kawa_poranna1
29.04.20, 21:03
Irracjonalność epidemijnych zabiegów Podprezesa Rady Ministrów jest pozorna.
Rzecz w tym, że Morawiec robi co innego, niż się wydaje.
1. Morawiec robi co może, żeby efektywnie realizować polecenia Kaczyńskiego. Nic mniej, nic więcej.
2. Kaczyński ma gdzieś epidemię, czy ona jest, czy nie. Za to chętnie ją wykorzysta dla swoich celów.
3. Kaczyński chce natychmiast jakiejkolwiek podkładki pod przyklepanie Dudy na prezydenta i spokojne 3 lata rozwałki Najjaśniejszej. Bo czegoś nie lubi rodaków.
W praktyce to, co jest nam prezentowane jako strategia opanowania epidemii, jest snuciem narracji, w której kulminacyjnym momentem ma być uspokojenie 10 maja i zrobienie wyborów bez przesadnych demonstracji.
To, że epidemia słabnie, to narracja.
Rząd luzuje, to epidemia chyba słabnie, proste.
Tylko czy epidemia o tym wie?
Ludzie, nie dajcie się robić w bambuko. Przynajmniej nie tak łatwo.