hummer 03.09.13, 01:28 Czy ktoś wie, o ile zwiększyły się wpływy do budżetu po wprowadzeniu tego podatku w stosunku do 22% PTU? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
qqazz Nie wiem 03.09.13, 01:39 Ale jak wzrosły/ną to rząd sie pochwali, a jak spadną/ły to na pewno napiszą o tym w NCz. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sowietolog1 czytałem, że spadły... 03.09.13, 02:03 Gdzieś czytałem, że akurat spadły, "zaskakując" tym Rostowskiego, hehe, i wedle przewidywań, w kolejnym roku także będą niższe. Odpowiedz Link Zgłoś
pit_444 Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 03:40 Zamiast "gdzieś tam" czytać, wystarczy wejść na stronę ministerstwa finansów. Dane wykonania budżetu są jawne i publikowane co roku. VAT 22% 2009 = 99 mld VAT 22% 2010 = 107 mld VAT 23% 2011 = 120 mld VAT 23% 2012 = 120 mld Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 07:25 pit_444 napisał: > Zamiast "gdzieś tam" czytać, wystarczy wejść na stronę ministerstwa finansów. D > ane wykonania budżetu są jawne i publikowane co roku. > VAT 22% 2009 = 99 mld > VAT 22% 2010 = 107 mld > VAT 23% 2011 = 120 mld > VAT 23% 2012 = 120 mld Czyli stanęło. Pomiędzy 2010 a 2009 wzrost o 8 mld zł Potem chwilowy wzrost o 13 mld zł i zatrzymanie. 2011 i 2012 po 120 mld. A jak będzie w 2013 to się wkrótce dowiemy. I to pomimo wyższego PTU. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 07:43 pedagog,konduktor teraz finansista,jesteś geniuszem ale ci zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 08:27 > Czyli stanęło. Pomiędzy 2010 a 2009 wzrost o 8 mld zł > Potem chwilowy wzrost o 13 mld zł i zatrzymanie. Pomiędzy 2009 a 2010 też był chwilowy wzrost, w końcu to tylko rok, nie? A tak serio, podobno mamy kryzys, ludzie mniej kupują, to i wpływy podatkowe nie rosną. Odpowiedz Link Zgłoś
m.c.hrabia Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 08:36 A tak serio, podobno mamy kryzys, ludzie mniej kupują, to i wpływy podatkowe nie rosną. nie wpisujesz się w tezę wątku , nie chodzi o mechanizmy finansowe, ale o prymitywną prosto z gupola propagandę, jaki to Rostowski jest be. Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 08:40 sverir napisał: > > Czyli stanęło. Pomiędzy 2010 a 2009 wzrost o 8 mld zł > > Potem chwilowy wzrost o 13 mld zł i zatrzymanie. > > Pomiędzy 2009 a 2010 też był chwilowy wzrost, w końcu to tylko rok, nie? A tak > serio, podobno mamy kryzys, ludzie mniej kupują, to i wpływy podatkowe nie rosną. spadek popytu ----> zmniejszenie kosztów/redukcja zatrudnienia/płac ----> spadek popytu ----> zmniejszenie kosztów/redukcja zatrudnienia/płac ----> spadek popytu. Da capo al fine. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 08:46 sverir napisał: > > Czyli stanęło. Pomiędzy 2010 a 2009 wzrost o 8 mld zł > > Potem chwilowy wzrost o 13 mld zł i zatrzymanie. > > Pomiędzy 2009 a 2010 też był chwilowy wzrost, w końcu to tylko rok, nie? A tak > serio, podobno mamy kryzys, ludzie mniej kupują, to i wpływy podatkowe nie rosn > ą. Ciekawą zależność uzyskamy dzieląc wpływy przez stawkę PTU W latach 2009-2011 mamy zależność liniową (współczynnik nachylenia 0.36). A potem nagle pochodna staje się zero. Ciekawe jak będzie w tym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 09:14 Nie staje się zero, bo wpływy spadły o jakieś 800 mln złotych. Ale co w tym ciekawego, skoro - podobno - mamy kryzys? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 10:40 Wpływy z VAT to suma wpływów od obrotu produktami o stawkach 5%, 8% i 23%. (5% to między innymi pieczywo - wcześniej 7%). Część wpływów z VAT pochodzi także z innych stawek (transakcje wewnątrzwspólnotowe). Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 21:38 ayran napisał: > Wpływy z VAT to suma wpływów od obrotu produktami o stawkach 5%, 8% i 23%. > (5% to między innymi pieczywo - wcześniej 7%). Część wpływów z VAT pochodzi tak > że z innych stawek (transakcje wewnątrzwspólnotowe). Wpływy z PTU oddają konsumpcję społeczeństwa. Mogą być zawirowania przy zmianie stawek, ale po roku obrazują to co konsumuje społeczeństwo. Albo i nie konsumuje. :) W 2012 nastąpiło zatrzymanie konsumpcji społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 23:01 Nie jedz chleba, jedz ciastka. Napędzisz konsumpcję :p Odpowiedz Link Zgłoś
remez2 Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 23:06 chateau napisał: > Nie jedz chleba, jedz ciastka. Napędzisz konsumpcję :p Chodziło o to, że jeśli zabrakło chleba, piekarz miał obowiązek sprzedać ciastka w cenie chleba. Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Re: czytałem, że spadły... 03.09.13, 23:10 Mnie akurat chodziło o co innego. Ayran próbował przybliżyć temat, że wnioskowanie na temat spadku/wzrostu konsumpcji na podstawie wpływów z VAT jest mało miarodajne. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 11:23 chateau napisał: > Mnie akurat chodziło o co innego. Ayran próbował przybliżyć temat, że wnioskowa > nie na temat spadku/wzrostu konsumpcji na podstawie wpływów z VAT jest mało mia > rodajne. A jaki inny podatek odpowiada towarom zakupionym? Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 14:23 > A jaki inny podatek odpowiada towarom zakupionym? Akcyza. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 15:10 sverir napisał: > > A jaki inny podatek odpowiada towarom zakupionym? > > Akcyza. PTU obejmuje też akcyzę. Akcyza do tylko dodatkowy podatek do PTU. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 17:54 > PTU obejmuje też akcyzę. Akcyza do tylko dodatkowy podatek do PTU. To są dwa różne podatki, w budżecie są liczone osobno, są inni podatnicy, inny przedmiot opodatkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 17:57 sverir napisał: > > PTU obejmuje też akcyzę. Akcyza do tylko dodatkowy podatek do PTU. > > To są dwa różne podatki, w budżecie są liczone osobno, są inni podatnicy, inny > przedmiot opodatkowania. Chodziło mi o to, że nabywając produkt akcyzowy płacisz PTU. Płacisz PTU od produktu + akcyza. Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 22:36 Żaden. W składanych deklaracjach VAT-7 wykazuje się także sprzedaż bez podatku, więc nie ma potrzeby posługiwać się danymi pośrednimi, skoro są dostępne bezpośrednie czyli sprzedaż netto. Chcesz mieć porządne porównanie to zrób tak. Weź sprzedaż detaliczną za rok 2011 i 2012 (s), następnie weź wpływy z VAT (v) za te same lata. Jak już będziesz miał te liczby to wyliczysz sobie w prosty sposób średnią stawki VAT za dany rok. Tzn. średnia stawka = s / (s - v) - 1. Pomnóż przez 100 to dostaniesz w procentach. Wyliczysz sobie także, czy sprzedaż netto wzrosła czy spadła. Tu: netto = s - v Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 22:57 chateau napisał: > Żaden. W składanych deklaracjach VAT-7 wykazuje się także sprzedaż bez podatku, > więc nie ma potrzeby posługiwać się danymi pośrednimi, skoro są dostępne bezpo > średnie czyli sprzedaż netto. > > Chcesz mieć porządne porównanie to zrób tak. Weź sprzedaż detaliczną za rok 201 > 1 i 2012 (s), następnie weź wpływy z VAT (v) za te same lata. > Jak już będziesz miał te liczby to wyliczysz sobie w prosty sposób średnią staw > ki VAT za dany rok. Tzn. średnia stawka = s / (s - v) - 1. Pomnóż przez 100 to > dostaniesz w procentach. > Wyliczysz sobie także, czy sprzedaż netto wzrosła czy spadła. Tu: netto = s - v PTU to nie tylko sprzedaż detaliczna. Ale skoro już policzyłeś to dawaj. Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 23:17 To poproszę dane, które z pewnością masz, bo przecież nie stawiałbyś tezy nie dysponując nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: czytałem, że spadły... 04.09.13, 23:30 chateau napisał: > To poproszę dane, które z pewnością masz, bo przecież nie stawiałbyś tezy nie d > ysponując nimi. TVN mam nie wierzyć :) Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: czytałem, że spadły... 05.09.13, 00:30 remez2 napisał: > chateau napisał: > > > Nie jedz chleba, jedz ciastka. Napędzisz konsumpcję :p > Chodziło o to, że jeśli zabrakło chleba, piekarz miał obowiązek sprzedać > ciastka w cenie chleba. Gdy brakuje chleba to rządzący robią igrzyska,czyli PiaRowe IGRCE. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Wieksze wpływy do budżetu 03.09.13, 22:02 to mniej pieniedzy w maszych kieszeniach. Radziłbym o tym pamietać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Wieksze wpływy do budżetu 03.09.13, 22:08 qqazz napisał: > to mniej pieniedzy w maszych kieszeniach. > Radziłbym o tym pamietać. Bzdura. Pieniędzmi się nie najesz. Ale jak lubisz to smacznego. PTU oddaje konsumpcję społeczeństwa. Gdy jest za wysokie konsumpcja ekskluzywna zamiera. Ale jeść musisz. Jeśli kupiłeś polskie kartofle, to jako społeczeństwo nie zbiednieliśmy. Ale jak izraelskie to tak. Bo te pieniądze już do nas nie wrócą. PTU uważam za najsprawiedliwszy podatek. O ile nie jest przesadzony. Grabieżą jest podatek dochodowy. Kara za pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Wieksze wpływy do budżetu 03.09.13, 23:11 Najsprawiedliwsze to jest pogłówne, choć PTU też nie jest taki zły. Pieniędzmi sie nie najem ale za nie kupie jedzenie. Z tego ze rzad ma ich wiecej mnie w brzuchu na pewno nie przybędzie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Wieksze wpływy do budżetu 04.09.13, 10:37 qqazz napisał: > Najsprawiedliwsze to jest pogłówne, choć PTU też nie jest taki zły. Na czym polega sprawiedliwość pogłownego? Dla kulczyka to ułamek promila, dla Kowalskiego to już znaczące procentu przychodu. > Pieniędzmi sie nie najem ale za nie kupie jedzenie. Z tego ze rzad ma ich wiece > j mnie w brzuchu na pewno nie przybędzie. Jestem za zwolnieniem żywności z PTU. Państwo nie powinno się bogacić, na tym, że ludzie muszą jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Wieksze wpływy do budżetu 04.09.13, 11:36 To niech Kowalski zarabia wiecej jak chce mieć tyle co Kulczyk, przy pogłównym państwo sie nie interesuje dochodami kazdy płaci po równo, zreszta gdyby je wprowadzic i zakładac dochód państwa na poziomie dochodu z PTU to dla podatników płacących po pełnej stawce obciazenia podatkowe by spadły a niejeden bogacz zacząłby w końcu płacic w Polsce podatki. Kulczyki i inne i tak nie płaca podatków dochodowych a jak juz to na poziomie kilku procent bo potrafia kombinowac i stac ich na to, pogłówne wyklucza kombinacje. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Wieksze wpływy do budżetu 04.09.13, 11:48 Mogę wystartować z mądrym Korwinem z tego samego pułapu. Zobaczymy, kto sobie lepiej radzi z kapitałem. W brydżu nie ma uprzywilejowanych. Każdy jest równy. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Wieksze wpływy do budżetu 04.09.13, 23:39 hummer napisał: > W brydżu nie ma uprzywilejowanych. Każdy jest równy. Niby tak, ale Korwin to zawodnik z klasa arcymistrzowską, były reprezentant kraju i były trener kadry. To, ze kazdy ma 13 kart na rece to nie wszystko zapomniałes o róznicy poziomów, doswiadczeń i mozliwosci. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Wieksze wpływy do budżetu 04.09.13, 23:45 qqazz napisał: > hummer napisał: > > W brydżu nie ma uprzywilejowanych. Każdy jest równy. > > Niby tak, ale Korwin to zawodnik z klasa arcymistrzowską, były reprezentant kra > ju i były trener kadry. To, ze kazdy ma 13 kart na rece to nie wszystko zapomni > ałes o róznicy poziomów, doswiadczeń i mozliwosci. "były" JKM traktuje życie jak brydża. W życiu nie każdy ma 13 kart. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Jak mawiał Wielki Szu 04.09.13, 23:50 "Szczęcie (a więc i sukces) trzeba umieć sobie zorganizować". Jeden potrafi nawet z 1 karta, innemu sie nie uda nawet z pełna talią, nie kazdy może zostać milionerem a ulice tez ktoś musi zamiatać, takie jest życie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Jak mawiał Wielki Szu 04.09.13, 23:53 qqazz napisał: > "Szczęcie (a więc i sukces) trzeba umieć sobie zorganizować". > Jeden potrafi nawet z 1 karta, innemu sie nie uda nawet z pełna talią, nie kazd > y może zostać milionerem a ulice tez ktoś musi zamiatać, takie jest życie. Cóż czasy świetności ma JKM za sobą - lata 80te. I początek 90tych. Nie zabłysnął potem. Nawet mając 13 kart. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Gdybys miał taka liczną rodzine 04.09.13, 23:57 to też w końcu nie miałbyś czasu na fanaberie. Ale było nie było potrafił ja utrzymać z grania w karty i jeszcze zgromadzić majątek. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Gdybys miał taka liczną rodzine 04.09.13, 23:58 qqazz napisał: > to też w końcu nie miałbyś czasu na fanaberie. > Ale było nie było potrafił ja utrzymać z grania w karty i jeszcze zgromadzić ma > jątek. Jak liczną? Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Gdybys miał taka liczną rodzine 05.09.13, 00:03 6 albo 7 dzieci i wnuki pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Gdybys miał taka liczną rodzine 05.09.13, 00:08 qqazz napisał: > 6 albo 7 dzieci i wnuki Nas jest tylko piątka. Wymiękłem. Ale przyszło nam żyć poza PRL. :) Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Gdybys miał taka liczną rodzine 05.09.13, 00:21 Za PRLu to nagroda za wygranie zagranicznego turnieju brydżowego potrafiła starczyć na kupno nieruchomości, światowej klasy fusbalerzy mogli tylko pomarzyć o takich pieniądzach (no chyba że jak w 1974 przyszli do nich Argentyńczycy z kopertą przebijając astronomiczna jak na owe czasy koperte włoską). Wiec brydzysta nie miał chyba tak źle. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hummer Re: Gdybys miał taka liczną rodzine 05.09.13, 00:26 qqazz napisał: > Za PRLu to nagroda za wygranie zagranicznego turnieju brydżowego potrafiła star > czyć na kupno nieruchomości, światowej klasy fusbalerzy mogli tylko pomarzyć o > takich pieniądzach (no chyba że jak w 1974 przyszli do nich Argentyńczycy z kop > ertą przebijając astronomiczna jak na owe czasy koperte włoską). Wiec brydzysta > nie miał chyba tak źle. Hough! Nie można porównywać PRL do III RP, bo w PRL można było wziąć udział w jednych zawodach i mieć poukładane 10 dzieci i 50 wnucząt. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Wieksze wpływy do budżetu 04.09.13, 17:55 > Na czym polega sprawiedliwość pogłownego? Dla kulczyka to ułamek promila, dla Kowalskiego > to już znaczące procentu przychodu. Na tym, że są tak samo traktowani przez państwo. Wiem, że nie jest to sprawiedliwość społeczna, ale... Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Wieksze wpływy do budżetu 05.09.13, 00:48 qqazz napisał: > to mniej pieniedzy w maszych kieszeniach. > Radziłbym o tym pamietać. > > > pozdrawiam Większe podatki to większe wpływy do naszej(?),wspólnej kieszeni(budżetu) Biega o to by "wybierać"polityków którzy te podatki(PKB) uczciwie dystrybuują.Np jak w Skandynawii. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Wieksze wpływy do budżetu 05.09.13, 00:51 Wole sam dystrybuować moje pieniadze, poradze sobie, polityk nie jest mi do tego potrzebny. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś