jola.iza1 07.07.14, 21:47 W PRL, ani Chazan, ani Piecha na aborcji nie zarabiali. Ja tak gwoli ścisłości, coby Młodzieży wody z mózgu nie robić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
volupte Re: Aborcja a PRL 07.07.14, 21:50 Jak nie . Panienki u takich się skrobały, co by nikt o tym nie wiedział. 2 do 4tys. ówczesnych złotych. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.iza1 Re: A wręcz przeciwnie, ustroje się pomyliły:) 07.07.14, 22:01 > Jak nie . Panienki u takich się skrobały, co by nikt o tym nie wiedział. 2 do 4 > tys. ówczesnych złotych. Za czasów PRL można było spokojnie poprosić w państwowej służbie zdrowia o aborcję, i za państwowe pieniądze ją mieć. Zgadnij czemu podczas przyjęcia na salę porodową, pierwsze pytanie brzmiało: który poród, która ciąża? Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: A wręcz przeciwnie, ustroje się pomyliły:) 07.07.14, 22:14 > Za czasów PRL można było spokojnie poprosić w państwowej służbie zdrowia o > aborcję, i za państwowe pieniądze ją mieć. Można było. Na L-4 był wpisywany kod, który znały wszystkie personalne. Cała firma wiedziała, Kowalska wyskrobała a żaden szpital nie robił tego amulatoryjnie. Do tego przy zabiegu był ruch jak na targu a mało wprawny stażysta mógł uszkodzić macicę i wywołać niepłodność. Zabieg prywatny był dyskretny, ginekolog znany i wprawny. Na tym zarabiali tacy jak Piecha czy Chazan. A byli tacy, jak prof. Fijałkowski, którzy nie wykonywali aborcji. Fijałkowski był z tego powodu to nawet zwolniony z Akademii Medycznej. Prywatne gabinety funkcjonowały zresztą we wszystkich specjalnościach: stomatolodzy, pediatrzy, interniści, chirurdzy, kardiolodzy itd. itd. A przecież to też można było mieć za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: A wręcz przeciwnie, ustroje się pomyliły:) 07.07.14, 22:18 Mozna było , ale panny i zamozniejsze osoby robiły to prywatnie. Weź stara gazete i zobacz ile tam ogłoszeń ginekologów. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: A wręcz przeciwnie, ustroje się pomyliły:) 08.07.14, 11:36 jola.iza1 napisała: > Zgadnij czemu podczas przyjęcia na sa > lę porodową, pierwsze pytanie brzmiało: który poród, która ciąża? Już zgadłam ;) ! To jest pytanie kanon, które zadaje się położnicy przy każdym wywiadzie po dziś dzień :) Kto tego pytania nie zadaje i nie zaznacza odpowiedzi w karcie położnicy, ten jest niedouczony, bałaganiarz i niepoprawnie wykonuje obowiązki. A pytanie jest ważne ze względów medycznych, czasem strategii przeprowadzenia porodu, tyle że tutaj nie miejsce na omawianie szczegółow. Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: A wręcz przeciwnie, ustroje się pomyliły:) 08.07.14, 12:34 W PRL oficjalnie skrobanki były zakazane poza 3 sytuacjami(tak jak dziś),szczególnie za W Gomułki.Wtedy zakazane były tzw świerszczyki czyli pornograficzne pisemka. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Re: Aborcja a PRL 07.07.14, 21:51 jola.iza1 napisała: > W PRL, ani Chazan, ani Piecha na aborcji nie zarabiali. > Ja tak gwoli ścisłości, coby Młodzieży wody z mózgu nie robić. Kasa,kasą,ale robili to aby ośmieszyć PRL,zniszczyć ZSRR.Obecnie to bohaterowie,szanowani. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.iza1 Re: Nie odwracaj ogonem ? 07.07.14, 22:06 Obaj wymienieni mi śmierdzą, ale fakt, że na aborcji w PRL nie mogli się dorobić. Ich sukinkoctwo jest większej wagi, niż kasa:( Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Nie odwracaj ogonem ? 07.07.14, 22:14 > Obaj wymienieni mi śmierdzą, ale fakt, że na aborcji w PRL nie mogli się > dorobić. Chyba żartujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jola.iza1 Re: Nie odwracaj ogonem ? 07.07.14, 22:38 man_sapiens napisał: > > Obaj wymienieni mi śmierdzą, ale fakt, że na aborcji w PRL nie mogli się > > dorobić. > > Chyba żartujesz. Wręcz przeciwnie, dorabiali na zupełnie czymś innym. Pierwsza, druga wizyta prywatna, a potem jak w bajce, cokolwiek zechcesz , nawet z możliwością zobaczenia, potrzymania dziecka przez ojca. A wcześniejszymi czasyY, niż 60, to można się było dorobić na .. Ale co ja się tłumaczę ? Z opowieści rodziców, teściów, i ze swojego życia wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
chateau Re: Nie odwracaj ogonem ? 07.07.14, 22:20 Ależ oczywiście, że mogli i się dorabiali. Nie tylko oni. Może w dużych miastach pannom zwisało, że oficjalnie pójdą usunąć, ale w mniejszych nie było i do dziś nie ma takiej opcji. To raz. Dwa, że "koperta na parapecie" nie wzięła się znikąd. Słabo pamiętamy, jak kwitło przekupstwo w służbie zdrowia, a dostęp do usług medycznych był tylko pozornie łatwiejszy? Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Nie odwracaj ogonem ? 07.07.14, 22:25 Wtedy to była spora kasa. ok 30$ :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jola.iza1 Re: Wtedy, kiedy, i za co ? 07.07.14, 22:42 volupte napisał: > Wtedy to była spora kasa. ok 30$ :-) Możesz dokładniej, ze szczegółami ? Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Wtedy, kiedy, i za co ? 07.07.14, 22:51 Aborcja , lata 80te , koszt 2-4tys. zł . Dolar 120-140zł wiec proste ok.30$ Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Wtedy, kiedy, i za co ? 07.07.14, 23:44 volupte napisał: > Aborcja , lata 80te , koszt 2-4tys. zł . Dolar 120-140zł wiec proste ok.30$ Za Balcerowicza dolar chodził po 10000 zł czyli skrobanka to koszt ok 300000 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Wtedy, kiedy, i za co ? 08.07.14, 12:19 To co pisałem tyczy sie lat 70 tych i 80 tych ( pierwsza połowa) . Balcerek wtedy nie rządził. Pomyliło ci się. Odpowiedz Link Zgłoś
marudna.menda Re: Wtedy, kiedy, i za co ? 08.07.14, 05:41 3 tysiace. Wiem, bo dziewczynie placilem.;) Odpowiedz Link Zgłoś
marudna.menda Re: Wtedy, kiedy, i za co ? 08.07.14, 13:05 volupte napisał: > Naciagnęła cię ;-) Sam napisales 2-4 tysiace, wiec zmiescilem sie, a i ginekolog tez. Rok 1967.;) Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Wtedy, kiedy, i za co ? 08.07.14, 13:47 Moze jednak zaświadczenie o ciązy było lewe ? ;-) Poszedłeś z nia do ginekologa? Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Nie odwracaj ogonem ? 07.07.14, 22:44 volupte napisał: > Wtedy to była spora kasa. ok 30$ :-) Miesięczna,przeciętna pensja w PRL! koorfa,1 dolar na dzień co w 3-osobowej rodzinie czyniło 33 centy na osobodzień(w/g IPN) W ówczesnym Bangladeszu mieli lepiej-2 USD na osobę/dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
volupte Re: Nie odwracaj ogonem ? 07.07.14, 22:52 No bez przesady , ceny też były w centach:-) Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Nie odwracaj ogonem ? 08.07.14, 05:09 jak się nie ma pojęcia o rzeczywistosci tamtych lat to lepiej skromnie pomilczeć zamiast wypisywać głupoty. ps.przeliczenie $ według kursu czarnorynkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
erte2 Re: Nie odwracaj ogonem ? 08.07.14, 02:16 jola.iza1 Żabciu - nie wiem jak w Pruszkowie czy Wołominie, ale w Gdańsku czy Szczecinie niektórzy ginekolodzy "wyskrobali" sobie zajebiste majątki. Bo po pierwsze stałą klientelę stanowiły nieubezpieczone prostytutki, a po drugie - w owym czasie aborcja była zakazana w krajach skandynawskich i stamtąd napływały całe tabuny "turystek" płacących w twardej walucie. W Gdańsku w latach '60. był taki słynny profesor ginekolog który był znany z tego że miał zamiłowanie do luksusowych samochodów. Sam widziałem go w Mercedesie "Adenauerze" i w Chevrolecie Bel Air. Każdy kto choć trochę interesuje się motoryzacją zdaje sobie sprawę ile w tym czasie takie auto w Polsce kosztowało. Powiem tylko że relatywnie było dużo droższe niż dzisiaj Bentley czy Maybach. Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Nie odwracaj ogonem ? 08.07.14, 05:06 bzdura.można było się dorobić i się dorabiali. Odpowiedz Link Zgłoś
damakier1 Re: Aborcja a PRL 07.07.14, 23:10 jola.iza1 napisała: nt A toś mnie ubawiła! :) Odpowiedz Link Zgłoś
jola.iza1 Re: Czym Damo ? 07.07.14, 23:22 Ogólnie, co Cię tak ubawiło ? O drobiazgi nie pytam, bo niekoniecznie argumentów ci starczy. Ale wolna wola :) Odpowiedz Link Zgłoś
99venus Re: Czym Damo ? 08.07.14, 05:06 może twoja naiwność albo celowe zakłamanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ponte_aronte zapytałem w zorientowanych kręgach rodzinnych 08.07.14, 00:13 były gabinety prywatne, wg mojego "informatora" kosztowało mniej więcej tyle co dziś, uczciwszy wszelkie zawirowania finansowe od tamtych czasów. Można się było dorobić. Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: zapytałem w zorientowanych kręgach rodzinnych 08.07.14, 00:33 Szacowano że w PRLu było ok 600-700 tys skrobanek rocznie ztego 50% w prywatnych gabinetach,25% w szpitalach a reszta to;babki; i auto poronienia.Prywaciarze 300-350 tys razy.....4 tys to? Odpowiedz Link Zgłoś
inna57 Re: Aborcja a PRL 08.07.14, 09:01 Kpisz ? Obaj panowie byli w czołówce ówczesnych "skrobaczy". Jako jedni z pierwszych mieli wtedy w swych prywatnych gabinetach "odkurzacze" które ułatwiały taśmowe skrobanki. Ceny w ich gabinetach były bardzo komercyjne, a o porodach rodzinnych nie było wówczas mowy więc nie pisz głupot o tatusiach tulących nowo narodzonego potomka. To przyszło do nas dużo później a na dobre zaczęło się po akcji gazety "rodzić po ludzku". Zresztą obaj przyznają że robili skrobanki i to masowo. Zabieg aborcji w państwowej służbie zdrowia był marginesem bo pomimo tego że aborcja była dozwolona (nawet ta na życzenie) to jednak były procedury które skutecznie odstręczały pacjentki od korzystania z niej. Wpis do L4 nie był bez znaczenia a prywatny ginekolog zawsze miał "podręcznego" internistę który był gotów wypisać L4 z informacją o "katarze siennym". Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Aborcja a PRL 08.07.14, 10:47 jola.iza1 napisała: > W PRL, ani Chazan, ani Piecha na aborcji nie zarabiali. > Ja tak gwoli ścisłości, coby Młodzieży wody z mózgu nie robić. Właśnie to robisz, Jolu.Izo ;( Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Aborcja a PRL 08.07.14, 11:24 ola.iza1 napisała: > W PRL, ani Chazan, ani Piecha na aborcji nie zarabiali. > Ja tak gwoli ścisłości, coby Młodzieży wody z mózgu nie robić. Aleś palnęła ! I dopiero młodzieży wodę z mózgu robisz ! Ginekologia w PRL-u była specjalizacją najbardziej dochodową z tego właśnie względu, że aborcje w gabinetach prywatnych odchodziły taśmowo, a przy porodach w państwowych placówkach zarabiało się dodatkowo, przychodząc na wezwanie " swoich" pacjentek z gabinetu. Przy tak emocjonującym wydarzeniu, jakim sa dla rodziny urodziny potomka, nie szczędzono za ten gest grubych kopert. Głownym jednak źródlem dochodów były prywatne aborcje. W każdym mieście działało kilka takich gabinetów, o ktorych wiedziało się, że pomogą zawsze w każdym "kłopocie". Ginekolodzy byli elitą finansową ówczesnego świata lekarskiego, żyli jak pączki w maśle i naprawdę wszyscy wiedzieli dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Aborcja a PRL 08.07.14, 11:31 I dzisiaj są elitą .Pokaż lekarzu co masz w garażu.Który niekoniecznie związany jest z wykształceniem i fachowością.Żal skrobanek z PRL.Trzeba by Jolu-Izo założyć takiego bloga.Sukces murowany. Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Aborcja a PRL 08.07.14, 12:53 Gdzie się podziały tamte prywatki.....skrobanek./Zabronił je dzieciorób(8) Lech W z Matką B w klapie i siekierką w łapie. Odpowiedz Link Zgłoś
man_sapiens Re: Aborcja a PRL 08.07.14, 14:52 W PRL mówiło się, że ginekologia to nie specjalność, tylko charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Aborcja a PRL 08.07.14, 14:48 ... nie masz racji! Sam zapłaciłem 3000 zł bo poszła "prywatnie"!! Odpowiedz Link Zgłoś