dystans4
29.06.14, 22:03
Oglądałem rozmowę z Danielem Olbrychskim. Nie widział powodów do zaniepokojenia z powodu zachowań ujawnionych w aferze podsłuchowej. Skandalik, właśnie tak pogardliwie się o niej wypowiedział. Olbrychski utrzymywał, że to samo twierdzą fachowcy konstytucjonaliści. Chyba chodziło także o to, że wszyscy.
Nie będę powtarzać opinii agencji Bloomberg i podobnych, uważam że szkoda czasu na polemikę z tym absurdem, tak samo jak z obiegowym stwierdzeniem, że za komuny w sklepach był tylko ocet.
Dla porządku i dla tych, którzy nie pamiętają.
Czego by o komunie nie mówić, nawet w najgorszych czasach ostatniego dziesięciolecia w sklepach był nie tylko ocet. Produkowaliśmy całkiem niezły sprzęt audio i telewizory średniej klasy, pralki, lodówki, roboty kuchenne, sprzęt turystyczny itp., i one były w sklepach. Chińska herbata Yunnan, ta sama co dziś, też była (ale praktycznie nie było lepszych gatunków, w Pewexie Twinning w puszce kosztował mniej więcej dniówkę). Oczywiście, porównanie tego co było z tym co jest wypada po prostu niesamowicie na korzyść współczesności, ale wszystkie te produkty, mniej lub bardzie siermiężnie wykonane, były. Piszę to jako zdeklarowany przeciwnik komuny i życia w niewoli.
Nigdy nie byłem entuzjastą Olbrychskiego. Pasuje do napuszonych, egzaltowanych i wypranych z rozumu postaci Kmicica i podobnych, oraz do roli bohatera taniutkich skandali w Zachęcie. Chyba do niczego więcej.
Nad faktami (opinia Bloomberg, pozostałe) nie ma co dyskutować. Wątek zakładam w celu poddania pod dyskusję przedstawionej opinii własnej, poparcia, ewentualnie przedstawienia argumentów przeciw niej.
Dodam, że dość smutne jest odwoływanie się PO do tak wątpliwych sposobów propagandy równie wątpliwych tez.