Dodaj do ulubionych

OT - Biden, czy Trump?

03.11.20, 21:53
Komu kibicujecie w "wyścigu tetryków" nie muszę pytać (tak engine i futrzasty, was też nie).
Ale jak uważacie - komu wpadnie "ponad 270 elektorskich"?
Biden szybko ostatnio tracił poparcie i to co było pewne w sierpniu, już takie pewne nie jest.
Ja mam jednak nadzieję na Bidena... padnie ostatni przyczółek jako-tako przyjazny panoszącej się tutaj juncie z Nowogrodzkiej.
Obserwuj wątek
    • only_the_godfather Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 07:14
      Wołałbym by wygrał Biden bo to będzie kolejny gong dla reżimu z nowogrodzkiej. Zostaną sami, no może będą mogli liczyć na przyjaźń Orbana i Putina, aczkolwiek ten pierwszy umie w politykę w przeciwieństwie do tych ćwoków u nas. Ale nawet jak by wygrał Trump to na ambasadora w Polsce i tak szykowany będzie działacz LBGT więc nasi i tak dostaną gonga tyle że mniejszego.
    • gzesiolek Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 10:06
      Wybór jeszcze gorszy niż u nas ;)
      Trump za samo bycie Trumpem powinien już dawno pójść w odstawkę... Nie rozumiem jak w takim kraju, gdzie tyle rozsądnych ludzi wspiera Republikanów nie znalazł się nikt zamiast niego...
      A Biden niewiele lepszy i jeszcze mamy u niego tak przesrane, że nawet oddając pół Polski Izraelowi i wprowadzając obowiązkowy parytet dla homoseksualistów, to i tak będzie myślał, że tu najlepiej puścić nuke na to siedlisko faszystów...
      • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 17:24
        To jest raczej glosowanie przeciwko Trumpowi.
        Biden i Harris zostali wytypowani tylko do wyeliminwania Trumpa a potem Demkraci bedz rzadzic z tylnego siedzenia.. Zakladajc ze Biden wygra.... Ale ot jeszcze dluga droga i ja ciagle stawiam ze Trump zostanie na stolku.
        • marekggg Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 13:38
          widzialem pare, pol biedy. zreszta busch sr. nie byl lepszy, lub bush jr. jak usprawiedliwial atak na irak tym ze mu saddam ccial tatusia zabic. to byly jakies tam ichnie wpadki.
          trump pieprzy jak potluczony i klamie w szczere oczy. do tego jest totalnym bufonem.
          • qqbek Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 13:46
            Najlepszym prezydentem od dekad był Obama.
            Z drugiej wybór mają Amerykanie naprawdę przedni.
            Jak dla mnie to powtórka z 1976 roku, gdzie wybierali między szują Fordem i "nieogarem" Carterem.
            • waga170 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 14:04
              qqbek napisał:

              > Najlepszym prezydentem od dekad był Obama.

              Moglbys sprecyzowac pod jakim wzgledem najlepszym i przede wszystkim dla kogo? Juz chyba wiem, jestes jednym z lubelskich Murzynow.
                • waga170 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 14:24
                  Na temat Obamacare to se porozmawiaj z Engine. Rozpierdolil (Obama a nie Engine) najlepszy na swiecie system opieki zdrowotnej, dlatego ze za opieke trzeba bylo placic a on obiecal to bedzie za darmo. Caly ten Obamacare to jak nasz 500 plus.. Ale chuj z tym, teraz Murzynka w McDonaldzie rzuca w twarz bialej za lada kawe bo kurwa miala byc srednia a dostalam DURZA. Malpy teraz beda rzadzic Amierikom.
                      • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 15:41
                        > Kwestionujesz fakt, że pieniądz w obiegu prywatnym jest bardziej wydajny
                        > niż w obiegu państwowym?

                        W służbie zdrowia? Oczywiście że tak, przy spełnieniu określonych warunków. Dowodzi tego porównanie praktycznie wszystkich współczynników związanych z ochroną zdrowia w krajach Europy Zachodniej vs. USA, a już szczególnie w przeliczeniu na poniesione nakłady.

                        Mogę ci nawet powiedzieć, dlaczego tak jest: zdrowie to jest coś, co nie ma substytutu. Nie kupisz sobie czegoś innego zamiast zdrowia. Dlatego zapłacisz każdą cenę, żeby je uratować. Dlatego kapitaliści, którzy dobrze o tym wiedzą, złupią cię do ostatniej koszuli, albo zdechniesz. Dlatego potrzebna jest silna państwowa regulacja - dopiero wtedy wszystko zaczyna działać normalnie.

                        > Prawo grawitacji też kwestionujesz?

                        Prawa korwinistycznej łżeekonomii są równie mocne jak prawa fizyki tylko w mokrych snach korwinistycznych zjebów. Ale załóżmy, że mimo wszystko podejdziemy do nich (tzn korwinistycznych bredni) metodą naukową. Wystarczy zatem pokazać JEDEN przykład, który daną tezę obala. No, to teraz zapoznaj się z systemami opieki zdrowotnej funkcjonującymi np. w Skandynawii.
                          • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 17:57
                            No ale konkurencja latwo moze sie porozumiec bez slow i dzilac tak aby wszytkim bylo dobrze...
                            Jak rzdz zachecih ubezpieczenia aby partycypowaly w Obamaacare i ze rzd ime bedie super dooplacal jak zwerbuja ppacjentow - towszytkie prtycypowaly... A jak rzad zaczla naciskac to zamiast obnzac ceny to podnsili... Jak ni epodnsili cen to obnizali czy eliminowali serwisy i podnosili tzw udzila wlasny... A jak rzad naciskal mocno to wszysc na raz wystapili i okazalo sie duze rejony zostwaly z jedna czy dwoma ktore oferowaly ale za astronomiczne ceny...
                            Nikt formalnie nie znalz ze sie oficjalnie porozumiewali ale widomo jak to dziala...
                            Gdziekowliek rzd wlozy swoje palce to zaczyna sie to walic ...
                            • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:06
                              Tak, tak, tak. Dziesiątki tysięcy prywatnych szpitali, przychodni i lekarzy zmówi się cenowo na WhatsAppie i już żaden inny nowy do nich nie dołączy i nikt nie będzie chciał ich wygryźć niższą, ale wciąż rentowną ceną.

