pies.na.czarnych
27.01.22, 23:50
Na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy trafił nietypowy list. Jego nadawcą jest prof. Andrzej Zybertowicz, obecny doradca prezydenta Andrzeja Dudy. W 2004 roku poskarżył się w nim swojej sąsiadce na... imprezę, którą ta zorganizowała dzień wcześniej. Okazało się, że to jego studentka, która teraz list ze skargą wystawiła na aukcję.
"Szanowna Sąsiadko z 10-go piętra! Nie wiem, czy wcześniej mieszkała Pani w bloku, gdzie blisko obok - za ścianami, z boku i z dołu - żyją inni ludzie, na wszelki wypadek jednak pozwolę sobie poinformować Panią o kilku rzeczach" – rozpoczął swój list Zybertowicz.
Poinformował sąsiadkę między innymi, że głośna muzyka, skakanie grupy osób "nie są dla sąsiadów neutralne".
"Jasne jest też, że odgłosy takiej aktywności są o wiele bardziej słyszalne i dokuczliwe w porze nocnej. Poza tym nie jest miłe, gdy rano zastaje się - a tak zdarzyło się dzisiaj po wczorajszej imprezie u Pani - swój balkon (a szczególnie parapet) zamieniony w wielką popielniczkę"
Ten facet iets żenujący aż do bólu i do dzisiaj nie zmienił się ani o jotę.