haen2010
15.01.21, 08:44
Posłuchałem rano Schetynę w RMF. Normalnie rozpacz. Kiedyś knur polityki z ambicjami na fotel premiera, dzisiaj prosi koleżków z PiS o emeryturę i święty spokój.
Budka - od razu sprawiał wrażenie mundrości a'la Gomułka. Pięć minut nadziei i potem dupa.
Jest tylko jeden facet, który może uratować platfusiarnię. To Trzaskowski, którego tetrycy nie cierpią. Jak tylko mogą to świnie mu podkładają.