                              Ciekawe że dostawcy żywności nie wpadli na tak genialny plan i jadą na 2-3% zysku. Przecież bez jedzenia zginiemy wszyscy, a bez lekarza tylko ci chorzy.
                              • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:40
                                Nie masz pojecia o czym piszesz.....
                                Bo np stacje benzynow co rano sprawdzja ceny konkurencji - poroznuja to z ich sprzedaz i lokacja i decyduje czy musz dorownac ich cenom czy moga liczyc sobie tyle samo albo wiecje.... To najprostrzy sposob "dogadywania sie"

                                Dostawcy jedzenia robia podobnie tylko oni obnizja jedne ceny a podwyzszaj np inne aby to zrekompensowac... Ludzi nie beda jezdzic do 3 sklepow aby kupic mleko chleb i maslo - ale jak maj tanie mleko i chleb to zaplaca wiecej za maslo..
                              • galtomone Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 07:41
                                schweppes1 napisał:

                                > Tak, tak, tak. Dziesiątki tysięcy prywatnych szpitali, przychodni i lekarzy zmó
                                > wi się cenowo na WhatsAppie i już żaden inny nowy do nich nie dołączy i nikt ni
                                > e będzie chciał ich wygryźć niższą, ale wciąż rentowną ceną.

                                Dodaj też, że dziesiatki tysiecy lekarzy i prywatnych szpitali beda miec olbrzymi problem (jesli jednak sie nie dogadaja) by prowadzic badania medyczne, rozwijac techniki, itd...

                                Medycyna to nie tylko firmy produkujace tabletki.

                                Najlepszy jest system mieszany prywatno- państwowy.
                                Daje wybór, daje ochrone i jakoosc.
                                Pewnym jest bowiem, ze prywatna opieka nie zejdzie poziomem ponizej publicznej.

                                Ale moze masz racje. Wskaz zatem w ktorym panstwie obywatele sa przeciwni publicznej ochornie sluzby zdrowia i żądają jej likwidacji w 100%?

                                I jak i gdzie maja sie leczyc Ci, którzy dostaja za swoja (nieraz ciezka prace) nedzne grosze?
                                Za opieke medyncz awg Twojego modelu musza zplacic... za nauke swoich dzieci, musza zaplacic...

                                Taki model spoleczenstwa w szybki czasie prowadzi do olbrzymiego rozwarstwienia, ktore widzilismy w spolecznstwach w poprzednich wiekach.
                                Mala, "wykszatłcona" i bogata elita, ktora ma wszystko + prawie status boskosci i cala reszta bez zadnych realnych praw.

                                O ile dobrze pamietam, to glowy nie raz toczyly sie z tego wlasnie powodu.... Co jasno pokazuje, ze taki model nigdy na dluzsza mete nie jest do utrzymania.

                                > Ciekawe że dostawcy żywności nie wpadli na tak genialny plan i jadą na 2-3% zys
                                > ku. Przecież bez jedzenia zginiemy wszyscy, a bez lekarza tylko ci chorzy.

                                A sprzedawca marchewki to jakie ma naklady na badania nad marchewka?

                                Poza tym, jakos marchewki mozesz ocenic przed zakupem. Jak chcesz ocenic jakosc uslugi medycznej, w przypadku ktorej skutki wykonania czesto mago byc nieodwracalne...?
                          • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:02
                            > Nazywa się to coś konkurencją.

                            Konkurencja w służbie zdrowia nie działa i nie ma szans działać nigdy (jak "działa" można zobaczyć w USA, które mają wszystko najdrożej). A to z kilku prostych powodow: "klient" czyli pacjent nie ma wystarczającej wiedzy, żeby ocenić usługę (asymetria informacji), czesto nie ma czasu ani możliwości, by dokonać świadomego wyboru, a nade wszystko - to nie jest usługa typu fryzjer, że jak ci się nie spodoba sposób, w jaki cie obetnie, to następnym razem pójdziesz do konkurencji. Tu jak jeden usługodawca coś spierdoli, to często nie masz już z czym do konkurencji iść.
                            • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:10
                              Dlatego nie bawisz się w sapera i idziesz tylko do polecanych lekarzy, tak samo jak restauracją, dziwką, malarzem czy każdym innym zawodem świata.

                              Rynek prywatnych dentystów jakoś działa świetnie.

                              Nic co państwowe, nie jest w stanie działać prawidłowo - zawsze będzie tam patologia, złodziejstwo, korupcja, partactwo, syf i zgnilizna, bo nie ma konkurencji i właściciela.
                              • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:31
                                > Rynek prywatnych dentystów jakoś działa świetnie

                                Zapomniałeś dodać jeszcze, wzorem swego guru, o weterynarzach.

                                Usługi dentystyczne są kilka rzędów wielkości tańsze niż całkiem sporo zaawansowanych procedur medycznych (a i tak wielu na nie nie stać i chodzą z ubytkami w uzębieniu). Do tego usługi dentystyczne są wyjątkowe pod tym względem, o jakim pisałem wyżej: jak coś się spierdoli, to tutaj najczęściej nie ma wielkiej szkody i można to jeszcze jakiś naprawić. U kardiologa, neurologa czy onkologa to tak nie zadziała.

                                > Nic co państwowe, nie jest w stanie działać prawidłowo

                                W ochronie zdrowia nic co prywatne nie jest w stanie działać prawidłowo powyżej poziomu prywatnego dentysty i podstawowej opieki zdrowotnej. Bo podstawowym celem będzie nie leczenie, tylko zysk. Wręcz w interesie prywatnego usługodawcy będzie, by pacjent chorował jak najwięcej. To logiczne, tak działa prywatny biznes.

                                Najlepsze systemy opieki zdrowotnej na świecie są właśnie państwowe.
                              • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:46
                                Ale spojrzyj na to tak ze kiepscy dentysci tez istniej i niezle sobie radza... Dlaczego? A dlatego ze maj pacjenotw . A dlaczego maj pacjentow? a dlatego ze kosz/jaksc uslug im odpwiada... Z restauracjmai podobnie..
                                Po prostu rozni ludzie maja rozne oczekiwania - dla jednych u dentysty najwazniejsze jest ze dobrze znieczula, dla innych ze ma mila recpecje a inni zwracja uwage na jakosc jego roboty fachowej a reszte maja w nosie.
                                W restaraccjach jedni zwracja uwage na wystroj innni na jakosc serwisow, jeszcze inni na wybor win a sa tacy co najpeirw ogladaj ubikacje i na tej podstawie ocenija czy dani sa robine czysto i higienicznie... a sa tacy to kieruje sie jedyni esmakiem potraw a nie tym co w potrawie jest..... I wszytkie istenijace maja jedna wpsolna rzecz - zadowolonych klientow.
                                • trypel Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:18
                                  W przypadku operacji np guza mózgu też można sobie wybrać np tańszego chirurga który operuje gorzej i co drugi pacjent umiera albo droższego?
                                  Albo pójść pierwsze do tańszego a jak mu nie wyjdzie to dopiero do lepszego? Aaaaa poczekaj... tak się już nie da.
                                  • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 20:38
                                    To co Ty wybierasz to jedno a co inni to co innego.
                                    Ale ja ci mowie ze ten tani chirurg zyje, pracuje i niezle zarabia wiec ma pacjentow..
                                    Bo jakby nikt do niego nie szedl to nie mogl by pracowac.
                                    Gdyby byly oczywiste kryteeria to prztrwali by tylko "dobrzy" i "bardzo dobrzy"
                            • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:34
                              Okazuje sie ze jest opcja i mozliwosc konkurencji ale musi byc wlasciwie ustawiona.
                              Zaczynam wlasnie to zauwazac ze leki tanieja a uslugi tez...
                              U nas to pracuje tak ze powstaj firmy ubezpieczeniowe ktore podpisuja kontrakty z jednostkami swiadczacymi uslugi... i ustalaj ceny za nie..
                              generalnie w zaleznsci od tego ilu potencjalnych pacjntow dostarcza.
                              I wlasnie powstaje coraz wiecj na pozor nowych, malych i nieznanych ubezpieczen ktore oferuja nizsze ceny - w tych samych serwicach i serwisy na tym samym poziomie....
                              I duze, stare i ustabilizowane ubezpiecenie obnizja ceny.... Kiedys sie nie dawali i nie pozwalali serwisom oferowac nizszych cen innym i malym a wiec te nie wytrzymywaly bo mialy za malo pacjentow. A teraz jakos to idzie.. Probuje znalezc w tym sens.
                              Bo np moje emerytalne ma opcje rzadowe - tzn rzad ma umowy i placi okreslone kwoty...... ale pozwala prywatnym ubezpieczeniom w tym partycypowac na zasadzi ze jak oferuja min tego co rzad wymaga to rzad im placi tyle samo so sam na to wydaje czyli pozwal partycypowc w ich kontraktach.

                              I okazuje sie ze prywatne chetnie portycypuja ale roznie do tego podchodza - jedne obcinaj uslugi w jednym rogu a dodaja w innym co robi to bardziej atrakcyjne...
                              Bo np ja nie potrzebuje miec dostepu do wszytkich lekarzy w USA ale za to nie miec ubezpieczenia na leki (bez dodatkowej oplarty) albo jak podrozuje.... Czy preferuje miec max rocznych wydatkow pozo ktore nie wyjde... i stale oplaty za serwisy zamiast %
                              Czyli ma to jakis sens ze firmy ubezpieczeniowe obetan to co drogie, zaod=feruja to co tansze i na tym zarobia.
                              Ale sie okazuje ze coraz wiecje jest takich co oferuje dodatkowe uslugi za bez dodatkowych oplat - ba taniej..
                              Np rzadowa opcja mowi ze maja ceny kontraktowe i rzad placi 80% a pacjent 20%
                              (np lekarz ma max $100 za wizyte -rzad mu daje $80 a pacjent $20 albo rzad za dzien w szpitalu placi $800 a pacjent $200) ale nie ma ogranczen rocznych ile pacjent moze czy musi zaplacic.. bo tych 20% moze sie nazpierac

                              A prywatne oferuja dostep do tych samych serwisow i lekarzy i szpitali etc ale za wizyty nie tylko nie palcisz albo stala oplate $10 czy $15 i nic poza tym - reszta dostaja od rzadu (czyli pacjent mowi ze ma praaktycznie wszytko "za darmo" ale do tego masz jeszcze max roczne np $3000 powyzej czego juz nic nie placisz . A to juz sensu nie ma.. Bo skad w takimr azie te ubezpieczeni amaj zarobek?
                              Bo servisy i tak narzkaja ze rzadowe stawki sa male wiec na pewno nie zgadzaja sie na mniejsze od malych ubezpieczen?
                              Podejrzewam ze biora taniej ale nic nie mowiac zmejeszaja priorytety - tzn pacjentami z tych ubezpieczen "zatykaja dziury" tzn wklada ich w puste okienka kiedy seriwc niezartobilby nic....
                              Ale znajmi ktorzy maj takie nowe i tanie nie narzekaja i nawet sie chwalo ze to za co ja place $15 to oni maj za darmo....
                              Suma sumarrum - opcje sa aby konkurencja dzialala...
                              Klienci maj doskonal orientacj tego jaka i jakiej jakoscu uslugi dostaja. Bo np ja mialem ciagu 30 lat chyba 10 riznych ubezpieczen ktore roznie kosztowaly ale zawsze chdzilem do tych samych lekarzy mam poronanie na ile "jakosc" uslug zalezy id ubezpieczenia -a zalezy dosc duzo... bo np tanie ubezpieczenie placi mniej lekarzowi a ten juz nie spedza z toba 20 minuta le 10 czy 15... i wypisuje recepty na leki gdzi ma wieksze :korzysci" od firm farmacetycznych
                      • tbernard Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:01
                        schweppes1 napisał:

                        > Kwestionujesz fakt, że pieniądz w obiegu prywatnym jest bardziej wydajny niż w
                        > obiegu państwowym? Prawo grawitacji też kwestionujesz?

                        Jak to jest w relacjach wydajności prywatne-państwowe, to u nas przerobione zostało przed rozbiorami. Mieliśmy od sąsiadów znacznie większe znaczenie prywatnego nad państwowym. Jak zakończyła się ta przewaga prywatnego nad państwowym to chyba nie trzeba przypominać.
                  • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 17:42
                    Obamamcare z zasady byla skazana na kleske....Dom zbudowany na piasku.
                    Zachecono ubezpieczenie do partycypowania i obiecano im kokosy wiec co mieli robic - Najpierw byla akcja zapisywania sie - rzdz placil tyle ile ubezpieczenia chcialy a skoro placil to niedlugo potem podnosili ceny ile sie dalo i eliminowali ludzi bo rzad nie nadzazal z doplatami...
                    A Za Trumpo zrobiono cos czego ja jeszcze nie rozumiem..
                    Obnizono koszty lekow to jedno i latwo zrozumiec ale to ze powstaje duzo prywatnych ubezpieczen medycznych ktore oeferuje opieka na takim samym pozimie jak te wielkie za Obamy ale o wiel taniej. Do tego stopnia ze duze firmy nagle poczuly sie zagrozone i obnizja ceny. Moja forma wlasnie zawiadomila ze moje oplaty w przyszlym roku bede o polowe mniejsze... Co jest szokujace...
                    I to jest dobra droga.....Najpierw ustalic koszty i ceny i konkurencje ktora sama sie kontroluje a potem stworzyc system aby ludzi sami sie chcieli zapisywac...
                  • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 17:52
                    Polacy nie rozumieja paru rzeczy -
                    1.) W USA trudno ludzi zmusic do czegokolwiek....
                    2.) tego ze wsrod tych 8 czy ilu milonow nieubezpieczonych - 60 % nigdy nie proboawalo ani nie szukalo opcji na ubezpieczenia - dopuki mieli by cokolwiek placic.....
                    Ok 30% to ludzi mlodych uwaza ze obecnie nie potrzebuja sie ubepieczac a pozniej to jakos bedzie... A jedynie stosunkowo niewilka czesc to ludzie chcacy sie ubezpieczyc i wsrod nich jest kwestia czy im sie to oplaca albo czy ich na to stac....

                    A probo mowienie i logicznego tlumaczeni jak system ubezpieczen pracuja - ze trzeb sobie przedlacic bedac zdrowym albo placicic kiedy sie jest zdrowym ? To nie ma sensu.. A jeszcze zmuszac i ch do tego?

                    Dla Polakow to proste - zawsze tak bylo ze byly rzcczy ktrz starsi madrzejsi narzucali i nie bylo dyskusji...
                    Potrzeb kasy na takie rzeczy to sie opodatkowuje i kwita bo rzad moze sam narzucac podatki..... Tutaj podatki musz byc przeglosowane i z defincje ludzie glosuja na nie chyba ze sie tot ak zakamufluje ze nie wiedza na co glosuja..
            • tbernard Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 14:27
              qqbek napisał:

              > Najlepszym prezydentem od dekad był Obama.

              Niby tak ale pomimo wykształcenia i światowego obycia walnął 'polskimi obozami śmierci' podczas ceremonii uhonorowania Jana Karskiego Prezydenckim Medalem Wolności.
              • qqbek Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 15:58
                I?
                Komu to przeszkadza (poza pewnym odsetkiem Polaków)?
                Gafa jak gafa.
                "Filipińskie kolano" Kwaśniewskiego też było w chuj nie na miejscu w miejscu kaźni polskich oficerów w Charkowie, a mimo to wszyscy poza prawicą mu to wybaczyli, co więcej jest po dziś dzień consensus, że to był najlepszy prezydent III Rzepy.
                • gzesiolek Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 16:10
                  Naprawdę nie wiesz, że cała akcja z "polskimi obozami" to nie tylko drobiazg do wzburzania endeków, ale po prostu jeden z wielu małych kroczków w wojnie informacyjnej, którą prowadzą pewne amerykańskie organizacje, które mają chrapkę na mienie bezspadkowe osób wyznania żydowskiego lub przynajmniej zadośćuczynienie od Polski... ot takie drobne jak kilka lat 500+...
                  Ironią losu jest to, że Ci co najgłośniej krzyczą, o tym jak to Polska była antysemicka przed i w czasie wojny, sami odmawiają polskości tym, którym większość mieszkańców II RP polskości przed wojną nie odmawiała...
                • tbernard Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:52
                  qqbek napisał:

                  > I?
                  > Komu to przeszkadza (poza pewnym odsetkiem Polaków)?
                  > Gafa jak gafa.

                  Mi przeszkadza i powinno przeszkadzać każdemu porządnemu człowiekowi bez wnikania jakim jest odsetkiem i jakiej narodowości. Wiadomo, że ta gafa nie była przypadkiem. Od wielu lat propaganda hitlerowska rozpowszechnia kłamstwo na ten temat, aby jak najwięcej złe skojarzenia z Niemców na Polaków przenieść. Dobrze hitlerowcy bowiem wiedzą, że w innych krajach nawet wykształceni mają mizerne pojęcie na ten temat. No i się nie pomylili skoro taki wykształcony w prestiżowych uczelniach pan prezydent strzela taką gafę. Hitlerowcy aby nie być pociągani w sądach do odpowiedzialności za rozpowszechnianie kłamstwa stosują prostą sztuczkę obronną. Po prostu jak już zrobi się za duży szum mówią, że to nieporozumienie i chodziło o lokalizację, wiedząc, że sprostowaniem oprócz zainteresowanych osób pies z kulawą nogą się nie zainteresuje.
                    • tbernard Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:17
                      Źródłem są hitlerowcy. W latach 60-tych gdy już powojenna gospodarka nabrała tempa ciągle niemieckie produkty były na zachodzie bojkotowane, bo się źle kojarzyło w innych krajach cos pochodzenia niemieckiego. Powołano więc speców od hitlerowskiej propagandy aby odmienić to skojarzenie. U nas była komuna, więc kładziono na to lachę, bo wiadomo, że kapitalistyczny zachód to zło i zawsze kłamią. No i tak sobie to kiełkowało. A co do ziomków ofiar, to podchwycili to jak już kłamstwo zaczęło krążyć i żyć własnym życiem. Ot może da się coś wyszarpać. Jeśli od Polski coś wyszarpią, to aby zachować sprawiedliwe proporcje od Niemców musieli by wyszarpać jakąś astronomiczną przebitkę tego skutkującą, że Niemcy na parę wieków zamienią się w niewolników owych ziomków. Wiadomo jednak, że nigdy aż tyle nie wyszarpali i nie wyszarpią.
                • misiaq009 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:08
                  qqbek napisał:

                  > I?
                  > Komu to przeszkadza (poza pewnym odsetkiem Polaków)?
                  > Gafa jak gafa.
                  > "Filipińskie kolano" Kwaśniewskiego też było w chuj nie na miejscu w miejscu ka
                  > źni polskich oficerów w Charkowie, a mimo to wszyscy poza prawicą mu to wybaczy
                  > li, co więcej jest po dziś dzień consensus, że to był najlepszy prezydent III R
                  > zepy.
                  >

                  i brak wyższego wykształcenia mu wypominali.... zapomniałeś?
                  • qqbek Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:15
                    misiaq009 napisał:

                    > i brak wyższego wykształcenia mu wypominali.... zapomniałeś?

                    Śmiem twierdzić, że absolutorka z ekonomii (i to ze stażem w UK) w latach 70-tych była warta więcej, niż całe twoje magisterium z dziennikarstwa.
                    Nie dość, że zaczynasz po tym "dziennikarstwie" zdanie od spójnika, to jeszcze małą literą.
                    • tbernard Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:30
                      qqbek napisał:

                      > misiaq009 napisał:
                      >
                      > > i brak wyższego wykształcenia mu wypominali.... zapomniałeś?
                      >
                      > Śmiem twierdzić, że absolutorka z ekonomii (i to ze stażem w UK) w latach 70-ty
                      > ch była warta więcej, niż całe twoje magisterium z dziennikarstwa.

                      Możesz wyjaśnić kogo masz na myśli z tą absolutorką i co prze samą absolutorkę rozumiesz?
                        • misiaq009 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 08:58
                          wiem...bo popieram PiS którego nienawidzisz i wypominam łyse opony od Astry?
                          No jeślim czym aż tak uraził to sorry pardon mea culpa ... wyluzuj, po chrześcijańsku wybacz swojemu forumowemu koledze
                          • waga170 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 09:09
                            O kurwa, misiek mysli ze jest naszym forumowym kolega. Mialem racje piszac ze to toto misiek to samo co podworkowa Hanka Wojcik, czym ja bardziej napierdalalismy tym bardziej myslala ze jest w koncu czlonkiem naszej grupy.
                          • qqbek Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 09:33
                            misiaq009 napisał:

                            > wiem...bo popieram PiS którego nienawidzisz i wypominam łyse opony od Astry?
                            > No jeślim czym aż tak uraził to sorry pardon mea culpa ... wyluzuj, po chrześci
                            > jańsku wybacz swojemu forumowemu koledze

                            Chuju miękki.
                            W dupie mam twoje konfabulacje na temat opon od Astry.

                            Twoja miłość do ruchającego wszystkich w dupę PiS też mi zwisa.

                            Uraziłeś mnie osobiście, palący śmieciami ćwoku niemyty spod Częstochowy, gdyś sobie jaja raczył zrobić z mojego nieżyjącego ojca ostatniej Wielkanocy. Za to właśnie, gdyby przyszło nam się kiedyś spotkać, skuję ci twoją pisowską mordę tak, że będziesz śliwkę-węgierkę przez ładne parę dni przypominał :)
                            • samspade Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 09:38
                              qqbek napisał:

                              > . Za to
                              > właśnie, gdyby przyszło nam się kiedyś spotkać, skuję ci twoją pisowską mordę t
                              > ak, że będziesz śliwkę-węgierkę przez ładne parę dni przypominał :)

                              Poproszę wtedy o zdjęcie tego obitego ryja. Może być na messengera. Obiecuję że nie prześlę dalej.
                              Po obejrzeniu zdjęcia i nacieszenia się fajnym widokiem usunę
                            • misiaq009 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 16:43
                              sorry nie miałem zamiaru takiego by obrażać robić jaj ze zmarłych bo jestem katolik i o zmarłych się źle nie mówi w tej wierze ....chodziło mi o to że Kaczor poszedł na cmentarz z ochroną w czasie zakazu bo on jest w tym kraju Pan władza i według mnie może więcej niż szary człek a ty i ja jesteśmy szary zwykły pan obywatel i jak jest zakaz pójścia na cmentarz to nie możemy iść ze względu na pandemię a władza może iść na cmentarz bo ma immunitet i rządzi, stąd odmawiałem i sobie i tobie prawa odwiedzin cmentarza w okresie zakazu by się nie zarazić, nie dostać mandatu , bo zakaz to zakaz, sam się stosuje do zakazu w czasie pandemii gdy taki obowiązuje, natomiast nie zabraniałem iść odwiedzać w dni bez zakazu, bo odwiedzać zmarłych i czcić trzeba, należy im się szacunek i pamięć, sam odwiedzam, modlę się .....jeślim uraził tak z serca Cię przepraszam, I am sorry, pardon, jestem głupi i pijany byłem sorry wybacz
                    • misiaq009 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:39
                      qqbek napisał:

                      > misiaq009 napisał:
                      >
                      > > i brak wyższego wykształcenia mu wypominali.... zapomniałeś?
                      >
                      > Śmiem twierdzić, że absolutorka z ekonomii (i to ze stażem w UK) w latach 70-ty
                      > ch była warta więcej, niż całe twoje magisterium z dziennikarstwa.
                      > Nie dość, że zaczynasz po tym "dziennikarstwie" zdanie od spójnika, to jeszcze
                      > małą literą.
                      >

                      Zaczynam zdanie od spójnika bo to było wtrącenie w luźnej rozmowie na forum wyrwane z kontektu nawiązanie do twojego wpisu a nie "zaczynasz zdanie" hehe .... twoja nienawiść do misia wyjaśnia to że stawiasz wyżej w hierarchii naukowej samo absolutorium niż magisterkę choć de facto jest odwrotnie....:)
    • bywalec.hoteli Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 18:43
      Ja w sumie to nikomu kibicuję.
      Uważam, że dla Polski to wsio rawno kto bedzie tam mr. president.
      Podobno Biden pomylił wnuczkę z synem czy jakoś tak - czy to prawda? :)
      Zaraz Engin nam powie, że jak wygra Biden to będzie jakaś Kamala rządzić.
      Ewentualna zmiana prezydenta by miała tylko ten plus, że tą rudą lampucerę zabiorą znad Wisły.
      • trypel Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 19:46
        Jak się dowiedziałem że ponad 50% dorosłych obywateli US wydaje na konsumpcję środku otrzymane w ramach stimulus checks, a ponad 30% środki z Social Security payment to nie dziwię się że biden który otwarcie chce podnieść podatki do 60% dla najbogatszych ma tyle wyborców. Tyle że to się robi szwedzki model socjalizmu:D
        • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 20:55
          W czym jest problem?

          Przeciez stimulus chcek wlasnie byl po to aby go wydac na konsupncje i ja zastymulowac
          A z Social security to ja zyje i to wcale niezle bo to przeciez nic innego jak emerytura - na co sie ja powinno wydawac?
            • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 21:52
              > Popatrz na to z drugiej strony. Nie tylko z pozycji własnej dupy

              To prawicowiec przecież. Główną cechą prawicowości jest brak empatii, czyli brak zdolności wczucia się w pozycję inną niż własna. Mówiąc krótko: on nie umi!
                • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 23:31
                  > FTFY

                  Musisz się nauczyć używać chwytów retorycznych, synku, bo na razie słabiutko ci to wychodzi. Całkowita zmiana wszystkich słów w zdaniu to nie jest "FTFY", bo nawet jeśli jest tak jak mówisz (co oczywiście nie jest prawdą), nijak nie stoi to w sprzeczności z moim stwierdzeniem na temat prawicowości.
                  • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 00:51
                    vogon.jeltz napisał:

                    > ..synku...

                    To jest nawet hipotetycznie niemożliwe, żebym nim był, ponieważ gdyby mój stary był takim tępym, czerwonym fanatykiem socjalizmu jak ty, popełniłbym samobójstwo.
                    • galtomone Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 07:50
                      schweppes1 napisał:

                      > gdyby mój stary
                      > był takim tępym, czerwonym fanatykiem socjalizmu jak ty, popełniłbym samobójstwo.

                      Na pewno...

                      A już myślałem, że większej głupoty niż do tej pory z siebie nie wyciśniesz....
                    • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 09:11
                      > To jest nawet hipotetycznie niemożliwe

                      Update do poprzedniego: zanim zaczniesz posługiwać się poprawnie chwytami retorycznymi, musisz nauczyć się je najpierw rozumieć. Lekcja pierwsza: eufemizmy. Zamiast "synku" mogłem napisać "gówniarzu", ale chciałem być miły.
                    • hukers Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 12:58
                      schweppes1 napisał:

                      > vogon.jeltz napisał:
                      >
                      > > ..synku...
                      >
                      > To jest nawet hipotetycznie niemożliwe, żebym nim był, ponieważ gdyby mój stary
                      > był takim tępym, czerwonym fanatykiem socjalizmu jak ty, popełniłbym samobójst
                      > wo.

                      Gdyby Twój stary był fanatykiem socjalizmu, to nie popełniałbyś żadnego samobójstwa z tego powodu, tylko najprawdopodobniej sam byłbyś socjalistą.
                      • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 16:24
                        hukers napisał:

                        > schweppes1 napisał:
                        >
                        > > vogon.jeltz napisał:
                        > >
                        > > > ..synku...
                        > >
                        > > To jest nawet hipotetycznie niemożliwe, żebym nim był, ponieważ gdyby mój
                        > stary
                        > > był takim tępym, czerwonym fanatykiem socjalizmu jak ty, popełniłbym sam
                        > obójst
                        > > wo.
                        >
                        > Gdyby Twój stary był fanatykiem socjalizmu, to nie popełniałbyś żadnego samobój
                        > stwa z tego powodu, tylko najprawdopodobniej sam byłbyś socjalistą.

                        Myślisz, że stary vogon uczyłby mnie swojej złodziejskiej mentalności od dzieciaka i nie zbuntowałbym się?
            • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 22:17
              No przeciez patrze.... i musisz mi dokladniej wyjasnic bo ciagle nie pojmuje.

              Stimulus nie byl dawany aby go wsadzic na konto oszczednoscowe ale wydac jak najszybcie na konsumpcje.? Gdyby tak nie bylo to to jest zle wykorzystane bo to ma stumulowac ekonomie. A kase ktora latwo przyszla latwo sie wydaje.

              Social Security to nasza emerytura - gdzie "replacement rate" to srednio 49% a w Polsce to jest 35%
              I co u nas zlego ze ludzi to przeznaczja na konsumpcje -? Na co powinni?
              Z emerytury raczje sie nie oszczedza bo po co? Oszczedzac trzeba przed.

              Ci co mniej zarabiali maja wyzszy procent zastapienia niz ci co zarabiali wiecej .. chcby dlatego ze skladki sciaga sie tylko do ok 3x sredniej krajowej.
              I jak planujesz przejsci ena emryture (pozbywasz sie pozyczek a zwiekszasz oszczednosci) to za to spokojnie ludzi potrafi zyc - zwlaszcza jak maja 2x.
              data.oecd.org/pension/net-pension-replacement-rates.htm
    • nousecomplaining Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 21:09
      > Ja mam jednak nadzieję na Bidena...
      Ja też, ale widzę, że będzie powtórka z 2016. Szkoda. Nic to, takie klimaty wszędzie na świecie. Roger Waters dobrze to podsumował w kawałku Picture That - picture a leader with no fucking brains.
        • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 22:30
          On jeszcze nic nie ma. Bedzi mial dopiero wtedy jak wszytkie stany oficjalnie to oglosza a to bedzie pomiedzy polow Listopada ii polow Grudnia bo rozne stany maj rozne czasy na to. Bo na razie to przewidywania na bazie tego coo zglosily komisje wyborcze. A z tego wynuika ze najpradopodbniej biden ociagnie tylko 270 (Trump 268) - moze 276 max a Trump bedzie mial 262....
          A na razie bedzie przeliczanie - zwlaszcza tam gdzie roznica jest mala i naraz moze sie okazac ze stan moze sie odwrocic i te 20 glosow ktre mial przejda na Trumpa i Dupa....
          Pamietaj ze Trum jest u sterow i ze jest wiecej stanow republikanskich niz demokratycznych i kto wie jak to bedzie z ta "Certyfikacja"
          I bardzo prawdopodobne ze to sie nie skonczy na liczeniu ale w sadach - kto wie czy nie w SC.... a stamtad to nie wiadomo gdzie...
          • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 22:35
            www.google.com/search?client=firefox-b-1-d&ei=2wGjX8vCAZTA0PEPstahwAY&q=presidential+election&oq=presidential+election&gs_lcp=CgZwc3ktYWIQAzIICAAQsQMQgwEyCAgAELEDEIMBMggIABCxAxCDATIICAAQsQMQgwEyCAgAELEDEIMBMggIABCxAxCDATIICAAQsQMQgwEyCAgAELEDEIMBMggIABCxAxCDATIICAAQsQMQgwE6CggAELEDEIMBEEM6CggAELEDEIMBEAo6BAgAEEM6BggAEAoQAzoECAAQCjoECAAQDToGCAAQBxAeOgUIABCxAzoCCAA6AgguOgkIABCxAxAHEB5QyEpYpXJg0X5oAHAAeACAAaUBiAHKFJIBBDAuMjCYAQCgAQGqAQdnd3Mtd2l6wAEB&sclient=psy-ab&ved=0ahUKEwiLnMHY0OnsAhUUIDQIHTJrCGgQ4dUDCAw&uact=5

            Pobaw sie ...
            Wyglada ze jak Biden wygra tam gdzi em przewage - Nevade i Michigan to bedzi mial 270....
            Trumpwi wiec nie wystrczy wygrac tam gdzie ma przewage... musi nie tylko wygrac tam gdzi me przewage ale i "Ukrasc" Bidenowi jakis stan..
            A do konca liczenia jeszcze dlugo.. Bo np Pensylwenia nie mogla zaczac liczy cglsow przez poczte znim nie skonczyli dia wyborow. No i sa jeszcze glsy w drodze plus cale wojsko musi dostarczyc swoje glosy....
            • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 23:39
              > Wyglada ze jak Biden wygra tam gdzi em przewage - Nevade i Michigan to bedzi mial 270....

              O tym właśnie mówiłem, że ma prawie pewne 270. W Nevadzie przewaga na tę chwilę jest minimalna, ale do policzenia są głosy głównie z Las Vegas, gdzie już w tej chwili Biden jest 40k na plusie. Michigan Biden już praktycznie wygrał. Zaczynał od -100k głosów, obecnie ma ponad +50k - ten trend jest nie do odwrócenia, choćby Trump zesrał się całym samoopalaczem, który na siebie wylał.

              > ale i "Ukrasc" Bidenowi jakis stan

              Mógłby mu co najwyżej w swoim stylu ukraść, a nie "ukraść".
          • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 23:34
            > Pamietaj ze Trum jest u sterow

            I co niby z tego wynika?

            > i ze jest wiecej stanow republikanskich niz demokratycznych

            Tylko że to są w większości jakieś popierdółki typu Oklahomy i Montany, z niewielką do homeopatycznej liczbą mieszkańców i takąż liczbą elektorów.

            > I bardzo prawdopodobne ze to sie nie skonczy na liczeniu ale w sadach

            Trump to zapowiadał przecież już przed wyborami. Ale jak powiada stare przysłowie pszczół: nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz.
              • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 04.11.20, 23:52
                > Jak bedzie 270 do 268 to wystarczy ukrasc Bidenowi jeden glos,,

                Nie wystarczy, bo wtedy nie będzie remis 269:269 i żaden nie będzie miał bezwzględnej większości. A w takim wypadku wyboru dokonuje House of Representatives, gdzie większość mają Demsi.
                  • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 09:20
                    > Wtedy nie wazne kto ma wiekszosc w House of Reps poniewaz
                    > wtedy kazdy Stan ma jeden glos

                    No dobra, tego nie wiedziałem.

                    Ale tak na marginesie: facet może zdobyć większość w głosowaniu powszechnym, może zdobyć większość w kolegium elektorskim (np. zakładając, że jeden z elektorów Bidena zagłosuje na kogoś całkiem innego, to będzie 269:268 na korzyść Bidena), ba, może wygrać w większości stanów (to nie ten przypadek, ale bez problemu można sobie taką sytuację wyobrazić) - a prezydentem i tak zostanie jego rywal. Fajną tam macie "demokrację".
                    • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 21:07
                      No fajna.... i niekoniecznie demokratyczna...
                      niektorzy twierdza - maja argumenty, ze USA to nie demokracja ale republika...
                      I nikt nie chce tego zmieniac..
                      No z wyjatkiem lewactwa ktorzy chca z tego pieknego kraju zrobic szambo socjalistyczne..
              • samspade Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 09:21
                engine8 napisał(a):

                > Zobaczymy.... Jak bedzie 270 do 268 to wystarczy ukrasc Bidenowi jeden glos,,

                Zawsze bawi mnie gdy tzw. konserwatyści tak piszą. Wystarczy ukraść.
                Z drugiej strony hipokryzja mieszkańców usa jest powszechnie znana.
                • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 09:28
                  > Zawsze bawi mnie gdy tzw. konserwatyści tak piszą. Wystarczy ukraść.

                  Przecież to jest standardowy modus operandi konserwatystów. Trzeba komuś ukraść, a potem próbować przekonać wszystkich, że taki jest "odwieczny porządek". I jeszcze oskarżyć lewicę o to, że to ona kradnie. Wiadomo - złodziej najgłośniej krzyczy "łapaj złodzieja".
                  • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 14:33
                    vogon.jeltz napisał:

                    > > Zawsze bawi mnie gdy tzw. socjaliści tak piszą. Wystarczy ukraść.
                    >
                    > Przecież to jest standardowy modus operandi socjalistów. Trzeba komuś ukraść
                    > , trochę z tego oddać, a potem próbować przekonać wszystkich, że taki jest "odwieczny porządek". I j
                    > eszcze oskarżyć prawicę o to, że to ona kradnie. Wiadomo - złodziej najgłośniej
                    > krzyczy "łapaj złodzieja".
                    • vogon.jeltz Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 15:33
                      > Przecież to jest standardowy modus operandi socjalistów. Trzeba komuś ukraść
                      > trochę z tego oddać, a potem próbować przekonać wszystkich, że taki jest
                      > "odwieczny porządek".

                      No i znowu fail, biedaku. Nawet jeśli nazwiesz socjalistyczną redystrybucję i wydatki na cele wspólne "kradzieżą", to socjaliści nigdy nie przekonują, że jest to "odwieczny porządek" (albo "prawo naturalne" czy inne tego typu dyrdymały).

                      > I jeszcze oskarżyć prawicę o to, że to ona kradnie.

                      Przecież prawica sama się do tego przyznaje.
                      • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 16:22
                        Biedakiem jestem przez twoich kumpli socjalistów, którzy mnie okradają.

                        Niedługo zobaczysz jak się skończy ten twój cały zafajdany, patologicznny socjalizm. Poblokowana kasa na 500+, spadające wpływy podatkowe, kolejny nadchodzący spadek wywołany lockdownem, sytuacja bez wyjścia. Nawet jak drastycznie podwyższą podatki grubo powyżej granicy bólu, to ludzie zaczną ich masowo unikać oraz wyjeżdżać za granicę. Jedyne co mogą zrobić, żeby się utrzymać, to zamknąć granice i wprowadzić komunizm. Wtedy będziesz mógł wrócić do Polski jako twojej wymarzonej ziemii obiecanej, czerwony pajacyku.
                        • qqbek Re: OT - Biden, czy Trump? 06.11.20, 00:21
                          To ty szwepsiu mnie okradasz.
                          Nie masz dzieci, które zapierdalać będą na twoją emeryturę.
                          Ja swoim nieba przychylam, choć podobno ciebie ograniczam, jakimś śmiesznym 500+, które na nic nie starczy... wyprawka dla młodego, na start, pomimo tego, że przecież zostały graty jakieś po młodej to było 6-7 tysięcy... nie licząc fotelika na pół roku za 1200, w którym siedział może 20 razy. Samego VAT-u i PIT-u z pieniędzy wydanych na dziecko odprowadziłem więcej, niż to pierdolone 500+, którego ty, incel dobrze zarabiający (a więc dokładający się do tego patetycznego świadczenia) i misio (incel zarabiający grosze, który ma pretensje o to, że to świadczenie jednak biorę) mi tak zazdrościcie. A pierdolcie się w podskokach - odliczcie mi to 500+ od mojego własnego PIT, jak was to, incele, pasibrzuchy pierdolone, tak boli. Będzie z czego odliczyć, spokojnie.
                          Zrób sobie dziecko i zobacz, co ciebie ogranicza tak naprawdę.
                          Bo na razie to ty i ten drugi incel, misio jesteście pasożytami.
                          • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 06.11.20, 19:12
                            qqbek napisał:

                            > To ty szwepsiu mnie okradasz.
                            > Nie masz dzieci, które zapierdalać będą na twoją emeryturę.
                            > Ja swoim nieba przychylam, choć podobno ciebie ograniczam, jakimś śmiesznym 500
                            > +, które na nic nie starczy... wyprawka dla młodego, na start, pomimo tego, że
                            > przecież zostały graty jakieś po młodej to było 6-7 tysięcy... nie licząc fotel
                            > ika na pół roku za 1200, w którym siedział może 20 razy. Samego VAT-u i PIT-u z
                            > pieniędzy wydanych na dziecko odprowadziłem więcej, niż to pierdolone 500+, kt
                            > órego ty, incel dobrze zarabiający (a więc dokładający się do tego patetycznego
                            > świadczenia) i misio (incel zarabiający grosze, który ma pretensje o to, że to
                            > świadczenie jednak biorę) mi tak zazdrościcie. A pierdolcie się w podskokach -
                            > odliczcie mi to 500+ od mojego własnego PIT, jak was to, incele, pasibrzuchy p
                            > ierdolone, tak boli. Będzie z czego odliczyć, spokojnie.
                            > Zrób sobie dziecko i zobacz, co ciebie ogranicza tak naprawdę.
                            > Bo na razie to ty i ten drugi incel, misio jesteście pasożytami.

                            Ja żadnej emerytury, pierdolony pasożycie na zasiłku nie wymagam, a wręcz przeciwnie - żądam likwidacji przymusowej, złodziejskiej składki emerytalnej, która jest jeszcze większym bandyctwem niż 500+. Ja sobie poradzę znakomicie i pieniędzy od twoich rozpieszczonych wielotysięcznymi wyprawkami bachorów, pasożycie na zasiłku, nie potrzebuję.

                            A pasibrzuchem to jesteś ty, pasożycie na zasiłku, skoro wypierdalasz 6-7k w wyprawkę. Mam ogromną rodzinę po stronie matki, w większości niezbyt zamożną, ale dającą radę i nikt nie wypierdala na to takich pieniędzy, ani nawet połowy tego, więc skoro rozpierdalasz tyle hajsu, to znaczy że zarabiasz dobrze i 500+ powinno być tobie zabrane w pierwszej kolejności, bezczelny pasożycie na zasiłku. I jeżeli ja wg ciebie jestem incelem, to ty wg mnie jesteś nie tylko pasożytem na zasiłku, ale i pospolitym złodziejem i jak się taką mentalnością jak twoją brzydzę prawie tak jak pedofilami. Twoja historia z przeinwestowywaniem w bachory nikogo nie interesuje, bo robisz to na własne życzenie i odpowiedzialność. I gówno ci się z tego tytułu, pasożycie na zasiłku, należy, ewentualnie z racji pobierania zasiłku należy się tobie pogarda, a twoim rozpieszczonym bachorom współczucie, że mają starego żebraka. Więc te romantyczne historie o heroicznym przeinwestowywaniu w bachory i wielotysięcznych wyprawkach możesz sobie opowiadać w kole gospodyń wiejskich, a nie inteligentnym ludziom, jebany pasożycie na zasiłku.
                              • schweppes1 Re: OT - Biden, czy Trump? 06.11.20, 20:06
                                qqbek napisał:

                                > Odezwał się socjopata zapierdalający 200km/h w gęstym ruchu :)
                                > Zmień szwepsiu leki (i śliniaczek).

                                200 to poprzednim, słabszym samochodem. Obecnie 220-230. I zapomniałeś dodać - po autostradzie.
                                • misiaq009 Re: OT - Biden, czy Trump? 07.11.20, 14:06
                                  schweppes1 ma rację. Socjal powinien być skierowany tylko i wyłącznie do najbiedniejszych mających do 3 tysięcy dochodu a jest rozdawany tym którzy go nie potrzebują bogatym mającym 11 tysięcy dochodu na miesiąc i mogący żyć dostatnie bez socjalu i to spowoduje zadłużenie kraju na 5 pokoleń do przodu.....te długi będą spłacać ich wnuki i pra wnuki ! Taką oddajecie "przysługę" swoim dzieciom nieświadomie nawet udając greka :) przecież ubranka i wózek nie kosztują 7 tysięcy miesięcznie.....raczej 7-8 tysięcy raz na 2 lata hehe :)
                • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 21:10
                  Knserwatywni tak pisza a lewicowi tak robia.....
                  Bo jak oni mowi ze dolaza pare stanow gdzie maja gwarancje reprezentanci beda demokratyczni albo dolaza liberalnych sedziew do SC zeby popierali liberalne decyzje bo najgoe=sze co moze byc to zbyt dokladne trzymanie si ekonsttutucji a ta K konserwatywna...
                  Tak ze jedni i drudzy tak kreca i tak motaja jak moga..
                • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 21:26
                  Jak bedzie 270 do 268 to wystarczy ukrasc Bidenowi jeden glos,,

                  Tu widac jak w roznych jezykach wyraza sie odczucia i jak to ma wage kiedy tlumaczymy.
                  Bo w sumie potocznie "Steal" znaczy to co polskie urkasc - za co mozna byc ukaranym prawnie, ale rowniez uzywa sie tego do innych ocen np mowiac ze cos dobrze kupiles mosisz ze to "ukradles" i co w dobrej cenie moze byc "steal" ... co ma oddzwiek w zasadzie pozytywny
                  Tak ze glosy mozna Bidenowi "ukrasc" calkiem legalnie. I dlatego roznica e glosow elektorskich to ciagle nie wiadoma.... Bo moze sie np zdarzyc jeden elektor sie zbiesi i zaglosuje na przeciwnika... Niektore stany za to karaja a niektore nie..
              • bwv1080 Re: OT - Biden, czy Trump? 15.12.20, 20:01
                engine8 napisał(a):

                > Zobaczymy.... Jak bedzie 270 do 268 to wystarczy ukrasc Bidenowi jeden glos,,
                > Zreszta jest wiecje poteencjalnych opcji..... Beda przepychanki...

                No i zobaczyliśmy. Nie wystarczyło.
                A tymczasem w kwaterze wodza...

                www.youtube.com/watch?v=Jj7P4FUxu7k
                • galtomone Re: OT - Biden, czy Trump? 15.12.20, 20:54
                  Swoja droga Trump musi sie czuc rozdarty.

                  Z jednej strony bedzie mial znow swiety spokoj, bedzie mogl sobie gwiazdorzyc, krytykowac, opowiadac bzdury bez konsekwencji i robic kase....

                  Z drugiej, jego EGO na pewno nie moze przezyc porazki... Jak moga go nie kochac?
                  • wislok1 Re: OT - Biden, czy Trump? 15.12.20, 21:01
                    Ego jak ego, trumpek jest narcystycznym debilem i zawsze bedzie sie uwazal za Pana Boga...

                    Ale teraz Malania mu spierniczy ....

                    A dodatkowo dopierdoli sie prokuratura za przekrety w czasie prezydentury i urzad skarbiowy zacznie grzebac w podatkach
                    • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 15.12.20, 21:31
                      Da sobie rade - jak zwykle do tej pory.

                      Na razie ma wiekszy problem - gdzie mieszkac bo sie przerejestrowal z NYC na Floryde a tam ma Resort w ktorym nie wolno mu mieszkac dluzej niz 3 tygodnie w roku...

                      Nie chce mis sie tlumaczyc wikipedi

                      Since September 2019, Trump's resort and residence Mar-a-Lago has served as the primary residence for Donald and Melania Trump. The legality of this has been disputed because, in 1993, Trump signed a "use agreement" with the Town of Palm Beach, Florida that changed Mar-a-Lago's designation from a single-family residence to a private club. The agreement specified that guests, including Trump, could not stay there for more than three non-consecutive weeks per year.
                      • engine8 Re: OT - Biden, czy Trump? 15.12.20, 21:35
                        Ale on nie bedzi emial problemow mieszkac gdziekolwiek bo po 4 lata mieszkania w mieszkaniu rzadowym - socjanym to bycie bezdomnym nie tak wielka roznica....
                        I pewnie Melania ma znajomych co go przenocuja..
    • szopen_cn Re: OT - Biden, czy Trump? 05.11.20, 05:36
      Z mijego punktu widzenia kto wygra nie ma wiekszego znaczenia.
      Ciekawym dlaczego polowa glosuje na Trump polecam przeczytanie calkiem grzecznej i logicznej dyskusji tutaj:
      www.reddit.com/r/Conservative/comments/jnxgm3/genuinely_please_help_me_understand/