Dodaj do ulubionych

Jak Maria do nieba została zabrana

IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 12:18
15 sierpnia jest świętem wniebowzięcia Marii do nieba.
Dogmat o jej wniebowzięciu został ogłoszony w 1950 roku. Niewiara w ten
dogmat jest według KK grzechem śmiertelnym.
(Pedofilia jest grzechem powszednim).

Jak powstał dogmat?
Pisałem o tym w dyskusji w 2001 roku.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=175032&a=375308
Tutaj przypomnę kilka faktów:
Dogmat z 1854 roku, ogłoszony przez Piusa IX mówi o ‘niepokalanym poczęciu
Marii’, że Maria nigdy nie była poddana grzechowi i tym samym była jedynym
wyjątkiem wśród ludzi.

W roku 1950 papież Pius XII ogłosił dogmat o wniebowstąpieniu Marii.

Według Tradycji katolickiej, Maria zmarła, a następnie została zabrana do
nieba. Tradycja katolicka tak to opisuje:

„Trzeciego dnia po śmierci Marii, kiedy apostołowie zgromadzili się przy jej
grobie, odkryli, że jest pusty. Święte ciało zostało przeniesione do
niebiańskiego raju. Pan Jezus osobiście przyszedł, aby ja tam wprowadzić.
Wszystkie zastępy niebios przyszły, aby przywitać pieśniami triumfu Matkę
boskiego Pana. Cóż to był za chór radości. Posłuchajcie, jak wołają: ”
Podnieście, bramy, o książęta, o podnieście się, bramy prastare, Aby weszła
Królowa chwały!”

(Tutaj mamy parafrazę Psalmu 24,7 „Podnieście, bramy, wierzchy wasze, I
podnieście się, bramy prastare, Aby wszedł Król chwały!” – przy czym tekst
ten dotyczył Jezusa Chrystusa.)

Jeśli Maria była bezgrzeszna, to nie podlegała wyrokowi:
„Zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzym 6:23). Zatem, nie powinna była umrzeć.
Skoro jednak zmarła, to znaczy, że była grzeszna. Zgadzałoby się to z jej
wyznaniem o Bogu, jako jej Zbawicielu:
Łukasz
1,46 I rzekła Maria: Wielbi dusza moja Pana,
1,47 i rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim,

Zbawiciela potrzebuje grzesznik. Maria wyznała tutaj, że Bóg jest jej
Zbawicielem, zatem przyznała się, że jest osobą grzeszną. Jeśli do tego
momentu byłaby bezgrzeszną, to w tym momencie skłamałaby, czyli zgrzeszyłaby.

Tak więc dogmat o jej bezgrzeszności i wniebowzięciu, nie mają podstaw
biblijnych a ponadto,
zbudowany jest na błędach logicznych. Kiedy te dogmaty upadają, upadają i
pozostałe dogmaty.
A mimo to KK dodaje, że jeśli ktoś wątpi bądź odrzuca te doktryny, ten
całkowicie odpadł od wiary katolickiej. Wykazałem, że dogmaty te nie mają
uzasadnienia biblijnego i logicznego.

Skoro tak się rzeczy mają, to można o dogmatach maryjnych zapomnieć i skupić
się na Jezusie Chrystusie.

Katolikom radzę upamiętać się i przychodzić do jedynego Ojca Świętego przez
jedynego pośrednika, przez Jezusa.

Jerzy



Obserwuj wątek
    • Gość: Jerzy JP2 kłania się figurom IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 12:28
      Spodlał rodzaj ludzki, skoro przywódca duchowy dla setek milionów ludzi kłania
      się figurom, wytworowi rąk ludzkich.
      TV pokazała scenę ,która dla jednych jest 'wzruszająca', dla innych
      przerażająca, kiedy JP2 klęczał przed figurką w Lourdes.
      Jak można kłaniać się figurom?
      A co z drugim przykazaniem:
      Wyjścia
      20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w
      górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
      20,5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg
      twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i
      czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.
      20,6 A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i
      przestrzegają moich przykazań.

      Albo, co z tekstami z Psalmów, czy JP2 nigdyich nie czytał?

      Psalm
      115,3 Bóg nasz jest w niebie, Czyni wszystko, co zechce.
      115,4 Bożyszcza ich są ze srebra i złota, Są dziełem rąk ludzkich.
      115,5 Mają usta, a nie mówią, Mają oczy, a nie widzą.
      115,6 Mają uszy, a nie słyszą, Mają nozdrza, a nie wąchają.
      115,7 Mają ręce, a nie dotykają, Mają nogi, a nie chodzą, Ani nie wydają
      głosu krtanią swoją.
      115,8 Niech będą im podobni twórcy ich, Wszyscy, którzy im ufają!
      115,9 Izraelu! Ufaj Panu! On jest pomocą i tarczą ich.


      • Gość: phii Jerzy ! Mieszasz katolikom w głowach :)) IP: *.multicon.pl 15.08.04, 12:39
        Katolicy Biblii przeciez nie znają.
        Nie znęcaj się Jerzy nad nimi.
        Bądż miłosierny...
        • Gość: Jerzy Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 12:45
          Chciałbym sprowokować ich do myślenia w sprawach wiary. Niech popatrzą co robi
          ich przywódca, jak kłania się figurom. Jeśli to nie wystarczy,aby otworzyli
          oczy, to wygląda na to, że ślepy ślepych prowadzi.

          Ato fakt,że katolicy Biblii nie znają. Nie znając jej nie są w stanie wypełnić
          testamentu duchowego Marii, która powiedziała:
          Jan 2,5 Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyńcie!

          Jeśli katolicy nie znają tego, co powiedział Jezus, nie są w stanie uhonorować
          Marii. A kłanianie się figurkom czy obrazom, to obrażanie Pana Boga.
          • Gość: phiii Re: Rzekła matka jego do sług: Co wam powie, czyń IP: *.multicon.pl 15.08.04, 13:03
            Ich nie sprowokujesz do myslenia. Oni juz swoje wiedzą. Modlą się w
            Częstochowie do malowideł zrobionych na deskach drewnianych. Wrzucą pieniądze
            do gęsto porozstawianych skarbonek. Następnego dnia paulini te "dary serca"
            drżącymi,spoconymi rączkami przeliczać będą.
            I o to tu chodzi właśnie. O to chodzi...o te "dary serca".
            • Gość: Jerzy Dary serca nie uratują duszy człowieka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 15:16
              Tak, nie tylko Paulinom chodzi o te dary serca.
              Ale mio nie jest obojętny los zwiedzionych ludzi.
              Dary sercanikogonie wykupią ani nie zbawią.

              Psalm:
              49,8 Przecież brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek
              Ani też nie da Bogu za niego okupu,
              49,9 Bo okup za duszę jest zbyt drogi I nie wystarczy nigdy,
              49,10 By mógł żyć dalej na zawszeI nie oglądał grobu.

              • kropekuk Jerzy, idz na forum dla Swiadkow Jehowy. Przestan 23.08.04, 19:01
                nas na tym forum nawracac, OK?
      • kropekuk Jerzy, nie musisz zwalczac katolicyzmu, wystarczy, 23.08.04, 19:00
        ze ptzejdziesz na protestantyzm i...problem swietych figur i obrazow bedziesz
        miec raz na zawsze z glowy. Mnie tez pare rzeczy w rzymskim katolicyzmie dziwi,
        czasem smieszy swym synkretyzmem, ludycznoscia, niemniej - skoro mi to nie
        odpowiada - wszystkich katolikow na anglikanizm (nb. podziela z Rzymem dogmaty
        do XVI wieku) nawracac nie musze, wystarcza mi, ze sam jestem anglikaninem.
      • Gość: Jarek Do Jerzego odnosnie drugiego przykazania IP: 67.131.131.* 26.08.04, 15:33
        20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w
        górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.


        Jerzy, zastanawiaja mnie te slowa mimo wszystko. Jezeli zle rozumuje to mnie
        popraw. Slowa te brzmia: Nie czyn sobie podobizny rzezbionej czegokolwiek, co
        jest NA niebie w gorze, i NA ziemi w dole, i tego co jest W wodzie pod ziemi.
        Czyz Pan Bog nasz nie jest jak mawial Jezus W niebie? Czyz te slowa nie sa
        kierowane do ludzi zeby nie tworzyli podobizn bogow podobnych do tych ktorych
        czcili Grecy czy Rzymianie, gdzie poszczegolny bog byl bogiem czegos, wody,
        ziemi, slonca itp.? Czyz te slowa nie dotycza czynienia sobie boga z rzeczy w
        zasiegu oka ludzkiego i tworzenia bogow fikcyjnych? Czyz to ze czlowiek probuje
        sobie wyobrazic swojego Stworce moze Go gniewac, jezeli On wie, ze dotyczy to
        tylko Jego? To sa tylko takie moje przemyslenia...
        • Gość: Jarek Re: Do Jerzego odnosnie drugiego przykazania IP: 67.131.131.* 26.08.04, 21:19
          Chcialbym jeszcze cos dodac, mianowicie tak brzmia slowa Katechizmu Kosciola
          Katolickiego na ten temat:
          IV. "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby..."

          2129 Nakaz Boży zabraniał człowiekowi wykonywania jakichkolwiek wizerunków
          Boga. Księga Powtórzonego Prawa wyjaśnia: "Skoroście nie widzieli żadnej
          postaci w dniu, w którym mówił do was Pan spośród ognia na Horebie - abyście
          nie postąpili niegodziwie i nie uczynili sobie rzeźby przedstawiającej..." (Pwt
          4,15-16). Izraelowi objawił się absolutnie transcendentny Bóg. "On jest
          wszystkim!", lecz jednocześnie "jest On... większy niż wszystkie Jego dzieła"
          (Syr 43, 27-28). "Stworzył je bowiem Twórca piękności" (Mdr 13, 3).

          2130 Jednak już w Starym Testamencie Bóg polecił lub pozwolił wykonywać znaki,
          które w sposób symboliczny miały prowadzić do zbawienia przez Słowo Wcielone,
          jak wąż miedziany 58 , arka Przymierza i cherubiny 59 .

          2131 Opierając się na misterium Słowa Wcielonego, siódmy sobór powszechny w
          Nicei (787 r.) uzasadnił - w kontrowersji z obrazoburcami - kult obrazów
          przedstawiających Chrystusa, jak również Matkę Bożą, aniołów i świętych. Syn
          Boży, przyjmując ciało, zapoczątkował nową "ekonomię" obrazów.

          2132 Chrześcijański kult obrazów nie jest sprzeczny z pierwszym przykazaniem,
          które odrzuca bałwochwalstwo. Istotnie "cześć oddawana obrazowi odwołuje się do
          pierwotnego wzoru" 60 i "kto czci obraz, ten czci osobę, którą obraz
          przedstawia" 61 . Cześć oddawana świętym obrazom jest "pełną szacunku czcią",
          nie zaś uwielbieniem należnym jedynie samemu Bogu.

          Obrazom nie oddaje się czci religijnej ze względu na nie same jako na rzeczy,
          ale dlatego, że prowadzą nas ku Bogu, który stał się człowiekiem. A zatem cześć
          obrazów jako obrazów nie zatrzymuje się na nich, ale zmierza ku temu, kogo
          przedstawiają


          Nigdy Jerzy nie opierales sie na tych slowach i nigdy tez nie krytykowales
          Katechizmu z tego co pamietam i mysle ze to samo mowi co ja juz wczesniej
          probowalem ci powiedziec. Z ostatnim pytaniem mojego ostatniego przemyslenia
          moglem sie zapedzic, wiec mozesz je zignorowac... Czekam na odpowiedz, choc w
          miedzy czasie Kagan juz zdazyl namieszac i byc moze juz nie zagladasz na te
          dyskusje....
    • Gość: Marian Do czego Jerzy namawia durnych katolików IP: *.gdynia.mm.pl 15.08.04, 13:06
      Do tego ,żeby porzuciwszy "głupi" Kośćiół o 2000-cznie letniej tradycji,
      pomaszerowali za Jerzym, który zamiast WIARY w Boga da im wiedzę prawdziwą, bo
      własną, o BOGU i zapewni Zbawienie i Życie Wieczne.

      Jerzy, daj se luz i napij się chłodnrgo piwa, Kaper proponuję. Nie marnuj życia
      własnego na nadymanie się pychą.
      Pozdrawiam
      • Gość: Jerzy Re: Do czego Jerzy namawia durnych katolików IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 15:13
        Drogi Marianie,
        Nie uważam katolików za durnych.
        Nie masz pojęcia ani o katolicyzmie,ani o chrześcijaństwie.
        To, co o Bogu wiedzieć można jest zapisane w ogólnodostępnej Biblii.
        Nie kreuję się na Zbawiciela. Wskazuję, że Zbawicielem jest Jezus, o czym JP2 i
        hierarchia KK zapomnianiała.
        Powiedz mi Marianie, co jest pychą ze strony człowieka, poznawać i
        przestrzegaćto, co powiedział Bóg, czy to ignorować?
        • homosovieticus Re: Do czego Jerzy namawia durnych katolików 15.08.04, 16:20
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Drogi Marianie,
          > Nie uważam katolików za durnych.
          > Nie masz pojęcia ani o katolicyzmie,ani o chrześcijaństwie.
          > To, co o Bogu wiedzieć można jest zapisane w ogólnodostępnej Biblii.
          > Nie kreuję się na Zbawiciela. Wskazuję, że Zbawicielem jest Jezus, o czym JP2
          i
          >
          > hierarchia KK zapomnianiała.
          > Powiedz mi Marianie, co jest pychą ze strony człowieka, poznawać i
          > przestrzegaćto, co powiedział Bóg, czy to ignorować?

          "Głupotą" jest ignorować wskazówki Boga dotyczace ziemskiego życia a pychą jest
          zakładać, że samemu najlepiej te wskazówki się rozumie i że wg. nich upływa
          nasza codzienność.
          "Miłujcie nieprzyjaciół swoich", za nieprzyjaciół uważasz KK, zwalczasz Go
          nieustannie i obcesowo, innych ludzi wzywasz do naśladowania własnej
          postawy.Albo tego co robisz sam nie rozumiesz, albo świetnie maskujesz swoją
          pychę, albo wreszcie nie Bogu Miłosiernemu służysz.Zastanów się.Raz już z Tobą
          usiłowałem rozmawiać ale skończyło się na paranoicznychm cytowaniu to Pisma
          Świetego lub jakiś dokumentów Kościoła.
          Mam małą wiedzę, nigdy teologii nie studiowałem i wiele spraw zwiazanych z
          kultem religijnym wydaje mi się pozornie trywialnymi ale rozumiem wystarczajaco
          wiele ,żeby Twoją działalność na forum uznawać za ANTYRELIGIJNĄ.Nie tylko
          antykoscielną ale właśnie ANTYRELIGIJNĄ.
          KOMU SŁUŻYĆ CHCESZ JERZY?
          Sobie, Ludziom, czy Bogu?
          Jeśli Bogu, to zanim to zaczniesz robić, wsłuchaj się dobrze w Jego Głos.
          Nie staraj się rozumieć PŚ ale staraj się czytając , żyć według wskazówek
          Jezusa.
          • Gość: Jerzy Re: Do czego Jerzy namawia durnych katolików IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 23:25
            Drogi Homosovieticusie,
            Piszesz:
            > "Głupotą" jest ignorować wskazówki Boga dotyczace ziemskiego życia ...

            a potem:
            > Mam małą wiedzę, nigdy teologii nie studiowałem i wiele spraw zwiazanych z
            > kultem religijnym wydaje mi się pozornie trywialnymi ...

            Tak więc o czym mamy dyskutować?

            Czy przyjąłbyś usługi lekarza, który robui wszystko na przekór naukom
            medycznym, ale ma rzekomo 'dobre intencje'?

            Piszesz raczej jako homocatholicus, czyli osoba, która nie ma pojęcia o Piśmie
            Świetym, a wszelką krytykę KK traktuje jako działalność antyreligijną,
            obrażanie uczuć religijnych, atak na kościół, pychę, nienawiść do
            katolików,itpo, itd. Tworzysz emocjonalną zasłonę, która uniemożliwia rzeczowy
            dialog.
            Cytowanie Pisma Świętgo uważasz za postawę paranoidalną, jednak "ignorowanie
            wskazówek Boga dotyczace ziemskiego życia' uważasz za głopotę.

            Masz problemy zarowno z logiką jak i wiedzą.

            Nie uprawiam eisegezy. Jeśli moja egzegeza jest błędna, to pokaż to, zanim
            kolejnym razem zarzucisz mi pychę.
            • homosovieticus Re: Do czego Jerzy namawia durnych katolików 16.08.04, 07:53
              Jerzy!
              Masz rację.To co robisz jest nie tylko wartościowe w sensie racjonalnym (jednym
              ze składników postawy religijnej jest racjonalizm)bo pogłębia naszą wiedzę o
              Bogu, ale także na płaszczyznie emocjonalnej ponieważ służy rozwojowi
              duchowości wśród ludzi.
              Jesteś wielki Jerzy. Akwinanta to przy Tobie karzeł.
              Cześć.
              • Gość: Jerzy Czy kłanianie się obrazom jest głupotą? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 09:20
                Dzieńdoberek Homosovieticus,
                Dzięki za uznanie, nie zasługuje na nie.

                Ponadto, nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie, odnosnie twego stwierdzenia, że
                ignorowanie pouczeń z Pisma Świetego jest głupotą.

                Czy dotyczy ono również osób ignorującycych drugie przykazanie i kłaniającego
                się np. figurce w Lourdes, albo obrazowi w Częstochowie?


    • kubus_2004 Re: Jak Maria do nieba została zabrana 15.08.04, 13:27
      Ciekawe czemu lub komu służy wymyślanie takich historyjek?
    • Gość: Jerzy Ignorancja czy nieposłuszeństwo JP2? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 15:23
      Pytanie:
      Czy to, że JP2 czci figurki, jest rezultatem jego ignorancji (braku poznania
      Słowa Bożego) czy nieposłuszeństwa wobec Słowa?

      Jeśli ignorancji, to dyskfalifikuje to go z roli przywódcy duchowego. Jeśli z
      nieposłuszeństwa, to jest świadomym zwodzicielem, dającym ludziom przykład, jak
      łamać drugie przykazanie:
      Wyjścia
      20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w
      górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią.
      20,5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg
      twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i
      czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą.

    • Gość: dogmata Dogmat jest sluszny IP: *.dc.dc.cox.net 15.08.04, 15:33
      z zastrzezeniem, ze Jezus byla kobieta, bo Maria dzieworodczo mogla urodzic
      tylko corke. Takie jest prawo natury, czyli boskie.
    • Gość: Bursztyn Maria Rokita do nieba? Ten gosc jest dalej w PO! IP: *.sympatico.ca 15.08.04, 16:41
      Byl juz w 7-miu partyjach ale do nieba? Bez jaj, Rodacy!
      • Gość: Jerzy Próba zabgatelizowania tematu? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 23:27
        Drogi Bursztynie,
        Twoje wejście traktuję jako próbę zbagatelizowania tematu.
        • Gość: Bursztyn Re: Próba zabgatelizowania tematu? IP: *.sympatico.ca 15.08.04, 23:32
          Maria byl juz w 7-miu partyjach w ciagu 14 lat - to daje srednio nowa partia co 2 lata!
          Moze od tego wylysial?
          • Gość: Jerzy wątek jest o dogmacie wniebowzięcia Marii IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 23:38
            Bardzo to ciekawe, Bursztynie, ale ten wątek jest o dogmacie wniebowzięcia
            Marii, matki Jezusa.
            Czy wierzysz w ten dogmat?
            Jeśli nie, według KK jesteś w stanie grzechu śmiertelnego. Jeśli umrzesz wtym
            stanie, to według KK pójdziesz prosto do piekła, nie masz nawet szans na
            czyściec, bez względu nato, jak moralne jest twoje życie. Jeśli jednak wierzysz
            w ten dogmati inne ogłoszone przez KK, możesz sobie cudzołożyć,pedofilić,kraść,
            kłamać, ... to i tak trafisz do czyśćca, skąd będą cię mogli wykupić krewni
            dając dary na msze. ...
            • Gość: Bursztyn Re: wa˛tek jest o dogmacie wniebowzie˛cia Marii IP: *.sympatico.ca 15.08.04, 23:44
              Maria bedac szara eminencja w rzadzie parafianki Suchockiej jest odpowiedzialny za zdrade
              konkordatu! Kto powiedzial, ze podatnicy maja lozyc na setki tysiecy brzuchopasow, ktorzy
              zyjac bez zadnego celu mysla o pedofili?
              • Gość: Jerzy Re: wa˛tek jest o dogmacie wniebowzie˛cia Marii IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 23:49
                Bursztynie, nadal nie zauważasz, że to wątek o innej Marii.

                A na czym ma polegać ta zdrada konkordatu przez twojego Marię?
                • Gość: Bursztyn Re: wa˛tek jest o dogmacie wniebowzie˛cia Marii IP: *.sympatico.ca 16.08.04, 00:01
                  Miliony podatnikow placa na czarnych darmozjadow! To nie zdrada? W imie czego? Parafianka
                  chociaz dostala dozywotnia rente od Marudnego, a Maria co? Moze go do nieba sankami
                  zawioza?
                • Gość: kosmita Re: wa˛tek jest o dogmacie wniebowzie˛cia Marii IP: 202.181.206.* 16.08.04, 02:24
                  Polecam ksiazke Acharya S "Christ conspiracy - the greatest story ever sold" -
                  jest ona dostepna na Amazon po angielsku tylko niestesty i nie sadze zeby byly
                  plany przetlumaczenia jej na polski ze wzgledu na zawartosc.
                  • Gość: Bursztyn Re: wa˛tek jest o dogmacie wniebowzie˛cia Marii IP: *.sympatico.ca 16.08.04, 02:34
                    Matka byla dziewica, ojciec nawet o niczym nie wiedzial, syn robil kaszane az sie Zydki zapienili
                  • Gość: Jerzy A ja polecam Pismo Święte, ogólnie dostępne IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 23:10
                    jednak bardzo kiepsko znane przez Polaków, którzy z tego powodu są podatni na
                    wszelkie zwiedzenia, w tym katolicyzmu.
            • rolotomasi 15 SIERPNIA - DZIEŃ CHWAŁY NARODOWEJ 16.08.04, 00:02
              też mam fragment, wzięty z pakietów n.t >>
              Święto Królowej Polski
              Znamy tylko nieliczne szczegóły z Jej życia. Wiemy przede wszystkim, że
              odpowiedziała "tak" na to, co uznała za wolę SZEFA. Uwierzyła w to, co Jej
              przekazano w imieniu SZEFA, i powierzyła Szefowi całe swoje życie.
              Przyjęła również to, co mogło dla niej w posłannictwie Szefa brzmieć obco i
              niezrozumiale >> " Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według Twego
              słowa " - było Jej odpowiedzią.
              Wiadomo także, że Maria wytrwała pod krzyżem, gdy prawie wszyscy opuścili Jej
              syna.
              Nasza Królowa niesie sobą same pozytywne cechy żołnierskie: ufność + wiara, i w
              nich wytrwałość oraz spolegliwość, pomimo pozornej irracjonalności działania
              ziemskiego (rzec można: celu taktycznego) osiągnęła sukces w wymiarze szerszym
              (rzec można: strategicznym), a właśnie o to przecież chodzi !
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=14930171
              Jak z tego czytać, róznimy się dość znacznie, co do obecnej i przyszłej roli
              Marii, zwanej Najświętszą.
              Dyskusje okołokatolickie zostawiam o.religiantom - na razie; Do tematu wrócimy w
              stosownym czasie.
              • Gość: if I remember... Pytasz JAK? W/g Daenikena - poszła jak rakieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 00:31
                Bogowie to byli przybysze z kosmosu i wrócili do swgo świata... Miriam wraz z
                nimi...
    • tantal.seo Daj sobie na luz 16.08.04, 08:39
      jesli jednak nie mozesz juz wytrzymac, a mimo to chcialbys zrobic cos dla
      ludzkosci, to stan nad muszla klozetowa i wsadz sobie palec do gardla - moze
      uda Ci sie wyhaftowac swoja zolc.

      Jezeli mimo wszystko wolisz probowac udowadniac swoje prywatne teorie, to racz
      z gory uprzedzic wszystkich, ze opierasz je na wyssanych z palca zalozeniach.
      Byc moze wydawalo Ci sie, ze nikt nie zauwazy "drobnego" przekretu z nazwami,
      ale uzewnetrzniasz swoje wnutriennyje pierieziwania w internecie, z ktorego z
      zalozenia korzysta wiele osob, a czesc z nich ma w zwyczaju dokladnie czytac,
      to co jest napisane. Dogmat o niepokalanym poczeciu, nie jest "dogmatem o
      bezgrzesznosci" - to Twoj wlasny wymysl, bez ktorego nie potrafilbys wykazac
      rzeczonego absurdu. Jedyny dogmat bezgrzesznosci w religii katolickiej,
      zwiazany jest z osoba Chrystusa - wylacznie on uznawany jest za bezgrzesznego.
      Jego matka owszem - obowiazuje dogmat niepokalanego poczecia, ale nie byla
      pozbawiona ciezaru grzechu. Jesli zas odrzucimy to zmyslone przez Ciebie
      zalozenie, caly Twoj misterny wywod bierze niestety w leb.

      I jeszcze jedno, najwazniejsze, przy ktorym zarowno Twoje jak i moje wywody nie
      maja najmniejszego znaczenia - dyskutujesz o dogmacie, a ow z definicji nie
      poddaje sie logice. O to prostu, wierzysz albo nie i to jest pytanie, nad
      ktorym powinienes w pierszym rzedzie sie zastanowic, zanim zaczniesz publicznie
      wypisywac ludziom, ze w to co wierza jest pozbawione logicznych podstaw i sensu.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Jerzy Re: Daj sobie na luz IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 09:44
        Drogi tantal.seo
        Reagujesz emocjonalnie i ordynarnie, z dużą dozą niewiedzy. Nie chciałbym
        generalizować, ale powiem, że typowo po katolicku.
        Mam wrażenie, że nie masz pojęcia o dogmatach maryjnych. Są następujące:

        Dogmaty Maryjne:

        a. O jej nieustannym dziewictwie.
        b. O jej bezgrzeszności i niepokalanym poczęciu,
        c. O jej wniebowzięciu,
        d. Że jest ‘Matką kościoła’ i Pośredniczką do Pośrednika”.

        Żaden z nich nie ma uzasadnienia biblijnego, a twoja definicja dogmatu,
        - "dyskutujesz o dogmacie, a ow z definicji nie poddaje sie logice. O to
        prostu, wierzysz albo nie" -
        jest bajką dla naiwnych dzieci, zawierającą sofizmat samozaprzeczenia.
        Odwołujesz się rozumu i chcesz powiedzieć, że mam wyłączyć rozum i przyjąć
        rozumemna wiarę, że dogmat jest prawdziwy.

        Taka wiara jest iluzją.
        W chrześcijaństwie wiara opiera się na faktach Słowa Bożego, a nie na mrzonkach
        i zwidach hierarchów czy mistyków.
        Berejczycy codziennie badali Pisma, aby sprawdzać jak się sprawy wiary mają.
        Przez to byli 'szlachetniejszego usposobienia'.(Wiesz gdzie to jest napisane?)

        Katolicy za szlachetną uważają postawę ślepego zawierzenia hierarchii i
        ignorowania Pisma Świętego.

        Jeśli popełniam błędy egzegetyczne, dam się pouczyć, pokaż na podsatwie Pisma
        Świetego, że za przykładem JP2 powinienem kłaniać się figurom i obrazom.

        • Gość: Kagan Re: Daj sobie na luz IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:28
          Idz Jerzyku na dobre polsie piwo, a zydowkami niech sie zajmuja zydzi...
        • matrek Re: Daj sobie na luz 17.08.04, 06:37
          Bynajmniej, nie ja musze wykazywac swoje zrodla, lecz Ty powinienes wskazac
          swoje zrodla pochodzenia informacji o "dogmacie bezgrzesznosci". O ile bowiem
          dogmat niepokalanego poczecia jest powszechnie znany i jako taki z definicji
          nie wymaga dowodu istnienia, o tyle jaka jest moja wiara taka jest, nigdy
          jednak nie uslyszalem z ust jakiegokolwiek hierarchy koscielnego, ani tez nie
          zetknalem sie z oficjalnym pisemnym zrodlem Kosciola Rzymsko-katolickiego
          stwierdzajacego o dogmacie bezgrzesznosci matki Chrystusa. Przeciwnie, jeszcze
          na przedkomunijnych zajeciach religii uczono mnie wprost, ze jedynym
          czlowiekiem pozbawionym jakiegokolwiek grzechu byl i jest Chrystus.
          • Gość: Jerzy gdzie jest napisane o niepokalanym poczeciu Marii IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 17:42
            Drogi Maatreku,
            Widzę, że nie za bardzo znasz naukę swego kościoła.
            Ciekaw byłbym, gdzie w Biblii jest napisane o niepokalanym poczeciu Marii.
            • matrek Re: gdzie jest napisane o niepokalanym poczeciu M 18.08.04, 06:15
              Niepokalane poczecie dogmat, jest napisane, czy nie, ale w zwiazku z tym, ze
              mowimy o dogmacie, albo wierzysz w ow dogmat albo nie. Nikt nie zmusza Cie do
              niczego. Nigdzie natomiast w nauce Kosciola nie ma mowy o jakimkolwiek
              dogmacie bezgrzesznosci matki Chrystusa, na ktorym oparles cala swoja teorie
              wyluszczona w tym watku.
              • Gość: Jerzy Re: gdzie jest napisane o niepokalanym poczeciu M IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 10:15
                Matreku,
                Nie dość że jesteś ignorantem w sprawach wiary katolickiej, to jesteś leniwym
                ignorantem.
                Wystarczyłoby kliknąć w googlu hasło 'bezgrzeszność Maryi' i otrzymnałbyć linki
                do informacji na ten temat.

                Polecam ten link:
                tygodnik.onet.pl/1546,1180235,2,dzial.html
                fragment:
                Pius IX, przynaglany petycjami wiernych, zasięgnie opinii teologów oraz roześle
                ankietę wśród wszystkich biskupów (nazwaną potem “pisemnym soborem”).
                Zdecydowana większość pytanych opowie się za ogłoszeniem nowego dogmatu.
                Specjalna komisja teologów ustali formułę dogmatu i 8 grudnia 1854 r. Papież w
                bulli “Ineffabilis Deus” uroczyście ogłosi: “ogłaszamy, orzekamy i określamy,
                że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili
                swego poczęcia, na podstawie szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego
                Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju
                ludzkiego - została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu
                pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni
                powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć”.
        • matrek Jeszcze jedno, na marginesie 17.08.04, 06:51
          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          >
          > Żaden z nich nie ma uzasadnienia biblijnego, a twoja definicja dogmatu,
          > - "dyskutujesz o dogmacie, a ow z definicji nie poddaje sie logice. O to
          > prostu, wierzysz albo nie" -
          > jest bajką dla naiwnych dzieci, zawierającą sofizmat samozaprzeczenia.
          > Odwołujesz się rozumu i chcesz powiedzieć, że mam wyłączyć rozum i przyjąć
          > rozumemna wiarę, że dogmat jest prawdziwy.


          Proponuje odwolanie sie do slownikowej definicji dogmatu, czy tez dogmatyzmu.
          Polecam obojetnie jaki slownik PWN. Jesli jednak nie przyjmujesz wiary jako
          zespolu - tak naprawde - dogmatow w ktore mozesz jedynie uwierzyc badz
          odrzucic, to nie pozostaje Ci nic innego jak zostac ateista, zmienic wiare,
          badz - Najlepiej - zalozyc zupelnie nowy zwiazek wyznaniowy, opary na wlasnych
          przekonaniach i wlasnej interpretacji slowa objawionego. W pierwszym przypadku,
          jako nie wierzacemu w Boga, bedzie on zupelnie obojetny - bo jakie znaczenie ma
          cos co nie istnieje (?), w drugim - znajdzesz zwiazek idealny swoim zdaniem, w
          trzecim natomiast przypadku, bedziesz mial okazje zostania Glowa Kosciola
          opartego na scislym racjonalizmie, szkielku i oku, w stu procentach zgodnego z
          zasadami logiki.


          >
          > Taka wiara jest iluzją.
          > W chrześcijaństwie wiara opiera się na faktach Słowa Bożego, a nie na
          mrzonkach
          >
          > i zwidach hierarchów czy mistyków.


          Na pewno nie zas na wybiorczej interpretacji Biblii, z amnezja w przypadku jej
          fragmentow nie pasujacych do teorii autora tezy. Przepraszam, ale nie chce mi
          sie powtarzac tu wielokrotnie cytowanych na lamach wielu forow slow
          Chrystusa "cokolwiek postanowicie na ziemi... "
    • Gość: Kagan Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: *.lib.unimelb.edu.au 16.08.04, 10:27
      Znow ty? A co mnie obchodza losy posmiertne jakiejs tam zydowki?
      • Gość: dociekliwy Kaguś, a może to jest wynalazek do opatentowania? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 18:35
        Jak możesz powiedzieć, że cie nie obchodzi na jakiej zasadzie nieboszczka
        przezwyciężała grawitację i odstawiala starty pionowe? Miała rakietki? Silniki
        odrzutowe? Propelerek? Skrzydełka jak koliberek lub motylek. Albo i co insze?
        Cokolwiek to było, sprawa ma duże znaczenie dla awiotechniki cywilnej i
        wojskowej.
        A ty, Kaguś: "A co mnie obchodza losy posmiertne jakiejs tam zydowki?" Wstyd.
        • Gość: Kagan Re: Kaguś, a może to jest wynalazek do opatentowa IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 09:31
          Nie mam sie czego wstydzic! Zydowki mnie nie interesuja, podobnie jak by mnie w
          larach 1939-1945 nie interesowaly SSmanki... Ludzie! Obudzcie sie! Nie dajcie
          sie zzydzic poprzez katolicyzm, ten judaizm dla gojow!
      • Gość: Jerzy Wierzę, że Maria jest w niebie IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 18:54
        ale dostała się tam nie tak, jak to opisuje katolicki dogmat.
        A ty Kaganie, raczej się upamiętaji przestań szydzić z osób, które były
        posłuszne Bogu. Maria jest wspaniałym przykładem posłuszeństwa, a katolicy
        zamiast od niej uczyć się zaufania Bogu, wymyślili sobie obrazy z rzekomo jej
        wizerunkiem i się im kłaniają, czego Bóg zabronił.

        • Gość: dociekliwy Re:W niebie, to znaczy - gdzie konkretnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 19:03
          Na jakiejś planecie? Czy w raju Allacha robi za jedną z hurys?
          • Gość: Jerzy Poza horyzontem życia ziemskiego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 19:11
            Poza horyzontem życia ziemskiego są dwie przestrzenie, jedna obejmuje
            przebywanie w obecności Boga, druga bez niego.

            Jeśli uczyłeś się coś o wymiarach i przestrzeniach, to mogę ci powiedzieć tylko
            tyle, że przestrzenie te są poza horyzontem ludzkiego życia. Nie możemy się o
            nich nic dowiedzieć jak tylko przez objawienie Boże.
            • Gość: dociekliwy Aaa, dzięki za wyjasnienie. Poczekam na objawienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 04:18
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Poza horyzontem życia ziemskiego są dwie przestrzenie, jedna obejmuje
              > przebywanie w obecności Boga, druga bez niego.
              >
              > Jeśli uczyłeś się coś o wymiarach i przestrzeniach, to mogę ci powiedzieć
              tylko
              >
              > tyle, że przestrzenie te są poza horyzontem ludzkiego życia. Nie możemy się o
              > nich nic dowiedzieć jak tylko przez objawienie Boże.

              Szkoda, ale jestem cierpliwy, poczekam.
              • Gość: Jerzy To już zostało objawione! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 17:48
                > tyle, że przestrzenie te są poza horyzontem ludzkiego życia. Nie możemy się o
                > nich nic dowiedzieć jak tylko przez objawienie Boże.

                Szkoda, ale jestem cierpliwy, poczekam.

                Bóg już to objawił. Więcej dowiesz się poza horyzontem życia. Teraz możesz
                wiedzieć choć tyle:

                Mateusz
                25,32 I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody, i odłączy jedne od
                drugich, jak pasterz odłącza owce od kozłów.
                25,33 I ustawi owce po swojej prawicy, a kozły po lewicy.
                25,34 Wtedy powie król tym po swojej prawicy: Pójdźcie, błogosławieni Ojca
                mego, odziedziczcie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata.
                25,35 Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić,
                byłem przychodniem, a przyjęliście mnie,
                25,36 byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście
                mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie.
                25,37 Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie! Kiedy widzieliśmy
                cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, albo pragnącym, a daliśmy ci pić?
                25,38 A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię albo nagim i
                przyodzialiśmy cię?
                25,39 I kiedy widzieliśmy cię chorym albo w więzieniu, i przychodziliśmy do
                ciebie?
                25,40 A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek
                uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.
                25,41 Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień
                wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom.
                25,42 Albowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść, pragnąłem, a nie daliście
                mi pić.
                25,43 Byłem przychodniem, a nie przyjęliście mnie, nagim, a nie
                przyodzialiście mnie, chorym i w więzieniu i nie odwiedziliście mnie.
                25,44 Wtedy i oni mu odpowiedzą, mówiąc: Panie! Kiedy widzieliśmy cię
                łaknącym albo pragnącym, albo przychodniem, albo nagim, albo chorym, albo w
                więzieniu i nie usłużyliśmy ci?
                25,45 Wtedy im odpowie tymi słowy: Zaprawdę powiadam wam, czegokolwiek nie
                uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, i mnie nie uczyniliście.
                25,46 I odejdą ci na kaźń wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego.

                Albo
                1 Koryntian 2:9
                2,9 Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie
                słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy
                go miłują.

                • Gość: Kagan Re: To już zostało objawione! IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 09:34
                  Tzw. pismo sw. to zaden dowod. Czy uznasz za dowod spreparowane przez morderce
                  dokumenty?
        • Gość: Kagan Re: Wierzę, że Maria jest w niebie IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 09:33
          Maria byla zydowka, posluszna zydowskiemu bozkowi Jehowie i swemu synowi, co go
          z owa Jehowa (co sie jej ukazal jako Rzymianin Pantara) splodzila. To sa sprawy
          wewnatrzzydowskie, azjatyckie, wiec jako Europejczyka mnie nie interesuja...
    • Gość: Palnick To przykre Jerzy -jesteś politeistą i bałwochwalcą IP: *.stenaline.com 18.08.04, 08:23
      Jak wiesz NT został dodany do ST a przecież wiadomo, że ST wyczerpuje to co Bóg
      zamierzał przekazać człowiekowi. Jedyny Bóg, występujący pojedyńczo! Nie wolno
      w tej spuściźnie zmienić nawet jednej litery.

      Pwt 6,4: "Słuchaj Izraelu, Pan Bóg nasz jest Panem Jedynym" - nie ma tu mowy o
      posrednikach typu Jezus :)

      Pamiętaj też o tym drobiazgu:

      "Ja jestem pierwszy" (Iz. 44,6)gdyż nie mam ojca, i " Ja jestem ostatni, gdyż
      nie mam brata, oprócz mnie nie ma innego Boga, gdyż nie mam syna" (Exod.R.29,5).

      Zarzuty o bałwochwalstwo dotyczą nie tylko kultu figurek, obrazków i innych
      gadżetów - jak w KK ale również zabiegu ubóstwienia pewnego rabiego, syna
      cieśli :). Syna człowieczego - jak sam o sobie mawiał.
      • Gość: Kagan To przykre Jerzy -jesteś politeistą i bałwochwalca IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 09:37
        Masz racje! Jerzy pojdzie do piekla, razem ze swymi potomkami! W Dekalogu jest
        wyraznie o tym, ze jest tylko jeden Bog (Jahweh czyli JHWH), i o karach co
        spotkaja balwochwalcow i politeistow typu Jerzego... Jahwe to bowiem Bog
        zazdrosny - nie toleruje zadnych Jezusow czy Maryj...
        Pozdr.
        Kagan
      • Gość: Jerzy Jest jeden Bóg ,jeden też Pośrednik, Jezus IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 10:00
        > Pwt 6,4: "Słuchaj Izraelu, Pan Bóg nasz jest Panem Jedynym" - nie ma tu mowy
        o
        > posrednikach typu Jezus :)
        >
        > Pamiętaj też o tym drobiazgu:
        >
        > "Ja jestem pierwszy" (Iz. 44,6)gdyż nie mam ojca, i " Ja jestem ostatni, gdyż
        > nie mam brata, oprócz mnie nie ma innego Boga, gdyż nie mam syna"
        (Exod.R.29,5)

        Nie doczytałeś w swojej Biblii:
        Powtórzonego Prawa
        18,15 Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród
        ciebie, spośród twoich braci. Jego słuchać będziecie.
        ....
        18,18 Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę moje słowa
        w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę.
        18,19 Jeśli więc kto nie usłucha moich słów, które on mówić będzie w moim
        imieniu, to Ja będę tego dochodził na nim.

        O kim tu mowa?

        Cały ST wskazywał na Mesjasza, który miał przyjść.
        Tym Mesjaszem jest Jezus:

        1 Tym
        2,5 Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi,
        człowiek Chrystus Jezus,
        2,6 który siebie samego złożył jako okup za wszystkich, aby o tym
        świadczono we właściwym czasie.



        • Gość: Palnick Jerzy, zinterpretuj to a nie uciekaj w nowe cytaty IP: *.stenaline.com 18.08.04, 10:15
          "Ja jestem pierwszy" (Iz. 44,6)gdyż nie mam ojca, i " Ja jestem ostatni,
          gdyż nie mam brata, oprócz mnie nie ma innego Boga, gdyż nie mam syna"
          Exod.R.29,5)

          To jak to jest z boskością Jezusa i ewidentnie politeistyczną trójcą (jest tam
          syn bozy - jak mniemam Jezus) a JHWH mówi "nie mam syna" :)
          • Gość: Jerzy Chyba pomyliłeś Biblię z Koranem IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 10:21
            Coś ci się pokićkało z tymi cytatami:
            Izajasz
            44,6 Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja
            jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.

            Sprawę Trójcy już zrozumiałeś, tak więc powyższy tekst nie powinien być dla
            ciebie problemem.

            Drugi werset nie wiem skąd wyjąłeś, bo
            Wyjścia brzmi następująco:
            29,5 Potem weźmiesz szaty i przyodziejesz Aarona w tunikę, w płaszcz pod
            efod, w efod, w napierśnik, i opaszesz go pasem efodu,

            Może cytujesz z Koranu?
            • Gość: Palnick Jak to jest z tym Jezusem i trójcą Jerzy ? :) IP: *.stenaline.com 18.08.04, 11:18
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Coś ci się pokićkało z tymi cytatami:
              > Izajasz
              > 44,6 Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja
              > jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.
              -------------
              To jak to jest z ta boskościa Jezusa:) Jest bogiem czy nie?
              Jak wywiedziesz z tego cytatu trójcę z Jezusem jako jednym z tercetu? :)
            • Gość: Kagan Re: Chyba pomyliłeś Biblię z Koranem IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 12:02
              Nigdzie w Torze (ST) nie ma o tym dziwacznym stworze zwanym Troyca Sw.
        • Gość: Kagan Re: Jest jeden Bóg ,jeden też Pośrednik, Jezus IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 12:01
          Po co Bogu Wszechobecnemu i Wszechmogacemu posrednik? I gdzie w ST jest
          wymienione imie "Jezus" ("Jeszua") i okolicznosci jego narodzin i zgonu? Jerzy!
          Badz uczciwy, i zaznaczaj wyraznie gdy cytujesz NT a gdzie cytujesz ST...
          U Muzulmanow nie ma zadnych "posrednikow", jest tylko Prorok (Machomet), ale
          wyraznie sie zaznacza, ze NIE jest On Bogiem, stad NIE ma i byc nie moze kultu
          czlowieka, ktory jest sprzeczny z Dekalogiem!
    • Gość: Ed Re: Do Jerzego IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 10:07
      Mam prośbę o wyjaśnienie pewnych wątpliwości.
      Jest bardzo mało informacji o śmierci Marii. Prawdopodobnie zmarła gdzieś w
      górach w dzisiejszej Turcji. Czy byłbyś w stanie przybliżyc jej dalsze losy
      stanowiące wręcz lukę historii do momentu wniebowstąpienia, bądź wskazać jakieś
      materiały wypełniające tę kolejną lukę?

      Jawi się bowiem pewna ciekawa atmosfera tych czasów. Z 12 apostołów aż
      wieczerzalnych "jeden" (Piotr) przystąpił do szerzenia nowej wiary. Pozostali
      utknęli w Israelu organizując struktury zarządzające nową religią, które poza
      Israel nie wyszły. Jakie losy spotkały w tej sytuacji Marie nie mówiąc o
      Józefie, który poniósł chyba największy ciężar wychowania Jeshua. Czym więc
      była i jak funkcjonowała najbliższa rodzina Mesjasza, skoro w tej srawie panuje
      wręcz zmowa milczenia nie licząc jakichś drobnych przecieków informacyjnych.
      • Gość: fiona Re: prawda o Matce Bożej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 10:12
        Najważniejszym "świeckim" kontekstem objawienia w Lourdes jest wydanie dzieła
        Karola Darwina "O pochodzeniu gatunków", będącego nie tylko wielkim "dowodem" na
        istnienie ewolucji, ale usprawiedliwiającego kapitalizm i walkę z religią.
        Darwinowska teoria o selekcji naturalnej powstała pod wpływem socjologicznych
        teorii niejakiego Malthusa, który uprawomocniał krwawy kapitalizm i głosił, że w
        społeczeństwie przeżywa tylko najlepiej przygotowany do życia. Z kolei dla
        ateistów idee ewolucyjne były doskonałym narzędziem do zwalczania religii i
        objawienia. Rodziły one przekonanie, że niebawem uda się nauce wyjaśnić wszelkie
        problemy, człowiek zaś zdawał się kroczyć w stronę nowego złotego wieku, w
        którym jednak zabraknie miejsca dla Boga.

        Może dlatego Maryja, przecząc idei ewolucji, kwestionującej stwórczą rolę Boga w
        powstaniu człowieka, popierającej istnienie niesprawiedliwości społecznej i
        spychającej religię na margines życia, nazwała się w Lourdes "Niepokalanym
        Poczęciem"? Ogłosiła, że w odróżnieniu od całej ludzkości Ona jedna poczęła się
        bez grzechu pierworodnego. Tym samym w sposób pośredni potwierdziła biblijny
        opis stworzenia i upadku człowieka i odrzuciła czysto "zwierzęce" pochodzenie
        ludzkości.

        Gdy połączymy ze sobą idee Darwina i Marksa oraz psychoanalizę Freuda, która
        miała powstać na przełomie wieków, nietrudno znaleźć odpowiedź na pytanie, w
        jaki sposób doszło do pojawienia się w naszych czasach materializmu. Pamiętajmy,
        że marksizm i psychologia współczesna, które dokonały tak wielkiego zniszczenia
        na polu polityki i moralności, opierają się w dużej mierze właśnie na
        ewolucyjnym rozumieniu człowieka. W dziele "O pochodzeniu gatunków" Marks
        dostrzegł bowiem naukowy dowód na swą ideę materializmu dialektycznego: jak
        walka między zwierzętami prowadzi do powstania wyższych form, tak walka między
        klasami zaowocuje powstaniem wyższej formy społeczeństwa.

        Po każdym objawieniu w Lourdes Bernadeta udawała się do księdza proboszcza, by
        przekazywać mu żądania Matki Bożej, która uparcie prosiła o zbudowanie kaplicy
        ku Jej czci. Jednak kapłan ogłosił, że "z nieznajomymi nie będzie rozmawiał" i
        zażądał, by Maryja powiedziała wyraźnie, kim jest. Wówczas Matka Najświętsza
        wypowiedziała w miejscowym dialekcie słowa, które dla wizjonerki były zupełnie
        niezrozumiale. "Que soy era Immaculado Concepciou" - "Jestem Niepokalane
        Poczęcie". Niepokalane Poczęcie - to prawda ogłoszona zaledwie cztery lata
        wcześniej i jako niezgodna z ówczesnymi osiągnięciami nauki budząca wiele
        kontrowersji. Mówi ona wprost, że przy poczęciu Maryi - i każdego innego
        człowieka - jest obecny Bóg, obdarzający ludzką istotę darem duszy
        nieśmiertelnej, czymś, czego nie ma żadne inne stworzenie (poza aniołami
        oczywiście). Dogmat o Niepokalanym Poczęciu przeczy teorii naturalnej ewolucji,
        tym bardziej że wskazuje na jeszcze jeden element związany z nadprzyrodzonością
        - na grzech. Skoro Matka Najświętsza została zachowana od grzechu pierworodnego,
        to w konsekwencji oznacza to, że inni ludzie poczynają się i rodzą nim
        obciążeni, że potrzebują łaski odkupienia, że istnieje cały wielki świat
        religii, który nauka ośmiesza i którym gardzi jako nienaukowym. Tymczasem sama
        nauka okazuje się "nienaukowa" i u podstaw fałszywa!

        Wspominaliśmy, że dla ateistów idee ewolucyjne stanowiły doskonałe narzędzie do
        zwalczania chrześcijaństwa. Chciano stworzyć świat bez Boga, a do tego dzieła
        włączyć nie tylko naukowców i elity polityczne, lecz także prostych ludzi:
        chłopstwo i proletariat. Rzeczywiście, w połowie XIX w. ludzie z niższych warstw
        społecznych masowo odchodzili od wiary. Proces ten został w dużej mierze
        zahamowany - przynajmniej na chwilę - przez prawdę objawioną w Lourdes.

