Gość: Sławek
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
19.07.01, 09:06
Jak to jest możliwe, że człowiek, bez odpowiedniego wykształcenia-bo jest
lekarzem- a nie ekonomistą, zarządza naszym wspólnym majątkiem. Dziwiło mnie
to od kilku lat i słusznie , bo efekty teraz widać. Nie wiem skąd ta nagła
obfitość afer, ale prawie jestem pewny, że to tylko czubek góry lodowej.
Dzięki,że mamy wolną prasę. Moim zdaniem jedynym rozwiązaniem tego problemu
jest jawność życia publicznego. Dlatego mierzi mnie jak słyszę wypowiedzi
posłów tłumaczących przed kamerami- bez wstydu- że od sprawdzania
ich "osiągnięć majątkowych" jest urząd skarbowy. Pytam się czemu tak ma być?
Ktoś kto został wybrany przez społeczeństwo musi być dla tego społeczeństwa
czysty i nie powinien się wstydzić swoich przychodów.Jeśli tłumaczy się obawą
zainteresowaniem przestępców, to po prostu kłamie albo jest głupi. Przastępcy
baz jego zeznania majątkowego potrafią ocenić wartość ofiary.