tw_wielgus
31.07.12, 17:16
Bloger całymi miesiącami atakował rząd Tuska w sprawie uchybień w śledztwie jakich się rzekomo ten rząd dopuścił. FYM Snuł kolejne teorie a psychoprawica z otwartymi dziobami nosiła go na rękach.
W pewnym momencie doszedł do wielce uprawnionego wniosku, iż Antoni Macierewicz współpracuje z rosyjskimi służbami przy tuszowaniu mordu polskich elit. I znikł.
Czyżby dopadli go siepacze Macierewicza? Czy maczał w sprawie jego tajemniczego zniknięcia palce Tomasz Sakiewicz, człowiek który jako jedyny dorobił się na katastrofie smoleńskiej?