        Nie można zapomnieć, że oficjalną i frontalną wojnę z rodziną rozpoczął Lenin i
        za nim poszedł Hitler i inni tyrani, nienawidzący Boga jako Ojca i Stwórcę życia
        ludzkiego. Przeciwko prawu Dekalogu, który jest wewnętrzną konstytucją rodziny -
        a tym samym narodu - podnieśli bunt, ustanawiając antydekalog, profanując
        miłość, przekreślając godność osoby ludzkiej, depcząc dar życia i miliony
        istnień ludzkich mieszając z prochami ziemi, aby zadowolić pychę tyranów i
        rzucić świętokradzką obelgę w twarz Boga Ojca, który "na początku" położył na
        rodzinie ludzkiej pieczęć swego Obrazu. Przekreślając wszystkie prawa moralne
        gwarantujące świętość miłości i daru życia, zniżyli istoty ludzkie do poziomu
        "czworonogów i płazów" (por. Rz 1, 23), a społeczeństwo ludzkie zamienili na
        stado pędzone na żer oferowany przez "markety" i pisma rozrywkowe.

        To wszystko wynika logicznie z tego założenia, które przyjął Lenin, że ciało
        ludzkie - i ciało ludzkości - podlega tylko tym prawom, które ustanawia człowiek
        (to znaczy partia), a nie Bóg, który jakoby został przez partię zdetronizowany.
        Tę ideologię następnie rozpowszechniono jako symbol wolności (wyzwolenia
        człowieka) w krajach, w których opinię publiczną w zakresie moralności formowały
        ośrodki masońsko-żydowskie. Tak więc w krajach "demokratycznych" ludzie poczuli
        się podwójnie "wolni": wolni od moralności i wolni od swego człowieczeństwa. Czy
        nie jest to zastanawiające, że ci sami ludzie, którzy kiedyś kazali nam padać na
        kolana przed Związkiem Sowieckim, obecnie prowadzą nas do nowego "kołchozu",
        któremu na imię "Unia Europejska", gdzie prym wiodą te same "mocarstwa", które w
        XX w. okazały nienawiść i pogardę dla naszego Narodu? Widzimy obecnie całkiem
        jasno, że społeczeństwo tak uformowane nie dostrzega żadnej potrzeby, aby
        "konstytucja europejska" opierała się na fundamencie praw pochodzących od Boga.
        Tam, gdzie szatan zakłada swe królestwo, Pan Bóg musi być widziany jako
        "przeciwnik".

        We wrześniu nad Warszawą pojawią się samoloty niemieckiej firmy Schering AG.
        Zaatakują hasłami antykoncepcji i bezpiecznego seksu. Firma jest producentem
        pigułek antykoncepcyjnych i wkładek hormonalnych. Nad stolicą w godzinach
        porannego i popołudniowego szczytu będą krążyć samoloty ciągnące wielkie plakaty
        z hasłami 'Antykoncepcja - zaplanuj swoje życie!' - i 'Antykoncepcja - seks na
        6'. Dwutygodniowe loty rozpoczną się 1 września" (za "Życiem Warszawy" z 23 VI
        2004). Na pewno Niemcy chcą w ten sposób uczcić 65. rocznicę inwazji na Polskę.
        Wkrótce bowiem po zajęciu naszego kraju rozpoczęli ludobójczą akcję niszczenia
        Narodu przez rozpowszechnianie antykoncepcji i tzw. aborcji. Jest to więc
        kontynuacja dzieła hitlerowskiego. W planach dzisiejszych "Europejczyków" Polacy
        nie są potrzebni w Europie. Nie tak dawno temu atakował nas okręt oferujący
        mordowanie dzieci poczętych.

        Jeśli uwzględnimy fakt, że toczy się u nas nieustanna propaganda na rzecz
        rozwiązłości, uprawiana przez media, przez "wychowanie seksualne", przez "spędy"
        woodstockowe, przez czasopisma i reklamy, jeśli nadto weźmiemy pod uwagę
        nasilającą się akcję antykościelną, ateistyczną, kampanię nienawiści przeciw
        katolickim i niezależnym ośrodkom formowania opinii czy po prostu ewangelizacji,
        to będziemy mieli czytelny obraz pokazujący, jaki to duch inspiruje to wszystko.
        Skojarzy się nam ten bolszewicki afisz, na którym "Europejczyk" chce sięgnąć
        drabiną do nieba, by zdetronizować Boga. Już Go zdetronizowali w życiu moralnym
        i politycznym, w gospodarce i kulturze. Jeszcze chcą zbrodniczo "wyprosić" Boga
        z tych dziedzin ducha, w których człowiek dotyka tajemnicy swego narodzenia, aby
        życie ludzkie odarte z tajemnicy uczynić posłuszną wobec manipulacji [ ... ]
        Kiedy wróg czai się u naszych progów i wdziera się w sanktuarium rodziny i
        ludzkich sumień, konieczna jest powszechna mobilizacja wiary i modlitwy jak
        wtedy, gdy hordy Lenina ruszały na Polskę w 1920 roku.

        • Gość: Kagan Re: prawda o "Matce Bożej" IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 12:09
          Jakie masz dowody na poparcie owych "prawd"? Zadne! Bowiem ja tez moge
          stwierdzic, ze np. pojawila mi sie na jawie Sierotka Marysia z 12
          Krasnoludkami, i ze kazala mi Ona wybudowac Swiatynie jej Kultu Maryjno-
          Krasnoludkowego na miejscu obecnej katedry na Wawelu. Czy zaczniemy wiec
          wyburzanie Kaplicy Zygmuntowskiej i zamienimy Biblie na znana powiesc
          Konopnickiej? Jesli twierdzisz, ze Bog, Maria, swieci itp. istnieja, to musisz
          miec najpierw na to niepodwazalne, empiryczne dowody, niemozliwe do
          sfalszowania. Inaczej twa wiara w "matkie Boskie" niczym sie nie rozni od mej w
          Sierotke Marysie... Ilosc wyznawcow bowiem nie swiadczy o prawdziwosci danej
          wiary: Chrzescijanie tez zaczynali od (dosc feralnej) 13ki (Jeszua +
          Apostolowie)...
          • Gość: Palnick Re: prawda o "Matce Bożej" IP: *.stenaline.com 18.08.04, 12:18
            1. I wtedy anioł Pański zstąpił do miasta w Galilei zwanego Nazaret.
            2. Wszedł do domu pewnej dziewicy, narzeczonej człowieka imieniem Józef z rodu
            Dawida. Dziewica zwala się Maria.
            3. Anioł, znalazłszy się w jej domu, rzekł do niej: "Bądź pozdrowiona, łaski
            pełna Pan z tobą Błogosławiona jesteś miedzy niewiastami".
            4. Maria nie odpowiedziała, bo była nieufna. Myślała, że to jakiś domokrążca
            sprzedający siedzącym w domu kobietom rożne świecidełka.
            5. Anioł odwrócił siê więc, by mogła zobaczyæ skrzydła i uwierzyć, iż jest
            naprawdę Aniołem Pańskim. Maria pomyślała jednak, że domokrążca też może
            przebrać się za anioła, i stała się jeszcze bardziej ostrożna i podejrzliwa.
            6. Anioł przefrunął przez mieszkanie i Maria uwierzyła nareszcie, iż jest to
            prawdziwy anioł, i rzekła:
            "Otom służebnica Pañska. Ale proszę wziąć sukna, bo właśnie pastowałam".
            7. Anioł sfrunął na ziemie i zaczął od początku, ponieważ, gdy mu przerywano,
            zgubił watek: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga".
            8. Maria słuchała, patrzyła na anioła i nie zauważyła gołębicy, która od tylu
            wlazła jej pod spódnicę.
            9. Na wszystko, co mówił anio³, odpowiadała: "Tak, prószę pana oczywiście,
            prószę pana, prószę usiąść. Ma pan ochotę na kieliszeczek nalewki? Zrobiłam ja
            sama według przepisu mamusi, nie ma w niej nic sztucznego".
            10. Nagle zmieszała się, westchnęła, powiedziała: Ach!... powiedziała: Mamo!...
            Dało się słyszeć gruchanie, Duch Święty wyfrunął spod spódnicy, odleciał I
            tyle!
            11. Anioł powiedział jeszcze: "Oto poczniesz i porodzisz syna, któremu nadasz
            imię Jezus.
            12. Będzie on wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da mu tron
            Dawida.
            13. Będzie panował na wieki, a królestwu jego nie będzie końca".
            14. Maria zaczerwieniła się, bo nie przywykła, by jej mówiono o tych sprawach,
            następnie powstrzymując śmiech zapytała:
            15. "Jakże to się stanie, skoro nie znam męża?".
            16. Anioł: "Wyjaśnienia to nie moja specjalność Ja spełniłem zadanie. Pozdrów
            wszystkich ode mnie". I odleciał.
            17. Maria pozostała w domu zamyślona i zadawała sobie pytanie: czy to znaczy,
            ze Bóg prosi o jej rękę? I stwierdziła, ze jest raczej nieśmiały, i uznała, ze
            powinna była mu nieco pomoc, zamiast pozwolić aniołowi owijać wszystko w
            bawełnę, i pożałowała, że zaręczyła się z Józefem, który był stary, mało
            sprytny, był cieśla o nieświeżym oddechu i nie taki bardzo boski.
            18. Ale w końcu pomyślała: " Eeee, tam!..." i na wszelki wypadek kupiła
            niebieską wełnę i zaczęła robić na drutach śpioszki.
            * * *
          • Gość: Ed Re: prawda o "Matce Bożej" IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 16:31
            Witam Kagan. Gratuluję publikacji :))

            Pozdrawiam
        • Gość: Jerzy Tytuł "Matka Boża" jest herezją IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 20:24
          ustanowioną na soborzew Efezie w 431 roku.
          Tytuł ten został ustanowiony w sporze o boskość Jezusa Chrystusa, jednak potem
          został wykorzystany do ustanowienia i wzmocnienia kultu Marii.

          Jezus Chrystus jest Bogiem wcielonym, zatem osoba Marii nie ma nic wspólnego z
          jego atrybutami.

          Jeśli idzie o tzw. objawienia maryjne, to jestem przekonany, że coś musiało
          być, jednak nie działo się to z objawienia bożego. Były to albo mistyczne zwidy
          albo zwiedzenia przeciwnika bożego.

          Katolicy są podatni na tego rodzaju 'objawienia'. Gdyby byli 'owcami' Jezusa,
          to by pilnie studiowali jego naukę i szli za nią. A że jej nie znają, nie są w
          stanie podążać za Jezusem. Idą zatem za zwidami i zwiedzeniami.

          Jezus zapowiadał, że jego owce pójdą za nim.

          Jan
          10,1 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do
          owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą.
          10,2 Kto zaś wchodzi przez drzwi, jest pasterzem owiec.
          10,3 Temu odźwierny otwiera i owce słuchają jego głosu, i po imieniu woła
          owce swoje, i wyprowadza je.
          10,4 Gdy wszystkie swoje wypuści, idzie przed nimi, owce zaś idą za nim,
          gdyż znają jego głos.
          10,5 Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie
          znają głosu obcych.
          10,6 Tę przypowieść powiedział im Jezus, lecz oni nie zrozumieli tego, co
          im mówił.
          10,7 Wtedy Jezus znowu powiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, Ja
          jestem drzwiami dla owiec.
          10,8 Wszyscy, ilu przede mną przyszło, to złodzieje i zbójcy, lecz owce nie
          słuchały ich.
          10,9 Ja jestem drzwiami; jeśli kto przeze mnie wejdzie, zbawiony będzie i
          wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.

          0,14 Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają.
          10,15 Jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca, i życie swoje kładę za owce.
          10,16 Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę
          przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden
          pasterz.

          Uwaga:
          Jeden Pasterz: Jezus Chrystus!
          Dla katolików pasterzem jest JP2.


          10,22 Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość poświęcenia świątyni. Była
          zima.
          10,23 I przechadzał się Jezus w świątyni, w przysionku Salomona.
          10,24 Wtedy Żydzi obstąpili go i rzekli mu: Jak długo trzymać będziesz dusze
          nasze w napięciu? Jeżeli jesteś Chrystusem, powiedz nam wyraźnie.
          10,25 Odpowiedział im Jezus: Powiedziałem wam, a nie wierzycie; dzieła,
          które Ja wykonuję w imieniu Ojca mojego, świadczą o mnie;
          10,26 lecz wy nie wierzycie, bo nie jesteście z owiec moich.
          10,27 Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną.
          10,28 I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich
          z ręki mojej.




      • Gość: Jerzy To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 10:26
        Powtórzonego Prawa
        29,28 To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego, a co jest jawne, do
        nas i do naszych synów po wieczne czasy, abyśmy wypełniali wszystkie słowa tego
        zakonu.


        Drogi Edzie,
        To, co potrzebne dla naszego zbawienia, zostało objawione bardzo jasno.

        Wiedza o losach Marii czy jej męża Józefa nie jest konieczna dla naszego
        zbawienia.





        • Gość: Kagan Re: To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga nas IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.08.04, 12:12
          Tu masz Jerzyku nieco racji, bo nasze zbawienie zalezy TYLKO I WYLACZNIE od
          kaprysu zydowskiego bozka Jahwe, a nie od naszych uczynkow, posiadanej wiary,
          otrzymanych rozgrzeszen czy sakramentow, czy tez wiedzy na temat losow
          niejakiej Miriam i jej konkubina Jozefa...
        • Gość: Ed Re: To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga nas IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 16:28
          Szanowny Jerzy.

          Wierzaj mi, że dyskursywna teologia nie jest i nie będzie dla mnie żadnym
          kryterium prawdy. Nawet rozpatrywanie z punktu widzenia analizy drogowskazu
          stanowiącego wzór postępowania musi budzic poważne wątpliwości.

          Powyżej rozgorzała dyskusja na temat niby to wojny bolszewickiej z rodziną
          (fiona) zapominając o niezgorszych praktykach w tej dziedzinie przez świętą już
          z samej nazwy inkwizycję. Aż ciśnie się na usta konieczność porównania dla
          takiej demagogii sytuacja ze wzorcem sanktuarium rodzinnego twórcy tej religii.
          Wiadomo przecież, że Chrystus miał rodzeństwo a opiekę nad matką powierzył
          Janowi. Czym zatem jest ten niby propagandowy wzorzec tak skrzętnie pomijany w
          dywagacjach teologicznych na temat rodziny?

          Gość portalu: Jerzy napisał(a):

          > Powtórzonego Prawa
          > 29,28 To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga naszego, a co jest jawne, do
          > nas i do naszych synów po wieczne czasy, abyśmy wypełniali wszystkie słowa
          > tego zakonu.


          • Gość: Jerzy Re: To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga nas IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 08:56
            Drogi Edzie,
            Nowy Testament bardzo wyraźnie mówi o braciach i siostrach Jezusa:
            Mat 13,55 Czyż nie jest to syn cieśli? Czyż matce jego nie jest na imię
            Maria, a braciom jego Jakub, Józef, Szymon i Juda?13,56 A siostry jego, czyż
            nie są wszystkie u nas? Skąd ma tedy to wszystko?

            Katolicy przyjmują, że chdzi o kuzynów i kuzynki. Wnoszą hebrajskie obyczaje do
            języka greckiego.
            Tekst greci jest jednak jednoznaczny, że chodzi o dzieci urodzone przez Marię.
            Taka interpretacja zadaje cios wszystkim dogmatom maryjnym, włącznie z jej
            nieustannym dziewictwem.
            Stąd temat ten jest pomijany przez katolików.

            Dla naszego zbawienie bezgrzeszność i niestanne dziwictwo Marii nie jest
            potrzebne. Bezgrzeszność Jezusa i doskonała jego ofiara wystarczają!
            • Gość: Kagan Re: To, co jest zakryte, należy do Pana, Boga nas IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 07:37
              Nie wystarczy abys Jerzyku odrzucil poganski kult maryjny! Musisz tez odzrucic
              kult jej syna, inaczej bedziesz potepoiony ty i twe potomstwo (p. Dekalog).
              Wyjscia 20:1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: 2 «Ja jestem Pan, twój Bóg,
              który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
              3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! 4 Nie będziesz czynił żadnej
              rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na
              ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! 5 Nie będziesz oddawał im
              pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem
              zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego
              pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. 6 Okazuję zaś łaskę aż do
              tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
              Kagan
    • Gość: stary byk Re: A co z niepokalanym poczęciem? IP: *.imgw.pl 18.08.04, 13:55
      To dopiero problem!
      Niepokalane poczęcie oznacza nic innego, jak poczęcie bez stosunku seksualnego.
      Bo co to może być innego?
      Ale to znaczy, że wszelkie inne poczęcia są pokalane! Czyli brudne, wstrętne!
      A to niby dlaczego? Jest na to jakieś uzasadnienie oprócz mysogynizmu (wstrętu
      do kobiet) twórców religii (nie tylko chrześcijańskiej)?
      To na dzisiejsze pojęcia jest nie do przyjęcia.
      Przecież seks sam w sobie nie może być niczym złym, bo jest czynnością
      fizjologiczną i to niezbędną do utrzymania gatunku.
      Poza tym jest tym "co ziemię w raj nam zmienia, życia cały wdzięk stanowi ..."
      • rolotomasi Re: A co z kindersztubą, hę ? 18.08.04, 17:17
        To ładnie z Waszej strony, chłopaki, że przyczyniacie należnej reklamy, przez
        to chwały Najświętszej Mari Królowej Polski.

        Co prawda słownictwo tu używane nie bardzo mi odpowiada - ściślej wcale mi nie
        pasuje, a dokładniej: nie znoszę damskich bokserów. Ale, że obrażając Ją sami
        siebie dołujecie << jako Jej poddani, więc sądzę, że się po-hamujecie.
        Niektóre kawałki prezentowanej tu waszej ~wiedzy~ n.t. są dość zabawne i to ra-
        tuje pakiet przed milczącą obojętnością, czego dowodem mój wpis. Czytamy dalej.
        • Gość: P-77 Re: bezgrzeszność Marii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:53
          Jerzy, jeśli pozwolisz odniosę się do jednej kwestii.
          Uważasz, że Maria nie mogła być bezgrzeszna skoro podczas rozmowy z Elżbietą,
          matką Jana Chrzciciela powiedziała o Bogu jako o swoim Zabwicielu. Skoro uważa
          Boga za zbawiciela musiała być grzesznicą jak wszyscy. Niby masz rację,
          ale ...Pomijam już kwestię, że opierasz się na polskim przekładzie łacińskiego
          tekstu będącego przekładem z greki a więc czerpiesz niejako z trzeciej ręki.
          Zwróć uwagę, że Maria to znaczy mogła prowadzić życie wolne od grzechu z
          powodu własnego wyboru a nie czynników od niej niezależnych. Maria urodziła się
          wolna od grzechu pierworodnego (to wynika z dogmatu niepokalanego poczęcia a
          nie że została poczęta bez seksu jak to się częto mylnie wydaje). Ale potem
          była osobą wolną to znaczy mogła zgrzeszyć. Zatem aż do śmierci miała prawo
          uważać Boga za Tego, który chroni ją przed grzechem a wiec w pewnym stopniu za
          zbawiciela.
          Nie od rzeczy będzie dodać, że Jan PAweł II stwierdził parę lat temu, że Maria
          musiała jednak umrzeć tak jak zmarł jej syn, natomiast nic nie wiadomo o
          miejscu gdzie były pochowane jej doczesne szczątki.
          • Gość: Jerzy Czy list Pawła dotarł do Rzymian? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 09:04
            Drogi P-77,
            Mogę korzystać z oryginału greckiego.
            Przekładyprotestanckie są zoryginałów,podobnie jak współczesne przekłądy
            katlickie.
            To Biblia w tłumaczeniu Wujka czerpała z Wulgaty, czyli wielokrotnie
            przerabianego przekładu Hieronima z języków oryginalnych na łacinę.

            Dogmat o neipokalanym poczęciu i bezgrzeszności Marii został ogłoszony w 1854
            roku, 18 wieków po czasach,kiedy Maria była na ziemi.

            Bazuje na spekulacjach, a nie na faktach. Jest sprzeczny z nauczaniem Biblii:
            Rzymian
            3,23 gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej,
            3,24 i są usprawiedliwieni darmo, z łaski jego, przez odkupienie w
            Chrystusie Jezusie,
            3,25 którego Bóg ustanowił jako ofiarę przebłagalną przez krew jego,
            skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w
            cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów,
            3,26 dla okazania sprawiedliwości swojej w teraźniejszym czasie, aby On sam
            był sprawiedliwym i usprawiedliwiającym tego, który wierzy w Jezusa.
            3,27 Gdzież więc chluba twoja? Wykluczona! Przez jaki zakon? Uczynków?
            Bynajmniej, lecz przez zakon wiary.
            3,28 Uważamy bowiem, że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę,
            niezależnie od uczynków zakonu.


            PS. Czy list Pawła dotarł do Rzymian?

        • Gość: Jerzy Do czego ma się odnosić ta kindersztuba? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 20:29
          Czy do poszanowania nauki KK czy nauki Jezusa?
          Jeśli KK, to katolicy są aaa, a ja jestem bee,
          Jeśli Jezusa, to problem z kindersztubą mają nauczyciele KK.

          Jan 10,14 Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają.
          10,15 Jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca, i życie swoje kładę za owce.
          10,16 Mam i inne owce, które nie są z tej owczarni; również i te muszę
          przyprowadzić, i głosu mojego słuchać będą, i będzie jedna owczarnia i jeden
          pasterz.


          Kiedy drodzy katolicy staniecie się jedno z Ojcem Świetym (tym w niebie,ainnego
          nie ma, chyba że jakiś uzurpator) i zaczniecie traktować Jezusa jako jedynego
          Pasterza?

        • Gość: stary byk Re: A co z kindersztubą, hę ? IP: *.imgw.pl 20.08.04, 20:33
          Czy to ma coś wspólnego z moją wypowiedzią?
          Ja nic nie pisałem o Marii, ani o jej przymiotach, a tylko o dogmatach czy
          pojęciach Kościoła Katolickiego.
          Przecież koncepcja Niepokalnego Poczęcia nie wynika z nauczania Jezusa, ani z
          Ewangelii. To pomysły późniejszych "specjalistów".
          A do rzeczy: czy normalny stosunek płciowy np. w małżeństwie jest "pokalany"?
          Jeśli tak, to dlaczego?
          I kto to wymyślił?
          • Gość: Jerzy seks w małżeństwie nie jest pokalany IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.04, 20:46
            Stary Byku,
            Też nie wiem, gdzie wsadzić tę wypowiedź rolo...

            W te pojęcia pokalanego seksu małżeńskiego, to też wymysł nadgorliwych
            celibatów.

            Pan Bóg pobłogosławił
            Rodzaju
            1,27 I stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go.
            Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich.
            1,28 I błogosławił im Bóg, i rzekł do nich Bóg: Rozradzajcie się i
            rozmnażajcie się,...

            Z tego tekstu wynika, że seks w małżeństwie nie jest pokalany, lecz
            pobłogosłąawiony prezez Boga.

            • Gość: Palnick No to jak to jest z tym Jezusem i trójcą Jerzy ? IP: *.stenaline.com 20.08.04, 20:55
              Gość portalu: Jerzy napisał(a):

              > Coś ci się pokićkało z tymi cytatami:
              > Izajasz
              > 44,6 Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja
              > jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.
              -------------
              To jak to jest z ta boskościa Jezusa:) Jest bogiem czy nie?
              Jak wywiedziesz z tego cytatu trójcę z Jezusem jako jednym z tercetu? :)

              • rolotomasi Re: Mniejsza o JCh. Ave, Maria ! 20.08.04, 23:17
                SALUTATIO ANGELICA
                Ave, Maria, gratia plena, Dominus tecum; benedicta tu in mulieribus, et
                benedicta vitae tui. Sancta Maria, ora pro nobis
                peccatoribus, nunc et in hora mortis nostrae. Amen.

                [Powinno zainteresować sympatyków Najświętszej Mari - wersja własna.]
                --
                już-Dajemy radę
                jak jakieś trudności z "o co chodzi" to pisać >> ...
                I jechać dalej ;)
              • Gość: Link Re: No to jak to jest z tym Jezusem i trójcą Jerz IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 22.08.04, 07:38
                www.biblia.poznan.pl/PS/Biblia.htm
              • Gość: Jerzy Kiepski z ciebie uczeń IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.04, 00:26
                Już ci odpowiedziałem.

                Jest jeden Bóg, który istnieje w trzech osobach,Ojca, Syna i Ducha Świetego.

                Jest jeden człowiek, który istnieje w miliardach osób.

                Zrozumiałeś?
                • Gość: Palnick Żywot Jerzego :)))) IP: *.stenaline.com 23.08.04, 00:45
                  Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                  > Już ci odpowiedziałem.
                  >
                  > Jest jeden Bóg, który istnieje w trzech osobach,Ojca, Syna i Ducha Świetego.
                  >
                  > Jest jeden człowiek, który istnieje w miliardach osób.
                  >
                  > Zrozumiałeś?
                  -------------
                  Izajasz 44,6
                  Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem
                  pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.

                  JA jestem bóg w trzech osobach? Chyba napisałby my troje (ich troje) :)))))
                  Ja - liczba pojedyncza ! Ja - pierwsza osoba ! Ja - JEDNA osoba !
                  Jerzy pieprzysz jak potłuczony.
                  Joshua nie jest bogiem - wszystkie Twoje posty i całe Twoje życie wymaga
                  rewizji, zastanowienia. Albo brak mu sensu :)))))))
                  • rolotomasi Re: Żywot Wikarego :) 23.08.04, 02:07
                    *wic*
                    " Jadą w pociągu Żyd i młody wikary. Żyd zagaja rozmowę:
                    - Jak ksiądz awansuje, to kim zostanie?
                    - Mogę zostać proboszczem - odpowiada wikary.
                    - A później? - pyta Żyd.
                    - Później mogę zostać kanonikiem.
                    - A jeszcze później?
                    - Jeszcze później mogę zostać prałatem.
                    - A dalej co?
                    - Dalej, gdybym miał wybitne zasługi, to mogę zostać biskupem.
                    - Można jeszcze więcej?
                    - Tak, można. Z woli Ojca Świętego mógłbym zostać kardynałem.
                    - Ten wasz Ojciec Święty to papież, czy dobrze mówię? On tym całym Kościołem
                    rządzi, tak ?
                    - Tak, całym.
                    - To dopiero byłby awans, proszę księdza! Z biskupa na..
                    No bo jeszcze wyżej..
                    Wikary kręci głową:
                    - Wyżej już nie można. Przecież nie mogę zostać Panem Bogiem.
                    A na to Żyd:
                    - Dlaczego nie? Jednemu z naszych się udało!
                    |
                    |
                    [za> SOPOT]
                  • Gość: Jerzy I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ... IP: *.cme.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 22:55
                    I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ...
                    (Rodzaju 1:26)

                    Czemu Bóg mówi w liczbie mnogiej?
                    • Gość: Palnick Re: I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ... IP: *.stenaline.com 24.08.04, 16:13
                      Gość portalu: Jerzy napisał(a):

                      > I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ...
                      > (Rodzaju 1:26)
                      >
                      > Czemu Bóg mówi w liczbie mnogiej?
                      ----------------
                      To jest taka śmieszna maniera władców:)
                      "My król Rzeczpospolitej dwojga narodów postanawiamy(...)"
                      • swarozyc Re: I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ... 24.08.04, 16:16
                        Gość portalu: Palnick napisał(a):
                        To jest taka śmieszna maniera władców:)
                        > "My król Rzeczpospolitej dwojga narodów postanawiamy(...)"
                        ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                        ale dlaczego dwojga narodow, skoro bylo ich duzo wiecej...??
                        • Gość: Palnick Re: I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ... IP: *.stenaline.com 24.08.04, 16:44
                          swarozyc napisał:

                          > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                          > To jest taka śmieszna maniera władców:)
                          > > "My król Rzeczpospolitej dwojga narodów postanawiamy(...)"
                          > ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                          > ale dlaczego dwojga narodow, skoro bylo ich duzo wiecej...??
                          -----------
                          Bo tylko dwa się ze sobą umówiły co do nazewnictwa :) Reszta to mniejszości.
                          Ale król był zawsze JEDEN :)
                          • swarozyc Re: I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ... 24.08.04, 23:08
                            Gość portalu: Palnick napisał(a):

                            > swarozyc napisał:
                            >
                            > > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                            > > To jest taka śmieszna maniera władców:)
                            > > > "My król Rzeczpospolitej dwojga narodów postanawiamy(...)"
                            > > ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                            > > ale dlaczego dwojga narodow, skoro bylo ich duzo wiecej...??
                            > -----------
                            > Bo tylko dwa się ze sobą umówiły co do nazewnictwa :) Reszta to mniejszości.
                            > Ale król był zawsze JEDEN :)
                            '''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                            Pwiedz Ukraincom ze byli w mniejszosci to Cie na pal wsadza... :-)
                    • Gość: Kagan Re: I rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka ... IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 09:31
                      W oryginale jest ELOHIM, a wiec "bog LUB bogowie"... Po prostu pozostalosc z
                      politeizmu danych izraelitow...
                  • Gość: Jerzy ewangelia jest zasłonięta dla tych, którzy giną IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 21:32
                    Gość portalu: Palnick napisał(a):

                    > Gość portalu: Jerzy napisał(a):
                    >
                    > > Już ci odpowiedziałem.
                    > >
                    > > Jest jeden Bóg, który istnieje w trzech osobach,Ojca, Syna i Ducha Świete
                    > go.
                    > >
                    > > Jest jeden człowiek, który istnieje w miliardach osób.
                    > >
                    > > Zrozumiałeś?
                    > -------------
                    > Izajasz 44,6
                    > Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem
                    > pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga.
                    >
                    > JA jestem bóg w trzech osobach? Chyba napisałby my troje (ich troje) :)))))
                    > Ja - liczba pojedyncza ! Ja - pierwsza osoba ! Ja - JEDNA osoba !
                    > Jerzy pieprzysz jak potłuczony.
                    > Joshua nie jest bogiem - wszystkie Twoje posty i całe Twoje życie wymaga
                    > rewizji, zastanowienia. Albo brak mu sensu :)))))))


                    Miałem cię za bardziej inteligentnego, ale widzę że nie potrafisz, albo nie
                    chcesz zrozumieć tej sprawy.

                    Do zrozumienia tych rzeczy jest potrzebna pomoc Ducha Świętego.
                    Duch, który inspiruje ciebie, ma dar zaślepiania oczu tym, którzy nie chcą
                    uwierzyć.

                    2 Koryntian
                    4,3 A jeśli nawet ewangelia nasza jest zasłonięta, zasłonięta jest dla
                    tych, którzy giną,
                    4,4 w których bóg świata tego zaślepił umysły niewierzących, aby im nie
                    świeciło światło ewangelii o chwale Chrystusa, który jest obrazem Boga.
                    4,5 Albowiem nie siebie samych głosimy, lecz Chrystusa Jezusa, że jest
                    Panem, o sobie zaś, żeśmy sługami waszymi dla Jezusa.
                    • Gość: Jerzy Powyższe jest dla Palnicka, na 'żywot Jerzego' IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 21:33
                    • Gość: Kafar ewangelia ewangelią a Stary Testament to sowo boże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:22
                      Jerzy, czy Izajasz by ewangelistą? Ja takiego nie znam :)
                      • Gość: Jerzy Re: ewangelia ewangelią a Stary Testament to sowo IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 09:40
                        Izajasz prorokował o wielu wydarzeniach dotycząych Mesjasza.
                        Np.:
                        7,14 Dlatego sam Pan da wam znak: Oto panna pocznie i porodzi syna, i
                        nazwie go imieniem Immanuel.

                        albo:
                        9,5 Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany i spocznie
                        władza na jego ramieniu, i nazwą go: Cudowny Doradca, Bóg Mocny, Ojciec
                        Odwieczny, Książę Pokoju.
                        9,6 Potężna będzie władza i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego
                        królestwie, gdyż utrwali ją i oprze na prawie i sprawiedliwości, odtąd aż na
                        wieki. Dokona tego żarliwość Pana Zastępów.
            • Gość: stary byk Re: więc prawie wszyscy jesteśmy niepokalnie IP: *.imgw.pl 24.08.04, 09:55
              poczęci, bo skoro stosunek nie jest pokalany, to jest niepokalany!
              Ale wydaje mi się, że stanowisko papieża jest inne.
    • Gość: Rokita Jak Maria do nieba zosta? zabrany? IP: *.sympatico.ca 21.08.04, 06:42
      Na sankach, ktore dostal od Hertla a "swiencil" je Piskorski ... parodia!
    • swarozyc Re: Jak Maria do nieba została zabrana 23.08.04, 13:57
      Dzisiaj Marysia matka bosa leci w kosmos (tajemnica dla mnie pozostaje tylko
      jakim srodkiem lokomocji i kto za to zaplaci, ale nie mnie, watpiacemu
      roztrzasac swieta tajemnice kosciola kat.). Natychmiast chcialbym uspokoic
      miejscowych katolakow(polak+katolik=katolak)ze nic jej sie nie stanie i
      niebawem pojawi sie znow wsrod was, tym razem jako Marycha, matka bosa
      gromniczna.
      (ciekawe czy metamorfoza ta, to wynik sklonowania czy tylko prozaicznego
      wystajlowana)...
      Dzisiejszy dzien jest nie tylko dniem przejazdzki Marychy po niebosklonie,
      ale takze wielkim dniem naszej malej, katolickiej armii. Wszak w 1920 r.
      jakas klecha z Plocka "uratowala" za sprawa swietej hetmanki wojsk polskich
      rodzace sie w wielkich bolach Panstwo Polskie przed nawala bolszewicka...
      Obawiam sie o los naszych katolickich wojsk "czasowo stacjonujacych na
      terytorium Iraku", bo jak sie Araby dowiedza ze za patronke tychze
      katolickich wojsk robi zydowska Miriam z palestyny, moze to miec korzystny
      wplyw na wojowniczosc arabskich fellachow...
      • rolotomasi Re: Jak chłopcy o wojsku i religi dyskusili 23.08.04, 16:19
        Czy nadal, niektórzy mają trudności z zauważeniem „o co mi chodzi”, gdy piszę
        o braku elementarnej kindersztuby w tym pakiecie.

        O poczuciu tzw. humoru tego wyżej najlepiej będzie o tak [...]
    • kropekuk Wydaje mi sie, ze jestes jak ja anglikaninem; moze 23.08.04, 18:55
      nawet protestantem, a wiec CZEMU rzymskim katolikom do ich dogmatow sie
      wtracasz? To naprawde nie fair.
      • rolotomasi Re: Wydaje mi sie, ze jestes wolny, cxyli > adios! 23.08.04, 20:35
        wyżej beło " Jerzy, idz na forum dla Swiadkow Jehowy. Przestan " etc .
        Tu znów jakieś inne bóle personalne.

        A ja> Brygadzistów i majstrów forumowych, aż za dużo tu -chcesz to idź, lubisz
        to pisz.
    • Gość: Jarek Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: 67.131.131.* 23.08.04, 21:32
      Jerzy, to kim jest w koncu Maria dla Protestanta?
      • swarozyc Re: Jak Maria do nieba została zabrana 23.08.04, 22:58
        Gość portalu: Jarek napisał(a):
        Jerzy, to kim jest w koncu Maria dla Protestanta?
        '''''''''''''''''''''''
        zwykla dziwka, bo sie poscila z jozkiem
      • Gość: Jarek Re: Jak Maria do nieba została zabrana IP: 67.131.131.* 23.08.04, 23:00
        Jeszcze jedno pytanie, czym jest krzyz dla Protestanta?
        • Gość: Jerzy bezgrzeszny Jezus złożył doskonałą ofiarę IP: *.cme.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 23:04
          Krzyż jest miejscem, gdzie bezgrzeszny Jezus złożył doskonałą ofiarę za grzechy
          człowieka, raz na zawsze.
          Katolicy nie traktują ofiary Jezusa jako doskonałej, bo uzupełniają ją mszami
          odprawianymi codziennie przez księży, których morale nie ma znaczenia dla
          ważności rytuału.

          • Gość: Palnick Król Artur i Jezus podobieństwo postaci z legend IP: *.stenaline.com 24.08.04, 16:41
            Gość portalu: Jerzy napisał(a):

            > Krzyż jest miejscem, gdzie bezgrzeszny Jezus złożył doskonałą ofiarę za
            > grzechy człowieka, raz na zawsze.
            ----------------
            Jerzy,

            Biblia to najsprytniej wykorzystany baśniowy bełkot w historii ludzkości.
            Wykorzystany dla wygenerowania miliardowych korzyści autorów manipulacji i ich
            następców - sprzedawców wirtualnego towaru ("zbawienia"), płatnego przed
            odbiorem, bez gwarancji dostawy :)
            Jezus ewangeliczny nie różni się zbytnio od króla Artura i jest tak jak on
            rzeczywisty.
            Trudno nie zgodzić się z Wolterem, który uważał, że:

            "Prawdziwe dzieje Jezusa to prawdopodobnie dzieje sprawiedliwego człowieka,
            który potępił grzechy faryzeuszów i którego faryzeusze skazali na śmierć.
            Potem zrobiono zeń proroka, a po trzech stuleciach - Boga: oto jak działa
            ludzki rozum."

            Ukrzyżowanie Chrystusa było początkiem chrześcijaństwa. Judasz powinien być
            świętym KK razem z Piłatem i wszystkimi Żydami, którzy uczestniczyli w tamtych
            wydarzeniach. (Piłat jest świętym kościoła Koptyjskiego)

            Sens tzw. ofiary Jezusa urąga podstawowemu poczuciu przyzwoitości, bo to
            przecież sam zwyrodniały bóg biblijny postanowił zabić Joszuę aby przebłagać
            samego siebie za grzech chęci poznania dobra i zła popełniony przez stworzone
            na swoje podobieństwo istoty (Adam i Ewa). Na dokładkę Jezus stanowił 1/3
            samego boga. Tak więc dla przebłagania siebie za własną nieudolność postanowił
            on zabić część siebie samego? To jest całkowicie bez najmniejszego sensu!
            Czy ty tego nie widzisz?
            Jezus nigdzie nie powiedział, że jest synem boga lub jego tercją. Jako
            prawowitemu Żydowi nigdy by to nie przeszło przez gardło. Ubóstwił go
            Konstantyn, w celach politycznych - taka jest prawda.

            Bez Judasza, Piłata, Żydów nic by nie wypełniło proroctw! Ten święty człowiek
            (Judasz), tak skandalicznie opluwany przez chrześcijan jest ojcem ich
            basniowego oczadzenia ;)
            Zastanów się jeszcze nad tym, czy on rzeczywiście musiał wskazywać pocałunkiem
            Joszuę, który ponoć był tak znany jak Lepper w Polsce dzisiaj.Kto by za coś
            takiego chciał dawać srebrniki? :)
            Wszystko co zwiazane jest z chrześcijaństwem na kilometr trąci niewyobrażalnym
            idiotyzmem.
            Jedynym plusem (w porównaniu do pozostałych 2 monoteizmów pustynnych) jest
            wplecenie w tę bajkę o rabim Joszua, paru elementów filozofii Greckiej i
            otarcie się o Buddyzm.
            Chrześcijaństwo nie ma nic wspólnego z krzewieniem miłości o którym mówił rabi
            Joszua. Ma za to wielką skłonność do epatowania okrucieństwem.
            Nie wgłębiając się w szczegóły, czy nie dziwi iż symbolem chrześcijaństwa są
            okrwawione zwłoki na krzyżu, które podsuwa się pod nos dzieciom już w wieku
            przedszkolnym? Czy to nie okrutne?
            Dlaczego nie wybrano na znak marketingowy KK, Miriam z dzieciątkiem u piersi?
            Chyba dlatego, że dla chrześcijanina widok okrwawionych zwłok jest miły a
            matka karmiąca dzieco odsłoniętą piersią to pornografia ;)))

          • Gość: Palnick bezgrzeszny Jezus? Czy ktoś taki jest bez grzechu? IP: *.stenaline.com 24.08.04, 16:53
            Prawda o Jezusie:

            1. Rodzina
            Jezus powiedział wyraźnie, że przyszedł dzielić rodziny, kazał nienawidzieć
            matki, i ojców:
            - Mateusz 10:35-37 “Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką,
            synową z teściową; 36 i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. 37 Kto
            kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha
            syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.”;
            - Łukasz 12:51-53 “Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie,
            powiadam wam, lecz rozłam. 52 Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w
            jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; 53 ojciec
            przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw
            matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».”.

            A przecież przedtem, w Starym Tstamencie, Ojciec Jezusa czyli Jahwe nakazał
            absolutny i bzewarunkowy szacunek dla rodzicow (Exodus 20:12 “Czcij ojca
            twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da
            tobie.”).

            2. Wojna i pokój
            Jezus jest wyraźnie za wojną i zbrojeniami, a przeciwko pokojowi i
            rozbrojeniu:
            - Łukasz 12:51-53 “Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie,
            powiadam wam, lecz rozłam.”;
            - Łukasz 22:36 “36 «Lecz teraz - mówił dalej - kto ma trzos, niech go weźmie;
            tak samo torbę; a kto nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz!.”.

            3. Biznes i finanse
            W Jan 2:13-15 jest opisane, jak Jezus wygonił wymieniaczy pieniędzy (dziś
            powiedzielibyśmy pracowników kantorów wymiany pieniędzy) z przedsionka
            świątyni w Jeruzalem, choć owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kapłani
            nie przyjmowali pieniędzy rzymskich “Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i
            Jezus udał się do Jerozolimy. 14 W świątyni napotkał siedzących za stołami
            bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. 15 Wówczas
            sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni,
            także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał.”.

            4. Rolnictwo
            W Marek 11:12-14 Jezus przeklął drzewko figowe za to, że nie rodziło fig po
            sezonie “Nazajutrz, gdy wyszli oni z Betanii, uczuł głód. 13 A widząc z
            daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie
            znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz
            liści, gdyż nie był to czas na figi. 14 Wtedy rzekł do drzewa: «Niech nikt
            nigdy nie je owocu z ciebie!» Słyszeli to Jego uczniowie”. Także Marek 11: 20-
            21 “20 Przechodząc rano, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni. 21 Wtedy
            Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: «Rabbi, patrz, drzewo figowe,
            któreś przeklął, uschło». 22 Jezus im odpowiedział: «Miejcie wiarę w Boga!.”.

            5. Poparcie niewolnictwa
            W Łukasz 12:47-48 Jezus poparł wyraźnie niewolnictwo “Sługa, który zna wolę
            swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma
            wielką chłostę. 48 Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego
            kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się
            będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.”.

            Patrz także Stary Testament : niewolnik może być zakatowany na śmierc, oby
            nie za szybko – Exodus 21:20-21 “Kto by pobił kijem swego niewolnika lub
            niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A
            jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze,
            gdyż są jego własnością”. Nic dodać, nic ująć…
            • Gość: kagan Re: bezgrzeszny Jezus? Czy ktoś taki jest bez grz IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 09:32
              Chyba to wziales ode mnie. Ale OK, to jest "copyleft"... :)
              • Gość: Zyga [...] IP: *.chello.pl 06.09.04, 19:45
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Jerzy bezgrzeszny Jezus prorokował o kosztach wiary IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 21:25
              Chłopcy,
              kiedy zaczniecie czytać te fragmenty w ich kontekstach?

              Dam wam przykład odpowiedzi na pierwszy punkt.

              Kiedy w rodzinie muzułmańskiej / ateistycznej / katolickiej ktoś uwierzy w Pana
              Jezusa, to co zrobi z nim rodzina?

              Czy go nie odrzuci?
              Dlaczego?
              Bo zmienił poglądy?

              Cały czas jesteście przykładem tego, że nie potraficie i i nie chcecie żyć w
              zgodzie z wyznawcami Chrystusa.

              Gdybyście mogli, tobyście ich po muzułmańsku nawrócili na swoje poglądy, ...

              Czy Pan Jezus nie o tym prorokował?

          • Gość: Kagan Re: bezgrzeszny Jezus złożył doskonałą ofiarę IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 09:35
            Jak Bog, ktory jest NIESKONCZONY i PONADCZASOWY (nie ograniczony ani
            przestrzenia, a ni uplywem czasu, jak my), mogl zlozyc ofiare w konkretnym
            miejscu i czasie, i jaka ona miala w ogole wartosc, jak w nia byla zaangazowana
            zaledwie znikoma czastka NIESKONCZONEGO Boga (praktycznie zero procent)?
      • Gość: Jerzy CO WAM POWIE, CZYŃCIE (Jan 2:5). IP: *.cme.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 23:00
        Dla protestanta?
        Matką Jezusa, od której uczą sie zaufania i posłuszeństwa wobec Boga. Szanuja
        ją poprzez wprowadzanie w czyn jej testamentu duchowego, który streszcza się w
        jednym zdaniu, kiedy wskazując na Jezusa powiedziała:
        CO WAM POWIE, CZYŃCIE (Jan 2:5).
        Katolik, który nie ma pojęcia o nauce Jezusa, nie jest w stanie szanować matki
        Jezusa.

        • rolotomasi Re: CO WAM POWIE, CZYŃCIE 24.08.04, 00:08
          CO WAM POWIE, CZYŃCIE - powiedziała Najświętsza Maria wskazując pewnego
          mężczyznę, jako przywódcę, a sama usunęła się w cień.

          A Ja> tyle^^^by było na razie.
          • Gość: Jarek Re: CO WAM POWIE, CZYŃCIE IP: 67.131.131.* 24.08.04, 14:40
            To moze inaczej sprobuje Jerzy, czy jest cos w Katolikach co doceniasz, jakies
            pozytywy ktore doceniasz, bo narazie to widze tylko ze masz nas za nieukow i
            zadufanych w sobie tepakow ktorzy dbaja tylko o to zeby im bylo wygodniej. Po
            czesci przyznalbym ci racje, bo sam obserwuje co sie dzieje, ale przeciez tak
            nie jest w kazdym przypadku. Chcialbym od ciebie przeczytac w jakich....
            • Gość: Kagan Re: CO WAM POWIE, CZYŃCIE IP: *.lib.unimelb.edu.au 25.08.04, 09:38
              Przyganial kociol (Jerzy) GARNKOWI (KATOLOM)...
            • Gość: Jerzy Re: CO WAM POWIE, CZYŃCIE IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 15:50
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > To moze inaczej sprobuje Jerzy, czy jest cos w Katolikach co doceniasz,
              jakies
              > pozytywy ktore doceniasz, bo narazie to widze tylko ze masz nas za nieukow i
              > zadufanych w sobie tepakow ktorzy dbaja tylko o to zeby im bylo wygodniej. Po
              > czesci przyznalbym ci racje, bo sam obserwuje co sie dzieje, ale przeciez tak
              > nie jest w kazdym przypadku. Chcialbym od ciebie przeczytac w jakich....

              Drogi Jarku,
              Chodzi ci o ogóły czy wyjątki?
              Co w zachowaniach katolickich jest regułą, a co szczególnym przypadkiem?

              - Znajomość i regularne czytanie całej Biblii;
              - Traktowanie Jezusa jako jedynego pośrednika do Ojca w niebie,
              - Modlitwy do Marii i świętych,
              - Ślepe posłuszeństwo księżom,
              - kult JP2

              Ponadto, moim zdaniem, pozytywne zachowania moralne katolików to raczej wyjątki
              niż reguła.
    • lewa.noga.pawiana Re: Jak Maria do nieba została zabrana 24.08.04, 14:51
      Coraz częściej dziekuję Bogu, że jestem ateistą.
    • Gość: Palnick Pytań kilka... IP: *.stenaline.com 24.08.04, 19:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=8853472&s=0
      • Gość: Reakcja Buhahahahahah! IP: *.ip-pluggen.com 27.08.04, 02:00
        Nie ma boga, prostaki! Co wy wogole dyskutujecie?
      • Gość: Yossi-de-Arjan Re: Pytan´ kilka... IP: *.sympatico.ca 27.08.04, 02:50
        Jej pierwszy prawowity syn byl zwyklym cieslom ... ja wiem, ze Jankowski w Jaguarze sie tylko
        na to zesmieszy, ale pralacino pamietaj - kiedys mozesz zlapac od tych ministrantow hifa!
    • Gość: Jerzy Jak przeniesiono dom Marii z Galilei do Loreto IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.09.04, 15:32
      W dniu 5 września JP2 odwiedził Loreto.
      Według katolickiej Tradycji, w roku 1294 aniołowie przenieśli do tej
      miejscowości dom Maryji; najpierw zanieśli go przez morze do Fiume (obecnie
      Rijeka), a następnie dalej do Loreto.
      Podaje się tez ludziom, że domeczek jest autentyczny!

      A katolicy w to wierzą i pielgrzymują do Loreto, aby zobaczyć,jak mieszkała
      kiedyś Maryja
      • Gość: Jarek Re: Jak przeniesiono dom Marii z Galilei do Loret IP: 67.131.131.* 07.09.04, 15:19
        Jerzy chcialbym zebys znalazl chwile i spojrzal na posty wyzej, gdzie o cos sie
        ciebie zapytuje. A o tym co teraz napisales to pierwszy raz slysze...
        • Gość: Jerzy Re: Jak przeniesiono dom Marii z Galilei do Loret IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.04, 15:55
          Gość portalu: Jarek napisał(a):

          > Jerzy chcialbym zebys znalazl chwile i spojrzal na posty wyzej, gdzie o cos
          sie ciebie zapytuje. A o tym co teraz napisales to pierwszy raz slysze...

          Odpisałem wyżej;
          a jeśli idzie o drugą część, no cóż, trzeźwo myślącym katolikom trudno
          przychodzi uwierzyć w to, czego nauczał KK na przestrzeni wieków. Loreto to nie
          jedyna bajka, na której KK zrobił fortunę.
          Sprzedaż odpustów w celu zdobycia środków na budowę Bazyliki Św. Piotra to też
          bolesna przeszłość.
          Co gorsza, JP2 honoruje miejsca, które powstały z chciwości, na kłamstwie i
          łatwowierności manipulowanego ludu.
          Loreto, Lourdes, Fatima, Częstochowa, Łagiewniki,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka