tw_wielgus
21.07.16, 09:35
Bo trzeba wam wiedzieć, że na świecie działają muzea, które potrafią się zaniepokoić.
Takie "interaktywne" muzea można znaleźć po drugiej stronie oceanu. Wiadomo technika muzealnicza wyższa niż w zapasionej odmóżdżonej europie.
Jak wywołać zaniepokojenie muzeum?
To stosunkowo proste zadanie, gdyż wystarczy po prostu podważyć obowiązujący dogmat religijny, na którego straży stoi owo muzeum. A wtedy muzeum ryknie głosem nieznoszącym sprzeciwu, a światowe niezależne media posłusznie i bezmyślnie przeniosą ten ryk po całym świecie.
"Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie "jest zaniepokojone" ostatnimi wypowiedziami polskiej minister edukacji - napisało muzeum w oświadczeniu zamieszczonym na swojej stronie internetowej. Chodzi o wystąpienie minister Anny Zalewskiej w "Kropce nad i", w którym poddała w wątpliwość udział Polaków w masakrze w Jedwabnem. (www.tvn24.pl)"
Tak nawiasem... z powyższego zdania dowiadujemy się, że Muzeum Holocaustu jest nałogowym oglądaczem programu stokrotki polskiego dziennikarstwa - pani Moniki Olejnik. Gratulujemy!
Dalej jest już bardziej personalnie bowiem na scenie zaczynają pojawiać się aktorzy:
W roli dyrektora ds. Inicjatyw Wobec Zaprzeczenia Holokaustowi i Antysemityzmu:
- To niepokojące, że wysoki przedstawiciel rządu odpowiedzialny za edukację w Polsce otwarcie kwestionuje dobrze udokumentowaną historię dotyczącą przestępstw wymierzonych w Żydów na ziemi polskiej - powiedział Tad Stahnke, dyrektor muzeum ds. Inicjatyw Wobec Zaprzeczenia Holokaustowi i Antysemityzmu. (www.tvn24.pl)
Czyli Muzeum Holocaustu zabrania pani minister polskiego rządu posiadania własnych poglądów odmiennych od tych, które wyznaczyły trendy określone w książkach żydowskiego pisarza Tomasa Grossa. Bowiem zwróćmy uwagę na to że w programie red. Olejnik pani Minister wyraziła jedynie opinię.
Dalej jest jeszcze śmieszniej:
"Rząd "nakłada ograniczenia" na debatę Minister nie wie, kto zabijał w Jedwabnem? Rabin zaprasza do muzeum Związek Gmin... czytaj dalej ? Muzeum Holocaustu zauważa, że wcześniej rząd zaproponował zmiany w prawie, by przestępstwem stało się publiczne sugerowanie, że Polacy są współodpowiedzialni za nazistowskie zbrodnie w Polsce. W kwietniu - jak dodaje muzeum - prokurator przesłuchał polsko-amerykańskiego prof. Jana Tomasza Grossa ze względu na jego publikację z września 2015 roku, w której była mowa o przemocy ze strony Polaków pod adresem Żydów w czasie II wojny światowej. Prokurator - jak wskazano - badał, czy Gross nie popełnił przestępstwa publicznego znieważenia narodu. (www.tvn24.pl)"
W odpowiedzi pragnę przypomnieć "Muzeum Holokaustu" (temu zaniepokojonemu), że Profesorowi Jusewiczowi zamknięto usta (lub jak kto woli: nałożono ograniczenia na debatę) bez jakiegokolwiek sądu, a środowiska, które wypłacają pensję panu dyrektorowi miały w tym istotny udział.
Całość: www.tvn24.pl/muzeum-holokaustu-w-waszyngtonie-zaniepokojone-slowami-zalewskiej,662458,s.html