anwad
02.10.13, 21:06
Tak. Tak właśnie wielu z Was postrzegam - jako ludzi pierwotnych. Nieodpowiedzialnych, winy za swoje kłopoty życiowe szukających w jakichś niedookreślonych warunkach zewnętrznych, bez żadnego związku z własnymi wyborami... Trafnie na temat wykorzystywania przez polityków ludzi o mentalności takiej jak Wasza wypowiedział się kiedyś prof. Andrzej Zybertowicz:
"Donald Tusk traktuje Polaków jak ludzi pierwotnych. Gdy antropologowie na pocz. XX w. jeździli do plemion pierwotnych, stwierdzili, że niektóre z tych plemion nie wiedziały, jaki jest związek między życiem seksualnym a rodzeniem się dzieci. No bo spójrzmy tak prostolinijnie: robimy coś dzisiaj, zapomnieliśmy z kim to było, a tam się jakieś dzieci pojawiają. Związek przyczynowo-skutkowy nie jest oczywisty.
Doświadczyłem tej sytuacji w grudniu ub. roku, gdy przy okazji zmiany rozkładu jazdy doszło do załamania się ruchu pociągów. Stałem w tłumie ludzi, było chłodno, wilgotno, ludzie psioczą, denerwują się. W którymś momencie ktoś mówi: "Głosowaliście na Tuska, to teraz macie". A na to odpowiada młody, wykształcony, z dużego miasta, mówi: "Tylko bez polityki tutaj!". Otóż ten młody człowiek, nie wyglądający na jakiegoś przygłupa, najwyraźniej jak ci z plemion pierwotnych nie widział związku przyczynowo-skutkowego między wrzuceniem kartki do urny, a efektywnością infrastruktury".
...
"Arcyciekawy wykład prof. Zybertowicza pod namiotem "Solidarnych". Kto w Polsce ma mentalność postniewolniczą?": wpolityce.pl/wydarzenia/15553-arcyciekawy-wyklad-prof-zybertowicza-pod-namiotem-solidarnych-kto-w-polsce-ma-mentalnosc-postniewolnicza