mao111
03.09.16, 14:59
2 września 1939 roku do KL Stutthof przybył pierwszy transport z więźniami; obóz ten był najdłużej działającym nazistowskim obozem koncentracyjnym. W piątek pod Pomnikiem Walki i Męczeństwa w Muzeum Stutthof odbyły się uroczystości rocznicowe. W ich trakcie odczytano apel poległych, była też salwa honorowa. To właśnie wtedy głos zabrała wyraźnie zdenerwowana uczestniczka obchodów - podaje "Gazeta Wyborcza". - Dla kogo jest ta salwa honorowa? To miejsce pamięci o więźniach, a nie tych, co zginęli 10 kwietnia - krzyczała kobieta. Powód? Podczas apelu pamięci odczytano fragment poświęcony ofiarom katastrofy smoleńskiej.