Dodaj do ulubionych

Śmiać się czy płakać?

17.09.15, 10:27
Telefon
Jestem z administracji Sadu Okręgowego - jest pan u nas na liście biegłych - ostatnio mieliśmy kontrole i stwierdzono, że nie podpisał pan oświadczenia , że nie jest pan ubezwłasnowolniony.
Słucham?
Brak pańskiego oświadczenia, że nie jest pan pozbawiony czynności prawnych!
Słucham? To jakiś żart?
Nie, takie są przepisy.
Jestem na liście biegłych od 27 lat.
Tak, ale kontrola wykryła brak oświadczenia teraz.
Zaraz, zaraz a kto pozbawia czynności prawnych? Sąd i sąd nie wie czy mam prawa czy nie?
Jak pan nie podpiszę to ja napiszę, że pan odmówił.
--
Podpisałem ale smród pozostał i tak po zastanowieniu...
Za dwa tygodnie - jak już będę miał czas zrezygnuję z bycia biegłym sądowym - to jakiś chory świat się zrobił.
---
Przypuśćmy, ze pozbawiono mnie praw a ja mimo to podpisuję oświadczenie to co? Ma ten podpis taką sama wartość jak wtedy gdy prawa mam?
Po zakrętasku rozpoznają czy kłamię czy nie?
Obserwuj wątek
    • kotek.filemon Widać, że twego dossier forumowego nie sprawdzili 17.09.15, 10:31
      Nie musieli by się wówczas fatygować z pytaniami o poczytalność.
    • rzewuski1 Re: Śmiać się czy płakać? 17.09.15, 10:32
      W biurokratycznym ustroju tak bywa.
      • pogromca_bzdury Re: Śmiać się czy płakać? 17.09.15, 12:11
        Że zamiast wszechogarniajacych zaświadczeń i podejrzliwości wprowadza się wszędzie oświadczenia i zasadę zakładania prawdomówności obywatela? Tak jest w ustrojach biurokratycznych?
    • rzewuski1 Re: Śmiać się czy płakać? 17.09.15, 10:37
      27 lat czyli zostałeś biegłym w komunistycznym protektoracie sowieckim , stałeś się członkiem systemu który uciskał nasz naród.
      Wstyd.
      • sjs2011 Re: Śmiać się czy płakać? 17.09.15, 10:45
        Cały czerwony ze wstydu jestem - pomagałem w ustaleniu przyczyn przełamania systemów alarmowych...
        ..pierwsze artykuły poza cenzurą - Murator nie podlegał cenzurze - o systemach alarmowych i zabezpieczeniach mechanicznych - pierwsza wystawa w kraju systemów alarmowych - pierwszy katalog producentów systemów zabezpieczeń..
        wstydzę sie strasznie bo...
        po tylu latach - po napisaniu ponad 300 artykułów o ochronie, wydaniu 4 książek jadę na ekspertyzę systemu ochrony rezydencji i znajduje ponad 30 podstawowych błędów
        a to znaczy, że psu na budę to moje pisanie o błędach w ochronie
        • maks-3 sjs2011 a może . . . . . 17.09.15, 12:37
          sjs, ja poważnie, może ktoś z uczestników tego forum doniósł a jako dowody załączył Twoje
          publikowane na forum wypowiedzi? Bo skąd raptem sąd zainteresował się Twoja poczytalnością? Oczywiście wprost nie powiedzieli ale nie wykluczyłbym takiej możliwości.Myślałeś ,że jesteś anonimowy?

          Piszesz, że Murator nie podlegał cenzurze. Nie jest to prawda. Wszystkie wydawnictwa podlegały cenzurze ,nawet bardzo święte czy mające taki tytuł. Współpracowałeś z tamta prasą ale nie daj sobie wmówić,że to błąd. Po prostu zmusili Cię, zagrozili , zaszantażowali. Przecież z Twoich tekstów mogły korzystać ówczesne służby.
          • pogromca_bzdury Re: sjs2011 a może . . . . . 17.09.15, 12:41
            maks-3 napisał:

            > sjs, ja poważnie, może ktoś z uczestników tego forum doniósł a jako dowody załą
            > czył Twoje
            > publikowane na forum wypowiedzi? Bo skąd raptem sąd zainteresował się Twoja poc
            > zytalnością?

            Przecież wyraźnie napisał; była kontrola dokumentów i okazało się, że w jego teczce brakuje oświadczenia.
            Gdyby zainteresował się poczytalnością to by podjął kroki w kierunku jej sprawdzenia.

            • maks-3 Re: sjs2011 a może . . . . . 17.09.15, 12:46
              Delikatni byli. A jak by przyszedł to pewnie planowali kawke, rozmowę a biedak nie wiedział ,że w drugim pokoju nagrywał to inny biegły czyli sądowy psycholog. To oczywiście przypuszczenie
              • pogromca_bzdury Re: sjs2011 a może . . . . . 17.09.15, 12:49
                Do kawki miały być pączki?
                No ale przecież mógł pocztą dosłać brakujący dokument.
            • oskar335 Re: sjs2011 a może . . . . . 17.09.15, 12:53
              a jeśli założmy zdradza ktoś symptomy niepoczytalności to jak to najprościej zweryfikować. Kazać pisać oświadczenie. Zawsze napisze cos co spowoduje, że podziękują za współpracę. Chytre
              • pogromca_bzdury Re: sjs2011 a może . . . . . 17.09.15, 13:04
                Chytry plan zawodzi, jeśli zamiast napisać jednozdaniowe oświadczenie (wcale zresztą niedotyczące przecież poczytalności, czego nie powinniśmy tracić z pola widzenia) założy dziwaczny wątek na forum.
          • sjs2011 Re: sjs2011 a może . . . . . 17.09.15, 13:32
            Murator wychodził jako katalog więc nie podległa cenzurze - było to jedyne pismo w PRLu które skorzystało z luki w zapisach co ma a co nie być cenzurowane.
            Nie znam przypadku ocenzurowania tekstu w przedziale lat 1983-89.
            Myśmy wielu rzeczy nie wiedzieli np nie wiedzieliśmy, że przez cały okres powojenny obowiązywała zasada nie pokazywania zabezpieczeń dla "ogółu" czyli poza służbami.
            To były czasy, że jak ktoś powiedział, że nie wolno to nikt o zdrowych zmysłach nie pytał dlaczego a po latach nawet nie wiedziano kto zakazał i nie pokazywali nawet utajniali..o tym za chwilę...
            Najpierw zaproponowałem Muratorowi cykl artykułów o systemach alarmowych - poszło - 1985 rok - akurat 30 - lecie.
            Przy zbieraniu materiału okazało się że w Polsce działa ponad 100 firm które nie wiedząc najczęściej o sobie nawzajem oferują elementy systemów alarmowych - kilka Spółdzielni, cztery firmy polonijne i cały tłum rzemieślników,
            Zaproponowałem wystawę a Marcin Wnorowski podchwycił i tak nie wiedząc o zakazie zrobiliśmy pierwszą w kraju wystawę systemów alarmowych - zima 1985 roku.
            Przyszło tylu mundurowych, że ja w życiu nie widziałem takiego tłumu - nie zdawali sobie sprawy jak ogromna jest oferta zabezpieczeń.
            Na tej wystawie poznali się Talar i Kopczyński - dość śmiesznie zresztą bo oferowali to samo - dokładnie to do tego samego - urządzenie do przesyłania po liniach telefonicznych sygnałów alarmowych a śmieszność polegała na tym, że jeden stał na stanowisku drugiego i odwrotnie - tak ich zapamiętałem.
            Firma polonijna z Lublina skorzystała z wiedzy dwóch bystrych z Pragi /Auriga i Mikołajczyk/ i powstały całkiem sensowne pierwsze czujki pasywne podczerwieni.
            Jednym słowem sukces który został powtórzony zimą rok później - tym razem by już katalog firm nie tylko tych co się wystawiały ale nie obyło się bez pewnych śmieszności które miały wpływ na następne lata a i dziś się ochronie czkawką odbijają - otóż jedna z firm które się wystawiały poprosiła Murator czy może zorganizować na terenie wystawy konferencję?
            Zezwolono ale nie zaproszono Muratora...
            Okazało się, że ta firma wszem i wobec oświadczyła, że to ona jest organizatorem wystawy...
            cdn
    • pogromca_bzdury raczej zastanowić się, o co ci chodzi 17.09.15, 12:10
      sjs2011 napisał:

      > Zaraz, zaraz a kto pozbawia czynności prawnych? Sąd i sąd nie wie czy mam prawa
      > czy nie?

      Dokładnie ten sam, gdzie prowadzona jest lista, na której jesteś biegłym?

      > Przypuśćmy, ze pozbawiono mnie praw a ja mimo to podpisuję oświadczenie to co?
      > Ma ten podpis taką sama wartość jak wtedy gdy prawa mam?

      Tak, ale co to ma do rzeczy, jaką wartość ma ten podpis?
      Taka jest natura wszelkich (!) oświadczeń, że jeśli składający oświadczenie chce skłamać, to skłamie.
    • 2lucjann Re: Śmiać się czy płakać? 17.09.15, 12:45
      Śmiać się a później płakać :)
      • pogromca_bzdury Re: Śmiać się czy płakać? 17.09.15, 12:48
        2lucjann napisał(a):

        > Śmiać się a później płakać :)

        Śmiać się z autora wątku, płakać nad poziomem społeczeństwa, którego znaczna część powszechne przechodzenie z zaświadczeń na oświadczenia i z nieufności wobec obywatela na zasadę zaufania do obywatela uważa za ... objaw biurokratyzmu.
    • snajper55 Ja się cieszę 17.09.15, 12:51
      sjs2011 napisał:

      > Przypuśćmy, ze pozbawiono mnie praw a ja mimo to podpisuję oświadczenie to co?
      > Ma ten podpis taką sama wartość jak wtedy gdy prawa mam?
      > Po zakrętasku rozpoznają czy kłamię czy nie?

      Kiedyś na wszystko trzeba było mieć urzędowe zaświadczenia. Gdy to zmieniono, i w wielu przypadkach wystarczają nasze oświadczenia większość ludzi była zadowolona. Jak widzę ty należysz do wyjątków.

      Oczywiście można złożyć fałszywe oświadczenie. Ale złożenie fałszywego oświadczenia jest zagrożone stosowną karą.

      S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka