Dodaj do ulubionych

RPO i Trybunał a Sąd Najwyższy

20.04.21, 13:37
Refleksyjnie.

Od piątku obowiązuje znowelizowana SN, zgodnie z którą w razie niewybrania Pierwszego Prezesa SN prezydent powierza jednemu z sędziów pełnienie obowiązków Pierwszego Prezesa SN.

Nie tak dawno pani i panowie, na posiedzeniu przy herbatce, uznali za niekonstytucyjny zapis, że RPO może pełnić swoją funkcję także po zakończeniu kadencji, jeżeli Sejm i Senat nie wybiorą nowego. Pani i panowie stwierdzili, że funkcja "pełniącego obowiązki RPO jest nieznana Konstytucji" (cytuję z pamięci, za przeinaczenie przepraszam).

Cóż więc SN ma z tym wspólnego? Otóż Konstytucji również nie jest znana funkcja "pełniącego obowiązki Pierwszego Prezesa SN". Co więcej, Pierwszy Prezes SN wybierany jest spośród kandydatów wskazanych przez Zgromadzenie Ogólne, natomiast "pełniącego obowiązki Pierwszego Prezesa SN" prezydent wybiera dowolnie, spośród wszystkich sędziów SN. Czyli nie może być pełniącego obowiązki RPO, bo nie ma takiego w Konstytucji, ale może być pełniący obowiązki Pierwszego Prezesa SN, chociaż też nie ma go w Konstytucji.

Refleksyjnie - nie pierwsza sprawa, w której rządzący klub poselski pokazuje, jak instrumentalnie traktuje Konstytucję i instytucję zwaną Trybunałem Konstytucyjnym. Nie pierwszy raz osoby podobno będące sędziami Trybunału pokazują, jak realizują polityczne zamówienie klubu partyjnego.
Obserwuj wątek
      • pies.na.czarnych Re: RPO i Trybunał a Sąd Najwyższy 20.04.21, 14:35
        Gorąco wokół Nawackiego. Posłanka zawiadamia Inspekcję Pracy, sąd żąda wyjaśnień

        Posłanka Lewicy Monika Falej zawiadomiła Państwową Inspekcję Pracy ws. niedopuszczenia sędziego Pawła Juszczyszyna do orzekania w Sądzie Rejonowym w Olsztynie. Wyjaśnień od prezesa Macieja Nawackiego w tej sprawie zażądał też olsztyński Sąd Okręgowy.
        wiadomosci.wp.pl/goraco-wokol-nawackiego-poslanka-zawiadamia-inspekcje-pracy-sad-zada-wyjasnien-6630731428068000a?fbclid=IwAR3siXlpJHPLW72pmBiLFExl2f_rEGK-3gq7jRubgtFw8OmN-NBL6lw7oew
    • ave.duce Re: RPO i Trybunał a Sąd Najwyższy 20.04.21, 18:34
      > nie może być pełniącego obowiązki RPO, bo nie ma takiego w Konstytucji, ale może być pełniący obowiązki
      > Pierwszego Prezesa SN, chociaż też nie ma go w Konstytucji.

      Nic, co wykręci Pi$$ i jego poplecznicy, nie dziwi. A wykręci jeszcze niejeden numer, zanim słowo stanie się ciałem...

      ***** ***
    • inocom Konstytucja prawi 21.04.21, 01:19
      Organizację SN precyzuje ustawa.
      Organizację RPO precyzuje ustawa.

      Obecnie w ustawie o Sądzie Najwyższym jest PO w Art. 15. Dz. U. 2018 poz. 5
      Nie ma obecnie PO w ustawie o RPO, co nie znaczy, że nie będzie. Dz. U. 1987 Nr 21 poz. 123

      Totalni zaczynają się zachowywać jak zaszczute zwierzę. A tak dobrze żarło przez 30 lat.
      Transformacja zjada własne libki.

      Jeszcze ten Watchdog na plecach libków.
      Od 2003 roku stoi na straży prawa do informacji. Postrzega je nie tylko jako warunek dobrego państwa, ale przede wszystkim jako jedno z praw człowieka, które chroni ludzką godność, daje wolność wyrażania opinii i bezpieczeństwo przed nadużyciami władzy.
      • adam.eu Re: Konstytucja prawi 22.04.21, 08:12
        inocom napisał:

        > Organizację SN precyzuje ustawa.
        > Organizację RPO precyzuje ustawa.

        W PRL też były ustawy, prawda?
        Tak naprawdę w demokracji chodzi o dążenie do równowagi władzy ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej.

        Tymczasem w sposób mniej czy bardziej aksamitny 38% czy około 42% PIS zaburzył te relacje, podporządkowuje coraz to bardziej wszyto władzy wykonawczej. Do tego należy dołączyć zarządzanie informacją

        > Totalni zaczynają się zachowywać jak zaszczute zwierzę. A tak dobrze żarło prze
        > z 30 lat.

        To Twoje czy PIsie stwierdzenie ma wszystko usprawiedliwiać?
        Totalitaryzm coraz to większy to jest teraz rośnie w siłę, przysłowiowe "łapać złodzieja"
        • sverir Re: Konstytucja prawi 22.04.21, 19:36
          " W PRL też były ustawy, prawda?"

          Ale po co sięgać do PRL?

          Inocom ma rację - organizację SN i RPO określają ustawy. Ale o to się właśnie rozchodzi. Bodnar nie pełnił swojej funkcji na podstawie swojego widzimisię, tylko właśnie na podstawie przepisów ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Art. 3 ust. 6:
          "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika"

          I właśnie ten zapis zakwestionował TK stwierdzając, że w Konstytucji nie istnieje p.o. Rzecznika, więc zapis ten jest niekonstytucyjny. Nie wystarczy więc standardowe powołanie się na konstytucyjny zapis, że coś "precyzuje ustawa". Dziwne, bo dotychczas to był jeden z dwóch głównych argumentów uzasadniających gmeranie przy konstytucyjnych organach państwa: konstytucja nakazuje regulować ustawą. Drugi argument, to brak określonych regulacji w Konstytucji.

          A tu okazuje się, że skoro w Konstytucji czegoś nie ma, to ustawa - choć oparta przecież explicite na przepisie konstytucyjnym - zawiera niedozwolone postanowienia.

          Nie da się więc obronić dotychczasowych deform i reform przy stosowaniu poprzedniej retoryki, bo jak widać na przykładzie RPO, nie ma ona żadnego umocowania w Konstytucji. Stanowisko apologety PiS doskonale to obrazuje - dotychczas sam upierał się, że Sejm może gmerać, bo Konstytucja nakazuje ustawowo uregulować temat. W przypadku RPO Sejm uregulował i okazało się, po latach, że stało się to niezgodnie z Konstytucją.

          A tu w ustawie o Sądzie Najwyższym jest zapis:
          "Jeżeli kandydaci na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego nie zostali wybrani zgodnie z zasadami określonymi w ustawie, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej niezwłocznie powierza wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wskazanemu przez siebie sędziemu Sądu Najwyższego".

          Konstytucja wyraźnie stwierdza:
          "Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent Rzeczypospolitej na sześcioletnią kadencję spośród kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego."

          I nie ma słowa o pełniącym obowiązki Pierwszego Prezesa. Pełniący obowiązki RPO to przynajmniej człowiek, który dotychczas je pełnił, zatem osoba wybrana przez Sejm za zgodą Senatu, o tyle problematyczna, że po skończeniu kadencji. A p.o. Pierwszego Prezesa SN nie tylko nie pojawia się w Konstytucji, ale wprost Konstytucja stanowi, że Pierwszy Prezes ma zostać wybrany spośród kandydatów przedstawionych przez ZO SSN, a nie spośród wszystkich sędziów SN.

          Także nie trzeba Adamie sięgać do czasu PRL. Wystarczą nam obecni apologeci PiS, którzy sami wskazują na niespójność retoryki ukochanej partii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka