Dodaj do ulubionych

Przemiana pokoleń

    • blablastofeles Re: Przemiana pokoleń 20.11.22, 11:21
      Wszystko w porządku, nareszcie młodzi mogli olać politykę i zająć się sobą, czyż nie o to chodziło?

      Jak już szukasz w utworach Sanah "znaku czasów", to zaproponowałbym coś szybszego:



      • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 01:46
        blablastofeles napisał:

        > Wszystko w porządku, nareszcie młodzi mogli olać politykę i zająć się sobą, czy
        > ż nie o to chodziło?
        >
        > Jak już szukasz w utworach Sanah "znaku czasów", to zaproponowałbym coś szybsze
        > go:

        Lambarena mnie bardziej porywa, Sanah idzie drogą Ani Dąbrowskiej. Która zapowiadała się bardzo dobrze po Charlie...



        Młodzi artyści mają wszystko. Ale czegoś im brakuje. Może niech nie skupiają się na sobie...
    • topiramax Re: Przemiana pokoleń 20.11.22, 18:10
      Każde pokolenie ma własny czas jak śpiewa Kombi.
      • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 20.11.22, 18:58
        topiramax napisała:

        > Każde pokolenie ma własny czas jak śpiewa Kombi.

        Ma tego nie neguję. Warto się jednak zastanowić nad podstawowymi potrzebami pokoleń.
        Współczesne zatańcz ze mną?

        Iska była bardziej konkretna

          • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 21.11.22, 23:49
            prze.nick napisał:

            > zwłaszcza w horrorze teatru telewizji pt. Carmilla (reż Janusz Kondratiuk, Pols
            > ka, 1980)

            Nie wiem kto reżyserował ten horror

            twitter.com/czlowiek__bobr/status/1594662593469321217
        • blablastofeles Re: Przemiana pokoleń 20.11.22, 22:47
          pozytonium napisał(a):

          > topiramax napisała:
          >
          > > Każde pokolenie ma własny czas jak śpiewa Kombi.
          >
          > Ma tego nie neguję. Warto się jednak zastanowić nad podstawowymi potrzebami pokoleń.

          Potrzeby się z grubsza nie zmieniają.

          Kultowy kawałek Taco Hemingwaya (chłopak córki Lisa), wersja z transkrypcją ;)


          • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 21.11.22, 20:59
            blablastofeles napisał:


            > Potrzeby się z grubsza nie zmieniają.
            >
            > Kultowy kawałek Taco Hemingwaya (chłopak córki Lisa), wersja z transkrypcją ;)

            Ale sposób wyrażania już tak

            • blablastofeles Re: Przemiana pokoleń 21.11.22, 22:06
              pozytonium napisał(a):

              > Ale sposób wyrażania już tak

              No nie wiem, kumata młodzież zawsze się buntowała, a jej alternatywni idole nie przebierali w słowach:


              • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 21.11.22, 22:49
                blablastofeles napisał:

                > pozytonium napisał(a):
                >
                > > Ale sposób wyrażania już tak
                >
                > No nie wiem, kumata młodzież zawsze się buntowała, a jej alternatywni idole nie
                > przebierali w słowach:

                Dostrzegam jednak inne problemy, które ją trapiły niż wypicie cappuccino. Młodzież lat 80tych się buntowała. A obecna stwierdza, że "zupa była za słona".



                Inne czasy inne problemy. I to musimy zauważyć. By nie było Sanah lubię posłuchać od czasu do czasu.

                Ale nie sądzą by zrobiła, no może za parę dużych lat, coś takiego.



                W podejściu widać to choćby po Freddim. Mógł sobie założyć aparat na zęby i je wyprostować. Ale bał się, że straci barwę głosu.

                • blablastofeles Re: Przemiana pokoleń 21.11.22, 22:56
                  pozytonium napisał(a):

                  > Dostrzegam jednak inne problemy, które ją trapiły niż wypicie cappuccino. Młodz
                  > ież lat 80tych się buntowała. A obecna stwierdza, że "zupa była za słona".

                  Młodzież lat 80' chciała na Zachód, a obecna czuje się jego częścią i nie pamięta PRLu.
                  • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 21.11.22, 23:10
                    blablastofeles napisał:

                    > pozytonium napisał(a):
                    >
                    > > Dostrzegam jednak inne problemy, które ją trapiły niż wypicie cappuccino.
                    > Młodz
                    > > ież lat 80tych się buntowała. A obecna stwierdza, że "zupa była za słona"
                    > .
                    >
                    > Młodzież lat 80' chciała na Zachód, a obecna czuje się jego częścią i nie pamię
                    > ta PRLu.

                    A Freddie to zaczym gonił? Nie żył na zachodzie?
                    Tam też nie było różowo. Weźmy the Warsow (piszę pod pierwszą nazwą tej grupy). Biedny Curtis.



                    Bez nich nie było by The Cure, albo narodzili by się za 30-50 lat. Moim zdaniem 1 punkowa kapela na świecie.
                      • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 00:24
                        blablastofeles napisał:

                        > A mieliśmy wykonawców tej klasy?
                        >
                        > I tylko stare wilki dalej walczą z systemem ;)

                        Jesteś dumny z tekstu Berlin Zachodni?

                        Jeśli chodzi o punka to wolę Toy Dolls.
                        Mają naprawdę dobrą szkołę muzyczną.

                        A chyba zaczynali trochę wcześniej





                        grają od 1979 roku :)
                        I ciągle się bawią i bawią publiczność.
                        • blablastofeles Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 08:20
                          Rzecz w tym, że lata 70' w Anglii / 80' w Polsce przytrafiły się raz i nie chcą się już więcej wydarzyć ;)

                          Nie zgrzytałaby Ci Sanah, Dawid Podsiadło, Taco Hemingway czy Daria Zawiałow w podobnym repertuarze?
                          Chociaż oni też są zdolni i potrafią coś fajnie odkurzyć:



                          • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 10:48
                            blablastofeles napisał:

                            > Rzecz w tym, że lata 70' w Anglii / 80' w Polsce przytrafiły się raz i nie chcą
                            > się już więcej wydarzyć ;)
                            >
                            > Nie zgrzytałaby Ci Sanah, Dawid Podsiadło, Taco Hemingway czy Daria Zawiałow w
                            > podobnym repertuarze?
                            > Chociaż oni też są zdolni i potrafią coś fajnie odkurzyć:

                            Ale ja nie zgrzytam na naszych wykonawców. Robią co mogą, ale teksty mają kiepskie.
                            Właściwie to nawet tekstów nie potrzeba.

                            • blablastofeles Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 12:25
                              pozytonium napisał(a):

                              > Ale ja nie zgrzytam na naszych wykonawców. Robią co mogą, ale teksty mają kiepskie.

                              Moim zdaniem specjalnie nie odstają. A Twoje rozczarowanie jest globalniejsze - że dawniej to prym wiedli Doorsi, Sex Pistols czy Queen, a teraz jakaś Lady Gaga i Ed Sheeran, o co w ogóle chodzi ;)


                              • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 15:46
                                blablastofeles napisał:

                                > pozytonium napisał(a):
                                >
                                > > Ale ja nie zgrzytam na naszych wykonawców. Robią co mogą, ale teksty mają
                                > kiepskie.
                                >
                                > Moim zdaniem specjalnie nie odstają. A Twoje rozczarowanie jest globalniejsze -
                                > że dawniej to prym wiedli Doorsi, Sex Pistols czy Queen, a teraz jakaś Lady Ga
                                > ga i Ed Sheeran, o co w ogóle chodzi ;)

                                To o czym siewa, czy gra oddaje mniej więcej problemy żyjących ludzi w danym czasie.
                                Picie cappuccino, świadczy o tym, że w Polsce nie żyje się tak źle. Chciałbym, by Włosi mieli tylko takie problemy, jak Polacy.

                                Wystarczy popatrzeć na stopę bezrobocia w Europie. W Hiszpanii (szczególnie młodzi) nie marzą o kawce z mlekiem czy bez, tylko o pracy.
                                W Polsce ludzie są szczęśliwi, co znajduje wydźwięk w muzyce, która staje się trywialna. Artysta, by tworzyć musi cierpieć. Coś musi wydrzeć jego bebechy na zewnątrz, jak mawiał Witkacy.
                        • margit49 Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 17:50
                          pozytonium napisał(a):

                          > Jesteś dumny z tekstu Berlin Zachodni?
                          >
                          No cóż - muzyczny naturalizm. Prawda czasu, prawda ekranu, prawda muzyki.

                          Jakaś karafka, stary zegarek
                          Trzeba zarobić te parę marek
                          Renta, stypendium, wyżyć się nie da
                          Tu kupisz tam sprzedasz nie weźmie cię bieda.

                          Nasza bieda nasz rozgrzesza
                          Polski handel, Trzecia Rzesza


                          Historia lubi się powtarzać
                          • pozytonium Za każdym rogiem czai się Turek 23.11.22, 12:35
                            margit49 napisała:

                            > pozytonium napisał(a):
                            >
                            > > Jesteś dumny z tekstu Berlin Zachodni?
                            > >
                            > No cóż - muzyczny naturalizm. Prawda czasu, prawda ekranu, prawda muzyki.
                            >
                            > Jakaś karafka, stary zegarek
                            > Trzeba zarobić te parę marek
                            > Renta, stypendium, wyżyć się nie da
                            > Tu kupisz tam sprzedasz nie weźmie cię bieda.
                            >
                            > Nasza bieda nasz rozgrzesza
                            > Polski handel, Trzecia Rzesza

                            >
                            > Historia lubi się powtarzać

                            Za każdym rogiem czai się Turek / x2 Sprzedasz mu wszystko tylko nie skórę /
    • storima Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 00:51
      Jacek Kaczmarski
      "Nasza Klasa"

      Co się stało z naszą klasą Pyta Adam w Tel-Avivie,
      Ciężko sprostać takim czasom,
      Ciężko w ogóle żyć uczciwie
      - Co się stało z naszą klasą?
      Wojtek w Szwecji, w porno klubie Pisze - dobrze mi tu płacą
      Za to, co i tak wszak lubię. Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, Bo tam mają perspektywy,
      Staszek w Stanach sobie radzi,
      Paweł do Paryża przywykł,
      Gośka z Przemkiem ledwie przędą,
      W maju będzie trzeci bachor,
      Próżno skarżą się urzędom, Że też chcieli by na zachód,
      Za to Magda jest w Madrycie I wychodzi za Hiszpana,
      Maciek w grudniu stracił życie,
      Gdy chodzili po mieszkaniach,
      Janusz, ten, co zawiść budził,
      Że go każda fala niesie,
      Jest chirurgiem, leczy ludzi,
      Ale brat mu się powiesił,
      Marek siedzi za odmowę,
      Bo nie strzelał do Michała,
      A ja piszę ich historię I to już jest klasa cała. J
      Jeszcze Filip, fizyk w Moskwie
      - Dziś nagrody różne zbiera,
      Jeździ, kiedy chce do Polski, Był przyjęty przez premiera.
      Odnalazłem klasę całą
      - Na wygnaniu, w kraju, w grobie,
      Ale coś się pozmieniało, Każdy sobie żywot skrobie
      - Odnalazłem całą klasę Wyrośniętą i dojrzałą,
      Rozdrapałem młodość naszą,
      Lecz za bardzo nie bolało...
      Już nie chłopcy, lecz mężczyźni,
      Już kobiety - nie dziewczyny.
      Młodość szybko się zabliźni,
      Nie ma w tym niczyjej winy;
      Wszyscy są odpowiedzialni,
      Wszyscy mają w życiu cele,
      Wszyscy w miarę są - normalni,

      Ale przecież - to niewiele...
      Nie wiem sam, co mi się marzy,
      Jaka z gwiazd nade mną świeci,
      Gdy wśród tych - nieobcych - twarzy
      Szukam ciągle twarzy - dzieci,
      Czemu wciąż przez ramię zerkam,
      Choć nie woła nikt - kolego! Że ktoś ze mną zagra w berka,
      Lub przynajmniej w chowanego...
      Własne pędy, własne liście,
      Zapuszczamy - każdy sobie I korzenie oczywiście
      Na wygnaniu, w kraju, w grobie,
      W dół, na boki, wzwyż ku słońcu,
      Na stracenie, w prawo - w lewo...
      Kto pamięta, że to w końcu Jedno i - to samo drzewo...

      Tekst pochodzi z www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_kaczmarski,nasza_klasa.html

      www.youtube.com/watch?v=ysId9KoXtLw&ab_channel=Encore

      * * *

      Spotykaliśmy Jacka Kaczmarskiego.
      Śpiewając tą piosenkę. O naszym PRLowskim pokoleniu.

      Między innymi na corocznych festiwalach kultury studenckiej
      FAMA.

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,173993491,173993491,Wady_PRL_a_zalety_.html?p=174000933.


      • storima Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 00:55
        Poprawny link:

        No-popis napisał:
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,173993491,173993491,Wady_PRL_a_zalety_.html#p174000933
        • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 01:20
          Lubię ten utwór. Ale ten mnie naprawdę pomimo lat powala.
          • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 01:21
            pozytonium napisał(a):

            > Lubię ten utwór. Ale ten mnie naprawdę pomimo lat powala.

        • storima Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 02:02
          storima napisał:

          > Poprawny link:
          >
          > No-popis napisał:
          > forum.gazeta.pl/forum/w,28,173993491,173993491,Wady_PRL_a_zalety_.html?p=174000933

          No-popis, wędrowaliśmy podobnymi ścieżkami w PRL.

          XVIII Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej był od początku bardzo udany. Publiczność podskakiwała z zespołem Vox w rytm jego "Bananowego songu", kołysała się z Marylą Rodowicz, która "leżała pod gruszą na dowolnie wybranym boku", i klaskała w rytm zwycięskiej piosenki "Najwięcej witaminy" Andrzeja Rosiewicza. W amfiteatrze eksplodował Maanam - Kora zaśpiewała "Boskie Buenos" i "Żądzę pieniądza".

          Ale festiwal miał też innych bohaterów. Poza głównym nurtem wydarzeń wystąpiło trzech młodych mężczyzn - dwóch z gitarami i pianista. Nie byli tak popularni jak gwiazdy estrady znane także z Polskiego Radia czy telewizyjnego "Studia Gama". Występowali wyłącznie na kameralnych koncertach studenckich i festiwalach piosenki autorskiej.

          Gdy jednak Jacek Kaczmarski zaczął śpiewać w rytm dynamicznego akompaniamentu Przemysława Gintrowskiego i Zbigniewa Łapińskiego, widzowie zamilkli i z każdą chwilą byli coraz bardziej poruszeni.

          Obława! Obława! Na młode wilki obława!
          Te dzikie zapalczywe
          W gęstym lesie wychowane!
          Krąg śniegu wydeptany!
          W tym kręgu plama krwawa!
          Ciała wilcze kłami gończych psów szarpane!


          Jacek Kaczmarski - "Obława" (1980)

          Wykonanie "Obławy", najsłynniejszego chyba obok "Murów" songu Kaczmarskiego, nie było w Opolu premierą. Pieśń powstała dużo wcześniej. Na jej pomysł 17-letni Kaczmarski wpadł wiosną 1974 r., podczas kameralnego koncertu Włodzimierza Wysockiego w domu reżysera Jerzego Hoffmana - słynny Rosjanin wykonał tam "Polowanie na wilki" ("Ochota na wołkow"). Do głębi poruszył on Kaczmarskiego, który zresztą został z tego koncertu wyrzucony, bo ukradkiem nagrywał piosenki. Wysocki dostrzegł mikrofon i bardzo się zdenerwował - władze radzieckie dały mu paszport, pod warunkiem że nie będzie występował. Bał się, że jak nagranie "wypłynie", znów mu go zabiorą.

          "Obława" od początku porywała słuchaczy, którzy nie mieli wątpliwości, że to rzecz polityczna i antysystemowa.

          Cenzura przymyka oko

          Jak to się stało, że Kaczmarski mógł zaśpiewać w Opolu swoją "Obławę"?

          W czerwcu 1980 r., gdy trwał festiwal, sytuacja w Polsce stawała się napięta (podwyżki cen, "przejściowe kłopoty w zaopatrzeniu", przekonanie społeczeństwa, że "karmi Ruskich"), ale do strajków na Wybrzeżu i "Solidarności" było jeszcze trochę. Władzy wydawało się, że kontroluje sytuację we wszystkich segmentach życia, także na odcinku kultury.


          Zarejestrowane przez radio nagranie zaczęło jednak żyć własnym życiem. Do opolskiej rozgłośni przychodzili nawet aktywiści z miejskiego i wojewódzkiego komitetu PZPR i prosili, by im przegrać "Obławę". Pracownicy z radia też sobie ją przegrywali, a potem kopiowana z jednej kasety magnetofonowej na drugą ruszyła w Polskę. Cenzorska blokada przyczyniła się jedynie do tego, że piosenka stała się legendą.

          Podczas karnawału "Solidarności" w latach 1980-81 Jacek Kaczmarski występował w czasie strajków i wieców - to wtedy zaczęto go nazywać bardem "Solidarności". Razem z Przemysławem Gintrowskim i Zbigniewem Łapińskim byli zapraszani też za granicę przez środowiska polonijne. W październiku 1981 r. wyjechali na tournée do Francji, gdzie zastał ich stan wojenny. Kaczmarski został na Zachodzie - zaangażował się w prace paryskiego Komitetu Poparcia "Solidarności", a w 1982 r. rozpoczął współpracę z Radiem Wolna Europa.

          Do Polski wrócił w 1990 r., pisał kolejne piosenki i koncertował. W 2002 r. zdiagnozowano u niego złośliwy nowotwór krtani i przełyku. Zmarł 10 kwietnia 2004 r. na raka w wieku 47 lat.

          wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,25951084,w-1980-r-polskie-radio-dostalo-polecenie-wytniecie-piosenke.html
          • pozytonium Nie wiedzę tu żadnego no-popisa 22.11.22, 02:31
            storima napisał:


            > No-popis, wędrowaliśmy podobnymi ścieżkami w PRL.
            • storima Re: Nie wiedzę tu żadnego no-popisa 22.11.22, 03:02
              pozytonium napisał(a):

              > storima napisał:
              >
              >
              > > No-popis, wędrowaliśmy podobnymi ścieżkami w PRL.
              >
              >
              >

              Podałem błędny link. Przepraszam.
              Po czym poprawiłem go.
              Mogło umknąć Twojej uwadze.

              forum.gazeta.pl/forum/w,28,173993491,173993491,Wady_PRL_a_zalety_.html?p=174000933
              • pozytonium Re: Nie wiedzę tu żadnego no-popisa 22.11.22, 22:17
                storima napisał:

                > pozytonium napisał(a):
                >
                > > storima napisał:
                > >
                > >
                > > > No-popis, wędrowaliśmy podobnymi ścieżkami w PRL.
                > >
                > >
                > >
                >
                > Podałem błędny link. Przepraszam.
                > Po czym poprawiłem go.
                > Mogło umknąć Twojej uwadze.
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/w,28,173993491,173993491,Wady_PRL_a_zalety_.html?p=174000933

                Dziękuję serdecznie.
      • rotenschwanz Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 08:53
        Niestety i Kaczmarski, kiedy poznal kulisy dogadanego upadku komunizmu' w Polsce wypieprzyl do Australii, zeby tego nie ogladac z bliska.
        • storima Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 20:01
          rotenschwanz napisał:

          > Niestety i Kaczmarski, kiedy poznal kulisy dogadanego upadku komunizmu' w Polsc
          > e wypieprzyl do Australii, zeby tego nie ogladac z bliska.

          10.04.2014
          W dziesiątą rocznicę śmierci artysty autor artykułu wyjaśnia dlaczego Jacek Kaczmarski zdecydował się na życie na antypodach.

          Ostatni przylot do Polski miał miejsce wiosną 2001 roku, w związku z serią koncertów jubileuszowych zorganizowanych na ćwierćwiecze kariery artystycznej. Wówczas ukazała się płyta „Dwadzieścia (5) lat później", którą promował artysta, jeżdżąc po Polsce. W wywiadach opowiadał o życiu na antypodach.

          Z opowieści tych wyłania się obraz szczęśliwej egzystencji, pozbawionej trosk o sprawy bytowe, w kontraście do bolączek znanych do dziś każdemu obywatelowi Rzeczypospolitej: „Różnica między Australią a Polską, oprócz tego, że Australia jest tańsza i tam mogę żyć ze sztuki (w Polsce bym się nie utrzymał z tego, co piszę), jest zasadnicza.

          Polega na tym, że tam tak zwane codzienne sprawy bytowe, życiowe (urzędy, banki, sklepy, policja, płacenie rachunków, ubezpieczenia) zajmują mniej więcej 5 proc. czasu obywatela. Tutaj zajmują 70 proc. czasu. Ilekroć przyjadę do Polski, czeka na mnie plik spraw moich rodziców (skończyli 70 lat) i mojej babci (99 lat), które muszę załatwić w urzędach.

          I mimo mojej twarzy, znajomości tu i ówdzie, zajmuje mi to tyle czasu, że nie jestem w stanie tego pojąć. Podczas gdy w Australii załatwiam sprawy swoje, swojej byłej żony, swojej córki i jeszcze paru znajomych, nie ruszając się z miejsca przy telefonie. A jeśli już muszę iść do urzędu, to jest to przyjemność".


          Artysta nie odżegnywał się od polskości, prezentował za to swobodny stosunek do „przywiązania do ziemi". Na pytanie, czy planuje wrócić do Polski, odpowiadał: „Co roku wracam".

          W grudniu 2001 roku, podczas wyczerpującej trasy koncertowej, nagrał jeszcze australijsko-europejską (pisaną po trosze tam i tu) płytę „Mimochodem", by na początku 2002 roku zaprzestać śpiewania.

          Zdiagnozowana choroba nowotworowa gardła położyła kres nie tylko karierze scenicznej pieśniarza, ale przyczyniła się do jego śmierci w Wielką Sobotę, 10 kwietnia 2004 roku. Zmarł, mając zaledwie 47 lat.


          www.rp.pl/plus-minus/art12549421-bard-w-krainie-kangurow


          • rotenschwanz Re: Przemiana pokoleń 23.11.22, 13:46
            Ci dziennikarze to maja poczucie humoru.



            >
            > 10.04.2014
            > W dziesiątą rocznicę śmierci artysty autor artykułu wyjaśnia dlaczego Jacek Kac
            > zmarski zdecydował się na życie na antypodach.
            >
    • yabbaryt Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 17:06
      może mam już zwapniałe uszy i ta współczesna muzyka do mnie nie dociera.Plastik. Wolę starego rocka ale to co mi się obecnie podoba w obecnej muzyce że nie nurza się w polityce, nie przeżywa i nie przeżuwa dramatów narodowych, no i ogólnie nie jedzie patosem.
      • pozytonium Re: Przemiana pokoleń 22.11.22, 19:23
        yabbaryt napisał:

        > może mam już zwapniałe uszy i ta współczesna muzyka do mnie nie dociera.Plastik
        > . Wolę starego rocka ale to co mi się obecnie podoba w obecnej muzyce że nie nu
        > rza się w polityce, nie przeżywa i nie przeżuwa dramatów narodowych, no i ogóln
        > ie nie jedzie patosem.

        Młodzi nie muszą i nie powinni przeżywać dramatów narodowych. Od tego jesteśmy, my, starsi ździebko.
        Młodzi nie powinni być jednak zorientowani egoistycznie samych siebie. Grać dobrą muzykę instrumentalną, pisać teksty czy to poważne czy to śmieszne, ale nigdy banalne. Młodość jest okresem, kiedy zawierane są przyjaźnie na całe życie. Tego już nie idzie później nadrobić. Był czas i minął. Jeśli nie zaprzyjaźnisz się z kimś do 30stki, to już nigdy się nie zaprzyjaźnisz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka