kfugktru23
29.12.16, 22:09
[url=http://kasprowicz.liberte.pl/przegralismy/]Polska rok 2030. Kraj niegdyś tętniący życiem, ostoja optymizmu, symbol walki z opresją i wyzwolenia z komunistycznego totalitaryzmu. Dziś bardziej obszar niż państwo, funkcjonujący zasadniczo wyłącznie dzięki pomocy humanitarnej, podobnie jak większa część Europy wschodniej jest jątrzącą się raną na granicy katastrofy humanitarnej, wyzwaniem dla społeczności międzynarodowej.(...) Chwila szaleństwa przy urnie wynikająca ze znudzenia, chęci jakiejkolwiek zmiany i rozleniwienia kosztowała nas wszystko i anulowała ćwierć wieku sukcesów. Jeśli się jest młodym – to nic strasznego. Wystarczy wyszlifować języki obce i zdobyć jak najwięcej kompetencji technicznych. W najgorszym przypadku pojechać na zmywak. Jeśli się jest starszym trzeba liczyć, że dzieci nie zapomną o rodzicu mieszkającym gdzieś daleko w opuszczonym przez boga i ludzi kraju.[/ur] ciemność widzę, ciemność...