Gość: jan
IP: *.multicon.pl
06.08.04, 20:58
PRL umarł w sercach ludzkich tak na dobre na początku lat 80-tych. Sekretarze
stracili w dużej części zaufanie społeczeństwa. Rozpoczął sie wtedy okres
smrodliwego gnicia PRL-owskiej ideologii.
To właśnie wtedy de facto PRL stała się postkomunistyczna. Jeszcze
Jaruzelski z Miodowiczem i Albinem Siwakiem odgrażali sie i straszyli ,ale
los PRL-u był juz przesądzony. Wybory w 1989 r. byly juz tylko
przyklepnięciem istniejącego stanu rzeczy.
W dosyć podobnym miejscu w którym PZPR i sekretarze znajdowali się na
początku lat 80-tych jest obecnie Kościół katolicki i jego funkcjonariusze.
Właśnie jesteśmy świadkami wchodzenia tej instytucji w przyspieszony okres
gnicia i utraty społecznego zaufania. Spanikowani kurczącymi sie wpływami w
społeczeństwie funkcjonariusze kościelni zaczynają społeczeństwu grozic i
ublizać.
Znamienny był tu grożący ludziom ,podniesiony PALUCH kościelnego "Siwaka" -
kardynała Nagyego ,w Krakowie , w pobliżu Dni Tolerancji.
Codziennie jesteśmy informowani przez media o dziesiątkach afer seksualnych ,
finansowych itp w które jest zamieszany kler. Sprawa ks.Jankowskiego jest tu
pewnym symbolem tego ,że Polska wchodzi w erę postkatolicką , gdyż ludzie
dowiaduja sie o ogromnej skali demoralizacji kleru. Ludziom zaczynają spadać
łuski z oczu.
Obecnie kler widząc nadciągająca dla siebie burzę stara się
maksymalnie "jechać" marketingowo "na Ojca Swiętego". Organizuje się Dni
Papieskie , stawia pomniki itd. Te zbiegi marketingowe starczą , ale tylko
dla częsci spoleczeństwa zaledwie na parę lat.
W istocie , możemy już teraz powiedzieć że Polska jest juz teraz de facto
krajem postkatolickim , o ironio , z pełnymi jeszcze seminariamii duchownymi.