11.05.17, 22:17
Jak to możliwe ,że w 82 r. 26 latek Binienda tak sobie wyjeżdża do Stanów. Po studiach powinien pójść do woja ,czyli 80 - 81. Więc co -wypuścili go z woja końcem 81 , skoro praktycznie wszystkich przetrzymano co najmniej kilka dodatkowych miesięcy wiedząc ,że będzie stan wojenny ? I co , gościu tak sobie wychodzi z armii i składa papiery o paszport ,dostaje bez problemu wizę i wieje w siną dal ? Z tego co pamiętam do 28 r. życia wyjazd na zachód ,szczególnie tuż po woju był niemożliwy , nie mówiąc już w samym środku stanu wojennego .Coś mi tu śmierdzi i to bardzo brzydko.
Obserwuj wątek
    • pies_na_czarnych Re: Binienda 11.05.17, 23:09
      Ten drugi pan B. ma rownież ciekawą historie wyjazdów za granicę PRL.
    • silencius Re: Binienda 11.05.17, 23:13
      Możliwe - nazwiska rodziców świadczą, że pochodzą z tej samej grupy co inni rdzenni Polacy o nazwiskach kończących się na : -icz.
    • taniarada Re: Binienda 11.05.17, 23:26
      Sam mogłem wyjechać do Australii po stanie wojennym .Wielu kolegów tak zrobiło . Wystarczyło tylko napisać że się nie zgadza z władzą ludową. I już się było w obozie przechodnim pod Monachium . Taki bonus od Jaruzela wymuszony.Koleś zostawił małą córkę u rodziców .Bo nie puścili . Ale po latach wrócił. Różnie się tam im układało . Ja nie żałuję . Więc piszę że to są podejrzenia wyssane z palca wyznawców sekty pancernej brzozy. siema.
      • alistair-p Re: Binienda 11.05.17, 23:34
        Jasne,że mogłeś,tylko jakoś nikogo do wiosłowania nie znalazłeś.
        • kolpik124 Re: Binienda 12.05.17, 07:16
          kler był traktowany łagodniej, komuniści bali się kościoła i jp2, mógł do Rzymu, a stamtąd do Australii już bez problemu :D


          alistair-p napisał:

          > Jasne,że mogłeś,tylko jakoś nikogo do wiosłowania nie znalazłeś.
          >
      • erte2 Re: Binienda 12.05.17, 00:05
        taniarada napisało:
        michasiu, łżesz jak bura suka. W stanie wojennym można było, owszem, dostać paszport w jedną stronę, ale tylko wtedy kiedy "władza ludowa" doszła do wniosku że lepiej się takiego pozbyć z kraju. Dostałem taka propozycję w 1983. w czasie kiedy moja żona siedziała. Żonie proponowali to samo; perfidia polegała na tym że obydwojgu nam wmawiano że "współmałżonek już się zgodził", ale jak (równolegle) zażądaliśmy konfrontacji to temat upadł.
        A więc - powtarzam - nie łżyj jak typowy pisowiec bo to nieprawda - granice były zamknięte
        • alistair-p Re: Binienda 12.05.17, 00:09
          Dla niego nie były.
      • eiran Re: Binienda 12.05.17, 07:07
        1982 rok, niedorozwoju, to czas stanu wojennego, a nie "po stanie wojennym". Binienda mógł normalnie wyjechaç jedynie w sytuacji, gdyby stan wojenny zastał go za granicą. Czyli - musiałby wyjechać z Polski w 1981. Dziwne że o tym nie wspomina.
        • danka1 Re: Binienda 12.05.17, 09:16
          No właśnie ,stan wojenny zawieszono w poł. 83 ,w 82 owszem,wypuszczano za granicę z biletem w jedna stronę ,ale tylko działaczy Solidarności i to przeważnie tych internowanych (oczywiście wśród nich sporo agentów). O aktywnym zaangażowaniu Biniendy historia milczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka