Dodaj do ulubionych

Skojarzenie

10.08.13, 19:07
Z czym pamiętającym te czasy kojarzy się PRL ? Jednym z reglamentacją, innym z przemówieniami I Sekretarzy, jeszcze innym z zakładowymi wczasami i ziemniakami na zimę...
A mnie kojarzy się przede wszystkim ze smrodem. Fetorem. Zaduchem.
Śmierdziało wszystko. Papierosy "Sporty" (później "Popularne"), wódka "Vistula", sfermentowane piwo. Osobny temat to olej roślinny, sprzedawany w oślizłych, zatłuszczonyeh butelkach zatykanych papierowym korkiem który na zimno śmierdział umiarkowanie, natomiast rozgrzany na patelni walił już porażająco. Potwornie cuchnął poranny tramwaj (szczególnie w poniedziałek) kiedy to klasa robotnicza po dniu wolnym jechała do pracy zionąc wczorajszą wódą i wspomnianymi "Sportami" ( w lecie dochodził do tego fetor niemytych nóg i zapoconej reszty).
Jeszce inaczej "pachniały" dworce kolejowe. Nie było tam aż tak strasznie, ale wszędzie panował dziwny, trudny do określenia fetorek. Taki sobie zastarzały, stęchły brudek, będący mieszaniną zapachu zmęczonych i niedomytych pasażerów, starego kurzu i i dworcowych toalet (do których można było łatwo trafić "na węch").
Zresztą publiczne toalety to były w PRL-u niewyczerpane źródło smrodu w "najczystszym" wydaniu - myte raz na tydzień "szlauchem", za to z wydawanym z okienka przez pisuardessę papierem toaletowym w ilości tak mnie więcej 10 cmb "na twarz".
Śmierdziały meble (formaldehydem), wykładziny (jeśli były), zgniłymi ziemniakami i kapustą waliło w warzywniaku, capił proszek do prania i mydło.
A jeszcze ulice, na których było niewiele samochodów, ale źle wyregulowane gaźniki dawały zdrowo popalić, a na dodatek nieszczęsne dwusuwy z królową szos - "Syreną" na czele zadymiały zdrowo i radośnie.
A do tego wszystkiego brak przyzwoitego zwykłego mydła którego niedostateczne użycie wielu maskowało nieśmiertelną "Przemysławką" i wodą brzozową (często stosowaną"wewnętrznie").

Brak swobód obywatelskich, cenzura, brak podstawowych artykułów codziennego użytku to równiez były immanentne cechy tych słusznie minionych czasów. Ale ten "swoisty" ich zapach pozostawił niezatarte wrażenia.
Obserwuj wątek
    • alistair-p Re: Skojarzenie 10.08.13, 19:31
      Całe szczęście pominąłes litościwie sklepy rybne.Z całą resztą się zgadzam.
      • 1tobi Re: Skojarzenie 10.08.13, 19:47
        nigdy w prl nie widziałem ludzi grzebiących w śmietniku , a smród w tramwaju jeśli wydaje się komuś teraz mniejszy to znaczy że ma węch dziabnięty zębem czasu.:) nie jestem fanem prl ale staram się być sprawiedliwy. Mnie się kojarzy z nie zamykanym nigdy od wewnątrz domem.
        • x2468 Re: Skojarzenie 10.08.13, 20:00
          Nie widziałeś bo śmietniki były puste,był w nich jedynie popiół.Nikt niczego nie wyrzucał lekka ręka tak jak dzisiaj.Wszystko było skrzętnie chowane bo może się przyda.Nawet prostowane stare gwoździ bo nowych nie było.Dzisiaj na śmietnik trafia 9 milionów ton żywności rocznie.Za PRL była ona na kartki.
          • remik.bz Przyzwyczajenia z czasów PRL 11.08.13, 15:53
            x2468 napisał:

            > Nie widziałeś bo śmietniki były puste,był w nich jedynie popiół.Nikt niczego ni
            > e wyrzucał lekka ręka tak jak dzisiaj.Wszystko było skrzętnie chowane bo może s
            > ię przyda.Nawet prostowane stare gwoździ bo nowych nie było.

            Może zamiast kłócić się przypomnijmy sobie co nam "zostało w przyzwyczajeniach" jako spadek po PRL. Tak na wesoło, bez złosliwosci.
            Ja na przyklad do dzis w czasie jakiegos remontu odruchowo prosuję źle wbite gwoździe. Gdy jadę na wycieczkę poza miasto , albo gdzies z plecakiem w góry- zawsze zabieram nadmiar jedzenia, jakieś konserwy, sery - z czego moje dzieci robią "se śmichy". W samochodzie wożę dość solidny zestaw narzędzi, kluczy, taśmy izolacyjne , jakies kabelki (na wszelki wypadek), no i czasami kompresorek a w zimie prostownik (pamiętacie jakie "jaja" działy się z akumulatorami). Takie drobne peerelowskie wspominki i przyzwyczajenia.
            Może i Wy macie jakies takie "śmiesznostki" ?
      • marbor1 Re: Skojarzenie 10.08.13, 20:02
        I jeszcze wszechobecne w autobusach i tramwajach pchły. Po przyjściu do domu, trzeba było zdejmować odzienie i wytrzepać to świństwo.
        • remez2 Re: Skojarzenie 10.08.13, 21:26
          marbor1 napisała:

          > I jeszcze wszechobecne w autobusach i tramwajach pchły. Po przyjściu do domu,
          > trzeba było zdejmować odzienie i wytrzepać to świństwo.
          I pluskwy proszę pana, i pluskwy.
    • etta2 Re: Skojarzenie 10.08.13, 19:45
      Zgoda w 100%, mam takie same skojarzenia i nie dowierzam, gdy czytam, że niektórym debilom(?) tęskno do tych czasów. Nienormalni? Chorzy? Czy tęskniący do tego brudu i smrodu?
    • a74-7 Re: Skojarzenie 10.08.13, 20:03
      oj tam , w 80 tych tez capilo , biala kurtka wychodzila szara z tramwaju , w dziewiedziesiatych - niewielka roznica ...
      Po 2000 cznym wybudowano nowe sracze na stacjach benzynowych - smrod ten sam .
      Kultura narodu to blame for!
    • cookies9 Re: Skojarzenie 10.08.13, 21:16

      erte2 napisał:

      >Brak swobód obywatelskich, cenzura, brak podstawowych artykułów codziennego użytku to równiez były immanentne cechy tych słusznie minionych czasów. Ale ten "swoisty" ich zapach pozostawił niezatarte wrażenia.

      Niestety,to wszystko prawda...może ,niektórzy tęsknią i do ograniczonych praw i swobód obywatelskich i za stęchlizną z PRLu...
      • adherent1 Wspomnienia pomogą rozwiązać problemy? 10.08.13, 21:43
        >cookies9 napisała:
        > erte2 napisał:
        >Brak swobód obywatelskich

        Czy naprawdę trudno zrozumieć że dzisiaj są ważniejsze sprawy niż wspominki?
        Kiedyś żyło się gorzej ale łatwiej, dzisiaj żyje się lepiej ale trudniej.
        Swobody obywatelskie są większe ale warto myśleć co się pisze gdyż
        jutro przy zatrudnianiu wyciągną na przykład zestawienie wypowiedzi
        na FK i zawstydzą. Pozostanie rola wiecznych nieudaczników, ale to i tak
        lepsze niż rola jurgieltników opłacanych z kas partyjnych przez fundacje.
        Przykład - Kataryna.
    • tornson Nic tak nie śmierdzi jak propaganda anty-PRLowska, 10.08.13, 21:48
      i bezdenna głupota jej ofiar.
      • volupte Re: Nic tak nie śmierdzi jak propaganda anty-PRLo 10.08.13, 21:53
        Tia, było lepiej , istny raj:-)
        • tornson Re: Nic tak nie śmierdzi jak propaganda anty-PRLo 11.08.13, 00:11
          volupte napisał:

          > Tia, było lepiej , istny raj:-)
          Na tle kapitalistycznego gówna IVRP jak najbardziej!
      • alistair-p Re: Nic tak nie śmierdzi jak propaganda anty-PRLo 10.08.13, 22:07
        Zawsze możesz kupic sobie składany stołeczek i o 5.00 ustawić się kolejce pod mięsnym.Nie jest wykluczone że uda ci się zakupić wołciel z kością bez kartek nawet !!! Ryzykujesz że zabiorą cię do czubków,ale chyba tesknota za PRL jest u ciebie silniejsza.
        • tornson Re: Nic tak nie śmierdzi jak propaganda anty-PRLo 11.08.13, 00:12
          alistair-p napisał:

          > Zawsze możesz kupic sobie składany stołeczek i o 5.00 ustawić się kolejce pod m
          > ięsnym.Nie jest wykluczone że uda ci się zakupić wołciel z kością bez kartek na
          > wet !!! Ryzykujesz że zabiorą cię do czubków,ale chyba tesknota za PRL jest u c
          > iebie silniejsza.
          No i właśnie o tym piszę, propaganda anty-PRLowska wielu w tym kraju zrobiła z mózgu sieczkę.
    • bard333 pamiętam mój pierwszy wyjazd do Berlina Zachodnieg 10.08.13, 22:18
      w 88, byłem mlody łeb, baną z Poznania na wschodni, później przejsciem przez kamienice i SZOK... z tej komuszej szarzyzny, właśnie smrodu i zaduchu w ciągu kilku sekund zanalazłem sie w innej części wszechświata!

      Doslownie czułem sie jak w Alicji, że przelazłem przez jakies lustro znaczy... Kolorowo i co mnie właśnie uderzyło to zapach, tam po po prostu pachniało!

      qrwa! nawet kranów w kiblu nie potrafiłem obsługiwać, bo były takie jak dzis ma każdy, czyli jakies uchylne, nigdy tego nie zapomne...

      i pomysleć, że dzieci komuchów i oni sami podróżowali sobie swobodnie, a nas trzymali jak w klatce... pier...dolona czerwona swołocz!
    • hummer Sucha krakowska też Ci śmierdziała :) 11.08.13, 00:19
      To zjedz współczesną :)
      Smacznego.
      • fiu-bzdziu2010 Re: Sucha krakowska też Ci śmierdziała :) 11.08.13, 00:58
        a szary obywatel mógł dostać suchą krakowską??- chociażby do powąchania???
        • hummer Re: Sucha krakowska też Ci śmierdziała :) 11.08.13, 10:02
          fiu-bzdziu2010 napisała:

          > a szary obywatel mógł dostać suchą krakowską??- chociażby do powąchania???

          Mógł. Pochodzę z rodziny szaroobywatelskiej.
          • fiu-bzdziu2010 Re: Sucha krakowska też Ci śmierdziała :) 11.08.13, 12:20
            jak często rodzina szaroobywatelska miała szczęście kupić suchą krakowską????
    • remik.bz ludzie byli ludźmi 11.08.13, 08:38
      erte2 napisał:

      > Z czym pamiętającym te czasy kojarzy się PRL ? Jednym z reglamentacją, innym z
      > przemówieniami I Sekretarzy, jeszcze innym z zakładowymi wczasami i ziemniakami
      > na zimę...
      > A mnie kojarzy się przede wszystkim ze smrodem. Fetorem. Zaduchem.

      Pewnie ,ze śmierdziało. No i było "szaro", przeraźliwie szaro.
      Ja jeździłem wtedy do Wiednia "turystycznie", to był to inny iwiat. Ale już wtedy zastanowiło mnie , dlaczego gdy w Wiedniu w autobusie pełnym młodziezy szkolnej (tak-14-15 lat) ustąpiłem miejsca sztarszej Frau ( i nie pozwoliłem go zająć chłopaczkowi, który wyprzedził Frau w zajmowaniu tego miejsca) byłem obiektem złośliwych uwag dzieciaków.
      Dość szybko zorientowałem się ,ze w komunie ludzie byli dla siebie raczej dobrzy. W tym lepszym swiecie wśród ludzi trwa walka- oprestiż, pozycje , pieniądze.
      Nie masz pieniedzy - nie ma cię. Stara Frau? jej nie ma.
      Zaskoczyła mnie opinia kolegów Austriaków w tej autobusowej sprawie-"każdy płaci za bilet i ma prawo do miejsca siedzącego, Ty wstałeś- Twoja sprawa. Ale zarówno ta Frau jaki ten chłopak mieli jednakowe prawo do siedzenia. Zabraniając chłopakowi siadac postapiłes prostacko"
      Ja wtedy nie rozumiałem tej ideologii. Dzis rozumiem.
      Wtedy wszyscy bylismy jednakowo biedni i jednakowo dostawalismy w d.pę. Więć zycie towarzyskie kwitło. Imprezy , kluby, koncerty i najważniejsze - wspólne przebywanie, dyskusje , wymiana poglądów "twarzą w twarz". Ludzie byli dla siebie mili, dobrzy, pomagali sobie, byli wyczuleni na biede, ubóstwo, nieszczęścia drugiego.
      Dzis zycie jest walką. Ludzie zamykaja sie w swoim swiecie a drugiego człowieka traktuja jako potencjalnego przeciwnika w walce o "dobra' (kasę).
      Oczywiście nie zawsze i nie wszędzie- ale taki jest trend.
      PS no i za komuny jednak głodnych nie było.
      • cookies9 Re: ludzie byli ludźmi 11.08.13, 08:44
        remik.bz napisał:

        >ze w komunie ludzie byli dla siebie raczej dobrzy.

        najlepiej o tym swiadczyły ' radomskie scieśki zdrowia':-)
        • m.c.hrabia Re: ludzie byli ludźmi 11.08.13, 08:47
          >ze w komunie ludzie byli dla siebie raczej dobrzy.

          jakie piękne złudzenia, byli dokładnie tacy sami jak dziś , otoczenie było inne.
      • samantha.1 Re: ludzie byli ludźmi 11.08.13, 08:44
        "ludzie byli ludźmi",to mówi wszystko,w porównaniu
        do dzisiaj!
      • gat45 Re: ludzie byli ludźmi 11.08.13, 08:56
        Ustępowanie miejsca w autobusie czy tramwaju : znam kilka niewielkich miast w Polsce, gdzie to nadal funkcjonuje. To raczej różnica między wielkimi miastami a metropoliami. Tak samo jest zresztą na zachodzie Europy.

        Od lat mieszkam w jednej z zachodnich metropolii, mniej uprzejmych niż Wiedeń. I nigdy, przenigdy nie spotkałam się z argumentcją na temat ustąpionego starszej pani miejsca, jaką przedstawili Ci Twoi wiedeńscy znajomi. Ktoś Ci chyba głupiego figla spłatał, Remiku. Chciał zobaczyć, jak się zachowa obywatel "z tamtej strony" po przedstawieniu uzasadnienia tak przesadnie skupionego na pieniądzu : kto zapłacił, ten ma, kto pierwszy, ten lepszy. Dla mnie nie do wiary. Ludzie nie ustępują miejsca, ale jednak w środku wiedzą, że powinni.
      • ave.duce "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobrzy" 11.08.13, 09:44
        Powalające stwierdzenie. Gratulacje dla autora ;)
        • remik.bz Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 10:06
          ave.duce napisała:

          > Powalające stwierdzenie. Gratulacje dla autora ;)

          Dziekuję za POWALAJACY komentarz ;)
        • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 10:52
          W najczarniejszych snach nie wyśniłbym, że nadwiślański Jan Baptysta Grenouille popełni taki wątek. Ale życie jest pełne niespodzianek.
          Natomiast poniższe zdania:
          Imprezy , kluby, koncerty i najważniejsze - wspólne przebywanie, dyskusje , wymiana poglądów "twarzą w twarz". Ludzie byli dla siebie mili, dobrzy, pomagali sobie, byli wyczuleni na biede, ubóstwo, nieszczęścia drugiego.
          Dzis zycie jest walką. Ludzie zamykaja sie w swoim swiecie a drugiego człowieka traktuja jako potencjalnego przeciwnika w walce o "dobra' (kasę).

          wydają mi się bardzo prawdziwe. pozdr.
          • ave.duce Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:10
            Ludzie byli dla siebie mili, dobrzy, pomagali sobie, byli wyczuleni na biede, ubóstwo, nieszczęścia drugiego.

            Tak powstają kolejne mity.

            ps. też :)
            • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:14
              ave.duce napisała:

              > Ludzie byli dla siebie mili, dobrzy, pomagali sobie, byli wyczuleni na biede
              > , ubóstwo, nieszczęścia drugiego.

              >
              > Tak powstają kolejne mity.
              Jeżeli bez marginesu dla interpretacji, to należy dodać - znacznie bardziej niż obecnie.
              • ave.duce Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:30
                remez2 napisał:

                > Jeżeli bez marginesu dla interpretacji, to należy dodać - znacznie bardziej
                > niż obecnie
                .

                I można się także z tym "znacznie bardziej niż..." nie zgodzić.
                • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:37
                  ave.duce napisała:

                  > remez2 napisał:
                  >
                  > > Jeżeli bez marginesu dla interpretacji, to należy dodać - znacznie bar
                  > dziej
                  > > niż obecnie
                  .
                  >
                  > I można się także z tym "znacznie bardziej niż..." nie zgodzić.
                  Ależ oczywiście - to wolny kraj.
          • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:17
            remez2
            Wzrok, słuch, smak, dotyk i węch są to podstawowe zmysły w jakie natura wyposażyła człowieka. Nie uzurpuję sobie prawa do ponadprzeciętnego wyczulenia wyczulenia któregoś z nich, ale po prostu posiadam nos. Sprawny. I pamięć. Jeszcze niezłą.
            A gdybym był tym do którego mnie przyrównujesz to w PRL-u prawdpodobnie umarłbym zaraz po urodzeniu. Od smrodu.
            • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:36
              erte2 napisał:

              > remez2
              > Wzrok, słuch, smak, dotyk i węch są to podstawowe zmysły w jakie natura wyposaż
              > yła człowieka. Nie uzurpuję sobie prawa do ponadprzeciętnego wyczulenia wyczule
              > nia któregoś z nich, ale po prostu posiadam nos. Sprawny. I pamięć. Jeszcze niezłą.
              Po przeczytaniu wczoraj Twojego postu otwarcia odbyłem kilkanaście rozmów telefonicznych cytując Twój wpis. Nie będę cytował usłyszanych opinii ale nie były to panegiryki dla autora. A zapewniam Cię, że nie są to ludzie pozbawieni wymienionych przez Ciebie zmysłów czy pamięci.
              > A gdybym był tym do którego mnie przyrównujesz to w PRL-u prawdpodobnie umarłby
              > m zaraz po urodzeniu. Od smrodu.
              Opatrzność nad Tobą czuwała.
              • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 12:17
                remez2
                Może tam gdzie oni pracowali śmierdziało mniej... Chociaż watpię; byłem parę razy tam przesłuchiwany i smrodek był jak wszędzie - może po prostu było to ich naturalne środowisko.
                • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 12:31
                  erte2 napisał:

                  > remez2
                  > Może tam gdzie oni pracowali śmierdziało mniej... Chociaż watpię; byłem parę ra
                  > zy tam przesłuchiwany i smrodek był jak wszędzie - może po prostu było to ich n
                  > aturalne środowisko.
                  POPiSaleś się na miarę swoich możliwości.
                  EOT
                  • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 13:58
                    remez2
                    Możliwości mam dużo większe, ale nie będę ich wykorzystywał bo i tak nie zrozumiesz.
          • ploniekocica Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:21
            Grenuj Grenujem, ale mam pytanie do tutejszych zwolenników SLD - czemu ciągle powstają wątki i posty wychwalające pod niebiosa PRL? Czy jest to element walki wyborczej o emerytów, którzy tęsknotę za PRL "wyżywają" w PiS?
            Czy nie lepiej jednak byłoby postawić na młodych i nowoczesna lewicę, a PRL i jej szarzyzną, błędami, wypaczeniami i smrodem zostawić historii?
            Pytam, bo mnie to ciekawi oraz dlatego, że ciągle spotykam się z młodymi ludźmi, którzy szukają dla siebie miejsca na lewo od centrum, a znajdują tam tylko odwołania do PRL i zapewnienia, że było tam fajnie. A nie było i to nie tylko dlatego, że pod wieloma względami nie było, ale także dlatego, iż świat do przodu idzie i syrenka już nie imponuje młodym po prostu.
            • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:30
              Pytanie jest raczej nie do mnie.
              A co do zwolenników SLD - posługujesz się stereotypem. Kto nie z nami, ten przeciwko nam. Wyobraź sobie kogoś, kto wyznaje wartości prometejskie i jest mu absolutnie obojętne, która partia coś s....
              • ploniekocica Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:37
                Jakim stereotypem się posługuję? Mam Ci zalinkować wątki na temat cudowności PRL z ostatniego miesiąca? Chociażby o tym, że gdyby nie PRL to byśmy tu gromadnie czytać i pisać nie umieli.
                Mnie to dziwi, bo to nie są argumenty dla nikogo może poza niespecjalnie wykształconymi emerytami. A argumentów innych niż PRL i jego nadzwyczajność brak?
                • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:45
                  ploniekocica napisała:

                  > Jakim stereotypem się posługuję? Mam Ci zalinkować wątki na temat cudowności PR
                  > L z ostatniego miesiąca? Chociażby o tym, że gdyby nie PRL to byśmy tu gromadni
                  > e czytać i pisać nie umieli.
                  Powtórzę - nie jestem autorem tych wpisów ani rzecznikiem autorów.
                  > Mnie to dziwi, bo to nie są argumenty dla nikogo może poza niespecjalnie wykszt
                  > ałconymi emerytami. A argumentów innych niż PRL i jego nadzwyczajność brak?
                  Sądzę, że chodzi po prostu o odpór zalewającym nasze media bzdurom typu - w PRL w sklepach był tylko ocet.
                  • ploniekocica Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 12:24
                    Pytam Ciebie (nie tylko Ciebie zresztą), bo taki sposób prezentowania lewicowej partii w 2013 roku to IMO bardzo kiepski pijar jest, A naprawdę także "dzięki" Smoleńskowi i smoleńczykom całe mnóstwo młodzieży ciąży ku poglądom lewicowym, a trudno ich apologia peerelu przekonać. Bo można sobie wstawić do salonu czeską komódkę z lat 60 i włocławek, ale to tylko pozłotka jest w kuchni chce się mieć zmywarkę.
                    • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 12:35
                      Ja piszę, że to nie moja bajka a Ty swoje - pytam Ciebie. Wybacz ale to droga donikąd.
                      • ploniekocica Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 12:39
                        Nie jesteś zwolennikiem SLD?
                        Jest Ci obojętny sposób, w jaki SLD się promuje czy jest postrzegana?
                        To może powiedz to wprost, a nie stosuj swoich wybiegów erystycznych z siódmego piętra wyższości :)

                        Myślałam, że jesteś i że nie jest Ci obojętne skoro się myliłam to wybacz.
                        • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 12:51
                          ploniekocica napisała:

                          > Nie jesteś zwolennikiem SLD?
                          > Jest Ci obojętny sposób, w jaki SLD się promuje czy jest postrzegana?
                          Odpowiadam Ci wprost. Uważam SLD za jedyną (obecnie) partię, która może zmienić aktualny układ sił w parlamencie. Ale widzę jego słabe strony i to mnie martwi. Jeżeli zdobędzie władzę i dotrzyma podstawowych obietnic, będę jego zwolennikiem.
                          > To może powiedz to wprost, a nie stosuj swoich wybiegów erystycznych z siódmego
                          > piętra wyższości :)
                          To chyba nie jest wyraz kompleksu?
                          > Myślałam, że jesteś i że nie jest Ci obojętne skoro się myliłam to wybacz.
                          Errare human est.
                          • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 14:01
                            remez2 napisał:
                            Errare human est.

                            Errare humanum est mój ty erudyto...
                            • ploniekocica Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 14:05
                              et perseverare autem diabolicum :)
                            • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 14:06
                              erte2 napisał:

                              > remez2 napisał:
                              > Errare human est.
                              >
                              > Errare humanum est mój ty erudyto...
                              Mój oczywisty błąd. Ale żeby zaraz mój ...
                              • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 18:46
                                remez2
                                Masz rację, natychmiast odwołuję "mója".
                            • ave.duce Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 14:06
                              Akurat w przypadku Remeza to wynik li tylko pośpiechu (moje przekonanie graniczy z pewnością).
                              • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 14:17
                                ave.duce napisała:

                                > Akurat w przypadku Remeza to wynik li tylko pośpiechu (moje przekonanie granicz
                                > y z pewnością).
                                Dzięki ale nadwiślański JBG nie uwierzy. :-)
                              • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 18:54
                                Nie koleżanko, "zjeść" literkę czy ogonek przy niej zdarza się każdemu - to nie grzech ani wykroczenie. Ale cytując łacińskie sentencje trzeba to robić starannie, ze znajomością rzeczy i poszanowaniem oryginału. W przeciwnym wypadku nie jest to "errare humanum est" , a "errare tumanum est".

                                P.s. Tak się składa że języka Owidiusza uczyłem się przez cztery lata. Dawno bo dawno, ale nie jest to dla mnie język taki całkiem obcy.
                                • ave.duce Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 19:34
                                  Niech każde z nas pozostanie przy swoim zdaniu.

                                  ps. chcesz się LIcytować na znajomość łaciny? A niech będzie, że uczyłeś się i 10 lat, co mi tam.
                              • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 19:06
                                ave.duce
                                I jeszcze jedno - nie chcę się czepiać, ale dość anachroniczna partykuła "li" jest odpowiednikiem dzisiejszej "czy" (np. "znasz li ten kraj gdzie cytryna..."). A więc Twoje "li tylko pośpiechu" powinno być zakończone znakiem zapytania - wtedy miałoby cień sensu (aczkolwiek drugie zdanie, to w nawiasach zaprzecza takiemu rozumowaniu.
                                • gat45 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 19:12
                                  erte2 napisał:

                                  > ave.duce
                                  > I jeszcze jedno - nie chcę się czepiać, ale dość anachroniczna partykuła "li" j
                                  > est odpowiednikiem dzisiejszej "czy" (np. "znasz li ten kraj gdzie cytryna...")

                                  Skoro już się nic a nic nie czepiamy wzajemnie, to partykułę "li" należy pisać łącznie z wyrazem poprzedzającym
                                • ave.duce Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 19:36
                                  etre2
                                  Jesteś bardzo pewny swego.

                                  ... li tylko ...
                                  • ave.duce Ups! erte2... 11.08.13, 19:38
                                    Freudowska pomyłka? ;)
            • remik.bz Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:34
              ploniekocica napisała:

              >, a znajdują tam tylko od
              > wołania do PRL i zapewnienia, że było tam fajnie. A nie było i to nie tylko dla
              > tego, że pod wieloma względami nie było, ale także dlatego, iż świat do przodu
              > idzie i syrenka już nie imponuje młodym po prostu.

              Syrenka to pikus (zresztą wielu automaniakom imponuje i na cudeńka te rupiecie przerabiaja), gorzej ,ze nie imponuje im Jacek Kaczmarski.
              A w PRL-u bylo super , bo bylismy mlodzi, silni, "piekni duchem a nawet ciałem" , dziewczyny w akademikach jakies takie liryczne, subtelne, chętne i piekne , no piło sie trzy dni a kaca miało tylko jeden dzień ......a dzis ? Pije sie jeden dzień (ba , jedną godzine) a kaca ma trzy dni:)
              • remez2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 11:41
                ......a dzis ? Pije sie jeden dzień (ba , jedną godzine) a kaca ma trzy dni:)
                Dopisz jeszcze, że życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Chociaż niektórzy twierdzą, że po dwóch.
                • remik.bz ładnie to ujął A. Sikorowski 11.08.13, 12:23
                  remez2 napisał:

                  > ......a dzis ? Pije sie jeden dzień (ba , jedną godzine) a kaca ma trzy dni:
                  > )

                  > Dopisz jeszcze, że życie zaczyna się po pięćdziesiątce. Chociaż niektórzy twier
                  > dzą, że po dwóch.

                  Ja poprostu podzielam opinię Andrzeja Sikorowskiego:
                  " to jest zal za Bułatem O.
                  pierwszą wódką i pierwszą kobietą
                  kiedy z trudem do przodu sie szło
                  ale czasem wierzono poetom"

              • erte2 Re: "w komunie ludzie byli dla siebie RACZEJ dobr 11.08.13, 12:25
                remik.bz napisał:.
                ....a dzis ? Pije sie jeden dzień (ba , jedną godzine) a kaca ma trzy dni:)
                No tu akurat się nie zgodzę. Od dawna już nie miałem kaca, choć, przyznaję, za kołnierz nie wylewam. Może to jest kwestia lepszych alkoholi, a może wynik tego że od siedmiu lat nie "zagryzam" Extra Mocnym.
      • erte2 Re: ludzie byli ludźmi 11.08.13, 11:06
        remik.bz
        Remisiu ptaszyno, mówimy o zupełnie innych sprawach. W PRL-u był Kabaret Starszych Panów, Piwnica pod Baranami, kluby studenckie w których nie tylko się "imprezowało" (niezapomniany gdański "Żak" czy warszawska 'Stodoła"). Były nieskażone cywilizacją i prawie puste Mazury, dzikie plaże Sopotu, był rarytas - kupowany na rynku kurczak "chodzony", drogi jak cholera ale jaki smaczny ! No i ja byłem młody, silny i pod każdy wględem bardzo wydolny (w całym spektrum znaczenia tego słowa).
        Ale z tą peerelowską empatią międzyludzką to bym nie przesadzał. Przypomnij sobie sceny przed mięsnym czy walkę o miejsce w pociągach...
        A co do Wiednia - cóż... Jest to kraj który dał światu Adolfa Hitlera i Josepha Fritzla...Chów wsobny zawsze prowadzi do degeneracji
      • damakier1 Re: ludzie byli ludźmi 11.08.13, 17:41
        remik.bz napisał:

        Ludzie byli dla siebie mili, dobrzy, pomagali sobie, byli wyczuleni na biede, ubóstwo, nieszczęścia drugiego.

        Najwyraźniej nie byłeś wtedy kobietą w ciąży, usiłującą skorzystać z przysługującego jej prawa do zakupu bez kolejki kawałka ochłapa z mięsa, które akurat "rzucili" do sklepu.
        • ave.duce Re: ludzie byli ludźmi 12.08.13, 10:18
          Inwalidą też nie był - ale gdyby był łodzianinem... to ho, ho!
    • zapijaczony_ryj Myśłę, ze większość tu obecnych tego nie pamięta 11.08.13, 08:43
      Ale były tez i rzeczy przyjemne.
      Młodość
      Dziewczyny
      Prywatki
      Radość z zakupu lewej benzyny, czy chabaniny...
    • wiosnaludzikow Re: Skojarzenie 11.08.13, 09:36
      Przepraszam jak może przy śniadaniu ale w 60th latach zdarzały się takie urządzenia dla kulturalnych ludzi jak "spluwaczki".
      • 1tobi Re: Skojarzenie 11.08.13, 10:00
        wiosnaludzikow napisał:

        > Przepraszam jak może przy śniadaniu ale w 60th latach zdarzały się takie urządz
        > enia dla kulturalnych ludzi jak "spluwaczki".

        Szczególnie w usa popularne. Może ci się prl z murzynami jeszcze kojarzy ?
      • a74-7 Re: Skojarzenie 11.08.13, 10:21
        a te spluwaczki nie mialy nic wspolnego z gruzlica przez przypadek ?
      • x2468 Re: Skojarzenie 11.08.13, 11:13
        I napis nad nimi:"spluwać tylko do spluwaczki" w sklepach:"Pracujemy metodą Korowkina"nigdy nie dowiedziałem się kto to był ten Korowkin.
        Pamiętam jeszcze plażę podzielona płotem na cześć dla UBekow i oficerów wojska oraz tabliczki z napisem"strefa nadgraniczna,przebywanie po zmroku surowo zabronione.
        • remez2 Re: Skojarzenie 11.08.13, 11:25
          x2468 napisał:

          > I napis nad nimi:"spluwać tylko do spluwaczki" w sklepach:"Pracujemy metodą Kor
          > owkina"nigdy nie dowiedziałem się kto to był ten Korowkin.
          tiny.pl/hbb9m
          • x2468 Re: Skojarzenie 11.08.13, 12:37
            Pocieszające jest to ze ku wielkiej uciesze pissiurków dziennikarza Miecugowa wreszcie po 26 latach dosięgła surowa ręka sprawiedliwości ludowej.

            "Skarga z 1987 roku:Na zwróconą uwagę,że sprzedaż nie rozpoczęła się punktualnie,ale kilka minut później,zostałem tonem agresywnym pouczony,że to nie mój interes.Nie godzę się na traktowanie mnie w tej jatce(bo nasze sklepy wyłącznie na takie określenie zasługują jak bydlaka.Mimo wielu wysiłków naszego handlu jeszcze czuję się człowiekiem

            Grzegorz Miecugow
            ,dziennikarz pr.III
            Polskiego Radia. "
            • remez2 Re: Skojarzenie 11.08.13, 12:52
              Dobre. :-))
    • bogucjusz Apologeci PRL, śpicie, czy co? 11.08.13, 11:49
      Gdzież wasz najpopularniejszy argument - "za PRL-u nikt nie grzebał w śmietnikach" :-))))

      ---
      "Ląduj, dziadu!"
      • gat45 Re: Apologeci PRL, śpicie, czy co? 11.08.13, 12:13
        bogucjusz napisał:

        > Gdzież wasz najpopularniejszy argument - "za PRL-u nikt nie grzebał w śmietnika
        > ch" :-))))
        >

        Nie lubię, jak ktoś się wpisuje - odnosząc się do zawartości wątku - nie przeczytawszy go. To partanina. Nie lubię partaniny.

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,146314548,146315063,Re_Skojarzenie.html

        • remez2 Re: Apologeci PRL, śpicie, czy co? 11.08.13, 12:17
          Słowo partanina chyba pochodzi od partacza? Albo odwrotnie.
          • gat45 Re: Apologeci PRL, śpicie, czy co? 11.08.13, 12:21
            Niewątpliwie oba pochodzą z tego samego rdzenia.
            Wolę stosowaną na wschodzie "partaninę" od centralnopolskiego "partactwa". Jako słowo. Dezygnatu nie lubię w obu przypadkach.
            • ploniekocica Re: Apologeci PRL, śpicie, czy co? 11.08.13, 12:28
              Wydaje mi się, że w potocznym rozumieniu partanina jest często fizycznym wytworem partactwa,
            • bogucjusz DeSygnatu, mądralo. n/t 11.08.13, 16:38
              • gat45 Re: DeSygnatu, mądralo. n/t 11.08.13, 18:19
                Racja. Przepraszam. Powinnam starannie sprawdzać pisownię słów, którymi zwykle posługuję się po nie-polsku. Wykonałam partaninę :(
    • gat45 ... a wracając do zapachów 11.08.13, 12:27
      Coś w tym jest.
      A.D.1997, konsulat generalny RP w Paryżu, toaleta damska. Weszłam - i nagle rzuciły się na mnie wspomnienia z dzieciństwa. Czyściutko tam było wprawdzie, ale do utrzymania czystości stosowano tam jeszcze ten taki strasznie charakterystyczny zapachowo środek z PRL-u rodem. Nie wiem, co to było, w domach tego nie używano. Ale kto był kiedykolwiek w przychodni w PRL wie, o czym mówię.
      • zapijaczony_ryj Lizol 11.08.13, 12:35
        gat45 napisała:

        > Coś w tym jest.
        > A.D.1997, konsulat generalny RP w Paryżu, toaleta damska. Weszłam - i nagle rzu
        > ciły się na mnie wspomnienia z dzieciństwa. Czyściutko tam było wprawdzie, ale
        > do utrzymania czystości stosowano tam jeszcze ten taki strasznie charakterystyc
        > zny zapachowo środek z PRL-u rodem. Nie wiem, co to było, w domach tego nie uży
        > wano. Ale kto był kiedykolwiek w przychodni w PRL wie, o czym mówię.
        • gat45 Re: Lizol 11.08.13, 12:37
          Nie. Lizol znam, nadal jest stosowany w wielu laboratoriach. To była jakaś specjalna mieszanka firmowa na bazie lizolu może, ale z czymś jeszcze, co zmieniało zapach.
          • ave.duce Re: Lizol 11.08.13, 14:02
            Trzeba było sobie nałapać zapaszku we flakonik - miałabyś relikwię.
          • felinecaline Re: Lizol 11.08.13, 19:01
            Chloramina.
      • erte2 Re: ... a wracając do zapachów 11.08.13, 14:04
        gat45
        Ów cudowny środek czyszcąco-dezynfekująco-porażający zwał się lizol.
        • ave.duce Wyręczę Gat > 11.08.13, 14:08
          forum.gazeta.pl/forum/w,28,146314548,146322594,Re_Lizol.html
          Najpierw czytaj, potem ... :)
        • gat45 Re: ... a wracając do zapachów 11.08.13, 14:09
          erte2 napisał:


          > Ów cudowny środek czyszcąco-dezynfekująco-porażający zwał się lizol.

          Nieeeeeeeeeeeeee. Już o tym wyżej pisałam. Lizol to był zapach szpitalny. Toaletowopubliczny był inny.
    • mietowe_loczki Re: Skojarzenie 11.08.13, 16:24
      Stan wojenny, konflikt w Irlandii Północnej (jako temat podejrzewam zastępczy codziennie pojawiający się w Dzienniku Telewizyjnym), filmy wojenne nadawane o 20.00, filmy radzieckie, które lubiłam oglądać, a których tytułów za Chiny Ludowe nie pamiętam, tragicznie brudne toalety w szkołach, przez które jako dzieciak miałam traumę, zatłoczone śmierdzące pociągi (prawie nic się nie zmieniło), zapach pomarańczy jedzonych tylko na Boże Narodzenie (do tej pory zapach pomarańczy kojarzy mi się z Gwiazdką), paczki z zakładu pracy (z roku na rok była w nich coraz większa bida, co pewnie odzwierciedlało stan polskiej gospodarki), proces morderców Popiełuszki, gazetki ścienne w szkołach - we wcześniejszych latach chwalące przyjaźń polsko-radziecką, później już tylko odliczające rocznice utworzenia PRL, pochody na 1 Maja, częste braki prądu, zabawy w wojnę (nikt nie chciał być Szkopem), "Czterej pancerni i pies", kartki na jedzenie... Standard dziecka dorastającego za komuny.
      • erte2 Re: Skojarzenie 11.08.13, 19:27
        mietowe_loczki napisała:
        ...zatłoczone śmierdzące pociągi (prawie nic się nie zmieniło)
        No tu się nie zgodzę. nie żebym był wielbicielem dzisiejszych Polskich Kolei Żelaznych, ale mimo wszystko są to dwa różne światy.
        Bodajże dwa czy trzy lata temu w okolicach Bożego Narodzenia coś się komuś popieprzyło z rozkładem jazdy, na dodatek było jeszcze trochę mrozu i na kolei zapanował dość totalny burdel - pociągi odchodziły nie tam gdzie trzeba i o innych godzinach, a pasażerowie gnietli się jak śledzie w beczce i włazili przez okna.
        I tymi paroma dniami owej apokalipsy wszyskie przekaziory żywiły się przez dobry miesiąc, a przeciez w PRL-u była to codzienność !
        • remik.bz Re: Skojarzenie 11.08.13, 21:34
          erte2 napisał:

          > mietowe_loczki napisała:
          > ...zatłoczone śmierdzące pociągi (prawie nic się nie zmieniło)
          > No tu się nie zgodzę. nie żebym był wielbicielem dzisiejszych Polskich Kolei Że
          > laznych, ale mimo wszystko są to dwa różne światy.

          No to szkoda ,ze nie byłeś dziś na Dworcu Głównym w Krakowie . Pociąg 18:53 do Warszawy. Dzikie tłumy na peronie. Ludzie zajmuja kible i "miejsca dla rowerów" (w PRL nie bylo). Kierownik pociągu usiłujący jakos upchać wszystkich. Korytarze pełne .Ludzie siedzą na swych bagażach. Ja odprowadzałem córke . Jakos tak mi sie błogo zrobilo na duszy , gdzy znów PRL zobaczyłem:)
        • mietowe_loczki Re: Skojarzenie 12.08.13, 10:20
          Nie zgodzę się. Zbyt często jeżdżę pociągami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka