psiogon
24.06.15, 17:34
Dziś jednym okiem patrzyłem na emocjonującą konferencję prasową Premiery i jej giermka Olszewskiego. Dużo dobrych pomysłów, wiele obietnic i podkreślana pracowitość ministrów i urzędników. Zaskakuje jak bardzo złe notowania potrafiły zmienić zachowanie rządu. Zastanawia mnie jednak jedno - dlaczego nie widać było tej pracowitości, erupcji pomysłów i wychodzenia naprzeciw oczekiwaniom ludzkim (nie tylko członków PO) w ostatnich siedmiu latach ?. Do dziś myślałem, że rząd to zgraja nieudaczników i oderwanych od rzeczywistości celebrytów politycznych. Dziś zmieniam zdanie : to nie dlatego nie robili prawie nic, że nie potrafili. Potrafią a jednak nie zrobili tyle przez 7 i pół roku, ile przez kilka przedwyborczych miesięcy ... . Nie mogę się oprzeć jednej myśli - im więcej zrobi PO przed wyborami, im więcej im się uda poprawić tym bardziej będą bolały przeleniwione lata rządów PO. Jak wyglądałaby Polska dziś, gdyby ta partia przepracowałaby tak jak dziś ostatnie 7 lat ?. Pani premier wypowiedziała dziś kuriozalne słowa, że "nie zna nikogo, komu ciężka praca by zaszkodziła " (bez komentarza). Pani premier !. Dlaczego ta "ciężka praca" szkodziła rządzącym Polską leniom przez dwie kadencje i jak mam uwierzyć w to, że po wyborach "przepracowani" urzędnicy znów nie popadną w naturalny dla nich stan letargu i błogiej bezmyślności ?. Kto odda Polakom 7 straconych lat waszych rządów ?.