snajper55
02.09.19, 00:12
Czy od kolejnego kanclerza Niemiec, być może tureckiej narodowości, nadal będziemy oczekiwać bicia się w piersi z powodu zbrodni jego(?) narodu?
Jak długo będziemy oczekiwać przeprosin, pokazując szczękę pradziadka z wybitymi przez Niemca zębami?
Czy klęski i krzywdy to jedyna rzecz, jaką jesteśmy w stanie pokazywać światu?
S.