Dodaj do ulubionych

Polonez gej-moll

26.11.20, 05:50
I co my teraz zrobimy z tym biseksualnym(?) Chopinem?

Uznamy, że jego polski komponent był hetero, a tylko ten francuski zdegenerował się pod wpływem brukselsko-paryskich elit?

A może rozstrzygnąć ten problem po męsku i raz na zawsze wyrzec się tego podejrzanego neomarksisty od "etiudy rewolucyjnej"??

Mamy tylu wybitnych muzyków-heteryków - w majteczkach w kropeczki i bez - że bez tego homo-lewackiego Chopina doskonale sobie poradzimy.
Obserwuj wątek
    • ajr-on Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 07:31
      Akogo to obchodzi czy gej czy normalny ? Sprawy łózkowe to sprawy intymne, osobiste. To dzisiaj lewicowe zboki afiszują się z kim to nie uprawiali seksu.
      • ukos Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 12:05
        ajr-on napisał:

        > Akogo to obchodzi czy gej czy normalny ?

        Jakoś prawicowego (ach, ach, jakże też prawego i sprawiedliwego, oooch prawak doznał orgazmu z zachwytu, tak się spuścił, że się omal nie utopił) "prawo"dawcę obchodziło, bo dopiero jak się politycznie przestało opłacać, przestał walić kary więzienia, zresztą nie wszędzie, bo gdzieniegdzie nadal grozi karą śmierci.
    • witek.bis Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 08:08
      Wyrzucim Fryca z polskich chat
      Razem z tą Konopnicką.
      Nie będziem dłużej za pan brat
      Z dewiacją sodomicką.
      Twierdzą nam będzie Bayer Full -
      Lewakom skoczy gul!
      Lewakom skoczy gul!
        • margit49 Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 09:51
          witek.bis napisał:

          > Dlaczego usuwane są moje pogwarki z ludzikowem?
          >

          Ludzikow zaśmieca wątki obszernymi postami: cytuje wszelkie wpisy w sensie - tata,a Marcin powiedział,że jego tata powiedział...,potem wkleja/dopisuje jedno zdanie, po czym następuje jakaś mocno rozbudowana sygnaturka.
          Tak domniemywam-już kiedyś go kasowano, pozostawiając odpowiedzi, więc żeby nie było od czapy, usuwa się wszystko :)
    • wtop.ek Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 08:14
      GW cyt.:

      "– Pan Moritz Weber zwrócił się do Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina z prośbą o rozmowę, którą z nim odbyłem. Poprosił też o wyjaśnienie licznych – jego zdaniem – nieścisłości w tłumaczeniu listów Fryderyka Chopina na język angielski. Przeanalizowaliśmy wskazane przez niego listy i żadnych nieścisłości nie stwierdziliśmy. Dodajmy, że pan Weber nie zna języka polskiego, „odkrył” zaś listy Fryderyka Chopina wydane przez NIFC w wersji anglojęzycznej w 2016 roku w znakomitym tłumaczeniu profesora Davida Fricka z Berkeley University, wybitnego znawcy języków słowiańskich specjalizującego się w XIX wieku - wyjaśnia "Wyborczej" Aleksander Laskowski, rzecznik prasowy NIFC.

      Trudno pozbyć się wrażenia, że Moritz Weber działał pod tezę (polska homofobia jako temat polityczny) i szukał rozgłosu."
      • witek.bis Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 08:40
        Za to, że ten Weber nie szukał rozgłosu, nie dałbym złamanego franka szwajcarskiego. I być może właśnie z tego powodu oskarża o manipulacje. Tyle że nie zmienia to istoty rzeczy.

        Weber w audycji zwrócił między innymi uwagę na relację kompozytora z Tytusem Wojciechowskim, jego szkolnym kolegą. "Nie lubisz być całowany. Proszę, pozwól mi to dziś zrobić. Musisz zapłacić mi za ten brudny sen, który miałem o tobie zeszłej nocy” - miał pisać Chopin o mężczyźnie.

        [...]

        Dziennik „The Guardian” skontaktował się w tej sprawie z tłumaczem Davidem Frickiem. Jak powiedział mężczyzna, możliwe jest, że Chopin miał na myśli Wojciechowskiego. Odrzucił jednak twierdzenie, że listy zostały sprofilowane. - Chopin był romantykiem, który zdecydowanie nie dyskryminował mężczyzn i kobiet w swoich wyrażeniach miłości - powiedział Frick, emerytowany profesor języków słowiańskich na Uniwersytecie Yale.


        www.rp.pl/Muzyka/201129627-Chopin-byl-homoseksualista-Wynika-to-z-jego-listow.html
        • wtop.ek Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 09:13
          Jacyś znani partnerzy Chopina? To był XIX wiek. Sposób wyrażania uczuć był inny w określonym kontekście niż teraz. jakby przekopać się przez epistolografię, dzienniki i pamiętniki tamtej epoki, wyszłoby, że wtedy wszyscy byli homo :D
          • witek.bis Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 09:21
            Zabawne, że w kwestii wyrażenia uczuć dbasz o to, by pamiętać o realiach epoki i nie popełnić anachronizmu, ale kiedy pytasz o znanych partnerów Chopina, to już o tym zapominasz.
            Trudno będzie z tymi partnerami, skoro Chopin nie chodził z nimi po telewizjach śniadaniowych i nie prowadził wspólnego seksvloga.
            • wtop.ek Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 09:38
              Biorąc po uwagę, to że Chopin już w swoich czasach był znanym "celebrytą", a jego życiu i twórczości poświęcono tony papieru, brak wiedzy o jego ew. partnerach homoseksualnych i jego homoseksualizmie jest czymś zadziwiającym.
              Zwłaszcza, że jego związek z ówczesną skandalistką George Sand jest rozpracowany do detali. Inni artyści homo z tej epoki są powszechni znani, chociażby Maria Konopnicka, Maria Rodziewiczówna, Karol Szymanowski.
              • witek.bis Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 09:53
                Miej Boga w sercu, Wtopek! Konopnicka, Rodziewiczówna i Szymanowski z tej samej epoki co Chopin? A poza tym z tą "powszechną znanością" tych trojga też bym nie przesadzał - dopiero w ostatnich latach zaczęło się o tym mówić. Zresztą reduta "Konopnicka" w dalszym ciągu jest bohatersko broniona.
                • eiran Re: Polonez gej-moll 27.11.20, 07:48
                  witek.bis napisał:

                  > Miej Boga w sercu, Wtopek! Konopnicka, Rodziewiczówna i Szymanowski z tej samej
                  > epoki co Chopin? A poza tym z tą "powszechną znanością" tych trojga też bym ni
                  > e przesadzał - dopiero w ostatnich latach zaczęło się o tym mówić.

                  No to muszę przyznać, że mój nauczyciel przedmiotu "Wychowanie muzyczne" z podstawówki (a było to parę dziesiątków lat temu), dość otwarcie mówi o homoseksualizmie Szymanowskiego, choć robił to ze słabo skrywanym obrzydzeniem, a jednocześnie o samej muzyce wypowiadał się w samych superlatywach.

                  Zresztą redu
                  > ta "Konopnicka" w dalszym ciągu jest bohatersko broniona.
                  >
        • yoma Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 10:23
          > Chopin był romantykiem, który zdecydowanie nie dyskryminował mężczyzn i kobiet w swoich wyrażeniach miłości

          A ci starożytni Grecy to już w ogóle...
    • horpyna4 Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 10:20
      Oj tam, oj tam... problem jak w dowcipie z cyklu "Radio Erywań odpowiada":

      - Czy to prawda, że Piotr Czajkowski był homoseksualistą?
      - W zasadzie tak, ale nie tylko za to go cenimy.
      • horpyna4 Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 11:33
        Nie tylko Francuz, jego matka była frankistką. Po niej odziedziczył nos, był zresztą bardzo podobny do matki.

        Wychodzi na to, że "prawdziwi Polacy" powinni go wykląć. Tylko co im zostanie? Mickiewicz też był mieszańcem, dla odmiany białorusko - żydowskim (matka też frankistka, a Litwinami dawniej nazywano mieszkańców Wielkiego Księstwa Litewskiego, czyli głównie Białorusinów; dzisiejsi Litwini to dawniejsi "Żmudzini").
          • yoma Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 11:49
            Że już nawet nie wspomnę o tych wszystkich armiach, które przewalały się po terytorium od zawsze i gwałciły kogo popadło, produkując kundle i mieszańce w wielkich ilościach 😎
        • eiran Re: Polonez gej-moll 27.11.20, 21:15
          horpyna4 napisała:

          > dzisiejsi Litwini to dawniejsi "Żmudzini").

          Hola hola - dawniejsi Żmudzini to mieszkańcy dawnej Żmudzi, czyli dzisiejszej Żmudzi i kawałka Łotwy, natomiast "Litwini właściwi" to mieszańcy dzisiejszej Auksztoty (górnej Litwy) położonej na wschód od Żmudzi i gęściej zaludnionej. W obu regionach mówiono po litewsku (na Żmudzi w dialekcie żmudzkim, a w Auksztoc-e - auksztockim).
    • dr.krisk Re: Polonez gej-moll 26.11.20, 12:19
      Dajmy sobie spokój z tym szopianem. Takie smutne plimplanie, ani to zaśpiewać pełnym głosem, ani poskakać w rytm.... Co innego Majteczki w Kropeczki i inne takie ładne piosęki. No i gdzie wynędzniałemu szopianu do takiego naszego Zenka Martyniuka: chłop rumiany, solidny, brachycefailczny jakk trza!!
      • eiran Re: Polonez gej-moll 27.11.20, 09:04
        Po pierwsze, nie jest to takie pewne

        ciekawostkihistoryczne.pl/2017/05/04/czy-wladyslaw-warnenczyk-byl-gejem/

        Po drugie, Władysław nie jest taką ikoną polskiej kultury (i narodowej tożsamości) tak, jak Chopin, Konopnicka czy nawet (w mniejszym stopniu) Szymanowski.

        A po trzecie, nie był Polakiem, a jedynie królem Polski - oboje rodzice byli Litwinami.
        • wkkr Re: Polonez gej-moll 27.11.20, 11:52
          Wtedy tak naprawdę nie było Polaków a jedynie poddani króla polskiego..
          ======
          Ale mniejsza o to, nie wiem czy wiesz, ale Konopnicka też była pedałką.....
          A więź jaka lączyła JPII i kapciowego też jest podejrzana.
          • eiran Re: Polonez gej-moll 27.11.20, 12:17
            Konopnicka, pomijając że od tej strony powszechnie znana, była już wspomniana w tym wątku.
            Natomiast trudno byłoby się upierać, że król Władysław był poddanym króla polskiego.
                • wkkr Re: Polonez gej-moll 01.12.20, 10:00
                  eiran napisał:

                  > Teza że nie było wtedy ani Polaków, ani Litwinów jest twoja. Tzn. pewnie ją za
                  > kimś powtarzasz, ale w odniesieniu do XV wieku jest dość słaba.
                  >=========================================================
                  Narody to wynalazek XIX wieczny. Wcześniej byli jedynie poddani króla.
                    • eiran PS. 01.12.20, 11:36
                      Przykładowo, taki Wilhelm Tell nie był Szwajcarem (czy też Helwetem), a po prostu poddanym króla szwajcarskiego? Dobrze rozumiem?
                      • wkkr Re: PS. 01.12.20, 13:15
                        Źle rozumiesz.
                        Wilhelm Tell był "tutejszy" na pewno nie był Szwajcarem.
                        Polscy chłopi na Podkarpaciu jeszcze pod koniec XIX wieku w większości byli "tutejsi".
                        Wielu mieszkańców Białostocczyzny wyznania prawosławnego do tej pory określa się jako "tutejsi"
                        PS
                        Kiedy Szwajcaria była królestwem?
                        • eiran Re: PS. 01.12.20, 16:29
                          wkkr napisał:

                          > PS
                          > Kiedy Szwajcaria była królestwem?


                          Widzę że nie kumasz czaczy (rumby pewnie też nie). Przecież to oczywiste, że podaję przykład Wilhelma Tella i Szwajcarii właśnie dlatego, że Szwajcaria nigdy nie była królestwem.
                            • eiran Re: PS. 02.12.20, 08:48
                              Proponuję byś wyświetli głębię i przewrotność sarkazmu w swoim pytaniu "kiedy Szwajcaria była królestwem?"
                                • eiran Re: PS. 02.12.20, 11:49
                                  wkkr napisał:

                                  > Mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało.
                                  >

                                  Proponuję byś przyjął, że jestem głupszy od ciebie, ale poprzestał na krótkim wyjaśnieniu.
                • piq identyfikacja narodowa oczywiście że była słaba... 03.12.20, 06:31
                  ...aż do niedawnych czasów, XVIII-XIX wieku. 90% zamieszkujących ziemie polskie jeszcze 150 lat temu nie identyfikowało się jako Polacy, tylko jako katolicy albo tutejsi. Polskość była samoidentyfikacją narodowościową elit. Polscy bohaterowie narodowi byli wysokimi rangą wojskowymi zaborców, choćby ks. Józef Poniatowski, i nie było to poczytywane za coś niebywale skandalicznego, a w XV wieku to już na pewno. Językiem urzędowym WXLitewskiego był w XV wieku rusiński, a nie tzw. litewski, szucznie wytworzony z dialektu auksztockiego w XIX wieku z wielkim błogosławieństwem cara, bo powstanie styczniowe na Litwie bylo dość tłumne i car w sposób nowoczesny poistanowił po prostu eliminować związki z Polską ze świadomości ludu. No to kto się tam buntował? Litwini? Rusini? Polacy? Jdnymi z największych sukinsynów w represjach powstaniowo-styczniowych byli Bellegardowie, bracia, obywatele Francji w służbie rosyjskiej. To co, te ich represje były francuskie?

                  Bredzenie o "byciu Polakiem" czy Niemcem, czy kimkolwiek są dość kompromitujące intelektualnie. Wzorem polskiego oficera jest admirał Józef Unrug, czyli Josef von Unruh, 100% Prusak i zawodowy pruski wojskowy. Słabo mówił po polsku. A jednak. A to już wiek XX. Ojciec Matejki był Czechem, Mehoffer był Austriakiem, Brinckenowie to Niemcy (w szarży pod Rokitną sierżant legionów Brincken dostał kulkę w pierś). I tak dalej.
                  • snajper55 Re: identyfikacja narodowa oczywiście że była sła 03.12.20, 06:59
                    piq napisał:

                    > ...aż do niedawnych czasów, XVIII-XIX wieku. 90% zamieszkujących ziemie polskie
                    > jeszcze 150 lat temu nie identyfikowało się jako Polacy, tylko jako katolicy a
                    > lbo tutejsi.

                    Co Ty opowiadasz? Nie wiesz, że przed chatą każdego chłopa pańszczyźnianego stał maszt z flagą biało-czerwoną a rodzina chłopa zaczynała dzień odśpiewaniem pod masztem hymnu? :D

                    S.
                  • eiran Re: identyfikacja narodowa oczywiście że była sła 03.12.20, 07:22
                    Język litewski jest przez lingwistów dość powszechnie uważany za najbardziej konserwatywny (czy też archaiczny) język spośród żywych języków indoeuropejskich, i praktycznie jedyny, który zachował w obrębie swojej fonologii i gramatyki cechy języków antycznych, takich jak starogrecki, czy sanskryt wedyjski. Istniej długa lista językoznawców z najwyższej półki (np. XIX- i XX-wieczni Niemcy Schleicher, Bopp, Bezzenberger czy Lehman), którzy badali litewskie słownictwo i konstrukcje gramatyczne własnie z tego powodu. W XIX wieku został nie tyle stworzony, co odtworzony i nie z dialektu, tylko lokalnej z gwary kowieńsko-auksztockiej, co w żaden sposób nie nadaje mu cech sztuczności, tak samo jak sztucznymi językami nie nazywa się czeskiego czy tureckiego. To że litewski, tak mocno odległy od słowiańskich, przechował się w mowie mieszkańców terenów dzisiejszej Litwy, mimo 500 lat "nocy bez świtu" (jak litewska historiografia określa okres związku z Koroną), a następnie okupacji rosyjskiej jest niespotykanym w świecie fenomenem.
                      • eiran Re: identyfikacja narodowa oczywiście że była sła 03.12.20, 15:31
                        wkkr napisał:

                        > Popełniasz poważny błąd utożsamiając przynależność do wspólnoty językowej ze św
                        > iadomością narodową.
                        >
                        Wręcz przeciwnie. Zwyczajnie i po prostu falsyfikuję twoje nieprawdziwe twierdzenia, o tym jakoby ważne litewski postaci historyczne, takie jak Witold, nie mówiły po litewsku, albo wręcz były "zruszczone". W żadnym momencie niczego nie utożsamiam.
                        • piq o matko, a w jakimże to języku mówił Witold???... 04.12.20, 15:37
                          ...rozmawiałeś z nim, że wiesz? No i z kim mówił w jakim języku? Po jakiemu mówił z mamą, po jakiemu z tatą, po jakiemu z kolegami, z Krzyżakami, z Polakami i po jakiemu z poddanymi? Odpowiedź jest w swojej prostocie iście genialna" PO LITEWSKU! Jakbym słyszał jakiegoś szaulisa, a nie eirana.
                    • piq acha, to dlaczego w WXLitewskim mówiono... 04.12.20, 15:14
                      ...po rusińsku, skoro mieli gotowy "język litewski"? To, że "litewski" został urobiony z auksztockiego w XIX wieku wraz z próbą wytworzenia nowej "litewskiej" i polonofobicznej elity jest rzeczą znaną. No i pozostaje kwestia żmudzkiego, który "prawdziwi Litwini" usiłują wytępić, nie uznając Żmudzinow za mniejszość narodową, choć mają inny język i jest ich trzy razy więcej niż Polaków na Litwie. Tymczasem w czasach RPON to Żmudzinów nazywano Litwinami, a potem wymieniano ich osobno od Litwinów, Żmudź do dzisiaj ma silne poczucie odrębności, choć szaulisi z Wilna ich tępią gorzej niż Polaków litewskich. Auksztocki, obecnie litewski, przetrwał nie mimo okupacji rosyjskiej, tylko został przez nią wypromowany w kontrze do polonizującej się i już spolonizowanej elity. Dawna litewskość była rusińsko-miejscowo-polska, to była typowa mieszana kultura pogranicza. Obecna oddzielna, auksztocka jedynolitewskość powstala w kontrze do naturalnego środowiska kulturowego, w wyniku decyzji politycznych, a nie z naturalnego rozwoju. No to jak jest z tą identyfikacją etniczną? Azaliż Żmudzini to Litwini, tylko nieświadomi swojej litewskości?

                      Losy współczesnej czeszczyzny były podobne, dawny język czeski odszedł wraz z czeską szlachtą wysieczoną pod Białą Górą, pozostała część dobrze urodzonych była zniemczona. Dzisiejsza czeszczyzna to jakbyśmy język polski zrobili z gwary chłopstwa na Kielecczyźnie. My mieliśmy takie szczęście, że polszczyzna rozwijająca się z krakowszczyzny jako język elit była przez nie przenoszona przez wieki, pielęgnowana, zachowywana, uzupełniana i została naturalnie językiem literackim.


                      eiran napisał:

                      > Język litewski jest przez lingwistów dość powszechnie uważany za najbardziej ko
                      > nserwatywny (czy też archaiczny) język spośród żywych języków indoeuropejskich,
                      > i praktycznie jedyny, który zachował w obrębie swojej fonologii i gramatyki ce
                      > chy języków antycznych, takich jak starogrecki, czy sanskryt wedyjski. Istniej
                      > długa lista językoznawców z najwyższej półki (np. XIX- i XX-wieczni Niemcy Schl
                      > eicher, Bopp, Bezzenberger czy Lehman), którzy badali litewskie słownictwo i ko
                      > nstrukcje gramatyczne własnie z tego powodu. W XIX wieku został nie tyle stworz
                      > ony, co odtworzony i nie z dialektu, tylko lokalnej z gwary kowieńsko-auksztock
                      > iej, co w żaden sposób nie nadaje mu cech sztuczności, tak samo jak sztucznymi
                      > językami nie nazywa się czeskiego czy tureckiego. To że litewski, tak mocno odl
                      > egły od słowiańskich, przechował się w mowie mieszkańców terenów dzisiejszej Li
                      > twy, mimo 500 lat "nocy bez świtu" (jak litewska historiografia określa okres z
                      > wiązku z Koroną), a następnie okupacji rosyjskiej jest niespotykanym w świecie
                      > fenomenem.
                      >
          • eiran Re: Polonez gej-moll 01.12.20, 16:36
            wkkr napisał:

            > Karkołomna teza skoro ich językiem był język ruski.

            Naprawdę wiesz, jakim językiem, jako ojczystym, posługiwała się matka Władysława? Nie pytam o źródła"wiedzy", bo to jasne, że nie odpowiesz.
            • wkkr Re: Polonez gej-moll 02.12.20, 08:37
              Elity WKL posługiwały się językiem ruskim. Językiem urzędowym WKL był język ruski. Dlatego np. w późniejszych wiekach w sejmie RP były dwie kancelarie: polska i ruska własnie.
              Zgooglajj sobie język ruski.
              • eiran Re: Polonez gej-moll 02.12.20, 08:47
                Odpowiadasz ogólnikami, nie potrafiąc wskazać choćby jednego źródła. Akurat i Jagiełło (Jogaila) i Witold (Vytautas) mówili po litewsku, krzyżaccy posłańcy skarżyli się nawet, że pod ich obecność robią to celowo, żeby nikt nie mógł ich zrozumieć. Jagiełło posługiwał się ruskim z taka samą biegłością, Witold po rusku mówił słabo. Ostatnia żona Jagiełły w chwili ślubu była niepiśmienna, nie ma więc żadnych pisemnych dowodów, jakim mówiła językiem, ale po przeprowadzce do Krakowa szybko nauczyła się polskiego i takim językiem porozumiewała się ze wszystkimi. Zważywszy poziom twojej znajomości faktów, propozycja bym sobie "zguglał ruski" jest dość komiczna.
                • wkkr Re: Polonez gej-moll 02.12.20, 09:54
                  Władysław Warneńczyk był synem Władysława Jagiełły i Zofii Holszańskiej. Księżniczka ta była prawosławna. jest to poszlaka wskazująca na to, że jej językiem domowym był język ruski. Sam Warneńczyk wychował się na dworze w Krakowie. Dlatego śmię twierdzić że jego pierwszym językiem był polski a drugim ruski. Litewskiego pewnie nie znał.
                  To że Jagiełło i Witold znali ówczesny litewski nie zmienia faktu, że obaj byli zruszczenia językiem państwowym byl jezyk ruski.
                  • eiran Re: Polonez gej-moll 02.12.20, 11:48
                    wkkr napisał:

                    > Władysław Warneńczyk był synem Władysława Jagiełły i Zofii Holszańskiej
                    > . Księżniczka ta była prawosławna. jest to poszlaka wskazująca na to, że jej ję
                    > zykiem domowym był język ruski.

                    To że była prawosławna nie mówi nic. Przez krótki czas nawet Giedymin (Gedyminas) był deklaratywnie prawosławny, a akurat w jego przypadku nie ma wątpliwości, że mówił ówczesnym litewskim (czyli językiem bałtyckim, a nie słowiańskim).

                    > Sam Warneńczyk wychował się na dworze w Krakowi
                    > e. Dlatego śmię twierdzić że jego pierwszym językiem był polski a drugim ruski.
                    > Litewskiego pewnie nie znał.

                    Brak znajomości litewskiego dotyczy dopiero wnuków Jagiełły. Synowie jak najbardziej znali, wątpliwości dotyczą ewentualnie Kazimierza. BTW "śmiem" a nie "śmię", podobnie jak wiem, rozumiem i umiem - oczywiście jesli mówimy o polskim.

                    > To że Jagiełło i Witold znali ówczesny litewski nie zmienia faktu, że obaj byli
                    > zruszczenia językiem państwowym byl jezyk ruski.


                    Witold zruszczony? Konsultowałeś to w jakichś źródłach?
    • topiramax Re: Polonez gej-moll 27.11.20, 10:23
      Po prostu różne preferencje seksualne nie są niczym nowym, nie ukazały się światu dziś tylko co najmniej przedwczoraj. Znaczy się normalna rzecz. Niestety w tym kontekście pedofilia też.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka