Dodaj do ulubionych

pakt a Arłukowiczem okiem lekarki

05.01.15, 01:20
znalazłem na onecie jako komentarz do artykułu:
Postanowiłam napisać list z prośbą o przesłanie go dalej jak najliczniejszej grupie ludzi.
3 stycznia po dzienniku widziałam rozmowę z politykami na temat sytuacji jako zaistniała w POZ.
Prowadząca wielokrotnie mówiła, że nie rozumie postępowania Porozumienia Zielonogórskiego. Cała sprawa została sprowadzona do nadmiernych żądań finansowych , braku odpowiedzialności i krzywdzenia pacjentów.
Jak pewnie wszyscy zauważyli do tej rozmowy nie został zaproszony nikt ze strony lekarzy a o tym czego chcą lekarze wypowiadał się autorytatywnym głosem przedstawiciel PO.
Przekłamania i oszczerstwa są poważne i poważne jest to o co walczy Porozumienie Zielonogórskie.
Bardzo poważnym problemem POZ (myślę, ze nie tylko) są starzejący się lekarze. W województwie opolskim średnia wieku lekarza pracującego w POZ przekroczyła 57 lat. Gdyby w tej chwili z systemu odeszli emeryci to system by się zawalił. Młodych kształcących się lekarzy jest niewielu.
Ja miesięcznie przyjmuję ponad 1200 pacjentów. Średnio 50-70 osób dziennie. Zdarzają się dni gdzie tych pacjentów przyjmuję i 100. Każdego roku dochodzi nowa praca. Część jest widoczna dla wszystkich bo większą część czasu patrzę w monitor i stukam w klawiaturę. Dużej części państwo nie widzicie. Skraca się czas poświęcony na kontakt z pacjentem a wydłuża czas biurokratyczny. Lekarze i tak nie są w stanie prowadzić kartotek w sposób zgodny z przepisami i bezpieczny dla siebie, bo starają się wypełnić swoje podstawowe zadanie leczenia pacjentów.
W nowej umowie jest kilka niemożliwych do przyjęcia zadań. Jest ona skierowana przeciwko pacjentom i stawia pacjentów i lekarzy naprzeciwko siebie. Tylko razem jesteśmy w stanie zawalczyć o wspólne dobro.
Po pobieżnej lekturze nasuwają mi się liczne uwagi. Pierwsza sprawa - pakiet kolejkowy. Wszystkiego nie wiem, ale to do czego doszłam jest bulwersujące. Lekarz endokrynolog jak wszyscy wiedzą leczy najczęściej choroby tarczycy. W nowej umowie to lekarz POZ będzie zobowiązany do leczenia niedoczynności tarczycy. Wszyscy państwo, którzy jesteście pod kontrolą poradni endokrynologicznej, teraz wrócicie do POZ. Lekarz nie będzie mógł państwa skierować do specjalisty. Rozwiązany problem kolejki u endokrynologa? Ma pan minister sukces? Łagodny przerost gruczołu krokowego też w gestii lekarza POZ. Zniknie kolejka do urologa? Takich jednostek chorobowych wrzuconych do POZ jest więcej.
Na wykonanie tych zadań lekarz POZ nie dostaje żadnych dodatkowych pieniędzy, a minister może zaoszczędzić na wykupieniu tych wizyt u specjalistów. Tyle że specjaliści mieli wykupioną konkretną ilość wizyt a my nie mamy limitu. Przyjąć należy wszystkich pacjentów.
Niestety nie potrafię już w sposób bezpieczny dla pacjentów przyjmować większej ilości ludzi.
Liczni moi koledzy mają już przyjmowanie na godzinę. Pacjent endokrynologiczny na kontrolnej wizycie będzie musiał zająć 30 minut tak jak u specjalisty. Już ostatnio pojawiły się kłopoty gdzieniegdzie z dostaniem się do lekarza w dniu rejestracji. Niestety teraz obejmie to już wszystkie praktyki.
Co zrobić z pacjentami potrzebującymi zwolnienie do pracy. Z nagłymi zachorowaniami. Ludźmi z wymiotami, biegunkami, bólami, gorączkami. Nie potrafię w sposób uczciwy w stosunku do pacjenta przyjąć na siebie nieskończonej ilości zadań i przejąć pacjentów moich kolegów specjalistów tylko po to by minister miał wyborczy sukces.
Kolejna sprawa - umowa. Umowa ma być bezterminowa. Tą umowę może zmieniać aneksem NFZ bez jakiejkolwiek konsultacji. Ja tylko mogę ją wypowiedzieć. Będzie można do POZ wrzucać wszystko co się nie zmieści gdzie indziej. My staniemy się pierwszą twarzą NFZ w opozycji do pacjenta. Sami już niewydolni będziemy tak jak teraz dostawać nowe zadania i nasza niemożność wykonania zadań będzie uderzała w pacjentów.
Kolejna sprawa - skierowania do okulisty i dermatologa. Okulistycznie leczymy zapalenia spojówek i powtarzamy zalecone przez okulistę leki. Po co wypisywać skierowania do okulisty na dobranie okularów? Ja i tak nie mogę nic w tej dziedzinie zrobić. To jest i Wasz i nasz czas. Żeby pójść z dzieckiem po korektę szkieł będziecie musieli zarejestrować się wpierw do POZ po skierowanie. Kolejny dzień u lekarza w kolejce. Podobnie u dermatologa. Do dermatologa zawsze szło się bez skierowania. Była to najskuteczniejsza metoda wczesnego leczenia chorób wenerycznych. Teraz najpierw do mnie a później dalej.
Kolejna rzecz - pakiet onkologiczny. To już jest grubsza sprawa. W mojej praktyce mam w ciągu roku od 7-10 wykrytych pierwszorazowych zachorowań na nowotwór. Z tego 1-3 pacjentów to tacy, którzy nigdy nie byli wcześniej u lekarza i przychodzą w stanie zaawansowanym. Wielokrotnie tych kieruję od razu do szpitala bo są w złym stanie i wymagają natychmiastowego leczenia. Oni też zawsze byli przyjęci od razu, najczęściej na internę. Kilka pacjentek to pacjentki z nowotworami piersi i narządów rodnych. Tutaj swoją rolę jak dotąd widzę na wpajaniu pacjentkom konieczności wizyt u ginekologa i namawianiu na badanie piersi. System działa. Zostaje więc kilku pacjentów z pozostałymi nowotworami. Skupię się na nowotworach jelita grubego. Przez kilka lat funkcjonowało przesiewowe badanie kolonoskopowe i to dawało rezultaty. Za rządów ministra Arłukowicza to zostało zaniechane, albo mocno okrojone. Fakt, ze moi pacjenci nie mają do tych badań dostępu. Pozostaje planowana kolonoskopia. Większość placówek ma wykupione przez NFZ to badanie bez znieczulenia.
Bardzo bym chciała zobaczyć twarz ministra po wykonaniu tego badania bez znieczulenia.
Jeżeli rak jelita grubego daje jednoznaczne objawy to często jest już za późno na pełne wyleczenie. Jest to więc wyjątkowy wyścig z czasem. Jakie są wczesne objawy raka jelita grubego? Mogą być pojawiające się biegunki, mogą być zaparcia, może być krew w kale, mogą być pobolewania, może być utrata wagi. Dotąd dawałam skierowanie na kolonoskopię. U większości pacjentów były polipy, które lekarze od razu usuwali. Wszyscy Ci pacjenci to potencjalni chorzy na raka. Radość z wyleczenia i uniknięcia tragedii. Teraz spośród tych pacjentów mam wybrać lepszych i dać im zieloną książeczkę. Wszystkim nie mogę. Jeżeli nie dam komuś u kogo, w trakcie stania w jeszcze dłuższej kolejce, rozwinie się rak to pacjent będzie miał żal do mnie a nie do ministra, a ja będę musiała z tym żyć.
Dlaczego nie mogę dać wszystkim? Bo muszę mieć trafienia! Trafienia to jest określenie ministra na pacjenta z chorobą nowotworową. Wydam 30 książeczek Pacjent przejdzie diagnostykę i teraz oceni moją pracę urzędnik. Jeżeli będę miała 0-1 trafienia to zostanę skierowana na karne szkolenie a za wykonaną pracę mi nie zapłacą. Czyli badając w kierunku choroby nowotworowej 30 pacjentów nie znajdę u nikogo rozwiniętego raka to będę ukarana szkoleniem i finansowo. Teraz badam nawet stu ludzi, żeby wykryć u jednego raka. Moja sytuacja się poprawi jeżeli będę miała 2 trafienia dostanę wtedy 20 złotych i nie będę karana upokarzającym szkoleniem. Ta kwota rośnie i przy stosunku jedno trafienie na pięć sięga ponad 100 złotych. Cały czas cytuję umowę! Staniemy więc z pacjentem po przeciwległej stronie - on będzie się cieszył, że nie ma raka, ja będę miała poważny problem. Będę więc unikała zielonych książeczek jak ognia, albo wydam je wszystkim.
Jeżeli nie wydam to minister wygrał, bo lekarze są źli i nie chcą pracować, jak wydam to nie wytrzymam finansowo (bo za tą diagnostykę zapłacę z puli POZ) i dołożę do pracy kolejne wypisywanie książeczek, sprawozdań. Wydłuży się więc kolejka pacjentów u mnie. Wąskie gardło w postaci zbyt małej ilości zakontraktowanych kolonoskopii pozostaje.
Tyle, ze teraz za to odpowiadam ja nie minister.
Kolejna sprawa to EWUŚ. Jak państwo wiecie musimy sprawdzać EWUŚ czyli czynne ubezpieczenie pacjenta. Dwa razy w tygodniu trafia się pacjent, który EWUŚ wyświetla w kolorze czerwonym – pacjent nieubezpieczony. (część I)
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 01:21
      W większości są to pacjenci, którzy mają ubezpieczenie i faktem, że świecą na czerwono są oburzeni. Teraz pacjent wypisuje oświadczenie, że jest ubezpieczony i my przyjmujemy takiego pacjenta nieodpłatnie. NFZ płaci za takiego pacjenta. Teraz NFZ przestaje płacić za pacjentów świecących na czerwono (w mojej praktyce 11%). Czyli jak pacjent świeci na czerwono i wypisze nam oświadczenie, to za jego leczenie i wizytę nie zapłaci nikt. Pieniądze zostają w funduszu. Kolejna oszczędność ministra.
      Takich pułapek jest więcej a list i tak zrobił się długi. Jest to jednak nasza wspólna sprawa - pacjentów i lekarzy.
      W tym roku mija 30 lat mojej pracy i zawsze byłam po stronie pacjenta, bo sama też jestem pacjentką i to z wiekiem coraz częściej i boleśniej. Ministrowie się zmieniają a ja od 30 lat o 8.00 wołam proszę (teraz parę minut później bo ładuje się komputer).
      Tej pracy nie chcą wykonywać młodzi lekarze i jak nic się nie zmieni, to po pięciu latach nastąpi poważny kryzys w służbie zdrowia na poziomie POZ. Wtedy obecny minister będzie już miał inną posadę równie prestiżową i pozbawioną osobistej odpowiedzialności jak teraz, ale my zostaniemy na dole, pacjenci i lekarze.
      Dlaczego inni podpisali? My nie podpisaliśmy, i jakie mamy kłopoty, a strach pomyśleć co nas czeka. Straszą nas przez telefon, jeżdżą do prywatnych domów. Ruszyły zmasowane kontrole. Nagonka bezpardonowa w mediach. Kłamstwa, półprawdy, wyrwane z kontekstu słowa. Ja się boję bardzo i nie dziwie się, że inni też się boją. Tylko zwarta grupa może się przeciwstawić.
      Jeżeli my przegramy to tak naprawdę przegrają pacjenci.
      Z poważaniem
      Lekarz rodzinny z 30 letnim stażem w jednej placówce"
      śmiało panowie, zwyzywajcie ją.
      • wiosnaludzikow Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 05:47
        Metoda manipulacji jest czysto komunistyczna. Niestety realizują ją media.
        Tak jak kiedyś za komuny dyskusja o wolnym rynku kończyła się rysunkami drapieżnych kapitalistów z cygarami w zębach , ubranych w futra, tłustych jak lewicowy Kalisz, tak tutaj w tej sytuacji : " w kamasze" , "pokaż lekarzu co masz w garażu", czy na forum realizujący propagandę rządową i tego typu zlecenia Zzarda -" lekarzu pokaż swój PiT".
        Winni są też tu na forum pacjenci, bo są głupimi Polakami, którzy blokują służbę zdrowia kolejkami i trzeba im wprowadzić (temu chamstwu!) dodatkową opłatę "za wejście do przychodni".
      • az43 Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 11:14
        Prosisz-masz:
        o 8.00 wołam proszę (teraz parę minut później bo ładuje się komputer).
        czyli o 8.00 nie jest gotowa.Trzeba przygotować sie do pracy i o te kilka minut wcze sniej włączyć komputer.
        Mój lekarz ma 30-35 lat,gabinet ma otwarty,wszystko działa i nie slyszałem nigdy żeby narzekał.
        Arłukowicz ma rację!Popieram go.
        • tw_wielgus Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 11:21
          Gdybyś napisał:"Arłukowicz nie ma racji!", to dopiero byłaby sensacja, a tak nie wiem dlaczego powtarzasz tą wiernopoddańczą sentencję już setny raz.
          • az43 Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:18
            Żebyś miał co komentować.
            Arłukowicz ma rację.Popieram Arłukowicza.
            • tw_wielgus Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:11
              Mam nadzieje, że po powstaniu z pozycji służalczej otrzepałeś kolana.
              To niezwykle ważne, otrzepać, żeby później po ulicy nie łazić jak fleja.
              • az43 Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:23
                Kilka razy w życiu zdarzyło mi się skomleć przed lekarzem w pozycji służalczej mam więc doświadczenie.Dlatego też chętnie zajmę dzisiaj taką pozycję żeby już nigdy nie skomleć przed żadnym sku...synem.
        • gtxl-3 Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 11:23
          az43 napisał:

          > Prosisz-masz:
          > o 8.00 wołam proszę (teraz parę minut później bo ładuje się komputer).
          > czyli o 8.00 nie jest gotowa.Trzeba przygotować sie do pracy i o te kilka minut
          > wcze sniej włączyć komputer.
          > Mój lekarz ma 30-35 lat,gabinet ma otwarty,wszystko działa i nie slyszałem nigd
          > y żeby narzekał.
          > Arłukowicz ma rację!Popieram go.


          Tiaa....ma rację w 100%

          Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy popiera protest Porozumienia Zielonogórskiego, lekarze rozważają ogólnopolski protest ze strajkiem włącznie - oświadczyli przedstawiciele OZZL. Włodzimierz Hoffmann z Wielkopolskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia powiedział, że działania resortu zdrowia miały doprowadzić do skłócenia lekarzy rodzinnych. - My jednak chcemy się zjednoczyć - podkreślił.
          • az43 Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:21
            Widocznie nie tylko Arłukowicz ma rację ale i ci wszyscy,którzy pazerność i nieodpowiedzialność krytykują.
            Popieram Arłukowicza.
        • spokojny.zenek Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:35
          Skoro ŚREDNIA jest grubo powyżej 50, to przy tak ogromnej liczbie emerytów muszą też zdarzać się trzydziestolatkowie.
        • kzet69 Re: pakt z Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:15
          A uruchomienie komputera to nie jest praca? Następny komuch na fforum...
    • tw_wielgus Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 11:19
      Przeczytałem z dużym zainteresowaniem. To co możemy aktualnie obejrzeć w mediach a dotyczy to sporu między min. a lekarzami z PZ to jedynie pijarowskie zapasy w błocie zaciemniające obraz tego o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi..
    • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 11:41
      wujaszek_joe napisał:

      > . Każdego roku dochodzi nowa praca. Część jest widoczna dla wszystkich bo większą część czasu patrzę w monitor i stukam w klawiaturę.

      To jest praca, ktora musi byc wykonana ale nie musi jej wykonywac lekarz.
      Wystarczy popatrzec jak sie to odbywa u innych.
      • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 11:57
        za tą pracę odpowiedzialny jest tylko doktor.
        • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:05
          wujaszek_joe napisał:

          > za tą pracę odpowiedzialny jest tylko doktor.

          Za prace na budowie odpowiedzialny jest kierownik budowy co nie oznacza, ze sam musi wykopac wszystkie rowy.
          • yoma Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:10
            To idź się leczyć do kierownika budowy, kto ci broni.
            • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:31
              yoma napisała:

              > To idź się leczyć do kierownika budowy, kto ci broni.

              Nie rozumiesz wiec moze zajrzyj tutaj

              www.wappettdental.com/meet-our-dental-team.php
      • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:19
        Ale małych ZOZ-ów nie stać na zatrudnianie sekretarek, ba nawet ja pracując w dużym szpitalu nie mam na oddziale sekretarki medycznej i całą papierologię musze robić sam...
        • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 08:57
          kzet69 napisał:

          > Ale małych ZOZ-ów nie stać na zatrudnianie sekretarek, .......

          To jest blad w mysleniu. Skoro lekarz zarabiajacy 10tys przez polowe czasu wykonuje prace, ktora moze wykonac pomoc zarabiajaca 2tys to koszty sa przeciez zdecydowanie wyzsze.
          Zobacz jak zorganizowane sa prywatne gabinety na zachodzie. Tam na jednego lekarza przypada 4-5 pracownikow pomocniczych, ktorzy wszyscy razem nie zarabiaja polowy tego co zarabia lekarz a ten ma czas by zajmowac sie leczeniem a nie buchalteria.
          • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 10:40
            Bez wątpienia, z tym jednak że mowa była o "małych ZOZach" a nie o tych, gdzie zarabia 10 tysięcy.
            • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 10:45
              spokojny.zenek napisał:

              > Bez wątpienia, z tym jednak że mowa była o "małych ZOZach" a nie o tych, gdzie
              > zarabia 10 tysięcy.

              10 tys. wzialem z kapelusza ale chodzi o zasade.
              W ZOZach chyba rowniez sekretarka zarabia mniej od lekarza.
              • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 11:24
                W małym ZOZ-ie lekarz zarabiający 10 000 PLN... z Księżyca spadłeś...., koszt zatrudnienia jednej osoby na najniższą krajową to prawie 4000 PLN ... miesięcznie, jesteś za? Zatrudniamy sekretarkę, przestajemy wypisywać skierowania na jakiekolwiek badania ... OK?
                • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 11:56
                  kzet69 napisał:

                  > W małym ZOZ-ie lekarz zarabiający 10 000 PLN... z Księżyca spadłeś...., koszt z
                  > atrudnienia jednej osoby na najniższą krajową to prawie 4000 PLN ... miesięczni
                  > e, jesteś za? Zatrudniamy sekretarkę, przestajemy wypisywać skierowania na jaki
                  > ekolwiek badania ... OK?

                  Chyba sie nie rozumiemy.
                  Gdyby zamiast polowy czasu na leczenie lekarz poswiecal caly to mozna by albo przyjac podwojna ilosc pacjentow albo zatrudnic polowe lekarzy.
                  Z tak dodatkowo zarobionych czy zaoszczedzonych pieniedzy mozna zatrudnic sekretarke i jeszcze zaoszczedzic.
                  • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 12:02
                    napisz do ministra żeby ta sekretarka brała odpowiedzialność, za to co napisze.
                    • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 12:34
                      wujaszek_joe napisał:

                      > napisz do ministra żeby ta sekretarka brała odpowiedzialność, za to co napisze.

                      Czego sie obawiasz ? Ze nie bedzie potrafila napisac listu nagranego na dyktafonie, wydrukowac recepty czy skierowania do specjalisty ?
                      Podpisac musi tak czy siak zlecajacy lekarz i to on dalej ponosi odpowiedzialnosc wiec po kiego licha pisac do ministra ?
                  • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 23:30
                    "> Chyba sie nie rozumiemy.
                    > Gdyby zamiast polowy czasu na leczenie lekarz poswiecal caly to mozna by albo p
                    > rzyjac podwojna ilosc pacjentow "

                    No nie rozumiemy się, lekarz nic by nie zaoszczędził bo system płaci nie za ilość przyjętych pacjentów, tylko stawkę kapitacyjną za zadeklarowanych pacjentów, więc przyjmując podwójną liczbę pacjentów dostanie takie same pieniądze jak za pojedynczą ilość pacjentów, za to zatrudniona sekretarka pójdzie w jego koszty.... to takie trudne?
                    • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 09:07
                      kzet69 napisał:

                      > No nie rozumiemy się, lekarz nic by nie zaoszczędził bo system płaci nie za ilo
                      > ść przyjętych pacjentów, tylko stawkę kapitacyjną za zadeklarowanych pacjentów,....

                      Przyjmujac, ze deklaruje sie tyle samo pacjentow niezaleznie od tego czy poswiecasz im 3min czy 15 masz racje. Przekonales mnie.
    • boblebowsky Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:12
      Bardzo to wszystko interesujące i dość przekonujące, ale nie zapominajmy, że pani lekarz reprezentuje stronę konfliktu. Jeszcze jedna rzecz nie daje mi spokoju w tym tekście. Chodzi o ilości przyjmowanych przez tą panią pacjentów, tzn. deklarowane 50-70 osób dziennie w porywach do 100. Przyznaj że brzmi to jakoś niewiarygodnie.
      • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:23
        czemu? tyle może mieć ludzi, zwłaszcza w sezonie.
        lekarzy rodzinnych nie jest zbyt wiele, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
        • remez2 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:32
          wujaszek_joe napisał:

          > czemu? tyle może mieć ludzi, zwłaszcza w sezonie.
          > lekarzy rodzinnych nie jest zbyt wiele, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
          100 pacjentów x 10` = 1000` = 16 h 40`. Mało prawdopodobne, może przy epidemii np. grypy.
          Natomiast -
          Kolejna sprawa - umowa. Umowa ma być bezterminowa. Tą umowę może zmieniać aneksem NFZ bez jakiejkolwiek konsultacji. Ja tylko mogę ją wypowiedzieć.
          to ewidentne naruszenie prawa.
        • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:44
          wujaszek_joe napisał:

          > czemu? tyle może mieć ludzi, zwłaszcza w sezonie.
          > lekarzy rodzinnych nie jest zbyt wiele, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
          >


          100 osób dziennie to 1/27 jej całkowitej liczby pacjentów lekarza rodzinnego (2750). Cały czas ma u siebie pandemię grypy?
          • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:57
            W sezonie grypowym - cały czas.
            4% chorych w danej okolicy to coś niezwykłego?
            • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:02
              spokojny.zenek napisał:

              > W sezonie grypowym - cały czas.
              > 4% chorych w danej okolicy to coś niezwykłego?

              A poza sezonem grypowym? Nie mów, że taki zdrowy jak ty chłop odwiedza lekarza raz na tydzień.
              • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:19
                A poza sezonem grypowym tyle, co zwykle - znacznie mniej. Co tu jest niezrozumiałego?
                • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:25
                  spokojny.zenek napisał:

                  > A poza sezonem grypowym tyle, co zwykle - znacznie mniej. Co tu jest niezrozumi
                  > ałego?

                  Na grypę choruje w Polsce rocznie około 8% ludzi. Głównie dzieci do 4 roku życia.

                  Czyli z puli 2750 jest to ~220 osób / na rok.

                  www.twojapogoda.pl/wiadomosci/113966,sezon-grypowy-zaczal-sie-rekordowa-liczba-zachorowan
                  • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:42
                    No proszę. Inocom wczoraj się urodził i nie wie, że w Polsce każde większe przeziębienie powszechnie nazywa się mylnie "grypą" i że "sezon grypowy" ma mało wspólnego z influencą...
                    • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:46
                      spokojny.zenek napisał:

                      > No proszę. Inocom wczoraj się urodził i nie wie, że w Polsce każde większe prze
                      > ziębienie powszechnie nazywa się mylnie "grypą" i że "sezon grypowy" ma mało ws
                      > pólnego z influencą...

                      Podwątek jest o grypie, a nie o tym co tobie wydaje się grypą.
                      • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:17
                        Nie. Podwątek nie jest o tym co ci się wydaje lecz o tym, ilu BYWA w pewnych przypadkach pacjentów u jedneg POZ.
                        • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:28
                          spokojny.zenek napisał:

                          > Nie. Podwątek nie jest o tym co ci się wydaje lecz o tym, ilu BYWA w pewnych pr
                          > zypadkach pacjentów u jedneg POZ.

                          Może ta pani powinna się rozstać z zawodem, skoro statystyki są u niej takie a nie inne. Zobowiązała się utrzymywać pacjentów w dobrej kondycji psychofizycznej. A ta odbiega na niekorzyść od średniej w Polsce.
                          • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:35
                            Słusznie. Najpierw powinni się rozstać z zawodem ci, którzy mają najwięcej pacjentów, potem ci, którzy mają średnią liczbę. W zawodzie powinni zostać tylko ci, którzy mają najmniej pacjentów. Przy okazji raz na zawsze oduczyłoby to głupi ciemny lud "głosowania nogami".
                            Identycznie zresztą należy pogonić adwokatów i notariuszy mających najwięcej klientów. Niech się cieszą ci, którzy mają najmniej. No i niech sobie w końcu zarobią.
                            • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:40
                              spokojny.zenek napisał:

                              > Słusznie. Najpierw powinni się rozstać z zawodem ci, którzy mają najwięcej pacj
                              > entów, potem ci, którzy mają średnią liczbę. W zawodzie powinni zostać tylko ci
                              > , którzy mają najmniej pacjentów. Przy okazji raz na zawsze oduczyłoby to głupi
                              > ciemny lud "głosowania nogami".
                              > Identycznie zresztą należy pogonić adwokatów i notariuszy mających najwięcej kl
                              > ientów. Niech się cieszą ci, którzy mają najmniej. No i niech sobie w końcu zar
                              > obią.

                              I tak się stanie. Kiepscy splajtują, dobrzy zostaną. To zawód tak jak inne. Nie ma miejsca na miernoty. Zdziwkiem będzie, jak ruszą odpłatności za konkretne usługi medyczne, a nie za "skórę". Wtedy to będzie rzeź kiepskich lekarzy.
                              • spokojny.zenek tak tak. oczywiście... 05.01.15, 14:45
                                inocom napisał:

                                > spokojny.zenek napisał:
                                >
                                > > Słusznie. Najpierw powinni się rozstać z zawodem ci, którzy mają najwięce
                                > j pacj
                                > > entów, potem ci, którzy mają średnią liczbę. W zawodzie powinni zostać ty
                                > lko ci
                                > > , którzy mają najmniej pacjentów. Przy okazji raz na zawsze oduczyłoby to
                                > głupi
                                > > ciemny lud "głosowania nogami".
                                > > Identycznie zresztą należy pogonić adwokatów i notariuszy mających najwię
                                > cej kl
                                > > ientów. Niech się cieszą ci, którzy mają najmniej. No i niech sobie w koń
                                > cu zar
                                > > obią.
                                >
                                > I tak się stanie. Kiepscy splajtują, dobrzy zostaną. To zawód tak jak inne. Nie
                                > ma miejsca na miernoty. Zdziwkiem będzie, jak ruszą odpłatności za konkretne u
                                > sługi medyczne, a nie za "skórę". Wtedy to będzie rzeź kiepskich lekarzy.


                                Tak tak. Oczywiście Oczywiście. Ludzie zawsze walą drzwiami i oknami do miernot. Po tym można poznać lekarza-miernotę, że ma tłum pacjentów i kolejni chcą się koniecznie jeszcze dopisać. Widocznei tak źle dba o pacjentów, że ci jak zahipnotyzowani zostają u niego i jeszcze kolejni się chcą dopisać. Dobrzy to są ci, którzy czekają w gabinecie na pojawienie się jakiegokolwiek. Tak tak, bardzo mądrze prawisz. Jak zawsze.

                                • inocom Ludzie walą tam gdzie się zapisali. 05.01.15, 14:53
                                  spokojny.zenek napisał:
                                  > > I tak się stanie. Kiepscy splajtują, dobrzy zostaną. To zawód tak jak inn
                                  > e. Nie
                                  > > ma miejsca na miernoty. Zdziwkiem będzie, jak ruszą odpłatności za konkr
                                  > etne u
                                  > > sługi medyczne, a nie za "skórę". Wtedy to będzie rzeź kiepskich lekarzy.

                                  > Tak tak. Oczywiście Oczywiście. Ludzie zawsze walą drzwiami i oknami do miernot
                                  > . Po tym można poznać lekarza-miernotę, że ma tłum pacjentów i kolejni chcą się
                                  > koniecznie jeszcze dopisać. Widocznei tak źle dba o pacjentów, że ci jak zahip
                                  > notyzowani zostają u niego i jeszcze kolejni się chcą dopisać. Dobrzy to są ci,
                                  > którzy czekają w gabinecie na pojawienie się jakiegokolwiek. Tak tak, bardzo m
                                  > ądrze prawisz. Jak zawsze.

                                  Jeśli zniknie całkowicie rejonizacja "skór", bo przecież pacjent nie będzie się co rusz przepisywał, jak ma dolegliwości czy to gastrologiczne, czy to związane drogami oddechowymi, a innym razem skręcił nogę.

                                  Nie ma lekarza od wszystkiego. LR to "specjalizacja" dodatkowa, często realizowana na sobotnich kursach dodatkowych. A jeden lekarz jest chirurgiem, inne geriatrą, jeszcze inny pediatrą itd.
                                  • spokojny.zenek Re: Ludzie walą tam gdzie się zapisali. 05.01.15, 14:59
                                    Jaka "rejonizacja"? Jeszcze nie ma 15 a inocom już w takim stanie?
                                    Po co pacjent miałby się "przepisywać" jeśli mowa o POZ i jest zadowolony ze swojego lekarza?
                                    A jeśli ma c=ochotę, może to robić choćby codziennie, w tym 5 razy rocznie za darmo.

                                    Ostatnie zdanie to kolejne kompromitacja. Od kilku dni inocom udziel się w kolejnych dyskusjach i jeszcze ciągle nie ma żadnej orientacji w systemie POZ i tym, kto to taki lekarz rodzinny Jeszcze wczoraj nie wiedział nawet, że to specjalizacja (! tak, nie żartuję!) a dziś pisze jakies brednie z księżyca.
                                    • inocom Re: Ludzie walą tam gdzie się zapisali. 05.01.15, 15:17
                                      spokojny.zenek napisał:

                                      > Jaka "rejonizacja"? Jeszcze nie ma 15 a inocom już w takim stanie?
                                      > Po co pacjent miałby się "przepisywać" jeśli mowa o POZ i jest zadowolony ze sw
                                      > ojego lekarza?
                                      > A jeśli ma c=ochotę, może to robić choćby codziennie, w tym 5 razy rocznie za d
                                      > armo.
                                      >
                                      > Ostatnie zdanie to kolejne kompromitacja. Od kilku dni inocom udziel się w kole
                                      > jnych dyskusjach i jeszcze ciągle nie ma żadnej orientacji w systemie POZ i tym
                                      > , kto to taki lekarz rodzinny Jeszcze wczoraj nie wiedział nawet, że to specjal
                                      > izacja (! tak, nie żartuję!) a dziś pisze jakies brednie z księżyca.

                                      Dbaj o wątrobę ;)
                                      • kzet69 Re: Ludzie walą tam gdzie się zapisali. 05.01.15, 21:23
                                        Pyerdol..isz jak nietaczka, żenada...
                                        • inocom Re: Ludzie walą tam gdzie się zapisali. 05.01.15, 21:38
                                          kzet69 napisał:

                                          > Pyerdol..isz jak nietaczka, żenada...

                                          Wrocławska Baza danych medycznych, z mocą przerobową dla całej Europy to myślisz, że po co powstaje, jak nie po to, by dowolny lekarz mógł Cię leczyć, a rachunek za usługę wystawił do NFZ? Dowolny lekarz ze smarfonem, jeśli pacjent wyraził zgodę będzie mógł poznać całą twoją historię medyczną od momentu kiedy się urodziłeś. Bez konieczności deklaracji "skóry".
                                          • kzet69 Re: Ludzie walą tam gdzie się zapisali. 05.01.15, 22:10
                                            Jak na razie nie mogę się doczekać sprawnie działającego ewusia, CWU oraz ZIP-a, ba nawet w obrębie szpitala stworzenie systemu który by automatycznie wpisywał wyniki badań do wypisu bez potrzeby ręcznego ich wklepywania, albo przesyłał bezpośrednio na oddział obraz RTG czy TK jest ponad dzisiejsze możliwości, więc twój post póki co nadaje się na forum s-f.
                                • wiosnaludzikow Re: tak tak. oczywiście... 05.01.15, 14:56
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Tak tak. Oczywiście Oczywiście. Ludzie zawsze walą drzwiami i oknami do miernot
                                  > . Po tym można poznać lekarza-miernotę, że ma tłum pacjentów i kolejni chcą się
                                  > koniecznie jeszcze dopisać.
                                  Żenujące. Dno ! Moralne, intelektualne, logiczne ...no dno.
                                  www.tvn24.pl/prof-maruszewski-brak-strategii-ministerstwa-ustawy-w-pospiechu-negocjacje-w-ostatniej-chwili,503330,s.html
        • boblebowsky Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 16:35
          wujaszek_joe napisał:

          > czemu?

          Bo doba ma 24 godziny:))
          Policz lepiej ile by musiała na jednego pacjenta poświęcić.
          • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:24
            W czasach gdy jeszcze pracowałem w POZ rekord dzienny ustanowiłem 112 pacjentów, fakt że w 12 godzin....
      • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:31
        Gdy pewien głupek w sąsiednim wątku bredził o ośmiu dziennie to brzmiało to dla ciebie wiarygodnie?
        • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:35
          spokojny.zenek napisał:

          > Gdy pewien głupek w sąsiednim wątku bredził o ośmiu dziennie to brzmiało to dla
          > ciebie wiarygodnie?

          Pracujac 10 godzin dziennie bez przerwy przy stu pacjentach mialaby 6min na pacjenta.
          Biorac pod uwage, ze polowe tego czasu poswieca na patrzenie w monitor i stukaniu w klawiature zostaje jej 3min. W trzy minuty to moze wypisac skierowanie do innego lekarza ale nie leczyc.
          • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:37
            Widziałeś kiedyś przychodnię w sezonie grypowym?
            To 100 wydaje mi się przesadzone ale 70 - jak najbardziej zrozumiałe.
            Skoro w Polsce POZ świadczy podobno nieco ponad 20 tysięcy lekarzy a obywatel jest dobrze ponad 30 milionów to rachunek jest niestety prosty.
            • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:44
              spokojny.zenek napisał:

              > Widziałeś kiedyś przychodnię w sezonie grypowym?
              > To 100 wydaje mi się przesadzone ale 70 - jak najbardziej zrozumiałe.



              Słyszymy te informacje w mediach, ale na razie nic oficjalnie o tym nie wiemy. Wygląda to raczej na pobożne życzenia pana ministra, a jedynymi zmianami będzie to, że zwiększą się kolejki do lekarzy rodzinnych. Już teraz przyjmujemy 40-50 pacjentów dziennie. Ilu mamy przyjąć? Zaczniemy więc rejestrować na drugi dzień, potem trzeci i tak powstaną kolejki w POZ – mówi Marek Krupowczyk, przewodniczący Kolegium Lekarzy rodzinnych na Podkarpaciu.

              supernowosci24.pl/jak-zlikwidowac-kolejki-do-lekarzy-specjalistow/
              • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 12:56
                Zgadza się. Na co dzień mniej więcej tyle jest rejestrowanych - tak w każdym rzie miałem okazję obserwować. Więc to 70 jest w "sezonie" jak najbardziej realne.
                • boblebowsky Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 16:38
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Zgadza się. Na co dzień mniej więcej tyle jest rejestrowanych - tak w każdym rz
                  > ie miałem okazję obserwować. Więc to 70 jest w "sezonie" jak najbardziej realne
                  > .

                  Na jedną osobę?
    • mietowe_loczki Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:23
      "Ja miesięcznie przyjmuję ponad 1200 pacjentów. Średnio 50-70 osób dziennie. Zdarzają się dni gdzie tych pacjentów przyjmuję i 100."

      Przepraszam za kolejne rzeczowe pytanie: dlaczego tak dużo?
      • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:43
        Policz sobie ile osób mieszka w Polsce a ilu jest lekarzy POZ. I będzie coraz gorzej, bo średnia ich wieku podchodzi pod 60.
        • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 13:49
          spokojny.zenek napisał:

          > Policz sobie ile osób mieszka w Polsce a ilu jest lekarzy POZ. I będzie coraz g
          > orzej, bo średnia ich wieku podchodzi pod 60.

          Wychodzi po 1727 "skór" na 1 POZ
          POZ jest 22000 ludności 38 mln.
          • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:34
            i w każdym jest po równo:)
            dobry doktor ma przecież więcej deklaracji niż zły.
            • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:36
              No co ty! Zdaniem inocoma im gorszy tym bardziej do niego walą tłumy. Z pewnością uważa, że to generalna reguła w każdej sferze życia.
            • inocom Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:43
              wujaszek_joe napisał:

              > i w każdym jest po równo:)
              > dobry doktor ma przecież więcej deklaracji niż zły.

              Spread wynosi od 2750 do 0.
              • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:47
                Od wczoraj inocom nie był w stanie powiedzieć, skąd wytrzasnął to 2750 ale kompulsywnie powtarza tę liczbę.
                Dzisiaj twórczo rozwinął koncepcję o postulat eliminacji z zawodu lekarzy zbyt popularnych wśród pacjentów, bo to źli lekarze. Dobrzy są ci, którzy mają mało zapisanych pacjentów.
              • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:10
                2751 deklaracja zostanie odrzucona? Niby jakim prawem?
                to jest wola pacjenta, gdzie chce być leczony.
                • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:26
                  Bo NFZ ustalił taki limit, za 2751 pacjenta nie zapłaci już stawki kapitacyjnej.
            • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:44
              wujaszek_joe napisał:

              > i w każdym jest po równo:)
              > dobry doktor ma przecież więcej deklaracji niż zły.

              Po czym przecietny pacjent odroznia dobrego od zlego ?
              • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:50
                Czy zadawałeś to samo pytanie w setkach dyskusji o "otwarciu zawodów prawniczych", gdy zamiast argumentów wiecznie powtarzano mantrę, że "rynek wszystko wyreguluje" i że "zostaną dobrzy adwokaci a źli wypadną z rynku"?

                Coś jednak sprawia, że do jednych lekarzy nie można składać deklaracji, bo nie jest już w stanie tylu objąć opieką a do innych można przyjść dosłownie z ulicy i być od ręki przyjętym i ten stan rzeczy trwa?
                • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:15
                  spokojny.zenek napisał:

                  > Czy zadawałeś to samo pytanie w setkach dyskusji o "otwarciu zawodów prawniczych",....

                  Nie, bo nigdy w nich nie bralem udzialu


                  > Coś jednak sprawia, że do jednych lekarzy nie można składać deklaracji, bo nie
                  > jest już w stanie tylu objąć opieką a do innych można przyjść dosłownie z ulicy
                  > i być od ręki przyjętym ....

                  Tylko co ?
                  • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:28
                    pis_da_deby napisał:

                    > spokojny.zenek napisał:
                    >
                    > > Czy zadawałeś to samo pytanie w setkach dyskusji o "otwarciu zawodów praw
                    > niczych",....
                    >
                    > Nie, bo nigdy w nich nie bralem udzialu
                    >
                    Ano właśnie.
                    Tam też zamiast argumentów były bajdurzenia o tym, że "samo się wyreguluje". Czemu więc tu nikt tak nie mówi a niektórzy wręcz się upierają, że ci, którzy są popularni wśród pacjentów to źli lekarze a dobrzy i godni szacunku to są ci, którzy mają najmniej zapisanych?



                    > > Coś jednak sprawia, że do jednych lekarzy nie można składać deklaracji, b
                    > o nie
                    > > jest już w stanie tylu objąć opieką a do innych można przyjść dosłownie z
                    > ulicy
                    > > i być od ręki przyjętym ....
                    >
                    > Tylko co ?

                    Zdolności hipnotyczne niektórych lekarzy POZ? Czy może jednak coś innego?
                    Uważasz, ze każdy lekarz jest dokładnie identyczny i nie ma żadnego racjonalnego wyjaśnienia róznic wśród ich popularności wśród pacjentów?

                    • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:41
                      spokojny.zenek napisał:

                      > > Tylko co ?
                      >
                      > Zdolności hipnotyczne niektórych lekarzy POZ? Czy może jednak coś innego?
                      > Uważasz, ze każdy lekarz jest dokładnie identyczny i nie ma żadnego racjonalneg
                      > o wyjaśnienia róznic wśród ich popularności wśród pacjentów?
                      >
                      Moim zdaniem decydujace jest zaufanie pacjenta do lekarza bo ich kwalifikacje ocenic jest w stanie niewielu.

                      Znam lekarza ktory pewnie malo kogo wyleczyl ale daje od reki zwolnienie kazdemu kto tego chce i ma pelna poczekalnie. innego ktory wypisuje antybiotyki "na zadanie" i rowniez nie narzeka na brak pacjentow tak wiec nie zawsze ilosc pacjentow w poczekalni jest wskazowka, ze ten lekarz jest "dobry"

                      • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:52
                        pis_da_deby napisał:

                        > Moim zdaniem decydujace jest zaufanie pacjenta do lekarza bo ich kwalifikacje o
                        > cenic jest w stanie niewielu.

                        W pełni się z tym zgadzam. Stąd moje nawiązanie do bardzo licznych dyskusji dotyczących innych ale jednak podobnych zawodów - związanych ze świadczeniem pomocy prawnej. Jest oczywiste, że rynek absolutnie nie jest w stanie ocenić kompetencji ani fachowości adwokata. Przeciwnie, "zwykły człowiek" bardzo łatwo się dać nabrać na różne sztuczki. Co gorsza, naprawdę dobrzy są eliminowani przez mnożących się "załatwiaczy" bez skrupułów.
                        Wielokrotnie pisałem to w tamtych dyskusjach i nieodmiennie wylewano na mnie kubły pomyj. Cieszę się, ze przynajmniej na tle lekarzy aksjomat o "rynku, który najlepiej oceni" nie jest tak dla prawie wszystkich oczywisty.


                        > Znam lekarza ktory pewnie malo kogo wyleczyl ale daje od reki zwolnienie kazdem
                        > u kto tego chce i ma pelna poczekalnie. innego ktory wypisuje antybiotyki "na z
                        > adanie" i rowniez nie narzeka na brak pacjentow tak wiec nie zawsze ilosc pacje
                        > ntow w poczekalni jest wskazowka, ze ten lekarz jest "dobry"

                        Jak najbardziej. Z drugiej jednak strony są tacy, jak znani na przykład mnie, którzy po antybiotyk sięgają w oczywistości a zwolnienia wypisują niechętnie (m.in. z powodu sporej czasochłonności tej czynności) a jednak pacjentów im nie brak i trudno się temu dziwić.

                        Tak czy inaczej - pogląd, że im gorszy lekarz tym ma więcej pacjentów jest z pewnością jeszcze głupszy od poglądu dokładnie odwrotnego - że liczba deklaracji jest prostym i liniowym miernikiem "jakości" lekarza. .

                        • pis_da_deby Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 16:07
                          spokojny.zenek napisał:

                          > pis_da_deby napisał:

                          >
                          > W pełni się z tym zgadzam. Stąd moje nawiązanie do bardzo licznych dyskusji dot
                          > yczących innych ale jednak podobnych zawodów - związanych ze świadczeniem pomoc
                          > y prawnej. Jest oczywiste, że rynek absolutnie nie jest w stanie ocenić kompete
                          > ncji ani fachowości adwokata. Przeciwnie, "zwykły człowiek" bardzo łatwo się da
                          > ć nabrać na różne sztuczki. Co gorsza, naprawdę dobrzy są eliminowani przez mno
                          > żących się "załatwiaczy" bez skrupułów.
                          > Wielokrotnie pisałem to w tamtych dyskusjach i nieodmiennie wylewano na mnie ku
                          > bły pomyj. Cieszę się, ze przynajmniej na tle lekarzy aksjomat o "rynku, który
                          > najlepiej oceni" nie jest tak dla prawie wszystkich oczywisty.

                          To, ze "rynek" moze ocenic fachowosc prawnika czy lekarza to zwyczajna bzdura.
                          Ci, ktorzy sa w stanie to fachowo zrobic moga sie sami leczyc lub nie potrzebuja pomocy prawnika
                          >
                          > Tak czy inaczej - pogląd, że im gorszy lekarz tym ma więcej pacjentów jest z pe
                          > wnością jeszcze głupszy od poglądu dokładnie odwrotnego - że liczba deklaracji
                          > jest prostym i liniowym miernikiem "jakości" lekarza. .
                          >
                          Jeden i drugi nie jest do konca prawdziwy ale zgoda, ze ten pierwszy bardziej :-)
                          • dean08 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 22:36
                            Oczywiście, że "rynek" (w przypadku lekarzy POZ i niektórych chorób chronicznych gdzie pacjent jest bardzo "ogarnięty" z własną chorobą) jest w stanie to ocenić. Ludzie chorują w rodzinie kilka razy w roku (a dzieci czasami nagminnie) to dość szybko okazuje się jak sobie lekarze radzą. Potem "rynek" głosuje nogami - dobra opinia buduje się długo a zepsuć ją łatwo.
              • mietowe_loczki Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:50
                Po skuteczności leków, jakie zapisuje, po chęci dokształcania się i zajebistym podejściu do pacjenta. Ja mam panią doktor, której nie oddałabym za nic w świecie. Pod jej gabinetem jest zawsze kolejka, pod jej koleżanki niekoniecznie.
                • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:52
                  Jeśli inocom dojdzie do władzy, to - zgodnie z zapowiedzią - spowoduje że twoja pani doktor wyleci z zawodu.
                  Na szczęście nigdy nie dojdzie.
            • mietowe_loczki Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:47
              Oczywiście, dlatego ja do swojej pani doktor często nie mogę się dostać w dzień, który chcę. A to oznacza, że kobieta nie przyjmuje 100 pacjentów dziennie, a mogłaby.
              • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:51
                mietowe_loczki napisała:

                > Oczywiście, dlatego ja do swojej pani doktor często nie mogę się dostać w dzień
                > , który chcę.

                Są wiec takie dni, gdy jednak możesz. U mnie nie ma takich cudów.
                A naprzeciwko przychodnia, gdzie można być przyjętym od ręki. Od czegoś to jednak zależy.


          • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:37
            Myślę, że od dziś powinniśmy wszyscy inocoma nazywać "skóra". Wyraźnie o tym marzy.
        • mietowe_loczki Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:56
          spokojny.zenek napisał:

          > Policz sobie ile osób mieszka w Polsce a ilu jest lekarzy POZ. I będzie coraz g
          > orzej, bo średnia ich wieku podchodzi pod 60.

          Czyli sugerujesz, że lekarz, który przyjmuje 100-150 pacjentów dziennie, robi to z poczucia misji?
          • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:11
            gdzie tam, pazerny jest.
            no i wredny, lubi patrzeć na chorych ludzi.
            • mietowe_loczki Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:28
              Czyli z poczucia misji, a nie dlatego, że chce więcej zarobić?

              Tak?
              • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:29
                A jak ilość przyjmowanych dziennie pacjentów wpływa na zarobki lekarza POZ? No chyba tylko w ten sposób że przepisując więcej skierowań na badania, RTG, USG traci więcej kasy :)
                • mietowe_loczki Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 12:23
                  kzet69 napisał:

                  > A jak ilość przyjmowanych dziennie pacjentów wpływa na zarobki lekarza POZ?

                  Przyjmie, nie przyjmie, kasę i tak dostanie :) To się nazywa wolny rynek :)

                  No
                  > chyba tylko w ten sposób że przepisując więcej skierowań na badania, RTG, USG t
                  > raci więcej kasy :)

                  Chyba coś ci się pomyliło :) Lekarze nie patrzą na to w ten sposób :) Jeżeli pacjent potrzebuje badań USG, dostaje je :) Lekarze mają poczucie misji i nie obchodzą ich takie duperele, bo najważniejsze jest dobro pacjenta :)
            • m.c.hrabia Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:28
              wujaszek_joe napisał:

              > gdzie tam, pazerny jest.
              > no i wredny, lubi patrzeć na chorych ludzi.


              dokładnie tak.
      • m.c.hrabia Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:13
        Przepraszam za kolejne rzeczowe pytanie: dlaczego tak dużo?

        bo papier przyjmie nawet 150 czy 200.
      • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:22
        Dla chleba panie,dla chleba.
        • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:26
          Dopiero co było jaki to skandal, że nie płaci się od każdej wizyty tylko (jak w innych krajach) od objętości kartoteki...
          • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:49
            www.se.pl/wydarzenia/kraj/ile-zarabia-lekarz-rodzinny-30-tysiecy-zlotych-za-malo-zadaja-podwyzki_164507.html
            • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 14:53
              Super poważne to źródło. Ten pewnie ma 10 000 deklaracji.
              • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:08
                Sprawdź inne źródła.
                • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:24
                  A ten zalinkowany artykuł to w ogóle czytał? Jest tam o jakiejś "stawce", którą 99% błyskotliwych czytelników owej opiniotwórczej gazeta utożsamia z zarobkiem lekarza, zapewne na identycznej zasadzie, jak wszystko, co "zostawiają" u notariusza traktują jako jego zarobek. Oczywiście wynagrodzenia pracowników z pochodnymi płaca się same, sam płaci się czynsz, amortyzacja sprzętu, podatki, składki i tak dalej, prawda? Całe efektownie brzmiące 30 000 to zarobek lekarza?
                • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:30
                  masz z twojej ukochanej GW
                  pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,136156,17213798.html
                  • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 21:46
                    Pediatrzy nie strajkują.Mediana to nie jest średnia zarobków!!!!!!.
                    Powiem ci,że nie wierzę w te dane.Gdyby to podały Urzędy Skarbowe to bym uwierzył.
                    • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 22:16
                      Nikt nie strajkuje, przynajmniej w Polsce, po prostu części POZ skończyły się umowy z NFZ i nie posiadając nowych zgodnie z prawem musiały z dniem 31.XII zakończyć działalność.
                      A co do tego w co byś uwierzył to jesteś prawdziwy popisowiec, takie małe Arłuziobro - bis, jeśli fakty nie pasują do teorii przedstawionej przez Arłuziobro (Piterę) tym gorzej dla faktów. Jeśli sądzisz że mafia lekarska opanowała GUS to powinieneś jak najszybciej skorzystać z pomocy psychiatry, póki Bartuś jeszcze pozwala do nich chodzić bez skierowań.

                      ps. co do jednego masz rację mediana to nie średnia, średnia w tym przypadku jest niższa...
            • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:12
              wot i źródło naszych forumowych ekspertów.
              przychodu od dochodu nie rozrózniają, gazetka w sam raz dla nich.
              • spokojny.zenek Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 05.01.15, 15:32
                Identycznie było kilka lat temu z notariuszami. Aksjomatem było utożsamienie tego, co się "zostawia" u notariusza z jego osobistym zarobkiem. Można było tysiąc razy tłumaczyć (na konkretnych kwotach nawet!) że podatek od czynności cywilnoprawnych musi być natychmiast odprowadzony, podobnie VAT, ze pracownikom trzeba zapłacić (a od zarobku jeszcze opłacić wszelkie "zusy" itp.), ze wynajem lokalu i jego urządzenie to te konkretny koszt, że za prąd trzeba zapłacić, za materiały , że składki są zdziercze. I nic. Jeśli ktoś kupując mieszkanie "zostawił" 10 tysięcy to było rzekomo "zarobek notariusza za pół godziny pracy". Nic nie docierało.
    • wiosnaludzikow Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 14:55
      Trzeba nie mieć rozumu albo być płatnym Najmitą aby tego co mówi (poniżej link) ten Pan nie rozumieć:
      www.tvn24.pl/prof-maruszewski-brak-strategii-ministerstwa-ustawy-w-pospiechu-negocjacje-w-ostatniej-chwili,503330,s.html
      • az43 Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 15:10
        Prof.Maruszewski to pewnie też lekarz?
        • wujaszek_joe Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 15:14
          pewnie tak. więc nie nalezy mu ufać.
          powinni się wypowiadać cieśle i murarze.
          bezstronni są.
          • wiosnaludzikow Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 16:41
            wujaszek_joe napisał:

            > pewnie tak. więc nie nalezy mu ufać.
            > powinni się wypowiadać cieśle i murarze.
            > bezstronni są.
            ...i proletariusze wszystkich krajów :)
        • wiosnaludzikow Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 16:40
          az43 napisał:

          > Prof.Maruszewski to pewnie też lekarz?
          No i co ?
      • pis_da_deby Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 15:43
        wiosnaludzikow napisał:

        > Trzeba nie mieć rozumu albo być płatnym Najmitą aby tego co mówi (poniżej link)
        > ten Pan nie rozumieć:

        Myslisz o tym ?

        - Tego potwora, jakim jest Porozumienie Zielonogórskie, trzeba złamać - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 o konflikcie na linii lekarze-ministerstwo zdrowia Ludwik Dorn. - Inaczej nikt nie będzie bezpieczny. Żaden pacjent nie będzie bezpieczny - dodał.

        Mysle, ze nie uwazasz pana Dorna za przyjaciela ministra zdrowia.
        • az43 Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 16:24
          Trafiony,zamilkł.
          Bardzo ładny cytat.
        • wiosnaludzikow Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 16:43
          pis_da_deby napisał:
          > Mysle, ze nie uwazasz pana Dorna za przyjaciela ministra zdrowia.
          Pana Dorna , który chciał zamykać lekarzy "w kamasze" jak podobny problem miała władza PiS uważam za niewiarygodnego homosowieticusa w tej dziedzinie, bez wyobrażni.
          • az43 Re: Prezes fundacji Owsiaka popiera Twj pogląd 05.01.15, 21:26
            A ja ubolewam,że nie zrobił tego co zapowiadał.Jak widzisz ludzie mają różne poglądy co lekarzy(niektórych) i ich popleczników denerwuje.
    • inocom EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 15:29
      wujaszek_joe napisał:
      > Ja miesięcznie przyjmuję ponad 1200 pacjentów.

      > Kolejna sprawa to EWUŚ. Jak państwo wiecie musimy sprawdzać EWUŚ czyli czynne ?
      > ubezpieczenie pacjenta. Dwa razy w tygodniu trafia się pacjent, który EWUŚ
      > wyświetla w kolorze czerwonym – pacjent nieubezpieczony.

      Wychodzi 8 pacjentów na ponad 1200 - naprawdę straszne, aż prawie 1/150 :)

      I co w takiej sytuacji lekarz ma zrobić?
      • wujaszek_joe Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 15:32
        "Teraz NFZ przestaje płacić za pacjentów świecących na czerwono (w mojej praktyce 11%)."
        powinien dac się orżnąć na te 11 niezapłaconych procent, ślubował to przecież w przysiędze.
        • m.c.hrabia Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 15:38
          (w mojej praktyce 11%)

          no tak, tak samo wiarygodne jak przyjmowanie stu , chyba ,że na stadionie jak
          John Baptist Bashabora,
          • wujaszek_joe Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 15:41
            skoro w nic z tego listu nie dowierzasz to po cholerę się odzywasz?
            • m.c.hrabia Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 16:08
              skoro w nic z tego listu nie dowierzasz to po cholerę się odzywasz?

              dlatego aby brednie zdezawuować .
              • wujaszek_joe Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 21:27
                póki co to pieprzysz bez pokrycia żadnego.
          • inocom Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 15:44
            m.c.hrabia napisał:

            > (w mojej praktyce 11%)
            >
            > no tak, tak samo wiarygodne jak przyjmowanie stu , chyba ,że na stadionie jak
            > John Baptist Bashabora,

            Albo zapomniany już Anatolij Kaszpirowski.
            Adin, dwa, tri, ... sorok, ... sto :)
        • mietowe_loczki Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 16:02
          wujaszek_joe napisał:

          > "Teraz NFZ przestaje płacić za pacjentów świecących na czerwono (w mojej prakty
          > ce 11%)."

          Oczywiście, że przestaje płacić, na jakiej podstawie ma płacić?! NIE MA OBOWIĄZKU PRZYJMOWANIA TAKIEGO PACJENTA. Ile razy można to powtarzać. Jeśli jednak przyjmujesz z dobrego serca pacjentów nieubezpieczonych, nie masz prawa obciążać tym podatnika. Ile razy jeszcze użyjesz tego bezsensownego argumentu, żeby przekonać zwykłych ludzi do swoich racji.
          • wujaszek_joe Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 21:29
            nie chodzi o przyjmowanie nieubezpieczonego pacjenta. chodzi o to, że jak NFZ stwierdzi, że część twoich pacjentów (przecież nie wszyscy co miesiąc przychodzą!) nie ma ubezpieczenia, to za niego nie zapłaci. bez żadnej odpowiedzialności za błędy tego systemu.
            • mietowe_loczki Re: EWUŚ okiem lekarki 06.01.15, 00:25
              A nie wystarczy zrobić wydruk z systemu? Nie generuje się jakiejś listy zbiorczej pacjentów w danym dniu?
              • wujaszek_joe Re: EWUŚ okiem lekarki 06.01.15, 11:04
                i co ten wydruk? NFZ ma bajzel, nie potrafi temu zaradzić więc zrzuca kłopot na przychodnie.
                • mietowe_loczki Re: EWUŚ okiem lekarki 06.01.15, 12:24
                  Ten wydruk udowodni, że w momencie gdy przyjmowałeś pacjenta, figurował on w ewusiu jako ubezpieczony.
                  • kzet69 Re: EWUŚ okiem lekarki 06.01.15, 23:34
                    10% ubezpieczonych nie ma w ewusiu, na dodatek ewuś z automatu wykasowuje z listy ubezpieczonych (co oznacza że NFZ przestaje za nich kapitację) każdego, kto skończy 18 lat, aż do czasu, gdy ten ktoś zachoruje i wypełni nową deklarację, a młodzi chorują rzadko i czasami pzrez 3 lata system nie zapłaaci za takiego pacjenta grosza... takie to trudne?
        • az43 Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 16:26
          Lepiej żeby NFZ dał się orżnąć.
        • inocom Przecież to 1/150 to z listu lekarki 05.01.15, 21:17
          wujaszek_joe napisał:

          > "Teraz NFZ przestaje płacić za pacjentów świecących na czerwono (w mojej prakty
          > ce 11%)."
          > powinien dac się orżnąć na te 11 niezapłaconych procent, ślubował to przecież w
          > przysiędze.

          Tej Siłaczki. Negujesz to, co nam tu sam zapodałeś w pierwszym poście?
          • wujaszek_joe Re: Przecież to 1/150 to z listu lekarki 05.01.15, 21:31
            nie rozróżniasz dwóch rzeczy.
            1. ktoś przychodzi i w rejestracji dowiaduje się że jest nieubezpieczony. wyjaśnia sprawę bo jest ubezpieczony i kłopot znika
            2. ktoś całe lata nie przychodzi do swojego lekarza. i gdy wypadnie z dziurawego ewusia, to lekarz nie dostaje pieniędzy, mimo że ma jego deklarację.
            a raczej nie chcesz rozróżniać, interesuje cie tylko jak dowalić przebrzydłym konowałom.
            • inocom Re: Przecież to 1/150 to z listu lekarki 05.01.15, 21:48
              wujaszek_joe napisał:

              > nie rozróżniasz dwóch rzeczy.
              > 1. ktoś przychodzi i w rejestracji dowiaduje się że jest nieubezpieczony. wyjaś
              > nia sprawę bo jest ubezpieczony i kłopot znika
              > 2. ktoś całe lata nie przychodzi do swojego lekarza. i gdy wypadnie z dziuraweg
              > o ewusia, to lekarz nie dostaje pieniędzy, mimo że ma jego deklarację.
              > a raczej nie chcesz rozróżniać, interesuje cie tylko jak dowalić przebrzydłym k
              > onowałom.

              Kodeks Karny jest tutaj bezlitosny
              Art. 162. Nieudzielenie pomocy
              § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
              podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


              Nie tylko lekarz pozostaje bez wyboru. Co najwyżej lekarz kolesia wylegitymować i dochodzić swego, jak za wizytę prywatną - jeśli faktycznie nie był ubezpieczony. Chyba, że jest to krosta na nosie i wtedy lekarz może takiego pogonić.
              • wujaszek_joe Re: Przecież to 1/150 to z listu lekarki 05.01.15, 21:51
                o czym ty znowu chrzanisz? Mowa o odpłatności jedynie, a ty już chętny do więzienia wsadzać.
                • inocom Re: Przecież to 1/150 to z listu lekarki 05.01.15, 21:53
                  wujaszek_joe napisał:

                  > o czym ty znowu chrzanisz? Mowa o odpłatności jedynie, a ty już chętny do więzi
                  > enia wsadzać.

                  Życie jest wartością nadrzędną a nie żadne płatności. Chcesz mieć kasę uratuj.
                  • wujaszek_joe Re: Przecież to 1/150 to z listu lekarki 05.01.15, 22:05
                    lekarze właśnie tym się zajmują.
                    • inocom Re: Przecież to 1/150 to z listu lekarki 06.01.15, 00:35
                      wujaszek_joe napisał:

                      > lekarze właśnie tym się zajmują.

                      Kasą? Od tego są bankierzy.
                      • wujaszek_joe Re: Przecież to 1/150 to z listu lekarki 06.01.15, 11:04
                        od kasy, refundacji to powinien być płatnik.
                        lekarz powinien leczyć.
      • mietowe_loczki Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 15:59
        inocom napisał:

        > wujaszek_joe napisał:
        > Dwa razy w tygodniu trafia się pacjent, który EWU
        > Ś
        > > wyświetla w kolorze czerwonym – pacjent nieubezpieczony.

        No wyświetla, no i co w związku z tym. Lekarz nie ma obowiązku przyjąć takiego pacjenta, a jeżeli już z dobrego serca przyjmie, nie ma prawa obciążać podatnika kosztem takiej wizyty.
        • wujaszek_joe Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 21:32
          przeczytaj tekst ze zrozumieniem.
        • kzet69 Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 21:34
          Masz rację za takiego pacjenta powinni płacić autorzy tego bubla jakim jest ewuś, ale oni już rzuceni na inny front walki o zieloną wyspę....
        • bard333 ja pie...dole! 06.01.15, 00:50
          Ja się kiedys wyświetliłem na czerwono, mimo że nigdy nie zalegałem ze składkami, ba! lekarz który mnie przyjmował sprawdził sam siebie i też się na czerwono wyswietlił, ale kretynka dalej będzie brnąć i swoje imbecylstwa wypisywać...

          sterowani tefałenem mają wybiórczy osąd rzeczywistości, jak to lemingi hodowlane...;)
          • az43 Re: ja pie...dole! 06.01.15, 09:31
            Nie musisz eksponować pisuarowej kultury przy pomocy wulgarnych słów.
          • mietowe_loczki Re: ja pie...dole! 06.01.15, 12:16
            bard333 napisał:

            > ja pie...dole!

            Oczywiście, że tak.

            > Ja się kiedys wyświetliłem na czerwono, mimo że nigdy nie zalegałem ze składkam
            > i, ba! lekarz który mnie przyjmował sprawdził sam siebie i też się na czerwono
            > wyswietlił, ale kretynka dalej będzie brnąć i swoje imbecylstwa wypisywać...

            To jest sprawa do wyjaśnienia między tobą, a NFZ.

            > sterowani tefałenem mają wybiórczy osąd rzeczywistości, jak to lemingi hodowlan
            > e...;)

            Żaden pisowiec nie ma moralnego prawa nazywać kogokolwiek lemingiem. Z oczywistych powodów.
      • az43 Re: EWUŚ okiem lekarki 05.01.15, 16:25
        Strajkować!!!!
        • mietowe_loczki Re: EWUŚ okiem lekarki 06.01.15, 12:17
          Strajkuj, strajkuj. Pamiętaj, że na zachodzie istnieją wiadome siły, które mają na celu zniszczenie wielkiego narodu polskiego. ROTFL
          • az43 Re: EWUŚ okiem lekarki 06.01.15, 13:53
            Jak powiedział kiedyś Piłsudski naród polski wspaniały-tylko ludzie ku....Jak widać sie to sprawdza.
            tu nie chodzi o wielki i wspaniały naród tylko o zachłannych i pazernych medyków.
    • sclavus hey joe! 05.01.15, 16:28
      ... otwórz to sobie wujaszku po zapoznaniu się, możesz puszczać dalej...
      www.ptmr.edu.pl/content/download/12377/76422/file/POZ_info.pdf.
      Miłego zapoznawania się :D:D:D
      • wiosnaludzikow Re: hey joe! 05.01.15, 16:45
        sclavus napisał:

        > ... otwórz to sobie wujaszku po zapoznaniu się, możesz puszczać dalej...
        > www.ptmr.edu.pl/content/download/12377/76422/file/POZ_info.pdf.
        > Miłego zapoznawania się :D:D:D
        No i ....
        Potrafisz coś od siebie napisać ?
        • sclavus :)))))))))))) :))))))))))))))) :)))))))))))))))))) 05.01.15, 16:53

      • man_sapiens Re: hey joe! 05.01.15, 16:47
        Ze stawki "kapitacyjnej" lekarz opłaca koszt utrzymania przychodni i pomagającego mu personelu (sprzątaczka, rejestratorka...). Trzykrotna stawka za cukrzyków i chorych kardiologicznie została właśnie zlikwidowana. Ze stawki "kapitacyjnej" opłacane są specjalistyczne badania i wizyty u specjalistów, na które skieruje lekarz POZ (dlatego zapewne wprowadzono obowiązek kierowania przez poz do ginekologa, okulisty, dermatologa.
        Skoro zarobki lekarzy POZ na kontraktach z NFZ są tak wspaniałe, to czemu 25% woli nie mieć żadnego kontraktu?
        • wujaszek_joe Re: hey joe! 05.01.15, 21:25
          teraz na to trafiłem. panowie się zachowują jakby odkryli jakąś kosmiczną rewelację.
          chyba znowu mylą przychód z dochodem.
        • az43 Re: hey joe! 05.01.15, 21:50
          Zastanawiam się czemu 75% woli mieć kontrakt.
          • wujaszek_joe Re: hey joe! 05.01.15, 21:56
            musi lody tam kręcą, no bo co?
            Macierewiczu żałosny.
      • kzet69 Re: hey joe! 05.01.15, 21:37
        No i co z tego wynika poza tym że od 2009 stawka kapitacyjna stoi w miejscu, bądź nawet się zmniejsza? Sama inflacja zżarła dobre 25% jej wartości przez 5 lat...
        • wujaszek_joe Re: hey joe! 05.01.15, 21:54
          dotarli do tabelek i cyfr, tam musi kryć się jakiś szwindel!
          rządzenie takimi osłami musi być wbrew pozorom, banalnie proste.
          wczoraj tabelka, dziś medical koncept, jutro syn krajewskiego na studia się dostał czy coś. lud jest zachwycony.
          a że do lekarza coraz trudniej, to już związku nie zauważy.
          • kzet69 Re: hey joe! 05.01.15, 22:23
            To co mnie przeraża, to fakt że aktualna nagonka jest równie brutalna jak ta z czasów strajku 2007, Arłukowicz w swojej bezczelności i głupocie niczym się nie różni od Ziobry i Dorna,a elektorat PO jest równie bezmózgi i łatwy do zmanipulowania przez media jak elektorat PiS, to co ich łączy to taka sama przyjemność z jaką pobiegliby oglądać publiczną egzekucję na głównym rynku miasta. Nie ma już lemingów i pelikanów, zostały napchane papką lemikany...
        • x2468 Re: hey joe! 06.01.15, 15:18
          Coś ci się poryćkalo. Jeśli mowa o wartości złotego to mamy deflacje nie inflacje. Zresztą czy deflacja czy inflacja dotyczy ona wszystkich mieszkańców krainy nędzy nad Wisłą. Nie tylko lekarzy. ponadto mamy kryzys ogólnoświatowy, Medycy żyją w innym świecie?
          • az43 Re: hey joe! 06.01.15, 19:39
            Ale "lekarzom" z PZ się NALEŻY!!!!!
    • rzymkat Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 12:47
      Dla mnie, dziecka neostrady za długie. ;PPP
    • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 15:28
      www.mz.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0014/27041/Stenogram_negocjacje_2014_12_29_ost.pdf
      • x2468 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 18:56
        Oświećcie mnie ciemnego.Czy ktokolwiek słyszał aby jakikolwiek lekarz zbankrutował? Przy tej nędzy o jakiej ni donoszaą medycy plajty lekarzy powinny być codziennością
        • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 19:40
          Nie zapominaj,że nie mogli pojechać na narty bo muszą strajkować.
          • x2468 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 20:31
            Przeczytałem stenogram i widzę ze une muszom.
            Dodam ze wskaźnik DiLO przy takim samym systemie jak ten proponowany przez ministerstwo w GB wynosi 8 i tamtejsi lekarze nie maja z nim problemów. Krajewski i Twardowski żądają 30. To pokazuje jak daleko "za murzynami" są nasi "świetni" medycy.
            • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 21:21
              nie rozumiem czemu w ogóle porównujesz sytuację medyka polskiego z brytyjskim.
              Żeby tam dostać się do lekarza, przejdziesz przez leczenie pielęgniarki. jak jej panadol ci nie pomoże to kto, wie, może zostaniesz zaszczycony wysłuchaniem u medyka.
              który ma asystentki od zebrania wywiadu, historii choroby itd.
              • x2468 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 22:07
                Czy to znaczy ze tamtejsze pielęgniarki lepiej rozpoznają choroby nowotworowe od polskich lekarzy może wobec tego należy ściągnąć do Polski brytyjskie pielęgniarki a dochtorow oddać. Tylko kto ich weźmie?
              • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 23:17
                a kto polskim lekarzom broni robić to samo?
                • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 23:55
                  prawo. lekarz przyjmuje każdego, kto odczuwa taką potrzebę.
                  Chyba byś nam tu oszalał, gdyby pielęgniarka miałaby ocenić czy twój problem faktycznie jest tak poważny, że musi zająć się tym lekarz.
                  • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 10:33
                    To bardzo dziwne ale ani w Anglii ani w Stanach ludzie z tego powodu nie szaleją.
                    • wujaszek_joe Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 22:50
                      Polacy, którzy się zetkną z tym systemem, szaleją.
                      A jak potrzebują zabiegu, pytają jakby się tu ubezpieczyć w Polsce.
                      • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 23:04
                        Wobec tego może to wina Polaków a nie pielęgniarek?
            • kzet69 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 23:46
              Nie przeczytałeś, przeczytałeś jedynie zażółcone przez ministra cytaty... nie istnieje coś takiego jak wskaźnik DiLO, istnieje wskaźnik WRN, DiLO to nazwa całego programu, czemu robisz z siebie idiotę?
              ps. poproszę o konkretny link a wartości tego brytyjskiego wskaźnika (czego od 5 godzin nie potrafi uczynić twój partyjny kolega AZ), oczywiście ze źródeł NHS, a nie propagandy Bartusia, bo trzeba ustalić czego on dotyczy: ujemnej onkologicznie diagnostyki różnicowej (jak proponuje Arłukowicz) czy nie trafnej diagnozy onkologicznej, bo są dwie zupełnie inne rzeczy...
              • x2468 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 01:13
                Skoro ktoś kto mówi o DiLO jest idiotą to w pierwszej kolejności są nimi Twardowski i Krajewski którzy podnoszą sprawę tego nieludzkiego wymagania i nie protestują kiedy im się tłumaczy ze w GB wynosi on 8.
                Z tego wynika ze według Ciebie nie maja o pojęcia diagnozowaniu chorób nowotworowych:
                ". O takiej tu groźbie mówimy którą artykułują nam lekarze na spotkaniach.
                W związku z
                tym, ponieważ w ustawie wprost
                nie jest
                zapisane, ile ma ten wskaźnik wynosić, bo tam jest tylko określone, że on powinien być ustalony,
                wnioskujemy do pana ministra o złagodzenie tego zapisu z 1 n
                a 15 do zapisu 1 do 30 wystawionych
                kar". Czytamy w stenogramie z rozmów
                O mnie się nie martw.Nie oszalałbym ponieważ przed około 10 laty stwierdzono u mnie nadczynność tarczycy jestem pod stałą opieka lekarza domowego. Nadczynność rozpoznał lekarz domowy który skierował mnie do specjalisty endokrynologa. Ten z kolei wysłał mnie instytutu medycyny nuklearnej gdzie przeprowadzono kolejne badania tym razem za pomocą radioaktywnego kontrastu.Endokrynolog mając diagnozę przed oczami skierował mnie do szpitala gdzie podano mi jod radioaktywny (izotop 131).
                Po ponownym badaniu u endokrynologa powróciłem na łono lekarza domowego. Od tego czasu co 6 miesięcy zgłaszam się do lekarza domowego gdzie pani asystentka pobiera mi krew do badan i wysyła do laboratorium. Od mniej więcej roku paniusia pobiera mi krew co 3 miesiące ponieważ wskaźnik TSH jest na pograniczu. Lekarza widzę i rozmawiam z nim raz na 6 miesięcy.
                Oprócz badania krwi na zawartość TSH asystentka pobiera 5- ampułek aby oznaczyć zawartość innych składników.Z laboratorium przychodzą wyniki i jeśli wszystko jest ok to nie muszę odwiedzać lekarza.Jeśli coś jest na wynikach oznaczone na czerwono wkracza lekarz, wtedy jeśli on uzna za potrzebne asystentka dzwoni do mnie i ustalamy termin wizyty. Jeśli jest to zmiana dawki jakiegoś leku lekarz lub jego asystentka dzwonią do mnie do domu i podają co mam zmienić(prawie zawsze chodzi o antykoagulant)
                Średnio, jeśli nic się nie dzieje na 5 wizyt w jego gabinecie widzę się z nim raz. na 6 miesięcy. wszystko inne łącznie z skierowaniami do specjalistów, recepty załatwiam z jego asystentkami. I jakoś nie oszalałem czego i Wam z całego serca życzę. A przede wszystkim życzę Wam abyście nie musieli odwiedzać lekarzy a jeśli już to tak wspaniałych i kompetentnych jak moi.
                • az43 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 10:36
                  Ale pewnie taka organizacja pracy dla lekarzy z PZ jest zbyt trudna do zrozumienia i wprowadzenia.
    • glowka-sodowka Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 06.01.15, 19:31
      a ta lekarka imieniem i nazwiskiem się podpisała, czy to taki propagandowy utwór twórców monteverde?????
      • x2468 Re: pakt a Arłukowiczem okiem lekarki 07.01.15, 23:26
        Harmonogram leczenia u normalnego mądrego lekarza domowego:
        Wczoraj wizyta u okulisty.Badania przeprowadziła asystentka.Lekarz obejrzał dno oka.
        Poniedziałek 12 01 wizyta urologa. Laboratorium. (laborantka i asystentka) + ewentualna kontrola prostaty(lekarz)
        26 luty holter. Asystentka.
        17 marzec pobranie krwi do badan- asystentka
        26 marzec wizyta i rozmowa z lekarzem, omówienie wyników i ewentualne zmiany to wszystko z lekarzem oraz z asystentką skierowanie do urologa i okulisty oraz następnych wizyt u mojego domowego lekarza.
        Wszystko to w związku z choroba wieńcową i nadczynnością tarczycy.
        Jak widać pacjent często ma do czynienie z asystentkami rzadko z lekarzami.
        Wszystko to opłaca kasa chorych wszystkie praktyki są prywatne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka