basia.basia 16.12.04, 21:46 Wałkowanie sprawy Środy ale w doborowym towarzystwie: Pieronek, Domagalik, Dunin, Pacewicz, ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
venus99 Re: Oglądajcie Lisa! 16.12.04, 21:55 towarzystwo rzeczywiście doborowe.Pieronek zmienił specjalność?z betonu i kwasu solnego przerzucił się teraz na kobietki?bardzo zdrowy odruch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan, czy Pieronek już polewa te babsztyle kwasem ? IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 16.12.04, 22:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewas Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 22:56 ja pie.. :) ta cnotka-niewydymka z Forum Kobiet Polskich była zajebista :) skąd się takie stworzenia biorą? :) módlmy się... Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Urban w rocznice Grudnia:( 16.12.04, 23:06 Lis to ma wyczucie:( Za to bardzo dobra debata byla w TVP1 u Durczoka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzysta Re: Urban i Leszek w rocznice Grudnia:( IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.04, 23:26 leszek.sopot napisał: > Lis to ma wyczucie:( Przyganiał kocioł garnkowi! Odpowiedz Link Zgłoś
lvlarynat Re: Czy są jakieś miesiące, w których zasłużeni 17.12.04, 00:52 kombatanci i historycy rozmiłowani w niegdysiejszej martyrologii nie czuliby się w obowiązku dawać do zrozumienia, że są jakby ciutek urażeni faktem, iż życie nadal toczy się jak po grudach, odsłaniając coraz to nowe obszary konfliktów i ludzkich dramatów? I że potrzebna jest nowa wrażliwość i współczucie, i refleksja, i społeczna solidarność? I to niestety również i w takich dziedzinach, które nie pokrywają się z tradycyjnymi liniami podziałów? Czy, jeśli to prawda, co podają statystyki, że w milionie polskich rodzin ujawniana jest codzienna tyrania, znęcanie się moralne i bicie (a sporadycznie i bez rozgłosu takie patologie mają miejsce na znacznie szersza skalę) - to ta cicha "wojna domowa" nie jest godna choćby dyskusji? A niby, czemu? Bo to są "wewnętrzne sprawy rodzinne"? Bo motywy nie są polityczne, związkowe, religijne, narodowościowe i rasistowskie? Prawdopodobnie p. prof. Środa palnęła głupstwo wiążąc tak wprost przemoc domową wobec kobiet i dzieci z kryzysem tradycyjnego modelu polskiej rodziny, a nieprzystosowanie rodzin do skutków transformacji społecznych w ciągu minionych trzech, czterech pokoleń - z dominującym katolicyzmem. Nie studiowałem wyników badań prowadzonych w Polsce ostatnio nad rodzinami przez ośrodki socjologiczne. Pamiętam, że niegdyś, bezpośrednio po studiach, brałem udział w takich badaniach i wówczas wyszło nam, że w tradycyjnych, katolickich, autorytarnych rodzinach młodzież była lepiej wychowywana, osiągała lepsze wyniki w nauce - ale też nikt z badanych nie ukrywał, że częściej jest w użyciu ojcowski pasek, a i mamom się też od czasu do czasu obrywa. Leszku - mam takie wrażenie (muszę to przy okazji sprawdzić), że statystycznie więcej osób rocznie jest bitych w domu i ginie w wyniku przemocy domowej niż wyniosła średnia ze stanu wojennego. Nie piszę tego by Cię urazić, tylko żeby zwrócić uwagę na skalę zjawiska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzysta Marynat, prawdę napisał IP: *.gdynia.mm.pl 17.12.04, 11:06 Z tekstu Marynata , oprócz innych bardzo ciekawych kulturowych wniosków, wynika jeden o chrakterze naukowym.Da się on przedstawić w postaci tezy , mniej wiecej, w taki oto sposób; Teza, że najlepiej do transformacji ustrojowej, są przystosowani ludzie wychowani w rodzinach o światopoglądzie lewicowym (teza poprzez inwersję), znajduje potwierdzenie w faktach.Staje się, więc ona i to na naszych oczach,prawem socjologicznym, obowiązujacym w okresie zmian ustrojowych ,których celem jest dobro ogółu.Niezależnie od tego czy są to transformacje o charakterze rewolucji, październikowej, aksamitnej, czy też pokojowej.Tym, ostatnim okresleniem, nazywał polską transformację ,jeden z jej przywódców , Jacek Kuroń. Wsród wspólczesnej ELYTY, finansowej, kulturowej i naukowej zdecydowaną większość stanowią wychowankowie rodzin zwiazanych z władzą pezetperowską, której przecież katolicyzmu, zarzucić nie sposób. Nie inaczej, również, wyglada kulturowa struktura elyty forumowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: indis to bardzo ciekawe IP: *.lubin.dialog.net.pl 17.12.04, 14:08 Maturzysta: "Wsród wspólczesnej ELYTY, finansowej, kulturowej i naukowej zdecydowaną większość stanowią wychowankowie rodzin zwiazanych z władzą pezetperowską, której przecież katolicyzmu, zarzucić nie sposób. Nie inaczej, również, wyglada kulturowa struktura elyty forumowej." Czy te wnioski wypływaja z jakichs badań? Link? Żródła? Czy z tzw. własnego doświadczenia? Teza bardzo interesująca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzysta wydawało mi się raczej oczywistym IP: *.gdynia.mm.pl 17.12.04, 16:10 Gdybym Ci napisał,że snieg jest biały a woda mokra, to też poprosiłbyś mnie o link, lub żródła, skąd tą wiedzę czerpię? Zdrowy rozsadek jest podstawą, na którym powinien opierać swą wiedzę kazdy myślacy człowiek.Mam nadzieje ,że Ty do nich należysz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: indis Re: wydawało mi się raczej oczywistym IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.12.04, 09:57 Co do śniegu i wody opieramy sie raczej na doświadczeniu. Wiedza, którą cieszymy się obenie powstała na bazie doświadczenia a nie zdrowego rozsądku. Daleko nie szukając zdrowy rozsądek wskazuje że od rana aż do wieczora Słońce krąży wokół Ziemi, w nocy robi sobie przerwę, a od rana again. Kopernik oparł się na nie na "zdrowym rozsądku" swoich kolegów z pracy tylko na własnym doświadczeniu. To tyle nt "zdrowego" rozsądku. Jeżeli chodzi o tzw. obiegowe opinie o tym, że nomenklatura uwłaszczyła się na majątku wypracowanym przez ogół społeczeństwa - to zgadzam się z Tobą, z tym że nomenklatura była i jest zarówno prawo jak i lewoskrętna i żadna z nich nie grabi od siebie. Natomiast jeżeli chodzi o % osób o proweniencji lewicowej wśród osób prowadzących działalnosć gospodarczą ja raczej nie opierał bym się na "zdrowym rozsądku" a bardziej na jakichś badaniach statystycznych. Dlatego prosiłem o linki (źródła) badań na ten temat. "Zdrowego" rozsądku ci u nas dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot srednia stanu wojennego? 17.12.04, 19:03 Chcialo by sie krotko rzec: co ma piernik do wiatraka? Moglbym takze o to zapytac sam siebie - przeciez Lis nie musial wogole sie zastanawiac o wypadkach z Grudnia 70 r. 81 r. Tylko po coz tego oblesnego Urbana zapytal na samym poczatku czy nie ma wyrzutow sumienia... Urban i wyrzuty sumienia!? Mogl Lis od samego poczatku rozmowy z Urbanem rozmawiac tylko o pogrzebie SLD na najblizszym zjezdzie. Moim zdaniem to byl brak wyczucia. Natomiast co do domowych dramatow, to byly one od dawna. Za PRL o tym nie pisano, ani nie nauczano. Wydaje mi sie - moze paradoksalnie, ze dzis moze byc z tym lepiej niz kiedys bo swiadomosc problemu jest szersza i powstalo kilka stowarzyszen samopomocowych, chyba tez sadownictwo zaczelo te sprawy traktowac z wieksza powaga. Bardziej znane i popularne staly sie tez zasady pedagogiki humanistycznej, o ktorej w latach 70. malo kto slyszal. Np. w czasach gdy ja chodzilem do podstawowki to typowa kara bylo lanie linijka po dloniach. Niech by dzis jakis nauczyciel sie odwazyl tak karac ucznia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: Urban w rocznice Grudnia:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:14 „Za to bardzo dobra debata w TVP1 u Durczoka”. Ja wiem, czy taka dobra? Wiem z niej jedno, że dla bardzo wielu z nas ideałem byłby przywódca-romatyk, który groźbą ewentualnej interwencji nie przejmowałby się zbytnio, a gdyby do niej doszło, to by nas ochoczo wyprowadził na barykady, urządzając drugie, tym razem ogólnokrajowe powstanie warszawskie. Po czym koniecznie honorowo zginął, a z nim lepsza połowa narodu. Ale za to druga, ocalała połowa miałaby kogo opłakiwać i o czym gadać przez kilka dobrych pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzysta Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.04, 23:11 basia.basia napisała: > Wałkowanie sprawy Środy ale w doborowym towarzystwie: > Pieronek, Domagalik, Dunin, Pacewicz, ... Doborowe towarzystwo ,ale do wymieniania poglądów i opinii na tematy o ,których rozmówcy powierzchowną bardzo wiedzę mieli. Trudno wymagać więcej, bo to przecież program, nie naukowy, tylko publicystyczny.Może byłoby ciekawiej, gdyby wsród gości Lisa znalazł się, chociaż jeden, wybitniejszy znawca przedmiotu dyskusji.Powiedzmy,że jakiś filozof kultury świecki i ze strony Kościoła. Interesujace - dla mnie - było kryterium doboru gości i odpowiedź na pytanie, czy sam Lis, listę zaproszonych gości sporzadził. Moi współoglądacze, przyznali rację adwersarzom Pani Środy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 23:26 Zastanawiające może być to, co stwierdziła Kinga Dunin - kultura europejska jest zdominowana przez religie chrzęscijańską. Skoro tak jest to dlaczego ta sama Kinga Dunin protestowała przeciw uwzględnieniu tego faktu w preambule do konstytucji europejskiej. Wtedy sie mówiło, że przecież są inne wyznania, są niewierzący i to ich może urazić a teraz sie okazuje że ponieważ nie tylko chrześcijanie bija żony to właśnie efekt dzeidzictwa chrześcijańskiego. Lis poprowadził dyskusję w złym kierunku - warto było skupić się na tym czy rzeczywiście rodzina jest wartościa absolutną i czy prawa jednostki (a więc na przykład prawo kobiety do podjęcia pracy zarobkowej) powinny uztąpić przed prawami rodziny. I to byłby o wiele ciekawszy temat dyskusji niż rozstrząsanie co powiedziała minister Środa zresztą bez jej udziału, co trochę mnie dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzysta Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.04, 23:34 Cel programu był polityczny i został osiągniety.Tak samo, jak wypowiedź Srody, warto i można tylko w kategoriach politycznych rozpatrywać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus cienki bolek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 23:45 Trochę oglądałem - żenujące. Lis nie ma pojęcia o prowadzeniu takich debat. Jest płytki, chaotyczny i infantylny. Brak mu wyczucia, talentu, przygotowania oraz tej niezbędnej "siły spokoju". Goście w studio, pomimo ciekawych „nazwisk”, też wypadli bardzo blado, a do istoty sprawy („córko, cierp i nieś swój krzyż w pokorze”) doszli niemal już po programie, wcześniej prześcigając się w pożal się Boże błyskotliwości oraz podwórkowych uszczypliwościach nie na temat. Rybińskiemu się nie dziwię, bo to smutny (jemu się wydaje, że wesoły) pajac. Tej nawiedzonej świętej też, bo to przypadek kliniczny. Innym pańciom z kolorowych pisemek również. Ale że Pieronek dał się w to wpuścić? A Pacewicz tak zagadać! Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Oglądajcie Lisa! 17.12.04, 00:26 A ja się upewniłam, że nominowanie zdeklarowanej feministki, ateistki i propagatorki "nowej lewicy", używającej "postępowej" nowomowy było grubym błędem. To nie pierwszy raz kiedy jakaś jej wypowiedź miała efekt jątrzenia ale tym razem przekroczyła wszelkie granice. Słyszałam ją już dowodzącą, że wyznawanie religii katolickiej dyskwalifikuje kandydata do funkcji publicznych, że nie uznaje kategorii "życia poczętego" a teraz mamy obwinianie chrześcijaństwa przemocą w rodzinie. No i jeszcze jej tuba, Kinga Dunin zapodała między wierszami, że rodzina to przeżytek! Do zwolnienia! Problem tylko kto ją zastąpi, może Szyszkowska?:( Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Oglądajcie Lisa! 17.12.04, 00:29 basia.basia napisała: > Do zwolnienia! Problem tylko kto ją zastąpi, może Szyszkowska?:( Joanna Senyszyn? Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Oglądajcie Lisa! 17.12.04, 00:32 goniacy.pielegniarz napisał: > basia.basia napisała: > > > > Do zwolnienia! Problem tylko kto ją zastąpi, może Szyszkowska?:( > > Joanna Senyszyn? O matko! NIE! to ja już wolę Dunin:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ws Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.aster.pl 17.12.04, 00:33 Nie masz racji. Juz za sam tembr glosu, popieram GP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeden z członków Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.czajen.pl / 80.51.252.* 17.12.04, 00:37 Józef Oleksy sprawdza się na każdym stanowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
goniacy.pielegniarz Re: Oglądajcie Lisa! 17.12.04, 00:36 basia.basia napisała: > O matko! NIE! to ja już wolę Dunin:) Eee tam, nie znasz się:) posel.tau9.ceti.pl/uploads/newsweek.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Oglądajcie Lisa! 17.12.04, 00:41 goniacy.pielegniarz napisał: > basia.basia napisała: > > > > O matko! NIE! to ja już wolę Dunin:) > > > Eee tam, nie znasz się:) > > > posel.tau9.ceti.pl/uploads/newsweek.jpg Przekonałeś mnie:) Przecież ta Środa nosi się fatalnie! Na dodatek jest stale roczochrana i naburmuszona. A Senyszyn?! Stale uśmiechnięta, modna, co powie to się człowiekowi humor poprawia:) Jestem za! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lvlarynat Re: Lis, jak Lis - ale towarzystwo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 01:31 Coście sie tak uparli na te stare, niekompetentne próchna? Marianek to nawet ma Lisowi za złe, że na gadajace głowy różnej maści filozofów kultury nie zaprosił... Ja, gdybym decydował, to na pełnomocnika d/s rownouprawnienia dam nająłbym panią Agnieszkę Rylik! Umie być przekonujaca i ma argumenty b.konkretne. www.rylik.pl/index2.php?newlang=polish Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Lis, jak Lis - ale towarzystwo... 17.12.04, 01:35 Gość portalu: lvlarynat napisał(a): > Coście sie tak uparli na te stare, niekompetentne próchna? > Marianek to nawet ma Lisowi > za złe, że na gadajace głowy różnej maści filozofów kultury nie zaprosił... > Ja, gdybym decydował, to na pełnomocnika d/s rownouprawnienia dam nająłbym > panią Agnieszkę Rylik! Umie być przekonujaca i ma argumenty b.konkretne. > > www.rylik.pl/index2.php?newlang=polish :))) No nie wiem co na to powie GP! On chce Aśki. Ona też ma atutu, bardzo łątwo można sobie ją wyobrazić w czarnych kusych skóach i z pejczem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P-77 Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 00:40 > A ja się upewniłam, że nominowanie zdeklarowanej feministki, > ateistki i propagatorki "nowej lewicy", używającej "postępowej" > nowomowy było grubym błędem. To nie pierwszy raz kiedy jakaś > jej wypowiedź miała efekt jątrzenia ale tym razem przekroczyła > wszelkie granice. Słyszałam ją już dowodzącą, że wyznawanie > religii katolickiej dyskwalifikuje kandydata do funkcji publicznych, > że nie uznaje kategorii "życia poczętego" a teraz mamy obwinianie > chrześcijaństwa przemocą w rodzinie. No i jeszcze jej tuba, Kinga > Dunin zapodała między wierszami, że rodzina to przeżytek! Nuezupełni, Kinga Dunin powiedziala, że ona nie absolutyzuje rodziny i tu akurat ma rację. Rodzina to środek do celu a nie cel sam w sobie. Sa sytuacje, w których rodzina szkodzi jednostce i nie ma sensu udawać, że jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia Re: Oglądajcie Lisa! 17.12.04, 01:47 Gość portalu: P-77 napisał(a): > Nuezupełni, Kinga Dunin powiedziala, że ona nie absolutyzuje rodziny i tu > akurat ma rację. Ona raczej powiedziała, ze na jej liście priorytetów rodzina nie jest na pierwszym miejscu. > Rodzina to środek do celu a nie cel sam w sobie. > Sa sytuacje, w których rodzina szkodzi jednostce i nie ma sensu udawać, że jest > > inaczej. I to jest prawda. W tym programie rozsądną rzecz zamierzał zdaje się powiedzieć Rybiński ale mu nie dali skończyć (nie tylko jemu). Zaczął, że u nas się wałkuje sprawy, które gdzie indziej przerobiono już 20 lat temu. I ma rację! Akurat mam w USA przyjaciółkę, która jest psychologiem i psychoterapeutą, która pracuje z bitymi kobietami. Oni mają opracowany cały program i to wszechstronny. Zajmują się samymi kobietami, wychodząc z założenia, że część z nich ma problem z sobą, bo pozwala na bicie. Inne są zastraszone i bezwolne. Często to jest terapia całej rodziny. Ale są też służby, które się zajmują takimi przypadkami i jak tylko policja stwierdzi, że coś się takiego dzieje to przejmują inicjatywę. Długo by pisać. Jest jeszcze wiele elementów. A tę Środę stać tylko na to by obarczyć winą Kościół! Aż mi się coś na usta ciśnie! Niechże się uczona filozofka nie zajmuje sprawami, o których nie ma bladego pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wichura Re: Oglądajcie Lisa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 07:32 niechze sie basia tak nie unosi, bo zwieracze basine moga tego nie wytrzymac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus lis w kurniku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 10:19 I niech Basia przestanie być tak dosłowna, skupi się i postara się coś zrozumieć. Bo największym problemem (oraz źródłem całego zamieszania) jest ten wasz nieznośny, dosłowny, babski, konkretno-obrazowy sposób myślenia. Tymczasem tutaj należało się wybić na nieco wyższy poziom abstrakcji, czego kobiety nie lubią (bo nie potrafią), podobnie jak Lis i większość jego gości. Ale skoro już musicie tak się czołgać, i bez przykładów nie ujedziecie, to proszę: Czy w świecie islamskim poniewiera się kobietami i traktuje je jak inwentarz? W naszym ujęciu tak, czasami przyjmuje to (obiektywnie) formy wręcz przerażające, i wyzwolone (z religijno-mentalnego jarzma) islamistki słusznie biją na alarm. Jaki jest tam wpływ religii na życie rodzinne, społeczne? Wielki, niemal pełny, bo to w większości państwa wyznaniowe. A czy w Koranie (i jego interpretacji) znajdziesz choć jedno słowo pochwalające przemoc (wobec kobiet albo w ogóle – patrz terroryzm)? Oczywiście że nie. No to jak to jest? Albo z innej, bardziej przyziemnej beczki. Kto z nas nie widział na wsi psa uwiązanego na metrowym łańcuchu (i temu podobnych obrazków)? A jaka jest polska wieś? Katolicka do bólu. Czy ta religia zachęca do takich praktyk? Ależ skąd - św. Franciszek, osiłek, owieczki, gołąbki... No to jak to jest? A co do samej audycji, no cóż, jak to w Polsacie - dla głupich za mądra, a dla mądrych za głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
panidalloway Re: baba w beczce 17.12.04, 11:21 No to wybiłeś się krakusie na taki poziom abstrakcji, że trudno się domyślić o co ci chodzi. Udało ci się tylko wyrazić przekonanie, że baby to głupie są, a ty mądry. Gratulacje. Czołgam się w stronę najbliższej przyziemnej beczki. p. s. W Koranie jest napisane, że baby należy lać. Sam sobie poszukaj, bo muszę dokończyć gotowanie obiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
kpt.ziobro Re: baba w beczce 17.12.04, 11:30 Przeciw Radiu Maryja napisano kilkanaście tysięcy paszkwili. Usiłuje się ośmieszyć i spostponować katolickie czasopisma. Ta sytuacja ojcu Sullivanowi nie przeszkadza, nigdy nie czytałem jego protestów przeciw nieprzychylnym religii stacjom telewizyjnym i radiowym, przeciw mediom szkalującym Kościół - stwierdza ks. Waldemar Kulbat. Odpowiedz Link Zgłoś
panidalloway Re: baba w beczce 17.12.04, 11:52 Przepraszam, nie rozumiem. Gwoli wyjaśnienia, gdyby krakus sformułował porządnie tezę, poparł argumentami i zilustrował przykładami, pewnie bym się z nim zgodziła, bo jednak domyślam się, jakie poglądy chciał wyrazić. Ja tylko chciałam zwrócić uwagę, że jego wypowiedź na temat czołgania umysłowego pań nie była udana, szczególnie w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: baba w beczce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:15 Sorry, ale mnie się już nie chce „sformułować porządnie tezy, popierać argumentami i ilustrować przykładami”. Ponadto nie chodziło mi o „czołganie” się pań, tylko niemal wszystkich uczestników „środowej” (nie tylko czwartkowej) dyskusji. Bab w spodniach i sutannach też, a nawet bardziej. Pozdrawiam – i co dobrego gotujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
panidalloway Re: baba w kuchni 17.12.04, 12:41 Gołąbki jarskie i barszcz. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Give a bit of & & #35; 8222;mniam& & #35; 8221; to me. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 14:44 ...and I`ll give a bit of “mniam” to you! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Wybiłem się i tak to widzę 17.12.04, 12:31 Zapewniasz nas, krakusie ,że wybiwszy się nieco wyższy poziom abstrakcji, z łatwością dostrzeżemy, że religię (myśle, o tzw.wielkich religiach, tzn. takich,które mają Świete Księgi) nie zbyt stanowczo zwalczają WSZELKIE ZŁO twiące w człowieku, w tym przemoc w stosunku do kobiet. Odpowiedź jest banalna.Religię wymienione, a przynajmniej Chrześcijaństwo i Islam,obie mające OBJAWIENIA, nie mają na celu budowanie Raju ,tu na Ziemi(taki cel stawia sobie IDEOLOGIA i to ona mówi, ustami IDEOLOGÓW, jakie środki trzeba stosować, żeby taki Raj na Ziemi zbudować, komuniści,narodowi socjaliści, liberałowie,globaliści, zwolennicy New Age, zieloni, i inni, są dobrym tego przykładem). Podstawowym celem Chrześcijaństwa i Islamu, jest uświadomienie wierzącemu,że życie, według wskazań zawartych w tych świetych księgach, jest drogą do WIECZNEGO SZCZĘŚCIA.Na tym polega WIARA. KK, uświadomienia tego dokonuje poprzez nauczanie KATECHIZMU. W katechiźmie, filarem Dekalogu,jest nauka o miłośći Boga i bliźniego.Rolą Państwa - organizatora życia społecznego - jest upowszechniać, lub nie, to co zawarte jest w DEKALOGU.Rolą Kościoła, jest upowszechniać Ewangelię zawsze, bo do tego został powołany. Światowe trendy polityczne, starają się IDEOLOGII (ludzkiemu rozumowi)przypisać prymat nad Wiarą(Prawdą Boskiego Rozumu. I stąd wystąpienie nie naukowca, ale ideologa Pani Środy. Tak to postrzegam, z wysokiego pułapu abstrakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus A pies?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 12:40 Tylko nie piszcie, żeby mi mordę oblizał. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: A pies? co pies ? 17.12.04, 12:46 Gość portalu: krakus napisał(a): > Tylko nie piszcie, żeby mi mordę oblizał. Trzysta trzydzieści trzy razy.Aż zrozumiesz, że sam nie rozumiesz dobrze tego, co piszesz. Podobnie jak Środa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus No, pies.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:35 ...taki zwyczajny, polski, traktowany jak przedmiot, co wyje i szczeka, podczas gdy ten Twój karawan jedzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
panidalloway pies w budzie 17.12.04, 14:46 A pies ma pieskie życie. Ci zapatrzeni w wieczność mają często tych chcących ulżyć doli psa za ideologów, bo tak łatwiej wytłumaczyć niedostatki serca. A wymaganie miłości bliźniego i braci naszych mniejszych pojmują jak? Wysoce abstrakcyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus a pies jaki jest, każdy widzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 15:02 No właśnie, a taki pies, to przecież najlepszy przyjaciel człowieka, w tym mężczyzny. Generalnie zgadzam się, z jednym wyjątkiem - oderwanie od rzeczywistości to nie jest abstrakcja. Nie mówiąc już o oderwanym od rzeczywistości i napuszonym zawracaniu gitary. Chyba, drogi Homosovietikusie, że chodzi o rzeczywistość taką bardziej ponieszporową, niż posoborową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzysta pies w budzie został zamnkniety przez człowieka IP: *.gdynia.mm.pl 17.12.04, 15:39 dążacego do posiadania władzy nad innymi.Władza ta, dziwnym trafem, odrywała się i odrywa nadal ,od psiego życia.Zmienia tylko propagandowe powody uzasadniajace konieczność tego odrywania się i bezustannie napełnia psią miskę nie tylko niezbednym pożywieniem, ale w większościwypadków, coraz nowszymi gadżetami.Łańcuch też zmienił charakter.Przestał być dla większości widocznym.Przekonanie psich ideologów, że obcinany społeczny stożek, zamieni się w końcu w płaszczyznę psiego szczęścia, nie znajduje potwierdzenia u żadnych wysokorozwinietych zwierzat. Mechanizmy rządzace zachowaniami ławic ryb, czy stadami szarańczy, są nie do zaakceptowania przez homo sapiensa, a próby ich wcielenia, konczyły się zawsze jeszcze wiekszym cierpieniem tych, którym ulgę miały przynieść. To nie człowiek był i jest "konstuktorem" swego życia i nie człowiek potrafi, samodzielnie znależć drogę do ziemskiego, utraconego wg . wierzacych na zawsze, raju. Zdaję sobie doskonalę sprawę ,że taki sposób widzenia naszych ludzkich spraw, budzi sprzeciw klęczących, z pochyloną głową, nad miską bez dna. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus widzieć psa to nie znaczy rozumieć jego dażenia 17.12.04, 15:59 Chodzi, Drogi krakusie, o rzeczywistosc ,która otacza, zarówno Ciebie jak i mnie. ps Nie zakładaj ,że rozmówca Twój nie ma Ci nic madrego do powiedzenia.Twój post przeczytałem bardzo uwaznie ( ten o potrzebie spojrzenia, na interesujace Nas sprawy, z wyższego poziomu abstrakcji)odpowiedziałem Ci, a Ty nie raczyłeś sie do niego, nawet jednym zdaniem ustosunkować.Dlaczego? Uwazasz, to co napisałem, za głupie, a może powszechnie znane, a może nie na temat? Podobnie zachowała się Clarrysa, ale Jej postepowanie rozumiem.Twoje, zaś nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczelnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 16:17 No dobra, dobra, coś taki drażliwy. Inna rzecz, że kto tak ochoczo podchwycił to „lizanie mordy”? Ale niech tam. Dla rozładowania nastroju opowiem Ci zabawną historię. Podczas dyskusji o tej nieszczęsnej preambule, słyszałem (chyba w telewizji) jak Rybiński, z tym swoim oligofrenicznym samozadowoleniem na twarzy (co oni z tym Benderem mają? - to jakieś priony?) obwiesił wszem i wobec, że „gdyby nie chrześcijaństwo, to nadal siedzielibyśmy na drzewach”. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczeln 17.12.04, 16:27 Gość portalu: krakus napisał(a): > że „gdyby nie chrześcijaństwo, to nadal siedzielibyśmy na drzewach” Patrząc, ze stożka osiągnieć cywilizacyjnych,jakim stała się Ameryka, trudno nie przyznać mu racji. Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczeln 17.12.04, 16:33 Oczywiście, wystarczy spojrzeć na pozostałości kultur egipskiej, greckiej, rzymskiej i wielu innych przedchrześcijańskich. . Toż to typowe przykłady kultury nadrzewnej. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczeln 17.12.04, 16:40 p.smerf napisał: > Oczywiście, wystarczy spojrzeć na pozostałości kultur egipskiej, greckiej, > rzymskiej i wielu innych przedchrześcijańskich. . Toż to typowe przykłady > kultury nadrzewnej. Sądzę ,że Rybiński, chciał wyrazić myśl ,że chrześcijaństwo łącząc i adoptujac zdobycze różnych cywilizacji i kultur, znacznie przyspieszyło wszechstronny rozwój człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczeln 17.12.04, 16:44 Nie wiem, co Rybiński chciał wyrazić, ale to go wcale nie upoważnia do plecenia głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczeln 17.12.04, 16:48 p.smerf napisał: > Nie wiem, co Rybiński chciał wyrazić, ale to go wcale nie upoważnia do plecenia > głupot. Jesli nie wiesz co chciał wyrazić, to nie masz podstaw do twierdzenia ,że plecie głupoty. Starałem się odgadnąć, co Rybiński "miał na rzeczy" i moim zdaniem, nie była to głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
p.smerf Re: zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczeln 17.12.04, 17:01 Oczywiście. Niech Ci będzie. Gdy przypadkiem będziesz kiedyś w życiu w krajach muzułmańskich czy buddyjskich czy innych niechrześciajńskich, to nie zapomnij im zakomunikować, że ich kultura jest "kulturą nadrzewną". Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: zostawmy już lisy, psy i przejdźmy do naczeln 17.12.04, 17:25 Papo! Każda kultura jest wytworem całokształtu działań potrzebnych człowiekowi. A potrzeby mogą być różne -to po pierwsze i mogą być -stymulowane , to po drugie.Kumasz, co przez ten skrót myślowy chiałem Ci przekazać? Chrzescijaństwo było akceleratorem kulturowym, ponieważ twórczo łaczyło inne kultury.Nie zwalczało ich nigdy. Uczeni, od kultury, mówią, że tzw. kultura europejska , nazywana czasami Kulturą Basenu Morza Śródziemnego, jest ciężko chora, ponieważ zaczyna się kruszenie filarów na ,których została zbudowana. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Nie .Zastanawiałem się natomiast nad tym skąd taki 17.12.04, 18:32 niechętny stosunek do religii i KK, wziął się u forumowiczów. Ponad rok temu otworzyłem taki wątek i w jego podsumowaniu, jako główny powód uznałem brak RZETELNEJ wiedzy o tak złóżonym zjawisku , jakim jest religia. Odpowiedz Link Zgłoś
gini Re: Sroda wymyslila cos nowego 17.12.04, 18:48 Za Interią: "Nie wolno bić i obrażać dzieci - głosi projekt ustawy, do którego dotarł "Super Express". - Tworząc przepisy mieliśmy na myśli przede wszystkim najpowszechniejsze formy karcenia, czyli przysłowiowego klapsa w pupę tłumaczy minister Magdalena Środa. Projekt nakłada na opiekunów zakazy, ale nie ma w nim mowy o sankcjach, jakie grożą za ich złamanie. - W każdym przypadku będzie o tym orzekał sąd - mówi Grzegorz Wrona, prawnik, który pracował nad projektem ustawy. O przestępstwie donieść powinien każdy, kto się o nim dowie. Ile lat będzie nam groziło za klapsa, gdyby sprawa weszła na wokandę, jeszcze nie wiadomo. Do tego potrzeba zmian w kodeksie karnym." Odpowiedz Link Zgłoś
rolotomasi Re: Oglądajcie Lisa ! 17.12.04, 19:20 A co (kogo)tu oglądać ? Śmiać się chce patrząc na tego zwykłego czytacza wiadomości w tiwi, którego ktoś awansował na zagranicznego korespondenta, a następnie min. na foKra, robiono go kandydatem na prezia RP ??! Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Sroda 17.12.04, 19:27 Zakaz kar cielesnych, aplikowanym przez Rodziców dzieciom, obowiazywał np. w Anglii już od dawna.Był zalecany przez twórców tzw. bezstressowego wychowania dzieci. Magdalena Środa, wraz z wilczkami lewicy (S. Sierakowski i spółka) lansują w Polsce tezę o konieczności budowy nowej struktury społecznej(bez Rodziny i Religii)i stad całe zamieszanie w mediach i w mojej biednej głowie, pełnej marzeń np. o miłości , a nie o sexie, o rozumieniu rzeczy sedna, a nie ich posiadaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lvlarynat ście się, krakus, uparli kluchy z farszem pompować 17.12.04, 21:31 imponderabiliami, by skłonic je do "wylatania nad poziomy". Wszak doświadczenie poucza, że nawet gdy się taką pyzę nazwie zeppelin i nadmie na full - to i tak się nie wzniesie. Czemuś toto szczególnie podatne na upupienie grawitacyjne i przykazania fruwaniu przeciwne. Albo za mało lotne. Można by się wdawać ze specjalistami od rozwojówki i psychologii rodzaju w roztrząsanie czy, jak piszesz, "dosłowny (bo, jak rozumiem, ze słów zbudowany, a nie z pojęć), konkretno-obrazowy sposób myślenia" - jest akurat "babski", a ogólno-abstrakcyjny - akurat męski i czy te różnice korelują się rychtyg z płcią właściciela(ki) mózgu. A nie, na przykład z wychowaniem, rodzajem treningu intelektualnego, czy uwarunkowaniami społeczno-grupowymi. Bo zapewne są jakieś powody sprawiające, że tak wiele osób obojga płci, a także transwestytów, biseksów, celibatariuszy i inn sympatycznych dziwaków ma trudnosci z samodzielnym myśleniem, przełamywaniem stereotypów, przekraczaniem granic dotychczasowych osiągnięć, pozytywną kreatywnościa i innowacyjnością... Spójrz choćby na wpisy w tym wątku - ile tu wypowiedzi rutynowych i szablonowych. Stereotypów spełniajacych rolę markerów formacyjnych. Przejawów myslenia słowami, a nie pojęciami. Definiowania i wartościowania przez odwoływanie się do jakichś rzekomych autorytetów czy do dowodów z "oczywistości" i "powszechności" jakichś mniemań. Pewnie zwróciłeś już uwagę na komiczną postać nadętego jak zeppelin "homosovieticusa" (posługujacego się też wieloma innymi nickami z IP: *.gdynia.mm.pl). Kiedyś wykopiowałem fragmenty jego tekstów i kolega polonista omawiał je na ćwiczeniach z erystyki ze studentami... Śmiechu ponoć było co niemiara... A co do meritum, to podchwytywanie tłumaczeń różnych psychopatycznych "damskich bokserów" i "dzieciobijców", że przyczyną ich braku kontroli nad emocjami jest prowokujące zachowanie się rodziny, frustracje doznawane w środowisku, meteopatia, zburzenia osobowosci wywołane zatruciem wodorotlenkiem etylu i innymi mózgojebami, brak "tabu" jednoznacznie wpojonego przez (do wyboru lub łącznie): dom rodzinny, szkołę, kościół, harcerstwo, kino i środki masowego przekazu oraz inne tego typu pierdoły - jest powtarzaniem diagnostycznych banałów i trywialnym chodzeniem na łatwiznę... Gdy sie tego nie rozumie, Środa pozostaje Srodą - niestety - także w czwartek, piątek i pozostałe dni tygodnia. I tu nie ma nic do rzeczy ani lewicowość, ani prawicowość; dewocja ani antyklerykalizm; narodowy etnocentryzm czy otwarcie na tryndy w globalnej wiosce; wykształcenie ani poziom zamożności. W sąsiedniej klatce schodowej docent ze stażem w dyplomacji, jak poczuje do niej żal, to leje żonę - dość znaną aktorkę, aż huczy, a ich dzieciak kilka razy już u nas nocował, kiedy tata robił za "człowieka demolkę"... A u nas na piątym piętrze cała lumpowata rodzina ćpa i aż dziw, ze dotąd nie powypadali przez okna. Nie wiem jakiego są wyznania i co do tego ma ichnia parafia. Ale chyba niewiele... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abi Re: ście się, krakus, uparli kluchy z farszem pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:18 Marynat! Jesteś bez serca! Homoś się zatkał i łka gdzieś w kącie, że nie ma nic do powiedzenia. Ale on się pozbiera i jeszcze się "odgryzie"! Ciekawe, co wymyśli! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abel Re: ście się, krakus, uparli kluchy z farszem pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 22:21 Między innymi objaśił nas homoś: Podstawowym celem Chrześcijaństwa i Islamu, jest uświadomienie wierzącemu,że życie, według wskazań zawartych w tych świetych księgach, jest drogą do WIECZNEGO SZCZĘŚCIA.Na tym polega WIARA. To ładnie brzmi. Tylko jak to sprawdzić, homosiu? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: ście się, krakus, uparli kluchy z farszem pom 18.12.04, 05:21 Gość portalu: Abel napisał(a): > Między innymi objaśił nas homoś: > Podstawowym celem Chrześcijaństwa i Islamu, jest uświadomienie wierzącemu,że > życie, według wskazań zawartych w tych świetych księgach, jest drogą do > WIECZNEGO SZCZĘŚCIA.Na tym polega WIARA. > > To ładnie brzmi. Tylko jak to sprawdzić, homosiu? Gdyby można było sprawdzić , to zniknęłaby WIARA.Coś wieczorem Abel cieńko myśli snuje. :) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus wyższa szkoła hipokryzji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 23:34 Fajnie napisane, zazdroszczę że tak nie potrafię. Tytuł postu nie do Ciebie Marynat, tylko do meritum, może nawet jego sedna? A pani Środy zasadniczo nie bronię i zgadzam się, że pozostanie już taka, jaką jest. Być może za karę. Wściekam się tylko na styl i poziom argumentacji jej obrońców, ale przede wszystkim przeciwników. I wiesz co? Myślę, że sprawę można skwitować tak: „pokaż mi swojego przeciwnika, a intuicyjnie wyczuję o co ci chodzi”. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus raczej bełkot barokowy dla Jasia i Małgosi 18.12.04, 05:34 Gość portalu: krakus napisał(a): > Fajnie napisane, zazdroszczę że tak nie potrafię. Tytuł postu nie do Ciebie > Marynat, tylko do meritum, może nawet jego sedna? A pani Środy zasadniczo nie > bronię i zgadzam się, że pozostanie już taka, jaką jest. Być może za karę. > Wściekam się tylko na styl i poziom argumentacji jej obrońców, ale przede > wszystkim przeciwników. > I wiesz co? Myślę, że sprawę można skwitować tak: „pokaż mi swojego > przeciwnika, a intuicyjnie wyczuję o co ci chodzi”. Sięgnij krakusie, po pisma Wasilewskiej Wandy.Też ładnie pisała i mówiła, ale niestety demagogicznie a więc niemądrze.Podobnie jak utalentowany Marynat.Oby żył długo i pisał krócej- jak mawiał Hua Thu. Możliwe nawet ,że forumowego nobla dostanie. Od lat, na rynku trwa moda na ładne, kolorowe opakowania, w literaturze także. ps Literatura to literki poustawiane w szereg.Myśli inaczej zupełnie. Zajrzyj do Nabokova. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus cholera jasna ! a kiedy Twoje teksty poniosłem 18.12.04, 05:18 na polonistykie w UG,żeby omówili ze studentami, to dochtór od języka powiedział, że nie ma co omawiać ,bo w każdym szmatławcu , pełno podobnych. Dodał także ,że takie teksty, tworzą najczęściej schizofrenicy, o talencie do pisania w połączeniu, z zupełnym brakiem talentu do myślenia. Może się jednak uczony mylił .Mam nadzieję, że zechcesz dowieść tego. Ściskam Cię mocno za szyje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus No dobra, niech będzie poglądowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.04, 15:59 Wyobraźmy sobie koedukacyjną (od niedawna, dawniej to było źle widziane) szkołę, gdzie na lekcjach wychowawczych owszem, od czasu do czasu mówi się, że chłopcy i dziewczynki są równe i że trzeba się nawzajem szanować. Ale jest coś, co wskazuje, że chłopcy są jakby równiejsi. Bo dyrektor, zastępca i nauczyciele to sami faceci, i jak trzeba przynieść piłkę, rzutnik albo globus, to zawsze poślą chłopaka. Chętniej też ich zabierają na wycieczki i obozy, bo chłopaki sprawniej rozkładają namiot, lepiej grają w piłkę i mniej marudzą. A jak przyjdzie pogadać w klasie albo przy ognisku, to też z chłopakami - a to o samochodach, a to o internecie. Bywa, że i o książkach, ale raczej nie o „Ani z Zielonego Wzgórza”. Chłopakom też dużo więcej się wybacza, bo wiadomo, że to urodzone urwisy i oni „muszą się jakoś wyszumieć”. Natomiast dziewczynki to mają być takie bardziej grzeczne, ułożone, ładnie się ubierać, prowadzić (w tym zeszyty) i regularnie podlewać kwiatki. Potańcówki czy zabawy organizuje się rzadko, dość niechętnie, zawsze pod bacznym i surowym okiem szkoły oraz jej Patrona. W szkole są wprawdzie zatrudnione kobiety, ale głównie jako kucharki i posługaczki, a te, co obsługują grono, to w dodatku jakieś takie „nie z tego świata” - zuniformizowane i odpersonalizowane. Podobno też kiepsko opłacane, a jeżeli już, to raczej przez Patrona, niż szkołę. W szkole obowiązują bardzo surowe obyczaje oraz niezwykle silny kult szkoły i jej Patrona. Nieustannie wpaja się uczniom, że najważniejsze jest dobro szkoły, a ponieważ klasa jest podstawową, wręcz sakramentalnie scementowaną komórką szkolną, to czasem, dla dobra klasy, szkoły i jej Patrona, należy bardzo wiele znosić w pokorze i milczeniu, aby nie rozbijać innych klas i nie gorszyć młodszych. W dodatku szkoła kocha zajmować się sama sobą oraz uwielbia ceremonie - ciągle jakieś akademie, wieczornice, masówki, obchody, pochody ku czci szkoły i jej Patrona, co szkołę napawa dumą - a Patrona radością - ale dzieciaki nieco rozkojarza. A wtedy znacznie trudniej jest im objąć skomplikowany regulamin szkoły i jej Patrona, pomimo, że jest on zawarty w kilku tylko paragrafach. Paragrafy te - zarówno dotyczące szkoły i jej Patrona, jak i uczniów - są zasadniczo sobie równe, ale ta dziwna, podniosła, katedralnie duszna atmosfera sprawia, że te pierwsze wydają się jakby równiejsze. Mechanizm ten wzmacniany jest (i samonakręcany) przez obowiązek zatrudniania w szkole, w charakterze wykładowców, wyłącznie absolwentów szkoły. W takich warunkach jest rzeczą oczywistą, że wszelkie próby modernizacji szkoły (z konieczności nieco „zewnętrzne”) będą traktowane niechętnie, często niemal jak zamach na szkołę i jej Patrona. Brylują w tym nie tyle wykładowcy, co mniej gramotni, ale za to nadgorliwi absolwenci, którzy ze znaczkiem szkoły i jej Patrona w klapach, bronią szkoły jak lwy (choćby miał nie pozostać kamień na kamieniu!), bo to ich wyróżnia, nobilituje w oczach innych absolwentów oraz nadaje sens życiu. Źródła finansowania szkoły nie są do końca jasne, co zaciemnia też klarowność obrazu szkoły i jej Patrona, jak również podawanych treści oraz osobowych wzorców wychowawczych. Szkoła posiada wprawdzie wspaniałe źródła oraz cele, ogromny dorobek oraz masę wybitnych absolwentów, których portrety zdobią jej ściany. Z metodami bywa już różnie, a kiedy ktoś z grona (a to przecież to tylko ludzie) sprzeniewierzy się regulaminowi, to dyrekcja nad wyraz skrzętnie takie incydenty kamufluje. Oczywiście dla dobra szkoły i jej Patrona. Problem w tym, że dzieciaki zaczynają to wyczuwać i traktować regulamin wybiórczo oraz instrumentalnie, w większym stopniu skupiając się na co bardziej czytelnych, zrozumiałych i stanowczo egzekwowanych zakazach, niż bardziej ogólnych, mglistych - czasem też międzyszkolnych - nakazach. A ponieważ cały system szkolny tradycyjnie silniej opiera się na karze niż na nagrodzie, to świadome i podświadome działania uczniów ukierunkowują się na te właśnie (karcące) formy zachowania (a potem na próby ich odreagowania), połączone z obowiązującą tendencją, aby w widoczny i spektakularny sposób bardziej zadowolić szkołę, jej Patrona, jej tradycję i jej celebrę, niż kolegów czy koleżanki, a nawet rodziców. No i jak w takich warunkach się dziwić, że kiedy Jasiu dokopał w szatni Marysi, to w szkole nikt się tym specjalnie nie przejął? --- Inna rzecz, że w placówce konkurencyjnej, gdzie jest dla odmiany pełna swoboda, luz-blues, tolerancja oraz tzw. wychowanie bezstresowe, to też się leją. Tylko o co innego. I jakby częściej dziewczyny z dziewczynami. Odpowiedz Link Zgłoś