Dodaj do ulubionych

pan samolocik Borusewicz

27.03.13, 05:29
...a miało nie być bizancjum. Miały być rejsowe loty.
Borusewicz 700 razy latał samolotem na trasie Gdańsk Wwa.
Obserwuj wątek
    • wiosnaludzikow Re: pan samolocik Borusewicz 27.03.13, 05:32
      wiosnaludzikow napisał:

      > ...a miało nie być bizancjum. Miały być rejsowe loty.
      > Borusewicz 700 razy latał samolotem na trasie Gdańsk Wwa.
      W tym nawet 3krotnie w ciągu jednego dnia
      www.se.pl/wydarzenia/kraj/bogdan-borusewicz-latal-samolotem-700-razy-a-my-zaplacilismy-za-to-381-tysiecy-zlotych_314319.html
        • taziuta TKB 27.03.13, 08:08
          gate.of.delirium napisał:

          > zayka napisała:
          >
          > > przecież on chce żyć
          > Tak ?? To po cholerę lata ?

          TKB, tj. teraz kuźwa Borusewicz!
          • veglie Re: TKB 27.03.13, 08:46
            taziuta napisał:

            > gate.of.delirium napisał:
            >
            > > zayka napisała:
            > >
            > > > przecież on chce żyć
            > > Tak ?? To po cholerę lata ?
            >
            > TKB, tj. teraz kuźwa Borusewicz!
            >

            Borusewicz ksywa bełkot.
            • taziuta Re: TKB 27.03.13, 12:11
              veglie napisał:

              > Borusewicz ksywa bełkot.

              Tyż prawda. Ciekawe, czy on takim przymułem był od zawsze (co by tłumaczyło jego 'zasługi'), czy też stetryczał na starość? ;)
              • veglie Re: TKB 27.03.13, 12:50
                taziuta napisał:

                > veglie napisał:
                >
                > > Borusewicz ksywa bełkot.
                >
                > Tyż prawda. Ciekawe, czy on takim przymułem był od zawsze (co by tłumaczyło jeg
                > o 'zasługi'), czy też stetryczał na starość? ;)

                Podobno na starość bełkot się "wyrobił".;)
                • taziuta Re: TKB 27.03.13, 13:43
                  veglie napisał:

                  > taziuta napisał:

                  > > Tyż prawda. Ciekawe, czy on takim przymułem był od zawsze (co by tłumaczyło
                  > > jego 'zasługi'), czy też stetryczał na starość? ;)
                  >
                  > Podobno na starość bełkot się "wyrobił".;)

                  Ups!
      • godz-0800 Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 08:54
        republika.republika napisała:

        >
        > faktycznie porażające - 60 tys rocznie na bilety dla Marszałka Senatu
        >
        >

        To o 60 tys rocznie za dużo.
        Pan Borusewicz zarabia tak dużo,że podatnicy nie muszą fundować mu lotów nad Polską.
        Nie "otake Polskie walczyliśmy - my"
        • republika.republika Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 09:19
          godz-0800 napisał:


          > To o 60 tys rocznie za dużo.
          > Pan Borusewicz zarabia tak dużo,że podatnicy nie muszą fundować mu lotów nad Po
          > lską.
          > Nie "otake Polskie walczyliśmy - my"
          >


          wszyscy parlamentarzyści podróżują za darmo, i to "od zawsze"
          Nie przypominam sobie żeby ktokolwiek usiłował to zmienić i nie sądzę żeby zmieniono to w przyszłości.
          Mnie takie wydatki nie przeszkadzają, to głupie czepianie się, widocznie SE nie ma o czym pisać. Żałosne jest to podawanie zbiorczych danych za 6 lat - żeby liczby robiły większe wrażenie, na ciemnym ludzie, który liczyć nie potrafi.
        • pit_444 Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 09:28
          WSZYSCY posłowie i senatorowie mają prawo do darmowych lotów w Polsce, związanych z wykonywaniem swojej funkcji. Zapewnia im to ustawa o wykonywaniu mandatu. Loty są darmowe dla posłów, ale płaci za nie kancelaria sejmu. Tak samo jak płaci kilometrówkę posłom, którzy dojeżdżają samochodem.
          Co zrobił źle Borusewicz? Latał REJSOWYM samolotem RAZ w tygodniu (tam i z powrotem do domu do Gdańska po tygodniu pracy) i RAZ w miesiącu jako marszałek do innego miasta.
          Rozumiem, że SE wypisuje pierdoły, ale po co je powielać?

      • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 09:18
        Wychodzi 542 zł za przelot.
        Biorąc pod uwagę liczbę przelotów, prawdopobnie latał na weekendy do Gdańska, biorąc pod uwagę średnią cenę - latał klasą ekonomiczną.
            • wiosnaludzikow Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 13:13
              ayran napisał:

              > A to dlaczego? Fizyk kwantowy uzyskał inny wynik dzielenia? Zdradzisz tę tajemn
              > icę?
              Nie trzeba być fizykiem kwantowym aby to policzyć. Skoro masz problem ?
              700 przelotów w ciągu 6 lat. Rok ma 52 tygodnie. 6 x 52 = 312 a jest 700. Nie nazbyt skomplikowane ? Dasz radę !
              • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 13:49
                Żeby zrozumieć top, co napisałem, nie trzeba być ani fizykiem kwantowym, ani nawet polonistą. A ty nie zrozumiałeś, co potwierdza, żeś taki sam fizyk kwantowy jak zasłużony opozycjonista (za którego się podawałeś), VIP (za którego również się podawałeś) czy też serdeczny druk Braci Sowa.
                Żeby uzyskać iloraz w postaci wysokości kosztów śrdniego przelotu, należy podzielić przez siebie dwie podane przez twój ulubiony Superexpess liczny: łączny wydatek (dzielna) przez liczbę przelotów (dzielnik). To co ty wypisujesz nie ma żadnego związku z moim wyliczeniem (w którym nawiasem mówiąc polimyłem się o 2, co dla całości jest nieistotne).
                • wiosnaludzikow Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 13:57
                  a czy to nie Ty napisałeś :) :
                  >Biorąc pod uwagę liczbę przelotów, prawdopobnie latał na weekendy do Gdańska,
                  Nie ma 3 weekendów w tygodniu a taka jest średnia po odliczeniu urlopów itp.
                  Masz problem ze zrozumieniem nawet własnych tekstów o prostej matematyce już nie wspominająć. Zabawny jesteś :)
                  • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:01
                    Twoje wywodu są bez znaczenia - twoja ulubiona gazeta podała kwotę wydatków w ciągu sześciu lat i liczbę przelotów. Wyliczenie średnich kosztów przelotu to iloraz z prostego dzielenia. Liczba weekendów jest dla tego wyliczenia bez znaczenia.
                    Żałosny jesteś.
                      • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:18
                        Wskaż mi, nieszcęsne biedactwo, w którym miejscu popełniłem istotny błąd matematyczny. Czy w twoim świecie wyliczenie średniej ceny przelotu to nie iloraz łącznych wydatków przez łączną liczbę przelotów?
                        • pis_da_deby Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:24
                          ayran napisał:

                          > Wskaż mi, nieszcęsne biedactwo, w którym miejscu popełniłem istotny błąd matema
                          > tyczny. Czy w twoim świecie wyliczenie średniej ceny przelotu to nie iloraz łąc
                          > znych wydatków przez łączną liczbę przelotów?

                          Mowicie o dwoch roznych sprawach.
                          Lot weekendowy czy nie kosztowoal srednio 535zl i tyle.
                          To stosunkowo niewiele tylko lotow bylo sporo
                          • wiosnaludzikow Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:31
                            na temat ceny nie wypowiadałem się. Tym bardziej, że wydaje mi się oczywiste, że kancelarie sejmu i senatu zakupując takie kosmiczne ilości biletów mają z 50 % upustu a więc wynik może być zafałszowany. Natomiast ilość lotów to ilość lotów.
                            Borusewicz został skutecznie trafiony i zwolennicy gotują się.
                            Czekam na porównanie ile razy latał służbowo do Krakowa, Poznania itp w stosunku do lotów Wwa Gdańsk.
                            Powinien być przez Rostowskiego obciążony podatkiem dochodowym bo za auto służbowe tenże żąda podtku od menadżerów a co dopiero za doloty samolotem do domu.
                          • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:34
                            Nie zaprzeczam, że lotów było sporo - najwyraźniej marszałek latał praktycznie co weekend na trasie Warszawa - Gdańsk przez sześć lat (o ile ustalenia "dziennikarzy" SE są prawdziwe, co nie jest pewne zważywszy, że Borusewicz jest marszałkiem od lat ośmiu).
                            Niejaka wiosna l. twierdzi natomiast, że popełniłem "błąd matematyczny", choć jako żywo nie odnosi się do tego co obliczyłem, tylko do jakichś swoich własnych wywodów bez związku z tym, co ja napisałem.
                            • pis_da_deby Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:39
                              ayran napisał:

                              > Niejaka wiosna l. twierdzi natomiast, że popełniłem "błąd matematyczny", choć j
                              > ako żywo nie odnosi się do tego co obliczyłem, tylko do jakichś swoich własnych
                              > wywodów bez związku z tym, co ja napisałem.

                              Jemu chodzilo o to, ze nie mogly to byc wylacznie loty weekendowe bo nie bylo az 713 weekendow podczas tych ponad szesciu lat
                              • wiosnaludzikow Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:44
                                pis_da_deby napisał:

                                > ayran napisał:
                                >
                                > > Niejaka wiosna l. twierdzi natomiast, że popełniłem "błąd matematyczny",
                                > choć j
                                > > ako żywo nie odnosi się do tego co obliczyłem, tylko do jakichś swoich wł
                                > asnych
                                > > wywodów bez związku z tym, co ja napisałem.
                                >
                                > Jemu chodzilo o to, ze nie mogly to byc wylacznie loty weekendowe bo nie bylo a
                                > z 713 weekendow podczas tych ponad szesciu lat
                                Dzięki za pomoc w wyjaśnieniu tej czarno na białym pisanej przeze mnie wersji obliczeń.
                            • wiosnaludzikow Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:42
                              ayran napisał:

                              > Nie zaprzeczam, że lotów było sporo - najwyraźniej marszałek latał praktycznie
                              > co weekend na trasie Warszawa - Gdańsk przez sześć lat (o ile ustalenia "dzienn
                              > ikarzy" SE są prawdziwe, co nie jest pewne zważywszy, że Borusewicz jest marsza
                              > łkiem od lat ośmiu).
                              > Niejaka wiosna l. twierdzi natomiast, że popełniłem "błąd matematyczny", choć j
                              > ako żywo nie odnosi się do tego co obliczyłem, tylko do jakichś swoich własnych
                              > wywodów bez związku z tym, co ja napisałem.
                              Czy to tak trudno Ci pojąć, że Ty liczyłeś wg ceny a ja wg ilości lotów. Nawet zacytowałem fragment Twojej wypowiedzi, z którym polemizuję !
                              • pis_da_deby Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:44
                                wiosnaludzikow napisał:

                                > ayran napisał:
                                >
                                > > Nie zaprzeczam, że lotów było sporo - najwyraźniej marszałek latał prakty
                                > cznie
                                > > co weekend na trasie Warszawa - Gdańsk przez sześć lat (o ile ustalenia "
                                > dzienn
                                > > ikarzy" SE są prawdziwe, co nie jest pewne zważywszy, że Borusewicz jest
                                > marsza
                                > > łkiem od lat ośmiu).
                                > > Niejaka wiosna l. twierdzi natomiast, że popełniłem "błąd matematyczny",
                                > choć j
                                > > ako żywo nie odnosi się do tego co obliczyłem, tylko do jakichś swoich wł
                                > asnych
                                > > wywodów bez związku z tym, co ja napisałem.
                                > Czy to tak trudno Ci pojąć, że Ty liczyłeś wg ceny a ja wg ilości lotów. Nawet
                                > zacytowałem fragment Twojej wypowiedzi, z którym polemizuję !

                                inna sprawa, ze trzeba na kazdy weekend liczyc dwa loty. Tam i spowrotem wiec tych poza weekendami nie bylo az tak wiel
                                • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:53
                                  pis_da_deby napisał:


                                  > inna sprawa, ze trzeba na kazdy weekend liczyc dwa loty. Tam i spowrotem wiec t
                                  > ych poza weekendami nie bylo az tak wiel

                                  To oczywiście zupełnie inna sprawa, podobnie jak to, że od czasu do czasu marszałem mógł lecieć na przykład w tygodniu z Warszawy do Krakowa, a potem, na przykład w piątek, z Krakowa do Gdańska i w ten sam weekend, w niedzielę, z Gdańska do Warszawy.
                                  Średnia cena przelotu jest taka, że gdyby te same podróże odbywał koleją, to koszty byłbyby jedynie nieznacznie mniejsze.
                                  Pozostaje oczywiście pytanie, czy marszałek Senatu powinien co tydzień latać do domu na koszt podatnika. w. ludzikow zapewne pozwoliłoby mu latać nie częściej niż raz na kwartał, a najlepiej, gdyby nie latał wcale.
                              • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:48
                                A wktórymż to miejscu, w którymż cytowałoś?

                                Re: w ciągu 6 lat
                                ayran 27.03.13, 09:18 Odpowiedz Wychodzi 542 zł za przelot.
                                Biorąc pod uwagę liczbę przelotów, prawdopobnie latał na weekendy do Gdańska, biorąc pod uwagę średnią cenę - latał klasą ekonomiczną.

                                Re: w ciągu 6 lat
                                wiosnaludzikow 27.03.13, 12:03 Odpowiedz Prostej matematyki Twoje rozumowanie nie wytrzymuje, jak zwykle.
                                  • ayran Re: w ciągu 6 lat 27.03.13, 14:57
                                    Miałaby taka "polemika" elementarny cens, gdybym w tym, co zacytowałoś, napisał, że latał wyłącznie na weekendy do Gdańska, ale ponieważ nic takiego nie napisałem, to pozostają twoje wczesniejsze wpisy, z który ewidentnie wynika, że z pozycji rzekomego fizyka kwantowego wyliczasz poprawność przeprowadzonego przeze mnie dzielenia.
    • ayran Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 09:47
      Myślę, gienryk, że to co teraz napisałeś, kwalifikuje się do uznania za oszczerstwo, ścigane z art. 212 Kodeksu karnego. Jest to występek ścigany z oskarżenia prywatnego.
      Proponuję ci mały test odwagi - podtrzymasz to co napisałeś, a wtedy ja powiadomię biuro Borusewicza o tym, co tu napisałeś. Wcześniej tego nie zrobię - nie musisz się obawiać, nie jestem ani pospolitym donosicielem, ani chowającym się za internetową anonimowością tchórzliwym oszczercą.
          • godz-0800 Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 12:16
            ayran napisał:

            > Jestem całkowicie wyluzowany, w przeciwieństwie do haena, który jakoś nie przyj
            > ął zaproszenia. A może ty?
            >

            Jak masz ochotę to kabluj, nie czekaj na zaproszenie.
            • taziuta Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 12:23
              godz-0800 napisał:

              > Jak masz ochotę to kabluj, nie czekaj na zaproszenie.

              Jak znam życie, to tacy jak on długo się nie obcyndalają i donoszą... :/
              • godz-0800 Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 12:26
                taziuta napisał:

                > godz-0800 napisał:
                >
                > > Jak masz ochotę to kabluj, nie czekaj na zaproszenie.
                >
                > Jak znam życie, to tacy jak on długo się nie obcyndalają i donoszą... :/
                >


                Przecież mu tego nie zabronimy.
                • godz-0800 Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 13:21
                  ayran napisał:

                  > Wszystko wskazuje na to, że nie nie znasz życia, choć z pewnością jesteś przeko
                  > nany, że jest na odwrót.


                  Pewnie,że nie znam. Przecież człowiek uczy się przez całe życie,z wyjątkiem lat szkolnych.
                    • godz-0800 Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 13:56
                      ayran napisał:

                      > Wprawdzie jesteś zatwardziałem wielonikowcem, ale właściciel nicka "taziuta" to
                      > raczej nie ty. A jemu odpowiadałem.

                      Dobrze,że nie jestem zatwardziałym kapusiem jak ty.
              • veglie Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 13:00
                taziuta napisał:

                > godz-0800 napisał:
                >
                > > Jak masz ochotę to kabluj, nie czekaj na zaproszenie.
                >
                > Jak znam życie, to tacy jak on długo się nie obcyndalają i donoszą... :/
                >
                Olać kapusia!:)
          • veglie Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 12:57
            ayran napisał:

            > Jestem całkowicie wyluzowany, w przeciwieństwie do haena, który jakoś nie przyj
            > ął zaproszenia. A może ty?
            >
            Co ja? Boguś to bełkot i nielot.
    • zoil44elwer Re: Tow. Borsuk 27.03.13, 14:01
      haen2010 napisał:

      > Od dawna odcina sobie kupony z banku informacji, jaki zgromadził podczas swojej
      > współpracy z esbecją. O swoich solidaruchach. Nikt mu nie podskoczy, ale to zw
      > yczajna świnia polska jest. Musimy chama karmić aż zdechnie.
      Ale ale,tow Borsuk był jedynym z wierchuszki(prezydent-premier-marszałek Sejmu-marszałek Senatu) który nie klękał i nie całował rąsi B-16 w czasie jego pobytu w RP3.
    • pis_da_deby Re: pan samolocik Borusewicz 27.03.13, 14:19
      wiosnaludzikow napisał:

      > ...a miało nie być bizancjum.

      713 lotow w ciagu ponad szesciu lat to duzo. Za duzo ale gdzie mu tam do Prezydenta wszech czaso, ktory w ciagu dwoch lat przelatal nie 381358 zl lecz 2,3 mln zl

      Loty marszalka koszlowaly srednio 535zl. kaczora ponad 16tys za lot.
      To jednak duza roznica

      wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,SE-Bogdan-Borusewicz-latal-samolotem-ponad-700-razy,wid,15448473,wiadomosc.html
      www.fakt.pl/Air-Prezydent-Kaczynski-wylatal-2-3-mln-zl-,artykuly,48303,1.html
      • wiosnaludzikow Re: pan samolocik Borusewicz 27.03.13, 14:47
        pis_da_deby napisał:

        > wiosnaludzikow napisał:
        >
        > > ...a miało nie być bizancjum.
        >
        > 713 lotow w ciagu ponad szesciu lat to duzo. Za duzo ale gdzie mu tam do Prezyd
        > enta wszech czaso, ktory w ciagu dwoch lat przelatal nie 381358 zl lecz 2,3 mln
        > zl
        >
        > Loty marszalka koszlowaly srednio 535zl. kaczora ponad 16tys za lot.
        > To jednak duza roznica
        >
        > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,SE-Bogdan-Borusewicz-latal-samolotem-ponad-700-razy,wid,15448473,wiadomosc.html
        > www.fakt.pl/Air-Prezydent-Kaczynski-wylatal-2-3-mln-zl-,artykuly,48303,1.html
        Co to za porównanie. Loty LK można porównać do ilości lotów Aleksandra, Lecha Wałesy czy Bronisława. To loty z misjami zagranicznymi , międzynarodowe no i nie rejsowe.
        Nie ma tu logiki w porównaniu kosztu lotów marszałka B. z kosztem lotów Air No 1 :)
        Aczkolwiek Kaczyńscy też nadużywali tego w lotach na wypoczynek.
        • pis_da_deby Re: pan samolocik Borusewicz 27.03.13, 14:56
          wiosnaludzikow napisał:

          > Co to za porównanie. Loty LK można porównać do ilości lotów Aleksandra, Lecha W
          > ałesy czy Bronisława. To loty z misjami zagranicznymi , międzynarodowe no i ni
          > e rejsowe.

          Tyle tylko, ze tu chodzi o loty do Juraty



          z.over.salon24.pl/242880,prawdziwa-historia-rzadow-pisu
        • pis_da_deby Re: pan samolocik Borusewicz 27.03.13, 15:04
          wiosnaludzikow napisał:

          To loty z misjami zagranicznymi , międzynarodowe ...

          Jeżeli weekend, to tylko w Juracie. I nie tylko weekend. W ciągu dwóch lat Lech Kaczyński (60 l.) latał do swej rezydencji nad Bałtykiem aż 141 razy
          Tak wynika z wykazu lotów rządowych maszyn, do którego dotarł Fakt. Bywał więc na Helu co 4 dni. Prezydenckie wycieczki kosztowały nas wszystkich aż 2,3 miliona zł.
      • nowy.nawyk Re: pan samolocik Borusewicz 27.03.13, 20:31
        polska_tuska_na_sprzedaz napisał(a):

        >
        >
        > ... Borusewicz to taka glizda...co to czołgając się wparła do obecnego rządu

        on też ma ten gen 8 dnia to działa jak tętniak który nigdy nie wiadomo kiedy pęknie

    • etta2 Re: pan samolocik Borusewicz 27.03.13, 20:12
      Głupia babo! Policz sobie, ile nas kosztowało i nadal kosztuje kacze sku...elstwo? Te odszkodowania dla rodzin "poległych", te bizantyjskie pogrzeby, te ochrony kaczej doopy za ponad 100 tys./mc, te wycieczki Martuni z coraz to innym fagasem.....
      A kaczka smoleńska ile razy latała między Wawą a Helem? Policzyłaś koszty? A dodałaś koszty gościny drugiej kaczki, mamuśki i inszej rodzinki?
      Że też macie czelność takie rzeczy podnosić do rangi problemu. Sami kradli, a innym wypominają: nie kradzież, a zwykłe korzystanie z przysługujących praw, bo marszałek senatu ma prawo do podróży między swoim miejscem pracy, a domem.
      • godz-0800 Re: pan samolocik Borusewicz 28.03.13, 16:33
        Że też macie czelność takie rzeczy podnosić do rangi problemu. Sami kradli, a innym wypominają: nie kradzież, a zwykłe korzystanie z przysługujących praw, bo marszałek senatu ma prawo do podróży między swoim miejscem pracy, a dome


        No....przecież o "take Polskie walczyśmy " trzeba było wyciąć komuchów, by na ich miejsce wprowadzić swoich.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka