Dodaj do ulubionych

A tym czasem od 1 września

13.09.26, 13:46
Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach i przedszkolach obowiązują nowe zasady żywienia dzieci i młodzieży, które wprowadzają elementy tzw. diety planetarnej. Najważniejsze zmiany w menu (od września 2026) Mięso: Ograniczone do dwóch razy w tygodniu. Ryby: Muszą pojawiać się w jadłospisie raz w tygodniu.Rośliny strączkowe: Przynajmniej raz w tygodniu serwowany jest posiłek bez produktów odzwierzęcych (np. z ciecierzycy, soczewicy czy fasoli).Warzywa i owoce: Obowiązkowe do każdego posiłku, z wyraźną przewagą warzyw. Zupy co najmniej dwa razy w tygodniu gotowane są na wywarze wyłącznie warzywnym. Produkty pełnoziarniste: Powinny znajdować się w trzech posiłkach dziennie.Ograniczenia: Mniej soli i cukru, a smażenie potraw ograniczono do maksymalnie dwóch dni w tygodniu. Zmiany obejmują także szkolne sklepiki i automaty. Koszty obiadów : Średni koszt opłaty za posiłek w stołówce szkolnej (tzw. wsad do kotła) wynosi zazwyczaj od 5 do 22 zł za porcję, w zależności od placówki i formy przygotowania. Zgodnie z prawem oświatowym rodzice płacą wyłącznie za surowce, a koszty przygotowania i dowożenia posiłków powinien pokrywać samorząd. www.medonet.pl/zdrowie/wiadomosci/nowe-menu-w-szkolach-wywolalo-burze-nowacka-to-przekracza-zdrowy-rozsadek/tflq2kg
Obserwuj wątek
    • mateusz.urbanski Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 14:23
      Wstrząsające🤡
      I 1h religii w tygodniu😭
      • m.c.hrabia Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 15:30
        i golonka w piątki , straszne
      • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:02
        mateusz.urbanski napisał:

        > Wstrząsające🤡
        > I 1h religii w tygodniu😭
        Tusk w stu konkretach wyprowadzimy religię ze szkół🤪
      • czciborwielki A powinno być 0 godzin religii 13.09.26, 20:04
        mateusz.urbanski napisał:

        > Wstrząsające🤡
        > I 1h religii w tygodniu😭

        A powinno być zero godzin religii w tygodniu. Szkoła jest od podawania wiedzy, a nie od prania mózgów
      • no-popis Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 09:04
        mateusz.urbanski napisał:

        > Wstrząsające🤡
        > I 1h religii w tygodniu😭

        Tchórze PO nie mieli odwagi wyprowadzić całkiem religii że Szkoły. Panu Bogu świeczkę a Leninowi ogórek lub odwrotnie.
    • stasi1 Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 16:06
      I co ci się w tym nie podoba? Pewnie powiesz że samo mięso by wystarczyło codziennie, po co komu warzywa? Albo ryby.
      • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:00
        stasi1 napisał:

        > I co ci się w tym nie podoba? Pewnie powiesz że samo mięso by wystarczyło codzi
        > ennie, po co komu warzywa? Albo ryby.
        Najlepsze, że ani ryb, ani mięsa. Za to kaszy w bród.
        • mateusz.urbanski Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 19:58
          Tańka kłamiesz‼️jak zwykle
          W tygodniu 👉2x mięso, 1x ryba, w 2 pozostałe mogą być mączne, jarskie/strączkowe
          Tradycyjnie nie czytasz, co linkujesz
        • negativum Jak w więzieniu o zaostrzonym rygorze. 14.09.26, 13:18
          boggi_dan napisał:

          > stasi1 napisał:
          >
          > > I co ci się w tym nie podoba? Pewnie powiesz że samo mięso by wystarczyło
          > codzi
          > > ennie, po co komu warzywa? Albo ryby.

          > Najlepsze, że ani ryb, ani mięsa. Za to kaszy w bród.

          Tylko czy tak ma wyglądać szkoła Herr Donalda?
      • no-popis Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 06:46
        stasi1 napisał:

        > I co ci się w tym nie podoba? Pewnie powiesz że samo mięso by wystarczyło codzi
        > ennie, po co komu warzywa? Albo ryby.

        A kto tak twierdzi, że albo to, albo to?
        Słaba to Twoja obrona kierowniczej partii, coraz słabsza.
        • negativum Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 13:09
          no-popis napisała:

          > stasi1 napisał:
          >
          > > I co ci się w tym nie podoba? Pewnie powiesz że samo mięso by wystarczyło
          > codzi
          > > ennie, po co komu warzywa? Albo ryby.
          >
          > A kto tak twierdzi, że albo to, albo to?
          > Słaba to Twoja obrona kierowniczej partii, coraz słabsza.

          Ech… Kogo to obchodzi? Ważne że "rządzimy my, a nie oni".
        • stasi1 Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 19:03
          Jaka obrona? Czy to źle że ministerstwo oświaty chce aby dzieci dobrze odżywiały się?
          • negativum Jest coś takiego jak szwedzki stół 16.09.26, 19:17
            stasi1 napisał:

            > Jaka obrona? Czy to źle że ministerstwo oświaty chce aby dzieci dobrze odżywiał
            > y się?

            Choć polskie wyglądają tez podobnie.
            Ba nawet niemieckie.
            Dzieciak wybiera sobie co chce zjeść.
            Jest naliczany rachunek, co miesiąc płacą za to rodzice.
            • stasi1 Re: Jest coś takiego jak szwedzki stół 24.09.26, 17:32
              Nie zawsze dzieciak wie co jest dobre.
              • negativum Re: Jest coś takiego jak szwedzki stół 24.09.26, 17:49
                stasi1 napisał:

                > Nie zawsze dzieciak wie co jest dobre.

                Skosztuje to się dowie w tydzień :)
                • stasi1 Re: Jest coś takiego jak szwedzki stół 25.09.26, 08:54
                  Wiesz ogólnie tak mówiąc dobre rzeczy nie są zdrowe, niestety. Dziecko nie potrafi to samo z siebie dbać o siebie.
                  Znajomy taki za gruby ma żonę laske. Oraz 3 letnią córkę. Nie pozwala córce jeść słodyczy, i ona nie je nawet w gościach
    • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 16:11
      Najgorsze jest to, że przy każdym posiłku nie dają dzieciom opłatków.
      • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:08
        pies.na.czarnych napisała:

        > Najgorsze jest to, że przy każdym posiłku nie dają dzieciom opłatków.
        Napisał bym ci głupią odpowiedź, ale co tam. Tusk przegra przez Nowacką i marchewkę w szkołach. Z praktyki dyrektorów wynika, że dzieci po prostu nie chcą jeść zdrowego jedzenia, jeśli drastycznie różni się ono od tego, co jedzą w domach. - W efekcie marnują się ogromne ilości wartościowego pożywienia. Szkoły i przedszkola muszą płacić tysiące złotych za utylizację tych odpadów, ponieważ zgodnie z przepisami nie wolno już oddawać tych resztek na przykład do chlewni. Nadregulacje bywają irytujące dla społeczeństwa. Myślę, że ostatnio to mógł być czynnik, który przelał czarę goryczy. Marchewka z groszkiem odbierają władzę? - Ludzie nie chcą, żeby im układać życie na siłę. A nawyków żywieniowych nie da się zmienić? - Nie od góry na zasadzie nakazów i zakazów. To, jak się odżywiamy, zależy w dużej mierze od kapitału społecznego danej rodziny - tam, gdzie jest on wysoki, zdrowe nawyki są naturalnie rozumiane.
        • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:32
          Poczytaj sobie taniocha jaki sukces odniósł rząd Finlandii wprowadzając wiele lat temu podobne zasady żywienia w szkołach.
          • negativum Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:39
            pies.na.czarnych napisała:

            > Poczytaj sobie taniocha jaki sukces odniósł rząd Finlandii wprowadzając wiele l
            > at temu podobne zasady żywienia w szkołach.

            Tam jedzą ryby i jaja.

            Widziałaś obiad w szpitalu Herr Donalda.
            W dużych miastach dzieci mają lepiej bo wyjdą ze szkoły i pójdą do knajpy. Ale w mniejszych miejscowościach dzieciaki są bez szans. Rodzice w pracy, a one głodne po kaszy z soją. Jedzeniu więziennym.
            One nikogo nie zabiły. Nawet Chińczycy nie żywią dzieci samym ryżem.
            • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 19:00
              negativum napisał:

              > pies.na.czarnych napisała:
              >
              > > Poczytaj sobie taniocha jaki sukces odniósł rząd Finlandii wprowadzając w
              > iele l
              > > at temu podobne zasady żywienia w szkołach.
              >
              > Tam jedzą ryby i jaja.

              Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.

              >
              > Widziałaś obiad w szpitalu Herr Donalda.

              Masz pobyt w szpitali za darmo to co się dziwisz.
              Powinno się rozgraniczyć pobyt w szpitalu i leczenie w szpitalu. Pobyt to nie jest leczenie i na to powinienes mieć dodatkowe ubezpieczenie.

              Reszta to jest bełkot.
              • bobislaw.borboje Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:57
                Byłem w Szpitalu Południowym na jednodniowym zabiegu. Obsługa I klasa. Na śniadanie dostałem jajecznicę z 4 jaj (pytali ile) na boczku (pytali czy na boczku, na szynce, na kiełbasie czy bez niczego) ze szczypiorkiem. Po zabiegu na obiad z kilku możliwości wybrałem frytki, steka i ogórek konserwowy.
                • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 22:16
                  bobislaw.borboje napisała:

                  > Byłem w Szpitalu Południowym na jednodniowym zabiegu. Obsługa I klasa. Na śniad
                  > anie dostałem jajecznicę z 4 jaj (pytali ile) na boczku (pytali czy na boczku,
                  > na szynce, na kiełbasie czy bez niczego) ze szczypiorkiem. Po zabiegu na obiad
                  > z kilku możliwości wybrałem frytki, steka i ogórek konserwowy.

                  Na jednodniowym przyjęciu powiadasz? :)))))
                  > steka i ogórek konserwowy
                  Śmiem domniemywać, ze przeto cie ze względu na nadkwasotę :)))
                • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 22:36
                  bobislaw.borboje napisała:

                  > Byłem w Szpitalu Południowym na jednodniowym zabiegu. Obsługa I klasa. Na śniad
                  > anie dostałem jajecznicę z 4 jaj (pytali ile) na boczku (pytali czy na boczku,
                  > na szynce, na kiełbasie czy bez niczego) ze szczypiorkiem. Po zabiegu na obiad
                  > z kilku możliwości wybrałem frytki, steka i ogórek konserwowy.

                  Ciężkostrawny boczek, smażone frytki i stek wołowy to ciężka dieta, która nigdy nie jest serwowana nawet po najprostszym zabiegu operacyjnym. Ten człowiek po prostu bezczelnie kłamie, wykazując się kompletną ignorancją w kwestii standardów opieki pooperacyjnej w jakimkolwiek szpitalu w cywilizowanym kraju.
            • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 20:35
              negativum napisał:

              > pies.na.czarnych napisała:
              >
              > > Poczytaj sobie taniocha jaki sukces odniósł rząd Finlandii wprowadzając w
              > iele l
              > > at temu podobne zasady żywienia w szkołach.
              >
              > Tam jedzą ryby i jaja.
              >
              > Widziałaś obiad w szpitalu Herr Donalda.
              > W dużych miastach dzieci mają lepiej bo wyjdą ze szkoły i pójdą do knajpy. Ale
              > w mniejszych miejscowościach dzieciaki są bez szans. Rodzice w pracy, a one gło
              > dne po kaszy z soją. Jedzeniu więziennym.
              > One nikogo nie zabiły. Nawet Chińczycy nie żywią dzieci samym ryżem.
              >
              Nie gadam już z kundlem, bo sam się wykluczył. Kawał dziada i reszta chama. Kuchnia chińska dzieli się na osiem wielkich tradycji kulinarnych. Znajdziesz w niej bogactwo potraw z warzyw, mięsa, ryb, tofu oraz innych zbóż, takich jak proso czy kukurydza. Ryż jest ważny, ale stanowi tylko jeden z wielu elementów urozmaiconego jadłospisu.
              >
              >
              • negativum Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:11
                boggi_dan napisał:

                > Nie gadam już z kundlem, bo sam się wykluczył. Kawał dziada i reszta chama. Ku
                > chnia chińska dzieli się na osiem wielkich tradycji kulinarnych. Znajdziesz w n
                > iej bogactwo potraw z warzyw, mięsa, ryb, tofu oraz innych zbóż, takich jak pro
                > so czy kukurydza. Ryż jest ważny, ale stanowi tylko jeden z wielu elementów uro
                > zmaiconego jadłospisu.

                Kasza też, ale nie jako podstawa podstawa żywienia.
                Rodzice płacą 11-16 zł dziennie za to, że ich dzieci będą dobrze żywione - nie tylko kaszą.
                U kitajca masz za 30 zł 1.5 kg potrawy. Ta starcza na 2-3 dni.
                Taniej niż w szkole za kaszę.

                Dałem ci dwa przepisy. Kruh rób bo to esencja.
                Na Soliankę przyjdzie czas z jesienią i zimą.

                Samemu też lubię kaszę (gryczaną z masłem), ale co jakiś czas. A nie codziennie.
                Za PRL było u nas wiadro. A w nim mleko.
                Za III RP herbata na stołówce kosztowała 5 gr.

                A teraz za 16 zł dają dzieciom pęczak. Choćby był pokropiony skwarkami. Ale nie nie, bo to się nie zgadza z Herr Donaldem. Pęczak, ze skwarkami rani ich dusze.
                Dieta planetarna.
                • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 00:56
                  Dzieci mają być głodne, a politycy wchrzaniają burgery.
                  • mateusz.urbanski Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 08:33
                    boggi_dan napisał:

                    > Dzieci mają być głodne, a politycy wchrzaniają burgery.

                    O to to🤣
                    Wystarczy spojrzeć na Bielana czy Wójcika od Ziobry
                    Albo Czarnka
                    Kaczyński szoruje brzuchem po ziemi, a Mentzen też robi się coraz bardziej pyzaty
                    Bardziej zapasiona jest hierarchia kościelna
    • opa34 Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 17:16

      Zdrowsza dieta dzieci i walka z narastającą otyłością u dzieci tez ci przeszkadza?
      • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:19
        opa34 napisał(a):

        >
        > Zdrowsza dieta dzieci i walka z narastającą otyłością u dzieci tez ci przeszkad
        > za?
        Gdybyś miał małe dzieci lub wnuki to byś wiedział, że dzieci potrzebują białka typu zwierzęcego. A od nawyków jedzenia i diety decydują rodzice, a nie ministra. Ona nie jest od tego. Nie przepadałem za Czarnkiem, ale Nowacka to niebo do ziemi do niego. Zresztą to beznadziejny wątek tutaj.
        • mateusz.urbanski Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 20:11
          Taniusza, ty po prostu nie miałeś dzieci w szkole
          Nigdy nie było mięsa częściej niż 2x, ryba zdarzała się w piątki. A poza tym rządził makaron i kluchy - jako dania jarskie🤣
          Bo taka była prośba rodziców - o dania jarskie, więc były kluchy
          A Czarnek w swojej kadencji też mówił o otyłości, tylko tę"troskę" skupiał na dziewczynach
          Bo wiadomo - grubych chłopaków można wysłać na boks, to schudną



      • negativum Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:32
        opa34 napisał(a):

        >
        > Zdrowsza dieta dzieci i walka z narastającą otyłością u dzieci tez ci przeszkad
        > za?

        W czym soja jest zdrowsza?
        • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 19:02
          > W czym soja jest zdrowsza?

          Poczytaj sobie o tłuszczach roślinnych i zwierzęcych to może odpowiesz sobie sam na to pytanie.
        • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 20:42
          negativum napisał:

          > opa34 napisał(a):
          >
          > >
          > > Zdrowsza dieta dzieci i walka z narastającą otyłością u dzieci tez ci prz
          > eszkad
          > > za?
          >
          > W czym soja jest zdrowsza?
          >
          > Soja może wywoływać negatywne skutki u osób z alergią, zaburzeniami tarczycy lub problemami z układem pokarmowymi. Oraz GMO.
          >
          • negativum Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 22:00
            boggi_dan napisał:

            > negativum napisał:
            >
            > > opa34 napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > Zdrowsza dieta dzieci i walka z narastającą otyłością u dzieci tez
            > ci prz
            > > eszkad
            > > > za?
            > >
            > > W czym soja jest zdrowsza?
            > >
            > > Soja może wywoływać negatywne skutki u osób z alergią, zaburzeniami tarcz
            > ycy lub problemami z układem pokarmowymi. Oraz GMO.

            Wszystko jest dobre.
            Ale jaja w menu nie widziałem.
            Tylko kasza, ryż, makaron. Tam nie ma nawet pierogów ruskich - dania biedoty.
      • bobislaw.borboje Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:58
        On chyba nie ma dzieci, więc jemu to xuj.
      • no-popis Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 09:06
        opa34 napisał(a):

        >
        > Zdrowsza dieta dzieci i walka z narastającą otyłością u dzieci tez ci przeszkad
        > za?
        To nie ma nic wspólnego z dietą i problemem otyłości tak samo jak ruskoe rakiety balistyczne z napisami " za pokój na świecie " nie mają nic wspólnego z pokojem na świecie.
        Tego dnia większość dzieci nie zje tego i wyjdzie do Żabki kupić hot doga :)
        • opa34 Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 09:29
          Moze a moze nie
    • hordol Do strawienia, pod warunkiem 13.09.26, 18:37
      że będzie to smacznie przyrządzone. Co jest całkowicie do zrobienia ;ale czy w szkole tego akurat nie jestem pewien
      • boggi_dan Re: Do strawienia, pod warunkiem 13.09.26, 20:51
        hordol napisała:

        > że będzie to smacznie przyrządzone. Co jest całkowicie do zrobienia ;ale czy w
        > szkole tego akurat nie jestem pewien
        Jest pytanie- .A ile będą kosztować te dziwaczne posiłki? Stać na to szkoły które już protestują? Bo niektóre gminy to biedne bardzo.
        • negativum Re: Do strawienia, pod warunkiem 14.09.26, 08:46
          boggi_dan napisał:

          > Jest pytanie- .A ile będą kosztować te dziwaczne posiłki? Stać na to szkoły któ
          > re już protestują? Bo niektóre gminy to biedne bardzo.

          Pieniędzy nie ma i nie będzie.
          • boggi_dan Re: Do strawienia, pod warunkiem 14.09.26, 10:27
            negativum napisał:

            > boggi_dan napisał:
            >
            > > Jest pytanie- .A ile będą kosztować te dziwaczne posiłki? Stać na to szko
            > ły któ
            > > re już protestują? Bo niektóre gminy to biedne bardzo.
            >
            > Pieniędzy nie ma i nie będzie.
            > A to wiadomo widać po cenach paliwa. Podobno to wina Trumpa.
            >
            • negativum Re: Do strawienia, pod warunkiem 17.09.26, 00:44
              boggi_dan napisał:


              > > Pieniędzy nie ma i nie będzie.

              > A to wiadomo widać po cenach paliwa. Podobno to wina Trumpa.

              Że paliwo jest tańsze niż za covid? :)
    • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:42
      Towarzyszu politruku z konta pies.na.czarnych, zanim zaczniecie wylewać krokodyle łzy nad brakiem opłatków na polskich stołówkach, spójrzcie, co wy i wasz reżim Putina w tym samym czasie serwuje waszym ojczyźnianym, rosyjskim dzieciom.

      Przecież od niedawna nie prowadzicie już "specjalnej operacji wojskowej" w Ukrainie. Zmontowaliście putinowskie hasło "wojny ojczyźnianej", powołując się bezpośrednio na waszą bolszewicką propagandę z II wojny światowej. Dokładnie po to szkolicie teraz własne dzieci do roli mięsa armatniego, fundując im w szkołach systemowe pranie mózgów:

      Zamiast normalnych lekcji – karabiny:

      W ramach obowiązkowych szkoleń wojskowych uczniowie przechodzą musztrę, uczą się składać karabinki AK-47, rzucać granatami i pilotować drony bojowe.

      Zamiast edukacji – propaganda:

      Na obowiązkowych, cotygodniowych zajęciach „Rozmowy o ważnym” już 7-latkom wpaja się nienawiść do Zachodu, usprawiedliwia zbrodnie wojenne i uczy, że najwyższą wartością jest śmierć za wodza.

      Zamiast harcerstwa – paramilitarna Junarmia:

      System produkuje przyszłe rezerwy na front, pakując ponad milion dzieci w mundury, a całkowicie zafałszowane podręczniki wymazują niewygodną historię na bezpośrednie polecenie Kremla.

      W Polsce dzieci na stołówkach dostają po prostu obiad. W waszym systemie od najmłodszych lat dostają mundur, karabin i państwowo wpajaną od maleńkości nienawiść do wszystkich, którzy mówią „nie” waszemu bandytyzmowi – także wobec nas, Polaków.
      • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 18:47
        korekta:

        „Rozmowy o tym, co ważne”. W praktyce, pod tą ładnie brzmiącą nazwą kryją się po prostu cotygodniowe pogadanki polityczne, na których rosyjski system pierze dzieciom mózgi i wtłacza im do głów wojenną propagandę.
        • hordol Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 19:08
          Ale co to qrwa ma do wątku o żywieniu w polskiej szkole? Stuknij się storima w łeb
          • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 19:17
            hordol napisała:

            > Ale co to qrwa ma do wątku o żywieniu w polskiej szkole? Stuknij się storima w
            > łeb


            Daj spokój! Chcesz aby jego stan jeszcze bardziej się pogorszył. W dzieciństwie bili go po główce i mamy teraz tego tragiczne skutki.
          • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 19:47
            hordol napisała:

            [...]

            Konto pies.na.czarnych wrzuciło tu prymitywny przytyk o rzekomym braku opłatków w polskich stołówkach szkolnych.

            Cel tej zagrywki był jasny: wykreować absurdalny obraz, jakoby polska edukacja była całkowicie zdominowana przez religię katolicką, a w Polsce nie było w ogóle miejsca na inne wyznania.

            I jak na to reaguje hordol?

            Hordol, jako zadeklarowany polski katolik, oczywiście bez mrugnięcia okiem toleruje tego rodzaju prymitywne przytyki, które nie mają absolutnie nic wspólnego z tematem wątku.

            Toleruje je, bo po prostu z otwartymi ramionami wspiera harcującą tutaj putinowską propagandę konta pies.na.czarnych.

            Antypolskie działania i kłamstwa w ogóle hordolowi nie przeszkadzają – wręcz przeciwnie, ochoczo staje w ich obronie, a każdego, kto punktuje tę dezinformację, próbuje zagłuszyć chamskimi wrzutkami i wyzwiskami.

            PS
            Hordol wielokrotnie zwierzał się na forum ze swoich braków w edukacji. I nie ma w tym absolutnie nic złego. Są ludzie bez wyższego wykształcenia, którzy fantastycznie radzą sobie w życiu, zachowując przy tym klasę – prowadzą na przykład własne biznesy i imponują życiową mądrością. Ale są też tacy jak hordol, którzy wybrali rynsztokowe chamstwo i tępą, pieniacką agresję jako swój jedyny sposób na zaistnienie. Ten wulgarny styl bycia i wylewanie pomyj w atakach na interlokutorów hordol praktykuje tutaj od lat. I w ogóle się w tym nie rozwija, bo głębiej w rynsztok, po którym on drepcze, po prostu zejść się już nie da.

            • hordol Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 20:50
              storima, ciebie wszyscy atakują smutne :-D
              pies czy storima.awers i rewers
              obaj sadzicie bzdety raz po raz
              • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:10
                hordol napisała:

                [...]

                Zrównywanie kogoś, kto faktami demaskuje kłamstwa, z kremlowskim trollem to popisywanie się swą nieudolnością – nie dysleksją, jak oznajmiał tu hordol, bo w niej absolutnie nic złego, ale świadomą i prostacką manipulacją.

                Nie ma tu żadnego „awersu i rewersu”.

                Hordol uważa, że używając słów, których nie rozumie, nagle zabłyśnie.

                No i zabłysnął, ale światła w tym swoim rynsztokowym tunelu jakoś nie rozpalił. Różnica jest fundamentalna: ja punktuję kłamstwa konta pies.na.czarnych tu o tradycjach kulinarnych, które każdy mieszkający w naszym kraju Polak zna, a pies.na.czarnych fabrykuje fake newsy i rozsiewa antypolską propagandę.

                Tego typu hordolowskie wpisy w fantastyczny sposób powielają fałszywki na temat naszej polskiej historii i kultury, nadając pozór prawdziwości i rzetelności informacjom zaśmiejącymi to forum z konta operatora putinowskiej propagandy pies.na.czarnych.
                • hordol Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:19
                  zawrzyj sojusz z psem: on zwalczy kosciół katolicki, ty putinowską rosję i powstanie "nowy wspaniały świat"
          • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 20:45
            hordol napisała:

            > Ale co to qrwa ma do wątku o żywieniu w polskiej szkole? Stuknij się storima w
            > łeb
            Może lepiej się nie wtrącaj, bo nie twoja broszka. A co ma opatek do tego wątku. Czytałeś wszystko, czy tylko wyrywkowo?
            • hordol Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 20:51
              ciebie-oczywiscie ,że wyrywkowo.
    • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 19:27
      Dodałem halibuty do naszej wyliczanki i wygładziłem ten fragment.

      Oto zaktualizowana, pełna wersja gotowa do wklejenia:

      Wasz wpis to klasyczna kremlowska dezinformacja i brak elementarnej wiedzy o Polsce, zdemaskowany w kilku prostych punktach:

      * **Bzdura o tradycji i mentalności:** Wmawianie, że Polacy „unikają ryb z powodu tradycji” i preparowanej na sowiecką modłę jakiejś rzekomej polskiej mentalności, to kompletna brednia. Widać, że konto pies.na.czarnych, o czym wiemy od dawna, pojęcia nie ma o naszych zwyczajach i detalach dnia codziennego. Rzuca butnie fake newsy, sądząc, że normalny, okrzesany Polak się na to załapie. Od wieków tradycją są w Polsce potrawy rybne – od wigilijnego karpia, który jest popularny w ciągu całego roku i świeżego można nabyć w dzwonkach bądź filetach za wyjątkiem okresu wiosenno-letniego. Do tego bezmięsne piątki, gdy ryba wjeżdża na stół, aż po klasycznego śledzika, który jest obowiązkowym elementem każdego spotkania towarzyskiego.
      * **Fenomen sushi:** Twierdzenie, że Polacy stronią od ryb, brzmi wyjątkowo komicznie, gdy spojrzy się na gigantyczną popularność sushi. Polska jest w europejskiej czołówce pod względem liczby susharni. Sushi dawno przestało być luksusem – jest masowo zamawiane w aplikacjach, a gotowe zestawy codziennie schodzą na pniu w Biedronkach czy Żabkach.
      * **Bogactwo ryb wędzonych:** Zapominacie też o szerokiej gamie pysznych, świeżo wędzonych ryb. Od makreli, przez pstrągi, łososie, halibuty, aż po węgorze czy sielawy – to produkty łatwo dostępne na każdym targu i w każdym większym sklepie, po które Polacy sięgają na co dzień.
      * **Potęga w eksporcie konserw i przetworów:** Piszecie o „trzeciej jakości”, a prawda jest taka, że polska branża przetwórstwa rybnego to jeden z absolutnych liderów w Europie. Nasze konserwy rybne, śledzie, szproty czy wędzony łosoś są na potęgę eksportowane na rynki zachodnie, gdzie cieszą się ogromnym uznaniem.
      * **Mit o „rybach dla bogaczy”:** Twierdzicie, że atlantyckie ryby są niedostępne dla przeciętnego Polaka? Mintaj, makrela czy śledź atlantycki to jedne z najpopularniejszych, najtańszych i najbardziej ogólnodostępnych produktów w absolutnie każdym polskim markecie.

      Widać wyraźnie, że żaden z rosyjskich operatorów konta pies.na.czarnych nigdy nie odwiedził Polski. Obraz naszej ojczyzny i nas, Polaków, układacie sobie wyłącznie z nienawistnych puzzli informacyjnych, którymi na co dzień karmieni są Rosjanie przez takich jak wy – operatorów kont putinowskiej propagandy.

      PS
      I kolejna kompromitacja konta pies.na.czarnych. Od dekad przyjmuje ono fałszywą tożsamość Polaka wychowanego w PRL, co – jak wiadomo od dawna – jest najpospolitszym fake newsem. Tutaj po raz setny udowadnia to na przykładzie kompletnego braku wiedzy o polskich tradycjach rybnych, naszych wyśmienitych konserwach, klasycznym śledziku czy tłumach w nadmorskich miejscowościach w poszukiwaniu świeżej ryby. A już największą wpadką jest zupełny brak wiedzy na temat bezmięsnych piątków, kiedy to, a jakże, w komunie tradycyjnie serwowano rybę zamiast mięsa. Jeszcze niedawno ten sam operator kłamał w żywe oczy, opowiadając zmyślone bajki, jak to rzekomo jako marynarz na polskim statku w latach 80. opuścił z rodziną LEGALNIE Polskę, uciekając na Zachód.
      • hordol Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 20:58
        nie bredz.ryby w polsce sa drogie
        tanie to były za gierka
        • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:53
          hordol napisała:

          > nie bredz.ryby w polsce sa drogie
          > tanie to były za gierka
          Ale to Nowacką mało to obchodzi. Barbara Nowacka nakazuje podawanie dzieciom ryb co najmniej raz w tygodniu. Fajnie się gada z fotelu ministry.
        • ta Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 22:48
          Przeciętny Polak spożywa rocznie około 12–14 kg ryb i owoców morza, co stawia Polskę znacznie poniżej średniej Unii Europejskiej, która wynosi około 23–24 kg na osobę.

          Nasz kraj plasuje się w ogonie Europy pod względem wydatków i konsumpcji produktów rybnych.

          Tradycyjnie wygrywa u nas mięso, na które wydajemy ponad 7-krotnie więcej niż na ryby.

          Dlaczego w Polsce je się mało ryb?

          Tradycje kulturowe: W Polsce ryby wciąż kojarzą się odświętnie – jemy ich znacznie więcej w okresie postów, a zwłaszcza w Wigilię Bożego Narodzenia (karp, śledzie). Na co dzień na polskich stołach dominuje drób i wieprzowina.

          Cena: Świeże ryby dobrej jakości są w Polsce towarem luksusowym. Przelicznik ceny za kilogram często zniechęca konsumentów na rzecz tańszego mięsa drobiowego lub wieprzowego.

          Dostępność i jakość: Choć mamy dostęp do Morza Bałtyckiego, Polacy rzadko mają możliwość zakupu świeżych ryb prosto z kutra, a oferta sklepowa w głębi kraju opiera się głównie na produktach mrożonych i przetworach.
          —
          Statystyki spożycia ryb w Polsce z porównaniem do innych krajów są łatwo dostępne.
          Spożywanie ryb w Polsce było i jest na bardzo niskim poziomie.

          Zaliczanie suschi do dań rybnych jest śmiesznym wygibusem.
          Ilość ryby w tej potrawie ( o ile w ogóle jest*) jest symboliczna i jedząc sushi z pewnością tych braków nie nadrobimy.

          * samo słowo sushi odnosi się do sposobu przygotowania ryżu (zakwaszanego octem ryżowym), a nie do obecności ryby. Z tego powodu są również odmiany sushi, które nie są daniami rybnymi.




          • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 23:05
            To jest absolutny gwóźdź do trumny jego wywodów. Wypisywanie, że w Polsce ryba pojawia się na stole tylko „w okresie postów, a zwłaszcza w Wigilię”, to ostateczny dowód na to, że autor nie ma zielonego pojęcia o polskiej kulturze codziennej.

            Pomylenie lub całkowite zignorowanie tradycji piątkowej – gdzie w milionach polskich domów, na stołówkach szkolnych, w barach mlecznych i w menu obiadowym w korporacjach w każdy piątek bez wyjątku standardem jest smażona ryba z ziemniakami i surówką z kiszonej kapusty – to po prostu kompromitacja.


            Absurdalny fikołek z sushi – czyli jak udowodnić, że japońskie danie widziało się co najwyżej na obrazku

            Ktoś próbujący błyszczeć erudycją na temat sushi popełnia tu tyle błędów, że aż boli. Żeby obnażyć tę całkowitą ignorancję, wystarczy wypunktować kilka rzeczy:

            „Suschi” i „symboliczna ilość ryby”: Zacznijmy od tego, że ktoś, kto pisze „suschi”, ewidentnie nie ma pojęcia, o czym pisze. Ale twierdzenie, że w tym daniu ryba jest „symboliczna”, to już kompletny odlot. Klasyczne nigiri to dosłownie gruby płat surowego łososia lub tuńczyka (często ważący więcej niż ryż, na którym leży). Z kolei w popularnych w Polsce futomakach często ładuje się potężne ilości pieczonej, surowej ryby czy krewetek. A co z sashimi, które zamawia się w absolutnie każdej restauracji sushi, a które jest... samą rybą bez grama ryżu? Ten człowiek o tym nie wie, bo po prostu nigdy w takiej restauracji nie był.

            Błąd etymologiczny (tania manipulacja z Wikipedii): Czerpanie wiedzy z pierwszego zdania na Wikipedii i pouczanie, że „słowo sushi odnosi się do ryżu, a nie ryby”, to argument na poziomie przedszkola. To klasyczny błąd logiczny. Idąc tym tokiem rozumowania, można by stwierdzić, że jedzenie hamburgerów nie zalicza się do spożycia mięsa, bo słowo pochodzi od miasta Hamburg.

            Oderwanie od polskich realiów gastronomicznych: Polski rynek sushi (tysiące lokali od wielkich miast po miasteczka powiatowe) pochłania rocznie tysiące ton ryb morskich klasy premium. Polski konsument idzie na sushi właśnie po to, żeby zjeść łososia, tuńczyka, węgorza czy rybę maślaną. Próba wykreślenia tego potężnego sektora ze statystyk spożycia ryb tylko po to, by ratować z góry upatrzoną, fałszywą tezę o „braku ryb w Polsce”, to ostateczny dowód na intelektualną bezradność tego konta.

            Całkowita nieznajomość zwykłych sklepów: Ten człowiek ewidentnie nie widział też półki z tuzinami konserw rybnych, ani stoiska choćby w sklepie Społem z kilkoma zawsze świeżymi gatunkami wędzonych ryb, z których te najbardziej popularne, jak przykładowo halibut, znikają pod koniec dnia.

            Autor wpisu znowu spróbował zabłysnąć, a jedynie udowodnił, że o kulinarnych realiach dzisiejszej Polski – od restauracji po osiedlowe spożywczaki – nie ma bladego pojęcia.


            Wystarczy zajrzeć do jakiegokolwiek corocznego Raportu Food Trendów (np. Pyszne.pl) albo profesjonalnych analiz rynku gastronomicznego HoReCa (np. PMR), żeby zobaczyć, że rynek sushi w Polsce to od lat jeden z najszybciej rosnących sektorów, a liczba lokali rośnie lawinowo nawet w miastach powiatowych. Żeby o tym wiedzieć, trzeba jednak znać polskie realia, a nie powielać oderwane od rzeczywistości brednie.
            • storima Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 23:42
              PS

              Wystarczy wejść do pierwszego z brzegu polskiego supermarketu czy sklepu rybnego,

              a od razu uderzy nas widok kilkunastu metrów chłodziarek załadowanych śledziami w dziesiątkach postaci, potężnych regałów uginających się od konserw, stoisk ze świeżutkimi wędzonymi makrelami czy halibutami oraz lad pełnych świeżych ryb na lodzie – od pstrągów i łososi, po dorady.

              To najlepszy, namacalny dowód, który natychmiast obnaża te kłamstwa i pokazuje, że autorzy tych bzdur w polskim sklepie po prostu nigdy nie byli.
              • mateusz.urbanski Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 09:24
                storima
                Wzruszający jest ten wybór ryb w sklepach
                Ale pominąłeś pangę. Nadal jest popularna i chętnie konsumowana- wbrew ostrzeżeniom lekarzy i dietetyków
                A propos smażonej ryby z surówką z kiszonej kapusty w szkolnej stołówce - bywały i za moich szkolnych czasów
                Ale to już nie żelazne menu na "postny" piątek
                Bo są ruskie pierogi, naleśniki, makaron z serem, łazanki z kapustą albo jakieś racuchy i takie tam


                • storima Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 14:34
                  mateusz.urbanski napisał:

                  > A propos smażonej ryby z surówką z kiszonej kapusty w szkolnej stołówce - bywa
                  > ły i za moich szkolnych czasów
                  > Ale to już nie żelazne menu na "postny" piątek
                  > Bo są ruskie pierogi, naleśniki, makaron z serem, łazanki z kapustą albo jakieś
                  > racuchy i takie tam

                  Od lipca 2016 we wszystkich szkołach przynajmniej raz w tygodniu.

                  Pisałem powyżej wkleję:

                  PS
                  A żeby ostatecznie pogrzebać wasze bzdury o „unikaniu ryb jak zarazy”, wystarczy zajrzeć do prawa. Przypominam, że obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 26 lipca 2016 r. (Dz.U. 2016 poz. 1154). Zgodnie z prawem, każda placówka oświatowa w Polsce, która prowadzi żywienie zbiorowe (szkoły, przedszkola), ma obowiązek podawania ryb. Na mocy tych przepisów muszą one trafiać na talerze dzieci co najmniej raz w tygodniu.
                  • mazala2 Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 15:17
                    storima napisał:

                    > mateusz.urbanski napisał:
                    >
                    > > A propos smażonej ryby z surówką z kiszonej kapusty w szkolnej stołówce
                    > - bywa
                    > > ły i za moich szkolnych czasów
                    > > Ale to już nie żelazne menu na "postny" piątek
                    > > Bo są ruskie pierogi, naleśniki, makaron z serem, łazanki z kapustą albo
                    > jakieś
                    > > racuchy i takie tam
                    >
                    > Od lipca 2016 we wszystkich szkołach przynajmniej raz w tygodniu.
                    >
                    > Pisałem powyżej wkleję:
                    >
                    > PS
                    > A żeby ostatecznie pogrzebać wasze bzdury o „unikaniu ryb jak zarazy”, wystarcz
                    > y zajrzeć do prawa. Przypominam, że obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia
                    > z dnia 26 lipca 2016 r. (Dz.U. 2016 poz. 1154). Zgodnie z prawem, każda placówk
                    > a oświatowa w Polsce, która prowadzi żywienie zbiorowe (szkoły, przedszkola), m
                    > a obowiązek podawania ryb. Na mocy tych przepisów muszą one trafiać na talerze
                    > dzieci co najmniej raz w tygodniu.

                    Storima, mój drogi, mam z Tobą kłopot

                    Domyślasz się zapewne z jakiego powodu.
                    Daj se luz!
                    • ta Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 20:03
                      mazala2 napisał:

                      > Storima, mój drogi, mam z Tobą kłopot
                      > Domyślasz się zapewne z jakiego powodu.
                      > Daj se luz!

                      Jakimś szyfrem stukasz do niego ;)
                      Jeśli jesteś jego szefem skieruj pracownika na inny odcinek,
                      tutaj sobie szkodzi.
                      • storima Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 21:36
                        ta napisała:

                        > Jakimś szyfrem stukasz do niego ;)

                        Człowiek który nieustannie udowadnia, że nie dość że błyszczy chamstwem na forum za które innych gani to zwyczajowo nie potrafi zdań prostych odczytać poprawnie:

                        1. „Wyzwiska i wylewanie łajna” – to Pani poprzedni, rynsztokowy wpis o tym, gdzie mam sobie coś „wsadzić”. To jest to chamskie zachowanie,
                        (…)
                        Pani Ta triumfalnie ogłasza: „Zwrot EOT nie jest wyzwiskiem!”. Dziękuję za ten fascynujący, darmowy wykład, ale problem polega na tym, że ja nigdzie tak nie napisałem.


                        forum.gazeta.pl/forum/w,28,180267305,180267305,Czy_ja_jestem_opozycja_demokratyczna.html?p=180282546
                        • storima Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 22:19
                          ta napisała:
                          > Jak już wspomnieliście sushi to muszę się poskarżyć:)
                          > Bardzo lubię i jadam w różnych miejscach jak jest okazja ALE w Polsce ryby w nich jak na lekarstwo, no symbolicznie.
                          > Jadłam sushi w Norwegii i to była całkiem inna historia, można powiedzieć, że proporcje były odwrócone na korzyść ryb wg sztuki japońskiej. Takie sushi to rozumiem.
                          >

                          Klasyczne pomylenie dyskontu z prawdziwą restauracją.

                          Jeśli ktoś szuka sushi w Biedronce albo Żabce, to faktycznie dostanie produkt masowy, gdzie ryby jest jak w naparstku.

                          Ale oskarżanie o to polskich lokali gastronomicznych to kompletna bzdura i dowód na to, że w żadnym porządnym miejscu „ta” po prostu nie była.

                          Tak jak i nie była w polskim supermarkecie, skoro wcześniej zaprzeczała istnieniu u nas stoisk ze świeżymi rybami.

                          Wystarczy sprawdzić najnowsze rankingi w internecie, żeby zobaczyć, na jakim poziomie stoi polska scena sushi.

                          W każdym większym mieście działają świetne restauracje, a wiele z nich jest prowadzonych przez rodowitych Japończyków. Tam gramatura, świeżość i proporcje są rygorystycznie przestrzegane według tradycyjnych japońskich kanonów (shari i neta), a nie pod dyktando supermarketowych standardów.
                          Z kolei opowieści o rzekomo „odwróconych proporcjach na korzyść ryb” w Norwegii to kolejna kompromitacja osoby, która o sztuce sushi nie ma bladego pojęcia. Prawdziwe japońskie sushi opiera się na idealnym kulinarnym balansie, a nie na bezmyślnym tonięciu w rybim mięsie. Do tego cała ta historyjka o wybitnym norweskim sushi jest śmieszna z jednego prostego powodu – przecież podstawowy surowiec do najlepszego sushi w Polsce, czyli świeży łosoś, przypływa do nas dokładnie z tych samych norweskich hodowli.
                          To po prostu przepisywane internetowe mity bez grama własnego doświadczenia, zwykłe tanie szpanerstwo i graniczące z absurdem kłamstwa o rzekomym jedzeniu sushi w Norwegii. Sprowadza się to do jednego, ostatecznego wniosku: wygląda na to, iż konto „ta” nawet jednego dnia w Polsce nie spędziło.
                          • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 22:33
                            Troć się łowi głównie w styczniu-lutym.
                            W Słupi, ale ta o tym nie wie.
                          • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 22:51
                            Polska jest jednym z największych przetwórców łososia norweskiego na świecie. W naszym mieście jest trochę tych tych lokali. Choćby ta dobre opinie- restauracja Hattori Hanzo.
                            • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 22:57
                              boggi_dan napisał:

                              > Polska jest jednym z największych przetwórców łososia norweskiego na świecie. W
                              > naszym mieście jest trochę tych tych lokali. Choćby ta dobre opinie- restaura
                              > cja Hattori Hanzo.

                              Tu mnie o to chodzi, chodzi o to, że dzieciaki mają post.
                              • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 15.09.26, 00:04
                                negativum napisał:

                                > boggi_dan napisał:
                                >
                                > > Polska jest jednym z największych przetwórców łososia norweskiego na świe
                                > cie. W
                                > > naszym mieście jest trochę tych tych lokali. Choćby ta dobre opinie- re
                                > staura
                                > > cja Hattori Hanzo.
                                >
                                > Tu mnie o to chodzi, chodzi o to, że dzieciaki mają post.
                                >
                                > We wtorki mirabelki i szczaw. Zadowolony?
                                • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 15.09.26, 00:09
                                  A tak ogólnie powyższy post do kolegi Marka.
                            • storima Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 16:33
                              Boggi_dan napisał:

                              > Polska jest jednym z największych przetwórców łososia norweskiego na świecie. W
                              > naszym mieście jest trochę tych tych lokali. Choćby ta dobre opinie- restaura
                              > cja Hattori Hanzo.

                              Dziękuję Ci Bogdanie za ten fakt z naszego rodzinnego miasta.

                              Jeśli chodzi o te absurdalne kłamstwa konta „ta”, jakoby sushi w Polsce było dobrem rzadkim, na które „przeciętnego Polaka nie stać”, a ryby w nim było „jak na lekarstwo” – najlepiej obnażyć tę ignorancję na konkretnym, lokalnym przykładzie, choćby naszej rodzinnej Częstochowy.

                              Opowieści o tym, że sushi to u nas luksusowa nisza, to bzdury, które zatrzymały się w czasie ze dwie dekady temu:

                              - Pionierzy sushi w Częstochowie (2012–2014):

                              Już kilkanaście lat temu w mieście zaczęły powstawać pierwsze dedykowane lokale (jak choćby Hako).

                              Sushi przestało być kosztowną egzotyką, stając się pełnoprawną ofertą w centrum miasta.

                              - Gastronomiczny boom (2015–2020):

                              Przy głównych ulicach pojawiły się rozpoznawalne, sieciowe marki (jak Koku Sushi przy ul. Wieluńskiej czy Sushi Kushi).

                              Mieszkańcy polubili tę kuchnię, a rolki maki i nigiri stały się cenowo równie dostępną alternatywą obiadową co zamówienie pizzy.

                              - Era dostaw na zamówienie –

                              tak jak pizza, teraz sushi (2021–2026):

                              Dzisiaj ten rynek to potęga. Sushi przeszło dokładnie samą drogę jak kiedyś pizza – od restauracyjnej nowości po powszechny, codzienny posiłek na telefon. Obok znakomitych restauracji hybrydowych (jak cenione Bonsai Sushi, Hattori Hanzo czy nowe Sushi World), lawinowo rosną formaty nastawione na szybkie dowozy (Dark Kitchen / Point, np. Sushi Love), gdzie ponad 80% zamówień to dostarczanie na wynos.

                              Konkurencja jest ogromna, a wypisywanie przez konto „ta” piramidalnych bredni, że polskie sushi ustępuje – no właściwie to nie wiadomo jakiemu – pokazuje tylko całkowite odklejenie od rzeczywistości. Dostępność profesjonalnego sushi to dziś absolutny, codzienny standard.

                              PS
                              Wygląda na to, że osoby z konta „ta” nie bywają w żadnych lokalach gastronomicznych,

                              skoro zamiast sprawdzić rankingi restauracji tam, gdzie znajdują je stali bywalcy lokali, pytają o to na niezwiązanym z gastronomią, niszowym Forum Kraj.

                              I ja wiem, o czym mówię – bywałem w wielu restauracjach w USA, we Francji i w Polsce.

                              Twierdzenia konta „ta” dowodzą jednego: ocenia ona polską rybną scenę gastronomiczną wyłącznie przez pryzmat putinowskiej propagandy konta pies.na.czarnych, a o prawdziwych, dzisiejszych realiach życia w Polsce nie ma absolutnie żadnego pojęcia.
                              • negativum Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 18:41
                                To zależy od miejsca.
                                We WRO ceny zaczynają się od 100 za posiłek, bo kucharz ma japońskie papiery i kosztuje np. 50 tys. miesięcznie właściciela. Danie dla biedoty stało się luksusem, bo masz dwie pałeczki. :)
                                Wietnamczyk też daje pałeczki, ale za tyle wyżywisz 3 osoby przez dwa dni. Porcja typowa to 1.5 kg. Co jakiś czas bierze mnie na kaczora (w różnych wersjach). To aż wydatek 40 zł. Ale kaczory się cenią.

                                Co do sushi to zostało to danie dla snobów. Ale by się najeść musiałbyś zapłacić rachunek grozy.
                                Wolę iść na pstrąga.

                                www.smakosze.info.pl/dom-pstraga-wetlina
                      • ta Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 23:38
                        A jak zacznie pisać, że ten i ten forumek/forumka wpycha mu rozbite atomy
                        przez dziurkę od klucza, co powoduje, że ma kontakt z mieszkańcami obiektu M51-ULS-1 b
                        którzy go wożą tam i z powrotem i powodują tym działaniem zawroty głowy,
                        to odeślij go na długi urlop.
                        Spodziewam się, że taki stan nastąpi dość szybko.

                        Dobrze radzę. Szkoda chłopiny.
                  • mateusz.urbanski Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 16:51
                    storima napisał:

                    > Od lipca 2016 we wszystkich szkołach przynajmniej raz w tygodniu.
                    >
                    Ok, rodzice - pewnie w większości nie byli świadomi😂
                    I jak ryby nie było, nikt się nie pienił
                    Ze szkołą kontakt się zakończył 6 lat temu, to nie wiem jak potem było
                    A dietę planetarną już tam powoli prowadzono - zdecydowanie małosolną. I w domu trzeba było też stosować- każdy sobie solił do smaku w talerzu
                    Kompotów nie było - woda mineralna niegazowana
                    Problem był z warzywami - daniami jarskimi🤦
                    Przykładowe menu piątkowe:
                    Makaron z musem bananowo-truskawkowym - ekstremalne i raczej niejadalne🤣
                    ale pyzy drożdżowe z koktajlem truskawkowym/jagodowym - akceptowane

                    • storima Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 18:12
                      mateusz.urbanski napisał:

                      > storima napisał:
                      >
                      > > Od lipca 2016 we wszystkich szkołach przynajmniej raz w tygodniu.
                      > >


                      Dyskutujemy tu z absurdalną, kłamliwą tezą, że „Polak unika ryb jak zarazy” z konta putinowskich operatorów pies.na.czarnych,

                      wspartą stekiem bzdur z konta „ta”.

                      Ewidentnie z ich wpisów widać, że żadne z nich w życiu nie było w polskim supermarkecie.

                      Konto pies.na.czarnych jeszcze niedawno wypisywało brednie o zakupach w Polsce i płaceniu kartą bankową z konta w euro bez żadnych dodatkowych kosztów czy opłat.

                      To już standard setek fałszywych wpisów konta pies.na.czarnych na temat życia w PRL, Belgii, jak i we współczesnej Polsce.

                      Z kolei konto „ta” wspiera kreowanie fałszywych tożsamości pies.na.czarnych, permanentnie naruszającego tym regulamin forum i po prostu napędza tę karuzelę kłamstw.

                      Dlatego obnażając te wierutne kłamstwa na temat naszych polskich tradycji kulinarnych, twardo wjechałem na koniec z państwowymi przepisami.

                      Obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 2016 r. (Dz.U. 2016 poz. 1154), w którym prawo narzuca z góry, że ryba musi się znaleźć w jadłospisie przedszkolnym i szkolnym co najmniej raz w tygodniu.

                      Nieważne więc, czy to będzie historyczny „postny piątek”, czy zwykła środa – polskie dzieci systemowo, z mocy prawa i pod rygorem kontroli sanepidu, jedzą ryby regularnie. I to jest fakt, który ostatecznie grzebie te bzdury putinowców o jakimś wydumanym kulturowym, systemowym unikaniu ryb w Polsce.
            • negativum Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 23:56
              Nawet mnisi nie przestrzegali postu dzieci. Post dotyczył dorosłych, nie dzieci.
              • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 01:01
                negativum napisał:

                > Nawet mnisi nie przestrzegali postu dzieci. Post dotyczył dorosłych, nie dzieci
                "Racja. Dzieci oddane do klasztorów (tzw. oblaci) otrzymywały regularne posiłki, w tym mięso i tłuszcz, które były niezbędne do ich prawidłowego rozwoju. W tym samym czasie dorośli mnisi mogli żyć o chlebie i wodzie.
                Przecież to jest chore co proponują politycy dzieciom.
                • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 17:31
                  boggi_dan napisał:

                  > negativum napisał:
                  >
                  > > Nawet mnisi nie przestrzegali postu dzieci. Post dotyczył dorosłych, nie
                  > dzieci
                  > "Racja. Dzieci oddane do klasztorów (tzw. oblaci) otrzymywały regularne posiłki
                  > , w tym mięso i tłuszcz, które były niezbędne do ich prawidłowego rozwoju. W ty
                  > m samym czasie dorośli mnisi mogli żyć o chlebie i wodzie.
                  > Przecież to jest chore co proponują politycy dzieciom.

                  KrK ogólnie nie przestrzegał postów wobec dzieci. Nie było i nie ma takiego wymogu. Cała rodzina może pościć. Dziecko ma jeść. To tak, jakby matka karmiła piersią tylko 2 dni w tygodniu.
          • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 17:02
            > Przeciętny Polak spożywa rocznie około 12–14 kg ryb i owoców morza, co stawia Polskę znacznie poniżej średniej Unii Europejskiej, która wynosi około 23–24 kg na osobę.

            Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę. Niedorozwinięty kacapski troll tym razem wmawia nam, ze sushi to jest ryba 😅
      • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:15
        Pamiętam 8 klasę w podstawówce - byłem jedynym uczniem w klasie, który mógł się opylać jako półsierota. Tylko musiałem prowadzić osobny zeszyt do kaligrafii i po każdej lekcji polskiego polonistka sprawdzała i oceniała moje postępy. Nie było potrzebne pisanie w przepisach prawa, że polonistka ma obowiązek rzetelnie oceniać kaligrafię uczniów.
    • czciborwielki I bardzo dobrze! 13.09.26, 20:03
      boggi_dan napisał:

      > Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach i przedszkolach obowiązują nowe zasady żywienia dzieci i młodzieży, które wprowadzają
      ...

      I bardzo dobrze! Musimy mieć zdrową młodzież i długo żyjących dorosłych. Pisiory nigdy be nie wprowadziły takich zmian, one karmiłyby by dzieci tylko smalcem, kiełbasą i mięsem w każdy dzień.
      • storima Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 20:14
        czciborwielki napisał(a):


        >
        > I bardzo dobrze! Musimy mieć zdrową młodzież i długo żyjących dorosłych. Pisior
        > y nigdy be nie wprowadziły takich zmian, one karmiłyby by dzieci tylko smalcem,
        > kiełbasą i mięsem w każdy dzień.

        Kolejna brednia na temat Polski. Twierdzisz, czciborwielki, że środowiska konserwatywne i tradycjonalistyczne karmiłyby dzieci wyłącznie smalcem i mięsem każdego dnia? Trzeba mieć naprawdę niezłą lukę w edukacji, żeby powielać tak absurdalne stereotypy.

        Przypominam ci, że to właśnie w polskiej tradycji katolickiej i konserwatywnej najściślej przestrzega się żelaznej zasady bezmięsnych piątków, Środy Popielcowej, Wielkiego Postu czy postnych potraw wigilijnych. Od pokoleń kultywuje się u nas jedzenie ryb, kasz, zup jarzynowych i dań postnych. Wmawianie, że polska kultura kulinarna opiera się wyłącznie na „smalcu i kiełbasie”, to kompletna bzdura.

        W ten oto sposób wsypujesz się dokładnie tak samo, jak reszta waszej brygady z kontem pies.na.czarnych na czele. Zupełny brak pojęcia o naszych rodzimych tradycjach, historii i obyczajach natychmiast obnaża twoją fikcyjną tożsamość. Rozpaczliwe udawanie Polaka przy jednoczesnym powielaniu prymitywnych stereotypów o naszym kraju to po prostu żenujący spektakl i ostateczny dowód na to, że z Polską nie masz absolutnie nic wspólnego.
        • hordol Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 20:56
          sushi-staropolski przysmak.który obecnie trafił i pod strzechy
          • opa34 Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:08
            Fasolka po bretonsku moze staropolskie ale sushi ?
            • storima Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:33
              opa34 napisał(a):

              > Fasolka po bretonsku moze staropolskie ale sushi ?

              Zrównywanie tradycji z nowoczesnością to dla opa34 najwyraźniej za trudny pojęciowo temat.

              Przecież nikt tu nie twierdzi, że sushi to staropolski przysmak z dworu Piastów.

              Chodzi o obalenie absurdalnego fake newsa putinowskiego konta pies.na.czarnych, które po raz kolejny się zbłaźniło totalnym brakiem wiedzy o naszym kraju, twierdząc, że Polacy rzekomo nie jadają ryb i stronią od nich z racji sfałszowanej przez putinowców naszej tradycji i jakiejś rzekomej mentalności.

              Sushi jest tu podane jako czarno na białym dowód na to, że ryby cieszą się w Polsce gigantyczną popularnością – nawet w nowym dla Polaków w Polsce wydaniu, w surowej formie, bo tym są przecież sushi, surimi i inne japońskie specjały, które na stałe weszły do naszego menu zarówno w restauracjach, w aplikacjach, jak i w codziennych zakupach w marketach.

              Warto czytać ze zrozumieniem, zanim po raz kolejny palnie się coś, tak po prostu bez sensu.
              • bobislaw.borboje Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 22:08
                Storima ma dzisiaj najwyraźniej "one of bad days".
                • storima Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 22:20
                  bobislaw.borboje napisała:

                  > Storima ma dzisiaj najwyraźniej "one of bad days".

                  Pełna katastrofa i blamaż.

                  Kremlowski tłumacz w centrali znów odwalił fuszerkę bez weryfikacji,

                  kalecząc tak banalnie prostą, króciutką angielską frazę.

                  Gdy trolle dostają ostateczny cios i brakuje im merytorycznych argumentów,

                  do gry wkracza chaotyczne klepanie kalek i ratowanie kolegów po fachu w rozpaczliwej obronie zdemaskowanego konta pies.na.czarnych,

                  rozniesionego w pył realnymi dowodami obnażającymi putinowskie brednie o historii Polski.

                  Zarówno z okresu PRL-u, jak i współczesności.
                  • opa34 Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 22:32
                    Storima....uciekac ludziska
                    • storima Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 22:44
                      opa34 napisał(a):

                      > Storima....uciekac ludziska

                      Ciągle mnie z kimś mylisz:


                      storima Re: Dnia 1 września 02.09.26, 11:45
                      Opa jest Ślązakiem rezydującym w Niemczech.

                      Jest także obywatelem Polski.

                      Pozbawienie go polskości to całkowite spłycanie historii Śląska i nieuzasadnione odbieranie ludziom prawa do ich własnej tożsamości oraz korzeni.
                      • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 23:53
                        storima napisał:

                        > opa34 napisał(a):
                        >
                        > > Storima....uciekac ludziska
                        >
                        > Ciągle mnie z kimś mylisz:
                        >
                        >
                        > storima Re: Dnia 1 września 02.09.26, 11:45
                        > Opa jest Ślązakiem rezydującym w Niemczech.
                        >
                        > Jest także obywatelem Polski.
                        >
                        > Pozbawienie go polskości to całkowite spłycanie historii Śląska i nieuzasadnion
                        > e odbieranie ludziom prawa do ich własnej tożsamości oraz korzeni.

                        Ty akurat jesteś z Małopolski…
                    • ta Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 23:43
                      opa34 napisał(a):

                      > Storima....uciekac ludziska

                      :)
                      Spoko, luzik opa, przeca tyś nie oma coby się bać ;)
                      Wpisz go w ustawieniach forum w „nieprzyjaciół” ( w zakładce znajomi) zaptaszkuj opcję „nie pokazuj wątków i postów nieprzyjaciół”
                      i święty spokój z trollem. Znika.
                      • ta Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 23:58
                        Jak już wspomnieliście sushi to muszę się poskarżyć:)
                        Bardzo lubię i jadam w różnych miejscach jak jest okazja ALE w Polsce ryby w nich jak na lekarstwo, no symbolicznie.
                        Jadłam sushi w Norwegii i to była całkiem inna historia, można powiedzieć, że proporcje były odwrócone na korzyść ryb wg sztuki japońskiej. Takie sushi to rozumiem.

                        Jeśli ktoś może polecić miejsca, gdzie nie oszwabiają to chętnie skorzystam ( oprócz miejsc, gdzie za dzień dobry płacisz pół pensji ;) )

                        • storima Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 00:09
                          Zacznijmy od początku, czyli od tego absurdalnego wpisu konta pies.na.czarnych:

                          „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.”

                          Kiedy w swojej poprzedniej odpowiedzi doszczętnie to obnażyłem, wykazując, że nikt z tego konta w polskim sklepie (ani supermarkecie, ani rybnym), ani nad polskim morzem czy jeziorami w czasie wakacji w życiu nie był – na ratunek ruszyło konto ta. I to z jakim efektem! Zamiast ratować narrację, wkopaliście się jeszcze głębiej, a cała ta wasza ratunkowa misja poległa na całej linii:

                          1. Kulminacyjna kompromitacja: brak pojęcia o bezmięsnym piątku
                          Twierdzenie, że ryby w Polsce kojarzą się wyłącznie odświętnie, to ostateczny dowód na to, że nigdy tu nie mieszkaliście. Pominąć tradycję piątkową, znaną każdemu Polakowi w Polsce, kiedy w milionach domów, w barach mlecznych i na stołówkach z automatu na stół wjeżdża ryba, to całkowity kabaret i nieznajomość fundamentów naszej codzienności.

                          2. Mit o braku świeżych ryb i totalna ślepota na puszki oraz śledzie
                          Konto ta płacze, że opieramy się na mrożonkach, rzucając wycinkowymi statystykami o kilkunastu kilogramach. Problem w tym, że wchodząc do pierwszego z brzegu polskiego supermarketu, uderzają w oczy ogromne działy ze świeżymi, chłodzonymi rybami. Co więcej, ewidentnie nigdy nie widzieliście półki z tuzinami konserw rybnych, ani stoiska choćby w sklepie Społem z kilkoma zawsze świeżymi gatunkami wędzonych ryb (z których te najpopularniejsze, jak przykładowo halibut, znikają pod koniec dnia). Wasze wybiórcze statystyki o „świeżej rybie prosto z kutra” w ogóle nie widzą potężnego polskiego przetwórstwa – setek tysięcy ton śledzi pod każdą postacią i milionów konserw zjadanych każdego roku. My jesteśmy potęgą śledziową i wędzarniczą!

                          3. "Unikanie ryb" kontra letnie oblężenie smażalni
                          Twierdzenie, że "Polak unika ryb jak zarazy", najdobitniej weryfikuje sezon urlopowy. Miliony Polaków nad Bałtykiem czy nad polskimi jeziorami masowo oblegają smażalnie. Tych tysięcy ton zjadanych w gastronomii (HoReCa) wasze zmanipulowane, papierowe statystyki domowe również nie wyłapują.

                          4. Fikołek z sushi (z Wikipedią w ręku)
                          Dostaliście informację o potężnym polskim trendzie na sushi i co robicie? Próbujecie wykluczyć to ze spożycia, wklejając definicję z Wikipedii, że słowo „sushi” oznacza zakwaszony ryż. U siebie w Rosji pewnie nawet w takiej restauracji nie byliście, bo gdybyście znali polskie realia, wiedzielibyście, że polski rynek pochłania tysiące ton surowego i pieczonego łososia, tuńczyka i węgorza klasy premium. W klasycznym nigiri ryby jest więcej niż ryżu, a z kolei w sashimi ryżu nie ma w ogóle!

                          A co robi konto ta po wyrzuceniu z siebie tej porcji ratunkowych bredni?
                          Instruuje forumowicza opa34, żeby zaptaszkował opcję „ignoruj” i zablokował storimę, bo niby samo ma go dawno zablokowanego. Tylko dziwnym trafem w tym ich systemie jest jakiś potężny przeciek! Bo jak inaczej wytłumaczyć, że chwilę wcześniej to samo konto odpisuje na wpis storimy? To kolejny dowód na brak waszej uczciwości, głupkowate wpadki i manipulacje. I do tego odpowiada takim stekiem bredni, który tylko ostatecznie potwierdza, że polskiego supermarketu ani sklepu rybnego w życiu na oczy nie widziało.

                        • negativum Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 00:11
                          ta napisała:

                          > Jak już wspomnieliście sushi to muszę się poskarżyć:)

                          Nie ściemniaj. Kulturę ryb przynieśli cystersi.
                          Nie jestem za tym, by dzieciak, żarł codziennie schabowego. Ale jak nie ma schabowego, czy mielonego, to niech zje jajko. 60 groszy na Targpiast (Obornicka). Ale niech ma wybór, a nie li tylko kasza.

                          Pamiętam swoje młode lata. 2 bochenki chleba zjadałem na raz. Rosłem, rozwijałem się. Prócz mleka w szkole i obiadów, wracałem do domu i jadłem w porywach do dwóch bochenków chleba.
                          Może te rozwijają się inaczej. Ale młodzieniec musi się najeść. Ale nie breją.
                          • boggi_dan Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 10:34
                            negativum napisał:

                            > ta napisała:
                            >
                            > > Jak już wspomnieliście sushi to muszę się poskarżyć:)
                            >
                            > Nie ściemniaj. Kulturę ryb przynieśli cystersi.
                            > Nie jestem za tym, by dzieciak, żarł codziennie schabowego. Ale jak nie ma scha
                            > bowego, czy mielonego, to niech zje jajko. 60 groszy na Targpiast (Obornicka).
                            > Ale niech ma wybór, a nie li tylko kasza.
                            >
                            > Pamiętam swoje młode lata. 2 bochenki chleba zjadałem na raz. Rosłem, rozwijałe
                            > m się. Prócz mleka w szkole i obiadów, wracałem do domu i jadłem w porywach do
                            > dwóch bochenków chleba.
                            > Może te rozwijają się inaczej. Ale młodzieniec musi się najeść. Ale nie breją.
                            Mnie smakował chleb z cukrem. Ojciec robił dobrą wodziankę.
                            • negativum Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 10:37
                              boggi_dan napisał:


                              > > Może te rozwijają się inaczej. Ale młodzieniec musi się najeść. Ale nie b
                              > reją.
                              > Mnie smakował chleb z cukrem. Ojciec robił dobrą wodziankę.

                              Może dlatego jest tyle agresji w szkole?
                              Na kimś trzeba rozładować kaszę. Czy soję.
                              • boggi_dan Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 18:24
                                negativum napisał:

                                > boggi_dan napisał:
                                >
                                >
                                > > > Może te rozwijają się inaczej. Ale młodzieniec musi się najeść. Ale
                                > nie b
                                > > reją.
                                > > Mnie smakował chleb z cukrem. Ojciec robił dobrą wodziankę.
                                >
                                > Może dlatego jest tyle agresji w szkole?
                                > Na kimś trzeba rozładować kaszę. Czy soję.
                                >
                                > Kanapka ze śmietaną i cukrem lub z masłem i cukrem: Najszybszy podwórkowy przysmak, gdy brakowało słodyczy. Albo smażony na jakimś tłuszczu. Nikt chleba nie wyrzucał na śmietnik.
                            • opa34 Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 11:47
                              Z cukrem?...brrr
                          • pies.na.czarnych Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 11:21
                            > Pamiętam swoje młode lata. 2 bochenki chleba zjadałem na raz. Rosłem, rozwijałem się. Prócz mleka w szkole i obiadów, wracałem do domu i jadłem w porywach do dwóch bochenków chleba.<<<

                            Ja !cię! Koń pociągowy tyle nie zje na raz. 😅
                            Jestem ciekaw ile ważysz i czy łatwiej jest ciebie przeskoczyć niż obejść w kółko.
                            • negativum Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 11:25
                              pies.na.czarnych napisała:

                              > > Pamiętam swoje młode lata. 2 bochenki chleba zjadałem na raz. Rosłem, roz
                              > wijałem się. Prócz mleka w szkole i obiadów, wracałem do domu i jadłem w porywa
                              > ch do dwóch bochenków chleba.<<<
                              >
                              > Ja !cię! Koń pociągowy tyle nie zje na raz. 😅
                              > Jestem ciekaw ile ważysz i czy łatwiej jest ciebie przeskoczyć niż obejść w kół
                              > ko.

                              To jest mało. Jak 14-15 lat to jesz jak słoń.
                              • pies.na.czarnych Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 11:40
                                Poważnie mówisz? Ja też mialem kiedyś 14 lat.
                                • negativum Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 11:59
                                  pies.na.czarnych napisała:

                                  > Poważnie mówisz? Ja też mialem kiedyś 14 lat.

                                  Ale jesteś cherlawy, bo stosujesz dietę planetarną.

                                  Przy wzroście 185 cm ważyłem 45-48 kg. Nabijałem siniaki na udach kościami biodrowymi :) Teraz mi się przytyło mam aż 75 kg.

                                  Jest wiek, gdy dzieciak je jak słoń. A i tak nic nie idzie w bioderka. Problem z dietą jest taki, że dzieciaki się nie ruszają. Mają wyciszone dwa palce i to wszystko. Przebiegnij sobie 25 km to zobaczysz.

                                  Tak przy okazji, według lekarzy nie powianiem chodzić, mach od piątego roku zwiniętą nogę stawie skokowym. Rzekomy staw.
                                  • pies.na.czarnych Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 12:01
                                    Pieprzysz jak poparzony! Niemożliwe jest zjedzenie przez zdrowego człowieka na raz dwóch bochenków chleba.
                                    • negativum Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 12:53
                                      pies.na.czarnych napisała:

                                      > Pieprzysz jak poparzony! Niemożliwe jest zjedzenie przez zdrowego człowieka na
                                      > raz dwóch bochenków chleba.

                                      Czy ja twierdzę, że jestem zdrowy :)
                                      Drzewiej chleb był koło 600 g. Spokojnie wracałem z dworu jadłem 1, a po SKS 2.
                                      Teraz już tyle nie jem. Ale w latach młodzieńczych to była norma.
                                      Dawniej piekłem po 3 kg chleba. Dla dzieci. Ten był solidny na zakwasie, to starczał na góra 2 dni.

                                      Tu sunio już niewiele potrzebujesz. Ale nie nastolatek.
                        • negativum Łosoś za kg to 60-70 zł. 15.09.26, 04:02
                          ta napisała:

                          > Jak już wspomnieliście sushi to muszę się poskarżyć:)
                          > Bardzo lubię i jadam w różnych miejscach jak jest okazja ALE w Polsce ryby w ni
                          > ch jak na lekarstwo, no symbolicznie.
                          > Jadłam sushi w Norwegii i to była całkiem inna historia, można powiedzieć, że p
                          > roporcje były odwrócone na korzyść ryb wg sztuki japońskiej. Takie sushi to roz
                          > umiem.
                          >
                          > Jeśli ktoś może polecić miejsca, gdzie nie oszwabiają to chętnie skorzystam ( o
                          > prócz miejsc, gdzie za dzień dobry płacisz pół pensji ;) )

                          Tu masz rację, ale chyba nie zarabiasz 300 zł. :)

                          Problem mają suszi bary. Tam potrafię się cenić zawijacze w glony po 25-50 tys. zł na to właściciel ma zarobić i jeszcze mieć coś dla siebie. W Misiu kucharka ma coś koło 5 tys. zł Ale kobieta nie roluje kilka porcji dziennie, a zapiernicza. Klei pierogi itd.

                          Łosoś za kg to 60-70 zł.
                          • ta Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 15.09.26, 09:57
                            Mój wpis o sushi był reakcją na absurdalną tezę prezentowaną w tym wątku jakoby Polacy jedli dostatecznie wysoką ilość ryb bo np bardzo lubią i spożywają duże ilości sushi wysokich lotów.

                            A to bzdura piramidalna, która przeczy statystykom - Polacy spożywają 1/2 ilości ryb na głowę przeciętnego mieszkańca Europy i wcale to a wcale nie gustują powszechnie ogólnie w rybach i w szczególności w sushi.

                            Zaś na sushi z prawdziwego zdarzenia w dobrym lokalu jedzonego tak często, by dogonić statystyki spożywania ryb w Europie po prostu przeciętnego Polaka nie stać.
                            —
                            Prywatnie.
                            Bardzo lubię ryby, jadam często od kiedy pamiętam i prawdopodobnie plasuję się w statystykach wyżej, niż przeciętny Polak. Ale mam to szczęście, że mogę jeść ryby dobre i bardzo dobre także czasem z własnego połowu i to w czystych fiordach Norwegii :)
                            • negativum Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 15.09.26, 13:09
                              ta napisała:

                              > Mój wpis o sushi był reakcją na absurdalną tezę prezentowaną w tym wątku jakoby
                              > Polacy jedli dostatecznie wysoką ilość ryb bo np bardzo lubią i spożywają duże
                              > ilości sushi wysokich lotów.
                              >
                              > A to bzdura piramidalna, która przeczy statystykom - Polacy spożywają 1/2 ilośc
                              > i ryb na głowę przeciętnego mieszkańca Europy i wcale to a wcale nie gustują po
                              > wszechnie ogólnie w rybach i w szczególności w sushi.
                              >
                              > Zaś na sushi z prawdziwego zdarzenia w dobrym lokalu jedzonego tak często, by d
                              > ogonić statystyki spożywania ryb w Europie po prostu przeciętnego Polaka nie st
                              > ać.
                              > —
                              > Prywatnie.
                              > Bardzo lubię ryby, jadam często od kiedy pamiętam i prawdopodobnie plasuję się
                              > w statystykach wyżej, niż przeciętny Polak. Ale mam to szczęście, że mogę jeść
                              > ryby dobre i bardzo dobre także czasem z własnego połowu i to w czystych fiorda
                              > ch Norwegii :)

                              Masz rację suszi w lokalach jest drogie. Danie z sushi powinno kosztować maksymalnie 40 zł. Ale zostawmy szuszi. Produkt egzotyczny i pomimo promocji w mediach, nie przyjęło się w Polsce. To nie chińskie pierogi.
                              Jemy sporo śledzi. Tanie i pożywne. Miruna jest tania, pożywna i smaczna.

                              Nasza kuchnia to jakieś min. 3000 przepisów. Można wyszukać coś więcej niż kaszę. :)
                              • storima Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 15.09.26, 14:24
                                Aby była jasność, w dalszym ciągu odnoszę się do tego absurdalnego wpisu konta pies.na.czarnych:

                                „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.”

                                ...i do kontynuacji tych fałszywych informacji z konta "ta".


                                Pisałem o tym. I podałem wiarygodne źródła.


                                Dlaczego Polacy oszaleli na punkcie ryżu, ryb i wodorostów? Tajemnicą jest umami
                                sushi
                                07.07.2024, 12:18



                                Marta Gruszecka: Nigiri, hosomaki, futomaki, a wśród nich nawet opcje wegańskie, z czego bardzo się cieszę. Polki i Polacy szaleją na punkcie sushi. Z dzieciństwa tej potrawy nie pamiętam.
                                (...)
                                Polacy pokochali sushi - nie tylko zaczęli je jeść, ale też szkolić się na mistrzów tej sztuki. Jeżdżą do Japonii, robią kursy i zdobywają certyfikaty tzw. sushi masterów. Dzięki temu doskonale wiedzą, jak wygląda proces przygotowań i fermentacji składników oraz jak do przyrządzania sushi włączyć swoją kreatywność. Przecież poza tym, że dania wspaniale smakują, również pięknie wyglądają.



                                Z roku na rok wzrasta liczba lokali gastronomicznych serwujących sushi w Polsce.

                                krakow.wyborcza.pl/krakow/7,35796,31115745,esencja-pysznosci-tkwi-w-sushi.html?_gl=1*16diop4*_gcl_au*MTc0NDcwNTk2Ni4xNzg1NTAxODg4Li0uLS4xNzg1NTAxODg4LjEyNzQ5MTkyMzYuMTc4OTQ3NDQ4Ny4xNzg5NDc0NDg2*_ga*MTk4Mzk1MzE4LjE3ODU1MDE4ODg.*_ga_6R71ZMJ3KN*czE3ODk0NzQ0NzUkbzEwJGcxJHQxNzg5NDc0NDg3JGo0OCRsMCRoMA..#s=S.index-K.C-B.1-L.10.duzy

                                Powrócę do tego tematu. Podając kolejne szczegółowe dane.

                              • opa34 Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 15.09.26, 14:31
                                Jaka nasza,swiatowa...chyba ze 3000 sposobow na kabanosy
                                • negativum Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 15.09.26, 14:38
                                  opa34 napisał(a):

                                  > Jaka nasza,swiatowa...chyba ze 3000 sposobow na kabanosy

                                  www.przepisy.pl/przepisy/kuchnie-swiata/kuchnia-polska
                                  a kabanosów już nie ma odkąd UE wymusiła moczenie.
                                  • opa34 Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 16.09.26, 13:20
                                    Znowu klamiesz trollu:
                                    oficjalna specyfikacja unijna „Kabanosy” jako ChOG opisuje tradycyjną produkcję i wymaga m.in. suchego peklowania przez ok. 48 godzin. Nie ma tam etapu moczenia mięsa w wodzie. Jest też wymóg, aby wydajność gotowego produktu była niższa niż 68% masy użytego surowca mięsnego, co ma ograniczać „pompowanie” produktu wodą
                                    • negativum Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 16.09.26, 14:11
                                      opa34 napisał(a):

                                      > Znowu klamiesz trollu:
                                      > oficjalna specyfikacja unijna „Kabanosy” jako ChOG opisuje tradycyjną produkcję
                                      > i wymaga m.in. suchego peklowania przez ok. 48 godzin. Nie ma tam etapu moczen
                                      > ia mięsa w wodzie. Jest też wymóg, aby wydajność gotowego produktu była niższa
                                      > niż 68% masy użytego surowca mięsnego, co ma ograniczać „pompowanie” produktu w
                                      > odą

                                      A gdzie jest o moczeniu :)
                                      Chodzi o smak. Kabanosy sprzed 15 to była poezja. Obecne (no jest jeszcze firma robiąca dobre z Wielkopolski) są niezjadliwe. Klepniesz świniaka 5000 zł pokuty.
                                      Wiesz, że np. cebula jest sprowadzana z Kazachstanu czy Uzbekistanu, głównie? :)
                                      • boggi_dan Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 16.09.26, 19:45
                                        Nasze czasy. www.facebook.com/share/r/1JtBQabgmL/
                                        • negativum Re: Łosoś za kg to 60-70 zł. 16.09.26, 20:19
                                          boggi_dan napisał:

                                          > Nasze czasy. www.facebook.com/share/r/1JtBQabgmL/

                                          Sylwia Rajchel
                                          To były wspaniałe czasy 👍 nikt nam tego nie odbierze 🤩
                                          Odpowiedz
                                          Malgorzata Dymek
                                          Cala prawda ❤❤ to były fajne czasy pełne radość .👍🏿👍🏿


                                          A ty masz problemy z tym, że mam przestawiony nos. Rozbitą wargę, dwa rozwalane ługi brwiowe. Ogólnie na samej twarzy mam koło 8 blizn. Albo i więcej.

                                          Pamiętam, jak przyszedłem do dziadka. Mówię mu, że jestem głodny, ten do mnie - "po drogiej stronie drogi jest rzepa". Wyrwałem ją. Zjadłem bez płukania. Miałem wtedy chyba 10 lat, albo mniej. Myślisz, że dlaczego tata choć zbliża się do 90 lat, na rękę byś go nie pokonał. Pognałem go w wieku 6 lat :) Wtedy to miał siłę. Nawet nie wiem czy dałby mu Batyr radę. Refleks już nie ten, ale jak przyłoży nie ma zmiłuj się. Facet, który podnosi 200 kg imadła z ziemi i stawia je na stole. Nie sztangę, bo jest to łatwe.

                                          a Chleb jadło się ze śmietaną.

              • hordol strima-sushi naszego powszedniego 13.09.26, 22:18
                daj nam dzisiaj


                • negativum Re: strima-sushi naszego powszedniego 13.09.26, 23:52
                  hordol napisała:

                  > daj nam dzisiaj

                  AmenT :)
          • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:24
            hordol napisała:

            > sushi-staropolski przysmak.który obecnie trafił i pod strzechy

            Sushi z łososiem dlaczego nie?
          • pies.na.czarnych Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:24
            Rosół, tylko rosół. Z rana w południe i wieczorem jak przykazuje staropolska tradycja 😅
            • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:25
              pies.na.czarnych napisała:

              > Rosół, tylko rosół. Z rana w południe i wieczorem jak przykazuje staropolska tr
              > adycja 😅

              Żurek :)
              • pies.na.czarnych Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:30
                Co ty? Storima uświadomił mnie kiedyś, ze rosół jest od wieków najważniejszym daniem Polaków.
                • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:33
                  pies.na.czarnych napisała:

                  > Co ty? Storima uświadomił mnie kiedyś, ze rosół jest od wieków najważniejszym d
                  > aniem Polaków.

                  Od święta…
                • storima Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 22:11
                  pies.na.czarnych napisała:

                  > Co ty? Storima uświadomił mnie kiedyś, ze rosół jest od wieków najważniejszym d
                  > aniem Polaków.


                  Konto pies.na.czarnych skompromitowało się tutaj już kompletnym brakiem znajomości tradycji kulinarnych Polski w temacie ryb, a także współczesną fascynacją Polaków relatywnie niedawno przybyłą do nas tradycją spożywania sushi, surimi oraz innych japońskich form, takich jak sashimi, maki, nigiri czy ramen z owocami morza, które na stałe weszły do naszego menu.

                  Niedzielny poranek w polskim domu – czy to w ciasnym bloku z wielkiej płyty, czy w starej kamienicy, czy na wiejskiej chacie – pachniał dokładnie tak samo: włoszczyzną, liściem laurowym, zielem angielskim i wolno bulgoczącym rosołem. Zapach gotowanego rosołu unoszący się na klatkach schodowych i podwórzach w każdą niedzielę był zjawiskiem tak powszechnym, powszednim i wszechobecnym, że wpisał się w naszą kulturę na stałe.

                  Ktoś, kto wypisuje bzdury o rzekomym braku tej tradycji albo wyśmiewa jej wagę, obnaża się totalnie. Człowiek, który spędził w PRL choćby jeden jedyny weekend, zna ten rytuał – od stukotu tłuczonego na obiad schabowego po ten charakterystyczny, niedzielny zapach wolno bulgoczącego rosołu, który witał każdego po powrocie z kościoła lub spaceru. Kto tego nie przeżył, ten jest zwykłym internetowym wydmuszkowym fejkiem, który o polskim życiu i realiach PRL-u wie tyle, ile wyczyta z obcych instrukcji.

                  Jak zwykle konto pies.na.czarnych czerpie wprost z putinowskich przekazów na temat Polski.
        • opa34 Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:05
          "polska kultura kulinarna "
          No dobra na czym niby sie opiera???
          Bo mi tylko kabanos jako polski przychodzi na mysl,reszta pochodzi nie z Polski nawet bigos jest obcy
          • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:24
            opa34 napisał(a):

            > "polska kultura kulinarna "
            > No dobra na czym niby sie opiera???
            > Bo mi tylko kabanos jako polski przychodzi na mysl,reszta pochodzi nie z Polski
            > nawet bigos jest obcy

            www.przepisy.pl/przepisy/kuchnie-swiata/kuchnia-polska
            • opa34 Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:31
              Wszystko nie polskie zdobycze kulinarne trollu.
              Tylko kabanos to wklad Polski do kultury kulinarnej swiata,
              • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:34
                opa34 napisał(a):

                > Wszystko nie polskie zdobycze kulinarne trollu.
                > Tylko kabanos to wklad Polski do kultury kulinarnej swiata,

                a Pierogi Ruskie z Rysi Czerwonej?
                • opa34 Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:37
                  Fasolka po bretonsku
                  Ryba po grecku
                  Obowiazkowo dodaj,trollu
                  • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:41
                    opa34 napisał(a):

                    > Fasolka po bretonsku
                    > Ryba po grecku
                    > Obowiazkowo dodaj,trollu

                    Rosja nie dodają twarogu do farszu.
                    W Brytanii ludzie się na ciebie wyłupią.
                    Podobnie jak w Grecji.
                    • opa34 Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:58
                      Belkoczesz trollu
                      • negativum Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 22:13
                        opa34 napisał(a):

                        > Belkoczesz trollu

                        Rybę po grecku w Grecji. Powodzenia życzę.
                        • opa34 Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 11:48
                          W Polsce jest jest
                          • negativum Re: I bardzo dobrze! 17.09.26, 02:53
                            opa34 napisał(a):

                            > W Polsce jest jest

                            Polska to Grecja?

                            Moja była kocha ryby. Lazła do sklepu rybnego raz, nie ma nic, drugi raz, nie ma nic. Za trzecim razem żona właścicielka odtworzyła jej szuflady - co chcesz jeść. Wybrała coś na kratę. A potem siedzieliśmy z nimi wieczorami. Ma zapytała się kiedyś Greka skąd ma ryby. Ten rzekł jej, widzisz te statki? To moje. Pracują na nich Egipcjanie.

                            Muszę do niej zadzwonić bo walczy z rakiem. Jak się czuje itd. Dzwonimy do siebie mniej więcej raz na miesiąc. Choć nie jesteśmy razem od 17 lat.
      • hordol Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:22
        czciborwielki napisał(a):

        > boggi_dan napisał:
        >
        > > Od 1 września 2026 roku w polskich szkołach i przedszkolach obowiązują no
        > we zasady żywienia dzieci i młodzieży, które wprowadzają
        > ...
        >
        > I bardzo dobrze! Musimy mieć zdrową młodzież i długo żyjących dorosłych. Pisior
        > y nigdy be nie wprowadziły takich zmian, one karmiłyby by dzieci tylko smalcem,
        > kiełbasą i mięsem w każdy dzień.

        w dzieciństwie byłes żywiony po pisowsku czy też bardziej demokratycznie?
        • pies.na.czarnych Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:28
          > w dzieciństwie byłes żywiony po pisowsku czy też bardziej demokratycznie?

          W moim dzieciństwie nie było zbyt wiele wyboru, a poza tym mało kto zastanawiał się nad tym co jest zdrowe i dobre dla organizmu, a co nie.
          Pamietam nawet czasy kiedy z dzieciakami na podwórku często jedliśmy chleb ze smalcem i musztardą :)
          • hordol Re: I bardzo dobrze! 13.09.26, 21:51
            to nie pytanie do ciebie tylko do gluptaka cibora
          • no-popis Re: I bardzo dobrze! 14.09.26, 09:07
            pies.na.czarnych napisała:

            > > w dzieciństwie byłes żywiony po pisowsku czy też bardziej demokratycznie?
            >
            > W moim dzieciństwie nie było zbyt wiele wyboru, a poza tym mało kto zastanawiał
            > się nad tym co jest zdrowe i dobre dla organizmu, a co nie.
            > Pamietam nawet czasy kiedy z dzieciakami na podwórku często jedliśmy chleb ze s
            > malcem i musztardą :)

            No i mirabelki że szczawiem.
    • negativum Re: A tym czasem od 1 września 13.09.26, 21:32
      Tego się nie bronić

      biznes.interia.pl/gospodarka/news-ile-kosztuje-posilek-w-restauracji-sejmowej-politycy-jedza-z,nId,6982741
    • m.c.hrabia Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 06:24
      Czy obcy wszkole są obowiązkowe?
      • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 09:44
        m.c.hrabia napisał:

        > Czy obcy wszkole są obowiązkowe?

        Ale wczoraj była balanga :)
    • storima Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 11:45
      Aby była jasność, w dalszym ciągu odnoszę się do tego absurdalnego wpisu konta pies.na.czarnych:

      > „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.”

      ...i do kontynuacji tych fałszywych informacji z konta "ta".

      Statystyczny nokaut:

      Polska w ścisłej czołówce Europy w konsumpcji i produkcji ryb słodkowodnych.
      Gdy spojrzymy na ryby słodkowodne, polskie statystyki to europejska ekstraklasa, o czym autor tych bredni nie ma bladego pojęcia.

      Karp – absolutna dominacja:

      Polska jest bezdyskusyjnym liderem (na przemian z Czechami) w produkcji i konsumpcji karpia w całej Unii Europejskiej. Polski rynek pochłania rocznie nawet 15–20 tysięcy ton tej ryby! Dla przeciętnego Francuza czy Hiszpana karp na talerzu to kulinarna egzotyka, podczas gdy u nas to potężna, wielowiekowa gałąź gospodarki i tradycja, która miażdży mit o niechęci do jedzenia ryb.

      Pstrąg – europejskie TOP 5:

      W produkcji i spożyciu pstrąga tęczowego Polska od lat twardo siedzi w ścisłej europejskiej czołówce. Zjadamy i produkujemy kilkanaście tysięcy ton pstrąga rocznie. Lokalne hodowle to rynkowe potęgi – lwią część nowoczesnej polskiej produkcji zapewniają potężne zakłady akwakultury na Pomorzu. Z kolei w moich rodzinnych stronach, tuż pod Częstochową na Jurze, działa historyczny Złoty Potok. To najstarsza pstrągarnia w kontynentalnej Europie, założona w 1881 roku przez hrabiego Raczyńskiego, która prężnie produkowała ryby również przez cały okres PRL jako Państwowe Gospodarstwo Rybackie. Ten jeden fakt idealnie punktuje naszą wielowiekową i nieprzerwaną tradycję, o której nie macie zielonego pojęcia.

      Codzienna gastronomia, bary mleczne i tradycja bezmięsnych piątków.

      Warto też przypomnieć to, o czym żaden z dwóch poprzedników, których fałszywe informacje na ten temat poprawiam, nawet się nie zająknął – o tradycji bezmięsnych piątków, kiedy w milionach polskich domów z automatu na stół wjeżdża ryba. To dowód, że autorzy tych wpisów nie mają absolutnie żadnego pojęcia o tradycji serwowania ryby w PRL, jak i o dzisiejszych detalach życia codziennego. Czyli mówiąc wprost: nie znają realiów życia ani w dawnym PRL, ani we współczesnej Polsce. Smażony filet z mintaja czy miruny, ryba po grecku, pulpety rybne czy klasyczna ryba w galarecie to stałe pozycje w menu restauracji, tradycyjnych barów i stołówek pracowniczych. Co więcej, ryba w restauracyjnym i barowym menu pojawia się regularnie przez cały tydzień, a nie tylko od święta.

      Boom na rybną gastronomię i wakacyjne oblężenie smażalni.

      Do tego dochodzi jeszcze jeden potężny trend obalający te kłamstwa – dynamicznie rosnąca popularność wyspecjalizowanej gastronomii rybnej. Obecnie w Polsce otwierają się nie tylko nowe sushi bary i nowoczesne lokale z owocami morza, ale wręcz powstają na nowo otwierane rybne bary mleczne i autorskie bistra rybne. Polacy po prostu chcą jeść ryby na mieście.

      Kolejki do nadmorskich smażalni ryb w czasie sezonów wakacyjnych, jak i te nad polskimi jeziorami, to powszechnie znane fakty. Nawet jeśli ktoś tam nie był, to musiał o tym słyszeć – słynne „paragony grozy” za smażonego dorsza, flądrę czy sandacza to wszechobecny, coroczny wakacyjny temat w polskich mediach. Gdyby Polacy nie jedli ryb, nikt by tych paragonów nie wystawiał, smażalnie by zbankrutowały, a sam temat by nie istniał. I o tym po prostu nie sposób nie wiedzieć, jeśli się w Polsce mieszka albo utrzymuje z nią aktywny, żywy kontakt.

      A już na pewno nie wypisuje się wtedy absurdalnych kłamstw o rzekomym odwiedzaniu Polski i płaceniu tu kartą bankową z konta w euro bez ponoszenia jakichkolwiek opłat manipulacyjnych czy kosztów przewalutowania. Dokładnie takie fake newsy publikowało niedawno konto pies.na.czarnych, co jest ostatecznym dowodem na to, że nikt z operatorów tego profilu nie spędził w naszym kraju nawet jednego dnia.

      Zestawiając polski model żywieniowy oparty na gigantycznych hodowlach słodkowodnych, mocnych tradycjach i powszechnej obecności ryb w codziennym menu z unijną średnią, autorzy tych fake newsów udowadniają tylko jedno: kompletną ignorancję.

      W kategorii ryb słodkowodnych i codziennej konsumpcji to my zawyżamy średnią w Europie, a nie ciągniemy się w jej ogonie. Twierdzenie, że „Polak unika ryb jak zarazy”, oraz wspierające je fałszywe informacje z konta „ta” w obliczu rosnącego rynku rybnej gastronomii i kolejek do nowo otwieranych lokali, to desperackie zaklinanie rzeczywistości przez kogoś, kto polskie ulice widział co najwyżej na Google Street View.

      PS
      A żeby ostatecznie pogrzebać wasze bzdury o „unikaniu ryb jak zarazy”, wystarczy zajrzeć do prawa. Przypominam, że obowiązuje Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 26 lipca 2016 r. (Dz.U. 2016 poz. 1154). Zgodnie z prawem, każda placówka oświatowa w Polsce, która prowadzi żywienie zbiorowe (szkoły, przedszkola), ma obowiązek podawania ryb. Na mocy tych przepisów muszą one trafiać na talerze dzieci co najmniej raz w tygodniu.
      • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 12:22
        Cystersi wnieśli swoje.
        A ponad 100 bielików na raz na stawie, to pewnie dlatego, że ryb brakuje.

        A robi wrażenie. Start takiego ptaka, to jakby SU startował. Tylko 2.5 metra rozpiętości skrzydeł.
        • opa34 Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 12:37
          Nowy tydzien nowe klamstwa trolla:
          To ptak terytorialny, samotnik. Nawet na największych zimowych żerowiskach w Polsce - np. na Zalewie Szczecińskim czy nad Odrą - jak się zbierze 20-30 sztuk na raz to już jest sensacja na cały kraj i zjeżdżają się ornitolodzy.
          • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 12:41
            opa34 napisał(a):

            > Nowy tydzien nowe klamstwa trolla:
            > To ptak terytorialny, samotnik. Nawet na największych zimowych żerowiskach w Po
            > lsce - np. na Zalewie Szczecińskim czy nad Odrą - jak się zbierze 20-30 sztuk n
            > a raz to już jest sensacja na cały kraj i zjeżdżają się ornitolodzy.

            www.google.com/search?q=Orze%C5%82+bielik+Jamnik&sourceid=chrome&ie=UTF-8
            Kiedyś na Jamniku doliczyli się 117 osobników.
            • opa34 Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 13:03
              Klamiesz trollu nalogowo...to mozna leczyc
              • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 13:12
                opa34 napisał(a):

                > Klamiesz trollu nalogowo...to mozna leczyc

                Problem w tym, że nie kłamię, a 30 bielików na jednym stawie to norma. :)

                Problem mamy z orłami przednimi. Tych faktycznie jest mało. Ale nie z bielikami. Te są wszędzie gdzie są ryby.
                • opa34 Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 14:15
                  Dalej klamiesz trollu:
                  Bielik był na skraju wymarcia przez polowania i DDT, które powodowało cienkie skorupki jaj. Przełom to zakaz DDT w latach 70. i wprowadzenie w 1984 r. stref ochronnych - 200m ochrony całorocznej i 500m od 1 stycznia do 31 lipca wokół gniazda.Populacja tego ptaka szacuje sie na poziomie 1200 par i nadal jest zagrozona
                  • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 15:42
                    opa34 napisał(a):

                    > Dalej klamiesz trollu:
                    > Bielik był na skraju wymarcia przez polowania i DDT, które powodowało cienkie s
                    > korupki jaj. Przełom to zakaz DDT w latach 70. i wprowadzenie w 1984 r. stref o
                    > chronnych - 200m ochrony całorocznej i 500m od 1 stycznia do 31 lipca wokół gni
                    > azda.Populacja tego ptaka szacuje sie na poziomie 1200 par i nadal jest zagrozo
                    > na

                    Nie obraź się kolego/koleżanko, ale na skraju wymarcia jesteś ty.
                    Pojedź w Dolinę Baryczy, to zobaczysz ten gatunek na skraju wymarcia.
                    • opa34 Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 15:47
                      Uparty klamca do tego malo kumaty,z opinia naukowcow sie nie zgadza bo w jakies dolinie zabaczyl Bielika
                      • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 16:13
                        opa34 napisał(a):

                        > Uparty klamca do tego malo kumaty,z opinia naukowcow sie nie zgadza bo w jakies
                        > dolinie zabaczyl Bielika

                        O orła przedniego mógłby ci uwierzyć, ale bieliki nad Baryczą nie są czymś niezwykłym.
                        Najlepsze miejsce: Staw Jamnik oraz pobliskie kompleksy Stawno i Ruda Sułowska. To tam odnotowuje się rekordowe liczby tych ptaków (nawet ponad 100 osobników jednocześnie w okresie odłowu ryb). www.krainaniezwyklosci.pl/pl,bielik,,raquo,,ptaki,doliny,baryczy,278.html

                        www.youtube.com/watch?v=1LSVUTZldZQ
                        Minuta 21:15

                        Śląsk
                        • opa34 Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 18:29
                          Uparty klamca
                          • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 18:39
                            opa34 napisał(a):

                            > Uparty klamca

                            Czubówna kłamcą?
                            • ta Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 20:09
                              negativum napisał:

                              > Czubówna kłamcą?

                              Czubówna jest lektorem i czyta, co jej pod nos podstawią.
                              Nie jest autorem przedstawianych treści.
                              • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 23:38
                                ta napisała:

                                > negativum napisał:
                                >
                                > > Czubówna kłamcą?
                                >
                                > Czubówna jest lektorem i czyta, co jej pod nos podstawią.
                                > Nie jest autorem przedstawianych treści.

                                To tak jak ty, ta. :)

                                Co ci podstawią to klepiesz.
              • m.c.hrabia Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 13:12
                nie da się, nawet psychiatra nie da rady
                • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 13:14
                  m.c.hrabia napisał:

                  > nie da się, nawet psychiatra nie da rady

                  A ty już doszedłeś do tego co chciałeś napisać z rana?
              • mateusz.urbanski Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 13:28
                Negatyw/inocom znany jest z tego, że konfabuluje i powiela fejki
                Kłamczuch od zawsze
                Taki się urodził i już
                Sam o swoich problemach mówił ☝️w sensie - jestem genialny. Patrzcie i podziwiajcie🤣
                No chyba, że Mejza pomoże - głosił, że leczy nieuleczalne
                • negativum Re: A tym czasem od 1 września 14.09.26, 18:08
                  mateusz.urbanski napisał:

                  > Negatyw/inocom znany jest z tego, że konfabuluje i powiela fejki
                  > Kłamczuch od zawsze
                  > Taki się urodził i już
                  > Sam o swoich problemach mówił ☝️w sensie - jestem genialny. Patrzcie i podziwia
                  > jcie🤣
                  > No chyba, że Mejza pomoże - głosił, że leczy nieuleczalne

                  Jakie fejki. To ukaz rządu samego Herr Donalda.
        • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 17:17
          >> Statystyczny nokaut:

          Polska w ścisłej czołówce Europy w konsumpcji i produkcji ryb słodkowodnych.
          Gdy spojrzymy na ryby słodkowodne, polskie statystyki to europejska ekstraklasa, o czym autor tych bredni nie ma bladego pojęcia.

          Karp – absolutna dominacja:

          Polska jest bezdyskusyjnym liderem (na przemian z Czechami) w produkcji i konsumpcji karpia w całej Unii Europejskiej.<<<<<<

          > Polska w ścisłej czołówce Europy w konsumpcji i produkcji ryb słodkowodnych.

          Niedorozwinięty trollu na zachodzie nie je się ryb słodkowodnych poza nielicznymi wyjątkami jak na przykład pstrąg. Gdybys mieszkał na Zachodzie tak jak to nam probujesz wmówić to byś to doskonale wiedział.

          Karp na zachodzie? Wędkarze go łowią dla sportu, cykają zdjęcie i wypuszczają do wody. Jeść nikt się nie odważy i nie mam zamiaru tłumaczyć dlaczego. Cos takiego jak hodowla karpia to tu nikt nawet nie słyszał.
          • negativum Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 18:18
            pies.na.czarnych napisała:

            > >> Statystyczny nokaut:
            >
            > Polska w ścisłej czołówce Europy w konsumpcji i produkcji ryb słodkowodnych.
            > Gdy spojrzymy na ryby słodkowodne, polskie statystyki to europejska ekstraklasa
            > , o czym autor tych bredni nie ma bladego pojęcia.
            >
            > Karp – absolutna dominacja:
            >
            > Polska jest bezdyskusyjnym liderem (na przemian z Czechami) w produkcji i konsu
            > mpcji karpia w całej Unii Europejskiej.<<<<<<
            >
            > > Polska w ścisłej czołówce Europy w konsumpcji i produkcji ryb słodkowodny
            > ch.
            >
            > Niedorozwinięty trollu na zachodzie nie je się ryb słodkowodnych poza ni
            > elicznymi wyjątkami jak na przykład pstrąg. Gdybys mieszkał na Zachodzie tak ja
            > k to nam probujesz wmówić to byś to doskonale wiedział.
            >
            > Karp na zachodzie? Wędkarze go łowią dla sportu, cykają zdjęcie i wypuszczają d
            > o wody. Jeść nikt się nie odważy i nie mam zamiaru tłumaczyć dlaczego. Cos taki
            > ego jak hodowla karpia to tu nikt nawet nie słyszał.

            Dlatego Stawy Milickie i bieliki to tam egzotyka.
            • pies.na.czarnych Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 19:01
              Tu wędkarze karpia nazywają szczurem stawów. Żre wszystko co mu popadnie.
              Jego mięso jest mocno zarobaczone.

              Dodatkowo pisior jedyny wie czym są zanieczyszczone rzeki i inne zbiorniki wody słodkiej. Dlatego ludzie nie jedzą ryb słodkowodnych. Ryby morskie i z oceanu są drogie, ceny są porównywalne do cen polędwicy wołowej, a nawet wyższe.

              Różnice cenowe w zależności od rodzaju tuńczyka
              Zwykły świeży tuńczyk (tuńczyk żółtopłetwy): Kosztuje średnio od 40 do 50 euro za kilogram w handlu. W przypadku ryby o wadze 120 kilogramów jest to około 4800 do 6000 euro.

              Tuńczyk błękitnopłetwy (wyjątkowa jakość): Ze względu na wysoki popyt i status, cena za kilogram może z łatwością sięgać od 60 do nawet 100 euro. Cała ryba o wadze 120 kilogramów kosztuje wówczas od 7200 do 12 000 euro lub więcej.

              https://www.stoervlees.com/wp-content/uploads/2021/03/tonijn2.jpg
              • negativum Re: A tym czasem od 1 września 17.09.26, 00:19
                Będzie jeszcze wyższa dzięki Japończykom.
    • storima Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 20:23
      pies.na.czarnych napisał:
      > „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.”

      A konto „ta” wspiera te putinowskie brednie.

      Zauważ Drogi Czytelniku że zarówno konto pies.na.czarnych jak i konto „ta” określało się jako osoby znające PRL i obecną Polskę z życia u nas.

      A żadne z nich nawet nie zająknęło się na temat tradycyjnie serwowanych dań rybnych w bezmięsne czwartki w PRL i bezmięsne piątki rybne we współczesnej Polsce.

      Rozbawiły mnie do łez te brednie, które wypisują Rosjanie z putinowskiego konta pies.na.czarnych.

      Ich problem polega na tym, że operatorzy kremlowskiego konta pies.na.czarnych nigdy nie byli ani w Polsce, ani na Zachodzie, a ich wiedza o Europie kończy się na instrukcjach z petersburskiej farmy trolli.

      Zanim znowu zaczną wyzywać innych od „niedorozwiniętych trolli” i zarzucać kłamstwa komuś, kto zna z życiowego doświadczenia to, o czym tu pisze, warto zderzyć ich propagandę z twardą rzeczywistością.

      Zmiażdżmy, Drogi Czytelniku, te wymysły rosyjskiego konta punkt po punkcie:

      1. „Na zachodzie nie je się ryb słodkowodnych poza pstrągiem”

      To kulinarna kompromitacja, dowodząca tylko tego, że putinowscy operatorzy konta pies.na.czarnych nie widzieli na oczy europejskiego rynku.

      Wystarczy pójść na pierwszy z brzegu targ rybny czy do restauracji. We Francji króluje sandacz (sandre), szczupak (brochet), okoń (perche) czy węgorz (anguille). To absolutne podstawy klasycznej kuchni, obecne w kartach najlepszych lokali od Paryża po Prowansję.

      2. „Coś takiego jak hodowla karpia to tu nikt nawet nie słyszał”

      Tutaj Rosjanie z pies.na.czarnych popisali się ignorancją stulecia.

      Zanim znów zaczną się błaźnić publicznie, niech wpiszą w wyszukiwarkę hasło: La Dombes.

      To historyczny region we wschodniej Francji (departament Ain), słynący z tysięcy stawów hodowlanych założonych – uwaga – przez mnichów (dokładnie tak jak na ziemiach polskich!).

      Co tam hodują na masową skalę od setek lat? Oczywiście: karpia (carpe). Region ten jest największym producentem ryb słodkowodnych we Francji, a karp z Dombes to kulinarna duma – serwuje się go tam m.in. jako wykwintne carpe farcie czy słynne goujonnettes de carpe.

      Nikt nie słyszał?

      Francuscy hodowcy pękliby ze śmiechu, czytając te ich bzdury.

      3. „Jeść nikt się nie odważy”

      Skoro to rosyjskie konto rzekomo tak świetnie zna cały „Zachód”, to niech powiedzą to Bawarczykom albo mieszkańcom niemieckiej Frankonii. Tradycyjny karp (Karpfen) pieczony tam połówkami (tzw. Aischgründer Karpfen) to absolutny hit kulinarny, chroniony nawet unijnym certyfikatem regionalnym! Hodowla karpia w Niemczech to potężna gałąź gospodarki, z długą tradycją i ogromną konsumpcją.

      4. Całkowita kompromitacja z rzekomym życiem w Belgii

      Skoro Rosjanie z putinowskiego konta pies.na.czarnych tak chętnie udawali, że na stałe mieszkają w Belgii, we Flandrii, to powinni doskonale wiedzieć, że jednym z największych kulinarnych klasyków tego właśnie regionu jest Paling in 't groen – czyli słodkowodny węgorz w zielonym sosie ziół.

      Z kolei w Walonii (np. w okolicach Chimay) od wieków przyrządza się tradycyjne Escavèche ze słodkowodnych ryb rzecznych, a w tamtejszych stawach, podobnie jak we Francji, hoduje się między innymi karpie i szczupaki. Ich europejska kultura i rzekoma Zachodnia tożsamość sypie się jak domek z kart, gdy tylko zejdzie się na temat absolutnych podstaw i detali życia codziennego.

      Konto pies.na.czarnych to klasyczny przykład na to, jak działają kremlowscy operatorzy: oceniają świat, którego nigdy nie widzieli.

      Opowiadają bajki o „Zachodzie”, o którym nie mają absolutnie żadnego pojęcia, bo nigdy nie postawili tam stopy.

      Kolejny raz statystyki, tradycje kulinarne, tradycje hodowli i kulinarna wiedza weryfikują ich brednie na poziomie zero. Fakty mówią same za siebie.

      PS
      Przypomnę jeszcze, Drogi Czytelniku, że konto pies.na.czarnych przyjęło fałszywą tożsamość polskiego marynarza (co jest kolejnym dowodem na łamanie regulaminu forum), który wypisywał brednie, że w PRL nie można było kupić świeżych filetów ani świeżej ryby.

      Rzekomy polski marynarz mieszkający na polskim wybrzeżu!

      W Częstochowie takie kupowaliśmy, jak i w całej Polsce, zanim totalny kryzys nas nie dopadł.

      Warto też przypomnieć, jak to konto opisywało swoją samotną ucieczkę ze zmilitaryzowanego zakładu pracy w PRL bez paszportu.

      Po jakimś czasie do klawiatury usiadł najwidoczniej kolejny operator, bo nagle do ucieczki dołączyła żona z paszportem.

      Gdy zapytałem, jakim cudem żona miała paszport, a on nie, szybko zmienił zeznania: stwierdził, że opuścił Polskę na książeczce żeglarskiej i że żadnej żony z nim nie było.

      Gdy ponownie podważyłem te rozwijane w nieskończoność brednie, operator powiedział ostatecznie, że opuścił Polskę pod koniec lat 80. legalnie na statku, razem z żoną i z dziećmi, i to bez paszportu!

      Rzecz w tym, że stan wojenny owszem został już wtedy zniesiony, ale komuna w życiu nie zezwoliłaby polskiemu marynarzowi na opuszczenie PRL z całą rodziną na pokładzie polskiego statku! Gubią się we własnych, putinowskich kłamstwach, tworząc fałszywe tożsamości na każdym kroku.
    • storima Re: A tym czasem od 1 września 16.09.26, 22:05
      Pies.na.czarnych napisała:

      „Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę. Niedorozwinięty kacapski troll tym razem wmawia nam, ze sushi to jest ryba 😅”

      Rzecz w tym, że ja nigdzie tak nie napisałem.

      Podobnie wspierające konto „ta” zarzuciło mi, że dodaję do statystyk ilościach zjadanych ryb w Polsce sushi, które ma w sobie śladowe ilości ryby –

      podczas gdy podałem to jako jeden z przykładów na kłamstwa rosyjskiej trollini pies.na.czarnych, która wcześniej twierdziła, że:

      > „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.”

      Nie pierwszy raz translator trollni obnaża putinowskich operatorów zarówno konta „ta”, jak i pies.na.czarnych – ich zerową znajomością języka polskiego.
    • negativum Re: A tym czasem od 1 września 18.09.26, 19:33
      Czy jadłbyś coś takiego?
      https://tvn24.pl/_e/i/tvnwarszawa/najnowsze/cdn-zdjecie-posilki-ze-stolowki-szkoly-podstawowej-nr-340-ph9239112/alternates/WEBP_FREE_1620

      Za tvn24.pl/tvnwarszawa/ursynow/warszawa-bojkot-stolowki-na-ursynowie-ponad-300-uczniow-rezygnuje-z-obiadow-st9239658
    • storima Re: A tym czasem od 1 września 22.09.26, 15:29

      Aby była jasność, w dalszym ciągu odnoszę się do tego absurdalnego wpisu konta pies.na.czarnych:

      „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.”

      ...i do kontynuacji tych fałszywych informacji przez konto „ta”.

      Zamiast odnieść się do faktów, konto „ta” znów ucieka w ogólne słupki statystyczne i... obowiązkowy akcent o „czystych fiordach Norwegii”.

      Rozprawmy się z tym po raz ostatni punkt po punkcie:

      1. Manipulacja statystykami a rzeczywistość rynku
      Powtarzanie mantry o niższym średnim spożyciu w kilogramach na głowę w porównaniu do średniej unijnej jest tylko dowodem na niezrozumienie struktury rynku. Fakt, że statystyczny Portugalczyk czy Hiszpan zjada więcej ryb morskich ze względu na bezpośredni, oceaniczny dostęp geograficzny, nie oznacza, że Polacy „unikają ryb jak zarazy” czy że ryby są w Polsce towarem luksusowym dla wybranych. Co więcej, „ta” całkowicie gubi w swoich wywodach kluczowe rozróżnienie rynkowe, wrzucając wszystko do jednego worka:

      Rynek ryb oceanicznych i głębinowych – takich jak dalekomorski mintaj z zimnych wód Pacyfiku, oceaniczna makrela z Północnego Atlantyku i Morza Północnego czy poławiany w chłodnych wodach północnych śledź atlantycki, które są powszechnie dostępne dla każdego w każdym markecie.

      Nasz rodzimy rynek morski (Bałtyk) – którego specyfikę i bogactwo całkowicie ignorują, zrzucając całość do poziomu „towaru trzeciej jakości”, podczas gdy polskie kutry i przetwórstwo dostarczają na rynek doskonałe ryby bałtyckie.

      Całkowicie pominięty przez „ta” potężny rynek ryb słodkowodnych – w tym historyczną hodowlę pstrąga w moim rodzinnym regionie – Złotym Potoku (najstarszą pstrągarnię w kontynentalnej Europie, założoną w 1881 roku przez hrabiego Edwarda Raczyńskiego). Jak celnie wskazał Negativum, tradycja ta sięga znacznie głębiej – już w XII wieku zakony cystersów prowadziły tu oraz w całym kraju zaawansowaną gospodarkę rybną i hodowlaną. To wszystko całkowicie przeczy bzdurom publikowanym przez konto pies.na.czarnych, a powielanym przez konto „ta”, o rzekomym braku tradycji i unikaniu ryb w Polsce. Opieranie całej statystyki spożycia wyłącznie na rybach oceanicznych i udawanie, że polskie akwakultury oraz tradycje słodkowodne nie istnieją, to czysta manipulacja.

      2. Kultowy mit o sushi i potrawach z ryb w tradycji japońskiej
      Tłumaczenie, że zaliczanie sushi do dań rybnych to „śmieszny wygibus”, bo słowo sushi oznacza sposób zakwaszania ryżu, to czysta erystyczna ekwilibrystyka. Udawanie, że w sushi mięso ryby jest tylko „symboliczne”, obnaża fakt, że piszący tę bzdurę człowiek widział japońską gastronomię co najwyżej na zdjęciu w internecie. To nie jest żaden „ryż zatopiony w rybnym mięsie”, lecz precyzyjny kulinarny balans, w którym wysokiej jakości mięso ryby gra główną rolę. Wykazuje to kompletny brak wiedzy na temat tego, czym jest sushi, oraz obnaża kłamstwa o zajadaniu się nim rzekomo w Norwegii. Tradycja japońska to przecież bogactwo potraw z surowych ryb, takich jak:

      Sashimi – cienko lub grubo krojone plastry czystej, najwyższej jakości surowej ryby podawane całkowicie bez ryżu.

      Nigiri – podłużne paluszki zakwaszonego ryżu, na których spoczywa potężny płat świeżej ryby.

      Maki (hosomaki, futomaki, uramaki) – zwijane rolki z alg nori, ryżu i bogatego wnętrza z surowej lub pieczonej ryby.

      Chirashizushi – miska ryżu sushi pokryta obficie różnorodnymi plastrami surowych ryb i owoców morza.

      Kaisendon – regionalne danie serwujące kopiec świeżych, surowych ryb oceanicznych bezpośrednio na bazie z białego ryżu.

      Tataki – ryba krótko opiekana z zewnątrz, ale wewnątrz pozostająca całkowicie surowa.

      Rybę w ilości „tyle co w naparstku” spotkamy co najwyżej w sushi z lodówki żabkowej czy w Biedronce.

      Polskie restauracje sushi są często prowadzone przez rodowitych Japończyków, a inne porządne lokale serwujące sushi według wysokich japońskich norm bez trudu znajdziemy w sieciowych rankingach. Najlepszym dowodem na całkowitą bzdurność twierdzeń konta „ta” jest chociażby dynamiczny rozwój lokali sushi w tak średniej wielkości ośrodkach jak moja rodzinna Częstochowa, gdzie od lat z sukcesem działa kilka cenionych restauracji oferujących potrawy na najwyższym, profesjonalnym poziomie. Z tego, co wypisuje konto „ta”, wynika, że nie tylko nigdy nie było w żadnej porządnej restauracji sushi, ale wręcz nie potrafi znaleźć lokalu serwującego prawdziwe jedzenie i ocenia polską scenę gastronomiczną wyłącznie przez pryzmat dyskontowych gotowców.

      3. Absurd o „braku dostępności” i cenach
      Twierdzenie, że na sushi lub dobre ryby w Polsce „przeciętnego człowieka nie stać”, jest śmieszne w zderzeniu z faktem, że polska branża HoReCa i rynek delivery notują od lat potężny boom, a lokale pękają w szwach. Do tego pełne chłodnie i lady ze świeżym pstrągiem, łososiem, makrelą czy halibutem w każdym markecie demontują te opowieści o rzekomej niedostępności.

      4. Fiordy jako zasłona dymna
      Cały ten wywód wieńczy komiczny akcent o „własnym połowie w czystych fiordach Norwegii”. To już nawet nie jest argument w dyskusji o polskich nawykach żywieniowych, tylko czyste, oderwane od rzeczywistości szpanerstwo, mające odwrócić uwagę od faktu, że pierwotna teza o „polskiej mentalności unikającej ryb” legła w gruzach.

      Podsumowując: cała ta linia obrony to tylko próba ratowania twarzy po blamażu z ignorowaniem polskich realiów sklepowych, prawnych (szkolne rozporządzenia) i kulturowych (tradycje piątkowe, wigilijne czy wiekowe dziedzictwo cysterskie). Skoro jedynym ratunkiem okazuje się ucieczka w norweskie fiordy i zaklinanie statystyk, to znak, że merytoryczna dyskusja została przez nas zamknięta raz na zawsze.

      Zrzut z ekranu:
      1. Sklep rybny z Polski ze świeżymi rybami.
      2. Sklep rybny z Paryża ze świeżym rybami.
      • negativum Re: A tym czasem od 1 września 22.09.26, 15:49
        Halibut, rzadko żyje w Bałtyku.
        Dorsza celowo nie można łowić w Bałtyku (odrodzenie populacji).
        • storima Re: A tym czasem od 1 września 22.09.26, 16:43
          negativum napisał:

          > Halibut, rzadko żyje w Bałtyku.
          > Dorsza celowo nie można łowić w Bałtyku (odrodzenie populacji).
          >
          >

          Aby była jasność, w dalszym ciągu odnosiłem się do tego absurdalnego wpisu konta pies.na.czarnych:

          „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza tym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wszystkich stać.”

          ...i do kontynuacji tych fałszywych informacji przez konto „ta”.

          Tylko dla ścisłości prostuję: nigdzie nie napisałem, że halibut żyje w Bałtyku :)

          Wymieniłem go dopiero w punkcie 3. jako przykład ryby, którą – wbrew fake newsom konta pies.na.czarnych i „ta” o „braku dostępności” – można dziś bez problemu kupić w polskich marketach, obok pstrąga, łososia czy makreli.

          Co do dorsza bałtyckiego – pełna zgoda. Trwający zakaz połowu ze względu na odbudowę populacji to fakt, ale polskie przetwórstwo i rynek i tak świetnie sobie radzą. To tylko potwierdza, że kultura jedzenia ryb w Polsce ma się dobrze, wbrew temu, co próbuje tu wmówić putinowska trollnia.



          • negativum Re: A tym czasem od 1 września 22.09.26, 17:03
            storima napisał:


            > „Przeciętny Polak unika ryb jak zarazy. Taka mentalność, takie tradycje. Poza t
            > ym bałtyckie ryby to jest towar trzeciej jakości, a na ryby atlantyckie nie wsz
            > ystkich stać.”
            >
            > ...i do kontynuacji tych fałszywych informacji przez konto „ta”.

            To nie jest prawdą, tylko lubimy rybki a la piersi z kuraka.

            > Tylko dla ścisłości prostuję: nigdzie nie napisałem, że halibut żyje w Bałtyku
            > :)
            >
            > Wymieniłem go dopiero w punkcie 3. jako przykład ryby, którą – wbrew fake newso
            > m konta pies.na.czarnych i „ta” o „braku dostępności” – można dziś bez problemu
            > kupić w polskich marketach, obok pstrąga, łososia czy makreli.
            > Co do dorsza bałtyckiego – pełna zgoda. Trwający zakaz połowu ze względu na odb
            > udowę populacji to fakt, ale polskie przetwórstwo i rynek i tak świetnie sobie
            > radzą.
            To tylko potwierdza, że kultura jedzenia ryb w Polsce ma się dobrze, wbr
            > ew temu, co próbuje tu wmówić putinowska trollnia.

            Dorsza bałtyckiego praktycznie nie ma, bo Polacy go wyżarli.
            Ale ten atlanycki jest nie gorszy, miruna, mintaj, troć, łosoś, pstrąg…
            Nawet lisica (rekin śródziemności) jest smaczna, ale tylko od razu, do czasu. Jem tam jedną, jak jestem w Chorwacji.
            • storima Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 13:24
              negativum napisał:

              > Dorsza bałtyckiego praktycznie nie ma, bo Polacy go wyżarli.
              > Ale ten atlanycki jest nie gorszy, miruna, mintaj, troć, łosoś, pstrąg…
              > Nawet lisica (rekin śródziemności) jest smaczna, ale tylko od razu, do czasu. J
              > em tam jedną, jak jestem w Chorwacji.
              >

              Z tymi rybkami jako pierś z kurczaka trafiasz w punkt. Co ciekawe, to tylko obnaża, jak bardzo zmyślają nasi forumowi 'kombatanci'.

              Zarówno konto pies.na.czarnych, jak i „ta” tak chętnie produkują się tu o swoich przeżyciach z PRL-u, a żadne z nich nawet nie zająknęło się o niezwykle wtedy popularnych mrożonych filetach, oczywiście mówimy o czasach sprzed ostatecznego kryzysu, zanim na półkach ostał się już tylko ocet.

              Zupełnie wyleciały im też z pamięci przymusowe, bezmięsne czwartki rybne, którymi władza usiłowała wyprzeć tradycyjne, katolickie piątki (te naturalnie powróciły po przemianach ustrojowych).

              Z drugiej strony, czemu się dziwić? Ktoś taki jak pies.na.czarnych mógł o tym zapomnieć, w końcu był zbyt zafrapowany swoim genialnym planem ucieczki. Przypomnijmy: uciekał z zakładu zmilitaryzowanego w PRL na Zachód bez paszportu aż trzy razy!

              Najpierw z żoną (ona z paszportem, on bez).

              Potem samotnie (też bez paszportu).

              A na koniec uciekał legalnie, z żoną i rodziną.

              I on oczywiście nadal bez paszportu.

              A tutaj to jawna kont „ta” i pies.na.czarnych.

              Rzekomo polski marynarz, a o wielowiekowych polskich tradycjach kulinarnych związanych z wodą, tą słodką i słoną, nie ma bladego pojęcia.

              Z kolei „ta” konfabuluje zaszyciem się gdzieś w fiordach, PRL dawno wyleciał jej z głowy, a dzisiejszą Polskę ogląda przez pryzmat kutra, na którym, jak sama pisała łowi ryby.
              I niby zajada tam sushi a pojęcia nie ma co to właściwie jest.

              Dziwnym trafem ja, po ponad 40-letnim pobycie poza Polską, pamiętam realia PRL jak dziś.

              I w przeciwieństwie do tej zmyślającej trollni, jestem na bieżąco z tym, jak rozwija się życie w mojej Ojczyźnie.

              • negativum Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 13:58
                Zastanawia mnie po co uciekał, jak w PRL było tak dobrze? :)
                • ta Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 14:50
                  Kto?
                  Pies, czy storima? , a moźe engine :) Bądź precyzyjny.
                  • storima Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 15:52
                    ta napisała:

                    > Kto?
                    > Pies, czy storima? , a moźe engine :) Bądź precyzyjny.

                    Gdyby konto „ta” potrafiło czytać ze zrozumieniem omawianą przez nie na innym wątku moją notkę biograficzną zamieszczoną przez Encyklopedię Solidarności-publikacji IPN to by wiedziało w jakich okolicznościach zostałem wyrzucony z Polski.

                    O nie wypisywałoby kolejnych bredni. W tym
                    przypadku także na mój temat:

                    PS
                    Kompletny brak zrozumienia języka polskiego. Nawet notki biograficznej opublikowanej o mnie w Encyklopedii Solidarności przez Instytut Pamięci Narodowej ani konto „ta”, ani od lat konto pies.na.czarnych nie rozumieją.

                    A tam jasno stoi o moim znanym na ogólnopolskiej scenie Teatrze Niespokojnym.

                    Tłumaczenie z angielskiego artykułu o moim teatrze:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,180301668,180301668,Skaranie_boskie_z_tymi_imigrantami_.html?p=180306303
                    • negativum Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 16:04
                      storima napisał:

                      > Nawet notki biograficznej opublikowanej o mnie w Encyklopedii Solidarności
                      >przez Instytut Pamięci Narodowej ani konto „ta”, ani od lat konto pies.na.czarnych nie rozumieją.

                      Przy przyszło Ci do głowy, że to może być ta sama osoba?
                      • storima Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 16:28
                        negativum napisał:

                        > storima napisał:
                        >
                        > > Nawet notki biograficznej opublikowanej o mnie w Encyklopedii Solidarnośc
                        > i
                        > >przez Instytut Pamięci Narodowej ani konto „ta”, ani od lat konto[b
                        > ] pies.na.czarnych[/b] nie rozumieją.
                        >
                        > Przy przyszło Ci do głowy, że to może być ta sama osoba?
                        >
                        >
                        Tam jest kilka osób. Co merytorycznie udowadniam.

                        Kolejny dowód za chwilę.

                        Dla uproszczenia piszę o dwóch kontach, bo są dwa inne konta przypisane dwóm innym nickom.



                      • ta Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 16:48
                        Ciebie też ogarnia paranoja, negativ?

                        No to się przyznam, ja jestem taniarada vel boggi_dan i niezliczona ilość jego innych nicków.
                        Tańka przyjdzie i potwierdzi, to zawsze ja jestem jednym z operatorów jego kont 😂

                        A także jestem negativum wcześniej positivum, oczym operator konta negativum zapomniał, lub kryje zbliżającą się demaskację.
                        I wszystkie inne nicki, które storima wskaże w swoich paranojach.
                        Wszystkie biorę, nawet perłę z roztocza, z którą się permanentnie nie zgadzam i tak działamy w pozornym konflikcie postaw dla kamuflażu.
                        Im bardziej będą zaprzeczali, tym bardziej będzie to dowodem, że wreszcie pojawiła się prawda.
                        —
                        Operatorze konta storima, czytasz kpinę? drwinę? rozumiesz żart?
                        Ilu ludzi w realu wylogowało cię ze swojego życia? Sporo, nieprawdaż?
                        • storima Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 17:40
                          ta napisała:
                          czytasz kpinę? drwinę? rozumiesz żart?
                          > Ilu ludzi w realu wylogowało cię ze swojego życia? Sporo, nieprawdaż?

                          Na początek: kolejny operator konta nie doczytał, że buńczucznie jego konto „ta” publicznie mnie zablokowało???

                          Klasyka gatunku. Złapani na ewidentnym kłamstwie i braku koordynacji między operatorami, wyciągają starą, zdartą płytę z napisem: „to był tylko żart!”.

                          Kiedy ich żałosna narracja z hukiem rozbija się o ścianę – bo jeden operator, wykazując się skrajnym chamstwem i zerowym pojęciem o brutalnych realiach życia w stanie wojennym, urządza sobie z ubecką mentalnością prymitywne śmieszki z mojego internowania, a jego niedouczeni zmiennicy na dyżurze kompletnie odlatują i bredzą, że w czasach PRL moja noga w ogóle w Polsce nie stanęła – desperacko próbują przykryć tę gigantyczną kompromitację rzekomą „kpiną” i tanimi, żenującymi atakami ad personam. To podręcznikowy wybieg trolla przypartego do muru.

                          Klasyczny atak powołujący się na rzekomą znajomość czyjegokolwiek prywatnego życia, kto podpada członkom trollni, jeszcze bardziej obnaża prymitywizm i mechaniczne odpowiedzi zorganizowanej trollni.

                          PS
                          Ironia???
                          To kolejny potworek słowny w wydaniu trollni.

                          Ironią to mogą posługiwać się ludzie z ogładą, kulturą i inteligencją. A nie tacy, którzy nieudolnie kreują fałszywe tożsamości.

                          A gdy mówi się „sprawdzam”, to trollnia konta „ta” i „marynarza” który TRZYKROTNIE jak tu samemu pisał uciekał z zakładu zmilitaryzowanego z PRL, kompromitują się kompletnym brakiem wiedzy o zwyczajach związanych z tradycją rybną w PRL, czy asortymentem rybnym zarówno w dawnym, jak i współczesnym polskim handlu.



                          Polski sklep rybny, którego w życiu nie widzieli w realu, jak wynika z ich fałszujących polską rzeczywistość wpisów,

                          a teraz zdjęcia oglądają po raz pierwszy obecni na zmianie operatorzy putinowskiej trollni:
                          • ta Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 18:37
                            Operator konta „ storima”:
                            >„konto „ta” publicznie mnie zablokowało???”
                            ___

                            No i? I nikt i nigdy nie może osoby zablokowanej odblokować i ponownie zablokować i odblokować i od początku kiedy mu się tylko zechce? Dla kaprysu, dla zabawy, uciechy i bez powodu i nie musi się z tego tłumaczyć? Kosztuje to dwa kliknięcia.
                            A ty mnie na razie bawisz i jesteś obiektem obserwowanym dostarczając informacji na żywo o słabościach natury ludzkiej i zdrowia psychicznego.
                            Robię sobie dyskotekę - wygaszam i włączam, wygaszam i włączam, takie mam hobby. I co? 😜
                            ___
                            Jak wyglądał „ czarniak a’la łosoś” sprzedawany w PRLu? Nie wiesz, nie jesteś Polakiem 😂
                            • storima Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 20:07
                              ta:
                              […]

                              „Hobby” mechanicznego klikania w blokadę to akt ostatecznej autokompromitacji.

                              To neurotyczne wyznanie o nerwowej samostymulacji (stimmingu) palców i dłoni, ubrane w quasi-psychologiczne teorie, to wyjątkowo jaskrawe obnażenie projekcji własnych problemów.

                              Tak właśnie bezsilnie miota się zdemaskowana internetowa trollnia – przyłapana na gorących uczynkach dekonspiracji.

                              Nie samym uprawianiem toksycznej propagandy ta machina żyje, musi się jeszcze jakoś prymitywnie zabawić.

                              Robi to adekwatnie do zbrodniczej, putinowskiej ideologii, w którą bezmyślnie wdepnęli, którą fanatycznie wyznają i której z pełną, antypolską premedytacją służą:

                              [i]
                              storima Re: Wojsko zadzwoniło na 112 🤣😂 23.09.26, 18:37
                              pies.na.czarnych napisała:

                              > ta napisała:
                              […]



                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,180302558,180302558,Wojsko_zadzwonilo_na_112_.html?p=180307043
                              • negativum Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 21:02
                                Za Tą nie przepadam, ale daj chłopie kobiecie żyć. Chyba, że chcesz jej jeść z dzióbka.
                                • ta Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 21:12
                                  A co, znów konto storima coś blebra ? 😀 jeżuzłoty to jakaś jesienna przypadłość ?

                                  Piekło zamarzło 🙃, negativ dostrzegł oszołomstwo.
                                  Widzisz negativ, nasze sympatie do siebie są zwierciadlane, co nie znaczy, że mam żywić urazy do końca świata i negować fakty.
                                  • negativum Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 21:45
                                    ta napisała:

                                    > A co, znów konto storima coś blebra ? 😀 jeżuzłoty to jakaś jesienna przypadłoś
                                    > ć ?
                                    >
                                    > Piekło zamarzło 🙃, negativ dostrzegł oszołomstwo.
                                    > Widzisz negativ, nasze sympatie do siebie są zwierciadlane, co nie znaczy, że m
                                    > am żywić urazy do końca świata i negować fakty.

                                    Ale za kobietę mnie zgłosiłaś do moderacji :)
                                    Nie mogłem tego znieść, że według mediów, to że kobiety nie posiadają wyłącznie macic, ale są naprawdę sensowne tak Ciebie wzburzyło. Mam KDR nie wiem czy wiesz co to :)
                                    Tak prywatnie powiem Ci, że mam przynajmniej 12 synów.
                                    Mam 54 lata - najstarszą dziewczynę, z którą utrzymuję stały kontakt do dziś znam od 51-50 lat. Przepiękna blondynka. Od mojego 15 roku się zaczęło. Tak to było trzymanie za rączkę. Niekoniecznie z nią. I to jest naturalne.

                                    Kobiety są dla mnie wspaniałe. Nie dlatego, że mają pochwy i macice. Lubię z nimi rozmawiać. By się kochać z kobietą muszę do niej coś czuć. Zawsze je chroniłem. Nawet jak byłem mały.
                                    Doniosłaś na mnie, bo Ci się nie podobała macica. OK. Ale pisałem o tym, że kobieta jest czymś więcej niż macicą.
                                    • ta Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 02:54
                                      Nieprawda, powielasz swoje kłamstwo, negativ. O „ macicach” nie pisałam ani słowa, nie w mojej estetyce rozprawiać o ludzkich narządach i nie ma mojego wpisu o takiej treści.

                                      Co mnie oburzyło? Co było naganne? Otóż w wątku z życzeniami na Dzień Kobiet dokonałeś wpisu o tym, że kobiety które nie prowadzą życia intymnego (co wyraziłeś bardzo prymitywnym i wulgarnym określeniem) zachorują na raka narządów rodnych i poumierają…

                                      Niech się zgłosi ten/ta, kogo taki wpis w wątku z życzeniami dla kobiet w dniu ich święta nie oburza.

                                      I dlatego oficjalnie zgłosiłam moderacji twój wpis do usunięcia.
                                      Takie są fakty, a ty w tej sprawie nadal nie mówisz prawdy lecz storimujesz.
                                      Weź wreszcie na klatę swoja winę i nie kręć jak tchórz.

                                      • negativum Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 03:28
                                        ta napisała:

                                        > Nieprawda, powielasz swoje kłamstwo, negativ. O „ macicach” nie pisałam ani sło
                                        > wa, nie w mojej estetyce rozprawiać o ludzkich narządach i nie ma mojego wpisu
                                        > o takiej treści.
                                        >
                                        > Co mnie oburzyło? Co było naganne? Otóż w wątku z życzeniami na Dzień Kobiet do
                                        > konałeś wpisu o tym, że kobiety które nie prowadzą życia intymnego (co wyraziłe
                                        > ś bardzo prymitywnym i wulgarnym określeniem) zachorują na raka narządów rodnyc
                                        > h i poumierają…

                                        Zrobiłem doświadczenie (nieświadome) na swojej kocicy - dostała raka listy mlecznej i musiałem już ją uśpić w wieku 12 lat. A była kochana. O tym, powiedzieli mi weterynarze. Wysterylizować za w czasu. Tego nie zrobiłem i można powiedzieć, że zabiłem kochaną kocicę.

                                        Po latach spotkałem się ze swoją byłą, byłą… Na drugi dzień dzwoni "boli mnie, widać jestem niedopchnięta". Kolejne spotkanie i dalej to samo. No to ta lekarza - rak. Udało się Ją uleczyć. Ale to przez to przeszła, to Jej.

                                        W seksie nie ma nic złego. To zarzucanie wędki :) Problem w tym, że jak się jakaś rybka złapie, to już na AmenT.

                                        Ale 8 marca to jest Święto Kobiet, a nie ich wagin. Kobieta posiada mózg. Często przewyższający męski. A tu w 8 marca - święto waginy.
                                      • storima Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 06:50
                                        ta napisała:

                                        > Takie są fakty, a ty w tej sprawie nadal nie mówisz prawdy lecz storimujesz.
                                        > Weź wreszcie na klatę swoja winę i nie kręć jak tchórz.
                                        >



                                        Zestawmy to teraz z obrzydliwą, wybijającą poza skalę hipokryzją konta „ta”. Z jednej strony, ledwie ubiegłej nocy, postać ta kreuje się na rzekomo wielką obrończynię godności kobiet.

                                        Wpada w fałszywie moralizatorskie tony, roni krokodyle łzy nad wulgarnym wpisem na forum i z oburzeniem donosi do moderacji.

                                        Z drugiej strony – ta sama rzekoma „obrończyni kobiet” – bez mrugnięcia okiem prowadzi chamską, uwłaczającą mojej godności nagonkę. Z zimną krwią drwi z autentycznego cierpienia i z brutalnego, seksualnego i psychicznego terroru tamtych dni, gdy komunistyczna ubecja z cyniczną premedytacją używała mojej ukochanej dziewczyny jako przedmiotu szantażu i seksualnej zakładniczki.

                                        Hipokryzja tego konta sięga takiego dna, że używa mojego pseudonimu jako obelgi, pisząc dziś do innych: „nie mówisz prawdy lecz storimujesz”.

                                        Otóż zapamiętaj to sobie: przypisywanie mi kłamstwa to w twoim wydaniu fałszywa informacja i obrzydliwe oszczerstwo godzące w moje dobre imię – tym bardziej, że doskonale wiesz, iż nie występuję na tym forum anonimowo. Moja aktywność to obnażanie waszych kłamstw, upominanie się o prawdę historyczną, bezkompromisowa obrona ofiar ubeckiego terroru, a obecnie także demaskowanie prowadzonej tu otwarcie antypolskiej, putinowskiej propagandy i publikowania fake newsów na temat życia codziennego w PRL, jak i w dzisiejszej Polsce.

                                        Zderzenie tragicznych realiów tamtej przemocy z dzisiejszą prymitywną hucpą internetowych trolli, posługujących się antypolską narracją, najlepiej obnaża stawkę w tej grze. Widać jak na dłoni, kto na tym forum zachowuje twarz i walczy o prawdę historyczną, a kto reprezentuje siły, które próbują tę pamięć za wszelką cenę zniszczyć, zadeptać i zagłuszyć wyzwiskami. Ktoś, kto rzekomo rozpacza nad forumowym żartem, a pluje na autentyczne ofiary bezpieki, nie ma moralnego prawa pouczać tu kogokolwiek.




                                        Z poważaniem,

                                        Marek Pacholec
                                        • storima Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 07:05
                                          PS. Jeśli ktoś chce zobaczyć rzekomą „wrażliwość” konta „ta” w praktyce, załączam link do wątku pełnego ubeckich pomyj i wyzwisk. To ostateczny dowód ich upadku, nieustannego fałszowania prawdy i anonimowego udawania kogoś, kim się nie jest. Dokumentacja mówi sama za siebie:

                                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,180267305,180267305,Czy_ja_jestem_opozycja_demokratyczna.html?p=180307880

                                          • storima Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 07:16
                                            PS2

                                            Raz jeszcze dziękuje Ci Bogdanie za przywołanie tego archiwalnego zapomnianego przeze mnie wpisu z 14 grudnia 2004 roku.

                                            Z adnotacją na mój temat jednej z legend opozycji demokratycznej PRL Jarka Kapsy, mojego bardzo dobrego kolegi z którym jak i innymi kolegami z tamtej epoki utrzymuję do dziś bliskie i regularne kontakty.
                                • storima Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 21:24
                                  negativum napisał:

                                  > Za Tą nie przepadam, ale daj chłopie kobiecie żyć. Chyba, że chcesz jej jeść z
                                  > dzióbka.
                                  >

                                  Nie toleruje chamstwa, wściekłych na mnie ataków, uzurpacji znania mego prywatnego życia, putinowskiej propagandy i bezczelnych kłamstw.

                                  I nie interesują mnie patologiczne zabawy trollni w przerwach uprawianej propagandy.

                                  [i]
                                  storima Re: Wojsko zadzwoniło na 112 🤣😂 23.09.26, 18:37
                                  pies.na.czarnych napisała:

                                  > ta napisała:
                                  […]


                                  Jeśli komuś wydaje się, że drony paraliżujące lotniska to tylko lokalna histeria albo że belgijskie państwo jest bezradne wobec rosyjskiej dywersji, to znaczy, że karmi się wyłącznie papką z kremlowskich translatorów.

                                  Prawdziwy obraz sytuacji, o którym szeroko informują zachodnie media, jest dla putinowskiej agentury miażdżący.

                                  Czas naiwności dawno się skończył.

                                  Zaledwie kilka dni temu (w połowie września 2026 roku) Parlament Europejski przyjął miażdżący raport wzywający do radykalnego zacieśnienia współpracy z NATO.

                                  Cel?

                                  Odparcie fali tajnych, hybrydowych ataków w Europie. Raport wprost i bez dyplomatycznego owijania w bawełnę identyfikuje putinowską Rosję jako „najpoważniejsze zagrożenie państwowe” stojące za sabotażem infrastruktury krytycznej i operacjami dezinformacyjnymi.

                                  To nie jest żadna paranoja zachodnich społeczeństw – to chłodna, instytucjonalna identyfikacja wroga.


                                  O której pisze nieustannie konto pies.na.czarnych przy akompaniamencie wspierającego putinowców konta „ta”.


                                  Co na to sami Belgowie?

                                  Belgijskie Służby Bezpieczeństwa Państwa (VSSE) w swoim najnowszym, odtajnionym raporcie na 2026 rok obnażają rosyjskie metody niemal na czynniki pierwsze.

                                  Co najważniejsze w kontekście wstrzymywania lotów w Zaventem – raport ten wprost łączy zmasowaną plagę incydentów z dronami nad lotniskami i obiektami nuklearnymi z szerokim dochodzeniem w sprawie rosyjskiej dywersji.

                                  Belgijskie radary nie ulegają histerii. One rejestrują to, co rosyjskie służby wysyłają, by testować czas reakcji państwa i siać zamęt.

                                  Na poziomie sojuszniczym pętla również się zaciska. Dokładnie w tym samym czasie NATO ogłosiło zaktualizowane wymogi dotyczące odporności (Resilience Baseline Requirements 2026).

                                  Belgia wraz z resztą paktu przechodzi na system obrony „całego społeczeństwa” (whole-of-society).


                                  forum.gazeta.pl/forum/w,28,180302558,180302558,Wojsko_zadzwonilo_na_112_.html?p=180307043
                            • boggi_dan Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 07:08
                              ta napisała:

                              > Operator konta „ storima”:
                              > >„konto „ta” publicznie mnie zablokowało???”
                              > ___
                              >
                              > No i? I nikt i nigdy nie może osoby zablokowanej odblokować i ponownie zablokow
                              > ać i odblokować i od początku kiedy mu się tylko zechce? Dla kaprysu, dla zabaw
                              > y, uciechy i bez powodu i nie musi się z tego tłumaczyć? Kosztuje to dwa klikni
                              > ęcia.
                              > A ty mnie na razie bawisz i jesteś obiektem obserwowanym dostarczając informacj
                              > i na żywo o słabościach natury ludzkiej i zdrowia psychicznego.
                              > Robię sobie dyskotekę - wygaszam i włączam, wygaszam i włączam, takie mam hobby
                              > . I co? 😜
                              > ___
                              > Jak wyglądał „ czarniak aibby ’la łosoś” sprzedawany w PRLu? Nie wiesz, nie jesteś P
                              > olakiem 😂
                              To nie jest hobby. To starość i obłąkanie. Znalazłaś sobie nowy cel. Ale trafiła kosa na kamień.
                              • ta Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 12:48
                                Następny proszę 😘
                                • ta Re: A tym czasem od 1 września 24.09.26, 13:02
                                  Macie, chłopcy, bardzo specyficzne sposoby okazywania fascynacji,
                                  które, wybaczcie, nie są z mojej bańki.
                                  I nie pchajcie się tak, bo się podepczecie 🤪
              • ta Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 15:20
                storima:
                > Z kolei „ta” konfabuluje zaszyciem się gdzieś w fiordach, PRL dawno wyleciał jej z głowy, a dzisiejszą Polskę ogląda przez pryzmat kutra, na którym, jak sama pisała łowi ryby.

                Jak ty mnie bawisz emigrancie od ponad 40 lat pouczający Polaków w ojczyźnie jak wygląda tutaj życie, co powinni pamiętać z PRL-u i jak wygląda ich własny życiorys.

                Ani nie pisałam, że „zaszyłam się w Norwegii”, ani, że łowiłam „z kutra”.
                Łowić można nie z kutra i nie zaszywając się bynajmniej,
                są dużo bardziej atrakcyjne sposoby uprawiania tego zajęcia,
                do których najwyrazniej ani nie masz dostępu, ani o nich nie czytałeś 😂

                > I niby zajada tam sushi a pojęcia nie ma co to właściwie jest.

                Żeby tylko sushi! Panie! ja, gdy bywam w N. zajadam tam rybki i inne stwory,
                o których możesz pan tylko pomarzyć.
                —-
                A ty nigdy nie byłeś w Polsce w okresie PRL-u, albowiem co jest oczywiście dowodem koronnym) nigdy nie wspomniałeś o „ czarniaku a’la łosoś” w oleju, która to rybka była sprzedawana z wielkich, 50 l. słojów w sklepach rybnych w głębokim PRLu. I była całkiem smaczna, choć nieco włóknista.
                To kolejna kompromitująca demaskacja operatora konta „ storima” 😛
                • storima Re: A tym czasem od 1 września 23.09.26, 16:31
                  Konto „ta” zarzekało się publicznie, że mnie blokuje, ale operator z innej zmiany tego nie doczytał.

                  > „Ani nie pisałam, że „zaszyłam się w Norwegii”, ani, że łowiłam „z kutra”. Łowić można nie z kutra i nie zaszywając się bynajmniej,”

                  Wiem doskonale, że dosłownie konto „ta” tego w tej formie nie pisało – w kontekście zaznaczyłem po prostu, że cała ta narracja to wierutne kłamstwo, co dokładnie wyjaśniłem w tym wątku.

                  PS
                  To, że konto „pies.na.czarnych” (wraz z „80-letnim seniorem”) jest obsługiwane przez sztab ludzi, po wcześniejszych wpadkach operatorów wiadomo od dawna.

                  Teraz doszły do tego prymitywne i komiczne wpadki konta „ta”:

                  „A ty nigdy nie byłeś w Polsce w okresie PRL-u”

                  ...palnął operator na bieżącej zmianie, zapominając, że w miesiącu sierpniu wraz z putinowskim kontem pies.na.czarnych wyśmiewali się, banalizując ubeckie prześladowania wobec mnie, a między 8 a 12 września konto „ta” ramię w ramię z innymi urządziło sobie rynsztokowy festiwal pogardy, bezczelnie drwiąc z mojego internowania i ubeckich represji w stanie wojennym!

                  Koordynacja między zmianami na tej farmie ewidentnie się sypie. Nawet nie potraficie trzymać się jednej wersji kłamstwa – najpierw przez całe tygodnie urządzacie chamski kabaret z mojego internowania i ubeckich represji w PRL, a teraz nagle kolejny operator odkrywa Amerykę i twierdzi, że nigdy w Polsce w PRL-u nie byłem. Klasyczny, pogubiony w zeznaniach folklor z petersburskiego zaplecza.

    • storima Re: A tym czasem od 1 września 01.10.26, 13:03
      ta napisała:

      > Następny proszę 😘


      ta napisała:

      > Macie, chłopcy, bardzo specyficzne sposoby okazywania fascynacji,
      > które, wybaczcie, nie są z mojej bańki.
      > I nie pchajcie się tak, bo się podepczecie 🤪

      Jeszcze niedawno latała tutaj ze sztandarem, słusznie, protestując przeciwko uprzedmiotawianiu kobiet.

      A teraz czyni to samo.

      Sprowadzanie mężczyzn do bezwolnego stada „chłopców” i odhaczanie ich jak bezimienne numerki w kolejce („Następny proszę 😘”) – w kolejce do czego niby???

      Jakież to niezwykłe atrakcje zapewnia ta osoba, skoro – jak sama twierdzi – mężczyźni niemal się zabijają, przepychając jeden przez drugiego, aby tylko się do niej zbliżyć?

      Nie ma w tym żadnej ironii. Nazywanie tego teraz „tylko żartem” lub zasłanianie się „ironią” byłoby kolejną obrazą inteligencji czytających.

      To jest obrzydliwe, bezczelne uprzedmiotowienie ludzi w najczystszej postaci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka