Dodaj do ulubionych

Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodnie z

16.09.26, 19:19
Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.
Następnie stwierdził, że jeśli określonego działania nie przewidziano w konstytucji, nie można go podejmować.

Co z naprawą łańcucha w rowerze?
Przewidziano w Konstytucji?
Co to za dureń!
Co on się nakombinuje gdy 2+2=4
Obserwuj wątek
    • no-popis Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 17.09.26, 08:11
      kawa_poranna11 napisała:

      > Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publiczn
      > ej działają na podstawie i w granicach prawa.
      > Następnie stwierdził, że jeśli określonego działania nie przewidziano w konstyt
      > ucji, nie można go podejmować.
      >
      > Co z naprawą łańcucha w rowerze?
      > Przewidziano w Konstytucji?
      > Co to za dureń!
      > Co on się nakombinuje gdy 2+2=4
      ..i ma rację Bogucki.
      Podał obowiązującą w cywilizowanym świecie zasadę legalizmu.
      • niegracz -Tusk przypomina zasadę nielegalizmu uzasadnionego 17.09.26, 08:47
        no-popis napisała:

        > kawa_poranna11 napisała:
        >
        > > Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy pu
        > bliczn
        > > ej działają na podstawie i w granicach prawa.

        -----
      • stasi1 Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 17.09.26, 09:00
        To wytłumacz jak zgodnie z konstytucją kawa ma naprawić ten łańcuch rowerowy?
        • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 17.09.26, 09:49
          " To wytłumacz jak zgodnie z konstytucją kawa ma naprawić ten łańcuch rowerowy? "

          Bogucki wypowiedział się w określonym kontekście wypowiedzi Czarzastego.

          A jeśli chodzi absurdalne pytanie kawy - Kawa nie jest (jak mi się wydaje) organem władzy publicznej i nie obowiązuje jej art. 7 Konstytucji.
          • stasi1 Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 17:34
            Jest dużo rzeczy których nie ma w konstytucji a jednak ktoś się tego czepia, patrz sędziowie TK i ślubowanie.
            • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 17:54
              "Jest dużo rzeczy których nie ma w konstytucji a jednak ktoś się tego czepia, patrz sędziowie TK i ślubowanie. "

              I to jest wg Ciebie usprawiedliwienie - jedno bezprawne działanie usprawiedliwia inne?

              • ukos Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 20:45
                sverir napisał:

                > I to jest wg Ciebie usprawiedliwienie
                • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 22:32
                  "Co jest bezprawnego w wyborze sędziów TK przez Sejm?"

                  W wyborze? Nic. A ty wiesz, o czym mowa i wekslujesz temat czy nie wiesz i po prostu się wtrącasz?
              • stasi1 Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 09:40
                I to bezprawne ślubowanie wobec prezydenta jest dalej ciągnione. Nawet wychodza z tego praktyczne skutki, sędzia który nie złożył bezprawnego ślubowania nie jest sędzia TK
    • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 17.09.26, 09:47
      "Co z naprawą łańcucha w rowerze?
      Przewidziano w Konstytucji?
      Co to za dureń!
      Co on się nakombinuje gdy 2+2=4 "

      Jeśli powiedział dokładnie o Konstytucji, to możliwe, że uprościł, bo faktycznie nie musi być zawarte w Konstytucji, żeby istniało zobowiązanie do działania lub zaniechania.

      Ale sprawdziłem, do czego się odniósł i co do zasady wypada przyznać rację, a nie Czarzastemu. Logika Czarzastego "skoro nie jest zabronione w Konstytucji, to można działać" jest zwyczajnie sprzeczna z art. 7 i zasadą demokratycznego państwa prawnego. Jako prywatny może oczywiście robić, jeśli nie jest zabronione. Jako Marszałek Sejmu może robić to, co jest dozwolone.

      Przykro mi kawa, ale Twój łysy bohater pieprzy bzdury i już sam ten pogląd dyskwalifikuje go niekoniecznie jako Marszałka, ale jako przedstawiciela podobno demokratycznego państwa prawa.

      Dziś mówi o ślubowaniu, jutro zacznie wydawać rozporządzenia z mocą ustawy.
      • no-popis Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 17.09.26, 11:35
        sverir napisał:
        > Przykro mi kawa, ale Twój łysy bohater pieprzy bzdury i już sam ten pogląd dysk
        > walifikuje go niekoniecznie jako Marszałka, ale jako przedstawiciela podobno de
        > mokratycznego państwa prawa.
        >
        > Dziś mówi o ślubowaniu, jutro zacznie wydawać rozporządzenia z mocą ustawy.
        100%
        Ten facet wstąpił do PZPR w stanie wojennym. Nielegalnie wprowadzony stan wojenny bardzo mu odpowiadał.
      • ukos Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 20:56
        sverir napisał:

        > Dziś mówi o ślubowaniu, jutro zacznie wydawać rozporządzenia z mocą ustawy.

        Ustawa nic nie mówi o formie ślubowania. Gdyby ustanawiała formę ślubowania "w obecności" prezydenta nie nakładając na niego jednocześnie obowiązku wysłuchania tego ślubowania, czyli pozwalając się od tego wysłuchania uchylić, to tym samym przyznawałaby prezydentowi, poza konstytucją, "prerogatywę" superelektora mogącego utrącić każdy nieodpowiadający mu wybór Sejmu. I właśnie dlatego ustawa nie mówi "w obecności", tylko "wobec" dopuszczając każdy udokumentowany sposób złożenia ślubowania z zaznaczeniem, że jest ono kierowane do prezydenta, z powiadomieniem go, jeżeli nie zostało ono złożone w jego obecności.
        • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 21:20
          ukos napisał:

          > I właśnie dlatego ustawa
          > nie mówi "w obecności", tylko "wobec" dopuszczając każdy udokumentowany sposób
          > złożenia ślubowania z zaznaczeniem, że jest ono kierowane do prezydenta, z powi
          > adomieniem go, jeżeli nie zostało ono złożone w jego obecności.

          Tworzysz nowy słownik języka polskiego? Wobec oznacza w obecności. Prawo nie zmienia słownikowego znaczenia słów.
          • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 22:31
            "Tworzysz nowy słownik języka polskiego? Wobec oznacza w obecności. Prawo nie zmienia słownikowego znaczenia słów"

            Wg słownika języka polskiego PWN:
            1. «przyimek przyłączający nazwę osoby, instytucji lub organizacji, do której odnosi się charakteryzowana w zdaniu postawa lub czynność, np. Wobec handlarzy narkotyków stosowano surowe kary.»
            2. «przyimek przyłączający charakterystykę okoliczności, zwykle niekorzystnych, które pociągnęły za sobą konsekwencje przedstawione w zdaniu, np. Wobec zagrożenia lawinowego zrezygnowali ze wspinaczki.»
            3. «przyimek wprowadzający podstawę porównania charakteryzowanego w zdaniu zjawiska lub przedmiotu, np. Wysiłek był niewielki wobec oczekiwanych rezultatów.»
            4. «przyimek wraz z rzeczownikiem nazywającym osobę komunikujący o obecności danej osoby w czasie danego zdarzenia, np. Przeprosiła nauczyciela wobec całej klasy.»

            Zaznaczyłem boldem interesujące znaczenia.
            Por. np. prawo o prokuraturze:
            "Uprawnienie, o którym mowa w § 7 [zwrócenie uwagi na piśmie - przyp. mój], przysługuje także Prokuratorowi Generalnemu wobec Prokuratora Krajowego i pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego(...)". (konsekwentnie: PG może składać pisemne uwagę wyłącznie przy obecności PK?)

            albo o ustawa o policji:
            "W przypadku potrzeby zarządzenia kontroli operacyjnej wobec osoby podejrzanej lub oskarżonego, we wniosku organu Policji, o którym mowa w ust. 1 [wniosek o kontrolę operacyjną - przyp. mój], o zarządzenie kontroli operacyjnej zamieszcza się informację o toczącym się wobec tej osoby postępowaniu" (konsekwentnie: kontrola operacyjna możliwa jest wyłącznie w obecności osoby
            podejrzanej - na przykład dostęp do przesyłek?).

            albo ustawa o ochronie informacji niejawnych:
            "Postępowania sprawdzającego nie przeprowadza się, z zastrzeżeniem ust. 11-13, wobec:
            1) Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz osoby wybranej na ten urząd (...)" (konsekwentnie: przepis wyklucza przeprowadzenie postępowania sprawdzającego w obecności Prezydenta, ale nie wyklucza bez jego obecności?).

            Moim zdaniem wykładnia językowa nie jest wystarczająca i trzeba sięgnąć po wykładnię celowościową i systemową. Wprawdzie - w mojej ocenie - wyjdzie podobnie (ie jednak prezydent musi być obecny), ale słownik nie rozstrzyga wątpliwości.


            • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 22:48
              sverir napisał:


              > Moim zdaniem wykładnia językowa nie jest wystarczająca i trzeba sięgnąć po wykł
              > adnię celowościową i systemową. Wprawdzie - w mojej ocenie - wyjdzie podobnie
              > (ie jednak prezydent musi być obecny), ale słownik nie rozstrzyga wątpliwości.
              Rozstrzyga. Znaczenie zależy od kontekstu. Punkt 1 oznacza czynność wykonywaną wobec jakiejś osoby lub grupy osób, np Zastosowano drastyczne środki wobec niszczycieli przystanków. 4. oznacza czynność w czyjejś obecności np uczeń przeprosił nauczyciela wobec całej klasy. 1 i 4 to są zupełnie inne znaczenia.
              • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 06:04
                "Rozstrzyga. Znaczenie zależy od kontekstu. Punkt 1 oznacza czynność wykonywaną wobec jakiejś osoby lub grupy osób, np Zastosowano drastyczne środki wobec niszczycieli przystanków. 4. oznacza czynność w czyjejś obecności np uczeń przeprosił nauczyciela wobec całej klasy. 1 i 4 to są zupełnie inne znaczenia. "

                Zgoda, pkt 1 i 4 oznaczają różne rzeczy. Ale właśnie dlatego sam słownik nie kończy naszej rozmowy — trzeba jeszcze ustalić, które znaczenie pasuje w tym konkretnym zdaniu. „Czynność wykonywana wobec osoby” niewiele mi tu wyjaśnia, bo tłumaczysz „wobec” przez „wobec":)

                W przykładzie z karami handlarze są adresatami działania, a w przykładzie z przeprosinami klasa jest jego świadkiem. To jest zrozumiała różnica, tylko nie wynika ona z samego faktu, że mamy do czynienia z czynnością. Ślubowanie też jest czynnością. Pytanie brzmi więc: czy osoby wymienione przy ślubowaniu są jego adresatami, czy mają być przy nim obecne? I to dopiero musimy rozstrzygnąć z kontekstu przepisu.
                • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 10:45
                  sverir napisał:

                  > W przykładzie z karami handlarze są adresatami działania, a w przykładzie z prz
                  > eprosinami klasa jest jego świadkiem. To jest zrozumiała różnica, tylko nie wyn
                  > ika ona z samego faktu, że mamy do czynienia z czynnością. Ślubowanie też jest
                  > czynnością. Pytanie brzmi więc: czy osoby wymienione przy ślubowaniu są jego ad
                  > resatami, czy mają być przy nim obecne? I to dopiero musimy rozstrzygnąć z kont
                  > ekstu przepisu.

                  Błąd popełniłeś w tym miejscu "To jest zrozumiała różnica, tylko nie wynika ona z samego faktu, że mamy do czynienia z czynnością". Różnica nie polega na tym, że jedno wydarzenie jest czynnością a drugie nie a na kontekście wydarzenia. jedno jest działaniem mającym charakter czynności lub zachowania w stosunku do osoby czy instytucji, drugie jest wymaganiem obecności. Kontekst wynika z samego wydarzenia i Konstytucji. Konstytucja nie przewiduje tego typu działań wobec instytucji prezydenta.
                  • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 17:46
                    "Błąd popełniłeś w tym miejscu "To jest zrozumiała różnica, tylko nie wynika ona z samego faktu, że mamy do czynienia z czynnością"

                    Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie napisałem, że jedno jest czynnością, a drugie nie - przecież wprost napisałem, że tu różnicy nie ma. Różnica tkwi w tym, że jedna jest czynnością ukierunkowaną na adresata, a druga wymaga jedynie obecności. I to jest właśnie do rozstrzygnięcia - czy prezydent jest adresatem ślubowania, czy ozdobą w jego trakcie.

                    "Jedno jest działaniem mającym charakter czynności lub zachowania w stosunku do osoby czy instytucji, drugie jest wymaganiem obecności."

                    Teraz dyskutujesz o okolicznościach, a nie o słownikowej definicji przyimka wobec, bo właściwie podsumowujesz to, co ze słownika zacytowałem. A problem nie dotyczy właśnie definicji słownikowej (ją każdy może przeczytać), tylko właśnie charakteru czynności. Prezydent jest adresatem ślubowania czy tylko stoi i słucha? Dla mnie to nierozstrzygnięty spór i stąd konieczność sięgnięcia do innej wykładni, niż tylko językowej.
                    • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 18:27
                      sverir napisał:

                      (...)

                      przyimek przyłączający nazwę osoby, instytucji lub organizacji, do której odnosi się charakteryzowana w zdaniu postawa lub czynność:
                      1. wobec prezydenta zastosowano ślubowanie.

                      przyimek wraz z rzeczownikiem nazywającym osobę komunikujący o obecności danej osoby w czasie danego zdarzenia
                      4. sędzia składa ślubowanie wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
    • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 19:37
      kawa_poranna11 napisała:

      > Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publiczn
      > ej działają na podstawie i w granicach prawa.
      > Następnie stwierdził, że jeśli określonego działania nie przewidziano w konstyt
      > ucji, nie można go podejmować.

      Do tego momentu wszystko się zgadza. Dalej już zupełnie nie, nawet jeśli łańcuch naprawiał Bogucki, Tusk czy Nawrocki. Naprawa łańcucha nie jest działaniem organów władzy a art 7 właśnie takie działania opisuje. W Konstytucji nie przypisano naprawy roweru żadnemu organowi władzy. Czyli art 7 mówi, że sejm, prezydent, sędzia mogą podejmować działania, które są opisane w konstytucji i ustawach. Sędzia nie może stanowić prawa, rząd i prezydent nie mogą uchwalać lub zmieniać treści ustawy, bo nie ma takiego prawa. Zatem nie chodzi wyłącznie o konstytucję, gdy mówimy o działaniu o działaniu w granicach prawa.
      Konstytucja to nie tylko art.7 ale też art. 126 ust. 2, który mówi:
      Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.
      Z kolei sejm wybierając sędziów TK działa na podstawie art 194 i ustaw o TK i SN.

      Jak zatem wobec powyższych artykułów swoją powinność wynikającą z art 126 ust 2. ma wypełniać prezydent.
      Odpowiedź wydaje się prosta. Prezydent analogicznie jak w stosunku do ustaw po stwierdzeniu niezgodności z prawem może skierować prewencyjnie sprawę do TK w formie sporu kompetencyjnego. Wybór osoby, która w świetle prawa nie może być sędzią jest bowiem złamaniem zasady legalizmu, czyli art 7 Konstytucji.


      >
      > Co z naprawą łańcucha w rowerze?
      > Przewidziano w Konstytucji?
      > Co to za dureń!
      > Co on się nakombinuje gdy 2+2=4
      • kawa_poranna11 Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 22:31
        Problem w tym, że po długim wykładzie o art. 7 sam robisz dokładnie to, przed czym art. 7 ostrzega:
        dorabiasz Nawrockiemu kompetencję, której Konstytucja mu nie daje.

        Powołujesz się na art. 126 ust. 2, że Prezydent „czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji”.
        Tyle że ten przepis określa zadania Prezydenta, a nie daje mu dowolnych, samodzielnie
        wymyślanych kompetencji.
        Prezydent może działać tylko przy pomocy konkretnych uprawnień przewidzianych w
        Konstytucji lub ustawach.

        Powołujesz się też na „spór kompetencyjny”, ale art. 189 Konstytucji nie jest
        uniwersalnym środkiem do podważania każdej decyzji Sejmu, z którą Nawrocki się nie zgadza.
        Spór kompetencyjny dotyczy sytuacji, gdy centralne organy państwa spierają się o to,
        który z nich ma prawo wykonać określoną kompetencję.
        To nie jest procedura pod tytułem: „Sejm wybrał niewłaściwą osobę, więc Prezydent skieruje
        wybór do TK”.


        I tu właśnie wpadasz we własną pułapkę.
        |Najpierw przekonujesz, że zgodnie z art. 7 organ władzy może robić tylko to, na co pozwala mu prawo,
        a chwilę później przyznajesz Nawrockiemu uprawnienie, którego w Konstytucji nie potrafisz wskazać.

        Czyli art. 7 rozumiesz poprawnie - dopóki nie trzeba go zastosować do własnej argumentacji.
        • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 22:41
          "Tyle że ten przepis określa zadania Prezydenta, a nie daje mu dowolnych, samodzielnie
          wymyślanych kompetencji. "

          Dla uzupełnienia - zdaje się, że już Trybunał orzekł, że kompetencji nie należy mylić z zadaniami i funkcjami ustrojowymi organu. Pytanie co oznacza art. 126 ust. 2 to raczej pytanie z zakresu interpretacji prawa, czyli zadanie dla SN, nie dla TK.
        • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 23:08
          kawa_poranna11 napisała:


          > Czyli art. 7 rozumiesz poprawnie - dopóki nie trzeba go zastosować do własnej a
          > rgumentacji.

          Nonsens, skoro rozumiem, to po pierwsze mogę go użyć w argumentacji a wyciągnie wniosku na podstawie artykułu 189 jest absurdalne. Artykuł ten mówi o kompetencjach TK, tymczasem ja nie kwestionuję wyłącznego prawa TK do rozstrzygania sporów a powołuję się na prawo mówiące o tym, kto może kierować sprawy do TK. Poszukaj kto to może zrobić i w jakim trybie.
      • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 22:39
        "Jak zatem wobec powyższych artykułów swoją powinność wynikającą z art 126 ust 2. ma wypełniać prezydent"

        Na pewno nie poprzez badanie prawidłowości wyboru sędziego przez Sejm. TK już to orzekł - prezydent nie ma kompetencji do takich badań.

        "Prezydent analogicznie jak w stosunku do ustaw po stwierdzeniu niezgodności z prawem może skierować prewencyjnie sprawę do TK w formie sporu kompetencyjnego."

        Spór kompetencyjny chyba nie dotyczy jednak przypisywania sobie nieistniejących kompetencji.
        • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 24.09.26, 23:21
          sverir napisał:

          > "Jak zatem wobec powyższych artykułów swoją powinność wynikającą z art 126 ust
          > 2. ma wypełniać prezydent"
          >
          > Na pewno nie poprzez badanie prawidłowości wyboru sędziego przez Sejm. TK już t
          > o orzekł - prezydent nie ma kompetencji do takich badań.
          >
          > "Prezydent analogicznie jak w stosunku do ustaw po stwierdzeniu niezgodności z
          > prawem może skierować prewencyjnie sprawę do TK w formie sporu kompetencyjnego.
          > "
          >
          > Spór kompetencyjny chyba nie dotyczy jednak przypisywania sobie nieistniejących
          > kompetencji.

          Oczywiście, natomiast jedną z kompetencji prezydenta jest kierowanie wykonywania z łamaniem prawa ustaw to TK. W tym kontekście "badanie" nie ma znaczenia rozstrzygania kompetencji poszczególnych organów państwa a ma umożliwić podjęcie decyzji o skierowaniu sprawy do TK. Niby w jaki prezydent ma podejmować tego typu decyzje, na chybił trafił?
          • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 05:54
            "Oczywiście, natomiast jedną z kompetencji prezydenta jest kierowanie wykonywania z łamaniem prawa ustaw to TK"

            Ale ustawy to on nie kwestionuje, tylko uchwałę, która nie ma charakteru normatywnego. Dlatego bawi się w przepychanki z ustalaniem spełniania warunków, a nie kieruje do Trybunału.
            • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 10:48
              sverir napisał:

              > "Oczywiście, natomiast jedną z kompetencji prezydenta jest kierowanie wykonywan
              > ia z łamaniem prawa ustaw to TK"
              >
              > Ale ustawy to on nie kwestionuje, tylko uchwałę, która nie ma charakteru normat
              > ywnego. Dlatego bawi się w przepychanki z ustalaniem spełniania warunków, a nie
              > kieruje do Trybunału.

              Mylisz się. Wybór prezydenta dokonywany jest na podstawie ustawy o SN. Kwestionowana jest tu nie uchwała zgodna lub nie z regulaminem sejmu a realizacja ustawy o SN.
              • sverir Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 17:40
                "Mylisz się. Wybór prezydenta dokonywany jest na podstawie ustawy o SN. Kwestionowana jest tu nie uchwała zgodna lub nie z regulaminem sejmu a realizacja ustawy o SN."

                Mylisz się - nikt nie kwestionuje brzmienia przepisu ustawy, kwestionowana jest uchwała Sejmu. Gdyby nawet spór był o interpretację przepisu ustawy o SN, to przecież interpretacja prawa to zadanie SN, a nie TK.

                • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 18:38
                  sverir napisał:

                  > Mylisz się - nikt nie kwestionuje brzmienia przepisu ustawy, kwestionowana jest
                  > uchwała Sejmu. Gdyby nawet spór był o interpretację przepisu ustawy o SN, to p
                  > rzecież interpretacja prawa to zadanie SN, a nie TK.

                  Nie, to wykonanie prawa (ustawy). SN tak ale w przypadku ustaw nie wykonywanych przez organy państwa. W tym przypadku, ustawę realizował organ państwowy. Uchwała jest jedynie potwierdzeniem umowy. Sam wybór nie jest opisany w regulaminie sejmu a w ustawie.
                  • hymenoz poprawka 25.09.26, 19:07
                    hymenoz napisał:

                    Uchwała jest jedynie potwierdzeniem umowy.

                    Powinno być:
                    Uchwała jest jedynie potwierdzeniem wyboru.
      • stefan4 Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 00:51
        hymenoz:
        > Jak zatem wobec powyższych artykułów swoją powinność wynikającą z art 126 ust 2.
        > ma wypełniać prezydent.

        Na prawie się nie znam, ale mam nadzieję, że to nie prawo zmusza Nawrockiego do jego ulubionego zajęcia, czyli do wtykania Państwu drąga w szprychy.

        Rozumiałbym, gdyby stanął okoniem od czasu do czasu w pojedynczym przypadku błędu popełnionego przez Sejm — do tego m.in. służy prezydent. Ale jeśli protesty, weta i odmowy stają się jedynym przejawem sprawowania przez niego funkcji, to coś tu jest nie halo.

        - Stefan
        • no-popis Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 06:17
          stefan4 napisał:

          > Na prawie się nie znam, ale mam nadzieję, że to nie prawo zmusza Nawrockiego do
          > jego ulubionego zajęcia, czyli do wtykania Państwu drąga w szprychy.
          >
          > Rozumiałbym, gdyby stanął okoniem od czasu do czasu w pojedynczym przypadku błę
          > du popełnionego przez Sejm — do tego m.in. służy prezydent. Ale jeśli pr
          > otesty, weta i odmowy stają się jedynym przejawem sprawowania przez niego funkc
          > ji, to coś tu jest nie halo.
          No i staje okoniem od czasu do czasu :)
          Karol Nawrocki podpisał 255 ustaw oraz zawetował 41 ustaw.
        • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 10:52
          stefan4 napisał:

          > Na prawie się nie znam, ale mam nadzieję, że to nie prawo zmusza Nawrockiego do
          > jego ulubionego zajęcia, czyli do wtykania Państwu drąga w szprychy.

          Prawo wymaga od prezydenta zarówno działania zgodnego z prawem jak i reagowania na łamanie prawa przez organy państwowe.
          • stefan4 Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 12:25
            hymenoz:
            > Prawo wymaga od prezydenta zarówno działania zgodnego z prawem jak i reagowania
            > na łamanie prawa przez organy państwowe.

            No to może ktoś by to wyjaśnił panu prezydentowi?

            - Stefan
            • hymenoz Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 13:25
              stefan4 napisał:

              > No to może ktoś by to wyjaśnił panu prezydentowi?

              A co tu da wyjaśnienie prezydentowi skoro wszystkie organy państwa z sejmem na czele nie stosują się do wymogu art 7 konstytucji. Artykuł został naruszony podczas ślubowania w sejmie a podczas wyboru sędziego spowodował powstanie mnóstwa wątpliwości.
    • no-popis Re: Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodn 25.09.26, 06:12
      kawa_poranna11 napisała:

      > Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publiczn
      > ej działają na podstawie i w granicach prawa.
      > Następnie stwierdził, że jeśli określonego działania nie przewidziano w konstyt
      > ucji, nie można go podejmować.
      >
      > Co z naprawą łańcucha w rowerze?
      > Przewidziano w Konstytucji?
      > Co to za dureń!
      > Co on się nakombinuje gdy 2+2=4
      ustawa zasadnicza nic nie mówi o możliwości wysłania podpisanego ślubowania listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru więc tak też nie można i nie stwarza też możliwości składania ślubowania przed 2 osobą w państwie czyli prze Marszałkiem. Gdyby np jakiś Marszałek odmawiał to co ....przed Premierem? Marszałek, to oczywiste, jest niżej niż Prezydent.
      Łętowska wyraża opinię, że w sytuacji, gdy prezydent odmawia przyjęcia ślubowania, prof. Łętowska sugerowała jako drogę wyjścia odebranie przysięgi przez Zgromadzenie Narodowe (w oparciu o uchwały obu izb parlamentu), argumentując, że stoi ono wyżej w hierarchii organów państwowych.
      Jest jednak pewna różnica między naprawą łańcucha w rowerze o powołaniem sędziego. Naprawa łańcucha nie jest aktem ustrojowym a przyjęcie ślubowania jest jednym z koniecznych elementów takiego aktu.
    • no-popis TK blokuje Tusk a nie Nawrocki 25.09.26, 06:15
      W sumie to nie tyle Tuska co większość parlamentarna ale nasza większość jest taka jak u Putina tzn co wódz chce to Parlament uchwala.
      Gdyby Tuskowi chodziło o praworządność to mógł zaproponować jakiegoś "nieswojego" sędziego czyli niezależnego prawnika i Nawrocki nawet by nie jęknął bo nie maiłby wyjścia ale ...chodziło nie o praworządność ale aby to był żołnierzyk , swój żołnierzyk, Tuska.
    • no-popis Re: Bogucki ma oczywistą rację 25.09.26, 06:22
      kawa_poranna11 napisała:

      > Bogucki przypomniał art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publiczn
      > ej działają na podstawie i w granicach prawa.
      > Następnie stwierdził, że jeśli określonego działania nie przewidziano w konstyt
      > ucji, nie można go podejmować.
      A jaka jest Twoja opinia na temat art7 (przypomnę):
      "Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa."
      Co to znaczy Twoim zdaniem?
      To CI podpowiem:
      Organ państwa musi posiadać wyraźne upoważnienie (przepis kompetencyjny) do podjęcia jakiegokolwiek działania. Jeśli przepisy nie dają urzędowi lub władzy prawa do zrobienia danej rzeczy, to takie działanie jest zakazane.
      Skup się i odpowiedz: czy Marszałem sejmu posiada takie upoważnienie/kompetencje bo może coś przeoczyłem- będę wdzięczny za wskazanie takiego przepisu.
    • manhu Naprawa łańcucha :) 25.09.26, 12:13
      1. Naprawa łańcucha :) Jak niby chcesz naprawiać łańcuch? Pierwsze słyszę. O ile są cudacy którzy łatają dętki (naklejkami) to łańcucha nikt nie naprawia:
      -jeśli się zerwie to nie ma jak go skleić (chyba, że cudem padła spinka)
      -jeśli się rozciągnie to nie ma sensu go skracać (i tak będzie przeskakiwać).

      2. Tu chodzi o władze publiczne więc prez. Nawrocki w ramach obowiązków prezydenta nie może ci wymienić łańcucha, a już szczególnie odpłatnie. Ale już poza służbą jako pan Nawrocki może.
      2a) Ogólnie jest to naciągane niczym to, że tylko TK może interpretować konstytucję (i uznawać, że zapis 2+2=4 oznacza 2+2=5).
      2b) A skoro to naciągane to się tym nie przejmuję (ot bełkot prawnika Boguckiego czy innego Giertycha, każdy prawnik powie co mu każą, o ile prostytutka sprzedaje ciało za pieniądze - często ładne, to prawnik sprzedaje duszę - zwykle paskudną).
      • stefan4 Re: Naprawa łańcucha :) 25.09.26, 12:56
        manhu:
        > Naprawa łańcucha :) Jak niby chcesz naprawiać łańcuch? Pierwsze słyszę. O ile są cudacy
        > którzy łatają dętki

        A Ty (niecudak) wyrzucasz dętkę przekłutą w jednym miejscu? I ona wtedy zaśmieca planetę, zamiast (po naprawdę drobnej naprawie) nadal chwalebnie służyć... A jak Ci się urwie guzik od płaszcza, to wyrzucasz płaszcz?

        manhu:
        > to łańcucha nikt nie naprawia:
        > -jeśli się zerwie to nie ma jak go skleić (chyba, że cudem padła spinka)

        Ależ nic podobnego, rozpiąć i spiąć łańcuch nie jest trudno.

        Po pierwsze, łańcuchy ze spinką to już chyba rzadkość — no, może jeszcze w jakichś rowerkach dla dzieci. W normalnych rowerach spinka miałaby problem przy przerzutce, ogniwo ze spinką jest trochę szersze niż zwykłe.

        Po drugie, wpisz sobie do wyszukiwarki ,,imadełko do łańcucha rowerowego'' — to jest takie małe narzędzie, którym można rozpiąć łańcuch, ew. usunąć ogniwo i spiąć go znowu. Z różnicą długości przerzutka sobie poradzi. Zresztą, takie imadełko jest potrzebne również dla wymiany łańcucha. Przecież łańcuch jest zapętlony o ramę, więc trzeba go przełożyć i dopiero potem spiąć.

        - Stefan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka