Dodaj do ulubionych

Czy "młody gnój" to Dudek?

19.02.05, 22:57
"Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji
i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
dorzucił Jerzy Urban"



Czy "młody gnój" to Dudek?
I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?


www.wprost.pl/ar/?O=72982&C=57
Obserwuj wątek
    • karlin Przychodzi "młody gnój" do "starego"... 19.02.05, 23:02
      ...i byłoby po sprawie.

      Ale jeszcze nie przyszedł.


      > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?


      Trzeszczą.
    • the-end Re: Czy "młody gnój" to Dudek? 19.02.05, 23:05
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji
      > i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
      > wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
      > dorzucił Jerzy Urban"
      >
      >
      >
      > Czy "młody gnój" to Dudek?

      Dudek moze za aktywny w IPN-ie, moze za duzo juz wie...

      > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?
      Moze zbyt swojsko brzmia, a chodzilo pewnie o to, ze Wildstein to ladniejsze:))
    • tetao Wprost powinno wyjaśnić swoim czytelnikom 19.02.05, 23:12
      dlaczego używa określenia "Rewolucja Wildsteina".

      PS
      Jak się robi polskie dziennikarstwo? Siedzieli pod stołem?
    • leszek.sopot Krol z kataryna maja radoche.... 19.02.05, 23:25
      Moze jeszcze z innych szmatlawcow podrzucisz jakies smakowite i jakze
      wiarygodne kawalki?
      • kataryna.kataryna Re: Krol z kataryna maja radoche.... 19.02.05, 23:28
        leszek.sopot napisał:

        > Moze jeszcze z innych szmatlawcow podrzucisz jakies smakowite i jakze
        > wiarygodne kawalki?



        Leszku, to naprawdę nie moja wina, że Michnik jadł z Urbanami i dał się
        podsłuchać.
        • gini Re: Biedny Adas 19.02.05, 23:32
          Sam wprowadzil te mode na podsluchy .
          • the-end Re: Biedny Adas 19.02.05, 23:36
            gini napisała:

            > Sam wprowadzil te mode na podsluchy .
            nie tylko na podsluchy, ale na ginace posty rowniez! Uwaga!
            Ten watek mial przed chwila o wiele wiecej postow. Mam to na kompie!
            • the-end Juz przegralem to... 19.02.05, 23:51
              Ciekawy material. Ale, fakt nie pierwszy raz to widze tutaj. Zreszta ktos pisal
              tez dzisiaj o znikajacych watkach.
            • alaskanka3 Re: Biedny Adas 19.02.05, 23:52
              the-end napisał:


              > nie tylko na podsluchy, ale na ginace posty rowniez! Uwaga!
              > Ten watek mial przed chwila o wiele wiecej postow. Mam to na kompie!


              O, na watkach krajowych tez grasuja krasnoludki ?

              co bylo w tych zniknietych watkach ?
        • leszek.sopot Re: Krol z kataryna maja radoche.... 19.02.05, 23:45
          A "ucho" wiernie przekazalo tresc podsluchanej prywatnej osoby?
          Podczas prywatnych rozmow uzywa sie wobec nielubianych osob roznych epitetow i
          nie jest zgodne z jakakolwiek etyka dziennikarska podawanie tego do publicznej
          wiadomosci. Krol w tym wzgledzie lamie te reguly i postepuje jak esbek. Jest
          jeszcze bardziej sqrwysynski bo zmusza do takiej roboty takze swoich
          dziennikarzy.
          • tetao Re: Krol z kataryna maja radoche.... 19.02.05, 23:55
            Czy takie odpowiedzi to świadoma, czy mimowolna hodowla gnid?

            Bo chyba nie wierzysz, że ktoś naprawdę nie rozumie tych rzeczy?
            • the-end Ma leszka wybiorcza... 19.02.05, 23:59
              On z tych co to ideowo podchodza do sprawy.
              Tak ma, a jego wypowiedzi tutaj sa tym bardziej ciekawe w zwiazku z faktem co
              sie dzieje w tym watku. Polowa postow zniknela. Ale nie leszka!
              • leszek.sopot "psycholu" wracaj do radyjka 20.02.05, 00:13
                Czyzbys mial naiwna nadzieje, ze 80 proc. doroslych Polakow (jak pokazuja
                sondaze) nie mysli o ludziach z RM jak o gnojach?
                • kataryna.kataryna Re: "psycholu" wracaj do radyjka 20.02.05, 00:17
                  leszek.sopot napisał:

                  > Czyzbys mial naiwna nadzieje, ze 80 proc. doroslych Polakow (jak pokazuja
                  > sondaze) nie mysli o ludziach z RM jak o gnojach?


                  Były takie sondaże z pytaniem o "gnoi"?
                  • leszek.sopot Re: "psycholu" wracaj do radyjka 20.02.05, 00:23
                    kataryna.kataryna napisała:

                    > leszek.sopot napisał:
                    >
                    > > Czyzbys mial naiwna nadzieje, ze 80 proc. doroslych Polakow (jak pokazuja
                    >
                    > > sondaze) nie mysli o ludziach z RM jak o gnojach?
                    >
                    >
                    > Były takie sondaże z pytaniem o "gnoi"?

                    Dopuszczam taka mozliwosc, ze 80 proc. ludzi, ktorzy uwazaja, ze RM jest
                    szkodliwe, moze prywatnie uzywac epitetow na ludzi tam wystepujacych, takich
                    jak: gnoje, malpy z brzytwami lub psychole.



                    >
                    >
                    >
                  • holota_gardlujaca_w_internecie Socjolog o metodach Leszka&Co 21.02.05, 00:25
                    "Zwolennicy lustracji raz jawią się wręcz jako paranoicy, kiedy indziej są
                    przedstawiani w kostiumie jakobinów. Bywa, że utożsamia się ich z prawicą,
                    antysemitami, tworząc wygodną zbitkę pojęciową, w której lustratorzy są
                    prawicowcami, a prawica to klerykalizm, z kolei klerykalizm to nietolerancja,
                    nietolerancja to ksenofobia, ksenofobia to ONR, a ONR to inna tylko postać
                    totalitaryzmu. Mając gotową taką zbitkę, łatwiej już pokonać przeciwnika i
                    kwestionować wiarygodność każdego, kto ośmiela się wręcz wspomnieć o potrzebie
                    rozliczania przeszłości."

                • the-end Juz ci dziecko mowilem, 20.02.05, 00:29
                  Ze przyrownywanie wszystkich adwersarzy do RM to bardzo zgrana karta
                  funkcyjnych wybiorczej. I ona przestala dzialac zwlaszcza jak do swojej robotki
                  wciagneliscie lwprezydenta.
                  Ps. Teraz juz wieksza obelga jest funkcyjny z gazetki...jak np. jej pracownik
                  Ma-leszka! I w tym momencie, masz racje z dwojga zlego wole byc z Radyja.
                  • leszek.sopot warczysz i charczysz 20.02.05, 00:36
                    jak ruski traktor. A nudny jestes jak flaki z olejem.
                    • the-end Re: warczysz i charczysz 20.02.05, 00:43
                      leszek.sopot napisał:

                      > jak ruski traktor. A nudny jestes jak flaki z olejem.
                      No ale watek nie jest nudny. Twoi cenzorzy to i owo powycinali. Ale w archiwach
                      prywatnych pozostalo...
                      Ps. To jest ta wolnosc slowa wg. maleszki pewnie. Gratuluje!
                      • leszek.sopot Re: warczysz i charczysz 20.02.05, 01:00
                        warczysz i charcysz juz jak peerelowska zagluszarka i nic nie napiszesz...
                        • the-end Ma leszka wybiorcza.. 20.02.05, 01:07
                          leszek.sopot napisał:

                          > warczysz i charcysz juz jak peerelowska zagluszarka i nic nie napiszesz...

                          Idz spac juz dziecino, bo wkolko to samo.
                          Ps. A rano nowe instrukcje czekaja od ludzi honoru!
                          • leszek.sopot i znowu sie powtarza jak zacieta plyta 20.02.05, 01:55
                            masz najwyrazniej kompleksy, znowu uzywasz "dziecinnych" okreslen
          • pan.nikt LESZKU. LESZKU!!!! 19.02.05, 23:58
            Dlaczego jesteś niepoprawny politycznie.
            Jak mozesz tak źle mówić o swoim idolu Adamie M.
            cyt:
            > Podczas prywatnych rozmow uzywa sie wobec nielubianych osob roznych epitetow
            i
            > nie jest zgodne z jakakolwiek etyka dziennikarska podawanie tego do
            publicznej
            > wiadomosci.

            Krol (WSTAW TU MICHNIK I PORÓWNAJ DO AFERY RYWINA) w tym wzgledzie lamie te
            reguly i postepuje jak esbek. Jest
            > jeszcze bardziej sqrwysynski bo zmusza do takiej roboty takze swoich
            > dziennikarzy.


            OI NIEŁADNIE LESZKU.
            Albo masz dla Pana Adama inną miarę, albo go zwyczajnie obrażasz.
            • leszek.sopot smutasie 20.02.05, 00:15
              Tak glupiutkie pytanie moze zadawac tylko taki ktos "z brzytwa".
              • pan.nikt Re: smutasie 20.02.05, 00:23
                1. W sprawie brzytwy.
                Ni umiem używać.
                Raz w zyciu próbowałem jako dziecię (jak to dzieci, żeby sobie dodać powagi) i
                miałem cięcie przez policzek. Od tej pory nie wziąłem do ręki.

                2. >Tak glupiutkie pytanie

                Głupiutkie??
                A może zbyt trudne dla Leszka, bez brzytwy??
                • leszek.sopot Re: smutasie 20.02.05, 00:35
                  Tez nie mam brzytwy, ale RM rozdaje je malpom, ktore mysla, ze jak je maja to
                  sa madre.
                  Glupiutkie pytanie dlatego, ze nagranie rozmowy Rywina nie sluzylo do tego by
                  obrazic Rywina, ale by miec dowod na korupcje. Chyba dzieckiem nie jestes, by
                  nie wiedziec, ze na oskarzenie kogos w takiej sprawie trzeba miec dowod. Tylko
                  malpy z brzytwa nie wiedza czym jest szantaz.
                  • pan.nikt Re: smutasie 20.02.05, 00:37
                    Bo między szantażem, a "negocjacjami" jest bardzo cieńka linia.
                    • the-end Ma-leszek dzisiaj szaleje, 20.02.05, 00:47
                      bo mu pomagaja troche...
                      Tu skasuja posta, to tam, a ma-leszek mysli, ze taki mundry moderator z niego
                      jest. Ot i co.
                      • leszek.sopot napisz cosik madrego 20.02.05, 01:03
                        wszystkie znane mi twoje posty sluza tylko ponizaniu i obrazaniu. Moze bys choc
                        raz napisal cos sensownego co przyczyniloby sie do ciekawej wymiany mysli. Byc
                        moze jednak to przerasta twoje mozliwosci. Potrafisz tylko nudzic.
          • 9111951u Re: Krol z kataryna maja radoche.... 20.02.05, 17:02
            Ucho należało niewątpliwie do łgarza jakim jesteś Leszku i żadne zaciemnianie i
            odwracanie kota ogonem nic nie da !
        • doradca1 Kto następny? 20.02.05, 02:27
          kataryna.kataryna napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Moze jeszcze z innych szmatlawcow podrzucisz jakies smakowite i jakze
          > > wiarygodne kawalki?
          >
          >
          >
          > Leszku, to naprawdę nie moja wina, że Michnik jadł z Urbanami i dał się
          > podsłuchać.
          >
          >

          Ciekawe z kim jeszcze zamierza zjeść obiad redaktor Adama M.
          Z Jerzym U. już po obiedzie. Z Aleksandrą O. też po obiedzie i kawie.
          Kto następny.
      • iza.bella.iza szmatławiec 20.02.05, 00:46
        leszek.sopot napisał:

        > Moze jeszcze z innych szmatlawcow podrzucisz jakies smakowite i jakze
        > wiarygodne kawalki?

        Od kilku tygodni szmatławcem nr 1 w Polsce jest Gazeta Wyborcza - nie drukuje
        ostatnio żadnych wiarygodnych kawałków.
        • leszek.sopot Re: szmatławiec 20.02.05, 01:03
          iza.bella.iza napisała:

          > leszek.sopot napisał:
          >
          > > Moze jeszcze z innych szmatlawcow podrzucisz jakies smakowite i jakze
          > > wiarygodne kawalki?
          >
          > Od kilku tygodni szmatławcem nr 1 w Polsce jest Gazeta Wyborcza - nie drukuje
          > ostatnio żadnych wiarygodnych kawałków.

          A cena tez jest niewiarygodna?

          • pan.nikt Re: szmatławiec 20.02.05, 01:07

            > A cena tez jest niewiarygodna?

            EEEEEEEEEEEEE, Leszek, dowcip Ci sie wyostrzył!!!!
            "Walnęłeś, jak łysy czupryną o scianę"
    • henryk.log Warto przeczytać - P. k.k i "przyboczni" :) 19.02.05, 23:33
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2560793.html?nltxx=961608&nltdt=2005-02-19-02-05
      • lvlarynat Re:Co się komu z czym kojarzy 20.02.05, 04:32
        Kataryna przypomniała fragment zabawnej "skanerowej" notki o warszawskich
        ploteczkach biesiadnych, z ubiegłotygodniowego "Wprost":

        > "Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji
        > i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
        > wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
        > dorzucił Jerzy Urban"

        Zaciekawiły ją dwie sprawy:

        > Czy "młody gnój" to Dudek?

        ------

        A jeśli A. Michnikowi nie chodziło o akurat 39 letniego doktora z
        Uniwersytetu Jagiellońskiego, politologa i historyka? Tylko zelżył tym
        pogardliwym epitetem innego dyskutanta? Nazwał "gnojem" jedną z wielu osób
        domagających się, by wypełniono prawdziwą treścią kolejną "białą plamę" w
        polskiej historii? Czy to cokolwiek w istotny sposób zmienia? Bo przecież
        problem nie w tym kogo personalnie p. Michnik tak przezwał lecz w tym - że
        redaktor naczelny największej gazety w Polsce, na przekór opinii publicznej,
        demonstruje swój negatywny, repulsywny stosunek do samej możliwości
        upublicznienia szczegółowych informacji o SB-ckich konfidentach.

        Dwie grupy pytań, które mnie się nasuwają to:

        po pierwsze - Czemu akurat w tej sprawie

        - obywatelskie prawo do informacji;
        - naturalna chęć zaspokojenia już rozbudzonej ciekawości;
        - i wolność słowa - jako fundament wolnych mediów, ale całej demokracji -
        akurat w p. Michniku wzbudzają aż taką niechęć, że z taka pogardą wypowiada się
        o kimś, kto się o nie upomina? Czyje poczucie sprawiedliwości jest
        najważniejsze? Czy demokracja ma odzwierciedlać wolę większości, czy interesy
        mniejszosci? "Przypadkiem" - takiej jakiejś samokreujacej się elity -
        zarozumiałej, przywykłej do pouczania pospólstwa, do wypowiadania się (i
        podpisywania kontraktów) "w imieniu"?

        po drugie - jak daleko p. Michnik był i jest skłonny się posunąć, by tę swoją
        fobię urzeczywistnić? Co juz zrobił i co zamierza - by nie dopuścić do
        rozprzestrzenienia wiedzy z teczek? To nie jest pytanie retoryczne. Przecież
        należy do nielicznych którzy mieli dostęp do tajnych archiwów bezpieki
        i "zapuszczali w nie żurawia". I od 15 lat - nie zachowuje się w tej sprawie
        jak dziennikarz, tylko jak cenzor - chce by SB-cka wiedza pozostała własnością
        elity władzy i nie przeniknęła do "domeny publicznej". Tak jakby nie dopuszczał
        do siebie tego, co wszyscy wiedzą. Ze nie ma na swiecie takich zaklęć ani
        przekleństw, którymi dałoby się jeszcze tajemnice SB-ckiej agentury
        zapieczętować.


        Kataryna pyta:

        > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?

        ----
        • basia.basia Re:Co się komu z czym kojarzy 20.02.05, 12:16
          lvlarynat napisał:

          >
          > wypowiedzi Urbana są słowa "ONI WSZYSCY"... A nazwiska? Te pięć nazwisk - swym
          > brzmieniem jedynie symbolizuje społeczeństwo, które jest dla panów naczelnych
          > redaktorów NIE i GW "onymi wszystkimi" - czyli krwiożerczym motłochem,

          Dodam, że głupim motłochem. W tej książce "Między panem i plebanem" są dwa
          momenty, kiedy Michnik tłumaczy Żakowskiemu i ks. Tischnerowi dlaczego
          rozeszły się jego drogi z tym i owym - mówi, że ten i ów po prostu nie
          dorasta mu intelektualnie i dlatego niewart jest by przestawać z naszym
          wielkim bohaterem.

          Tak więc ten "młody gnój" o nieznanym i śmiesznym nazwisku uosabia
          ludzi, których nie warto słuchać, bo gadają bzdury a na dodatek ich
          nazwiska wskazują, że wywodzą się z motłochu.
          Taki to jest nasz "bohater".
        • kataryna.kataryna Re:Co się komu z czym kojarzy 20.02.05, 13:27
          lvlarynat napisał:

          > A jeśli A. Michnikowi nie chodziło o akurat 39 letniego doktora z
          > Uniwersytetu Jagiellońskiego, politologa i historyka? Tylko zelżył tym
          > pogardliwym epitetem innego dyskutanta? Nazwał "gnojem" jedną z wielu osób
          > domagających się, by wypełniono prawdziwą treścią kolejną "białą plamę" w
          > polskiej historii? Czy to cokolwiek w istotny sposób zmienia? Bo przecież
          > problem nie w tym kogo personalnie p. Michnik tak przezwał lecz w tym - że
          > redaktor naczelny największej gazety w Polsce, na przekór opinii publicznej,
          > demonstruje swój negatywny, repulsywny stosunek do samej możliwości
          > upublicznienia szczegółowych informacji o SB-ckich konfidentach.
          >
          > Dwie grupy pytań, które mnie się nasuwają to:
          >
          > po pierwsze - Czemu akurat w tej sprawie
          >
          > - obywatelskie prawo do informacji;
          > - naturalna chęć zaspokojenia już rozbudzonej ciekawości;
          > - i wolność słowa - jako fundament wolnych mediów, ale całej demokracji -
          > akurat w p. Michniku wzbudzają aż taką niechęć, że z taka pogardą wypowiada
          się
          >
          > o kimś, kto się o nie upomina? Czyje poczucie sprawiedliwości jest
          > najważniejsze? Czy demokracja ma odzwierciedlać wolę większości, czy interesy
          > mniejszosci? "Przypadkiem" - takiej jakiejś samokreujacej się elity -
          > zarozumiałej, przywykłej do pouczania pospólstwa, do wypowiadania się (i
          > podpisywania kontraktów) "w imieniu"?
          >
          > po drugie - jak daleko p. Michnik był i jest skłonny się posunąć, by tę
          swoją
          > fobię urzeczywistnić? Co juz zrobił i co zamierza - by nie dopuścić do
          > rozprzestrzenienia wiedzy z teczek? To nie jest pytanie retoryczne. Przecież
          > należy do nielicznych którzy mieli dostęp do tajnych archiwów bezpieki
          > i "zapuszczali w nie żurawia". I od 15 lat - nie zachowuje się w tej sprawie
          > jak dziennikarz, tylko jak cenzor - chce by SB-cka wiedza pozostała
          własnością
          > elity władzy i nie przeniknęła do "domeny publicznej". Tak jakby nie
          dopuszczał
          >
          > do siebie tego, co wszyscy wiedzą. Ze nie ma na swiecie takich zaklęć ani
          > przekleństw, którymi dałoby się jeszcze tajemnice SB-ckiej agentury
          > zapieczętować.
          >
          >
          > Kataryna pyta:
          >
          > > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?
          >
          > ----
        • leszek.sopot Oczami bezpieki 20.02.05, 14:04
          lvlarynat napisał:
          > A jeśli A. Michnikowi nie chodziło o akurat 39 letniego doktora z
          > Uniwersytetu Jagiellońskiego, politologa i historyka?


          Moim zdaniem tak wyrazil sie o Semce.


          > Tylko zelżył tym
          > pogardliwym epitetem innego dyskutanta? Nazwał "gnojem" jedną z wielu osób
          > domagających się, by wypełniono prawdziwą treścią kolejną "białą plamę" w
          > polskiej historii?


          Polecam tobie artykul Olka Halla "Oczami bezpieki" - moze wowczas sie pokusisz
          na uscislenie tego, co rozumiesz pod pojeciem "prawdziwej tresci".


          Czy to cokolwiek w istotny sposób zmienia? Bo przecież
          > problem nie w tym kogo personalnie p. Michnik tak przezwał lecz w tym - że
          > redaktor naczelny największej gazety w Polsce, na przekór opinii publicznej,
          > demonstruje swój negatywny, repulsywny stosunek do samej możliwości
          > upublicznienia szczegółowych informacji o SB-ckich konfidentach.


          Zupelnie zezowata perspektywa. Prywatna rozmowe, podczas ktorej nazwano kogos
          gnojem uznajesz za demonstracje negatywnego stosunku do "upubliczniania
          szczegolowych informacji o SB-ckich konfidentach". Moze to, ze popijal tam wino
          tez mozna uznac za demonstracje bojkotu piwnych koncernow?


          > po pierwsze - Czemu akurat w tej sprawie
          > - obywatelskie prawo do informacji;
          > - naturalna chęć zaspokojenia już rozbudzonej ciekawości;
          > - i wolność słowa - jako fundament wolnych mediów, ale całej demokracji -
          > akurat w p. Michniku wzbudzają aż taką niechęć, że z taka pogardą wypowiada
          się o kimś, kto się o nie upomina?


          Wazne jest chyba to jak ten ktos wyobraza sobie realizacje - czy po trupach do
          cedlu czy tez z rozwaga i sprawiedliwie. Ja sie nie opowiadam za zasada znana
          jeszcze z przedszkola, ze jak Jas Kowalski narozrabial to wszyscy mielismy
          karne lezakowanie. Przedszkolanka gnoila nas wowczas wszystkich a nie tylko
          Jasia. Ten, co nawoluje do tego by wszystkich zgnoic, a nie tylko tych winnych,
          jest gnojem.


          > Czyje poczucie sprawiedliwości jest
          > najważniejsze? Czy demokracja ma odzwierciedlać wolę większości, czy interesy
          > mniejszosci?


          Demokracja by nie zamienic sie w totalitaryzm musi szanowac prawa mniejszosci
          oraz prawa kazdej z osob. Do tego musi sluzyc kanon praw obowiazujacych w
          spoleczenstwie. Nawet wiekszosc poprzez glosowanie nie moze lamac kanonu praw.



          > "Przypadkiem" - takiej jakiejś samokreujacej się elity -
          > zarozumiałej, przywykłej do pouczania pospólstwa, do wypowiadania się (i
          > podpisywania kontraktów) "w imieniu"?


          Elity sa wybierane w wyborach. Jezeli sie spoleczenstwu nie podoba elita
          ostatnio wybrana to wybierze sobie nowa. Nie ma czegos takiego
          jak "samokreujaca sie elita". Twoja przygana w stosunku do "pouczanie
          pospulstwa" jest chyba skierowana do wszystkich politykow, ktorzy przekonuja,
          ze ci co nie sa z nimi to zdrajcy lub matoly i pouczaja, ze to oni sa jedynymi
          prawdziwymi wyrazicielami woli ludu. Dziwi mnie twoja pogarda dla tych, ktorzy
          uwazaja, ze zaleta demokracji jest dialog i wspolne rozwiazywanie problemow.


          > po drugie - jak daleko p. Michnik był i jest skłonny się posunąć, by tę
          swoją fobię urzeczywistnić? Co juz zrobił i co zamierza - by nie dopuścić do
          > rozprzestrzenienia wiedzy z teczek?


          Skad tak idiotyczne pytanie? Przeciez lustracja choc powoli przeciez sie toczy.
          Do zlustrowania posostalo jeszcze okolo 7 tys. oswiadczen prawnikow. Trwa stale
          takze ujawnianie teczek poszkodowanym. Wobec tego o co ty pytasz? Chyba o nic,
          po prostu insynuujesz...



          > To nie jest pytanie retoryczne. Przecież
          > należy do nielicznych którzy mieli dostęp do tajnych archiwów bezpieki
          > i "zapuszczali w nie żurawia".


          Duzo wiecej czasu mieli ludzie Maciarewicza. Do "zapuszczanie zurawia" zostal
          zobowiazany przez rzad Mazowieckiego.


          > I od 15 lat - nie zachowuje się w tej sprawie
          > jak dziennikarz, tylko jak cenzor - chce by SB-cka wiedza


          Ja bym nie poslugiwal sie terminem "wiedza".



          > Na miłość boską, przecież nie o estetykę tu idzie, tylko o politykę. Kluczowe
          w wypowiedzi Urbana są słowa "ONI WSZYSCY"... A nazwiska? Te pięć nazwisk -
          swym brzmieniem jedynie symbolizuje społeczeństwo, które jest dla panów
          naczelnych redaktorów NIE i GW "onymi wszystkimi" - czyli krwiożerczym
          motłochem, który stanowi zagrożenie i z którym trzeba sie jakoś uporać.


          Nie znam panow kryjacych sie pod tymi nazwiskami, ale zapewne ty znasz ich
          lepiej i dlatego uwazasz, ze mozna do ich opisu uzyc epitetu "krwiozerczy
          motloch". Nie wiem czy poiwinienem zaufac twojemu osadowi. Zbyt krwiozerczy
          jestes. Mysle, ze ludzi z RM nazywac lepiej tak jak to zrobil Walesa.
    • iza.bella.iza O co chodzi z tymi nazwiskami? 20.02.05, 02:18
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji
      > i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
      > wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
      > dorzucił Jerzy Urban"
      >
      >
      >
      > Czy "młody gnój" to Dudek?
      > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?
      >
      >

      Wszystkie są rodzaju żeńskiego i znaczące jak w farsach, w dodatku takie
      polskie i chłopskie. Łacińskie nazwisko Urbana i rosyjskie (chyba) Michnika
      brzmią przecież o wiele lepiej i wskazują na "lepsze" pochodzenie ich
      właścicieli.
      • ayran Re: O co chodzi z tymi nazwiskami? 20.02.05, 12:29
        iza.bella.iza napisała:

        >>Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -

        > Wszystkie są rodzaju żeńskiego i znaczące jak w farsach, w dodatku takie
        > polskie i chłopskie.

        Maleszka też by tu pasowało.
    • pralinka.pralinka Re: Ach to społeczeństwo! 20.02.05, 05:42
      Historia lubi się jednak powtarzać. Nasze społeczeństwo ciągle nie dorasta do władzy i elit. Starzy to psychole i małpy z brzytwami, młodzi to gnoje. I jak tu takimi rządzić? I w dodatku jakieś dziwne nazwiska mają. Zgroza:)
      Kiedyś to były czasy!! Wprawdzie były zaplute karły, chuligani, warchoły ale można było z nimi jakiś "porządek" zrobić. A teraz co? Humor sobie trza tylko przy obiadku psuć, co jak wiadomo nie wpływa dobrze na trawienie.
    • witek.bis Re: Czy "młody gnój" to Dudek? 20.02.05, 10:43
      kataryna.kataryna napisała:

      > "Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji
      > i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
      > wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
      > dorzucił Jerzy Urban"
      >
      >
      >
      > Czy "młody gnój" to Dudek?
      > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?
      >
      >
      > www.wprost.pl/ar/?O=72982&C=57
      >

      Może Dudek, a może jakiś zupełnie inny gnój, któremu obce jest to michnikowo-
      urbanowe doświadczenie „wspólnej” walki. Krótko mówiąc - intruz, który na
      dodatek nosi nazwisko wskazujące na jego plebejskie pochodzenie. Przyznasz
      Kasiu, że dla Michnika i Urbana – a więc arystokratów, których nazwiska zdobią
      najpiękniejsze karty Almanachu Gotajskiego - taki trzydziestoparoletni szczyl i
      cham nie może być równorzędnym partnerem. A swoją drogą, to zastanawiam się,
      czy to ja żyję tak długo, czy to ten świat gna naprzód jak oszalały, bo nigdy
      się nie spodziewałem, że doczekam dnia, w którym Urban z Michnikiem będą się
      zastanawiać i natrząsać nad brzmieniem cudzych nazwisk. Ale się porobiło! I
      niech mi ktoś powie, że historia kołem się nie toczy.
    • qwardian Re: Czy "młody gnój" to Dudek? 20.02.05, 10:45
      Ale to jest cholerna metoda. Dzisiał każdy może kupić te mikrofony zdalne do
      podsłuchiwania rozmów. Biorąc pod uwagę jakie metody stosowano w stosunku do
      Radio Maryja kiedy podstawiono tam agentów, uważam, że smarowanie się fekaliami
      zakotwiczyło na zawsze w Polsce. Gdyby Ojciec Rydzyk takie metody stosował, nie
      pozostawionoby suchej na nim nitki. Nawet bez znaczenia, że jest dzieckiem
      ojca zamordowanego w Auschwitz. Ponieważ jest Polakiem, katolikiem i patriotą.
      Czy to nie jest przerażające samo w sobie. Jakie szumowiny wiadomego
      pochodzenia nas otaczają. Patrzę na nich z obrzydzeniem.
    • eeeee1 Re: Czy "młody gnój" to Dudek? 20.02.05, 11:43
      > "Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji
      > i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
      > wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
      > dorzucił Jerzy Urban"




      Nawet ludzie z pierwszych stron gazet lub wlasciciele tychze gazet potrafią być
      małostkowi i prymitywni.




      ---
      a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
    • jak.babcie.kocham O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 12:25
      A jakimi słowami wy w prywatnych rozmowach nazywacie nielubiane przez siebie
      osoby? Zawsze jesteście tacy kulturalni? Największą inwektywą, do jakiej
      jesteście się w stanie posunąć jest "mój wielce szanowny adwersarz" lub "ten
      sympatyczny młodzian, który wypisuje brzydkie rzeczy na mój temat"?

      Doprawdy, jesteście niesłychanie odważni i kulturalni, gdy skryci za forumowymi
      psudonimami nazywacie innych ludzi "dupkami", "krętaczami". Pewna wielce
      kulturalna dama raczyła nawet ostatnio stwierdzić, że Tomasz Lis, którego do
      niedawna darzyła dużą sympatią jest "gnidowaty". Nabijanie się z cudzych nazwisk
      też jest tu na porządku dziennym.

      I czym się tutaj tak ekscytować?
      Naprawdę tak was to oburza, czy po prostu z braku ciekawszych pomysłów
      powracacie do starych i mocno przegadanych wątków z cyklu "dokopmy Michnikowi"?
      • jak.babcie.kocham A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:30
        A najbardziej cieszy to, że zawzięci wrogowie Michnika i "Gazety" marnują tyle
        swojej energii i czasu, wysilają się umysłowo i wszystko tylko po to, żeby
        zwiększyć zyski portalu gazeta.pl i tym samym całego znienawidzonego koncernu Agora.
        • michal00 Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:34
          Jako akcjonariusz Agory powinienes za to podziekowac.
          • jak.babcie.kocham Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:34
            michal00 napisał:

            > Jako akcjonariusz Agory powinienes za to podziekowac.

            Nie mam co dziękować, nie mam żadnych akcji:)
            • michal00 Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:42
              No to czemu sie cieszysz jak glupi do sera? Ze Maleszka bedzie mial na wyplate?
              To jakis twoj krewny?
              • jak.babcie.kocham Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:47
                michal00 napisał:

                > No to czemu sie cieszysz jak glupi do sera? Ze Maleszka bedzie mial na wyplate?
                >
                > To jakis twoj krewny?

                Cieszę się, bo to zabawne jak rozmaite Kasandry wieszczą rychły upadek "Gazety"
                i "elit okrągłostołowych" a jednocześnie przyczyniają się do ich bogacenia się.
                Zabawni są ludzie, którzy uważają się za inteligentnych a nie potrafią
                przewidzieć konsekwencji swoich działań.
        • henryk.log Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:35
          Up :)
        • kataryna.kataryna Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:41
          jak.babcie.kocham napisała:

          > A najbardziej cieszy to, że zawzięci wrogowie Michnika i "Gazety" marnują tyle
          > swojej energii i czasu, wysilają się umysłowo i wszystko tylko po to, żeby
          > zwiększyć zyski portalu gazeta.pl i tym samym całego znienawidzonego koncernu
          A
          > gora.



          "Znienawidzony koncern Agora"??? Dobrze się czujesz???
          • jak.babcie.kocham Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:48
            kataryna.kataryna napisała:

            > jak.babcie.kocham napisała:
            >
            > > A najbardziej cieszy to, że zawzięci wrogowie Michnika i "Gazety" marnują
            > tyle
            > > swojej energii i czasu, wysilają się umysłowo i wszystko tylko po to, żeb
            > y
            > > zwiększyć zyski portalu gazeta.pl i tym samym całego znienawidzonego konc
            > ernu
            > A
            > > gora.
            >
            >
            >
            > "Znienawidzony koncern Agora"??? Dobrze się czujesz???

            Wprost doskonale:)
        • goniacy.pielegniarz Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:43
          jak.babcie.kocham napisała:

          > A najbardziej cieszy to, że zawzięci wrogowie Michnika i "Gazety" marnują tyle
          > swojej energii i czasu, wysilają się umysłowo i wszystko tylko po to, żeby
          > zwiększyć zyski portalu gazeta.pl i tym samym całego znienawidzonego koncernu A
          > gora.

          A jakie zyski przynosi portal Gazeta.pl?
          • jak.babcie.kocham Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:48
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > jak.babcie.kocham napisała:
            >
            > > A najbardziej cieszy to, że zawzięci wrogowie Michnika i "Gazety" marnują
            > tyle
            > > swojej energii i czasu, wysilają się umysłowo i wszystko tylko po to, żeb
            > y
            > > zwiększyć zyski portalu gazeta.pl i tym samym całego znienawidzonego konc
            > ernu A
            > > gora.
            >
            > A jakie zyski przynosi portal Gazeta.pl?

            Z reklam na przykład.
            • goniacy.pielegniarz Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:49
              jak.babcie.kocham napisała:

              > goniacy.pielegniarz napisał:
              >
              > > jak.babcie.kocham napisała:
              > >
              > > > A najbardziej cieszy to, że zawzięci wrogowie Michnika i "Gazety" m
              > arnują
              > > tyle
              > > > swojej energii i czasu, wysilają się umysłowo i wszystko tylko po t
              > o, żeb
              > > y
              > > > zwiększyć zyski portalu gazeta.pl i tym samym całego znienawidzoneg
              > o konc
              > > ernu A
              > > > gora.
              > >
              > > A jakie zyski przynosi portal Gazeta.pl?
              >
              > Z reklam na przykład.


              Czyli zyski z reklam przewyższają koszty utrzymania portalu?
              • jak.babcie.kocham Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:54
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > jak.babcie.kocham napisała:
                >
                > > goniacy.pielegniarz napisał:
                > >
                > > > jak.babcie.kocham napisała:
                > > >
                > > > > A najbardziej cieszy to, że zawzięci wrogowie Michnika i "Gaz
                > ety" m
                > > arnują
                > > > tyle
                > > > > swojej energii i czasu, wysilają się umysłowo i wszystko tylk
                > o po t
                > > o, żeb
                > > > y
                > > > > zwiększyć zyski portalu gazeta.pl i tym samym całego znienawi
                > dzoneg
                > > o konc
                > > > ernu A
                > > > > gora.
                > > >
                > > > A jakie zyski przynosi portal Gazeta.pl?
                > >
                > > Z reklam na przykład.
                >
                >
                > Czyli zyski z reklam przewyższają koszty utrzymania portalu?

                Poczytaj sobie:
                serwisy.gazeta.pl/onas/1,30315,2559917.html
                Dodatnia EBITDA portalu Gazeta.pl

                Zgodnie z Komentarzem Zarządu do Raportu Finansowego za czwarty kwartał 2004 r.
                ''W czwartym kwartale 2004 roku oraz w całym drugim półroczu 2004r. pion
                Internet osiągnął dodatnią EBITDA. W stosunku do poprzedniego roku nastąpił
                wzrost przychodów, przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu kosztów operacyjnych.''

                EBITDA - tzw. wynik z działalności podstawowej. Określa procentowo lub kwotowo,
                jaka część przychodów (czyli wszystkich wpływów firmy ze sprzedaży towarów,
                produktów i usług) pozostaje w firmie po odjęciu kosztów operacyjnych. Im wyższa
                procentowo EBITDA, tym lepiej. Dla inwestorów EBITDA jest *prawdziwszym"
                wskaźnikiem do porównywania niż np. zysk netto, bowiem koncentruje się na
                podstawowej działalności firmy, a pomija zdarzenia nadzwyczajne, koszty
                finansowe oraz niektóre koszty niepowodujące faktycznego odpływu gotówki (np.
                amortyzacja).

                Raport finansowy Agory za czwarty kwartał 2004 roku, oraz komentarz do niego, są
                dostępne na stronie www.agora.pl w części ''Ostatnie wydarzenia''.
                • goniacy.pielegniarz Re: A najbardziej cieszy 20.02.05, 12:59
                  W takim razie bardzo się cieszę, bo bardzo lubię to forum.

                  p.s.
                  Do zysków samej Gazety Wyborczej nie przykładam ręki, jeśli chciałabyś o to zapytać.
      • goniacy.pielegniarz Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 12:41
        jak.babcie.kocham napisała:


        > I czym się tutaj tak ekscytować?
        > Naprawdę tak was to oburza, czy po prostu z braku ciekawszych pomysłów
        > powracacie do starych i mocno przegadanych wątków z cyklu "dokopmy Michnikowi"?


        Racja. Michnik już nie istnieje. Pozostały mu tylko obiadki z Urbanem.
      • kataryna.kataryna Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 12:44
        jak.babcie.kocham napisała:

        > A jakimi słowami wy w prywatnych rozmowach nazywacie nielubiane przez siebie
        > osoby? Zawsze jesteście tacy kulturalni? Największą inwektywą, do jakiej
        > jesteście się w stanie posunąć jest "mój wielce szanowny adwersarz" lub "ten
        > sympatyczny młodzian, który wypisuje brzydkie rzeczy na mój temat"?
        >
        > Doprawdy, jesteście niesłychanie odważni i kulturalni, gdy skryci za
        forumowymi
        > psudonimami nazywacie innych ludzi "dupkami", "krętaczami". Pewna wielce
        > kulturalna dama raczyła nawet ostatnio stwierdzić, że Tomasz Lis, którego do
        > niedawna darzyła dużą sympatią jest "gnidowaty". Nabijanie się z cudzych
        nazwis
        > k
        > też jest tu na porządku dziennym.
        >
        > I czym się tutaj tak ekscytować?
        > Naprawdę tak was to oburza, czy po prostu z braku ciekawszych pomysłów
        > powracacie do starych i mocno przegadanych wątków z cyklu "dokopmy
        Michnikowi"?



        No no, jeszcze chyba nigdy takiego długiego posta nie napisałeś :)

        • jak.babcie.kocham Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 12:49
          kataryna.kataryna napisała:

          > jak.babcie.kocham napisała:
          >
          > > A jakimi słowami wy w prywatnych rozmowach nazywacie nielubiane przez sie
          > bie
          > > osoby? Zawsze jesteście tacy kulturalni? Największą inwektywą, do jakiej
          > > jesteście się w stanie posunąć jest "mój wielce szanowny adwersarz" lub "
          > ten
          > > sympatyczny młodzian, który wypisuje brzydkie rzeczy na mój temat"?
          > >
          > > Doprawdy, jesteście niesłychanie odważni i kulturalni, gdy skryci za
          > forumowymi
          > > psudonimami nazywacie innych ludzi "dupkami", "krętaczami". Pewna wielce
          > > kulturalna dama raczyła nawet ostatnio stwierdzić, że Tomasz Lis, którego
          > do
          > > niedawna darzyła dużą sympatią jest "gnidowaty". Nabijanie się z cudzych
          > nazwis
          > > k
          > > też jest tu na porządku dziennym.
          > >
          > > I czym się tutaj tak ekscytować?
          > > Naprawdę tak was to oburza, czy po prostu z braku ciekawszych pomysłów
          > > powracacie do starych i mocno przegadanych wątków z cyklu "dokopmy
          > Michnikowi"?
          >
          >
          >
          > No no, jeszcze chyba nigdy takiego długiego posta nie napisałeś :)

          Zdarzały mi się dużo dłuższe, niedalej jak wczoraj, ale już cię widać demencja
          dopadła:)
      • kataryna.kataryna Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 13:05
        jak.babcie.kocham napisała:

        > A jakimi słowami wy w prywatnych rozmowach nazywacie nielubiane przez siebie
        > osoby? Zawsze jesteście tacy kulturalni? Największą inwektywą, do jakiej
        > jesteście się w stanie posunąć jest "mój wielce szanowny adwersarz" lub "ten
        > sympatyczny młodzian, który wypisuje brzydkie rzeczy na mój temat"?
        >
        > Doprawdy, jesteście niesłychanie odważni i kulturalni, gdy skryci za
        forumowymi
        > psudonimami nazywacie innych ludzi "dupkami", "krętaczami". Pewna wielce
        > kulturalna dama raczyła nawet ostatnio stwierdzić, że Tomasz Lis, którego do
        > niedawna darzyła dużą sympatią jest "gnidowaty". Nabijanie się z cudzych
        nazwis
        > k
        > też jest tu na porządku dziennym.


        Porównujesz Autorytet Moralny z Hołotą Gardłującą w Internecie???
        • jak.babcie.kocham Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 13:09
          A kto jest autorytetem a kto jest hołotą?
          Kto cię uczył polskiego, że tak sobie upodobałaś wielkie litery?
          • kataryna.kataryna Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 13:24
            jak.babcie.kocham napisała:

            > A kto jest autorytetem a kto jest hołotą?


            W tym kontekście to chyba dość oczywiste.


            > Kto cię uczył polskiego, że tak sobie upodobałaś wielkie litery?


            A co ma mój nauczyciel do Twoich zdziwień? Jeśli uważasz, że istnieje zasada
            zabraniająca takiego używania wielkich liter to mi ją wskaż (jeśli już
            koniecznie musisz uciekać się do poprawiania mojej pisowni).
            • czur-czur-ra Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 13:36
              No właśnie, Wielce Szanowny Jak Babcię Kocham, zamiast uciekać się do
              Małoistotnych Spraw, pozwól KK zastanowić się i odpowiedzieć Ci na poprzedni
              post, dlaczego prywatne rozmowy Michnika stają się tak Bulwersujące, podczas
              gdy prywatne oraz forumowe rozmowy pełne są Jeszcze Gorszych Inwektyw i nie
              wstrząsają Sumieniami wcale.
              • kataryna.kataryna Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 13:45
                czur-czur-ra napisał:

                > No właśnie, Wielce Szanowny Jak Babcię Kocham, zamiast uciekać się do
                > Małoistotnych Spraw, pozwól KK zastanowić się i odpowiedzieć Ci na poprzedni
                > post, dlaczego prywatne rozmowy Michnika stają się tak Bulwersujące, podczas
                > gdy prywatne oraz forumowe rozmowy pełne są Jeszcze Gorszych Inwektyw i nie
                > wstrząsają Sumieniami wcale.



                Rozmowa Michnika z Urbanem moim sumieniem nie wstrząsnęła (o ile moje sumienie
                ma tu coś do roboty), spodziewałam się, że tak właśnie wyglądają ich rozmowy.
                Choć nadal nie rozumiem tego grepsu z nazwiskami.
                • czur-czur-ra Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 13:48
                  Redaktor Król chciał, żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych
                  polityków(?) wzbudziła Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia. Też sądzę, że
                  powinien wytłumaczyć, dlaczego to takie ważne.
                  • kataryna.kataryna Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 13:58
                    czur-czur-ra napisał:

                    > Redaktor Król chciał, żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych
                    > polityków(?) wzbudziła Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia.


                    A wnioskujesz to z?


                    Też sądzę, że
                    > powinien wytłumaczyć, dlaczego to takie ważne.


                    Dlaczego Król ma się tłumaczyć z Twojej interpretacji notki, którą pisał
                    Jakimczyk?
                    • czur-czur-ra Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 14:02
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > czur-czur-ra napisał:
                      >
                      > > Redaktor Król chciał, żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własny
                      > ch
                      > > polityków(?) wzbudziła Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia.
                      >
                      >
                      > A wnioskujesz to z?

                      Nie zgadłabyś! Z faktu, że wydrukował tę notkę w swojej gazecie.


                      >
                      > Też sądzę, że
                      > > powinien wytłumaczyć, dlaczego to takie ważne.
                      >
                      >
                      > Dlaczego Król ma się tłumaczyć z Twojej interpretacji notki, którą pisał
                      > Jakimczyk?

                      Z mojej interpretacji? Czyli gdy pytam, po co Król opublikował tę notkę, to
                      znaczy, że ją interpretuję? Zupełnie nie wiem, o co Ci chodzi.

                      • kataryna.kataryna Re: O, jak pięknie oburzeni! 20.02.05, 14:07
                        czur-czur-ra napisał:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > czur-czur-ra napisał:
                        > >
                        > > > Redaktor Król chciał, żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw
                        > własny
                        > > ch
                        > > > polityków(?) wzbudziła Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia.
                        > >
                        > >
                        > > A wnioskujesz to z?
                        >
                        > Nie zgadłabyś! Z faktu, że wydrukował tę notkę w swojej gazecie.



                        Z samego faktu, że wydrukował tę notkę wnioskujesz, że "Redaktor Król chciał,
                        żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych polityków(?) wzbudziła
                        Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia"???



                        > > Też sądzę, że
                        > > > powinien wytłumaczyć, dlaczego to takie ważne.
                        > >
                        > >
                        > > Dlaczego Król ma się tłumaczyć z Twojej interpretacji notki, którą pisał
                        > > Jakimczyk?
                        >
                        > Z mojej interpretacji? Czyli gdy pytam, po co Król opublikował tę notkę, to
                        > znaczy, że ją interpretuję? Zupełnie nie wiem, o co Ci chodzi.

                        To oczywiście nie jest interpretacja tej notki, a ściśle rzecz biorąc celów
                        jakim miała służyć:

                        "Redaktor Król chciał, żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych
                        polityków(?) wzbudziła Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia"
                        • czur-czur-ra to raczej ainterpretacja 20.02.05, 14:13
                          > >
                          > > > czur-czur-ra napisał:
                          > > >
                          > > > > Redaktor Król chciał, żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika
                          > nazw
                          > > własny
                          > > > ch
                          > > > > polityków(?) wzbudziła Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia.
                          > > >
                          > > >
                          > > > A wnioskujesz to z?
                          > >
                          > > Nie zgadłabyś! Z faktu, że wydrukował tę notkę w swojej gazecie.
                          >
                          >
                          >
                          > Z samego faktu, że wydrukował tę notkę wnioskujesz, że "Redaktor Król chciał,
                          > żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych polityków(?) wzbudziła
                          > Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia"???

                          Tak, tak przecież napisałem i tak przecież się stało, np. Twój otwierający post
                          jest tego dowodem.

                          >
                          > > > Też sądzę, że
                          > > > > powinien wytłumaczyć, dlaczego to takie ważne.
                          > > >
                          > > >
                          > > > Dlaczego Król ma się tłumaczyć z Twojej interpretacji notki, którą
                          > pisał
                          > > > Jakimczyk?
                          > >
                          > > Z mojej interpretacji? Czyli gdy pytam, po co Król opublikował tę notkę,
                          > to
                          > > znaczy, że ją interpretuję? Zupełnie nie wiem, o co Ci chodzi.
                          >
                          > To oczywiście nie jest interpretacja tej notki, a ściśle rzecz biorąc celów
                          > jakim miała służyć:
                          >
                          > "Redaktor Król chciał, żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych
                          > polityków(?) wzbudziła Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia"

                          Nadal nie pojmuję, do czego zmierzasz. Sugerujesz, że Król umieścił tę notkę
                          bezwiednie?

                          Poniższy cytat, jak wszystko, co się drukuje publicznie, służy temu, żeby inni
                          zwrócili nań uwagę oraz wzbudzili w sobie Wątpliwości, Pytania, a może nawet
                          Podejrzenia:

                          "Lini wstaje, wsuwa stopy w duże kapcie i idzie do kuchni przygotować kawę.
                          Enrico słyszy, jak Lini ustawia filiżanki. Ona nie zapuszcza się w przyszłość,
                          przechodzi tylko z jednego pomieszczenia do drugiego, czasami słychać, jak
                          łyżeczka spada na ziemię".

                          "Mój" cytat ma tę przewagę, że zawiera kawałek dobrej literatury, natomiast
                          notka Króla służy... no właśnie, nie wiem, czemu. To raczej ainterpretacja, bo
                          nie wiem, o co mu chodzi.
                          • kataryna.kataryna Re: to raczej ainterpretacja 20.02.05, 14:23
                            czur-czur-ra napisał:

                            > > Z samego faktu, że wydrukował tę notkę wnioskujesz, że "Redaktor Król chc
                            > iał,
                            > > żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych polityków(?) wzbudz
                            > iła
                            > > Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia"???
                            >
                            > Tak, tak przecież napisałem i tak przecież się stało, np. Twój otwierający
                            post
                            >
                            > jest tego dowodem.



                            Moja reakcja nie może być dowodem na jego intencje.



                            > Nadal nie pojmuję, do czego zmierzasz. Sugerujesz, że Król umieścił tę notkę
                            > bezwiednie?



                            Nie, i bardzo dobrze, że umieścił. Oddaje klimat.
                            • homosovieticus Nie znęcaj się nad Bratkiem.Usycha bez Warburga 20.02.05, 14:26
                              i dlatego androny napuszone wypisuje.
                            • czur-czur-ra Re: to raczej ainterpretacja 20.02.05, 14:32
                              kataryna.kataryna napisała:

                              > czur-czur-ra napisał:
                              >
                              > > > Z samego faktu, że wydrukował tę notkę wnioskujesz, że "Redaktor Kr
                              > ól chc
                              > > iał,
                              > > > żeby "sprawa" poruszenia przez Michnika nazw własnych polityków(?)
                              > wzbudz
                              > > iła
                              > > > Wątpliwości, Pytania i Podejrzenia"???
                              > >
                              > > Tak, tak przecież napisałem i tak przecież się stało, np. Twój otwierając
                              > y
                              > post
                              > >
                              > > jest tego dowodem.
                              >
                              > Moja reakcja nie może być dowodem na jego intencje.

                              Już nie bardzo wiem, o co się sprzeczamy. Na pewno Król umieścił tę notatkę,
                              żeby zainteresować czytelników. Ciebie zainteresował, co więcej, wzbudził Twoje
                              Wątpliwości ("nie rozumiem, po co te grepsy z nazwiskami");)

                              > Nie, i bardzo dobrze, że umieścił. Oddaje klimat.

                              No i bardzo dobrze.
                              • leszek.sopot Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 15:10
                                Oj czur-czur-ra!, przeciez wiadomo po co umiescil. Jest to ten sam cel, ktory
                                przyswiecal Kurskiemu i Semce, ktorzy skierowane tylko do nich
                                slowa "odpie..ie sie od generala" upublicznli by zrobic z tego afere. Taki
                                sam cel ma Krol, z tym ze jego wykonanie jest jeszcze bardziej sqrwysynskie,
                                gdyz slowa Urbana i Michnika nie byly skierowane do zadnego dziennikarza.
                                Podsluchami prywatnych rozmow roznych ludzi zajmowali sie w PRL esbecy, teraz
                                tym samym zajmuja sie pseudo dziennikarze Wprost, ktorych, jesli sa czlonkami
                                SDP, nalezaloby wyrzucic na zbity pysk z organizacji. Kazdy czlowiek ma prawo
                                do prywatnosci i donoszenie publicznie o opiniach wyglaszanych prywatnie, gdy
                                nie trzeba liczyc sie z kazdym slowem, jest naruszeniem etyki nie tylko
                                dziennikarskiej.
                                Byc moze niektorzy z tych, ktorzy w tym watku tak obojetnie przechodza wobec
                                skandalicznego wybryku Wprost, maja nadzieje, ze teraz wszystkie gazety beda
                                zjmowaly sie zakladaniem podsluchow i informowaniem czytelnikow o co
                                smaczniejszych kawalkach z nagranych rozmow.
                                • michal00 Re: Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 15:20
                                  Urban i Michnik nie sa jakimis ludzmi z ulicy, ale redaktorami naczelnymi
                                  opiniotworczych gazet. Prywatne opinie takich ludzi sa nawet wazniejsze niz
                                  oficjalne wypowiedzi.
                                  • jak.babcie.kocham Re: Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 15:24
                                    michal00 napisał:

                                    > Urban i Michnik nie sa jakimis ludzmi z ulicy, ale redaktorami naczelnymi
                                    > opiniotworczych gazet. Prywatne opinie takich ludzi sa nawet wazniejsze niz
                                    > oficjalne wypowiedzi.

                                    A dla mnie ważniejsze jest co mówi "hołota grasująca w internecie" niż dwóch
                                    panów z kręgów elit władzy, bo to daje lepszy obraz całego społeczeństwa.

                                    A z tymi "esbeckimi metodami" Wprost Leszek trafił w samo sedno.
                                    • michal00 Re: Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 15:30
                                      A z tymi "esbeckimi metodami" Wprost Leszek trafił w samo sedno.

                                      Taaak? A jak nazwiesz opublikowanie PRYWATNEGO listu Szaniawskiego? A
                                      opublikowanie PRYWATNEJ rozmowy Michnika z Rywinem? A rozmowy dziennikarza GW z
                                      wreczajacym mu "prezent" politykiem PO?
                                      • leszek.sopot Re: Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 16:09
                                        michal00 napisał:

                                        > A z tymi "esbeckimi metodami" Wprost Leszek trafił w samo sedno.
                                        >
                                        > Taaak? A jak nazwiesz opublikowanie PRYWATNEGO listu Szaniawskiego?


                                        List Szaniawskiego nie byl listem prywatnym skierowanym do prywatnej osoby. Byl
                                        to oficjalny list wyslany do funkcjonariusza panstwowego.


                                        > A opublikowanie PRYWATNEJ rozmowy Michnika z Rywinem?


                                        Nagranie i opublikowanie rozmowy Michnika z Rywinem sluzylo walce z korupcja i
                                        mialo przyczynic sie do ukarania "grupy trzymajacej wladze". Michnik z Rywinem
                                        nie rozmawiali o d... Maryny ale o 17 mln dolarow.



                                        > A rozmowy dziennikarza GW z wreczajacym mu "prezent" politykiem PO?


                                        Tez walka z korupcja.
                                    • kataryna.kataryna Re: Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 15:33
                                      jak.babcie.kocham napisała:


                                      > A z tymi "esbeckimi metodami" Wprost Leszek trafił w samo sedno.


                                      "Esbeckie metody" - tak zdaje się powiedział Czarzasty o Michniku, dzisiaj tak
                                      mówi Leszek o innym dziennikarzu.
                                      • leszek.sopot Re: Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 16:10
                                        kataryna.kataryna napisała:

                                        > jak.babcie.kocham napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > A z tymi "esbeckimi metodami" Wprost Leszek trafił w samo sedno.
                                        >
                                        >
                                        > "Esbeckie metody" - tak zdaje się powiedział Czarzasty o Michniku, dzisiaj
                                        tak mówi Leszek o innym dziennikarzu.


                                        Slowa "zdaje sie" uzywal ostatnio Urban, a dzis to samo mowi kataryna.kataryna.


                                        >
                                        >
                                        >
                                • czur-czur-ra Re: Czy Wprost daje przyklad do nasladowania? 20.02.05, 15:21
                                  Jak napisałem wcześniej, mnie jest zupełnie obojętne, jak zdobyli info o tej
                                  rozmowie. Może cyniczny jestem. Natomiast zupełnie nie pojmuję, co ma z tego
                                  wynikać, ale KK np. zauważa, że oddaje to "klimat" i możliwe, że ma rację. Z
                                  pewnością ta "info" ma większą wartość kulturową, że tak powiem, niż
                                  jakąkolwiek inną.
                                  • leszek.sopot klimat oddaje tez Walesa 20.02.05, 16:05
                                    czur-czur-ra napisał:

                                    > Jak napisałem wcześniej, mnie jest zupełnie obojętne, jak zdobyli info o tej
                                    > rozmowie. Może cyniczny jestem. Natomiast zupełnie nie pojmuję, co ma z tego
                                    > wynikać, ale KK np. zauważa, że oddaje to "klimat" i możliwe, że ma rację. Z
                                    > pewnością ta "info" ma większą wartość kulturową, że tak powiem, niż
                                    > jakąkolwiek inną.


                                    Mnie coraz bardziej posty atakujace Michnika i broniace RM czy Wildsteina
                                    przekonuja, ze trafniejsze od epitetu "gnoj" sa cytaty z oficjalnego pisma
                                    Walesy, ze mamy do czynienia z malpami z brzytwa czy tez z psycholami. "Gnoj"
                                    to zbyt pospolicie i obiegowo stosowany epitet. Lechu przywolujac malpe z
                                    brzytwa okazal sie bardziej elokwenty od Michnika czy tez Urbana - bo ja w
                                    zasadzie nie wiem kto z nich to powiedzial i nie wiem dalczego mialbym ufac
                                    informacjom z brukowca.
                                    "Malpa z brzytwa" nie zastanawia sie nad tym, ze sposob zdobycia informacji
                                    oraz sposob jej opublikowania moze swiadczyc bardzo zle o tym kto to zrobil.
                                    Malpa sie cieszy, ze dostala nowa brzytwe by nia chlastac na prawo i lewo ku
                                    wlasnej radosci. Malpy sa glupiutkie i obce im sa zasady moralne i etyka, ze o
                                    jakis zasadach etyki dziennikarskiej nie wspomne.
                                    • czur-czur-ra Re: klimat oddaje tez Walesa 20.02.05, 19:32
                                      Małpa z brzytwą cieszy się za to, że Leszkowi z Sopotu nieobce są zasady
                                      etyczne, a zwłaszcza kultura osobista, którą może chlastać na lewo i prawo.
                                      • leszek.sopot Re: klimat oddaje tez Walesa 20.02.05, 19:41
                                        czur-czur-ra napisał:

                                        > Małpa z brzytwą cieszy się za to, że Leszkowi z Sopotu nieobce są zasady
                                        > etyczne, a zwłaszcza kultura osobista, którą może chlastać na lewo i prawo.

                                        Malpa z brzytwa nie zna zasad etycznych. Watpie by byla jej wlasciwa takze
                                        kultura osobista, tak wiec watpie by malpa miala powod do szczescia z mojego
                                        powodu. Zapewne malpa innych tez ocenia tak jak siebie i Leszka z Sopotu tez ma
                                        za malpe. Po prostu malpie nic co malpie nie jest obce i wszystko wydaje sie
                                        malpiaste. To, co za malpiaste sie nie wydaje, to sie chlasta brzytwa tak by
                                        malpiastym sie stalo.
                                        • czur-czur-ra Re: klimat oddaje tez Walesa 20.02.05, 21:37
                                          > Malpa z brzytwa nie zna zasad etycznych. Watpie by byla jej wlasciwa takze
                                          > kultura osobista, tak wiec watpie by malpa miala powod do szczescia z mojego
                                          > powodu. Zapewne malpa innych tez ocenia tak jak siebie i Leszka z Sopotu tez
                                          ma> za malpe. Po prostu malpie nic co malpie nie jest obce i wszystko wydaje
                                          sie
                                          > malpiaste. To, co za malpiaste sie nie wydaje, to sie chlasta brzytwa tak by
                                          > malpiastym sie stalo.

                                          Nie wiem, o co Ci chodzi, ale bez wątpienia oddajesz klimat.

    • henryk.log Pytania ??? 20.02.05, 12:32
      1.Czy "młody gnój" to Dudek?
      2.Dudek to "gnój młody" czy..?
    • czur-czur-ra O wyższości nazwy "Urban" nad "Paliwodą" 20.02.05, 12:59
      Mi tam lata, jak zdobywa info "Wprost" czy inny szmatławiec. Ważne, aby info
      było ciekawe. W tych cytatach nic szczególnego nie widzę. Sam kiedyś myślałem,
      że to smieszne, że państwo polskie usiłuja naprawiać różne "pęki" i "strąki" -
      i to wcale nie wynikało z tego, że uważam, że trzeba mieć polsko brzmiące
      nazwiska, tylke że nosiciele tych nazwisk sami w sobie wydawali się
      karykaturalni. A wtedy każdy pretekst dobry, żeby ironizować. Gdyby taki Pęk
      był porządnym człowiekiem, w życiu by mi nie przyszło do głowy zastanawianie
      się nad jego nazwiskiem.
      Nie wiem, kim są osoby, które miał wg "Wprost" wymienić Michnik. Ale nie sądze,
      by naprawdę mu chodziło o to, jakie nazwiska noszą. Musi ich nie lubić z innych
      względów. W końcu Urban takim pięknym nazwiskiem też nie jest, prawda?;)
      • jak.babcie.kocham Re: O wyższości nazwy "Urban" nad "Paliwodą" 20.02.05, 13:00
        czur-czur-ra napisał:

        > Mi tam lata, jak zdobywa info "Wprost" czy inny szmatławiec. Ważne, aby info
        > było ciekawe. W tych cytatach nic szczególnego nie widzę. Sam kiedyś myślałem,
        > że to smieszne, że państwo polskie usiłuja naprawiać różne "pęki" i "strąki" -
        > i to wcale nie wynikało z tego, że uważam, że trzeba mieć polsko brzmiące
        > nazwiska, tylke że nosiciele tych nazwisk sami w sobie wydawali się
        > karykaturalni. A wtedy każdy pretekst dobry, żeby ironizować. Gdyby taki Pęk
        > był porządnym człowiekiem, w życiu by mi nie przyszło do głowy zastanawianie
        > się nad jego nazwiskiem.
        > Nie wiem, kim są osoby, które miał wg "Wprost" wymienić Michnik. Ale nie sądze,
        >
        > by naprawdę mu chodziło o to, jakie nazwiska noszą. Musi ich nie lubić z innych
        >
        > względów. W końcu Urban takim pięknym nazwiskiem też nie jest, prawda?;)
        >

        Ale było kilku papieżu o imieniu Urban:)
        • czur-czur-ra Re: O wyższości nazwy "Urban" nad "Paliwodą" 20.02.05, 13:03

          no tak, dlatego pewnie Michnik lubi tego gnoja b. rzecznika ;)
      • homosovieticus Bratek spadaj.Naprawa kompa końca dobiega! 20.02.05, 13:43
        Co innego, w języku polskim oznacza określenie "nazwisko" a co innego "nazwa".
        Nie są to, drogi dochtorze z "pizzą w gębie", określenia zamienne.
        Mam nadzieję ,że dla Ciebie, jest to onfo ciekawe.
        Serdecznie pozdrawiam.
        :)
        • czur-czur-ra Re: 20.02.05, 13:45
          no, serdeczny debilu, lepperowy intelektualisto, jakże mam się ciebie pozbyć?
          Po co fajdasz na forum?
          • homosovieticus Pokochaj mnie, Bratku! 20.02.05, 14:01
            czur-czur-ra napisał:

            > no, serdeczny debilu, lepperowy intelektualisto, jakże mam się ciebie pozbyć?

            Pokochaj mnie!

            > Po co fajdasz na forum?

            Pewien jesteś ,że na forum?
            Zastanów się i ...wnioskowanie logiczniejszym uczyń!
          • czur-czur-ra Masz rację, homo 20.02.05, 14:34
            cokolwiek tam napisałeś, przyznaję ci rację: jesteś rybą. Tyle że taką, która
            nie umie trzymać gęby na kłódkę.
            • homosovieticus Re: Miło było i milej jeszcze będzie 20.02.05, 16:52
              czur-czur-ra napisał:

              > cokolwiek tam napisałeś, przyznaję ci rację: jesteś rybą. Tyle że taką, która
              > nie umie trzymać gęby na kłódkę.

              Gdybyś, dochtorze, dodał żem jest "złotą rybką" to miałaby Twoja wypowiedż sens
              i możnaby ją dowcipną nazwać. A tak jest jak zwykle.Mniemanie w "pysku" a
              umiejętności w "ogonie".
              Ale i tak było miło.
    • czur-czur-ra Chłopaki, a zwłaszcza KK! 20.02.05, 15:27
      Dajcie już spokój, zaraz będzie skakał Małysz, po co się dłużej
      tymi "rewelacjami" Wprosta zajmować? Zamykam komputer i idę oglądać sport
      (czego i Wam życzę), bo są w końcu w życiu rzeczy ważne.
    • fryderyk.moreau Nowy wymiar dziennikarstwa 20.02.05, 15:46
      Abstrahując od treści rozmowy, trzeba przyznać, że podsłuchiwanie a potem
      publikowanie tego co inni mówią w restauracji jest dosyć żenujące. Dotyczy to
      tak samo rozmów Michnika z Urbanem jak i - dajmy na to - Giertycha z Rydzykiem.
      No, ale zbliża się rewolucja moralna i trzeba się do pewnych chwytów
      przyzwyczajać.
      • p.smerf Re: Nowy wymiar dziennikarstwa 20.02.05, 17:06
        Kiedyś ta podła podstępna bezpieka, gnębiła ludzi śledząc ich i podsłuchując
        oraz próbując ich za wszelką cenę skompromitować.
        A teram mamy III RP i powszechną szczęśliwość, wolność i braterstwo. Amen.
    • gauche Piekne, szlacheckie nazwiska Schechter, Urbach 20.02.05, 15:52
      Perzyna, semka itp przynajmnije maja SWOJE własne nazwiska
    • gromoslaw.grzmolinski Re: Czy "młody gnój" to Dudek? 20.02.05, 17:30
      Ochyda.
      • maksimum BEDZIESZ MUSIALA KASIU OSTRACYZM ZASTOSOWAC!! 21.02.05, 02:36
        kataryna.kataryna napisała:

        > "Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustracji
        > i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
        > wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
        > dorzucił Jerzy Urban"
        >
        > Czy "młody gnój" to Dudek?
        > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?
        >
        >
        > www.wprost.pl/ar/?O=72982&C=57

        Juz oglosilas wszem i wobec,ze Urban za zniewazenie papieza nie powinien byc
        karany,no wiec i Adasia nie wypada karac.
        Jakbys zmienila zdanie,na co zupelnie nie licze,to daj znac na forum.
        • maksimum Re: BEDZIESZ MUSIALA KASIU OSTRACYZM ZASTOSOWAC!! 21.02.05, 18:18
          maksimum napisał:

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > "Michnik opowiedział, że zobaczył w telewizji Puls rozmowę na temat lustr
          > acji i dekomunizacji, gdzie wypowiadał się "młody gnój": - Coś strasznego. Oni
          >
          > > wszyscy się nazywają: Warzecha, Paliwoda, Perzyna, Jeżyna... - I Semka -
          > > dorzucił Jerzy Urban"
          > >
          > > Czy "młody gnój" to Dudek?
          > > I o co chodzi z tymi nazwiskami, nieładne?
          > >
          > >
          > > www.wprost.pl/ar/?O=72982&C=57
          >
          > Juz oglosilas wszem i wobec,ze Urban za zniewazenie papieza nie powinien byc
          > karany,no wiec i Adasia nie wypada karac.
          > Jakbys zmienila zdanie,na co zupelnie nie licze,to daj znac na forum.

          Urban sie ucieszyl,ze zostal ukarany tylko grzywna i nie ma zamiaru sie nigdzie
          odwolywac od wyroku,bo w wyzszej instancji moglby dostac odsiadke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka