qui-nn
31.12.15, 14:02
Mamy duże europejskie państwo. Telewizja publiczna w tym państwie poświęca na wypowiedzi prezydenta tego państwa 14 minut miesięcznie. W tym samym czasie na rozmowy z liderem kanapowej partii opozycyjnej przeznacza 6 godzin. Społeczeństwo nie wie więc, co robi i czym się kieruje najważniejsza osoba w państwie, czyli prezydenta, ale za to non stop wysłuchuje co robi i co myśli lider jednej z najmniejszych w tym kraju partii opozycyjnych.
Czy proporcje czasowe nie powinny aby być odwrotne?
Czy media publiczne w takim państwie właściwie wypełniają swoją misję?
wpolityce.pl/polityka/276688-i-to-maja-byc-media-publiczne-petru-jako-lider-kanapowej-partii-mial-6-godzin-w-ciagu-miesiaca-glowa-panstwa-zaledwie-14-minut