Dodaj do ulubionych

Kamińskiej i "podobnym damom" do przemyślenia

25.04.26, 11:49
Fragment rozmowy, moim zdaniem, zupełnie nie głupiej:

" AI i automatyzacja brutalnie obnażają fakt, że przez ostatnie dekady (a może i stulecia) pomyliliśmy narzędzia z celami. Jeśli algorytm lub robot może wykonać pracę lepiej, szybciej i taniej niż człowiek, to rynkowa "wartość" tej pracy spada do zera, mimo że wartość życia wykonującego ją człowieka pozostaje niezmienna.

To zjawisko ostatecznie kompromituje ideę, że człowiek jest wart tyle, ile wynosi jego produktywność.

Dlaczego AI zmienia zasady gry?

Rozdzielenie przetrwania od wysiłku: Przez wieki etyka pracy opierała się na biblijnym „w pocie czoła będziesz spożywał chleb”. Automatyzacja sprawia, że dobra mogą być wytwarzane niemal bez wysiłku ludzkiego. To stawia polityków pod ścianą: albo wymyślą system podziału dóbr niezależny od etatu (np. dochód podstawowy), albo będą utrzymywać „puste” miejsca pracy tylko po to, by kontrolować społeczeństwo.

Koniec „kultu produktywności”: AI nie choruje, nie potrzebuje snu i nie ma dzieci. Jeśli polityk nadal chce wartościować człowieka przez pryzmat wyników pracy, to w starciu z AI człowiek zawsze przegra. To logiczny ślepy zaułek – próba rywalizacji z maszyną na jej zasadach prowadzi do dehumanizacji.

Weryfikacja intencji: Jeśli celem polityki naprawdę jest życie, to automatyzacja powinna być błogosławieństwem – wyzwoleniem od mozołu. Jeśli jednak politycy postrzegają ją jako problem (bo „ludzie nie będą mieli co robić”), to przyznają, że praca służyła im jako narzędzie dyscypliny, a nie tylko sposób na wytwarzanie dóbr.

Nowy paradygmat

W świecie zdominowanym przez AI, polityka musi przejść transformację:

Z: "Co wyprodukowałeś?"

Na: "Jak się masz?"

Skoro maszyna dostarcza „wynik”, polityk musi skupić się wyłącznie na „życiu”. W przeciwnym razie tworzymy świat, w którym są idealne wyniki, ale nie ma nikogo, kto mógłby się nimi cieszyć.

Punkt krytyczny: Automatyzacja to ostateczny sprawdzian intencji władzy. Jeśli w dobie ogromnych zysków z AI nadal będziemy zmuszać ludzi do walki o przetrwanie, oznaczać to będzie, że systemowo życie ludzkie nie ma dla polityki żadnej wartości poza byciem „trybikiem”.

Skoro AI przejmuje ciężar generowania wyników, to czy Twoim zdaniem politycy są w ogóle przygotowani na świat, w którym nie będą mogli dyscyplinować obywateli poprzez rynek pracy? "

Którzy z naszych polityków, waszym zdaniem, zdają sobie z powyższego sprawę?
Obserwuj wątek
    • czciborwielki Tekst retorycznie mocny, ale pusta treść 25.04.26, 13:06
      mazala2 napisał:

      > Fragment rozmowy, moim zdaniem, zupełnie nie głupiej:
      ...

      Ten tekst jest retorycznie mocny, ale ma kilka wyraźnych słabości - głównie w założeniach, uproszczeniach i wnioskach. Największy problem to to, że tekst traktuje złożone zjawiska (AI, rynek pracy, politykę) jakby miały jeden kierunek i jedną interpretację.

      1. Fałszywa dychotomia: „produktywność vs wartość człowieka”.
      Tekst zakłada, że jeśli spada rynkowa wartość pracy, to automatycznie kompromituje to ideę mierzenia wartości człowieka produktywnością. Tyle że w praktyce te dwie rzeczy nigdy nie były tożsame. Systemy gospodarcze mogą "używać" produktywności jako miary wynagrodzenia, ale niekoniecznie jako miary „wartości człowieka” w sensie moralnym czy społecznym. To pomieszanie poziomów (ekonomicznego i etycznego).

      2. Założenie, że wartość pracy może spaść „do zera”
      To jest przesada. Nawet przy bardzo zaawansowanej automatyzacji:
      - powstają nowe zawody,
      - zmienia się struktura pracy,
      - rośnie znaczenie kompetencji trudnych do automatyzacji (relacje, kreatywność, kontekst społeczny).
      Historia technologii (od rewolucji przemysłowej po komputery) pokazuje raczej transformację niż wyzerowanie pracy.

      3. Intencjonalność przypisywana politykom („kontrola społeczeństwa”)
      Tekst sugeruje, że utrzymywanie miejsc pracy może służyć głównie dyscyplinie społecznej. To mocna teza, ale bez dowodów. W rzeczywistości polityki rynku pracy wynikają z wielu czynników:
      - stabilności społecznej,
      - popytu konsumpcyjnego,
      - legitymizacji władzy,
      - presji wyborców.
      Sprowadzenie tego do „narzędzia kontroli” to uproszczenie i trochę teoria motywów ukrytych.

      4. Determinizm technologiczny
      Tekst zakłada, że AI musi doprowadzić do świata, gdzie praca przestaje być potrzebna. To nie jest pewne. Tempo i zakres automatyzacji zależą od:
      - regulacji,
      - kosztów wdrożenia,
      - akceptacji społecznej,
      - ograniczeń technologicznych.
      AI nie jest siłą natury - jest wdrażana przez ludzi i instytucje.

      5. Ignorowanie ekonomii dystrybucji i własności.
      Kluczowy problem nie brzmi „czy AI pracuje”, tylko:
      - kto posiada AI,
      - kto czerpie zyski,
      - jak działa redystrybucja.
      Tekst przeskakuje nad tym i od razu przechodzi do wniosku o dochodzie podstawowym lub „pustych pracach”.

      6. Idealizacja „świata bez pracy”
      Założenie, że brak pracy = wyzwolenie, jest jednostronne. Dla wielu ludzi praca to nie tylko dochód, ale:
      - struktura dnia,
      - tożsamość,
      - relacje społeczne,
      - poczucie sensu.
      Pomysł, że polityka ma się skupić wyłącznie na „Jak się masz?”, brzmi atrakcyjnie, ale pomija te ważne funkcje pracy.

      7. Retoryczne przeskoki zamiast argumentów
      Tekst często robi duże skoki:
      - „AI zwiększa produktywność” i „polityka zostaje zdemaskowana”
      - „automatyzacja” i „ostateczny sprawdzian intencji władzy”
      To bardziej manifest niż analiza, działa na poziomie przekonań, nie dowodów.

      8. Uogólnienie „politycy” jako jednolitej grupy
      Na końcu pojawia się pytanie, którzy politycy to rozumieją, ale wcześniej wszyscy są traktowani jako jedna kategoria. W rzeczywistości są ogromne różnice między:
      - nurtami ideologicznymi,
      - krajami,
      - podejściami do państwa opiekuńczego i rynku.

      Podsumowując - to jest ciekawy tekst, ale bardziej filozoficzno-publicystyczny niż analityczny. Jego główne słabości to:
      - uproszczenia,
      - brak empirycznych podstaw,
      - przypisywanie intencji,
      - ignorowanie alternatywnych scenariuszy.
      • mazala2 Re: Tekst retorycznie mocny, ale pusta treść 25.04.26, 14:09
        Poniżej odpowiedź Autora analizowanego przez czciborawielkiego tekstu:



        Analiza krytyczna tekstu: AI a rynek pracy i polityka

        Poniższe zestawienie systematyzuje błędy logiczne, sprzeczności oraz nieuzasadnione założenia zidentyfikowane w analizowanym materiale.

        1. Błędy logiczne i retoryczne

        Fałszywy dylemat (False Dichotomy)

        Tekst konstruuje sztuczny konflikt między produkcją wartości rynkowej a wartością ontologiczną człowieka.

        Błąd: Sugerowanie, że spadek popytu na pracę ludzką unieważnia sens ludzkiej egzystencji w obecnym systemie.

        Rzeczywistość: Systemy ekonomiczne są narzędziami dystrybucji zasobów, a nie jedynymi systemami nadawania wartości życiu. Można być bezrobotnym w sensie rynkowym, zachowując wysoką wartość społeczną, rodzinną czy twórczą.

        Równia pochyła (Slippery Slope)

        Autor zakłada, że rozwój AI nieuchronnie i w linii prostej prowadzi do "wyzerowania" wartości pracy.

        Błąd: Ignorowanie mechanizmów adaptacyjnych rynku i historycznych precedensów. Każda rewolucja technologiczna niszczyła stare zawody, tworząc jednocześnie nowe potrzeby, których wcześniej nie potrafiliśmy zdefiniować.

        Antropomorfizacja instytucji i "Chochoł" (Straw Man)

        Traktowanie "polityków" jako monolitycznej grupy o ukrytej agendzie (kontrola społeczna).

        Błąd: Przypisywanie skomplikowanym procesom legislacyjnym jednej, złowrogiej intencji. Jest to błąd logiczny polegający na upraszczaniu stanowiska przeciwnika, aby łatwiej było je zaatakować.


        2. Sprzeczności wewnętrzne

        Teza tekstu

        Sprzeczność / Kontrargument

        Praca staje się zbędna dzięki AI.

        AI wymaga ogromnych zasobów ludzkich do nadzoru, etyki, programowania i utrzymania infrastruktury.

        Politycy utrzymują pracę dla kontroli.

        Utrzymywanie nieefektywnych miejsc pracy jest kosztowne i obniża konkurencyjność państwa, co osłabia władzę.

        Brak pracy to "wyzwolenie".

        Jednocześnie tekst ignoruje psychologiczne i socjologiczne skutki masowej bezczynności (anomia społeczna).

        3. Bezpodstawne uproszczenia merytoryczne


        Determinizm technologiczny

        Tekst traktuje technologię jako siłę autonomiczną, która "się dzieje" poza kontrolą społeczną.

        Pominięte czynniki: Prawo pracy, związki zawodowe, bariery etyczne, koszty energii oraz ograniczenia w dostępie do półprzewodników. Technologia nie wdraża się sama; wdrażają ją ludzie w konkretnym celu biznesowym.

        Pominięcie kwestii własności (Kapitał vs Praca)

        Największym uproszczeniem jest skupienie się na istnieniu pracy, zamiast na własności narzędzi.

        Kluczowa luka: Problem nie polega na tym, że maszyny pracują, ale na tym, do kogo należą zyski z tej pracy. Tekst przesuwa ciężar dyskusji na poziom metafizyczny ("Jak się masz?"), omijając twardą ekonomię polityczną i kwestię opodatkowania robotów czy cyfrowych gigantów.

        Idealizacja czasu wolnego

        Autor zakłada, że po usunięciu pracy z życia człowieka, w powstałą próżnię wejdzie "samorealizacja".

        Uproszczenie: Ignorowanie faktu, że dla dużej części społeczeństwa praca jest głównym źródłem kapitału społecznego. Nagłe odebranie tej struktury bez alternatywnego systemu budowania tożsamości może prowadzić do kryzysów zdrowia psychicznego na skalę masową.

        Podsumowanie analizy

        Tekst ma charakter manifestu ideologicznego. Wykorzystuje on lęk przed nową technologią (AI), aby przeforsować tezy o konieczności zmiany paradygmatu politycznego. Choć retorycznie spójny, opiera się na kruchych fundamentach logicznych:

        Miesza fakty z intencjami (przypisywanie spisku politykom).

        Ignoruje złożoność (traktowanie AI jako jednolitego zjawiska).

        Stosuje redukcjonizm (sprowadzanie relacji obywatel-państwo do kwestii kontroli poprzez pracę).
        • czciborwielki Re: Tekst retorycznie mocny, ale pusta treść 25.04.26, 16:17
          No właśnie. Tekst jest w zasadzie cienki. Nie ma go co kolportować.
          • mazala2 Re: Tekst retorycznie mocny, ale pusta treść 25.04.26, 16:35
            czciborwielki napisał(a):

            > No właśnie. Tekst jest w zasadzie cienki. Nie ma go co kolportować.


            Recenzja krytyczna Autora dotyczyła twojego tekstu😁
            • bobislaw.borboje Re: Tekst retorycznie mocny, ale pusta treść 25.04.26, 16:54
              Przeczytałem uważnie tą "recenzję krytyczną". Mam wrażenie, że pisał ją niezbyt inteligentny ktoś. (może AI?)
              • mazala2 Re: Tekst retorycznie mocny, ale pusta treść 25.04.26, 17:23
                bobislaw.borboje napisała:

                > Przeczytałem uważnie tą "recenzję krytyczną". Mam wrażenie, że pisał ją niezbyt
                > inteligentny ktoś. (może AI?)


                Trudno wobec takiego komentarza zająć jakieś racjonalne stanowisko ponieważ nie wiem jak określasz inteligencję.
                Oba teksty zawierają, moim zdaniem, typowe zwroty jakie używa AI
          • stefan4 Re: Tekst retorycznie mocny, ale pusta treść 26.04.26, 23:15
            czciborwielki:
            > No właśnie. Tekst jest w zasadzie cienki. Nie ma go co kolportować.

            Ja myślę, że w ogóle nie ma co argumentować przeciwko wytworom jakiegoś czatadżipiti, czy innych zaawansowanych przeglądarek interśmiecia. Ty odwalasz uczciwą pracę intelektualną, a w zamian dostajesz beztreściowy bełkocik, którego jedyną zaletą jest w miarę poprawny i wyszukany język i który Twojego oponenta w dyskusji nie kosztował ani miligrama wysiłku intelektualnego.

            AI może być przydatnym narzędziem pod warunkiem zachowania daleko posuniętego krytycyzmu. Natomiast traktowanie jej wypracowań jako autorytatywnych podsumowań dyskusji prowadzi do intelektualnego wyjałowienia. Ten, kto coś takiego zamieszcza, nie poddawszy własnej krytycznej kontroli, rezygnuje z własnego rozumienia zagadnień, zastępuje je wiarą w autorytet. To coś jak ślepe zapatrzenie w guru sekty, albo jak stąpanie wyłącznie po drogach wyznaczonych przez pierwszego sekretarza Partii. A wierzący powinni dodawać: albo jak czczenie kamiennego bałwana.

            - Stefan
    • negativum Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do przemyślenia 25.04.26, 14:34
      Widzisz, najlepiej go widać w nauce.
      Maszyny zbierają dane, ale do ich opracowania, potrzebni są ludzie.
      U mnie np. jest warsztat mechaniczny, ale nie ma żadnego sprzętu automatycznego. Nie opłaca się. Na kilka elementów, które potrzebne są do doświadczenia (wyjdzie, nie wyjdzie) nie będziesz programował automatu.
      Automaty są dobre, ale tylko przy czynnościach powtarzalnych. Robisz jakiegoś elementu 1000 000 sztuk, opłaca ci się zaprogramować. Ale dla 1-5 sztuk?
      • mazala2 Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do prze 25.04.26, 15:05
        negativum napisał:

        > Widzisz, najlepiej go widać w nauce.
        > Maszyny zbierają dane, ale do ich opracowania, potrzebni są ludzie.
        > U mnie np. jest warsztat mechaniczny, ale nie ma żadnego sprzętu automatycznego
        > . Nie opłaca się. Na kilka elementów, które potrzebne są do doświadczenia (wyjd
        > zie, nie wyjdzie) nie będziesz programował automatu.
        > Automaty są dobre, ale tylko przy czynnościach powtarzalnych. Robisz jakiegoś e
        > lementu 1000 000 sztuk, opłaca ci się zaprogramować. Ale dla 1-5 sztuk?
        >


        Opłacalność to inaczej zysk wyrażony w pieniądzu lub innej rzeczy materialnej lub abstrakcyjnej
        • negativum Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do prze 25.04.26, 15:24
          mazala2 napisał:

          > negativum napisał:
          >
          > > Widzisz, najlepiej go widać w nauce.
          > > Maszyny zbierają dane, ale do ich opracowania, potrzebni są ludzie.
          > > U mnie np. jest warsztat mechaniczny, ale nie ma żadnego sprzętu automaty
          > cznego
          > > . Nie opłaca się. Na kilka elementów, które potrzebne są do doświadczenia
          > (wyjd
          > > zie, nie wyjdzie) nie będziesz programował automatu.
          > > Automaty są dobre, ale tylko przy czynnościach powtarzalnych. Robisz jaki
          > egoś e
          > > lementu 1000 000 sztuk, opłaca ci się zaprogramować. Ale dla 1-5 sztuk?
          > >
          >
          >
          > Opłacalność to inaczej zysk wyrażony w pieniądzu lub innej rzeczy materialnej l
          > ub abstrakcyjnej

          Nie. Są czynności niepowtarzalne. Nie ma sensu iść w automatykę, czy AI.
          Taka jest np. praca lekarza, dentysty. Każdy przypadek jest inny, choć są np. ludy, gdzie rytualnie wyrywa się jedynkę, i wszyscy chodzą bez jedynki. Tu może się przydać automat do usuwanie jedynek.

          Pieniądz jest wygodny do wymiany. Ale to co się będzie podobało jednemu, niekoniecznie musi drugiemu.
          Wystarczy tyle mieć, by godnie i wygodnie życz i mieć jakiś cel.
          We WRO opłacalność MPK to 25%. Ale liczy się cel.
          • mazala2 Re: Kamińskiej i 25.04.26, 16:44
            negativum napisał:

            > mazala2 napisał:
            >
            > > negativum napisał:



            Odnoszę wrażenie, że jeszcze zupełnie nie rozumiesz różnicy w mechaniźmie przetwarzania danych jakie wykonuje AI i mózg ludzki. Różnica wypływa z faktu. że AI nie może wyrażać emocji, które towarzyszą w wyrażaniu przetwarzania ludzką mową.
            • negativum Re: Kamińskiej i 25.04.26, 18:59
              mazala2 napisał:

              > negativum napisał:
              >
              > > mazala2 napisał:
              > >
              > > > negativum napisał:
              >
              >
              >
              > Odnoszę wrażenie, że jeszcze zupełnie nie rozumiesz różnicy w mechaniźmie przet
              > warzania danych jakie wykonuje AI i mózg ludzki. Różnica wypływa z faktu. że AI
              > nie może wyrażać emocji, które towarzyszą w wyrażaniu przetwarzania ludzką mow
              > ą.

              Był taki film co się Saturn 3 nazywał.
              www.filmweb.pl/film/Saturn+3-1980-9363/cast/actors
              Doskonały choć to staroć z 1980 roku.

              To co odróżnia organizmy żywe to interpretacja - i nie dotyczy to tylko ludzi (weźmy np. pszczoły). Hector był wspaniały i doskonały. Polecam tą starość, nie będziesz się nudził. Bez programowania (choć takim u ludzi jest np. szkoła) maszyna nie zrobi nic. Niczego nie wymyśli, tylko może to odtwarzać. Robić ciągle jedną i tamą czynność, do której została stworzona i zaprogramowana. Może jednak pomagać ludziom w czynnościach monotonnych. Nie męczą się o ile ich nie spalisz. Cała AI to tylko taka ulepszona wyszukiwarka. Bazują na tym co już jest. Tylko poszukują w tym co już mają.
    • kaminska-j Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do przemyślenia 25.04.26, 17:25
      Ale dlaczego ww. tekst jest skierowany do mnie? Aaaaa..,. i do innych dam😁? Co konkretnie kobiety mają do sposobu "podziału dóbr"
      Albo jesteś seksistą, albo się za mną stkniłeś
      • no-popis Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do prze 25.04.26, 17:47
        kaminska-j napisała:

        > Albo jesteś seksistą, albo się za mną stkniłeś
        Seksistą to był Sikorski jak w nagranej rozmowie z Kulczykiem określał jakąś urzędniczkę, że co prawda mądra nie jest ale "z członka by jej nie zrzucił" - i to jest seksizm o PrOstactwie już nie pisząc.
        • kaminska-j Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do prze 25.04.26, 19:59
          Popis, Ty Mazelę bronisz jak lew👍
      • no-popis Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do prze 25.04.26, 17:49
        >Albo jesteś seksistą, albo się za mną stkniłeś
        Seksistą, koleżanko Kamińska, to jest np Sikorski Radzio, który w nagranej rozmowie z Kulczykiem oceniał pewną urzędniczkę jako niemądrą ale ..."z członka bym jej nie zrzucił".
        • bobislaw.borboje "Z członka Pisu 26.04.26, 19:05
          "Wypowiedź ta pochodzi z nagrań tzw. taśm Wprost (rozmowa z 2013/2014 roku)"

          "W lutym 2014 został poproszony (RAdosław) przez Catherine Ashton, aby rozpocząć misję dyplomatyczną w Kijowie]. W trakcie wydarzeń Euromajdanu brał udział w negocjacjach między ukraińskimi stronami konfliktu. 21 lutego 2014 w obecności Radosława Sikorskiego i Franka-Waltera Steinmeiera liderzy opozycji i prezydent Wiktor Janukowycz podpisali porozumienie dotyczące utrzymania rządów konstytucyjnych i promowania pokojowych reform na Ukrainie."

      • mazala2 Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do prze 25.04.26, 18:02
        kaminska-j napisała:

        > Ale dlaczego ww. tekst jest skierowany do mnie? Aaaaa..,. i do innych dam😁? Co
        > konkretnie kobiety mają do sposobu "podziału dóbr"
        > Albo jesteś seksistą, albo się za mną stkniłeś



        Jestem pewnie stęsknionym seksistą 😋
        • kaminska-j Re: Kamińskiej i "podobnym damom" do prze 25.04.26, 19:58
          mazala2 napidał
          >
          > Jestem pewnie stęsknionym seksistą 😋

          Wybacz, ale muszę trochę pożyć w realu. Zgłoszę się w przyszłym tygodniu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka