man_sapiens
12.12.12, 11:47
Kaczyński: To, że mnie nie internowali, było dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem
Przykrywka pękła? Czy też liczył na więcej pączków?
Ach jakie luksusy mieli ci internowani i ich rodziny. Albo taki Frasyniuk z Piniorem, którzy nie kryli się pod suknią mamy i zasługami taty, tylko działali w prawdziwym podziemiu. Pamiętacie?
Żyją jeszcze ludzie, którzy przeżyli wprowadzenie stanu wojennego na własnej skórze i trzeba być bezdennie głupim lub bezgranicznie bezczelnym, żeby mówić tak, jak Kaczyński.