Dodaj do ulubionych

Nie popisał się Trzaskowski

19.04.22, 20:50
Niestety, w pogoni za poparciem wśród młodego elektoratu, zapomniał jak duży i pozytywny wpływ mogą i powinni mieć politycy na kształtowanie właściwych postaw. W tym przypadku chodziło o kulturę picia alkoholu i zakaz jego spożywania na wiślanych bulwarach. Nie chodzi oczywiście o picie w lokalach astronomicznych tylko o lutowanie na tak zwanych schodkach, butelek kupowanych w pobliskich Żabciach i Orlenie. W każdym razie Rałałek jest za pijanym bydłem (przepraszam kopytne) i zaskarżył zakaz wolnej nayebki do NSA. Pewnie zmieniłby zdanie jakby któreś z jego dzieci nieszczęśliwie w tym miejscu "zabalowało", czego mu oczywiście nie życzę.

www.rdc.pl/informacje/mozliwosc-picia-alkoholu-nad-wisla-wroci-ratusz-skarzy-wyrok-wsa/
Obserwuj wątek
      • boblebowsky No taki mądry, a taki głupi. 19.04.22, 21:57
        buldog2 napisał:

        > Ja tam jestem przeciw traktowaniu ludzi jak niedojrzałe stado, niech ludzie dec
        > ydują sami za siebie, nie politycy.
        >
        >

        Pomijając już twój "liberalny" stosunek do środowisk LGBT czy feminatywów to mimo wszystko szokujący jest brak zrozumienia jaki wykazujesz w stosunku do społeczeństwa, zasad jego funkcjonowania i ograniczeń jakim podlega na wielu różnych poziomach. Po raz kolejny udowadniasz, że najlepiej pasujesz do wolności wyznawanej przez Konfederacje, albo Korwina.
        • buldog2 Re: No taki mądry, a taki głupi. 19.04.22, 22:03
          1. Nie widzę siebie w tych ugrupowaniach, ty pewnie lepiej wiesz, gdzie mi dobrze.
          2. Odnośnie zasad cytuję sentencję (nie wiem, od kogo pochodzi): łagodne prawo, surowe obyczaje. Obyczaj i wzgląd na innych ma kierować ludźmi. Nie zakaz i knut, tak jak na Wschodzie.
          3. Jestem abstynentem.
          • boblebowsky Re: No taki mądry, a taki głupi. 19.04.22, 22:16
            buldog2 napisał:

            > 1. Nie widzę siebie w tych ugrupowaniach, ty pewnie lepiej wiesz, gdzie mi dobr
            > ze.
            > 2. Odnośnie zasad cytuję sentencję (nie wiem, od kogo pochodzi): łagodne prawo,
            > surowe obyczaje. Obyczaj i wzgląd na innych ma kierować ludźmi. Nie zakaz i kn
            > ut, tak jak na Wschodzie.
            > 3. Jestem abstynentem.

            Doprawdy, nie widzisz siebie przy Konfie? Mało kto dostrzega u siebie negatywne cechy albo ma zdrowy dystans, co udowodniłeś niejednokrotnie swoją bufonadą i fanfaronadą i co potwierdzasz w każdym zdaniu. No bo kogo obchodzi w tym momencie czy ty pijesz czy nie? Doprawdy myślisz, że to w omawianym problemie ma jakiekolwiek znaczenie? Nie potrafisz się z innej niż własny obśliniony nos perspektywy odnieść do meritum czyli do zasad funkcjonowania człowieka w społeczeństwie jakie stworzył?
        • no-popis Re: No taki mądry, a taki głupi. 20.04.22, 14:35
          boblebowsky napisał:

          > buldog2 napisał:
          >
          > > Ja tam jestem przeciw traktowaniu ludzi jak niedojrzałe stado, niech ludz
          > ie dec
          > > ydują sami za siebie, nie politycy.
          > >
          > >


          > Pomijając już twój "liberalny" stosunek do środowisk LGBT czy feminatywów to mi
          > mo wszystko szokujący jest brak zrozumienia jaki wykazujesz w stosunku do społe
          > czeństwa, zasad jego funkcjonowania i ograniczeń jakim podlega na wielu różnych
          > poziomach. Po raz kolejny udowadniasz, że najlepiej pasujesz do wolności wyzna
          > wanej przez Konfederacje, albo Korwina.
          Jest po prostu mocno sfrustrowanym, znerwicowanym i agresywnym, odreagowujqcym nieskutecznie swoje zyciowe klęski, psychopatą. To nie jest zależne od nurtu politycznego. Jak Ktoś jest chory to jest chory.
      • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 19.04.22, 22:01
        hordol napisała:

        > nie wszystko złoto co się świeci


        Nie rozpędzaj się... Gbyśmy mieli w tym kraju problemy na tym poziomie to byłoby nieźle. Rafał ma po prostu u mnie normalną, wysoko postawiona poprzeczkę, bo gra w innej lidze niż pisowska bogoojczyźniana i nieudolna hołota.
          • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 19.04.22, 22:18
            hordol napisała:

            > niewątpliwie gra w innej lidze
            > co najwyżej w drugiej.
            > raz po raz z donaldem sie po kostkach kopią.

            Co byś tu nie hardolił to jestem przekonany, że i tak czujesz różnicę klas między Rafałem, a jego niedawnym konkurentem w wyścigu o fotel Patryniem. Tylko idiota by tego nie zauważył.
              • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 19.04.22, 22:28
                hordol napisała:

                > trzaskowski jest sfrustrowany swoją funkcją, mierzył wyżej ,a tu nici.
                > ale w sumie to nie moje zmartwienie



                Może i jest sfrustrowany, może ma jeszcze inne problemy, ale to i tak cały czas inna liga niż Jaki, Ziobro, Kalety i cała reszta pisowskiej hołoty.
                  • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 19.04.22, 22:40
                    hordol napisała:

                    > wiem, nadal należy do pełowskiej ferajny


                    No należy niestety, ale co z tego? To nie partyjna przynależność uczyniła z niego człowieka na określonym poziomie w przeciwieństwie do pisowskiej hołoty, która dopóki nie zaczęła lizać kaczej doopy byla nikim.
                      • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 19.04.22, 23:55
                        hordol napisała:

                        > raczej starzy go ustawili

                        A to zależy w jakim sensie, bo większość z nas jest poniekąd pochodną swojego urodzenia. Z pewnością rodzice mieli wpływ na jego pozycję, ale trudno obarczyć go za to winą.
                      • margit49 Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 16:26
                        hordol napisała:

                        > raczej starzy go ustawili

                        No, bardziej ustawionych przez starych niż bliźnięta Kaczyńskie to raczej, a właściwie na pewno nie było :D Tuman Jarosław nie otrzymał promocji, a jednak "cudem" znalazł się w klasie XI. I tumanisko tym się chwali: W książce "Polska naszych marzeń" Jarosław Kaczyński wspomniał, że jego "czasy szkolne kryją pewną tajemnicę". - Otóż zdarzyło mi się nie zdać z 10. do 11. klasy i mimo to wylądowałem w ostatniej klasie, a następnie po odkręceniu tego znalazłem się w liceum na Woli
                        I o ile sam fakt niezdania do następnej klasy w owych czasach nie był niczym szczególnym i z perspektywy czasu nie pociągał dużych konsekwencji, o tyle fakt "załatwienia" promocji do następnej klasy przez PRL-owskiego kuratora oświaty budzi poważne wątpliwości. Szczególnie w perspektywie wybielanego obecnie życiorysu prezesa Prawa i Sprawiedliwości

                        "Niewiele brakowało, a nie zdałbym". Tak Kaczyński opisał tajemniczy epizod w szkole | naTemat.pl

                        Ten wpis wywołał burzę w sieci. Jarosław Kaczyński nie zdałby do klasy maturalnej, gdyby nie pomoc aparatczyka PZPR? | naTemat.pl

                        Na FK bodajże krzy-czy wspominał, że na zjeździe szkolnym, jubileuszowym, w wykazie absolwentów widniał Lech, którego wcale nie pamiętają jako swego szkolnego kolegi.
        • no-popis Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 05:16
          boblebowsky napisał:

          > hordol napisała:
          >
          > > nie wszystko złoto co się świeci
          >
          >
          > Nie rozpędzaj się... Gbyśmy mieli w tym kraju problemy na tym poziomie to byłob
          > y nieźle. Rafał ma po prostu u mnie normalną, wysoko postawiona poprzeczkę, bo
          > gra w innej lidze niż pisowska bogoojczyźniana i nieudolna hołota.
          Fakt, gra w innej lidze :) Liga dla neomarksistów.
    • pozytonium Czym się różni pijak z knajpy 19.04.22, 22:12
      boblebowsky napisał:

      > Niestety, w pogoni za poparciem wśród młodego elektoratu, zapomniał jak duży i
      > pozytywny wpływ mogą i powinni mieć politycy na kształtowanie właściwych postaw
      > .

      od pijaka ze schodków, czy "trzeźwego" na manifie?

      Jeśli ktoś, nie zaczepiając innych ani im nie uwłaczając chce się napić piwa na świeżym powietrzu, to dlaczego mu tego zabraniać? Egzekwowane powinno być zachowanie zagrażające innym, a nie sam fakt spożywania legalnej w RP substancji.
      Jednocześnie alkohol nie powinien być czynnikiem zmniejszającym winę. Wręcz przeciwnie. Każdy może przewidzieć, jak się będzie zachowywał po alkoholu. Jeśli jest większe zagrożenie, to potrzeba więcej patroli, choćby z psami. Ale nie można niczego nikomu zakazywać. Polska to wolny kraj.

      • boblebowsky Re: Czym się różni pijak z knajpy 19.04.22, 22:25
        pozytonium napisał(a):

        > boblebowsky napisał:
        >
        > > Niestety, w pogoni za poparciem wśród młodego elektoratu, zapomniał jak d
        > uży i
        > > pozytywny wpływ mogą i powinni mieć politycy na kształtowanie właściwych
        > postaw
        > > .
        >
        > od pijaka ze schodków, czy "trzeźwego" na manifie?

        Aż tak durny jesteś młotek, że tego nie wiesz.? Doprawdy nie wiesz czym różni się kultura spożywania alkoholu we Francji od ruskiej czy ukraińskiej? Dlaczego w całej Norwegii jest tylko 300 sklepów z alkoholem?


        > Jeśli ktoś, nie zaczepiając innych ani im nie uwłaczając chce się napić piwa na
        > świeżym powietrzu, to dlaczego mu tego zabraniać? Egzekwowane powinno być zach
        > owanie zagrażające innym, a nie sam fakt spożywania legalnej w RP substancji.


        Czy to w ogóle wiesz o czym piszesz? Wiesz czym są bulwary wiślane w Warszawie? Byłeś kiedyś?
        Nie odróżniasz picia barze na kieliszki i od chlania taniej gorzały ze stacji benzynowej?


        > Jednocześnie alkohol nie powinien być czynnikiem zmniejszającym winę. Wręcz prz
        > eciwnie. Każdy może przewidzieć, jak się będzie zachowywał po alkoholu. Jeśli j
        > est większe zagrożenie, to potrzeba więcej patroli, choćby z psami. Ale nie moż
        > na niczego nikomu zakazywać. Polska to wolny kraj.

        Tu już totalny bełkot, aż trudno komentować.
        • pozytonium Re: Czym się różni pijak z knajpy 19.04.22, 22:54
          Bełkot usunąłem.

          Dawno nie było o Sutryku, ale muszę o nim coś napisać dobrego.
          Wydzielił we Wrocławiu miejsca, gdzie można rozpalić ruszt, napić się piwa, np. na Wyspie Słodowej, czy prawym brzegu Ślęży przy Parku 1000lecia. Te miejsca są częściej patrolowane przez patrole.
          Karane powinno być nieobyczajne zachowanie, a nie sam fakt spożywania najmniejszej ilości alkoholu.
          W Niemczech możesz wsiąść np. do "MPK" z piwem. To nie jest karane. Ale spróbuj coś zrobić innej osobie, rozlać tam choćby jogurt.
          Ludzi trzeba uczyć by sprzątali po sobie. Sporo chodzę po lasach. Wkurza mnie nie to, że ludzie biorą piwo na grzyby. Wkurza mnie, że ktoś wyrzuca w lesie butelkę po wodzie, czy po piwie, czy papierek po cukierku. Nie ma tu różnicy. Miałeś potrzebę napić się w lesie OK. Ale jak zatargałeś do niego pełną flaszkę, to ją z lasu wynieś i wyrzuć do odpowiedniego pojemnika.
          Pomstować należy na niewłaściwe zachowanie.
          • boblebowsky Re: Czym się różni pijak z knajpy 19.04.22, 23:44
            pozytonium napisał(a):

            > Bełkot usunąłem.
            >
            > Dawno nie było o Sutryku, ale muszę o nim coś napisać dobrego.
            > Wydzielił we Wrocławiu miejsca, gdzie można rozpalić ruszt, napić się piwa, np.
            > na Wyspie Słodowej, czy prawym brzegu Ślęży przy Parku 1000lecia. Te miejsca s
            > ą częściej patrolowane przez patrole.
            > Karane powinno być nieobyczajne zachowanie, a nie sam fakt spożywania najmniejs
            > zej ilości alkoholu.

            Nie mówimy tu o karaniu wykroczeń lub przestępstw tylko o kształtowaniu kultury spożywania alkoholu i ustawie w wychowaniu w trzeźwości, która w takim kraju jak nasz powinna spełniać określoną rolę.


            > W Niemczech możesz wsiąść np. do "MPK" z piwem. To nie jest karane. Ale spróbuj
            > coś zrobić innej osobie, rozlać tam choćby jogurt.

            Porównanie kultury picia naszej i Niemców jest niedorzeczne. I mimo iż piwska wyżłopać potrafią nie leżą zaszczani na ulicach.

            > Ludzi trzeba uczyć by sprzątali po sobie. Sporo chodzę po lasach. Wkurza mnie n
            > ie to, że ludzie biorą piwo na grzyby. Wkurza mnie, że ktoś wyrzuca w lesie but
            > elkę po wodzie, czy po piwie, czy papierek po cukierku. Nie ma tu różnicy. Miał
            > eś potrzebę napić się w lesie OK. Ale jak zatargałeś do niego pełną flaszkę, to
            > ją z lasu wynieś i wyrzuć do odpowiedniego pojemnika.
            > Pomstować należy na niewłaściwe zachowanie.

            Znowu od rzeczy i znowu niezrozumienie tematu. Od karania za niewłaściwe zachowania jest kodeks karny, a ustawa o zachowaniu w trzeźwości od zapobiegania takowym.
            • j-k belkot... 19.04.22, 23:51
              boblebowsky napisał:
              > Porównanie kultury picia naszej i Niemców jest niedorzeczne. I mimo iż piwska w
              > yżłopać potrafią nie leżą zaszczani na ulicach.


              fakt, klada sie na trawniku - gdzie nikt sie nimi nie przejmuje.
            • pozytonium Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 00:21
              boblebowsky napisał:

              > pozytonium napisał(a):
              >
              > > Bełkot usunąłem.
              > >
              > > Dawno nie było o Sutryku, ale muszę o nim coś napisać dobrego.
              > > Wydzielił we Wrocławiu miejsca, gdzie można rozpalić ruszt, napić się piw
              > a, np.
              > > na Wyspie Słodowej, czy prawym brzegu Ślęży przy Parku 1000lecia. Te mie
              > jsca s
              > > ą częściej patrolowane przez patrole.
              > > Karane powinno być nieobyczajne zachowanie, a nie sam fakt spożywania naj
              > mniejs
              > > zej ilości alkoholu.
              >
              > Nie mówimy tu o karaniu wykroczeń lub przestępstw tylko o kształtowaniu kultury
              > spożywania alkoholu i ustawie w wychowaniu w trzeźwości, która w takim kraju j
              > ak nasz powinna spełniać określoną rolę.

              Ty piszesz coś o pijakach. Ja o normalnych ludziach. Nie zrozumiemy się.

              > > W Niemczech możesz wsiąść np. do "MPK" z piwem. To nie jest karane. Ale s
              > próbuj
              > > coś zrobić innej osobie, rozlać tam choćby jogurt.
              >
              > Porównanie kultury picia naszej i Niemców jest niedorzeczne. I mimo iż piwska w
              > yżłopać potrafią nie leżą zaszczani na ulicach.

              Jak żyję nie widziałem zaszczanego na ulicy. Może żyję za krótko, może nie widziałem ciebie.


              > > Ludzi trzeba uczyć by sprzątali po sobie. Sporo chodzę po lasach. Wkurza
              > mnie n
              > > ie to, że ludzie biorą piwo na grzyby. Wkurza mnie, że ktoś wyrzuca w les
              > ie but
              > > elkę po wodzie, czy po piwie, czy papierek po cukierku. Nie ma tu różnicy
              > . Miał
              > > eś potrzebę napić się w lesie OK. Ale jak zatargałeś do niego pełną flasz
              > kę, to
              > > ją z lasu wynieś i wyrzuć do odpowiedniego pojemnika.
              > > Pomstować należy na niewłaściwe zachowanie.
              >
              > Znowu od rzeczy i znowu niezrozumienie tematu. Od karania za niewłaściwe zachow
              > ania jest kodeks karny, a ustawa o zachowaniu w trzeźwości od zapobiegania tako
              > wym.

              Sama ustawa jest chora. Ludzi nie da się wychować ustawą, tak samo, jak nie wychowasz dziecka ustawą.
              Pisał o tym już Solarz
              wolnemedia.net/wolnosciowy-agraryzm-ignacego-solarza/
              większość agrarystów nie negowała konieczności istnienia państwa, to z koncepcji, a zwłaszcza dalekosiężnych planów Solarza można wnosić, że dążył on do jak najdalej posuniętej dobrowolności w stosunkach społecznych i gospodarczych. Wszelki przymus uważał za negatywny i nieskuteczny: “Ani syn ojca, ani obywatel ojczyzny, ani człowiek Boga nie umiłuje niewolnym nakazem

              Społeczeństwo jest wtedy naprawdę szczęśliwe, gdy jest wolne.
              Wolność jednak to nie "róbta co chceta". Prawdziwa wolność zaczyna się tam, gdzie jeden drugiego szanuje.
              Nie wsiądę nawet po jednym piwie za kierownicą auta, bo mam szacunek do wszelkiego życia, a wiem że np. mogę mieć spowolnione postrzeganie. Nawet gdyby mi wyskoczył nagle, ktoś przed auto i fizycznie nie miałbym możliwości zahamowania, to bym sobie nie darował tego do końca życia. Jednak nie jestem w stanie pojąć, jak ktoś może zakazywać innemu rozpalenia rusztu/kraty/grilla nad rzeką i wypicia piwa do kiełbaski w czasie wolnym.
              W jakiej knajpie w Warszawie masz możliwość obcowania z naturą, przyrządzenia sobie potrawy na ruszcie i wesołej zabawy ze znajomymi leżąc sobie na trawie? Jest taka, ok, pojadę i napiję się kieliszek.
              • boblebowsky Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 09:57
                pozytonium napisał(a):

                > Sama ustawa jest chora. Ludzi nie da się wychować ustawą, tak samo, jak nie wyc
                > howasz dziecka ustawą.

                Ależ oczywiście, że się da i na co dzień funkcjonujesz w społeczeństwie wg określonych zasad wtłoczonych w ramy prawne. Dotyczy to praktycznie wszystkich dziedzin życia, od prawa o ruchu drogowym, handlu, usług czy szeroko rozumianego porządku.

                > Pisał o tym już Solarz
                > wolnemedia.net/wolnosciowy-agraryzm-ignacego-solarza/
                > większość agrarystów nie negowała konieczności istnienia państwa, to z konce
                > pcji, a zwłaszcza dalekosiężnych planów Solarza można wnosić, że dążył on do ja
                > k najdalej posuniętej dobrowolności w stosunkach społecznych i gospodarczych. W
                > szelki przymus uważał za negatywny i nieskuteczny: “Ani syn ojca, ani obywat
                > el ojczyzny, ani człowiek Boga nie umiłuje niewolnym nakazem

                >
                > Społeczeństwo jest wtedy naprawdę szczęśliwe, gdy jest wolne.
                > Wolność jednak to nie "róbta co chceta". Prawdziwa wolność zaczyna się tam, gdz
                > ie jeden drugiego szanuje.
                > Nie wsiądę nawet po jednym piwie za kierownicą auta, bo mam szacunek do wszelki
                > ego życia, a wiem że np. mogę mieć spowolnione postrzeganie. Nawet gdyby mi wys
                > koczył nagle, ktoś przed auto i fizycznie nie miałbym możliwości zahamowania, t
                > o bym sobie nie darował tego do końca życia. Jednak nie jestem w stanie pojąć,
                > jak ktoś może zakazywać innemu rozpalenia rusztu/kraty/grilla nad rzeką i wypic
                > ia piwa do kiełbaski w czasie wolnym.
                > W jakiej knajpie w Warszawie masz możliwość obcowania z naturą, przyrządzenia s
                > obie potrawy na ruszcie i wesołej zabawy ze znajomymi leżąc sobie na trawie? Je
                > st taka, ok, pojadę i napiję się kieliszek.

                Znowu jakiś bełkot. Knajpy to działalność usługowa polegająca min. na podawaniu jedzenia więc nie bardzo rozumiem idei "przyrządzania sobie jedzenia" Każdy lokal w sezonie letnim oferuje w miarę możliwości i położenia kontakt z przyrodą. Do reszty już mi się nie che odnosić, bo piszesz kompletnie nie na temat. Zapoznaj się najlepiej z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i jej celem i jeszcze raz zastanów się w jakim kraju żyjesz zanim będziesz mi robił wykłady o wolności.
                • pozytonium Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 11:23
                  boblebowsky napisał:


                  > > Społeczeństwo jest wtedy naprawdę szczęśliwe, gdy jest wolne.
                  > > Wolność jednak to nie "róbta co chceta". Prawdziwa wolność zaczyna się ta
                  > m, gdz
                  > > ie jeden drugiego szanuje.
                  > > Nie wsiądę nawet po jednym piwie za kierownicą auta, bo mam szacunek do w
                  > szelki
                  > > ego życia, a wiem że np. mogę mieć spowolnione postrzeganie. Nawet gdyby
                  > mi wys
                  > > koczył nagle, ktoś przed auto i fizycznie nie miałbym możliwości zahamowa
                  > nia, t
                  > > o bym sobie nie darował tego do końca życia. Jednak nie jestem w stanie p
                  > ojąć,
                  > > jak ktoś może zakazywać innemu rozpalenia rusztu/kraty/grilla nad rzeką i
                  > wypic
                  > > ia piwa do kiełbaski w czasie wolnym.
                  > > W jakiej knajpie w Warszawie masz możliwość obcowania z naturą, przyrządz
                  > enia s
                  > > obie potrawy na ruszcie i wesołej zabawy ze znajomymi leżąc sobie na traw
                  > ie? Je
                  > > st taka, ok, pojadę i napiję się kieliszek.
                  >
                  > Znowu jakiś bełkot. Knajpy to działalność usługowa polegająca min. na podawaniu
                  > jedzenia więc nie bardzo rozumiem idei "przyrządzania sobie jedzenia" Każdy lo
                  > kal w sezonie letnim oferuje w miarę możliwości i położenia kontakt z przyrodą.
                  > Do reszty już mi się nie che odnosić, bo piszesz kompletnie nie na temat. Zapo
                  > znaj się najlepiej z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i jej celem i jeszcze raz
                  > zastanów się w jakim kraju żyjesz zanim będziesz mi robił wykłady o wolności.

                  Każdy lubi to co lubi. Jeden udaje się do "Gessler" inny spożywa na łonie natury.
                  Nakazywanie ludziom, by stołowali się u "Gessler" jest równie moralne, jak by ludzie chodzili do kościoła.

                  Jestem za ucywilizowaniem całego procesu. Np. w Mrozowie pod Wrocławiem masz sklepik czynny w niedzielę i wcale nie jest Żabka. Dookoła przepiękne lasy, zamek na wodzie. Są tacy co lubią spędzać czas wolny w mieście i są tacy co lubią spędzać czas wolny na łonie natury. Jedni drugim nie przeczą. Daj ludziom wolność i zamilcz.
                  • boblebowsky Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 12:18
                    pozytonium napisał(a):


                    >
                    > Każdy lubi to co lubi. Jeden udaje się do "Gessler" inny spożywa na łonie natur
                    > y.
                    > Nakazywanie ludziom, by stołowali się u "Gessler" jest równie moralne, jak by l
                    > udzie chodzili do kościoła.

                    Bez bełkotu nie potrafisz? Co ma Gessler do tego. Nikt nikomu nie niczego nie nakazuje. Popatrz na Norwegię na przykład, jak tam to funkcjonuje i dlaczego oraz z jakimi skutkami dostępność do alkoholu jest ograniczana.

                    > Jestem za ucywilizowaniem całego procesu. Np. w Mrozowie pod Wrocławiem masz s
                    > klepik czynny w niedzielę i wcale nie jest Żabka. Dookoła przepiękne lasy, zame
                    > k na wodzie. Są tacy co lubią spędzać czas wolny w mieście i są tacy co lubią s
                    > pędzać czas wolny na łonie natury. Jedni drugim nie przeczą. Daj ludziom wolnoś
                    > ć i zamilcz.

                    Wolność? Widzę, że gadał dziad do obrazu. Nie zapoznałeś się z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i jej celami widzę i dlatego dalej bełkoczesz o wolności. Jak rozumiem palenie tytoniu w miejscach publicznych też uważałeś za jedną z wolności. A może by tak pozwolić na parkowanie na trawnikach? A może segregacja śmieci jest ograniczeniem twojej wolności? A może zapinanie pasów bezpieczeństwa też nim jest. A może wytnij katalizator z samochodu, albo pal w piecu czym chcesz np. śmieciami. Tak można by bez końca, a i tak do zakutego łba nic nie trafi, bo un ma swojom wolność, jprdl....
                    • yoma Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 12:37
                      Ustawa o wychowaniu w trzeźwości, a przynajmniej tak było, dawno nie zaglądałam, wylicza enumeratywnie, gdzie nie wolno pić pod chmurką. A więc w parkach, na ulicach, na placach zabaw etc. Bulwarów wiślanych nie wylicza. Cbdo.
                    • pozytonium Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 14:30
                      boblebowsky napisał:

                      > pozytonium napisał(a):
                      >
                      >
                      > >
                      > > Każdy lubi to co lubi. Jeden udaje się do "Gessler" inny spożywa na łonie
                      > natur
                      > > y.
                      > > Nakazywanie ludziom, by stołowali się u "Gessler" jest równie moralne, ja
                      > k by l
                      > > udzie chodzili do kościoła.
                      >
                      > Bez bełkotu nie potrafisz? Co ma Gessler do tego. Nikt nikomu nie niczego nie n
                      > akazuje. Popatrz na Norwegię na przykład, jak tam to funkcjonuje i dlaczego ora
                      > z z jakimi skutkami dostępność do alkoholu jest ograniczana.

                      Tylko, że każdy Norweg pędzi :) To też nie jest rozwiązanie.

                      > > Jestem za ucywilizowaniem całego procesu. Np. w Mrozowie pod Wrocławiem
                      > masz s
                      > > klepik czynny w niedzielę i wcale nie jest Żabka. Dookoła przepiękne lasy
                      > , zame
                      > > k na wodzie. Są tacy co lubią spędzać czas wolny w mieście i są tacy co l
                      > ubią s
                      > > pędzać czas wolny na łonie natury. Jedni drugim nie przeczą. Daj ludziom
                      > wolnoś
                      > > ć i zamilcz.
                      >
                      > Wolność? Widzę, że gadał dziad do obrazu. Nie zapoznałeś się z ustawą o wychowa
                      > niu w trzeźwości i jej celami widzę i dlatego dalej bełkoczesz o wolności. Jak
                      > rozumiem palenie tytoniu w miejscach publicznych też uważałeś za jedną z wolnoś
                      > ci. A może by tak pozwolić na parkowanie na trawnikach? A może segregacja śmiec
                      > i jest ograniczeniem twojej wolności? A może zapinanie pasów bezpieczeństwa też
                      > nim jest. A może wytnij katalizator z samochodu, albo pal w piecu czym chcesz
                      > np. śmieciami. Tak można by bez końca, a i tak do zakutego łba nic nie trafi, b
                      > o un ma swojom wolność, jprdl....

                      Sugerujesz, że wycinam katalizatory? Wielu się zdziwi, jak na jesieni pojadą zrobić przegląd samochodu. Będzie lament na rząd.
                      Uważasz, że ktoś kto kocha przyrodę może ją truć?
                      12 lat mieszkałem przy wrocławskim Rynku. Wiem dobrze jak się zachowują ludzie spędzający czas w knajpach, gdy z nich wychodzą. Sutryk nie popełnił nadużycia wydzielając miejsca, można się napić piwa pod chmurą.

                      www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/gdzie-legalnie-napic-sie-piwa-we-wroclawiu
                      Wyspa Słodowa i 5 innych lokalizacji
                      Poza Wyspą Słodową, od 1 sierpnia legalnie alkohol będzie można spożywać także w wyznaczonych i specjalnie przystosowanych do tego miejscach w parku Tysiąclecia i w parku Wschodnim, a także w Lesie Osobowickim, Rędzińskim oraz Sołtysowickim. Oprócz wydzielonych palenisk znajdziemy tam także ławki, stoliki ora,z co najważniejsze, pojemniki na odpady.

                      Prosimy zatem o rozwagę, kulturę i przede wszystkim zachowanie po sobie czystości.
                      Za stroną miasta.

                      Warszawa poszła tą samą drogą.
                      • boblebowsky Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 14:37
                        pozytonium napisał(a):


                        > wa też
                        > > nim jest. A może wytnij katalizator z samochodu, albo pal w piecu czym c
                        > hcesz
                        > > np. śmieciami. Tak można by bez końca, a i tak do zakutego łba nic nie tr
                        > afi, b
                        > > o un ma swojom wolność, jprdl....
                        >
                        > Sugerujesz, że wycinam katalizatory? Wielu się zdziwi, jak na jesieni pojadą zr
                        > obić przegląd samochodu. Będzie lament na rząd.
                        > Uważasz, że ktoś kto kocha przyrodę może ją truć?
                        > 12 lat mieszkałem przy wrocławskim Rynku. Wiem dobrze jak się zachowują ludzie
                        > spędzający czas w knajpach, gdy z nich wychodzą. Sutryk nie popełnił nadużycia
                        > wydzielając miejsca, można się napić piwa pod chmurą.
                        >
                        > www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/gdzie-legalnie-napic-sie-piwa-we-wroclawiu
                        > Wyspa Słodowa i 5 innych lokalizacji
                        > Poza Wyspą Słodową, od 1 sierpnia legalnie alkohol będzie można spożywać tak
                        > że w wyznaczonych i specjalnie przystosowanych do tego miejscach w parku Tysiąc
                        > lecia i w parku Wschodnim, a także w Lesie Osobowickim, Rędzińskim oraz Sołtyso
                        > wickim. Oprócz wydzielonych palenisk znajdziemy tam także ławki, stoliki ora,z
                        > co najważniejsze, pojemniki na odpady.

                        >
                        > Prosimy zatem o rozwagę, kulturę i przede wszystkim zachowanie po sobie czystoś
                        > ci.
                        Za stroną miasta.
                        >
                        > Warszawa poszła tą samą drogą.
                        >

                        Gadał dziad do obrazu....
                        over.
                        • pozytonium Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 14:52
                          boblebowsky napisał:


                          > > www.wroclaw.pl/dla-mieszkanca/gdzie-legalnie-napic-sie-piwa-we-wroclawiu
                          > > Wyspa Słodowa i 5 innych lokalizacji
                          > > Poza Wyspą Słodową, od 1 sierpnia legalnie alkohol będzie można spożyw
                          > ać tak
                          > > że w wyznaczonych i specjalnie przystosowanych do tego miejscach w parku
                          > Tysiąc
                          > > lecia i w parku Wschodnim, a także w Lesie Osobowickim, Rędzińskim oraz S
                          > ołtyso
                          > > wickim. Oprócz wydzielonych palenisk znajdziemy tam także ławki, stoliki
                          > ora,z
                          > > co najważniejsze, pojemniki na odpady.

                          > >
                          > > Prosimy zatem o rozwagę, kulturę i przede wszystkim zachowanie po sobie c
                          > zystoś
                          > > ci.
                          Za stroną miasta.
                          > >
                          > > Warszawa poszła tą samą drogą.
                          > >
                          >
                          > Gadał dziad do obrazu....
                          > over.
                          >
                          >
                          >
                        • pozytonium Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 14:53
                          boblebowsky napisał:

                          > Gadał dziad do obrazu....
                          > over.

                          Dodam tylko, że przestępczość nie wzrosła.
                          Radni byli podzieleni. Uchwałę przyjęto tylko jednym głosem przewagi.
                          Wrocław to miasto studentów. Będzie ich ponad 100 tys. Nie każdego stać, szczególnie w młodym wieku, zjeść jajecznicę u Gessler i wypić do tego ze dwa piwa. Często też dla większej grupy nie ma miejsca.

                          gessler.pl/menu-warszawa
              • storima Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 08:04
                yoma napisała:

                > Bobek, ty masz problem alkoholowy w rodzinie? Bo reagujesz mocno nadmiarowo.
                >

                Po co takie chamskie przytyki??? Nawiązujące do rodzinnych, prywatnych tragedii??? Czy ktoś pyta Ciebie dlaczego od rana przez północy przesiadujesz na FK? Nie. To nabądź kultury i zachowuj się tutaj poprawnie.
                • boblebowsky Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 10:08
                  storima napisał:

                  > yoma napisała:
                  >
                  > > Bobek, ty masz problem alkoholowy w rodzinie? Bo reagujesz mocno nadmiaro
                  > wo.
                  > >
                  >
                  > Po co takie chamskie przytyki??? Nawiązujące do rodzinnych, prywatnych tragedii
                  > ??? Czy ktoś pyta Ciebie dlaczego od rana przez północy przesiadujesz na FK? Ni
                  > e. To nabądź kultury i zachowuj się tutaj poprawnie.


                  Dlatego właśnie mam toto wygaszone. To po prostu troll, który nigdy nie pisze na temat, a jej funkcja na FK ogranicza się do krótkich, najczęściej głupich wrzutek mających oddziaływać na twoje krążenie. I to samo pewnie w życiu, stąd ta samotność.
                  • yoma Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 11:28
                    I to ja reaguję personalnie, powiedzieli :D Bobuś, storima, załóżcie sobie forum "Yoma i jej przypadłości", ulży wam, przysięgam :D

                    Samotna i w świetnej formie, żeby nie powiedzieć w euforii, a ty w rodzinne święta zrywasz się od stołu i lecisz odreagować pieniąc się na forum. I kto ma lepiej? 😸
                  • storima Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 20:51
                    yoma napisała:

                    > Jeśli masz z tym problem, to go masz 😎
                    >
                    > Przeczytaj cały wątek, pyskuj potem. Nikt mi nie wmówi, że to, co on wyczynia,
                    > jest normalne.
                    >
                    > Ale to nie mój problem, ja swoje zrobiłam.
                    >

                    Oczywiście. Zaatakowałaś personalnie. Udając że znasz prywatne życie forumowicza.
                    Złamałaś prawo. Upubliczniając chronione dane prywatne. Bądź uzurpując znajomość faktów wypisałaś oszczerstwa atakując w ohydny chamski sposób forumowicza.
                    Wyparłaś się przy tym swego sprawstwa.
                    Jesteś seryjna, patologiczną oszustką.
                  • behemot17-13 Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 20:54
                    Przeczytałem wątek od dechy do dechy i nie podoba mi się, by wkraczać z insynuacjami w życie rodzinne Boba, to brzydkie zachowania na forum. Bobowi możesz nawtykać jak chcesz i kiedy chcesz. Jest forumowiczem i nie zawsze muszą być laurki w jego kierunku. Powtórzę, czepianie się rodziny Boba jest brzydkie.
                  • storima Re: Czym się różni pijak z knajpy 20.04.22, 21:04
                    yoma napisała:

                    > Jeśli masz z tym problem, to go masz 😎
                    >
                    > Przeczytaj cały wątek, pyskuj potem.

                    Proszę bardzo. Wpisy dotyczące personalnych, chamskich łamiących prawo oszczerstw Yomy:

                    > Bobek, ty masz problem alkoholowy w rodzinie? Bo reagujesz mocno nadmiarowo.
                    >
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,173495037,173495037,Nie_popisal_sie_Trzaskowski.html?p=173496137
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,173495037,173495037,Nie_popisal_sie_Trzaskowski.html?p=173496533
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,173495037,173495037,Nie_popisal_sie_Trzaskowski.html?p=173496851
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,173495037,173495037,Nie_popisal_sie_Trzaskowski.html?p=173497699
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,173495037,173495037,Nie_popisal_sie_Trzaskowski.html?p=173498566
                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,173495037,173495037,Nie_popisal_sie_Trzaskowski.html?p=173498664
    • j-k Nie popisał się WSA 19.04.22, 23:18
      WSA - nie ma nic do tego - gdzie w Warszawie sie pije.

      nie jestem zwolennikiem Trzaskosia - ale to Prezydent Warszawy o tym decyduje

      a WSA vel NSA moze devcydowac o regulach - ale nie o konkretnych miejscowych decyzjach.
    • no-popis standard 20.04.22, 05:15
      boblebowsky napisał:

      W każdym razie Rałałek jest za pijanym bydłem (przepraszam kopy
      > tne) i zaskarżył zakaz wolnej nayebki do NSA. Pewnie zmieniłby zdanie jakby któ
      > reś z jego dzieci nieszczęśliwie w tym miejscu "zabalowało", czego mu oczywiści
      > e nie życzę.
      Dla władzy zrobi wszystko! W kampanii wyborczej wyrażnie nie wykluczał nawet rozmów o koalicji z ...Konfederacją.
      ------------
      Putin wycofa się z Ukrainy ale pod warunkiem jak Zeleński powoła Sławomira Nowaka na funkcję ministra odpowiedzialnego za odbudowę infrastruktury państwa ukraińskiego.
      • adria231 Re: standard 20.04.22, 06:17
        A może trzeba wrócić do całkowitego zakazu spożywania alkoholu po godzinie 13 , jak to za komuny bywało?To pewnie ucieszyłoby tych obrońców ciszy i" moralności" koło swojego domu..
        Nie jestem smakoszem napojów z procentami, nie przeszkadza mi widok otwartych butelek...
        A jeżeli ktoś nie umie zachować umiaru czy to w knajpie, czy to we własnym domu, czy na bulwarach - od tego jest policja, izba wytrzeźwień.
        A przy okazji: polska katolicka zarządziła, by w dni świąteczne wszyscy ludzie szli do kościoła, a nie na zakupy.Zamknięto więc na te dni sklepy, gdzie można kupić chleb, mleko, czy buty dla dziecka.... Sklepów z alkoholem to nie dotyczy.Otwarte są od świtu do nocy, w święta też.... Dlatego na tych bulwarach w święta mogą uzupełniąć na bieżąco zapasy........
        • no-popis Re: standard 20.04.22, 07:07
          adria231 napisała:

          > A może trzeba wrócić do całkowitego zakazu spożywania alkoholu po godzin
          > ie 13 , jak to za komuny bywało?To pewnie ucieszyłoby tych obrońców ciszy i"
          > moralności" koło swojego domu..
          > Nie jestem smakoszem napojów z procentami, nie przeszkadza mi widok otwartych
          > butelek...
          > A jeżeli ktoś nie umie zachować umiaru czy to w knajpie, czy to we własnym dom
          > u, czy na bulwarach - od tego jest policja, izba wytrzeźwień.
          > A przy okazji: polska katolicka zarządziła, by w dni świąteczne wszyscy ludzie
          > szli do kościoła, a nie na zakupy.Zamknięto więc na te dni sklepy, gdzie można
          > kupić chleb, mleko, czy buty dla dziecka.... Sklepów z alkoholem to nie doty
          > czy.Otwarte są od świtu do nocy, w święta też.... Dlatego na tych bulwarach
          > w święta mogą uzupełniąć na bieżąco zapasy........
          Ależ Ty masz tych frustracji i fobii.
            • no-popis Re: standard 20.04.22, 12:48
              adam111115 napisał:

              > Niedorozwój u wszystkich widzi frustrację. Tylko w lustro nie spojrzy. Menelski
              > pisior.
              To straszne, że Ty nie wierzysz w to, że istnieje świat poza POPiS. Kto Ci tak tę świadomość wykoślawił?
              Bo to, że intelektualnie nie dajesz rady i nadrabiasz agresją, wulgaryzmami i epitetami to widać, również w tym poście.
      • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 10:12
        topiramax napisała:

        > Ludzie nie potrafią pić alkoholu. Nie tylko w takich miejscach. Jestem za prohi
        > bicją. Jak szaleć to szaleć: kefir i trzy słomki proszę!

        Fakt, wielu nie potrafi, ale dlaczego krzywdzić tych którzy potrafią?
          • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 18:02
            yoma napisała:

            > No to co ci przeszkadza piwo na bulwarach? Cbdo.

            Właścicielom knajp to przeszkadza. Bo liczą naiwnie, że jak zabroni się na bulwarach, to ludzie przyjdą się napić do knajpy. Tu nie chodzi o żadną walkę z alkoholizmem, tylko o kasę.
            • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 19:22
              jureek napisał:

              > yoma napisała:
              >
              > > No to co ci przeszkadza piwo na bulwarach? Cbdo.
              >
              > Właścicielom knajp to przeszkadza. Bo liczą naiwnie, że jak zabroni się na bulw
              > arach, to ludzie przyjdą się napić do knajpy. Tu nie chodzi o żadną walkę z alk
              > oholizmem, tylko o kasę.


              Coś na potwierdzenie czy siem tylko wydaje? Czy za chęcią ograniczenia ilości sklepów monopolowych 24/h też stoi lobby gastronomiczne? A może Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych też jest pod wpływem tego lobby? Czy masz pojęcie o czym w ogóle piszesz?
              • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 21:22
                boblebowsky napisał:

                > Coś na potwierdzenie czy siem tylko wydaje? Czy za chęcią ograniczenia ilości s
                > klepów monopolowych 24/h też stoi lobby gastronomiczne? A może Państwowa Agenc
                > ja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych też jest pod wpływem tego lobby? Czy ma
                > sz pojęcie o czym w ogóle piszesz?
                >

                W którym miejscu pisałem, że jrstem przeciw ograniczeniu liczby sklepów monopolowych, szczególnie nocnych? Ten postulat akurat popieram.
                • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 21:25
                  jureek napisał:

                  > boblebowsky napisał:
                  >
                  > > Coś na potwierdzenie czy siem tylko wydaje? Czy za chęcią ograniczenia il
                  > ości s
                  > > klepów monopolowych 24/h też stoi lobby gastronomiczne? A może Państwowa
                  > Agenc
                  > > ja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych też jest pod wpływem tego lobby?
                  > Czy ma
                  > > sz pojęcie o czym w ogóle piszesz?
                  > >
                  >
                  > W którym miejscu pisałem, że jrstem przeciw ograniczeniu liczby sklepów monopol
                  > owych, szczególnie nocnych? Ten postulat akurat popieram.

                  To tylko wtręt mający uświadomić absurdalność postawionej przez ciebie tezy, ale rozumiem, że wygodnie się go było złapać:)) Więc jeszcze raz, coś na jej poparcie czy siem tylko było wydawało cóś?
                  • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 09:55
                    boblebowsky napisał:

                    > To tylko wtręt mający uświadomić absurdalność postawionej przez ciebie tezy, al
                    > e rozumiem, że wygodnie się go było złapać:))

                    To nie ma jedno z drugim nic wspólnego, bo ograniczenie dostępności alkoholu powinno oznaczać także ograniczenie liczby lokali gastronomicznych, gdzie podaje się alkohol. No bo niby w czym ma być lepsze upicie się w knajpie od upicia się alkoholem zakupionym w sklepie?
                    • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:22
                      jureek napisał:

                      > boblebowsky napisał:
                      >
                      > > To tylko wtręt mający uświadomić absurdalność postawionej przez ciebie te
                      > zy, al
                      > > e rozumiem, że wygodnie się go było złapać:))
                      >
                      > To nie ma jedno z drugim nic wspólnego, bo ograniczenie dostępności alkoholu po
                      > winno oznaczać także ograniczenie liczby lokali gastronomicznych, gdzie podaje
                      > się alkohol.

                      Halo, halo, miało być coś na potwierdzenie tezy o lobby gastronomicznym, które miało wpłynąć na sąd, który utrzymał ten zakaz. Rozumiem, że wycofujesz się z tego twierdzenia?

                      No bo niby w czym ma być lepsze upicie się w knajpie od upicia się
                      > alkoholem zakupionym w sklepie?

                      Naprawdę nie widzisz różnicy między piciem w lokalu a chlaniem w krzakach? Wierzyć się nie chce, ale proszę.
                      Po pierwsze bariera cenowa i sposób serwowania, co ma wpływ na ilość wypitego alkoholu. Po drugie "alkoholu osobom nietrzeźwym nie podajemy" czyli w interesie lokalu jest nie dopuścić do konsekwencji wynikających z upojenia alkoholowego. Po trzecie, kontrola wieku. Obsługa lokalu musi kontrolować pełnoletność osób spożywających, bo inaczej straci koncesję. W przypadku sklepu wystarczy jedna osoba pełnoletnia, która może zaopatrzyć w wódę całą grupę małolatów, albo chlor pod sklepowy chlor, który zrobi to za piwko.
                        • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:32
                          buldog2 napisał:

                          > W Korei Płn. tam takich potrzebują. Tam się spełnisz, tu musisz poczekać, aż IV
                          > RP zwycięży ostatecznie.
                          >

                          Masz w sobie coś z masochizmu widzę, bo widzę, czucie buta na doopie sprawia c przyjemność. Miałeś okazję podjąć dyskusję, tak jak Jurek, ale wylałeś i jak widzę wciąż wolisz bełkotać ad personam więc po prostu spieprzaj dziadu.
                      • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:32
                        boblebowsky napisał:

                        > Naprawdę nie widzisz różnicy między piciem w lokalu a chlaniem w krzakach?

                        Nieuważnie czytasz posty, na które odpowiadasz. Pisałem o różnicy w upiciu się, a nie w piciu.

                        > Wier
                        > zyć się nie chce, ale proszę.
                        > Po pierwsze bariera cenowa i sposób serwowania, co ma wpływ na ilość wypitego a
                        > lkoholu.

                        Są ludzie, których stać na upicie się w lokalu. Jest to najobrzydliwszy typ pijaka. Pijący w krzakach przynajmniej nie odlewa się pod stolik i nie każe kelnerowi tego sprzątać.
                        • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:54
                          jureek napisał:

                          > boblebowsky napisał:
                          >
                          > > Naprawdę nie widzisz różnicy między piciem w lokalu a chlaniem w krzakach
                          > ?
                          >
                          > Nieuważnie czytasz posty, na które odpowiadasz. Pisałem o różnicy w upiciu się,
                          > a nie w piciu.

                          No i... bo nie bardzo widzę różnicę? Argumenty które przytoczyłem na rzecz picia w lokalu, a nie w krzakach dotyczą unikania konsekwencji o których piszesz i szkoda, że do nie jednego odnieść.


                          > > Wier
                          > > zyć się nie chce, ale proszę.
                          > > Po pierwsze bariera cenowa i sposób serwowania, co ma wpływ na ilość wypi
                          > tego a
                          > > lkoholu.
                          >
                          > Są ludzie, których stać na upicie się w lokalu. Jest to najobrzydliwszy typ pij
                          > aka. Pijący w krzakach przynajmniej nie odlewa się pod stolik i nie każe kelner
                          > owi tego sprzątać.

                          Naprawdę??? Gość odlewający się na stolik? To są twoje argumenty? Znowu wierzyć się nie chce. Słabo trafiłeś, bo astro to akurat od przeszło 20 lat moja branża w tym gastro nocne więc pojęcie jakieś mam. Muszę przyznać, że nigdy nie widziałem, żeby ktoś odlewał się w lokalu na stół, za to rzyganie i szczanie na bulwarach jest wszechobecne. Naprawdę chcesz kłaść na szale te dwie rzeczy?
                          Przypominam, że poza barierą cenową są jeszcze inne czynniki, które mają wpływ na ilość wypitego alkoholu,tu znowu szkoda, że nie udaje ci się do tego odnieść.
      • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 12:06
        buldog2 napisał:

        > Zawracanie głowy. Temat pasuje na zebranie kółka aa. Normalnym zwisa.
        >


        A, że niby ty ten normalny?:)) Tylko czubek własnego nosa.....
        No więc własnie normalnym ludziom nie zwisa. Nie zwisa mieszkańcom Powiśla, rodzicom, których dzieci upijają się od nieprzytomności i spacerującym po bulwarach ludziom, którzy narażani są na agresje nayebanej młodzieży, że dalszych skutkach społecznych i kosztach z tym związanych tylko wspomnę.
        Tuman skończony jesteś jeśli tego nie rozumiesz.
        • yoma Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 12:23
          Jasne, bo jak nie będzie bulwarów, to dzieciak nie nawali się do nieprzytomności u kumpla na domówce :)

          Masz obszar wyznaczony do picia gorzały pod chmurką, nie podoba się, to nie bywaj. Jest goła plaża, nie podoba się, to nie bywaj. Na razie reagujesz jak moher na teatr.
        • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 18:06
          boblebowsky napisał:

          > A, że niby ty ten normalny?:)) Tylko czubek własnego nosa.....
          > No więc własnie normalnym ludziom nie zwisa. Nie zwisa mieszkańcom Powiśla, rod
          > zicom, których dzieci upijają się od nieprzytomności i spacerującym po bulwarac
          > h ludziom, którzy narażani są na agresje nayebanej młodzieży, że dalszych skutk
          > ach społecznych i kosztach z tym związanych tylko wspomnę.

          A co robi straż miejska i jej szef - były kierowca Hanny Gronkiewicz-Waltz? Kupuje sobie za pół bańki luksusowe łódki w ewidentnie ustawionym przetargu.
          https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/278578166_1382677755566928_7649545901360116200_n.png?_nc_cat=100&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=-69JD4aroAkAX9m5aCX&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=00_AT-kq_IHo8wECzUdDAHNeivbmD2parkGAHn4T1L1D9LxDQ&oe=6264F3C2

          • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 19:15
            jureek napisał:

            > boblebowsky napisał:
            >
            > > A, że niby ty ten normalny?:)) Tylko czubek własnego nosa.....
            > > No więc własnie normalnym ludziom nie zwisa. Nie zwisa mieszkańcom Powiśl
            > a, rod
            > > zicom, których dzieci upijają się od nieprzytomności i spacerującym po bu
            > lwarac
            > > h ludziom, którzy narażani są na agresje nayebanej młodzieży, że dalszych
            > skutk
            > > ach społecznych i kosztach z tym związanych tylko wspomnę.
            >
            > A co robi straż miejska i jej szef - były kierowca Hanny Gronkiewicz-Waltz? Kup
            > uje sobie za pół bańki luksusowe łódki w ewidentnie ustawionym przetargu.
            > https://scontent-frx5-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/278578166_138267775556
> 6928_7649545901360116200_n.png?_nc_cat=100&ccb=1-5&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=-69JD
> 4aroAkAX9m5aCX&_nc_ht=scontent-frx5-1.xx&oh=00_AT-kq_IHo8wECzUdDAHNeivbmD2parkG
> AHn4T1L1D9LxDQ&oe=6264F3C2

            A co to, ja jakiś platfusi reprezentant na FK? Może by tak jakoś cóś bardziej na temat wątku?
            • pozytonium Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 19:50
              boblebowsky napisał:


              > A co to, ja jakiś platfusi reprezentant na FK? Może by tak jakoś cóś bardziej n
              > a temat wątku?

              We Wrocławiu jeżdżą po lasach i parkach konne patrole. Można? Można.
              Można ludziom dać wolność i można zmusić jednocześnie do przestrzegania prawa. Jeśli ktoś przestrzega prawa nawet po spożyciu, to chyba jest lepszy od osoby łamiącej ma trzeźwo Ustawę o Języku Polskim, krzyczącą bez sensu "wypier...dalaj"? Dz.U. 1999 nr 90 poz. 999
              • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 20:04
                pozytonium napisał(a):

                > boblebowsky napisał:
                >
                >
                > > A co to, ja jakiś platfusi reprezentant na FK? Może by tak jakoś cóś bard
                > ziej n
                > > a temat wątku?
                >
                > We Wrocławiu jeżdżą po lasach i parkach konne patrole. Można? Można.
                > Można ludziom dać wolność i można zmusić jednocześnie do przestrzegania prawa.
                > Jeśli ktoś przestrzega prawa nawet po s aro kapożyciu, to chyba jest lepszy od osoby ł
                > amiącej ma trzeźwo Ustawę o Języku Polskim, krzyczącą bez sensu "wypier...dalaj
                > "? Dz.U. 1999 nr 90 poz. 999
                >

                Znowu bełkot, sił brak. Cały czas jest mowa o zapobieganiu a nie o karaniu, bo nie chodzi tu o penalizowanie niebezpiecznych zachowań pod wpływem alkoholu, tylko o kształtowanie kultury picia i zapobieganiu takowym. I nie porównuj mi tu jakiegoś lasku z bulwarami gdzie w sezonie chla codziennie kilka tysięcy osób, bo w Warszawie to jedyne miejsce gdzie można się było legalnie nachlać pod chmurką. Przypinam, że zakaz spożywania alkoholu poza wydzielonymi koncesją miejscami obowiązuje w całej Polsce. Nawet w USA nie można chlać na ulicy....
                • pozytonium Facecie, wszyscy Ci mówią nie bełkocz. 20.04.22, 20:23
                  boblebowsky napisał:

                  > pozytonium napisał(a):
                  >
                  > > boblebowsky napisał:
                  > >
                  > >
                  > > > A co to, ja jakiś platfusi reprezentant na FK? Może by tak jakoś có
                  > ś bard
                  > > ziej n
                  > > > a temat wątku?
                  > >
                  > > We Wrocławiu jeżdżą po lasach i parkach konne patrole. Można? Można.
                  > > Można ludziom dać wolność i można zmusić jednocześnie do przestrzegania p
                  > rawa.
                  > > Jeśli ktoś przestrzega prawa nawet po s aro kapożyciu, to chyba jest leps
                  > zy od osoby ł
                  > > amiącej ma trzeźwo Ustawę o Języku Polskim, krzyczącą bez sensu "wypier..
                  > .dalaj
                  > > "? Dz.U. 1999 nr 90 poz. 999
                  > >
                  >
                  > Znowu bełkot, sił brak.

                  Z prawa, lewa, środka, lewicy, prawicy itd. A ty ciągle bełkoczesz.
                  Dałem Ci przykład z Wrocławia. Raz, że nie zwiększył on przestępczości, to pozwolił ludziom żyć.
                  Masz wyznaczone miejsce z ławeczkami na piknik. Nie smrodzisz rusztem sąsiadowi pod oknem, choć ci wolno.
                  Nie musisz się też o nic martwić, byleś zostawił to miejsce w stanie nie gorszym niż zastałeś. Są pojemniki na śmieci. Śmiecisz, płacisz pokutę. Nie każdy człowiek jest zwierzęciem. Takiemu co pije po bramie, nawet nie przyjdzie do głowy, by jechać do Lasu Rędzińskiego, czy Osobowickiego. Park Tysiąclecia tętni życiem. Jedni sobie siedzą przy ogniskach, drudzy jeżdżą na torze rolkalskim, inni grają w siatkówkę. A ty chcesz im tego wszystkiego zakazać? W jakiej knajpie zagrasz np. w piłkę nożną?
                  • boblebowsky Re: Facecie, wszyscy Ci mówią nie bełkocz. 20.04.22, 20:42
                    pozytonium napisał(a):

                    > > Znowu bełkot, sił brak.
                    >
                    > Z prawa, lewa, środka, lewicy, prawicy itd. A ty ciągle bełkoczesz.
                    > Dałem Ci przykład z Wrocławia. Raz, że nie zwiększył on przestępczości, to pozw
                    > olił ludziom żyć.
                    > Masz wyznaczone miejsce z ławeczkami na piknik. Nie smrodzisz rusztem sąsiadowi
                    > pod oknem, choć ci wolno.
                    > Nie musisz się też o nic martwić, byleś zostawił to miejsce w stanie nie gorszy
                    > m niż zastałeś. Są pojemniki na śmieci. Śmiecisz, płacisz pokutę. Nie każdy czł
                    > owiek jest zwierzęciem. Takiemu co pije po bramie, nawet nie przyjdzie do głowy
                    > , by jechać do Lasu Rędzińskiego, czy Osobowickiego. Park Tysiąclecia tętni życ
                    > iem. Jedni sobie siedzą przy ogniskach, drudzy jeżdżą na torze rolkalskim, inni
                    > grają w siatkówkę. A ty chcesz im tego wszystkiego zakazać? W jakiej knajpie z
                    > agrasz np. w piłkę nożną?
                    >


                    EOT bo żal ściska okrężnicę.
            • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 09:52
              boblebowsky napisał:

              > A co to, ja jakiś platfusi reprezentant na FK? Może by tak jakoś cóś bardziej n
              > a temat wątku?

              To jest na temat wątku. Podnosisz zarzut, że na bulwarach dochodzi do wykroczeń, więc pytam, co robi straż miejska, która powinna się zająć tymi, którzy zachowują się jak bydło, a nie kupować sobie luksusowe łódki za pół bańki. Gdy wprowadzi się zakaz picia, to straż miejska będzie mogła pójść na łatwiznę i wyłapywać tych, którzy łamią zakaz i nie rozrabiają, bo rozrabiaków to się boją.
              • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:05
                jureek napisał:

                > boblebowsky napisał:
                >
                > > A co to, ja jakiś platfusi reprezentant na FK? Może by tak jakoś cóś bard
                > ziej n
                > > a temat wątku?
                >
                > To jest na temat wątku. Podnosisz zarzut, że na bulwarach dochodzi do wykroczeń
                > , więc pytam, co robi straż miejska, która powinna się zająć tymi, którzy zacho
                > wują się jak bydło, a nie kupować sobie luksusowe łódki za pół bańki. Gdy wprow
                > adzi się zakaz picia, to straż miejska będzie mogła pójść na łatwiznę i wyłapyw
                > ać tych, którzy łamią zakaz i nie rozrabiają, bo rozrabiaków to się boją.


                Nie naciągaj, bo tematem wątku jest zapobieganie i kształtowanie kultury picia na podstawie ustawy o wychowaniu w trzeźwości, a nie karanie za wykroczenia czy przestępstwa, które są tylko konsekwencją.
                Twoja projekcja odnosząca się do działań strażaków miejskich też nie za bardzo ma sens. Pewnie przypadki tego typu mogą mieć miejsce, ale gdyby z takich powodów rezygnować z wprowadzania i respektowania przepisów prawa to daleko byśmy nie zajechali.
                • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:20
                  boblebowsky napisał:

                  > Twoja projekcja odnosząca się do działań strażaków miejskich też nie za bardzo
                  > ma sens. Pewnie przypadki tego typu mogą mieć miejsce, ale gdyby z takich powod
                  > ów rezygnować z wprowadzania i respektowania przepisów prawa to daleko byśmy ni
                  > e zajechali.

                  Chodzi o to, żeby nie wprowadzać nadmiarowych przepisów prawa, które z normalnie zachowujących się ludzi czynią przestępców, bo to jest psucie prawa. Potrafisz wytłumaczyć, w czym lepszy jest pijak, który upił się w knajpie i drze mordę, od studenta, który wypił dwa piwka z kolegami nad Wisłą i zachowuje się spokojnie?
                  • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:28
                    jureek napisał:

                    > boblebowsky napisał:
                    >
                    > > Twoja projekcja odnosząca się do działań strażaków miejskich też nie za b
                    > ardzo
                    > > ma sens. Pewnie przypadki tego typu mogą mieć miejsce, ale gdyby z takich
                    > powod
                    > > ów rezygnować z wprowadzania i respektowania przepisów prawa to daleko by
                    > śmy ni
                    > > e zajechali.
                    >
                    > Chodzi o to, żeby nie wprowadzać nadmiarowych przepisów prawa, które z normalni
                    > e zachowujących się ludzi czynią przestępców, bo to jest psucie prawa. Potrafis
                    > z wytłumaczyć, w czym lepszy jest pijak, który upił się w knajpie i drze mordę,
                    > od studenta, który wypił dwa piwka z kolegami nad Wisłą i zachowuje się spokoj
                    > nie?

                    Przypominam, że te jak je nazywasz nadmiarowe przepisy prawa obowiązują w całej Polsce o dawna. A Bulwary Wiślane stały się jedyną enklawą w Warszawie gdzie można było się legalnie na łonie natury nastukać. Ten czynnik oraz popularność samego miejsca spowodowało, że bulwary popłynęły ściekiem alkoholu, szczyn i rzygowin. Brzmi obrzydliwie, ale tak jest. Cały czas odnoszę wrażenie, że odnosisz się do tematu czysto teoretycznie, byłeś tam kiedyś?
                    O różnicach między nayebką na dziko, a piciem w lokalu napisałem poniżej.
                    • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 10:43
                      boblebowsky napisał:

                      > gowin. Brzmi obrzydliwie, ale tak jest. Cały czas odnoszę wrażenie, że odnosisz
                      > się do tematu czysto teoretycznie, byłeś tam kiedyś?

                      Nie, nie byłem. Ale widziałem, jak wyglądało to we Wrocławiu na Wyspie Słodowej i widzę co lato łąki nad Menem we Frankfurcie pełne młodych i starych wylegujących się na kocykach, pijących piwo i wino, z gwinta lub z przyniesionego z domu szkła. Lubię jeździć wczesnym rankiem rowerem, więc widzę wypełnione butelkami kosze. Ale parę godzin później już jest wszystko posprzątane. Moczu nie czuć, bo miasto postarało się o publiczne toalety tam, gdzie gromadzą się ludzie. Nad Wisłą nie ma toalet, ani nawet toi-toiów?

                      > O różnicach między nayebką na dziko, a piciem w lokalu napisałem poniżej.

                      Ale ja akurat o coś odwrotnego pytałem - o nayebkę w lokalu i kulturalne picie w plenerze
                      • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 11:02
                        jureek napisał:

                        > boblebowsky napisał:
                        >
                        > > gowin. Brzmi obrzydliwie, ale tak jest. Cały czas odnoszę wrażenie, że od
                        > nosisz
                        > > się do tematu czysto teoretycznie, byłeś tam kiedyś?
                        >
                        > Nie, nie byłem. Ale widziałem, jak wyglądało to we Wrocławiu na Wyspie Słodowej
                        > i widzę co lato łąki nad Menem we Frankfurcie pełne młodych i starych wylegują
                        > cych się na kocykach, pijących piwo i wino, z gwinta lub z przyniesionego z dom
                        > u szkła.

                        We Frankfurcie..... :)) Zlituj się.... Widzę, że problem jest natury podstawowej, czyli braku zrozumienia różnic w kulturze picia w Polsce i na zachodzie EU. I nie wiem co tam kiedyś widziałeś we Wrocku, ja w sezonie z racji pracy jestem na bulwarach często i stąd wnioski które wyciągam.

                        > > O różnicach między nayebką na dziko, a piciem w lokalu napisałem poniżej.
                        >
                        > Ale ja akurat o coś odwrotnego pytałem - o nayebkę w lokalu i kulturalne picie
                        > w plenerze


                        Więc jeszcze raz, to nie Frankfurt. Poniżej ci opisałem jak wygląda skala tych zjawisk zarówno w lokalach jak i poza nimi.
                        • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 11:17
                          boblebowsky napisał:

                          > We Frankfurcie..... :)) Zlituj się.... Widzę, że problem jest natury podstawowe
                          > j, czyli braku zrozumienia różnic w kulturze picia w Polsce i na zachodzie EU.

                          No więc właśnie o tym kształtowaniu kultury picia piszę. O zapewnieniu publicznych toalet, o ustawieniu wystarczającej liczby koszy na śmieci, o działającym systemie kaucyjnym, o pilnowaniu, żeby nie dochodziło do wykroczeń, a nie o pójściu na łatwiznę w postaci zakazów dotykających również tych, którzy mogliby pokazać, jak się kulturalnie pije.
                            • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 11:44
                              buldog2 napisał:

                              > No więc właśnie.
                              > Jemu chodzi o to, żeby było jak u Putina i Łukaszenki. Na każdym rogu stróż pra
                              > wa.
                              >

                              Wolnościowiec się odezwał... Ale już te wstrętne gejuchy w szafach powinny zostać jak u Putina. Potrafisz przypajacować trzeba przyznać:))
                              • buldog2 Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 11:52
                                A teraz pokaż w którym miejscu tak pisałem o gejach i skąd ten pomysł wziąłeś napisz. Z czyjej metodyczki "łapaj złodzieja"?

                                Wiem, że kłamiesz i nic nie pokażesz. To normalne u was. Ja to wiem przecież.
                                • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 12:05
                                  buldog2 napisał:

                                  > A teraz pokaż w którym miejscu tak pisałem o gejach i skąd ten pomysł wziąłeś n
                                  > apisz. Z czyjej metodyczki "łapaj złodzieja"?
                                  >
                                  > Wiem, że kłamiesz i nic nie pokażesz. To normalne u was. Ja to wiem przecież.
                                  >

                                  Grzebanie się w psich odchodach to nie moja specjalność. Pamiętam jednak, że swój stosunek do środowisk LGBT wyraziłeś jasno przy okazji sprawy Margot. Przecież ty to wiesz:))
                          • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 11:51
                            jureek napisał:

                            > boblebowsky napisał:
                            >
                            > > We Frankfurcie..... :)) Zlituj się.... Widzę, że problem jest natury pods
                            > tawowe
                            > > j, czyli braku zrozumienia różnic w kulturze picia w Polsce i na zachodzi
                            > e EU.
                            >
                            > No więc właśnie o tym kształtowaniu kultury picia piszę. O zapewnieniu publiczn
                            > ych toalet, o ustawieniu wystarczającej liczby koszy na śmieci, o działającym s
                            > ystemie kaucyjnym, o pilnowaniu, żeby nie dochodziło do wykroczeń, a nie o pójś
                            > ciu na łatwiznę w postaci zakazów dotykających również tych, którzy mogliby pok
                            > azać, jak się kulturalnie pije.

                            No więc dalej nie rozumiesz, na czym polega ta różnica. Z kulturalnymi ludźmi można kulturalnie i to o czym napisałeś jest zrozumiałe i ma sens. Do polskiego Janusza i Grażki i ich słodkich dzieciaczków to jednak nie przemówi i to z wielu względów. Przypominam przy tej okazji o polityce anty alkoholowej prowadzonej przez kraje skandynawskie albo USA.
                            • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 12:20
                              boblebowsky napisał:

                              > No więc dalej nie rozumiesz, na czym polega ta różnica. Z kulturalnymi ludźmi m
                              > ożna kulturalnie i to o czym napisałeś jest zrozumiałe i ma sens. Do polskiego
                              > Janusza i Grażki i ich słodkich dzieciaczków to jednak nie przemówi i to z wiel
                              > u względów.

                              Dlaczego nie przemówi? Geny nie takie? Coś wyssane z mlekiem matki?
                              Przedstawiasz dokładnie taką samą narrację jak polska szlachta odpowiadała w XIX wieku na propozycje zniesienia pańszczyzny. Też mówili, że na Zachodzie mogło się to sprawdzić, bo ludzie tam z natury pracowici, ale na polskiego leniwego chłopa to tylko bat pomoże.
                              • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 12:28
                                jureek napisał:

                                > boblebowsky napisał:
                                >
                                > > No więc dalej nie rozumiesz, na czym polega ta różnica. Z kulturalnymi lu
                                > dźmi m
                                > > ożna kulturalnie i to o czym napisałeś jest zrozumiałe i ma sens. Do pols
                                > kiego
                                > > Janusza i Grażki i ich słodkich dzieciaczków to jednak nie przemówi i to
                                > z wiel
                                > > u względów.
                                >
                                > Dlaczego nie przemówi? Geny nie takie? Coś wyssane z mlekiem matki?
                                > Przedstawiasz dokładnie taką samą narrację jak polska szlachta odpowiadała w XI
                                > X wieku na propozycje zniesienia pańszczyzny. Też mówili, że na Zachodzie mogło
                                > się to sprawdzić, bo ludzie tam z natury pracowici, ale na polskiego leniwego
                                > chłopa to tylko bat pomoże.


                                Nie geny tylko straty inteligencji w czasie wojny i prawie 50 lat komuny. Cywilizację o której pisałeś mamy dopiero od 18 lat, a to trochę za mało, choć postęp widoczny jest. Jeszcze trochę, ale nie czekania, bo to samo się nie zrobi tylko pracy u podstaw, min. takich ustaw jak ta o wychowaniu w trzeźwości, która pełni w tym przypadku rolę edukacyjną.
                                • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 12:43
                                  boblebowsky napisał:

                                  > Nie geny tylko straty inteligencji w czasie wojny i prawie 50 lat komuny. Cywil
                                  > izację o której pisałeś mamy dopiero od 18 lat, a to trochę za mało, choć postę
                                  > p widoczny jest. Jeszcze trochę, ale nie czekania, bo to samo się nie zrobi tyl
                                  > ko pracy u podstaw, min. takich ustaw jak ta o wychowaniu w trzeźwości, która p
                                  > ełni w tym przypadku rolę edukacyjną.

                                  A nie zastanawia Cię, że z ustawy wybiera się tylko takie rodzynki, które nie spowodują strat dla biznesu? Zamiast ograniczać sieć sprzedaży, ogranicza się miejsca, gdzie można spożyć to, co się legalnie kupiło. No bo to nic nie kosztuje, a można udawać, że się edukuje.

                                  • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 13:04
                                    jureek napisał:

                                    > boblebowsky napisał:
                                    >
                                    > > Nie geny tylko straty inteligencji w czasie wojny i prawie 50 lat komuny.
                                    > Cywil
                                    > > izację o której pisałeś mamy dopiero od 18 lat, a to trochę za mało, choć
                                    > postę
                                    > > p widoczny jest. Jeszcze trochę, ale nie czekania, bo to samo się nie zro
                                    > bi tyl
                                    > > ko pracy u podstaw, min. takich ustaw jak ta o wychowaniu w trzeźwości, k
                                    > tóra p
                                    > > ełni w tym przypadku rolę edukacyjną.
                                    >
                                    > A nie zastanawia Cię, że z ustawy wybiera się tylko takie rodzynki, które nie s
                                    > powodują strat dla biznesu? Zamiast ograniczać sieć sprzedaży, ogranicza się mi
                                    > ejsca, gdzie można spożyć to, co się legalnie kupiło. No bo to nic nie kosztuje
                                    > , a można udawać, że się edukuje.

                                    A ja myślałem, że lewica już szanuje biznes, bo wie, że z grantów, dotacji i fundacji utrzymać się państwa nie da. To, że pryszczatym działaczom się to udaje, nawet jak już wyrosną z pryszczy już wiemy, ale to tylko wąska grupa uprzywilejowanych. Reszta musi ciężko pracować. To samo dotyczy branży gastronomicznej, która nie należy do tych najłatwiejszych jeśli chodzi o wypracowanie zysku i to wcale nie tak dużego jak się wszystkim wydaje. Z pewnością wymaga to więcej pracy niż napisanie jakiegoś wniosku o kaskę z UE:)) Przypominam również, że sklepy sprzedające alko czy stacje benzynowe też zarabiają na tym kasę i to większą niż na paliwie.
                                    Co do ustawy i jej funkcji edukacyjnej. Ona niejako wymusza kulturalne spożywanie alkoholu, bo co by się nie spierać, z kieliszków pije się jednak inaczej niż z gwinta. I nie ma tu znaczenia czy alkohol kupiony legalnie czy nie, tak samo jak samo jak w przypadku legalnie kupowanego tytoniu, którego jednak ze względu na koszty społeczne wszędzie kopcić nie można.
                                    • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 13:49
                                      boblebowsky napisał:

                                      > A ja myślałem, że lewica już szanuje biznes, bo wie, że z grantów, dotacji i fu
                                      > ndacji utrzymać się państwa nie da. To, że pryszczatym działaczom się to udaje,
                                      > nawet jak już wyrosną z pryszczy już wiemy, ale to tylko wąska grupa uprzywile
                                      > jowanych. Reszta musi ciężko pracować. To samo dotyczy branży gastronomicznej,
                                      > która nie należy do tych najłatwiejszych jeśli chodzi o wypracowanie zysku i to
                                      > wcale nie tak dużego jak się wszystkim wydaje. Z pewnością wymaga to więcej pr
                                      > acy niż napisanie jakiegoś wniosku o kaskę z UE:)) Przypominam również, że skle
                                      > py sprzedające alko czy stacje benzynowe też zarabiają na tym kasę i to większą
                                      > niż na paliwie.

                                      Miło, że potwierdzasz moje przypuszczenia, że o kasę, a nie o żadną walkę z alkoholizmem chodzi.
                                      Lewica szanuje uczciwy biznes, ale czy zarabianie na uzależnieniach można nazwać uczciwym biznesem? Nie mówiąc już o takim, niestety powszechnym dość, zjawisku jak patogastronomia z wyzyskiem pracowników i łamaniem prawa pracy.
                                      • snajper55 Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 14:32
                                        jureek napisał:

                                        > Lewica szanuje uczciwy biznes, ale czy zarabianie na uzależnieniach można nazwa
                                        > ć uczciwym biznesem? Nie mówiąc już o takim, niestety powszechnym dość, zjawisk
                                        > u jak patogastronomia z wyzyskiem pracowników i łamaniem prawa pracy.

                                        Dla lewaka żaden biznes nie jest uczciwy. Bo czyż uczciwym jest zarabianie na czyjejś chorobie? Cały przemysł farmaceutyczny, gabinety lekarskie to nieuczciwe biznesy. A zarabianie na cudzej niepełnosprawności? Czy rehabilitantow czy producentow protez można nazwać uczciwymi biznesmenami? A rolnicy zarabiający na cudzym głodzie? Czy zarabianie na tym że człowiek musi jeść można nazwać uczciwymi biznesem?

                                        S.
                                        • jureek Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 14:35
                                          snajper55 napisał:

                                          > Dla lewaka żaden biznes nie jest uczciwy. Bo czyż uczciwym jest zarabianie na c
                                          > zyjejś chorobie? Cały przemysł farmaceutyczny, gabinety lekarskie to nieuczciwe
                                          > biznesy. A zarabianie na cudzej niepełnosprawności? Czy rehabilitantow czy pro
                                          > ducentow protez można nazwać uczciwymi biznesmenami? A rolnicy zarabiający na c
                                          > udzym głodzie? Czy zarabianie na tym że człowiek musi jeść można nazwać uczciwy
                                          > mi biznesem?

                                          Ładnie się wysiliłeś. Taka piękna tyrada w obronie biznesów narkotykowo-alkoholowych! No i patogastronomii łamiącej nagminnie prawo.
                                          • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 14:48
                                            jureek napisał:

                                            > snajper55 napisał:
                                            >
                                            > > Dla lewaka żaden biznes nie jest uczciwy. Bo czyż uczciwym jest zarabiani
                                            > e na c
                                            > > zyjejś chorobie? Cały przemysł farmaceutyczny, gabinety lekarskie to nieu
                                            > czciwe
                                            > > biznesy. A zarabianie na cudzej niepełnosprawności? Czy rehabilitantow c
                                            > zy pro
                                            > > ducentow protez można nazwać uczciwymi biznesmenami? A rolnicy zarabiając
                                            > y na c
                                            > > udzym głodzie? Czy zarabianie na tym że człowiek musi jeść można nazwać u
                                            > czciwy
                                            > > mi biznesem?
                                            >
                                            > Ładnie się wysiliłeś. Taka piękna tyrada w obronie biznesów narkotykowo-alkohol
                                            > owych! No i patogastronomii łamiącej nagminnie prawo.


                                            Niestety wychodzi z ciebie jurek ogórek kiełbasa i sznurek. Snajper nigdzie nie wspomniał o narkobiznesie, za ty skrzętnie pominąłeś branże które wymienił. Ani trochę nie jesteś skrepowany prowadząc w tym wątku dyskusję na takim poziomie?
                                      • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 21.04.22, 14:45
                                        jureek napisał:

                                        > boblebowsky napisał:
                                        >
                                        > > A ja myślałem, że lewica już szanuje biznes, bo wie, że z grantów, dotacj
                                        > i i fu
                                        > > ndacji utrzymać się państwa nie da. To, że pryszczatym działaczom się to
                                        > udaje,
                                        > > nawet jak już wyrosną z pryszczy już wiemy, ale to tylko wąska grupa upr
                                        > zywile
                                        > > jowanych. Reszta musi ciężko pracować. To samo dotyczy branży gastronomic
                                        > znej,
                                        > > która nie należy do tych najłatwiejszych jeśli chodzi o wypracowanie zysk
                                        > u i to
                                        > > wcale nie tak dużego jak się wszystkim wydaje. Z pewnością wymaga to wię
                                        > cej pr
                                        > > acy niż napisanie jakiegoś wniosku o kaskę z UE:)) Przypominam również, ż
                                        > e skle
                                        > > py sprzedające alko czy stacje benzynowe też zarabiają na tym kasę i to w
                                        > iększą
                                        > > niż na paliwie.
                                        >
                                        > Miło, że potwierdzasz moje przypuszczenia, że o kasę, a nie o żadną walkę z alk
                                        > oholizmem chodzi.

                                        Cokolwiek nie uprzejme wydaje mi się wpychanie mi tezy, której nie wyraziłem. Myślałem, że dyskutujemy na nieco innym poziomie.

                                        > Lewica szanuje uczciwy biznes, ale czy zarabianie na uzależnieniach można nazwa
                                        > ć uczciwym biznesem?

                                        To oczywiście kwestia wykładni samej uczciwości, ale w takiej ogólnie pojętej tak, handel alkoholem czy wyrobami tytoniowymi to uczciwy biznes. Wątpliwy dla niektórych moralnie, tak samo jak handel mięsem, środkami wczesnoporonnymi, albo bronią.

                                        Nie mówiąc już o takim, niestety powszechnym dość, zjawisk
                                        > u jak patogastronomia z wyzyskiem pracowników i łamaniem prawa pracy.

                                        Znowu nie rozumiem. Nie wiem co ma uczciwość pracodawcy tej lub innej branży do problemu zapobiegania alkoholizmowi i kultury picia co jest tematem tego wątku. Jeśli chcesz sprowadzić dyskusję na boczny tor czego nieustannie próbujesz robić to powiedz od razu, oszczędzimy sobie czasu.
                      • pozytonium Tu jest chyba problem 21.04.22, 15:04
                        jureek napisał:

                        > boblebowsky napisał:
                        >
                        > > gowin. Brzmi obrzydliwie, ale tak jest. Cały czas odnoszę wrażenie, że od
                        > nosisz
                        > > się do tematu czysto teoretycznie, byłeś tam kiedyś?
                        >
                        > Nie, nie byłem. Ale widziałem, jak wyglądało to we Wrocławiu na Wyspie Słodowej
                        > i widzę co lato łąki nad Menem we Frankfurcie pełne młodych i starych wylegują
                        > cych się na kocykach, pijących piwo i wino, z gwinta lub z przyniesionego z dom
                        > u szkła. Lubię jeździć wczesnym rankiem rowerem, więc widzę wypełnione butelkam
                        > i kosze. Ale parę godzin później już jest wszystko posprzątane. Moczu nie czuć,
                        > bo miasto postarało się o publiczne toalety tam, gdzie gromadzą się ludzie. Na
                        > d Wisłą nie ma toalet, ani nawet toi-toiów?

                        We Wrocławiu to zorganizowano dobrze i dla ludzi.
                        Wyznaczono miejsca, przygotowano paleniska, tak tak, nie musisz biegać z rusztem na plecach. Są solidne murowane. Fakt, że kosze są pełne po dniu ale rano wjeżdża ekipa i je opróżnia. Znaczy biwak się udał.
                        Są toalety, ludzie nie są zmuszeni załatwiać się po krzakach. To też udzieliło się ludziom wyprowadzającym psy. Od dłuższego czasu nie widziałem nikogo, kto nie posprzątałby po swoim psie. Ale też i prawda, że delikwent nie musi lecieć z kupą przez pół miasta. Śmietniki są co kilkadziesiąt metrów.
                        Wyspę Słodową odwiedzają tysiące ludzi. Rok temu widziałem delikwenta co się pływał przez Ossolineum w Odrze, a szybko go WOPR wyłowił.

                        Piętnować należy niekulturalne zachowanie, stwarzanie niebezpieczeństwa dla innych, a nie że ktoś wypił piwo pod chmurką (gdzie najlepiej smakuje), bo miał taką potrzebę, uprzątnął po sobie i poszedł dalej.
                        Przy Parku Tysiąclecia postawiono np. stoły szachowe. By grać w szachy, to potrzeba ze sobą przynieść figury, ale np. w warcaby, to już wystarczy pozbierać kamyki.
                        Widziałem tam emerytów z przy otwartym piwku grających czy to w szachy czy to w warcaby. Co ci zrobi 80 letni człowiek, nawet po piwie? Taki nie pojedzie do miasta, by spotkać się z kumplem i pograć w szachy w knajpie.
                        Świat jest naprawdę prosty. Daj żyć innym, inni dadzą tobie.
                        • boblebowsky Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 15:13
                          pozytonium napisał(a):

                          > Widziałem tam emerytów z przy otwartym piwku grających czy to w szachy czy to w
                          > warcaby. Co ci zrobi 80 letni człowiek, nawet po piwie? Taki nie pojedzie do m
                          > iasta, by spotkać się z kumplem i pograć w szachy w knajpie.
                          > Świat jest naprawdę prosty. Daj żyć innym, inni dadzą tobie.

                          Weź ty się po tak prostu pi...nij w łeb. Nie rozumiesz, że świat na szczęście lub niestety nie składa się z osiemdziesięcio latków którzy strzelą sobie po piwku przy szachach? Aż taki głupi jesteś, że nie rozumiesz, że aż tak prosty ten świat nie jest? Co to, masz seść latek?
                          • no-popis Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 15:20
                            boblebowsky napisał:

                            > pozytonium napisał(a):
                            >
                            > > Widziałem tam emerytów z przy otwartym piwku grających czy to w szachy cz
                            > y to w
                            > > warcaby. Co ci zrobi 80 letni człowiek, nawet po piwie? Taki nie pojedzi
                            > e do m
                            > > iasta, by spotkać się z kumplem i pograć w szachy w knajpie.
                            > > Świat jest naprawdę prosty. Daj żyć innym, inni dadzą tobie.
                            >
                            > Weź ty się po tak prostu pi...nij w łeb. Nie rozumiesz, że świat na szczęście l
                            > ub niestety nie składa się z osiemdziesięcio latków którzy strzelą sobie po piw
                            > ku przy szachach? Aż taki głupi jesteś, że nie rozumiesz, że aż tak prosty ten
                            > świat nie jest? ! Co to, masz seść latek?
                            Wow! Rozmawia POPIS ! Jak zwykle z szacunkiem i kulturą.
                            • pozytonium Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 15:31
                              no-popis napisała:

                              > boblebowsky napisał:
                              >
                              > > pozytonium napisał(a):
                              > >
                              > > > Widziałem tam emerytów z przy otwartym piwku grających czy to w sza
                              > chy cz
                              > > y to w
                              > > > warcaby. Co ci zrobi 80 letni człowiek, nawet po piwie? Taki nie p
                              > ojedzi
                              > > e do m
                              > > > iasta, by spotkać się z kumplem i pograć w szachy w knajpie.
                              > > > Świat jest naprawdę prosty. Daj żyć innym, inni dadzą tobie.
                              > >
                              > > Weź ty się po tak prostu pi...nij w łeb. Nie rozumiesz, że świat na szczę
                              > ście l
                              > > ub niestety nie składa się z osiemdziesięcio latków którzy strzelą sobie
                              > po piw
                              > > ku przy szachach? Aż taki głupi jesteś, że nie rozumiesz, że aż tak prost
                              > y ten
                              > > świat nie jest? ! Co to, masz seść latek?

                              > Wow! Rozmawia POPIS ! Jak zwykle z szacunkiem i kulturą.

                              Jak to mówią, kulturę się ma, albo nie ma. POPISu tu bym nie wikłał. Diagnoza yomy była widać słuszna.
                              Być może Trzaskowski nie zorganizował wszystkiego dobrze. Nie mieszkam w Warszawie. Bobek może być słusznie oburzony, że ludziom pozwolono spożywać, nawet wodę mineralną, bez zapewnienia im dostępu do toalet publicznych.
                              • boblebowsky Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 15:55
                                Dalej będziesz głupa palił? Moje oburzenie dotyczyło twojej godnej sześciolatka i jakże naiwnej wizji świata , w której alkohol spożywają jedynie staruszkowie po osiemdziesiątce podczas partyjki szachów.
                                • pozytonium Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 16:08
                                  boblebowsky napisał:

                                  > Dalej będziesz głupa palił? Moje oburzenie dotyczyło twojej godnej sześciolatka
                                  > i jakże naiwnej wizji świata , w której alkohol spożywają jedynie staruszkowie
                                  > po osiemdziesiątce podczas partyjki szachów.

                                  Żyjemy do czasu, jak jesteśmy dziećmi. Mamy marzenia itd. Potem to już tylko wegetacja na koszt ZUS.
                          • jureek Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 15:23
                            boblebowsky napisał:

                            > Weź ty się po tak prostu pi...nij w łeb. Nie rozumiesz, że świat na szczęście l
                            > ub niestety nie składa się z osiemdziesięcio latków którzy strzelą sobie po piw
                            > ku przy szachach? Aż taki głupi jesteś, że nie rozumiesz, że aż tak prosty ten
                            > świat nie jest? Co to, masz seść latek?

                            Widzę, że nerwy Cię ponoszą. Jak to może być, że we Wrocławiu można bez ekscesów napić się piwa na powietrzu (i niekoniecznie w zajmującym publiczną przestrzeń ogródku gastronomicznym), a w Warszawie się nie da? Wrocławia nie dotyczy wybicie inteligencji i 50 lat komunizmu? A może różnica polega na tym, że we Wrocławiu są toalety i kosze, które się opróżnia i sprząta? Tak, świat nie składa się tylko z osiemdziesięciolatków, ale składa się też tylko z Grażyn i Januszów, jak Ty to przedstawiasz.
                            • pozytonium Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 15:52
                              jureek napisał:

                              > boblebowsky napisał:
                              >
                              > > Weź ty się po tak prostu pi...nij w łeb. Nie rozumiesz, że świat na szczę
                              > ście l
                              > > ub niestety nie składa się z osiemdziesięcio latków którzy strzelą sobie
                              > po piw
                              > > ku przy szachach? Aż taki głupi jesteś, że nie rozumiesz, że aż tak prost
                              > y ten
                              > > świat nie jest? Co to, masz seść latek?
                              >
                              > Widzę, że nerwy Cię ponoszą. Jak to może być, że we Wrocławiu można bez ekscesó
                              > w napić się piwa na powietrzu (i niekoniecznie w zajmującym publiczną przestrze
                              > ń ogródku gastronomicznym), a w Warszawie się nie da? Wrocławia nie dotyczy wyb
                              > icie inteligencji i 50 lat komunizmu? A może różnica polega na tym, że we Wrocł
                              > awiu są toalety i kosze, które się opróżnia i sprząta? Tak, świat nie składa si
                              > ę tylko z osiemdziesięciolatków, ale składa się też tylko z Grażyn i Januszów,
                              > jak Ty to przedstawiasz.

                              Park Tysiąclecia np. to miejsce dla wszystkich, starców, młodzieży, dzieci.

                              www.wrodzice.pl/2020/10/park-tysiaclecia-wroclaw-plac-zabaw.html
                              Powstaje to,
                              gazetawroclawska.pl/sredniowieczny-wroclaw-takiego-placu-zabaw-jeszcze-w-miescie-nie-bylo/ar/c1-15658500
                              A wszystko w miejscu, gdzie można spożywać alkohol na świeżym powietrzu.

                              Ja wszystko wymaga czasu. Pomysł na takie, a nie inne zagospodarowanie terenu narodził się na początku lat 90tych. Wcześniej był tu PGR. Jak widać można pogodzić spożywanie alkoholu z placem zabaw dla dzieci. Prawdziwy park będzie za 100-200 lat, kiedy drzewa wydorośleją.
                            • boblebowsky Re: Tu jest chyba problem 21.04.22, 16:03
                              jureek napisał:

                              > boblebowsky napisał:
                              >
                              > > Weź ty się po tak prostu pi...nij w łeb. Nie rozumiesz, że świat na szczę
                              > ście l
                              > > ub niestety nie składa się z osiemdziesięcio latków którzy strzelą sobie
                              > po piw
                              > > ku przy szachach? Aż taki głupi jesteś, że nie rozumiesz, że aż tak prost
                              > y ten
                              > > świat nie jest? Co to, masz seść latek?
                              >
                              > Widzę, że nerwy Cię ponoszą. Jak to może być, że we Wrocławiu można bez ekscesó
                              > w napić się piwa na powietrzu (i niekoniecznie w zajmującym publiczną przestrze
                              > ń ogródku gastronomicznym), a w Warszawie się nie da? Wrocławia nie dotyczy wyb
                              > icie inteligencji i 50 lat komunizmu? A może różnica polega na tym, że we Wrocł
                              > awiu są toalety i kosze, które się opróżnia i sprząta? Tak, świat nie składa si
                              > ę tylko z osiemdziesięciolatków, ale składa się też tylko z Grażyn i Januszów,
                              > jak Ty to przedstawiasz.

                              Jak widzisz na temat Wrocka się nie wypowiadam, bo nie byłem i wam chyba też polecam to samo skoro nie byliście i nie widzieliście tego co się dzieje u nas. Ja tu mieszkam, pracuję i naprawdę wiem o czym mówię. I nie próbuj równoważyć ilości osiemdziesięcioltatków przy szachach, którzy są marginesem nie wartym uwagi z masą i większością, czyli amatorami najtańszej nayebki z bulwarowych schodków. Uprasza się o minimum przyzwoitości i powagi w dyskusji.
    • storima Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 12:25
      Niestety. Przykra prawda jest taka, że Polacy będąc w innych krajach dają złe świadectwo o sobie. Mieszkałem na stałe w Kalifornii jak i Europie Zachodniej. I niestety na ulicach przeważnie widzi się zapitych do nieprzytomności, przekilinających Polaków. W Paryżu w sąsiedztwie zabytkowego kościoła polskiego władze miasta musiały rozebrać stary mur. Był tak przesiąknięty moczem, że cuchnął na odległość w prestiżowej paryskiej dzielnicy.
      • boblebowsky Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 12:31
        storima napisał:

        > Niestety. Przykra prawda jest taka, że Polacy będąc w innych krajach dają złe ś
        > wiadectwo o sobie. Mieszkałem na stałe w Kalifornii jak i Europie Zachodniej. I
        > niestety na ulicach przeważnie widzi się zapitych do nieprzytomności, przekili
        > nających Polaków. W Paryżu w sąsiedztwie zabytkowego kościoła polskiego władze
        > miasta musiały rozebrać stary mur. Był tak przesiąknięty moczem, że cuchnął na
        > odległość w prestiżowej paryskiej dzielnicy.

        Za komuny często jeździłem do Włoch przez Wiedeń i wszyscy zaszczani żule na Südbahnhof to byli niestety Polacy, tzw. wolni ludzie:))
        • storima Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 12:48
          qwardian napisał:

          > W Californi na Santa Monica Pier przy molo to raczej Twoi kacapscy bracia, któr
          > ych ryje i rzygowiny śmierdzą na plaży, zanieczyszczając świeży piaseczek na pl
          > aży. Meksyczki zbierają was każdego ranka..
          >

          Myślisz, że gdy wstrzelisz się na forum obcojęzyczną nazwą to zmylisz internautów i wyjdziesz na obtrzaskanego ze światem inteligentnego naziolka ???
          Na Santa Monica Pier nie da rady się upić. Policja wywiezie skutego delikwenta zanim beknie po kolejnym łyku.
            • storima Re: Nie popisał się Trzaskowski 20.04.22, 13:56
              qwardian napisał:

              > Dlaczego nie da rady, przecież tam jest olbrzymi parking, a wokół mnóstwo barów
              > , ale nie przejmuj się, dla Twoich kacapskich braci postawiono na plaży pryszni
              > ce ze słodką wodą, żeby otrzeźwieli..
              >

              Bedziesz dalej wypisywal glupoty???

              Nie ma tam spitych Rosjan. Ani mych uchlanych polskich ziomków.
              Takowi, polscy nie chadzaja do barow aby sie upić. Nie stac ich. Wala z lufy. W plenerze.
              A nie na strzezonej plazy. Tym bardziej takowym parkingu. Zamulony naziolku.
              SPOCZNIJ !!!
    • boblebowsky "Nie żyje wolność, wolność i swoboda...." 20.04.22, 14:21
      Tu macie swoją wolność.

      Na bulwarach sypały się mandaty za śmiecenie i oddawanie moczu w miejscach publicznych. Funkcjonariusze oceniają, że interwencji było zdecydowanie więcej niż przed zniesieniem zakazu picia alkoholu. - Były nie tylko wykroczenia ale także zdarzenia o charakterze kryminalnym, czyli przestępstwa takie jak pobicie - wyjaśnia nadkom. Robert Szumiata.
      • yoma Re: "Nie żyje wolność, wolność i swoboda...." 20.04.22, 14:39
        Bobek! Jak nie nauczyłeś dzieciaka pić inaczej niż do nieprzytomności, to to jest dzieciaka problem i twój. Nie Trzaskowskiego, nie bulwarów, nie Warszawy i nie Forum Kraj, tylko twój.

        A jak to nie był jednorazowy wyskok, tylko co chwila się uchlewa do nieprzytomności, to zadaj sobie pytanie, co jest nie tak w rodzinie, że to robi. I ja ci nie dosrywam, to jest pytanie, które ci zada terapeuta uzależnień. Masz problem, idź po profesjonalną pomoc, a nie pień się na forum. Nie musisz dziękować.