Dodaj do ulubionych

Polski wymiar sprawiedliwości :-)

11.09.14, 08:55
1. Najpierw policyjne ćwierćgłówki, które pomimo braku podpisu w dowodzie kierują do sądu wniosek o ukaranie ubezwłasnowolnionego schizofrenika (tumany najwyraźniej czekały, aż delikwent im się przedstawi "nazywam się Zyzio N., jestem schizofrenikiem i jestem ubezwłasnowolniony")

2. Potem "biegły" konował internista dorabiający w sądzie na ćwierć etatu - specjalista od chorób uszu który jednoosobowo nieodwołalnie wyrokuje, że ubezwłasnowolniony schizofrenik może iść do odsiadki (czyżby kumpel osła, który dwa lata temu orzekł że zeznania matki Madzi są "wiarygodne"?)

3. A na końcu prokuratura i sąd, które zamiast umorzyć sprawę wytaczają kosztowny proces i dokładają grzywnę gościowi, który wpłacając parę złotych przytomnie naprawił ich babole.

Takich kwiatków mamy każdego dnia setki, żeby tylko przypomnieć głośny przypadek niepełnosprawnego umysłowo Radka Agatowskiego - oto Polska Anno Domini 2014, brawo!

wyborcza.pl/1,75478,15639570,Siedza_w_wiezieniach__choc_sa_jak_dzieci__Ponad_200.html
Obserwuj wątek
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 09:01
      indeed-4 napisał:

      > 1. Najpierw policyjne ćwierćgłówki, które pomimo braku podpisu w dowodzie kieru
      > ją do sądu wniosek o ukaranie ubezwłasnowolnionego schizofrenika (tumany najwyr
      > aźniej czekały, aż delikwent im się przedstawi "nazywam się Zyzio N., jestem sc
      > hizofrenikiem i jestem ubezwłasnowolniony")

      A może po prostu nie umie pisać?

      > 2. Potem "biegły" konował internista dorabiający w sądzie na ćwierć etatu - spe
      > cjalista od chorób uszu który jednoosobowo nieodwołalnie wyrokuje, że ubezwłasn
      > owolniony schizofrenik może iść do odsiadki (czyżby kumpel osła, który dwa lata
      > temu orzekł że zeznania matki Madzi są "wiarygodne"?)

      A dlaczegóż to ubezwłasnowolniony schizofrenik nie może iść do sądu i odpowiadać za swe czyny? Wiem że się tego bezpośrednio od ciebie nie dowiem ale możesz wesprzeć się jakimś linkiem od ludzi mądrzejszych od ciebie.

      > 3. A na końcu prokuratura i sąd, które zamiast umorzyć sprawę wytaczają kosztow
      > ny proces i dokładają grzywnę gościowi, który wpłacając parę złotych przytomnie
      > naprawił ich babole.
      >
      > Takich kwiatków mamy każdego dnia setki, żeby tylko przypomnieć głośny przypade
      > k niepełnosprawnego umysłowo Radka Agatowskiego - oto Polska Anno Domini 2014,
      > brawo!
      >
      > wyborcza.pl/1,75478,15639570,Siedza_w_wiezieniach__choc_sa_jak_dzieci__Ponad_200.html
      • 99venus Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 10:36
        www.npw.internetdsl.pl/Dokumenty/2011-2-3.pdf
        warto się uczyć.czasami chroni to przed wypisywaniem głupot.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 11:25
          Więc się ucz.
    • religijnych.uczuc.obraza Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 09:02
      indeed-4 napisał:


      > 3. A na końcu prokuratura i sąd, które zamiast umorzyć sprawę wytaczają kosztow
      > ny proces i dokładają grzywnę gościowi, który wpłacając parę złotych przytomnie
      > naprawił ich babole.

      Prokuratura? jaka prokuratura? I jaka grzywna dla Olkowicza? przecież sąd odstępił od wymierzenia kary.

      > Takich kwiatków mamy każdego dnia setki, żeby tylko przypomnieć głośny przypade
      > k niepełnosprawnego umysłowo Radka Agatowskiego - oto Polska Anno Domini 2014,
      > brawo!

      Czyli kolejny przypadek kiedy złodziej miał pozostać bezkarny? Może zabójców też będziemy rozgrzeszać?
    • m.c.hrabia Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 09:10
      widok w lustrze nie zawsze zadowala , ale cóż , rzeczywistość jest jaka jest.
    • mn7 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 10:17
      indeed-4 napisał:

      > 1. Najpierw policyjne ćwierćgłówki, które pomimo braku podpisu w dowodzie kieru
      > ją do sądu wniosek o ukaranie ubezwłasnowolnionego schizofrenika

      Pewna część wniosków o ukaranie kierowanych do sądu dotyczy osób, które są ubezwłasnowolnione. Tym bardziej, ze tylko sąd jest uprawniony do powołania biegłego psychiatry celem ustalenia poczytalności sprawcy w chwili czynu. Czemu akurat ten konkretny przypadek miałby być błędem a tamte nie?

      > 2. Potem "biegły" konował internista dorabiający w sądzie na ćwierć etatu

      Lekarz więzienny zajmujący się na codzień badaniem przyjmowanych jest zatrudniony przez sąd i na ćwierć etatu? Gdzie się zetknąłeś z tak niezwykłym zjawiskiem?

      > 3. A na końcu prokuratura i sąd,

      W jaki sposób prokuratura miała umorzyć sprawę, z którą nie miała żadnej styczności?

      > które zamiast umorzyć sprawę wytaczają kosztow
      > ny proces i dokładają grzywnę gościowi, który wpłacając parę złotych przytomnie
      > naprawił ich babole.

      A to bardzo ciekawe. Ze wszystkich dostępnych źródeł wynika, że wobec tego, który wpłacił w ogóle nie było jakiekolwiek postępowanie prowadzone. Ty wiesz, ze dołożono mu grzywnę? Podaj proszę jakiś link, bo niczego takiego w sieci nie da się znaleźć.

      Wiadomo natomiast, że sprawę miał niejaki Olkowicz, który podżegał podwładnego do wykroczenia. On jednak też nie dostał żadnej grzywny, bo sąd odstąpił od wymierzenia kary. A przy okazji został przez sąd pochwalony za to, co zrobił. O ci więc chodzi z tą grzywną? Miałeś może na myśli jakąś inną sprawę?

      > Takich kwiatków mamy każdego dnia setki

      Czemu więc media milczą o nich wszystkich eksploatując przez kilka miesięcy jedną sprawę?

      • indeed4 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 10:27
        > Czemu więc media milczą o nich wszystkich eksploatując przez kilka miesięcy jedną sprawę?


        Z choinki się urwałaś? Wyżej masz link, lektura obwiązkowa.

        wyborcza.pl/1,75478,15639570,Siedza_w_wiezieniach__choc_sa_jak_dzieci__Ponad_200.html
        • mn7 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 10:56
          Niemożność rozeznania swoich czynów wyłącza poczytalność więc już sam tytuł zawiera kłamstwo. Chodzi o osoby, które są upośledzone ale nie w stopniu, który znosiłby ich poczytalność. Na całym świecie znaczna część sprawców czynów zabronionych ma różne upośledzenia i nie zwalnia ich to z odpowiedzialności karnej. A na przykład w USA nawet choroba psychiczna (nie samo upośledzenie) nie chroni nie tylko przed wiezieniem ale nawet przed karą śmierci. W ostatnich latach było kilka głośnych przypadków stracenia osób chorych psychicznie.

          Pośród nałogowych złodziei około 30% (z takimi szacunkami się zetknęłam) ma różne formy upośledzenia lub psychopatii.
          • 99venus Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 11:29
            mn7 napisała:
            "W ostatnich latach było kilka głośnych przypadków stracenia osób chorych psychicznie."
            i ta amerykańska praktyka ma być dowodem na co?
            • mn7 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 11:36
              Ma być dowodem na kompletną bzdurność twierdzenia, że w innych krajach rzekomo choroba psychiczna zwalnia z odpowiedzialności karnej. Nigdzie nie zwalnia sama przez się, nigdy nie zwalniała i z pewnościa nigdy zwalniać nie będzie. Z odpowiedzialności karnej zwalnia niepoczytalność w chwili czynu.

              Praktyka amerykańska jest oczywiście kompromitująca, pokazuje jednak, ze istnieją kraje (uchodzące w Polsce za cywilizowane a dla niektórych będące nawet wzorem we wszystkm), które w ogóle w pewnych kategoriach spraw ignorują stan psychiczny sprawcy.

              W Polsce i w krajach europejskich coś takiego byłoby na szczęście niewyobrażalne, równie jednak niewyobrażalne byłoby skreślenie przepisów o poczytalności i uznawanie, że osoba chora (albo na przykład ubezwłasnowolniona) jest po prostu z góry zwolniona z przestrzegania prawa i bezkarnie może zrobić absolutnie wszystko. A przecież coś takiego proponuje każdy, kto twierdzi,że ukaranie chorego, nawet za drobne przestępstwo albo wykroczenie, powinno być niedopuszczalne, niezależnie od jej poczytalności w chwili czynu.
              • indeed4 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:30
                > kompletną bzdurność twierdzenia, że w innych krajach rzekomo
                > choroba psychiczna zwalnia z odpowiedzialności karnej.

                A kto tak twierdzi? Proponowałbym ze zrozumieniem przeczytać zalinkowany artykuł, a o swoich konfabulacjach łaskawie dyskutować w innym miejscu.
                • 99venus Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:39
                  szkoda czasu na tłumaczenie niedorosłym do rozumu i wiedzy prawniczej młodym wojownikom o wyrozumienie dla sądowej i prokuratorskiej głupoty czym jest państwo prawne.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:40
                    Ależ wiadomo czym jest państwo prawa: państwo prawa jest wtedy gdy odstępujemy od karania za kradzieże.
                    • mn7 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:46
                      religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                      > Ależ wiadomo czym jest państwo prawa: państwo prawa jest wtedy gdy odstępujemy
                      > od karania za kradzieże.

                      No i wtedy, kiedy jakieś tam sobie przepisy niby obowiązują, jacyś naukowcy coś tam piszą w jakichś artykułach zalinkowanych w pdfie ale i tak w praktyce jest tak, jak sobie jakiś nieuk życzy na forum.
                      • indeed4 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:53
                        > w praktyce jest
                        > tak, jak sobie jakiś nieuk życzy na forum.

                        A ty już się "uku" doedukowałaś co u 30-letniego faceta może oznaczać brak podpisu w dowodzie, który lekarz orzeka o zdolności skazanego do odbywania kary aresztu i kto skierował do sądu wniosek o ukaranie Olkowicza? Czy dalej masz z tym przeogromny kłopot :-)
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:59
                          U 30-letniego faceta nie musi wcale oznaczać choroby psychicznej ani ubezwłasnowolnienia, trolu z Czerskiej.
                        • mn7 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 13:27
                          indeed4 napisał:

                          > > w praktyce jest
                          > > tak, jak sobie jakiś nieuk życzy na forum.
                          >
                          > A ty już się "uku" doedukowałaś co u 30-letniego faceta może oznaczać brak podp
                          > isu w dowodzie

                          Może oznaczać, że się nie mógł podpisać. Z pewnością nie oznacza, że jest na pewno ubezwłasnowolniony. Przecież była o tym tutaj wielokrotnie mowa.

                          , który lekarz orzeka o zdolności skazanego do odbywania kary are
                          > sztu

                          Niewątpliwie lekarz badający go przy przyjmowaniu do aresztu. Jest co do tego jakaś wątpliwość? Ty dopiero musiałeś to sobie gdzieś sprawdzać? Może w tej samej bazie w której wyczytałeś,że biegłymi psychiatrami są laryngolodzy i że biegłych sąd zatrudnia na etacie?

                          > i kto skierował do sądu wniosek o ukaranie Olkowicza?

                          Skierował organ będący oskarżycielem publicznym w sprawach o wykroczenia. Masz jakieś inne informacje? Też z tej bazy?


                          • indeed4 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 13:30
                            Sorry, ale naprawdę nie mam dla ciebie więcej czasu - powtarzam, najpierw się doedukuj w podstawowych kwestiach a potem zabieraj głos :-)))

                            EOT.



                • 99venus Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:41
                  sam widzisz-niewiele,żeby nie powiedzieć,że nic nie zostało zrozumiane.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:44
                    A może ty odpowiesz za indyka dlaczego w tej sprawie prokuratura postąpiła źle mimo iż nie miała żadnej styczności ze sprawą?
                  • mn7 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 12:47
                    99venus napisał:

                    > sam widzisz-niewiele,żeby nie powiedzieć,że nic nie zostało zrozumiane.

                    Dobrze, że przynajmniej jesteś samokrytyczny. Poczytaj - to nie boli. Czegoś się nauczysz.
          • indeed4 Może napisz do GW 11.09.14, 12:05
            oraz wypowiadających się w artykule osób i przedstaw im swoją fachowe, eksperckie stanowisko, co? :-) Z twojego wcześniejszego postu wynika, że znasz się na tych sprawach wyśmienicie, o niebo lepiej jak oni.

            Miłego dnia.

            PS. policja nie zgłosiła we wniosku, że w dowodzie nie ma podpisu i facet może mieć problemy z psychiką "bo może po prostu nie umiał pisać" (tak, to u 30-latków często spotykane i całkowicie normalne) :-)))

            Make my day, thanks.
            • 99venus Re: Może napisz do GW 11.09.14, 12:48
              daj spokój.z czym rozmawiać?z autorem takich treści:http:
              forum.gazeta.pl/forum/w,28,154068246,154075013,Re_Moze_napisz_do_GW.htm
              totypowy wyrobnik pisurowy,pewnie z zaciągu ministra zerowego.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Może napisz do GW 11.09.14, 12:50
                Bo trol i kapusta indyk zawsze jest milutki i akurat w tej sprawie bliski jest ci wyznaniowo. Ale jak tylko będzie trzeba to przywali ci przez łeb platfusim lemingiem.
      • 99venus Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 11:26
        żebyś mógł się zaprezentować.
        • indeed4 Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 13:11
          Już się zaprezentowała - najpierw się dowiedziałem, że facet nie musiał być ubezwłasnowolniony, bo "może po prostu nie umiał pisać i dlatego nie złożył podpisu w dowodzie"; potem, że opinia o stanie zdrowia skazanego na areszt "wystawiana jest w areszcie", a wniosek do sądu w sprawie uiszczenia grzywny złożyła nie prokuratura tylko krasnoludki - jednym słowem poziom wiedzy typowy dla żelaznego elektoratu PO ;-)
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 11.09.14, 13:23
            Ty jednak jesteś kompletnie głupi skoro piszesz o jakiejś prokuraturze.
    • ukos Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembosza 11.09.14, 12:58
      Ten wybitny sędzia i wielkiej zacności człowiek żywił tak gorącą wiarę w dobroć natury ludzkiej, że przekonał nas (większość społeczeństwa) do swojej idei samooczyszczenia postkomunistycznego środowiska sędziowskiego. Idący za tym brak weryfikacji okazał się, niestety, grubym jego i naszym błędem, a jednocześnie grzechem pierworodnym polskiej demokracji. To, co się dzisiaj wyprawia, często nasuwając podejrzenie świadomej antydemokratycznej albo mafijnej dywersji, rozmyślnego i wyrafinowanego psucia mechanizmów państwa prawa, to już tylko skutek tej fatalnej decyzji. Z trudem to przechodzi przez gardło, ale może lepiej dla dzisiejszej Rzeczpospolitej byłoby, gdyby w komunistycznym aparacie sądowym PRL nie uchował się żaden przyzwoity człowiek.
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 11.09.14, 13:00
        A co cię boli? To że można komuś niepłacącemu grzywny zamienić tę karę na areszt?
        • m.c.hrabia Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 11.09.14, 13:21
          A co cię boli?

          boli go brak lustracji do gołej ziemi.
          • mn7 Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 11.09.14, 13:31
            Jako żywo sędziowie byli pierwszą grupą zawodową poddaną lustracji :-))
            Boli go raczej to odstąpienie od wymierzenia kary wobec podżegacza i niepociągnięcie w ogóle do jakiejkolwiek odpowiedzialności tego, który wpłacił.
      • indeed4 Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 11.09.14, 13:45
        Jak nie wiadomo o co chodzi, jak zwykle chodzi o kasę:

        "Upośledzonych więźniów może być nie 200, ale np. 2 tys., bo nie są zdiagnozowani. Policji i prokuraturze nie opłaca się wnioskować o biegłego, bo to kosztuje, a podejrzany przyznaje się do winy" (link)

        i statystyki:

        "Zdaniem Ćwiąkalskiego w opinii publicznej ten wyrok odgrywa odwrotną rolę, niż powinien. - Sąd mógł przecież uznać, że w ogólne nie ma szkodliwości takiego zachowania i uniewinnić Olkowicza - przekonywał były minister sprawiedliwości na antenie TVN24. Dodał, że jego zdaniem prokurator już wcześniej powinien umorzyć postępowanie. - Ale nie chciał tego zrobić, bo statystycznie to było korzystne, sprawa samograj, dyrektor zapłacił, więc sąd go skaże - mówił prawnik" (link)
        • religijnych.uczuc.obraza A w twojej ukochanej GW pisali wcześniej 11.09.14, 13:50
          że: Pracownicy więzienia napisali jednak donos na Olkowicza do Ministerstwa Sprawiedliwości, a to przekazało pismo policji. Wydawało się, że sprawa zostanie umorzona z powodu niskiej szkodliwości czynu, ale policja skierowała wniosek o ukaranie do sądu rejonowego, który w maju uznał Olkowicza za winnego.
          wyborcza.pl/1,75478,16608842,Dzis_wyrok_w_sprawie_dyrektora_wiezienia__ktory_kazal.html
          Czyli gdzie tu prokuratura? Niech Ćwiąkalski napisze do GW że nie wiedzą co piszą.
        • mn7 Co z tą prokuraturą? :-)) 11.09.14, 14:08
          A może to była jakiś laryngolog podający się za specjalistę psychiatrę, zatrudniony na ćwiartce etatu w sądzie? :-)))
          • indeed4 Idź na korepetycje do przedszkola 11.09.14, 14:16
            to się dowiesz - tam nawet kilkuletnie dziecko wie, jak wygląda procedura; nie oczekiwałbym jednak podobnego poziomu wiedzy od PO-fili z FK :-)))
            • mn7 tam cię znajdę? 11.09.14, 14:23
              Poza kilkuletnimi dziećmi takimi ja ty, przekonanymi że w sprawach o wykroczenia wnioski o ukaranie piszą prokuratorzy - raczej się nie zetknęłam. Z kilkuletnimi dziećmi myślącymi, że biegłymi psychiatrami są laryngolodzy zatrudnieni w sądzie w ogóle się nie zetknęłam. Zapewne nikt poza tobą nie byłby w stanie czegoś takiego wymyślić. Nigdy tez nie zetknęłam się z kimś, kto naprowadzany przez kilka osób nie jest w stanie pojąć, że nie ma w ogóle żadnego pojęcia o sprawach, o których próbuje bełkotać :-)))
              • indeed4 Kobieto... 11.09.14, 14:32
                mówiłem już, że nie mam dla ciebie więcej czasu - nie możesz swoimi "fachowymi ekspertyzami" i innymi "mądrościami" uszczęśliwiać kogoś innego? :-)))

                www.arslege.pl/uprawnienia-prokuratora/k16/a3704/
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Kobieto... 11.09.14, 14:44
                  A w tej sprawie był prokurator?
                • indeed4 Tu masz swojego prokuratora 11.09.14, 14:48
                  "Sprawa mogłaby zostać zduszona w zarodku, jeśli nie zostałaby przekazana dalej przez prokuratora. - Później tłumaczył się, że sprawy nie pamięta, bo był tak zajęty, ma tyle spraw na głowie, przypomniał dziennikarz RG" (link)

                  Na tym zamykam temat, bo robisz się męcząca, a ja sorry bardzo - mam ciekawsze zajęcia niż edukowanie z podstawowych pojęć niedouczonych PO-fili z FK.

                  EOT.
                • mn7 Indyku? 11.09.14, 14:49
                  Indyku, co z tym prokuratorem? W tej sprawie był jaki prokurator? A może nie było ale był jakiś laryngolog z dyplomem specjalizacyjnym kupionym na bazarze, zatrudnionym na etacie woźnego w pobliskim sądzie?
                  Ty nie widzisz, jakiego z siebie zrobiłeś pajaca?
              • kolter Trójca święta + Maryja ? 13.09.14, 10:20
                mn7 napisała:

                > Poza kilkuletnimi dziećmi takimi ja ty, przekonanymi że w sprawach o wykroczeni
                > a wnioski o ukaranie piszą prokuratorzy - raczej się nie zetknęłam. Z kilkuletn
                > imi dziećmi myślącymi, że biegłymi psychiatrami są laryngolodzy zatrudnieni w s
                > ądzie w ogóle się nie zetknęłam. Zapewne nikt poza tobą nie byłby w stanie czeg
                > oś takiego wymyślić. Nigdy tez nie zetknęłam się z kimś, kto naprowadzany przez
                > kilka osób nie jest w stanie pojąć, że nie ma w ogóle żadnego pojęcia o sprawa
                > ch, o których próbuje bełkotać :-)))
            • religijnych.uczuc.obraza Re: Idź na korepetycje do przedszkola 11.09.14, 14:41
              Opisz nam tę procedurę bo najwidoczniej kilkudziesięcioletni człowiek tego nie wie. Ale swoimi słowami opisz a nie za pomocą tłiterka.
      • hasta.la.vista1 Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 11.09.14, 23:00
        Ciekawe, podobnego porównania z okresem PRL dokonał Moczydłowski.

        "Trzeba zrozumieć, że skończyły się czasy komunistyczne, gdzie prawo działało w ten sposób, żeby trwogę wywołać u ludzi, a ludzie będą się już pilnować. Dzisiaj obywatele analizują sytuację, mają swoje wartości, według tych wartości podejmują decyzję. Tak się zachowywał pan pułkownik" wiadomosci.wp.pl/kat,1348,title,Plk-Pawel-Moczydlowski-skazanie-plk-Krzysztofa-Olkowicza-to-absurd,wid,16874917,wiadomosc.html?ticaid=1136de

        • spokojny.zenek Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 12.09.14, 07:49
          I pułkownik dokonał takiej analizy, że mają możliwość osiągnięcia identycznego celu kilkoma sposobami, które nie naraziłyby go na nic, wybrał najgorze możliwe rozwiązanie. Rzeczywiście ciekawe porównanie :-)))
          • yoki-oki Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 14.09.14, 07:15
            spokojny.zenek napisał:

            > I pułkownik dokonał takiej analizy, że mają możliwość osiągnięcia identycznego
            > celu kilkoma sposobami, które nie naraziłyby go na nic, wybrał najgorze możliwe
            > rozwiązanie. Rzeczywiście ciekawe porównanie :-)))

            taaaaaa........... ciekawe czemu wafelek dostał w ogóle ten mandat .Czyżby milicjanci nie widzieli ze ten facet ma swój świat ? ,czy raczej szybciutko skorzystali z możliwości dowalenia komuś najlepiej bezbronnemu .bo przecież przełożony wyznaczył limit dziennego ukarania mandatami ...
            • spokojny.zenek Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 14.09.14, 08:02
              yoki-oki napisał:

              > taaaaaa........... ciekawe czemu wafelek dostał w ogóle ten mandat .

              NIE dosta łżadnego mandatu, uczniu Goebbelsa..

              > Czyżby mil
              > icjanci nie widzieli ze ten facet ma swój świat ?

              Skoro się zachowywał przy nich normalnie to skąd mieli widzieć?

              > ,czy raczej szybciutko skorzy
              > stali z możliwości dowalenia komuś najlepiej bezbronnemu .bo przecież przełożo
              > ny wyznaczył limit dziennego ukarania mandatami ...

              Jak widać nie, skoro mandatu nie wystawili.
              • kolter Re: Wierzyliśmy w naiwne marzenia Adama Strzembos 14.09.14, 09:02
                spokojny.zenek napisał:

                > yoki-oki napisał:
                >
                > > taaaaaa........... ciekawe czemu wafelek dostał w ogóle ten mandat .
                >
                > NIE dosta łżadnego mandatu, uczniu Goebbelsa..

                konkubino sędziego czyżby mimo to patrol który go legitymował nie zauważył ze z facetem jest coś nie tak ??

                > Skoro się zachowywał przy nich normalnie to skąd mieli widzieć?

                Nie pie... czub zawsze ma jakieś swoje jazdy i od razu widać ze albo szurnięty albo pod wpływem

                " Poza tym w czasie tej naszej krótkiej pogawędki szybko nabrałem wątpliwości co do stanu jego zdrowia psychicznego. Wie pan, on był ucharakteryzowany na Elvisa Presleya i zaczął mi nawet śpiewać. A potem o papużkach mi opowiadał. Że ma ich kilkanaście. I w końcu poprosił, czy może wyjść na dwie godziny, bo musi je nakarmić - wtedy to już nie miałem wątpliwości co do stanu jego zdrowia psychicznego. I byłem wściekły na policjantów, którzy przecież kontaktowali się z nim znacznie dłużej niż kilka minut, a w niczym się nie zorientowali, a już na pewno nic w tej kwestii nie przedsięwzięli."

                >
                > Jak widać nie, skoro mandatu nie wystawili.

                No ale z nim musieli z 20-30 minut przebywać , niemoto
        • indeed4 W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetów" 12.09.14, 12:16
          (K. Olkowicz dla Dziennika Bałtyckiego)

          "Kiedyś polskie prawo opierało się na teorii ślepych bagnetów, czyli znaczenie miała litera prawa i nic więcej. Dzisiaj polskie prawo opiera się na teorii myślących bagnetów. Można nawet odmówić wykonania rozkazu, jeżeli on jest sprzeczny z zasadami przyzwoitości. Uważam, że płacąc grzywnę za osadzonego zachowałem się przyzwoicie"

          Wystarczy rzucić okiem na FK, żeby się przekonać ile jeszcze mamy tych "PRL-owskich ślepych bagnetów" - zapyziałych mentalnych sierot po komunie.
          • religijnych.uczuc.obraza Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetów" 12.09.14, 12:19
            Dlaczego Olkowicz kłamie? przecież to nie on zapłacił grzywnę tylko podległy mu pracownik. Pracownik ten nie został przez nikogo uznany winnym ani ukarany za zapłacenie grzywny.
            • spokojny.zenek Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetów" 13.09.14, 07:44
              religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

              > Dlaczego Olkowicz kłamie?

              Bo już się poczuł gwiazdą i szkoda mu utraty tego statusu gdy ludzie się wreszcie zorientują, że opowieść o tym, że został ukarany za wpłacenie grzywny jest podwójnym kłamstwem, bo nie został a sprawa nie dotyczyła wpłacenia grzywny.
              • wariant_b Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetów" 13.09.14, 08:51
                > ... a sprawa nie dotyczyła wpłacenia grzywny.

                No właśnie - czego właściwie dotyczyła sprawa.

                Przypomnę, że Olkowicz nie został ukarany dyscyplinarnie np. przeniesieniem
                na niższe stanowisko czy utratą premii, więc jego przełożeni też nie rozumieją,
                czego dotyczyła ta sprawa i na czym właściwie polega wina ich pracownika.
                • spokojny.zenek Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetó 13.09.14, 09:25
                  wariant_b napisał:

                  > > ... a sprawa nie dotyczyła wpłacenia grzywny.
                  >
                  > No właśnie - czego właściwie dotyczyła sprawa.

                  Sprawa dotyczyła wydania przez Olkowicza bezprawnego polecenia podwładnemu. Olkowicz grzywny osobiście nie wpłacał, nikt takiego zarzutu nie stawiał i nie tego dotyczył wyrok sądu. Co więcej, gdyby Olkowicz grzywnę osobiście wpłacił, w ogóle nie byłoby tej sprawy.

                  Przełożeni Olkowicza są zapewne inteligentniejsi, niż ci, którzy nadal sądzą, że sprawa dotyczyła wpłacenia grzywny - po tylu postach prostujących tę dość rażąca nieprawdę.
                  • yoki-oki Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetó 14.09.14, 07:31
                    spokojny.zenek napisał:


                    > Sprawa dotyczyła wydania przez Olkowicza bezprawnego polecenia podwładnemu. Olkowicz grzywny osobiście nie wpłacał, nikt takiego zarzutu nie stawiał i nie tego dotyczył wyrok sądu. Co więcej, gdyby Olkowicz grzywnę osobiście wpłacił, w ogóle nie byłoby tej sprawy.
                    >
                    > Przełożeni Olkowicza są zapewne inteligentniejsi, niż ci, którzy nadal sądzą, ż e sprawa dotyczyła wpłacenia grzywny - po tylu postach prostujących tę dość rażąca nieprawdę.

                    Jakie to ma znaczenie ? czyżby Olkiewicz zmusił gwałtem i przemocą kogoś żeby to wpłacił? , i czemu po raz kolejny nie widzisz tam Człowieka ,a tylko pustą literę prawa ? .
                    Masz tak zryty system wartości ??
                    • spokojny.zenek Normalny jesteś? 14.09.14, 08:04
                      yoki-oki napisał:


                      > Jakie to ma znaczenie ? czyżby Olkiewicz zmusił gwałtem i przemocą kogoś żeby t
                      > o wpłacił?

                      Ktoś postawił mu taki zarzut i sądził go za takie przestępstwo?

                      >, i czemu po raz kolejny nie widzisz tam Człowieka ,a tylko pustą li
                      > terę prawa ? .

                      Chwaląc sąd, który ODSTĄPIŁ OD WYMIERZENIA KARY właśnie dlatego, ze dostrzegł w Olkowiczu człowieka i pochwalił go w uzasadanieniu jako człowieka "nie dostrzegam człowieka"?
                      Normalny jesteś?
                      • kolter Re: Normalny jesteś? 14.09.14, 09:09
                        spokojny.zenek napisał:

                        > yoki-oki napisał:
                        >
                        >
                        > > Jakie to ma znaczenie ? czyżby Olkiewicz zmusił gwałtem i przemocą kogoś
                        > żeby to wpłacił?
                        >
                        > Ktoś postawił mu taki zarzut i sądził go za takie przestępstwo?

                        Ty pisząc jak to idiota "podżegał "

                        " Autor: spokojny.zenek 09.09.14, 19:01
                        Wyjatkową głupotą od samego początku było nieudawania, ze nic się nie stało w sytuacji, gdy funkcjonariusz publiczny podżegał swojego podwładnego, co zresztą SAM PRZYZNAJE?"

                        > >, i czemu po raz kolejny nie widzisz tam Człowieka ,a tylko pustą literę prawa ? .
                        >
                        > Chwaląc sąd, który ODSTĄPIŁ OD WYMIERZENIA KARY właśnie dlatego, ze dostrzegł w
                        > Olkowiczu człowieka i pochwalił go w uzasadanieniu jako człowieka "nie dostrze
                        > gam człowieka"?
                        > Normalny jesteś?

                        Normalny to nie jest ten kto w ogóle do tej sprawy w sądzie dążył
                • indeed4 Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetó 13.09.14, 09:42
                  > więc jego przełożeni też nie rozumieją,
                  > czego dotyczyła ta sprawa i na czym właściwie polega wina ich pracownika.

                  Za to rozumieją podwładni - donos na Olkowicza złożyły właśnie "ślepe bagnety" w typie naszego naszego bystrego zenusia.

                  "Z donosu wynika, że boli ich co innego. Dyr. Olkowicz w połowie 2013 r. wywołał trzęsienie ziemi w koszalińskim więziennictwie. Zrobił wszystko, żeby pomóc wyjść na wolność innemu choremu skazanemu Radkowi Agatowskiemu, który też trafił do więzienia za drobne kradzieże, a w celi przeżył piekło. Z opinii biegłego wynika, że współwięźniowie się nad nim znęcali, a nawet przypalali go papierosami. Prawdopodobnie też go molestowali seksualnie.

                  Funkcjonariusze żalą się w donosie, że w takich sytuacjach dyrektor nie stosuje procedur. Że po sprawie Agatowskiego zwołał naradę, na której mówił, że są "bezduszni i niekompetentni". Faktem jest, że Olkowicz wyciągnął konsekwencje służbowe".

                  wyborcza.pl/1,75478,15400423,Wafelek_wart_byl_99_gr__Zlodziej__chory_psychicznie_.html

                  Domyślacie się, ile takich bezmyślnych tępych tłumoków mamy w całym systemie?
              • yoki-oki Stalin byłby z ciebie dumny ... 14.09.14, 07:33
                spokojny.zenek napisał:

                > religijnych.uczuc.obraza napisał(a):
                >
                > > Dlaczego Olkowicz kłamie?
                >
                > Bo już się poczuł gwiazdą i szkoda mu utraty tego statusu gdy ludzie się wreszcie zorientują, że opowieść o tym, że został ukarany za wpłacenie grzywny jest podwójnym kłamstwem, bo nie został a sprawa nie dotyczyła wpłacenia grzywny.
                • spokojny.zenek Goebbels byłby z ciebie dumny ... 14.09.14, 08:05
                  Goebbels byłby z ciebie dumny, śmierdzący kłamco.
                  • kolter Re: Goebbels byłby z ciebie dumny ... 14.09.14, 08:55
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Goebbels byłby z ciebie dumny, śmierdzący kłamco.

                    Ten sam który zrobił ci taki gnój we łbie ze nie widzisz jak zepsuty jest w Polsce system tzw sprawiedliwości :))
          • mn7 Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetów" 13.09.14, 12:15
            Teoria ślepych bagnetów i teoria myślących bagnetów (ukształtowane w dawniejszej doktrynie francuskiej) odnoszą się do wydania i wykonania rozkazu, odpowiednio studiuje się do poleceń służbowych.

            Zastanawiając się nad tym konkretnym przypadkiem należy jednak zauważyć to, czego wyraźnie nie dostrzega Olkowicz - nie był on osobą, która otrzymała polecenie służbowe lecz osobą, która takie polecenie wydała podwładnemu.

            Wedle dawnej koncepcji "ślepych bagnetów" Pełną odpowiedzialność za skutki wykonania rozkazu bezprawnego ponosi rozkazodawca, zaś rolą otrzymującego taki rozkaz jest po prostu jego wykonanie. Zwolennikami tego ujęcia są więc ci, którzy twierdzą albo aprobują pogląd, że "przełożony przejmuje odpowiedzialność", na przykład - jak widzę - inocom oraz wariant_b.

            Co najmniej od czasu procesu norymberskiego obowiązuje jednak teria myślących bagnetów. Oznacza ona istnienie po stronie tego, kto otrzymał rozkaz oceny jego legalności i obowiązek odmowy wykonania polecenia bezprawnego. W wypadku braku takiej odmowy, rozkazobiorca sam odpowiada, choć oczywiscie przy wymiarze kary uwzględnia się wszelkei okolicznosci, na przykład zastraszenie przez rozkazodawcę. Tenże rozkazodawca odpowiada zaś nie bezpośrednio za skutki wykonania rozkazu lecz za podżeganie.

            Odnosząc to do przypadku Olkowicza. Gdyby obowiązywała teoria ślepych bagnetów, odpowiedzialność poniósłby Olkowicz i to za wpłacenie grzywny, chociaż nie zrobił tego osobiści. Skoro jednak obowiązuje teoria myślących bagnetów - podwładny miał obowiązek odmówić wpłacenia grzywny. Skoro tego nie zrobił, sam narażał się na odpowiedzialność. Skoro jednak nikt żadnej sprawy mu nie zrobił, uznano widocznie, że jego zachowanie nie było społecznie szkodliwe, i słusznie. W wypadku Olkowicza zachodziła natomiast odpowiedzialność za podżeganie, sąd jednak uznał, że nie ma sensu go karać, ponieważ pobudki miał zasługujące na uwzględnienie. Dlatego też odstąpił od wymierzenia kary i pochwalił Olkowicza w uzasadnieniu.

            Więcej na ten temat można poczytać w podręcznikach prawa karnego, np. Gardockiego albo Marka (dowolne wydanie). Także komentarze do kodeksu karnego - art. 290 (np.komentarz pod redakcją Zolla).

            W miarę wolnego czasu chętnie odpowiem na wszelkie pytania dotyczące tej problematyki, ale rzeczowe i nieokraszone inwektywami.



            • wariant_b Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetów" 13.09.14, 17:06
              > Odnosząc to do przypadku Olkowicza. Gdyby obowiązywała teoria ślepych bagnetów, odpowiedzialność
              > poniósłby Olkowicz i to za wpłacenie grzywny, chociaż nie zrobił tego osobiści. Skoro jednak obowiązuje
              > teoria myślących bagnetów - podwładny miał obowiązek odmówić wpłacenia grzywny. Skoro tego nie
              > zrobił, sam narażał się na odpowiedzialność.

              Idąc za tokiem rozumowania w sprawie pana Wafelka.

              Gdyby obowiązywała teoria "ślepych bagnetów" odpowiedzialnym za bezprawne uwięzienie
              jest wymiar sprawiedliwości, w tym przypadku zapewne w osobie ówczesnego ministra.
              Jeśli jednak przyjmiemy teorię "myślących bagnetów", sędziowie sami powinni odmawiać
              rozstrzygania podobnych spraw w trybie nakazowym, więc sędzia, który wydał wyrok powinien
              zostać ukarany. Czyli nie skarb państwa powinien płacić za błąd urzędnika, a on osobiście.

              Muszę przyznać, że w praktyce obie teorie działają równolegle. Przykładowo, Antoni Macierewicz
              jest "ślepym bagnetem" wykonującym polecenia MON w zakresie likwidacji WSI, więc to MON
              płaci odszkodowania pomówionym, natomiast dowództwo 36 Pułku okazało się "myślącym
              bagnetem" w kwestii organizacji lotu do Smoleńska i Pułk rozwiązano. Ciekawie, ciekawie....
              • mn7 Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetó 13.09.14, 17:19
                A więc jednak musisz poczytać jesli chcesz się wypowiedzieć dorzecznie. Zacznij od któregoś z podręczników
                • spokojny.zenek Re: W PRL-u dominowało prawo "ślepych bagnetó 13.09.14, 18:13
                  Skoro znienawidzony Ćwiąkalski jest chwilowo autorytetem, to może jednak komentarz WoltersKluwera z jego udziałem?
    • indeed4 K. Janik krótko i na temat. 13.09.14, 01:32
      "Moim zdaniem sądy popełniły błąd w ocenie stanu faktycznego. Nie powinny były oskarżać z Kodeksu wykroczeń, ale z Kodeksu karnego. Olkowicz tak naprawdę powinien odpowiadać za obrazę Wysokiego Sądu, obnażenie jego głupoty i niesprawności, odkrycie sędziowskich niedoróbek i bylejakości.

      www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/krzysztof-janik/blogi/news-wymiar-dobrego-samopoczucia,nId,1498098

      W tekście przypomnienie podobnych kompromitujących sądowych wpadek przy sprawie Amber Gold i M. Plichty, który za kolejne przestępstwa finansowe dostawał kary w zawieszeniu, bo sędziowie "zapomnieli" sprawdzić, że był już karany i działa w trybie swoistej recydywy.
      • religijnych.uczuc.obraza Raczej głupio i nie na temat. 13.09.14, 07:10

        • spokojny.zenek bardzo głupio i zupelnie nie na temat. 13.09.14, 09:25
          • indeed4 Tak samo głupio i nie na temat jak Ćwiąkalski 13.09.14, 09:33
            i Moczydłowski

            www.tvn24.pl/pomogl-choremu-psychicznie-wiezniowi-i-zostal-skazany-to-uwlacza-wymiarowi-sprawiedliwosci,466733,s.html

            czy może jeszcze bardziej, geniuszu prawniczy - co?
            • m.c.hrabia Re: Tak samo głupio i nie na temat jak Ćwiąkalski 13.09.14, 09:50
              Zdaniem Ćwiąkalskiego w opinii publicznej ten wyrok odgrywa odwrotną rolę, niż powinien. - Sąd mógł przecież uznać, że w ogólne nie ma szkodliwości takiego zachowania i uniewinnić Olkowicza - przekonywał były minister sprawiedliwości na antenie TVN24. Dodał, że jego zdaniem prokurator już wcześniej powinien umorzyć postępowanie. - Ale nie chciał tego zrobić, bo statystycznie to było korzystne, sprawa samograj, dyrektor zapłacił, więc sąd go skaże - mówił prawnik.

              dokładnie tak panie Zenku , i nie ważne czy to pan ma rację czy nie w sprawie paragrafów,
              sprawa to nie poprawi opinii prawników .
              podobnie jak sprawa pijanej z "przejścia ", nie azne że zachowane są wszelkie prawnicze procedury itd.
              w powszechnym odbiorze cwana ,bogata baba robi wała z wymiaru sprawiedliwości ,
              i może pan sobie tłumaczyć , wyjaśniać "zawiłości prawne " a ludzie swoje wiedzą.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Tak samo głupio i nie na temat jak Ćwiąkalski 13.09.14, 14:55
                Ludzie swoje wiedzą. Np. widzą prokuraturę tam gdzie jej nie było.
                • kolter Re: Tak samo głupio i nie na temat jak Ćwiąkalski 13.09.14, 15:16
                  Benny zapytaj Egona co i jak .
                • spokojny.zenek Re: Tak samo głupio i nie na temat jak Ćwiąkalski 13.09.14, 18:11
                  religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                  > Ludzie swoje wiedzą. Np. widzą prokuraturę tam gdzie jej nie było.

                  I internistów będących tak naprawdę laryngologami na etatach w sądach, badających przyjmowanych w zakładach karnych.
            • religijnych.uczuc.obraza Ćwiąkalski niestety głupio 13.09.14, 14:51
              Bo nie wiem po co gada coś o prokurarurze skoro żadnej prokuratury tu nie było. A Moczydlowski po prostu broni swej kasty naczelnikow.
              • kolter Re: Ćwiąkalski niestety głupio 13.09.14, 15:14
                religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                > Bo nie wiem po co gada coś o prokurarurze skoro żadnej prokuratury tu nie było.
                > A Moczydlowski po prostu broni swej kasty naczelnikow.

                Aha czyli prywatny akt oskarżenia napisał na swojego szefa jeden z pracowników ZK
                • religijnych.uczuc.obraza Re: Ćwiąkalski niestety głupio 13.09.14, 19:37
                  Akt oskarzenia?
                  • spokojny.zenek Re: Ćwiąkalski niestety głupio 13.09.14, 20:03
                    I to prywatny :-)
                    • kolter Re: Ćwiąkalski niestety głupio 14.09.14, 00:07
                      spokojny.zenek napisał:

                      > I to prywatny :-)

                      No to był tam prymitywie, prokurator czy go nie było ?
                      • religijnych.uczuc.obraza Re: Ćwiąkalski niestety głupio 14.09.14, 06:56
                        No właśnie ja pytam czy był.
                        • spokojny.zenek pieniacz trafiony i zatopiony 14.09.14, 11:26
                          religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                          > No właśnie ja pytam czy był.

                          Nie tylko ty pytasz. Najlepszy sposób na pieniacza - zadać proste pytanie.
                          • kolter No a kto akt oskarżenia imbecylu napisał ?? 14.09.14, 11:35
                            spokojny.zenek napisał:

                            > religijnych.uczuc.obraza napisał(a):
                            >
                            > > No właśnie ja pytam czy był.
                            >
                            > Nie tylko ty pytasz. Najlepszy sposób na pieniacza - zadać proste pytanie.
                            • indeed4 Była już o tym mowa 14.09.14, 12:41
                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,154068246,154081055,Tu_masz_swojego_prokuratora.html
                              i tu (komentarz Ćwiąkalskiego)

                              www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/pomogl-choremu-psychicznie-wiezniowi-i-zostal-skazany-to-uwlacza-wymiarowi-sprawiedliwosci,466733.html

                              W sprawach o wykroczenia nie ma aktu oskarżenia (jest wniosek składany do sądu przez uprawnione do tego organy, najczęściej policja) ale prokurator zawsze może dołączyć do sprawy.

                              www.arslege.pl/uprawnienia-prokuratora/k16/a3704/
                              • spokojny.zenek nie łżyj indeed. 14.09.14, 13:01
                                Nie dołączyć lecz samemu oskarżyć. Tyle, ze w praktyce nigdy tego nie robi. W tej sprawie też tego NIE zrobił,
                                Wbrew twojemu BEZCZELNEMU kłamstwu, na którym zostałeś złapany.
                                • indeed4 Kto kłamie. 14.09.14, 13:04
                                  Ćwiąkalski czy dziennikarz z linkowanego programu - skąd wiesz, że nie było w tej sprawie prokuratora geniuszu, słucham.
                                  • kolter Zenek wtedy robił za ciecia w tym sądzie, to wie 14.09.14, 13:07
                                    indeed4 napisał:

                                    > Ćwiąkalski czy dziennikarz z linkowanego programu - skąd wiesz, że nie było w tej sprawie prokuratora geniuszu, słucham.
                                  • spokojny.zenek Re: Kto kłamie. 14.09.14, 13:16
                                    Ty kłamiesz.
                                    A teraz tu kłamiesz ponownie, sugerując, że powtarzasz za Ćwiąkalskim.

                                    O ile pomysły z laryngologiem na etacie w sądzie badającym przyjmowanych do ZK pokazywały tylko twoja bezdenną głupotę o tyle tu jest po prostu kłamstwo.
                                    • indeed4 Powiedz mi chłopie - ile ty masz IQ? 14.09.14, 13:33
                                      "Sąd mógł przecież uznać, że w ogólne nie ma szkodliwości takiego zachowania i uniewinnić Olkowicza - przekonywał były minister sprawiedliwości na antenie TVN24. Dodał, że jego zdaniem prokurator już wcześniej powinien umorzyć postępowanie. - Ale nie chciał tego zrobić, bo statystycznie to było korzystne, sprawa samograj, dyrektor zapłacił, więc sąd go skaże - mówił prawnik"

                                      www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/pomogl-choremu-psychicznie-wiezniowi-i-zostal-skazany-to-uwlacza-wymiarowi-sprawiedliwosci,466733.html

                                      Ile razy to było linkowane na tym forum - widzę, że po kilku dniach chamskich ataków, pyskówek i smarowania setek komentarzy nadal masz o całej tej sprawie takie pojęcie jak o dacie dokonania wykroczenia przez Arkadiusza K.

                                      Na tym kończę temat, bo nie mam czasu na edukowanie z podstaw.

                                      EOT.


                                      • spokojny.zenek 158. czyli 2x wyższe, niz ty 14.09.14, 13:37
                                        A wiec Ćwiąkalski dowidział się od dziennikarza (i do tego się ustosunkował), ze
                                        1. oskarżał prokurator
                                        2. Olkowicz zosytał ukarany za wpłacenie grzywny.

                                        Jak rozumiem podoba ci się takie wkręcanie rozmówcy? Tak jak z Biernackim, od którego dziennikarze zażądali, by się ustosunkował do faktu, ze pijana z Warszawy jest radca prawnym. Dostawszy takie pytanie odpowiedział, że jeśli to jest prawda, to powinny być wyciągnięte konsekwencje.
                                        A potem takim jak ty służyło to jako "dowód", ze rzeczywiście była radcą prawnym, no bo "przecież sam minister to powiedział".

                                        • indeed4 To mamy już dwóch dziennikarzy 14.09.14, 13:43
                                          z których jeden przytacza nawet słowa prokuratora prowadzącego sprawę - coś chciałbyś jeszze dodać tytanie intelektu? Czy zamierzasz dalej się kompromitować.
                                          • spokojny.zenek Re: To mamy już dwóch dziennikarzy 14.09.14, 13:53
                                            I co też ten "prowadzący sprawę" powiedział o tym swoim wniosku o ukaranie?
                                            • indeed4 Re: To mamy już dwóch dziennikarzy 14.09.14, 13:56
                                              A czego nie zrozumiałeś z linku?
                                              • spokojny.zenek Re: To mamy już dwóch dziennikarzy 14.09.14, 14:00
                                                I co ten "prowadzący sprawę" powiedział o tym swoim wniosku o ukaranie?
                                                • indeed4 Re: To mamy już dwóch dziennikarzy 14.09.14, 14:04
                                                  A czego nie zrozumiałeś z linku wyżej?
                                          • kolter Tytan zawsze idzie w zaparte :) 14.09.14, 14:45
                                            indeed4 napisał:

                                            > z których jeden przytacza nawet słowa prokuratora prowadzącego sprawę - coś chciałbyś jeszze dodać tytanie intelektu? Czy zamierzasz dalej się kompromitować.
                                    • kolter Udowodnij mu kłamstwo ,ławniku :) 14.09.14, 13:33
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > Ty kłamiesz.
                                      > A teraz tu kłamiesz ponownie, sugerując, że powtarzasz za Ćwiąkalskim.
                                      >
                                      > O ile pomysły z laryngologiem na etacie w sądzie badającym przyjmowanych do ZK
                                      > pokazywały tylko twoja bezdenną głupotę o tyle tu jest po prostu kłamstwo.
                                      • indeed4 Zakład, że nigdy się nie skapnie 14.09.14, 13:47
                                        o co chodzi z tym laryngologiem, mimo że w wątku ma dwa linki do artykułów o biegłych? ;-)
                                        • spokojny.zenek ty indeed masz 31 par. 1 czy 2.? 14.09.14, 13:55
                                          Napisałeś (nie dokładnie tymi samymi słowami), ze lekarz, który badał Kusza przy przyjmowaniu do zakładu karnego to "na pewno jakiś internista znający się na chorobach gardła, dorabiający sobie na ćwierć etatu w sądzie".
                                          To jednak nie to chciałeś napisać a tylko tak się samo napisało, bo nie kontrolowałeś tego, co piszesz?
                                          • spokojny.zenek a tu dokładny cytat, łgarzu 14.09.14, 13:58

                                            "biegły" konował internista dorabiający w sądzie na ćwierć etatu - specjalista od chorób uszu który jednoosobowo nieodwołalnie wyrokuje, że ubezwłasnowolniony schizofrenik może iść do odsiadki"

                                            Jako ze Kusz nie był badany przed biegłego psychiatrę (co mnóstwo razy powtórzono) a w dyskusji mowa była o lekarzu przyjmującym do zakładu karnego, który NIE WIDZIAŁ PRZECIWWSKAZAŃ do osadzenia, to sprawa jest niestety jasna i byłoby lepiej dla ciebie, gdybyś przestał udawać, ze chodziło o coś innego, niż chodziło.
                                            I daj sobie też spokój z udawaniem, że nie myśłałeś, ze sąd zatrudnia biegłych na etacie lub jego kawałku.

                                            • indeed4 Zabierasz mi czas. 14.09.14, 14:03
                                              Nie mam najmniejszego zamiaru tłumaczyć nawiedzonym PO-filom na czym polega prześmiewczy tekst, mam ciekawsze zajęcia.

                                              EOT.
                                        • indeed4 No i miałem rację :-) 14.09.14, 14:00
                                          Ofiara losu dalej ni w ząb nie łapie o co chodzi, albo rżnie głupa.
                                          • indeed4 Dobrze, że Arkadiusza K. nie zbadał spec 14.09.14, 14:10
                                            od chorób śródstopia - w polskich sądach wszystko jest możliwe ;-)
              • mn7 Re: Ćwiąkalski niestety głupio 13.09.14, 17:22
                Tak jak Ćwiąkalski skomponowanej kasty adwokatów
                • spokojny.zenek Re: Ćwiąkalski niestety głupio 13.09.14, 18:09
                  jakiej???
      • 99venus Re: K. Janik krótko i na temat. 13.09.14, 10:13
        Olkowicz tak naprawdę powinien odpowiadać za obrazę Wysokiego Sądu, obnażenie jego głupoty i niesprawności, odkrycie sędziowskich niedoróbek i bylejakości.

        i to jest kwintesencja tej całej żałosnej(dla sądu) sprawy.
    • mariner4 Kolejny przykład 13.09.14, 09:55
      wyborcza.pl/1,87648,16615058,Pani_wjechala_w_pana__Pan_dostal_mandat__Dlatego_ze.html#BoxSlotIMT
      Policja to przygłupy, ale sąd?
      I tacy idioci kończąq studia?
      M.
      • m.c.hrabia Re: Kolejny przykład 13.09.14, 10:01
        ten przypadek jest trochę inny ,podobno pani miała świadka ,który zeznał na jej korzyść ,
        dopiero biegły podważył jego zeznania.
      • kolter Re: Kolejny przykład 13.09.14, 10:10
        mariner4 napisał:

        > wyborcza.pl/1,87648,16615058,Pani_wjechala_w_pana__Pan_dostal_mandat__Dlatego_ze.html#BoxSlotIMT
        > Policja to przygłupy, ale sąd?
        > I tacy idioci kończąq studia?
        > M.

        Zaraz Zenek /Egon wszystko ci dokładnie wytłumaczy
    • indeed4 Sądy RP pchają do więzień kilkuletnie dzieci 13.09.14, 13:44
      Nie wierzycie? To poczytajcie ("Wafelek" czyli Arkadiusz K. który jest schizofrenikiem, to trochę inny przypadek)

      "Siedzą w więzieniach, choć są jak dzieci. Ponad 200 osób upośledzonych w stopniu umiarkowanym (IQ 34-49), poziom rozwoju 7-10-latka, i znacznym (IQ 20-34), poziom 5-6-latka, mają poczytalność ograniczoną lub znacznie ograniczoną, więc odpowiadają karnie.

      Wprawdzie w Polsce odpowiedzialności karnej podlega się dopiero od 17. roku życia, ale liczy się wiek metrykalny, a nie umysłowy.

      wyborcza.pl/1,75478,15639570,Siedza_w_wiezieniach__choc_sa_jak_dzieci__Ponad_200.html


      *żeby przeczytać cały tekst najlepiej wrzucić fragment do Google, w jednym z kilku pierwszych wyników zawsze jest pełna wersja.
      • hasta.la.vista1 Re: Sądy RP pchają do więzień kilkuletnie dzieci 14.09.14, 11:35
        Sądy opierają się na opiniach biegłych, a ci orzekają, że upośledzony o psychice 5-7 letniego dziecka jest poczytalny (częściowo poczytalny) i tym sposobem nieszczęśnik ląduje w więzieniu. Ciekawe, że ani sędziowie ani biegli nie widzą w tym nic dziwnego, choć taki stan rzeczy ma miejsce od kilkudziesięciu lat.
        • kolter Bo to qu... statystki, szef patrzy na wyniki 14.09.14, 11:38
          hasta.la.vista1 napisał:

          > Sądy opierają się na opiniach biegłych, a ci orzekają, że upośledzony o psychice 5-7 letniego dziecka jest poczytalny (częściowo poczytalny) i tym sposobem nieszczęśnik ląduje w więzieniu. Ciekawe, że ani sędziowie ani biegli nie widzą w
          > tym nic dziwnego, choć taki stan rzeczy ma miejsce od kilkudziesięciu lat.
        • spokojny.zenek Dokładnie jak w każdym innym kraju na świecie. 14.09.14, 11:42
          hasta.la.vista1 napisał:

          > Sądy opierają się na opiniach biegłych, a ci orzekają, że upośledzony o psychic
          > e 5-7 letniego dziecka jest poczytalny (częściowo poczytalny) i tym sposobem ni
          > eszczęśnik ląduje w więzieniu.

          Dokładnie jak w każdym innym kraju na świecie.

          > Ciekawe, że ani sędziowie ani biegli nie widzą w tym nic dziwnego, choć taki stan rzeczy ma miejsce od kilkudziesięciu lat.

          Nie od kilkudziesięciu lat lecz odkąd kodeksy karne przewidują przepisy o niepoczytalności, czyli z grubsza od XIX wieku. I jest tak w każdym kraju, bo każdy kraj uzależnia odpowiedzialność karną od poczytalności w chwili czynu a nie od tego, czy sprawca ma papużki i udaje Presleya. Na przykład w Niemczech, Francji, Włoszech. A w krajach anglosaskich przy drobniejszych przestępstwach w ogóle nie bada się stanu psychicznego sprawcy. Natomiast ograniczona poczytalność jest przewidziana tylko przy niektórych typach przestępstw, więc taki sprawca jak Agatowski odpowiada DOKŁADNIE tak, jakby nie był upośledzony - bez złagodzenia przewidzianego m.in. w Polsce.
          Weź jakikolwiek podręcznik prawa karnego albo komentarz do art. 31 k.k i sobie poczytaj. Poczytaj sobie książki na ten temat: Paprzyckiego, Eichstaedta, Hietzmanna i Gierowskiego.

          • kolter Re: Dokładnie jak w każdym innym kraju na świecie 14.09.14, 11:45
            spokojny.zenek napisał:

            > Dokładnie jak w każdym innym kraju na świecie.

            Wsadzają niepełnosprawnych umysłowo w ogólnych celach po to żeby mieli zdrowi złodzieje co w dupę ru... ,czy tylko w takich bantustanach jak tu w tym kraju Wolskim ??

            > Weź jakikolwiek podręcznik prawa karnego albo komentarz do art. 31 k.k i sobie
            > poczytaj. Poczytaj sobie książki na ten temat: Paprzyckiego, Eichstaedta, Hiet
            > zmanna i Gierowskiego.

            Ty jeszcze ze 3 razy przeczytaj i w końcu sam może cokolwiek chwycisz
          • wariant_b Re: Dokładnie jak w każdym innym kraju na świecie 14.09.14, 12:46
            > I jest tak w każdym kraju, bo każdy kraj uzależnia odpowiedzialność karną...

            Nie, proszę pana. Większość krajów różnicuje sposób postępowania z osobą niepełnosprawną umysłowo.
            O ile wyrok może być podobny czy wręcz identyczny, to sposób prowadzenia sprawy musi być odmienny.
            • spokojny.zenek Re: Dokładnie jak w każdym innym kraju na świecie 14.09.14, 12:59
              wariant_b napisał:

              > > I jest tak w każdym kraju, bo każdy kraj uzależnia odpowiedzialność karną
              > ...
              >
              > Nie, proszę pana. Większość krajów różnicuje sposób postępowania z osobą niepeł
              > nosprawną umysłowo.

              Właśnie to przed chwilą napisałem.
              Tak jak na przykład Polska wyraźnie różnicuje i to nie od wczoraj. Wczoraj i przedwczoraj od dwóch osób dostałeś bardzo obszerne wyjaśnienie, na czym to różnicowanie polega. A w poście na który odpowiadasz jeszcze to, co najistotniejsze powtórzyłem.
              Wobec osoby mającej poczytalność ograniczoną w stopniu znacznym (jak na przykład Agatowski) sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary. Czyli kara jest znacznie mniejsza, niz byłaby typowo. Ponadto wobec takich osób wykonuje się karę w systemie terapeutycznym, rózżniącym się istotnie od zwykłego.

              > O ile wyrok może być podobny

              Nie, nie może być. Jak zostałeś obszernie poinformowany, kara jest znacznie łagodniejsza.
              Co zresztą w konkretnych przypadkach wywołuje bezgraniczne oburzenie, często TYCH SAMYCH forumowiczów, którzy tak lubią papużki i Presleya. Mnóstwo razy OBAJ widzieliśmy, także na tym forum, głosy "oburzonych" tym, ze w sprawie o zabójstwo wymierzono "tylko" pięc lat a o zgwałcenie "tylko" dwa lata, i co to za skandal, ze sąd wymierza karę poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia. Łącznie z wrzaskliwymi żądaniami "wyrzucenia" sędziego, który to zrobił. Choć w notatce na portalu, która była zaczątkiem dyskusji WYRAŹNIE było napisane, że sprawca miał poczytalność ograniczoną w stopniu znacznym.


        • indeed4 "Skazani na biegłych" - polecam. 14.09.14, 12:20
          Polskie sądy i biegli to ten sam poziom; cały ten system to jedno wielkie szambo przeżarte patologiami - poczytajcie, włos się na głowie jeży.

          "Dziś korpus biegłych sądowych to często ludzie, którzy wpisują się na listę tylko dlatego, że to jest szansa zarobienia pieniędzy"

          wyborcza.pl/duzyformat/1,140241,16501712,Skazani_na_bieglych.html
          • indeed4 Fragment: 14.09.14, 12:29
            Gdybym chciał zostać biegłym, to

            - Po ukończeniu 25. roku życia składa pan podanie do prezesa sądu okręgowego z prośbą o wpisanie na listę biegłych wraz z określeniem specjalizacji, w której chce pan wykonywać ekspertyzy. Dołącza pan dokumenty potwierdzające kwalifikacje i - co nie jest wymogiem, bo w rozporządzeniu tego nie ma - zaświadczenie o niekaralności. To wszystko. Jeżeli te dokumenty z punktu widzenia formalnego nie budzą wątpliwości, prezes wydaje decyzję administracyjną i wpisuje pana na listę biegłych.

            I ten prezes tego nie weryfikuje?

            - Odpowiem przykładem. Był ekspert, który w pewnej bardzo zacnej instytucji zajmował się tylko i wyłącznie obsługą ciemni fotograficznej. Nigdy w życiu nie wykonał żadnej ekspertyzy, ale złożył wniosek o wpisanie na listę biegłych, mocno podkreślając nazwę tej instytucji i jednocześnie dyskretnie pomijając, czym się w niej zajmował. I prezes sądu okręgowego, właśnie z uwagi na tę instytucję, wpisał go na listę biegłych.

            I co?

            - Wykonywał ekspertyzy z zakresu badań dokumentów.
          • kolter Wiem coś o tych baranach 14.09.14, 12:36
            indeed4 napisał:

            > Polskie sądy i biegli to ten sam poziom; cały ten system to jedno wielkie szamb
            > o przeżarte patologiami - poczytajcie, włos się na głowie jeży.
            >
            > "Dziś korpus biegłych sądowych to często ludzie, którzy wpisują się na listę ty
            > lko dlatego, że to jest szansa zarobienia pieniędzy"
            >
            > wyborcza.pl/duzyformat/1,140241,16501712,Skazani_na_bieglych.html

            Ja miałem takich biegłych przeciwko sobie , z renomowanego instytutu ekspertyz sądowych z Krakowa prawie 15 lat temu wzięli ponad 3 tys zł a napisali taka opinie ze przegrali w sądzie , barany !!
    • indeed4 Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 13.09.14, 22:51
      www.tvp.pl/rozrywka/programy-muzyczne/szansa-na-sukces/dodatki/arkadiusz-kusz-podaruj-mi-troche-slonca/46851

      Biedny chłopak - zasiłek z MOPS, sam jak palec (rodzina w Niemczech) i ostra schiza...

      "Tyle że Arkadiusz Kusz z wyrokiem nie mógł się nie zgodzić, bo go nie poznał. Poczty nie odbierał, bo w jego świecie taka czynność się nie mieści. Według obserwacji psychiatrycznej funkcjonuje w przestrzeni własnych imaginacji i bliskiej więzi z Bogiem. A ten przemawia do niego za pomocą znaków, gestów i snów. Żadnego poleconego od Boga Arkadiusz Kusz nigdy nie dostał"

      www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1574395,1,dyrektor-wiezienia-pojdzie-siedziec.read
      • inocom Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 13.09.14, 23:00
        indeed4 napisał:

        > www.tvp.pl/rozrywka/programy-muzyczne/szansa-na-sukces/dodatki/arkadiusz-kusz-podaruj-mi-troche-slonca/46851

        Skąd wiadomo, że to ten AK? Jeśli to ten, to kradzież Wafelka przez takiego mężczyznę powinna postawić wymiar sprawiedliwości w alarm czerwony. Dlaczego ukradł wafelka, a nie piwo czy coś innego.
        • indeed4 Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 13.09.14, 23:04
          > Skąd wiadomo, że to ten AK?

          Człowieku - najpierw czytaj, a potem pisz; w poście jest wszystko co trzeba.

          • inocom Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 13.09.14, 23:41
            indeed4 napisał:

            > > Skąd wiadomo, że to ten AK?
            >
            > Człowieku - najpierw czytaj, a potem pisz; w poście jest wszystko co trzeba.

            Myślałem, że to jaja. Do czasu jak nie przeczytałem o dwóch papużkach na sumieniu wymiaru sprawiedliwości, albo szkodliwości picia piwa z puszki.

            forum.gazeta.pl/forum/w,28,153995664,154220573,A_oto_sylwetka_Wafelka.html
      • religijnych.uczuc.obraza Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 06:51
        A opiekun prawny gdzie?
        • yoki-oki Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 07:10
          religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

          > A opiekun prawny gdzie?

          Jak zwykle nie ma na głupoty czasu
          • spokojny.zenek Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 08:00
            Dobrze,że to przyznałeś. Jak zwykle nie miał przez sześć lat czasu zainteresować się swoim bratem, synem czym kim dla niego był podopieczny..Do przyjęcia roli opiekuna zły sąd zmusił go pewnie siłą.
            • wariant_b Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 10:08
              > ... jak zwykle nie miał przez sześć lat czasu zainteresować się swoim bratem, synem czym
              > kim dla niego był podopieczny.

              Po co gdybać, skoro można zapytać sąd - przecież to on ustanowił opiekuna prawnego.
              Jeśli wierzyć w daty podane przez Olkowicza ubezwłasnowolnienie jest z 2010 roku.
              Według tegóż Olkowicza pan Wafelek nie ma rodziny w Polsce.

              O ubezwłasnowolnienie wcale nie musiał wnosić rodzina - mogła opieka społeczna
              w celu uzyskania od państwa dodatkowych środków finansowych dla pana Wafelka.
              • spokojny.zenek Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 10:17
                wariant_b napisał:

                > Jeśli wierzyć w daty podane przez Olkowicza ubezwłasnowolnienie jest z 2010 rok
                > u.

                No to pięknie. Czyli to ubezwłasnowolnienie jest późniejsze, niż kradzież? Pomysł, zgodnie z którym ubezwłasnowolnienie ma w przyszłości przesądzać o niepoczytalności w każdej chwili życia ubezwłasnowolnionego jest - zdawało by się - maksymalnie odjechany (i udawałeś wczoraj, że to zrozumiałeś). Ale nie. Okazuje się, że dla ciebie ma także świadczyć wstecz...

                • indeed4 Chryste - skąd się biorą takie tumany?! 14.09.14, 10:58
                  www.google.pl/#q=ukrad%C5%82+wafelek+w+2011
                  • spokojny.zenek takie, jak ty? 14.09.14, 11:20
                    To ta kradzież jednak nie w 2007?
                    Może i z tym laryngologiem też coś było inaczej?
                    • indeed4 Spad z moich wątków, durniu. 14.09.14, 11:23
                      Prymitywny, ograniczony platfusi talib zrozumiał?
                      • indeed4 EOT. 14.09.14, 11:23
                        • spokojny.zenek Wreszcie. 14.09.14, 11:24
                          idź stąd chamski pieniaczu i nigdy więcej nie wracaj.
                          • kolter Wydaj mu zakaz sądowy przebywania tu , ławniku :)) 14.09.14, 11:35
                            spokojny.zenek napisał:

                            > idź stąd chamski pieniaczu i nigdy więcej nie wracaj.
                    • kolter Znowu głąb chciał zabłyszczeć !! 14.09.14, 11:33
                      spokojny.zenek napisał:

                      > To ta kradzież jednak nie w 2007?
                      > Może i z tym laryngologiem też coś było inaczej?
                      • spokojny.zenek wypad stąd! 14.09.14, 11:36
                        Idź pajacu do laryngologa. Tego z wyobraźni indeeda. Moze on ci pomoże.
                        • kolter Re: wypad stąd! 14.09.14, 11:40
                          spokojny.zenek napisał:

                          > Idź pajacu do laryngologa. Tego z wyobraźni indeeda. Moze on ci pomoże.

                          Pajacem to ty jesteś na 2/3 etatu
                • kolter Desperaci otrzyj pysk 14.09.14, 11:32
                  spokojny.zenek napisał:

                  > wariant_b napisał:
                  >
                  > > Jeśli wierzyć w daty podane przez Olkowicza ubezwłasnowolnienie jest z 2010 roku.
                  >
                  > No to pięknie. Czyli to ubezwłasnowolnienie jest późniejsze, niż kradzież? Pomysł, zgodnie z którym ubezwłasnowolnienie ma w przyszłości przesądzać o niepoczytalności w każdej chwili życia ubezwłasnowolnionego jest - zdawało by się - maksymalnie odjechany (i udawałeś wczoraj, że to zrozumiałeś). Ale nie. Okazuje się, że dla ciebie ma także świadczyć wstecz...
                  >

                  Okazało się, że to 42-letni Arkadiusz K., z fryzurą stylizowaną na Elvisa Presleya. Występował m.in. w "Szansie na sukces". Chory na schizofrenię i ubezwłasnowolniony mężczyzna wafelek oblany czekoladą ukradł w 2011 r.

                  Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,15400423,Wafelek_wart_byl_99_gr__Zlodziej__chory_psychicznie_.html#ixzz3DHTbsm00
                • wariant_b Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 12:36
                  > No to pięknie. Czyli to ubezwłasnowolnienie jest późniejsze, niż kradzież?

                  Chyba nie - podany przeze mnie rok 2007 jako data kradzieży, a wynikający z przepytania
                  wyszukiwarki internetowej okazał się niewłaściwy. Olkiewicz podaje, że zdarzenie miało
                  miejsce w roku 2011 i wydaje się to prawdopodobne, bo faktycznie sądy przyspieszyły
                  znacznie orzekanie w drobnych sprawach.

                  Zdumiewające jest jednak to, że musimy poprzestawać na faktach przedstawionych przez
                  nie zawsze dobrze poinformowanych dziennikarzy, bo oczywiście wymiar sprawiedliwości
                  nie raczył ani podać żadnego wyjaśnienia, ani tym bardziej kalendarium.

                  Dotychczas niepotwierdzonym faktem jest dalszy los orzeczenia o zamianie 100 złotych
                  na pięć dni odsiadki - według jednych unieważnił je sąd apelacyjny, według innych ten
                  sam sąd który to rozstrzygnięcie wydał.

                  Może wiesz i opiszesz nam jak się unieważnia kompromitujące sądownictwo wyroki?
                  • spokojny.zenek Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 12:50
                    wariant_b napisał:

                    > Chyba nie - podany przeze mnie rok 2007 jako data kradzieży

                    Nie podany tylko powtórzony. To jednak to nie było wtedy?

                    wydaje się to prawdopodobne, bo faktycznie sądy przyspies
                    > zyły
                    > znacznie orzekanie w drobnych sprawach.

                    To, że w drobnych sprawach większość sądów orzeka praktycznie od ręki jest nie "prawdopodobne" lecz pewne. Wiem, że w gazetach o tym nie było.

                    > Zdumiewające jest jednak to, że musimy poprzestawać na faktach przedstawionych
                    > przez
                    > nie zawsze dobrze poinformowanych dziennikarzy

                    Albo poinformowanych dobrze ale pomimo posiadania dobrej informacji potrafiących nadał kłamać, ze Olkowicza ukarano za to, ze wpłacił grzywnę. Albo przedstawiajacych ODSTĄIENIE OD UKARANIA jako ukaranie.

                    Gdybym nie wiedział, jak było naprawdę też bym się nie posiadał z oburzenia, że człowieka ukarano za ludzki gest. Tyle, ze ja jestem jeszcze z tego pokolenia, które nie przyjmuje bezkrytycznie do wierzenia wszystkiego, co powie dziennikarz.

                    > Dotychczas niepotwierdzonym faktem jest dalszy los orzeczenia o zamianie 100 zł
                    > otych
                    > na pięć dni odsiadki - według jednych unieważnił je sąd apelacyjny, według inny
                    > ch ten
                    > sam sąd który to rozstrzygnięcie wydał.

                    A ja c powiem, ze z pewnością ani jedno ani drugie nie jest prawą, bo nie ma takiej formy, jak unieważnienie. Natomiast rzeczywiście - mogło być uchylone. Nie znaczy to jednak, że było "nieważne" - w chwili orzekania sąd orzekał na podstawie te wiedzy, którą wtedy miał, nie przyszłej.
                    Chętnie wyjaśnię ci w jaki sposób następuje uchylenie postanowienia, pod warunkiem jednak, że nie będzie to dla ciebie pretekstem do kolejnej napaści. No i pod warunkiem, ze powiesz co jest mianowicie kompromitującego w dokonaniu zamiany nieuiszczonej grzywny na 5 dni zastępczej odsiadki (takich zamian jest tysiące). Niestety, już wiem że i jedno i drugie zadanie jest dla ciebie zbyt trudne.
                    • wariant_b Re: Posłuchajcie, jak śpiewa Arkadiusz K. 14.09.14, 14:48
                      > Nie podany tylko powtórzony. To jednak to nie było wtedy?

                      Chyba jednak nie. Poczekajmy, aż sądownictwo poda nam faktyczne daty.

                      > Wiem, że w gazetach o tym nie było.

                      A dlaczego miałoby być? Czy w sprawach nakazowych media mają wstęp?
                      Nie wiemy, czy sędziemu wydrukowanie i podpisanie stosownego papierka
                      zajmuje godzinę, czy pięć minut.

                      > Albo poinformowanych dobrze

                      Masz jakiś link do tej "dobrej" informacji? Mnie nie udało się znaleźć.

                      > Natomiast rzeczywiście - mogło być uchylone.

                      Bez poinformowania pana Wafelka i jego opiekuna prawnego, którego do tej pory
                      nie wiemy, czy sąd ustalił, bo media nie podały personaliów?

                      Na razie nasz stan wiedzy zmienił się o tyle, że domniemanie iż pan Wafelek
                      otrzymywał jakieś pisma z sądy i nie zaznajamiał z nimi opiekuna są nieuzasadnione
                      - okazuje się, że do aresztu nie stawił się, a zgarnęła go policja i to był chyba jego pierwszy
                      ze sprawą od czasu zatrzymania na (nieudowodnionej zresztą) kradzieży wafelka.

                      Ale chętnie dowiem się, jakie ślady owo uchylenie powinno w dokumentacji sądu
                      pozostawić, żeby w razie czego nie domagać się przedstawienia jakiegoś innego,
                      nieistniejącego z przyczyn słownictwa prawniczego, dokumentu.

                      A propos - który sąd ostatecznie to postanowienie uchylił i na czyj wniosek?
                      Myślę, że dla ciebie to zadanie nie będzie za trudne.
      • religijnych.uczuc.obraza Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 10:48
        skoro jest wierzący.
        • spokojny.zenek Re: Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 10:49
          Może był ministrantem?
          • religijnych.uczuc.obraza Re: Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 10:56
            A może był w seminarium? To pozwoliłoby venusowi i kolterowi inaczej na niego spojrzeć. Tak czy siak jego przeszłość jeśli chodzi o wykształcenie i zatrudnienie sąd powinien prześledzić za pomocą swej magicznej karty.
            • spokojny.zenek Re: Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 11:01
              Docelowo powinno być tak, że sąd orzekałby na podstawie tego, co o oskarżonym ustaliłby za pomocą tej magicznej karty. To, co ktoś zrobił miałoby jakiś wpływ na wymiar kary, ale nie za wielki.
              • religijnych.uczuc.obraza Re: Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 11:05
                Oczywiście oprócz np. pijanego kierowcy z Dąbrowy Górniczej.
                • spokojny.zenek Re: Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 11:08
                  religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                  > Oczywiście oprócz np. pijanego kierowcy z Dąbrowy Górniczej.

                  A czemu? Sąd dowiedziałby się, że ma rodzinę, więc od razu orzekłby prace społeczne.
                  • religijnych.uczuc.obraza Re: Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 11:14
                    No ale kolter nie lubi pijanych kierowców.
                    • spokojny.zenek Re: Rzeczywiście jest niepoczytalny 15.09.14, 11:16
                      Kolter nie lubi głownie mądrzejszych od siebie. Czyli zasadniczo całego świata :-))
    • indeed4 Wywiad z Olkowiczem - lektura obowiązkowa 13.09.14, 23:25
      "Co ciekawe, w tym samym mniej więcej czasie w sądzie znalazły się akta sprawy z 2010 r., w której pan od wafelka został na podstawie opinii biegłych uznany za osobę chorą na schizofrenię paranoidalną, i ubezwłasnowolniony. A w związku z tym Sąd Okręgowy w Koszalinie wznowił postępowanie i jako że wyrok nie mógł być wydany w trybie nakazowym, a także oskarżony przed sądem nie miał obrońcy, uchylił ten wyrok i umorzył sprawę. Czyli wyrok za wafelek w obrocie prawnym nie istnieje. A skoro tak, to za co ja zapłaciłem?"

      m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132748,16138035,Krzysztof_Olkowicz__Podzegacz.html
      • inocom Re: Wywiad z Olkowiczem - lektura obowiązkowa 13.09.14, 23:45
        indeed4 napisał:

        > "Co ciekawe, w tym samym mniej więcej czasie w sądzie znalazły się akta sprawy
        > z 2010 r., w której pan od wafelka został na podstawie opinii biegłych uznany z
        > a osobę chorą na schizofrenię paranoidalną, i ubezwłasnowolniony. A w związku z
        > tym Sąd Okręgowy w Koszalinie wznowił postępowanie i jako że wyrok nie mógł by
        > ć wydany w trybie nakazowym, a także oskarżony przed sądem nie miał obrońcy, uc
        > hylił ten wyrok i umorzył sprawę. Czyli wyrok za wafelek w obrocie prawnym nie
        > istnieje. A skoro tak, to za co ja zapłaciłem?"
        >
        > m.wyborcza.pl/wyborcza/1,132748,16138035,Krzysztof_Olkowicz__Podzegacz.html

        Niestety dziś świętujemy cuda Popiełuszki.
        • indeed4 Re: Wywiad z Olkowiczem - lektura obowiązkowa 14.09.14, 00:17
          Coś mi tu śmierdzi - w artykule jest m. in. mowa o tym, że Olkowiczowi pomagali senator Sztark i Zientarski, to czasem nie PO?

          ********

          Jak ich pan ukarał?

          - Obniżeniem dodatków służbowych. Czyli to nawet nie były kary dyscyplinarne. Ale powstał obraz, że rozliczam. No i krótko po tym do Ministerstwa Sprawiedliwości, konkretnie do departamentu wykonania orzeczeń i probacji, wpłynął anonim. Jak to ja wspólnie z panią senator Sztark i panem senatorem Zientarskim doprowadziliśmy do samouwolnienia tego człowieka.
          • indeed4 Do Ministerstwa i... "Gazety Polskiej"?! 14.09.14, 02:09
            "do Ministerstwa Sprawiedliwości i "Gazety Polskiej" napisali "zaniepokojeni funkcjonariusze okręgu koszalińskiego"

            www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1574395,3,dyrektor-wiezienia-pojdzie-siedziec.read

            No, pisiaki - to teraz nam ładnie wytłumaczcie, dlaczego zrobiliście takie świństwo :->
    • smalltownboy Re: Polski wymiar sprawiedliwości :-) 14.09.14, 01:18
      TUTAJ dopiero kwiatki ekonomiczno - prawnicze. Ch... z tego, że podatnik musi płacić.
      14 dni aresztu za kradzież kotleta, 20 dni aresztu za kradzież bułek. W grubym segregatorze szefa więziennictwa w Koszalinie jest podobnych absurdów całe mnóstwo. Niedawno płk Krzysztof Olkowicz sam stał przed sądem za to, że pomógł choremu psychicznie mężczyźnie skazanemu za kradzież wafelka. Dziś pokazuje inne ciekawe przypadki i mówi, że z karaniem w Polsce coś jest nie tak.

      Ktoś się wreszcie musi porządnie wziąć za gruntowną reformę III władzy.
    • spokojny.zenek No i jak teraz wyglądacie? 14.09.14, 10:27

      indeed-4 napisał:

      > 1. Najpierw policyjne ćwierćgłówki, które pomimo braku podpisu w dowodzie kieru
      > ją do sądu wniosek o ukaranie ubezwłasnowolnionego schizofrenika

      No i wariant w końcu przyznał, że ubezwłasnowolnienie nastąpiło kilka lat po kradzieży i po tym, gdy wniosek trafił do sądu. A więc w żadnej bazie sąd by tej wiadomości nie znalazł.

      A więc także i to okazało się kłamstwem, że domagali się ukarania ubezwłasnowolnionego. Podobnie jak cała reszta twojej wypowiedzi.
      No i jak teraz w ogóle wyglądacie pieniacze? Znacie takie słowo "wstyd"?





      (tumany najwyr
      > aźniej czekały, aż delikwent im się przedstawi "nazywam się Zyzio N., jestem sc
      > hizofrenikiem i jestem ubezwłasnowolniony")
      >
      > 2. Potem "biegły" konował internista dorabiający w sądzie na ćwierć etatu - spe
      > cjalista od chorób uszu który jednoosobowo nieodwołalnie wyrokuje, że ubezwłasn
      > owolniony schizofrenik może iść do odsiadki (czyżby kumpel osła, który dwa lata
      > temu orzekł że zeznania matki Madzi są "wiarygodne"?)
      >
      > 3. A na końcu prokuratura i sąd, które zamiast umorzyć sprawę wytaczają kosztow
      > ny proces i dokładają grzywnę gościowi, który wpłacając parę złotych przytomnie
      > naprawił ich babole.
      >
      > Takich kwiatków mamy każdego dnia setki, żeby tylko przypomnieć głośny przypade
      > k niepełnosprawnego umysłowo Radka Agatowskiego - oto Polska Anno Domini 2014,
      > brawo!
      >
      > wyborcza.pl/1,75478,15639570,Siedza_w_wiezieniach__choc_sa_jak_dzieci__Ponad_200.html
      • kolter No i kto to mówi !! 14.09.14, 11:30
        Bydle bez cienia empatii dal zwykłego Człowieka !!

        spokojny.zenek napisał:

        > No i jak teraz w ogóle wyglądacie pieniacze? Znacie takie słowo "wstyd"?
    • spokojny.zenek kilka słów tytułem podsumowania. 14.09.14, 14:31
      Szkoda czasu na tłumaczenie czegokolwiek kretynowi, który albo nie pamięta albo nie rozumie tego, co sam pisał albo linkował. Tylko więc krótko, by nie tracić czasu:

      Po bardzo długiej, wielowątkowej dyskusji na temat niejakiego Pana Wafelka, w której mnóstwo razy powtórzono, że sąd orzekał w trybie nakazowym, nie widząc obwinionego, na podstawie wniosku o ukaranie, w którym nie było żadnej wzmianki o jakimkolwiek nietypowym zachowaniu tegoż i po wielokrotnym przypomnieniu, że "Wafelek" NIE BYŁ BADANY PRZEZ BIEGŁEGO PSYCHIATRĘ, pojawia się nagle bezmyślny pisowski półgłówek, znany z problemów z rozumieniem co się wokół niego dzieje i:

      1. Okazuje się, że nie dotarło do niego to, czego dotyczy dyskusja, a więc to, ze obwiniony NIE BYŁ BADANY przez biegłego psychiatrę.
      2. Jest święcie przekonany, ze dyplomy specjalizacyjne z psychiatrii są wydawana lekarzom internistom będącym równocześnie laryngologami. Jakby tego było mało, pogrąża się potem dowcipkując o psychiatrze będącym specjalista od chorób śródstopia.
      3. Jest przekonany, ze biegłych sąd zatrudnia na etatach. Pomimo oczywiste, uświadamianej mu przez innych, bzdurności tego pomysłu brnie dalej, jakby nie rozumiał, jak się ośmiesza.
      4. Bełkocze o prokuratorze, który rzekomo "prowadził sprawę" i rzekomo wniósł w sprawie Olkowicza wniosek o ukaranie. Na zwróconą (nie przeze mnie) uwagę reaguje chamską agresją i nadal z maniackim uporem twierdzi, że się nie pomylił.
      5. Kłamie, że Olkowicz został ukarany za wpłacenie grzywny za osadzonego, chociaż ani nie został ukarany, ani sprawa nie dotyczyła wpłacenia grzywny (co jednoznacznie wyjaśniono w kilku wątkach). Po zwróceniu uwagi tępo powtarza kłamstwo.
      6. Zapytany (nie przeze mnie) w jakiż to sposób Olkowicz coś "naprawił" wydaniem polecenia podwładnemu - nie potrafi zbornie odpowiedzieć, choć to przecież jego twierdzenie.

      Bełkot zawierający mieszaninę bzdur, wymysłów i dowodów kompromitującego braku pojęcia o elementarnych rzeczach nazywa"prześmiewczym tekstem". Owszem - można się pośmiać nad jego głupotą.
      Widziałem na tym forum wielu pisowskich fanatyków, tępych, niedouczonych, odpornych na argumenty i pozbawionych kultury osobistej. Ten przypadek jest jednak wyjątkowo drastyczny.I wyjątkowo szkodliwy dla forum.
      • wariant_b Re: kilka słów tytułem podsumowania. 14.09.14, 15:02
        > Po bardzo długiej, wielowątkowej dyskusji na temat niejakiego Pana Wafelka...

        dalej nie wiemy, dlaczego wydano postanowienie o uchyleniu PRAWIDŁOWEGO wyroku
        choć nikt o to nie wnosił, bo i nie mógł wnieść, skoro do momentu osadzenie pana Wafelka
        o nim nie widział. Kto wydał i jakie było uzasadnienie tej decyzji o uchyleniu postanowienia?
      • mn7 Re: kilka słów tytułem podsumowania. 14.09.14, 15:30
        Masz anielską cierpliwość. Ale głupoty nie zwalczysz. Ona jest wieczna.
      • indeed4 Nie zapomniałeś o czymś? 14.09.14, 16:31
        "Do więzienia Arkadiusz Kusza trafił tak jak stał. Nawet nie zdążył nakarmić swoich papużek. Miał ich 17. I dwie oddały życie za sprawiedliwość"

        www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1574395,1,dyrektor-wiezienia-pojdzie-siedziec.read

        To perfidne, cyniczne łgarstwo i oszczerstwo - za jaką sprawiedliwość?! Zdechły z głodu i tyle. Uważam, że jako etatowy obrońca wzorowego, perfekcyjnie działającego platformerskiego wymiaru sprawiedliwości koniecznie musisz wystosować do redakcji "Polityki" sprostowanie.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Nie zapomniałeś o czymś? 15.09.14, 08:53
          Wzruszające te papużki, normalnie jak w "Głupi i głupszy".
          • spokojny.zenek Re: Nie zapomniałeś o czymś? 15.09.14, 09:08
            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

            > Wzruszające te papużki, normalnie jak w "Głupi i głupszy".

            Z pewnością bardzo empatyczne.
        • wariant_b Re: Nie zapomniałeś o czymś? 15.09.14, 10:38
          "Do więzienia Arkadiusz Kusza trafił tak jak stał. Nawet nie zdążył nakarmić swoich papużek.
          Miał ich 17. I dwie oddały życie za sprawiedliwość"

          Według innych źródeł miał ich 16 i tylko jedna oddała życie za sprawiedliwość.
          No i jak tu wierzyć mediom?

          A potem jeszcze: "Nie wiem, czy pan wie, ale z tych moich 16 papużek przeżyło 15.
          I teraz z nimi jadę na pielgrzymkę do Częstochowy".
          • spokojny.zenek Re: Nie zapomniałeś o czymś? 15.09.14, 10:43
            To są wszystko elementy zgoła kluczowe. Napisz jeszcze o tych dzieciach samotnej matki z Opola, które trafiły do Domu Dziecka kiedy siepacze przyszli po nią w środku nocy i w piżamie wyciągnęli z łóżka, bo miała jakąś drobną zaległość w urzędzie skarbowym.
    • indeed4 Wow! Nie sądziłem, że GW 14.09.14, 15:56
      aż tak bardzo boi się PiS-u...

      forum.gazeta.pl/forum/w,396,154249205,154249205,Smutny_final_sprawy_K_Olkowicza_i_pana_Wafelka.html
    • religijnych.uczuc.obraza Amerykański wymiar sprawiedliwości :-) 04.12.14, 12:28
      wyborcza.pl/1,75477,17073921,Na_godziny_przed_egzekucja_sad_apelacyjny_w_USA_odroczyl.html#CukGW
      Skazali schizofrenika na karę śmierci a przecież z forum kraj wiadomo, że schizofreników nie wolno karać.
      • wariant_b Re: Amerykański wymiar sprawiedliwości :-) 04.12.14, 13:28
        No i mają problem, bo nie da się go po cichu sprzątnąć i pomyłki sądowej pozamiatać.
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Amerykański wymiar sprawiedliwości :-) 04.12.14, 13:28
          Jakiej pomyłki sądowej?
        • spokojny.zenek Re: Amerykański wymiar sprawiedliwości :-) 04.12.14, 13:40
          Jakiej "pomyłki sądowej"??? Jest sprawcą, nie ma żadnych przepisów które by wykluczały jego skazanie na karę śmierci ani wykonanie tej kary - nie on pierwszy i niestety z pewnością nie ostatni, który będzie stracony pomimo ciężkiej choroby psychicznej. W Polsce nigdy to nie było możliwe, gdy istniała kara śmierci ale w USA jest to niestety uważane za normalne.
      • spokojny.zenek Re: Amerykański wymiar sprawiedliwości :-) 04.12.14, 13:29
        Ba, nie tylko nie wolno, ale przecież nigdzie na świecie się nie karze.
      • mn7 Re: Amerykański wymiar sprawiedliwości :-) 05.12.14, 08:55
        To nie mają tam jednej wielkiej bazy danych, w której by sprawdzili, że nie wolno?
        • religijnych.uczuc.obraza Re: Amerykański wymiar sprawiedliwości :-) 05.12.14, 08:58
          Pewnie mają ale wymiar sprawiedliwości jest skorumpowany i nie zagląda tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka