erka-4
11.05.16, 07:10
...zatem mam takie pytanie:
- czy zbrodniarzom pokomunistycznym można obniżyć bandyckie emerytury ?
cytat:
Żaden nie został ukarany za swoją zbrodniczą działalność. To się ładnie nazywa brakiem woli politycznej. Większości rządów III RP nie zależało na tych sprawach. A wracając do naszych elit. W Polsce po wojnie nie nastąpiła normalna zmiana pokoleń, taka że jedno pokolenie wymarło i zostało zastąpione przez następne. Tutaj jedno pokolenie zostało wymordowane, żeby do władzy mogli dojść zupełnie inni ludzie. Wymordowano pokolenie Polski przedwojennej. A doszło do władzy pokolenie komunistów. Oni często nosili polskie nazwiska i urodzili się w Polsce, problem polega jednak na tym, że bardzo szybko przestali być Polakami, że zdradzili Polskę jeszcze przed wojną na rzecz komunizmu i stali się funkcjonariuszami międzynarodówki komunistycznej. Potem był Okrągły Stół, który pozwolił im dalej funkcjonować. I tu znajdujemy odpowiedź na pytanie, dlaczego zbrodniarze komunistyczni nie są skazywani, a z drugiej strony dlaczego tak trudno jest walczyć o pamięć o żołnierzach wyklętych/niezłomnych.
Bo na straży spokoju morderców stoją cały czas komuniści i ich dzieci, resortowe dzieci.
- mam nadzieję,że w końcu wymrą i znikną z polskiej ulicy.
Problem emerytalny rozwiąże się w sposób naturalny.
Wytrzymał Polak z okładem ćwierć wieku,wytrzyma jeszcze lat kilka,i tak w końcu pójdą tam gdzie ich miejsce.
W każdym bądź razie w HISTORII POLSKIEJ,w pamięci Polaków,pozostaną zbrodniarzami.