Dodaj do ulubionych

W Moskwie OBECNI sie nie licza

13.03.05, 23:17
Szef SDPL-owskiego przekretu, Marek Borowski, sarkastycznie zabelkotal dzis,
ze (cytuje za TVN-24): "jezeli chcemy by swiat o tym zapomnial (o naszym
militarnym wkladzie w II Wojne Swiatowa), to nie jezdzijmy, to nie pokazujmy
sie, to urzadzajmy tego rodzaju sceny jak te, ktore tutaj maja miejce".
O tym, ze "tego rodzaju sceny" autorstwa Litwinow i Estonczykow (a chodzi tu
o odmowe przyjazdu do Moskwy jako protest wobec porzadku jaki zapanowal w
Europie srodkowo-wschodniej po podpoju tych terytoriow przez Armie Czerwona )
zauwazyly wszystkie swiatowe media prawicowe i nawet czesc lewicowych,
Borowiki wola nie wspomnac. Dla lewakow obowiazkiem jest ratowanie twarzy
prezydenta wszystkich aferzystow, kiedy bedzie on stal w drugim szeregu za
Putinem odbierajac parade na placu Czerwonym.

Hucpwa Putina, zorganizowana na 9 maja, ma ostatecznie skonczyc z
mitem "demokratycznej" Rosji, ktora podobno nie ma juz nic wspolnego z
sowiecka machineria zbrodni. Putin przejal juz oficjalnie dziedzictwo Stalina
z calym jego przestepczym inwentarzem kiedy wystawil po raz pierwszy do
czasow Chruszczowa pomnik temu mordercy dolaczajac do niego jako przyzwoitki
postacie Roosevelta i Churchila. Teraz potrzebuje by pod tym pomnikiem zlozyl
kwiatki Kwasniewski.

Dzis kazde dziecko powinno juz wiedziec, ze w 1944-45 zamienilismy jednego
okupanta z hitlerowsko-stalinowskiego przymierza na drugiego. To, ze jeden
kryminalista poklucil sie potem z drugim a ten drugi wygral wojne miedzy
obiema gangsterami, nie moze byc powodem dla haniebnego uczestnictwa
reprezentantow naszego Narodu w paradzie zwyciestwa komunistycznych bandytow
nad faszystowskimi bandytami. No ale jak tam (na Placu Czerwonym) nie
bedziemy to - naiwnie zapiszczal Borowik- nikt nas nie uslyszy!!!
Tak, "swiat" uslyszy Kwasniewskiego salutujacego maszerujacym zoldakom
niosacym te same sztandary z jakimi ich poprzednicy wniesli 17 wrzesnia 1939
roku na tereny polowy II Rzeczypospolitej pozoge, mordy i deportacje. "Swiat"
uslyszy to co ten apologeta kremlowskiego rozboju tlumaczy co dziennie
Polakom: "my bylismy w 'lepszej' sytuacji niz Litwini Lotysze czy
Estonczycy". O tej "lepszosci" wiele moglyby powiedziec rodziny setek tysiecy
Polakow zgladzonych w kresowych kazniach NKWD, w Katyniu, na Syberii czy
podczas juz drugiej fali represji, kiedy po 1944 roku Czerwona
Armia "wyzwalala" nastepne zastepy Polakow z cielesnych powlok.
Oczywiscie, istniala pewna grupa polsko-jezycznych kanalii, nie zawsze
polskiej narodowosci, dla ktorej sytuacja pod trwajaca do 1990 roku okupacja
byla "lepsza". Dzis pragna oni pobiec zwawo na Kreml by wykazac sie swa
wdziecznoscia tym ktorzy im ta "lepszosc" zagwarantowali. Ale co ma to
maszerowanie za rydwanem Putina wspolnego z interesem Polski? Dla lewackiej
czesci medialnej holoty nasz udzial w Putinowskiej blazenadzie bedzie
usankcjonowaniem porzadku jaltanskiego i zadne mysie piski tego nie zmienia.
Udzial ten jest tez intelektualnym "nozem w plecy" Liwinow i Estonczykow.
Wiele mediow juz dzis jednak zauwaza odwage Baltow, ktorzy moga zaplacic za
swoja postawe znacznie wiecej niz my w takiej sytuacji. Bojkot Moskiewskiego
cyrku przez nasz Narod, ktory jako pierwszy stanal na drodze Hitlerowsko-
Stalinowskiego sprzymierza zauwaza wszyscy ci na ktorych opinii powinno nam
zalezec.
Obserwuj wątek
    • szatek100 Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 13.03.05, 23:34
      No cóż...rozumiem Twoje emocje , ale musze jednoczesnie dodac ,ze emocje nie sa
      w dyplomacji dobrym doradca.Cokolwiek by mówić o przejrzystosci rzadów
      Kwasniewskiego (a nazywac go przestępca jak na razie mnie mozna , gdyz nic mu
      nie udowodniono)to dysponuje on swietnym wyczuciem w sprawach
      międzynarodowych.9 maja jest trwale zakorzeniony w mentalnosci Rosjan.Oni przez
      IIWŚ nie widza Stalina w Teheranie ale miliony przodków , którzy oddali zycie w
      walce z hitleryzmem.Cokolwiek myslisz, musisz przyznac , ze komunizm był lepszy
      niz nazistowkie zbrodnie.I tak własnie rozumują nasi wschodni asiedzi.Putin
      jest wyraźnie rozjuszony po klesce na Ukrainie i szuka odwetu.Od zręczności
      Kwasniewskiego zalezy , czy ten zamiar mu się uda.Nie bądźmy naiwni.W przypadku
      konfliktu Polska-Rosja wszyscy wielcy staną po stronie Putina , gdyz to jego
      kraj jest mocarstwem atomowym i posiadaa bogate złoza surowców.Lepiej
      przestanmy pomstowac na byłego "wielkiego brata" i zacznijmy się
      przyzwyczajać.Gdyz on szybko się nie zmieni a dobre stosunki z nim maja dla nas
      charakter strategiczny...
      Chyba , że chcesz bysmy postapili "po polsku" tzn. wykrzyczeli nasze racje i
      odwrócili się na piecie.Nic bysmy nie zyskali , moglibysmy duzo stracic , ale
      wszyscy rodacy kolejn raz mówiliby o "wielkim zwycięstwie moralnym".Ta droga
      daleko nie zajdziemy...
      • pedalik Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 13.03.05, 23:55
        Ciekawe co Kwasniewski powiedzial Litwinom. No bo chyba bylo mu wtyd, ze mala
        Litwa ma wieksza odwage od Polski. I o ile wiem to na Liwe plynie ta sama ropa
        co w ruruciagu "Przyjazn".
        • szatek100 Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 14.03.05, 00:08
          Oczywiscie nie twierdzę , że rozwiazanie proponowane przeze mnie jest jedynie
          słuzsne , ale musze dodac , że nieobecność Litwy przejdzie w Moskwie duzo
          mniejszym echem , niz ewentualna nieobecnośc polski.Litwa nie ma ambicji być
          rozgrywającym środkowoeuropejskiej polityki.
          My Polacy mamy fatalny zwyczaj podejmowania decyzji nie na podtawie
          kryterium :"co jest dla nas korzystne" ale kierujemy się zasada "co jest
          moralne".I zawsze na tym tracimy...Co nam da nieobecność prezydenta w Moskwie?I
          tak cały swiat pokaże relację z przemówień europejskich przywódców dziękujacych
          ZSRR "za pomoc w walce z hitleryzmem".Schroeder będzie się pewnie dodatkowo
          kajał za grzechy przodków.Tylko obecność Kwasniewskiego , który dzieki swojej
          umiejetności delikatnego aczkolwiek zdecydowanego akcentowania zajmowanego
          stanowska przypomiałby swiatu o tragedii srodkowej Europy zapewniłaby nam
          korzysten rozwiazanie moskiego problemu.

          pzdr


          pzdr
      • mirmat1 Zeby Polska byla Polska 14.03.05, 00:40
        Szatek 100:
        No cóż...rozumiem Twoje emocje , ale musze jednoczesnie dodac ,ze emocje nie sa
        w dyplomacji dobrym doradca.Cokolwiek by mówić o przejrzystosci rzadów
        Kwasniewskiego (a nazywac go przestępca jak na razie mnie mozna , gdyz nic mu
        nie udowodniono)….
        Mirmat: oceniam go czysto z moralnego punktu widzenia. O jego legalnych
        problemach wypowiedza sie komisje sejmowe.
        … to dysponuje on swietnym wyczuciem w sprawach międzynarodowych.
        Mirmat: tym gorzej dla niego bo nie moze sie ukrywac za polityczna
        niezdarnoscia.
        ….9 maja jest trwale zakorzeniony w mentalnosci Rosjan.Oni przez
        IIWŚ nie widza Stalina w Teheranie ale miliony przodków , którzy oddali zycie w
        walce z hitleryzmem.
        Mirmat: wybacz ale czy my ogladamy inna telewizje, bo ja widze na Placu
        Czerwonym tlumy obnoszace sie z portretami Stalina I flagami z sierpem I
        mlotem. Nie mowiac, ze sondaze w Rosji potwierdzaja rosnace uwielbienie dla
        Wielkiego Ojca.
        …Cokolwiek myslisz, musisz przyznac , ze komunizm był lepszy
        niz nazistowkie zbrodnie.
        Mirmat: wybacz ale nie musze. Stalin byl niekwestionowany najwiekszym morderca
        wszechczasow a za nim zaraz drugi komunista Mao. To nic nie umniejsza "zaslug"
        Hitlera. Mozna sie tez sprzeczac kto byl gorszym dla Polakow ale to poza
        liczbami tez jest kwestia mozliwosci. Hitler musial staczac walke ze swiezyzm
        Polskim Narodem pelnym optymizmu I nadzieji. Stalin po Jalcie mial Narod
        moralnie zlamany wiec nie dajacy takiego oporu. Wiec nie musial az tak mordowac.
        …I tak własnie rozumują nasi wschodni asiedzi.Putin jest wyraźnie rozjuszony po
        klesce na Ukrainie i szuka odwetu.Od zręczności Kwasniewskiego zalezy , czy ten
        zamiar mu się uda.
        Mirmat: po klesce bolszewikow nad Wieprzem Pilsudski nie musial wysilac sie
        na "zrecznosci". Rosjanie jak kazdy narod despotyczny zawsze szanowala tylko
        zdecydowanie a nie wazeliniarstwo.
        ….Nie bądźmy naiwni.W przypadku konfliktu Polska-Rosja wszyscy wielcy staną po
        stronie Putina , gdyz to jego kraj jest mocarstwem atomowym i posiadaa bogate
        złoza surowców.
        Mirmat: nikt nas nie bedzie szanowal jezeli sami siebie nie bedziemy szanowac.
        Wcale nie spodziewalby sie po politykach by uzywali mocnych choc prawdziwych
        slow na przyklad takihc jakie ja uzywam. Ale nasze nieobecnosc na paradzie
        tryumfu Stalina byla by glosniejsza niz najwieksze okrzyki.
        …Lepiej przestanmy pomstowac na byłego "wielkiego brata" i zacznijmy się
        przyzwyczajać.Gdyz on szybko się nie zmieni a dobre stosunki z nim maja dla nas
        charakter strategiczny...
        Mirmat: Strategiczne sa dla nas stosunki z Ameryka i Ukraina nie mowiac o
        naszych mniejkszych braciach jak Litwini, Lotysze czy Estonczycy. A z tymi
        krajami nie popsujemy sobie stosunkow stajac na wysokim moralnym gruncie. A co
        do Putina to jemu zawsze bedzie zalezalo bysmy kupowali jego rope a nie ta z
        Kaukazu czy Iraku.
        …Chyba , że chcesz bysmy postapili "po polsku" tzn. wykrzyczeli nasze racje i
        odwrócili się na piecie.Nic bysmy nie zyskali , moglibysmy duzo stracic , ale
        wszyscy rodacy kolejn raz mówiliby o "wielkim zwycięstwie moralnym".Ta droga
        daleko nie zajdziemy...
        Mirmat: Ta droga zapewnilismy sobie niepodleglosc po pierwszej wojnie swiatowej
        nie mowiac o szacunku na calym swiecie. A ekonomiczne sukcesy II RP
        przycmiewaja te z III RP. No i czy w koncu nie jest to cos warte zeby Polska
        byla Polska?



        • szatek100 Re: Zeby Polska byla Polska 14.03.05, 22:20
          > Mirmat: oceniam go czysto z moralnego punktu widzenia. O jego legalnych
          > problemach wypowiedza sie komisje sejmowe.

          Zostawmy sama osobe prezydenta z jego wszystkimi problemami i zajmijmy się
          kwestia moskiewskiej uroczystosci


          > Mirmat: tym gorzej dla niego bo nie moze sie ukrywac za polityczna
          > niezdarnoscia

          Nie ukrywam , ze bedzie to trudne zadanie...ale wierzę w talent dyplomatyczny
          Kwasniewskiego.


          > Mirmat: wybacz ale czy my ogladamy inna telewizje, bo ja widze na Placu
          > Czerwonym tlumy obnoszace sie z portretami Stalina I flagami z sierpem I
          > mlotem. Nie mowiac, ze sondaze w Rosji potwierdzaja rosnace uwielbienie dla
          > Wielkiego Ojca.

          Tu masz trochę racji.Od upadku ZSRR PKB na mieszkanca w Rosji zmniejszył sie o
          1/4 a nalezy pamietac , ze dzis znaczna czesc dochodu narodowego trafia do
          kieszeni tzw. oligarchów.Wielu ludzi popadło w nędze co w połaczeniu z
          mocarstwowymi sentymentami tworzy podatny grunt dla kultu Stalina.Jednak
          powtarzam teze , ze Rosjanie sa świadomi wielkich ofiar , jakie ich naród
          poniósł w czasie IIWŚ.Oczekuja za to wdzięczności bez względu na fakt , co sie
          wiazało z "wyzwoleniem" Polski.Przeciez w PRL nie było masowych mordów...


          > Mirmat: wybacz ale nie musze. Stalin byl niekwestionowany najwiekszym
          morderca
          > wszechczasow a za nim zaraz drugi komunista Mao. To nic nie
          umniejsza "zaslug"
          > Hitlera. Mozna sie tez sprzeczac kto byl gorszym dla Polakow ale to poza
          > liczbami tez jest kwestia mozliwosci. Hitler musial staczac walke ze swiezyzm
          > Polskim Narodem pelnym optymizmu I nadzieji. Stalin po Jalcie mial Narod
          > moralnie zlamany wiec nie dajacy takiego oporu. Wiec nie musial az tak
          mordowac
          > .

          Nie chce się przesistaczać w adwokata komunizmu , ale nalezy pamietać , ze
          mordy Hitlera nie dotyczyły głównie wojskowych ale cywilów - głównie polskich
          Zydów (no chyba ze jestes z LPR i nie uznajesz ich za Polaków , bo takie opinie
          juz spotkalem).W PRL nie wyłapywano ludzi na ulicach , zamknac ich w
          Auschwitz.Mimo wszystko nie zmuszano do niewolniczej pracy , nie zakazywano
          edukacji (chociaz była ona czesto podszyta ideologia).Nie musze chyba mówic co
          by sie stało , gdyby nie odsiecz (albo "odsiecz" co tez byłoby prawda) Armii
          Czerwonej.jezeli nawet Hitler by nas nie wymordował , to trafilibysmy za Ural z
          dobytkami w tobołkach na plecach.Ilez lepsze od takiego
          losu było gnice w PRL!

          PS:Z tego co wiem , to Mao tse-Tung był najwiekszym morderca wszechczasów .Jego
          wojny i "pomysły" gospodarczo-społeczne pochłoneły , jak się szacuje , 60 mln
          ofiar

          > Mirmat: po klesce bolszewikow nad Wieprzem Pilsudski nie musial wysilac sie
          > na "zrecznosci". Rosjanie jak kazdy narod despotyczny zawsze szanowala tylko
          > zdecydowanie a nie wazeliniarstwo.

          Jak słusznie zauwazyłes "po porazce".Zgodze się jednak , ze Rosja najlepiej
          rozumie siłe.Ale czy my ją posiadamy?


          > Mirmat: nikt nas nie bedzie szanowal jezeli sami siebie nie bedziemy
          szanowac.
          > Wcale nie spodziewalby sie po politykach by uzywali mocnych choc prawdziwych
          > slow na przyklad takihc jakie ja uzywam. Ale nasze nieobecnosc na paradzie
          > tryumfu Stalina byla by glosniejsza niz najwieksze okrzyki.

          Argument I

          Poczatek Twojego sadu jest prawdziwy."Jezeli sami nie bedziemy siebie szanowali
          to nikt nie bedzie nas szanował"-piekne słowa.Ale Świat szanuje i słucha tylko
          wielkich i poteznych.My jestesmy tylko mała plotka wsród rekinów i zamiast się
          stroszyć powinniśmy zrecznie lawirowac , by nie zostac pozartym.Ale nie martw
          sie.Jesli bedziemy robic to cierpliwie , to nasz czas tez nadejdzie...
          Co do drugiej cześci Twojej wypowiedzi - nie czarujmy się .Swiatowe media nie
          bedą obserwowac kurtuazyjne gesty i oswiadczenia głów najwiekszych mocarstw a
          nie badac przyczyny absencji Polski.My nie jesteśmy bowiem dla świata wazni.Ot
          brutalna prawda.

          Argument II

          Skoro celebra u Putina jest dla swiata taka niesprawiedliwościa ,ze nasza
          odmowa wziecia w niej udzialu zapewniłaby nam miedzynarodowy
          splendor "strazników prawdy historycznej" to dlaczego wszyscy wielcy przywódcy
          deklarują przybycie?Czy międzynarodowe media nie napiszą po prostu "wszyscy
          oddali hołd narodowi rosyjskiemu poza krnabrna i uparta Polską"(bo
          slowo "Litwa" kojarzy się statystycznemu mieszkancowi naszego globu slabiej ,
          niz "Papua-nowa Gwinea")

          > Mirmat: Strategiczne sa dla nas stosunki z Ameryka i Ukraina nie mowiac o
          > naszych mniejkszych braciach jak Litwini, Lotysze czy Estonczycy. A z tymi
          > krajami nie popsujemy sobie stosunkow stajac na wysokim moralnym gruncie. A
          co
          > do Putina to jemu zawsze bedzie zalezalo bysmy kupowali jego rope a nie ta z
          > Kaukazu czy Iraku.


          dodałbym jeszcze UE.Osobiscie jestem sceptycznie ustosunkowany do
          tego "strategicznego sojuszu" z USA.Chociaz moze jestem uprzedzony :)

          Co do ropy - Prawdą jest , że W przypadku udanej duwersyfikacji źródeł ropy
          możemy w znaczacy sposób uniezaleznic sie od Rosji.Ale Putin nie musi nikogo
          prosic.tak się składa , że na ropę zawsze jest zbyt :)Poza tym nie mozna
          ograniczac wzajemnych stosunków tylko do nafty.Ze wschodem łaczy nas wiele
          innych dziedzin.Łukaszenko wygaduje o Polsce jeszcze dziwniejsze rzeczy , niż
          Putin a jednak staramy si e nie psuc z nim stosunków.



          > Mirmat: Ta droga zapewnilismy sobie niepodleglosc po pierwszej wojnie
          swiatowej
          >
          > nie mowiac o szacunku na calym swiecie. A ekonomiczne sukcesy II RP
          > przycmiewaja te z III RP. No i czy w koncu nie jest to cos warte zeby Polska
          > byla Polska?

          Nie jestem historykiem , ale nie sadze bysmy zapewnili sobie odrodzenie naszego
          kraju tupaniem nóżka i odwracaniem się plecami "bo nas znowu chca
          oszukac".Wtedy sprzyjały nam po prostu okolicznosci...

          moze wydam Ci się wywrotowcem ale stwierdzenie "Polska była Polska" kojarzy mi
          się nieodparcie ze "sztuka dla sztuki".Wolałbym okreslenie "Chciałbym aby
          polska byla krajem bezpiecznym , bogatym i silnym".dzieki takim atrybutom
          szacunek innych sam by na nas spłynał


          Mimo wszystko uwazam Twój post za ciekawy i wart szerszego rozpatrzenia.Gdyby
          dylemat "Wysyłac prezydenta do Moskwy czy nie" był łatwy , to dawno juz
          mielibysmy go za soba....


          pozdrawiam







          • mirmat1 Re: Zeby Polska byla Polska 14.03.05, 23:46
            > Mirmat: tym gorzej dla niego bo nie moze sie ukrywac za polityczna
            > niezdarnoscia

            Nie ukrywam , ze bedzie to trudne zadanie...ale wierzę w talent dyplomatyczny
            Kwasniewskiego.
            Mirmat: Zarowno Kwasniewski jak i Walesa sa obdarzeni dosc dobra intuicja.
            Problem jest w tym, ze czesto braklo i braknie im odwagi.

            …Tu masz trochę racji.Od upadku ZSRR PKB na mieszkanca w Rosji zmniejszył sie o
            1/4 a nalezy pamietac , ze dzis znaczna czesc dochodu narodowego trafia do
            kieszeni tzw. oligarchów.Wielu ludzi popadło w nędze co w połaczeniu z
            mocarstwowymi sentymentami tworzy podatny grunt dla kultu Stalina.Jednak
            powtarzam teze , ze Rosjanie sa świadomi wielkich ofiar , jakie ich naród
            poniósł w czasie IIWŚ.Oczekuja za to wdzięczności bez względu na fakt , co sie
            wiazało z "wyzwoleniem" Polski.Przeciez w PRL nie było masowych mordów...
            Mirmat: Ja traktuje PRL jako czesc skladowa okupacji sowieckiej rozpoczetej 17
            wrzesnia 1939. W tym kontekscie zginelo zbiorowo prawie milion Polakow w wyniku
            mordow podczas pierwszej okupacji (1939-41) deportacji na Sybir, oraz mordow po
            wejsciu na nasze tereny Armi Czerwonej w 1944 wlaczajac likwidacje
            patriotycznego podziemia czy ludnosci slaskich i mazurskich autochtonow.
            Powiesz, ze to mniej niz 6 milionow ofiar hitleryzmu. Marna pociecha.
            Przynajmniej za swe mordy Niemcy przeprosili i zaplacili.


            …Nie chce się przesistaczać w adwokata komunizmu , ale nalezy pamietać , ze
            mordy Hitlera nie dotyczyły głównie wojskowych ale cywilów - głównie polskich
            Zydów (no chyba ze jestes z LPR i nie uznajesz ich za Polaków , bo takie opinie
            juz spotkalem).
            Mirmat: Gdys mial okazje czytac inne moje posty to bys wiedzial, ze jestem
            filosemita w sensie zdecydowanej obrony panstwa Izrealskiego. Ale to nie moze
            mi zaslaniac oczow na fakt, ze sami zydzi nie chca w statystykach przyznawac
            sie do Polskosci. Ale jednak jak widzisz podalem cyfre 6 milionow a nie 3.
            ….W PRL nie wyłapywano ludzi na ulicach , zamknac ich w
            Auschwitz.Mimo wszystko nie zmuszano do niewolniczej pracy , nie zakazywano
            edukacji (chociaz była ona czesto podszyta ideologia).
            Mirmat: Musze sie przyznac do podeszlego wieku ale faktem jest, ze jako maly
            chlopiec przechodzac kolo urzedu UB moja matka przechodzila na druga strone
            tlumaczac, ze tak bezbiecznie. Lapanki byly tak samo jak obozy niewolniczej
            pracy. Musisz poprawic swoja edukacje co to okresu stalinowskiego.
            ….Nie musze chyba mówic co by sie stało , gdyby nie odsiecz (albo "odsiecz" co
            tez byłoby prawda) Armii Czerwonej.
            Mirmat: Nie musze chyba mówic co by sie stało , gdyby nie odsiecz
            (albo "odsiecz" co tez byłoby prawda) Armii Wermahtu w 1941 roku,
            ktora "uwolnila" z katozni NKWD dziesiatki tysiecy Polakow, ktorych sowieci nie
            zdazyli wymordowac lub wywiesc na Sybir. Wierz mi, ze wsrod tych co wystawiali
            Niemcom w 1941 bramy powitalne byli tez i Polacy. I trudno sie im dziwic tak
            samo jak i nie dziwie sie zydom ktorzy witali w 1944 wojska sowieckie.
            …jezeli nawet Hitler by nas nie wymordował , to trafilibysmy za Ural z
            dobytkami w tobołkach na plecach.Ilez lepsze od takiego losu było gnice w PRL!
            Mirmat: Wybacz ale zawsze mozna wymyslec gorszy scenariusz (jak i lepszy).

            Jak słusznie zauwazyłes "po porazce".Zgodze się jednak , ze Rosja najlepiej
            rozumie siłe.Ale czy my ją posiadamy?
            Mirmat: posiadamy o wiele wieksza sile niz Litwa czy Estonia. Nasza sila
            szczegolnie wzrosla po wejsciu w scisly sojusz z Ameryka i uczestnictwo w
            wyzwoleniu Iraku od psychopaty Sadama. Tak dlugo jak rzadza w Waszyngtonie
            Republikanie nasze atuty polityczne sa bezprecedensowe w nowozytnej historii.
            Ale te atuty sa niczym jezeli nie potrafimy tak jak panstwo Izrael glosno mowic
            o co nam chodzi.


            Argument I

            Poczatek Twojego sadu jest prawdziwy."Jezeli sami nie bedziemy siebie szanowali
            to nikt nie bedzie nas szanował"-piekne słowa.Ale Świat szanuje i słucha tylko
            wielkich i poteznych.My jestesmy tylko mała plotka wsród rekinów i zamiast się
            stroszyć powinniśmy zrecznie lawirowac , by nie zostac pozartym.Ale nie martw
            sie.Jesli bedziemy robic to cierpliwie , to nasz czas tez nadejdzie...
            Mirmat: Jaka mala plotka jest Izrael a potrafi wiele. Podobnie Palestynczycy -
            nie zchodza z pierwszych stron tak jakby byli mocarstwem.

            …Co do drugiej cześci Twojej wypowiedzi - nie czarujmy się .Swiatowe media nie
            bedą obserwowac kurtuazyjne gesty i oswiadczenia głów najwiekszych mocarstw a
            nie badac przyczyny absencji Polski.My nie jesteśmy bowiem dla świata wazni.Ot
            brutalna prawda.
            Mirmat: Nie jestesmy wazni bo sami mamy czesto wobec siebie kompleksy.

            Argument II

            Skoro celebra u Putina jest dla swiata taka niesprawiedliwościa ,ze nasza
            odmowa wziecia w niej udzialu zapewniłaby nam miedzynarodowy
            splendor "strazników prawdy historycznej" to dlaczego wszyscy wielcy przywódcy
            deklarują przybycie?Czy międzynarodowe media nie napiszą po prostu "wszyscy
            oddali hołd narodowi rosyjskiemu poza krnabrna i uparta Polską"(bo
            slowo "Litwa" kojarzy się statystycznemu mieszkancowi naszego globu slabiej ,
            niz "Papua-nowa Gwinea")
            Mirmat: W Monachium 1938 roku wszyscy oddali hołd Hitlerowi poza krnabrnym i
            upartym Churchilem. Rola Polski zawsze byla przed szeregiem a nie w tylnym
            rzedzie.


            ….dodałbym jeszcze UE.Osobiscie jestem sceptycznie ustosunkowany do
            tego "strategicznego sojuszu" z USA.Chociaz moze jestem uprzedzony :)
            Mirmat: A ja jestem "uprzedzony" do Ue i bazuje to na "konsekwentnej" polityce
            wazeliniarstwa "jadra" unii wobec despotow. A dzieki Ameryce dwa razy, za
            prezydenta Wilsona i Reagana odzyskalismy niepodleglosc.

            Co do ropy - Prawdą jest , że W przypadku udanej duwersyfikacji źródeł ropy
            możemy w znaczacy sposób uniezaleznic sie od Rosji.Ale Putin nie musi nikogo
            prosic.tak się składa , że na ropę zawsze jest zbyt :)Poza tym nie mozna
            ograniczac wzajemnych stosunków tylko do nafty.Ze wschodem łaczy nas wiele
            innych dziedzin.Łukaszenko wygaduje o Polsce jeszcze dziwniejsze rzeczy , niż
            Putin a jednak staramy si e nie psuc z nim stosunków.
            Mirmat: nie sugeruje by psuc jakiekolwiek stosunki ale musza one sie opierac na
            prawdzie I rownosci. Nalezy wiec wykozystac to co bylo kiedys naszym
            przeklenstwem: centralne polozenie Polski w Europie.



            …moze wydam Ci się wywrotowcem ale stwierdzenie "Polska była Polska" kojarzy mi
            się nieodparcie ze "sztuka dla sztuki".Wolałbym okreslenie "Chciałbym aby
            polska byla krajem bezpiecznym , bogatym i silnym".dzieki takim atrybutom
            szacunek innych sam by na nas spłynał

            Mirmat: genialnosc stwierdzenia "zeby Polska byla Polska" polega na tym, ze
            pozwala nam siegnac do wspanialej tradycji 1000lat i wybrac z niej najlepsze
            watki. Tak zrobil z sukcesem Pilsudski budujac panstwo - II RP o ktorym mi sie
            czasami marzy.

            Tez pozdrawiam






      • maksimum W Moskwie OBECNI sie nie licza ZBADAJ SIE GOSCIU 14.03.05, 05:49
        szatek100 napisał:

        > No cóż...rozumiem Twoje emocje , ale musze jednoczesnie dodac ,ze emocje nie
        >sa w dyplomacji dobrym doradca.

        Ty czlowieczku zes sie z kims bardzo glupim na rozumy pomienial i bedziesz tu
        tlumaczyl motlochowi co to jest dyplomacja.

        > Cokolwiek by mówić o przejrzystosci rzadów
        > Kwasniewskiego (a nazywac go przestępca jak na razie mnie mozna , gdyz nic mu
        > nie udowodniono)

        A jak to bylo z tym Mgr.? I dlaczego przed komisja sledcza nie wystapi?

        > to dysponuje on swietnym wyczuciem w sprawach międzynarodowych.

        Wg ciebie i innych komunistow.

        > 9 maja jest trwale zakorzeniony w mentalnosci Rosjan.Oni przez
        > IIWŚ nie widza Stalina w Teheranie ale miliony przodków , którzy oddali zycie
        >w walce z hitleryzmem.

        Przeciez my im nie przeszkadzamy w swietowaniu.

        > Cokolwiek myslisz, musisz przyznac , ze komunizm był lepszy
        > niz nazistowkie zbrodnie.

        Na dobrych ksiazkach komunistycznych sie wychowales.
        NRD bylo lepsze niz RFN!! Wiem,wiem,nie musisz mnie przekonywac.

        > I tak własnie rozumują nasi wschodni asiedzi.Putin
        > jest wyraźnie rozjuszony po klesce na Ukrainie i szuka odwetu.Od zręczności
        > Kwasniewskiego zalezy , czy ten zamiar mu się uda.Nie bądźmy naiwni.W
        przypadku
        > konfliktu Polska-Rosja wszyscy wielcy staną po stronie Putina ,

        Znaczy kto dokladnie??
        NATO stanie po stronie Putina?
        USA tez stanie po stronie Putina?
        Jedno jest pewne,ze Syria,Iran i Korea Pln stana po stronie Putina.
        Irak juz nie ,bo wbrew Rosjanom zostal wyzwolony przez Amerykanow.


        > gdyz to jego
        > kraj jest mocarstwem atomowym i posiadaa bogate złoza surowców.Lepiej
        > przestanmy pomstowac na byłego "wielkiego brata" i zacznijmy się
        > przyzwyczajać.Gdyz on szybko się nie zmieni a dobre stosunki z nim maja dla
        >nas charakter strategiczny...

        A Rosjanie zamiast sprzedawac nam rope,beda ja sami jedli na sniadanie.

        > Chyba , że chcesz bysmy postapili "po polsku" tzn. wykrzyczeli nasze racje
        i odwrócili się na piecie.Nic bysmy nie zyskali , moglibysmy duzo stracic , ale
        > wszyscy rodacy kolejn raz mówiliby o "wielkim zwycięstwie moralnym".Ta droga
        > daleko nie zajdziemy...

        Tak towarzyszu! Powinnismy na kleczkach chodzi wokol Rosjan i poprosic ich o 4
        rozbior Polski.
        Jakas Targowica by sie przydala.
      • 9111951u Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 15.03.05, 07:46
        Szatku,
        wymień co mianowicie moglibyśmy stracić???, jestem tego strasznie ciekaw.
        Że moglibysmy stracić paru funkcjonalnych analfabetów to pewnik, ale moze
        jeszcze coś mozemy stracić, czekam zatem niecierpliwie !
        • szatek100 Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 15.03.05, 17:29
          Hmm co do funkconalnych analfabetów , to pewnie masz na mysli mnie.Wróc zxatem
          do postu z macierewiczem i przeczytaj moja ripostę .Apropos skoro zyzywasz
          innych od analfabetów.Gdybys przeczytał uwaznie moja dyskusje z Mirmatem , to
          poznałbys moje argumenty.


          pzdr
    • olewin Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 14.03.05, 01:41
      No coz .. prezydent jest politykiem malego formatu .. Zamiast powiedziec o
      polskim wkladzie w zwyciestwo: 2 armie WP na Wschodzie .. Polacy również
      zdobywaja Berlin, polska flaga powiewa na Reichstagu (ponoć przed
      radziecką !!!) a ten pierniczy farmazony o tym jak Polska była mniej
      poszkodowana od Litwy - kraju który kolaborował z faszystami .. Więcej
      znajomośći historii a mniej amatorszczyzny ŻYCZĘ !!!
      • mirmat1 Czy czytales "Bartka Zwyciescy" Sienkiewicza? 14.03.05, 19:09
        olewin napisał:
        > No coz .. prezydent jest politykiem malego formatu .. Zamiast powiedziec o
        > polskim wkladzie w zwyciestwo: 2 armie WP na Wschodzie .. Polacy również
        > zdobywaja Berlin, polska flaga powiewa na Reichstagu (ponoć przed
        > radziecką !!!) a ten pierniczy farmazony o tym jak Polska była mniej
        > poszkodowana od Litwy - kraju który kolaborował z faszystami .. Więcej
        > znajomośći historii a mniej amatorszczyzny ŻYCZĘ !!!
        Masz pecha, bo praktycznie 100% polsko-jezycznych komuchow to oportunisci. Im
        chodzi tylko o kase a najlepiej by ja brali i z Moskwy i z Brukseli. Ale to
        normalne bo Polak -Komunista jest taka sama aberacja jak Zyd - Nazista. Co
        wcale nie przeszkadzalo czerwonym gadom przywiezionym przez NKWD-owskich
        siepaczy grac na "patriotyczna" melodie. Sienkiewicz opisal ten fenomen
        okupantow grajacych na prymitywnym przywiazaniu do patriotycznych watkow
        opisujac oddzialy Poznaniakow idacych w 1871 roku do walki z Francuzami z
        melodia... Mazurka Dabrowskiego. Jest to identyczne z tworzeniem przez Stalina
        oddzialow gdzie dowodctwo stanowilo NKWD a mieso armatnie Polacy pod nazwa....
        Dywizja im Tadeusza Kosciuszki. Porownanie jest bardzo trafne bo Dabrowski
        walczyl u boku Francuzow przeciw Niemcom a Kosciuszko byl zawzietym wrogiem
        Rosji.
        Oczywiscie przekret z "dywizja im Kosciuszki" to byla kontynuacja eksterminacji
        jaka zapoczatkowal Stalin w Katyniu. Z Polakow uratowala sie na szczescie spora
        grupa dezerterujac pod Lenino na strone Niemiecka.
    • kropekuk Idioto: trudno nie zauwazyc, ze Litwa i Estonia - 14.03.05, 03:54
      jako kraje sojusznicze Osi - nie sa w stanie swietowac KLESKI SWEGO FUHRERA!
      • mirmat1 Debilku ze sprana marksizmem mozgownica.... 14.03.05, 05:25
        kropekuk napisał:
        > jako kraje sojusznicze Osi - nie sa w stanie swietowac KLESKI SWEGO FUHRERA!

        Mirmat: ...czy moze zaswitac w jakiejs lewackiej mozgownicy, ze Stalin i Hitler
        byli tez sojusznikami w unicestwieniu niepodleglego panstwa Polskiego? Ze
        przecietna Polska rodzina ma kogos bliskiego, kto zginal zamordowany przez
        sowieckich bandytow lub ich polsko-jezycznych pacholkow?
        Ze ZSRS byla wrogim Polsce panstwem, ktorego okupacja jaka zaczela sie 17
        wrzesnia 1939 i z przerwa trwala do 1990 roku nie moze byc przedmiotem
        celebracji jakiegokolwiek uczciwego Polaka?
        • kropekuk A CO mnie nazistowskie ciagotki Polakow obchodza? 16.03.05, 23:57
          CO mnie obchodzi panstewko wiecznie przegranych, bo sami sie zalatwia odmownie
          i wewnetrznie, nim ich ktokolwiek zaatakuje? Znaczycie i znaczyliscie zawsze
          bardzo malo dla Europy i swiata i Churchill mial racje, ze wybral nie Polske,
          ale DRUGI FRONT.
          FAKTY SA FAKTAMI: Estonia itd BYLY SOJUSZNIKAMI HITLERA, a Dzien Zwyciestwa to
          dla nich dzien kleski. I tyle. A tu duren HISTORIE CHCE ZAKLAMYWAC!
          GLUPI POLAK to i Hitlera by po dupie calowal, byle tylko Rosjanom dopiec...
        • kropekuk KRETYNIE NAZISTOWSKI: PRZECZYTAJ TO: 17.03.05, 00:01
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2604479.html
          TO, idioto, w interesie polskiej racji stanu wspierasz?
    • indris "Porządek jałtański"... 14.03.05, 19:22
      ...przyniósł Polsce najlepsze granice od 1000 lat. Pod tym względem nie ma tu
      żadnego porównania z krajami bałtyckimi. Ich władze maja rację, że do Moskwy
      nie jadą, a polskie - ze jadą.
      Nie należy jednakzapominać, że w dniu 9 maja 1945, kiedy większość świata
      oddychała z ulgą, że Hitler upadł, w moskiewskich więzieniach
      siedzielizdradziecko pojmani przywódcy Polski Podziemnej. Dlatego delegacja
      polska oprócz udziału w obchodach zwycięstwa (również polskiego!) powinna
      złożyć symboliczne wieńce w miejscach związanych z tamtym uwięzieniem (np.
      Łubianka).
      • bush_w_wodzie Re: "Porządek jałtański"... 14.03.05, 19:29
        indris napisał:

        > ...przyniósł Polsce najlepsze granice od 1000 lat.

        jestes tego pewny?


        > Pod tym względem nie ma tu
        > żadnego porównania z krajami bałtyckimi. Ich władze maja rację, że do Moskwy
        > nie jadą, a polskie - ze jadą.


        problem jest nieco subtelniejszej natury. czy porzadek jaltanski przyniosl
        polsce suwerennosc czy dluga okupacje? czy pakt ribbentrop molotow byl paktem
        obronnym inwazja z 17 wrzesnia bratnia pomoca a w katyniu dokonano aktu
        humanitarnego?


        > Nie należy jednakzapominać, że w dniu 9 maja 1945, kiedy większość świata
        > oddychała z ulgą, że Hitler upadł, w moskiewskich więzieniach
        > siedzielizdradziecko pojmani przywódcy Polski Podziemnej. Dlatego delegacja
        > polska oprócz udziału w obchodach zwycięstwa (również polskiego!) powinna
        > złożyć symboliczne wieńce w miejscach związanych z tamtym uwięzieniem (np.
        > Łubianka).

        i kto bedzie o tym wiedzial?

        ciekawe co zrobia te `wladze' jak putin w oficjalnym przemowieniu przedstawi
        swoja wizje historii wedlug wyzej okreslonego planu. beda bic brawo czy moze
        gwizdac?

        • indris Re: "Porządek jałtański"... 14.03.05, 20:03
          Co do granic jestem całkowicie pewny.
          Polska NIE byla okupowana. Miała ograniczoną suwerenność przypominająca
          Królestwo Kongresowe (1815-1830). Ograniczenia minęły a granice zostały.
          • bush_w_wodzie Re: "Porządek jałtański"... 14.03.05, 20:12
            indris napisał:

            > Co do granic jestem całkowicie pewny.

            jesli jestes calkowicie pewny to szkoda dyskutowac na ten temat. nie nalezy tez
            wspominac przesiedlen konfiskat itp

            > Polska NIE byla okupowana.
            > Miała ograniczoną suwerenność przypominająca
            > Królestwo Kongresowe (1815-1830).

            ciekawe zestawienie. mnie uczono (i w innych krajach tez sie tak uczy) ze w xix
            wieku panstwo polskie nie istnialo

            > Ograniczenia minęły a granice zostały.

            nikt nie jest doskonaly (to o 1. sekretarzach kpzr)

            ograniczenia nie minely - ot tak sobie. zupelnie odwrotnie - okupant upadl. ten
            sam ktory mial w swojej doktrynie wojennej zapisane ze `a razie czego' pas
            miedzy wisla a odra zostnie zamieniony na radioaktywny popiol

            • kontaktowiec Re: "Porządek jałtański"... 14.03.05, 22:09
              Skoro Polska nie byla okupowana to jestem ciekaw po co czolgi z czerwona
              gwiazda wyprawily sie z Legnicy na Warszawe w 1956 roku? I od tego roku
              straszono Polakow widmem drugiego Budapesztu.
              • rzewuski1 Re: "Porządek jałtański"... 14.03.05, 22:26
                Litwini i Estonczycy nie nalezeli do koalicji antychitlerowskiej
                wiec nie ma powodu by brali udzial w tym swiecie
                a pozatym Jałta nie była taka zła
                stracilismy wschód zyskalismy zachód ,niemców wyrzucili ruscy z polakami
                komunizm zakonserwoweal ten stan przez 50 lat i sprawa jest zamknieta
                mogło byc znacznie gorzej
                • kontaktowiec Zamknac ta trumne z ofiarami. 14.03.05, 22:42
                  rzewuski1 napisał: > komunizm zakonserwoweal ten stan przez 50 lat i sprawa
                  jest zamknieta mogło byc znacznie gorzej

                  Myske, ze ofiary komunistycznego rozboju nie zakonserwowaly sie tak dobrze

              • indris No właśnie 15.03.05, 11:48
                Gdyby Polska była okupowana, to czołgi z czerwoną gwiazdą byłyby w Warszawie
                bez konieczności dojazdu z Legnicy. A w każdym razie dojechałyby.
                Mało się teraz mówi o bardzo ostrym starciu Gomułki z Chruszczowem w Warszawie
                w październiku 1956. Może dlatego, że po 14 latach Gomułki wszyscy mieli
                serdecznie dosyć a Grudzień 1970 przelał przysłowiową czarę. Ale nawet Gomułce
                trzeba oddać sprawiedliwosc: w październiku 1956 wyszarpał tyle niezalezności
                ile było możliwe. Nie była to oczywiście pełna suwerenność, ale nie było to nic.
                A w każdym razie nie była to okupacja.
                • kontaktowiec Czy Izrael okupuje Zachodni Brzeg Jordanu? 15.03.05, 15:22
                  indris napisał:
                  > Gdyby Polska była okupowana, to czołgi z czerwoną gwiazdą byłyby w Warszawie
                  > bez konieczności dojazdu z Legnicy. A w każdym razie dojechałyby.
                  ....
                  > A w każdym razie nie była to okupacja.
                  >
                  Wojska sowieckie stacjonowaly w Polsce tylko w jednym celu - sterroryzowania
                  Polakow tak by byli oni powolni polityce Kremla. I to nazywa sie okupacja.
                  Okupacja miala miejsce tez w bardziej pozytywnych celach (z naszego punktu
                  widzenia) jak okupacja po II Wojnie Swiatowej zachodnich Niemiec przez wojska
                  amerykanskie, brytyjskie i francuskie.
                  Ja definiuje okupacje jako obecnosc obcych wojsk bez zaproszenia danego kraju i
                  w celu wymuszania na tym kraju zachowan politycznych. Polska byla okupowana z
                  czasow PRL!
                  • jack20 Re: Czy Izrael okupuje Zachodni Brzeg Jordanu? 15.03.05, 19:23
                    Nie znasz histori a pier...jak potluczony.
                    Jak ci palancie byc moze wiadomo terytorium rzeszy z 38r. zostalo podzielone po
                    II WS na strefy okupacyjne aliantow.
                    Taka strefa okupacyjna prawnie na mocy traktatu byly polskie ziemie zachodnie i
                    polnocne wchodzace w sklad rzeszy niemieckiej. Jeszcze wiecej, Rosjanie mieli
                    prawo w ramach repatriacji demontowac b. niemieckie zaklady na tych terenach.
                    I tylko TAM, moca obowiazujacego prawa do 1991r (traktat4+2) mogly te wojska
                    rosyjskie stacjonowiac w Polsce.
                    Podobnie jak amerykanske, angielskie i francuskie na terenie RFN.
                    • kontaktowiec Re: Czy Izrael okupuje Zachodni Brzeg Jordanu? 16.03.05, 02:33
                      jack20 napisał:

                      > Nie znasz histori a pier...jak potluczony.
                      > Jak ci palancie byc moze wiadomo terytorium rzeszy z 38r. zostalo podzielone
                      > po II WS na strefy okupacyjne aliantow.
                      > Taka strefa okupacyjna prawnie na mocy traktatu byly polskie ziemie zachodnie
                      > i polnocne wchodzace w sklad rzeszy niemieckiej. Jeszcze wiecej, Rosjanie
                      > mieli prawo w ramach repatriacji demontowac b. niemieckie zaklady na tych
                      > terenach.
                      > I tylko TAM, moca obowiazujacego prawa do 1991r (traktat4+2) mogly te wojska
                      > rosyjskie stacjonowiac w Polsce.
                      > Podobnie jak amerykanske, angielskie i francuskie na terenie RFN.
                      Czyli nasze ziemie zachodnie dla Kremla byly Niemiecka strefa okupacyjna? No
                      ale jak trzeba bylo to czolgi pojechaly na Warszawe i dotarly az do Lodzi. I
                      nie pytaly sie o zgode nawet swoich pacholkow. A o tym, ze bylismy okupowani
                      przypomina nam niechcacy caly czas Jaruzelski tlumaczac w ten sposob swoje
                      postepowanie w wojnie przeciw Polakom.
                      • jack20 Re: Czy Izrael okupuje Zachodni Brzeg Jordanu? 17.03.05, 00:31
                        Przypomina Pan sobie jeszcze z lat 70-ych zachodnie mapy np. samochodowe z
                        zakreskowanymi ziemiami polnocnymi i zachodnimi z napisem "unter polnische
                        Verwaltung"?
                        Jak kazdy Polak oburzalem sie na ta bezczelnosc.
                        Niestety to byl efekt i skutek traktatu pokojowego i wydawcy map trzymali sie
                        prawa miedzynarodowego.
                        Faktycznie Rosjanie oddali te tereny Polsce juz w trakcie podpisania traktatu.
                        Nie wiem dlaczego unikano u nas w szkole przedstawienia rzeczywistej prawnej
                        sytuacji tych ziem?
                        Rosjanie ziemie te oddali Polsce, ale prawnie bylo to ich strefa okupacyjna.
                        Ciekawa historie w ukladach mial casus Szczecina, ktory tak czy inaczej lezal w
                        ich strefie okupacyjnej.
                        Alianci bronili go przed podlaczeniem do Polski i starali sie wcisnac w strefe
                        okupacyjna przyszlego dederowa.
                        Wydaje mi sie, ze chodzi o prawde historyczna wydarzen i ich nastepstw, ktora
                        niestety nie jest znana calkowicie znana.
                        Wojska sowieckie wkraczaly na tereny swych "wasali": Wegier, Czech, ale nigy
                        tam nie mialy prawa stacjonowac.
                • bush_w_wodzie Re: No właśnie 15.03.05, 19:11
                  indris napisał:

                  > Gdyby Polska była okupowana, to czołgi z czerwoną gwiazdą byłyby w Warszawie
                  > bez konieczności dojazdu z Legnicy. A w każdym razie dojechałyby.
                  > Mało się teraz mówi o bardzo ostrym starciu Gomułki z Chruszczowem w Warszawie
                  > w październiku 1956. Może dlatego, że po 14 latach Gomułki wszyscy mieli
                  > serdecznie dosyć a Grudzień 1970 przelał przysłowiową czarę. Ale nawet Gomułce
                  > trzeba oddać sprawiedliwosc: w październiku 1956 wyszarpał tyle niezalezności
                  > ile było możliwe. Nie była to oczywiście pełna suwerenność, ale nie było to nic
                  > .
                  > A w każdym razie nie była to okupacja.
                  >

                  mozemy nie nazywac tego okupacja ale polska byla krajem niedemokratycznie
                  rzadzonym calkowicie zaleznym w swojej polityce zagranicznej i calkowicie
                  militarnie podporzadkowanym. ingerencja zsrr w sprawy gospodarcze i personalne w
                  strukturach waldzy byla bardzo znaczaca.

                  ciekawe jak sprostuje te `niuanse' mr kwasniewski kiedy putin powie ze w wyniku
                  ladu jaltanskiego polska otrzymala suwerenne i demokratyczne panstwo
            • indris Poprawki historyczne 15.03.05, 11:29
              1. Królestwo Polskie (1815-1830) miało własne granice, armię, walutę i
              konstytucję.
              Z Rosją łączyła je tylko unia personalna, car rosyjski był królem polskim. Tak
              wyglądało to od strony formalnej. Faktycznie wpływy Rosji były większe i
              dlatego np. w. ks. Konstanty objął komendę nad polską armią.

              2. "w swojej doktrynie wojennej zapisane że `a razie czego' pas między Wisłą a
              Odrą zostanie zamieniony na radioaktywny popiół", to mieli zapisane AMERYKANIE !
              Wynikało to z dużej dysproporcji sił konwencjonalnych NATO w Europie i Armii
              Czerwonej. Uklad Warszawski (czyli ZSRR) miał w planach wojennych szybkie
              zajęcie Europy Zachodniej (wojsko polskie miało zajmować Danię). "Strefa
              śmierci w Polsce miala odciąć Armię Czerwoną od Zachodu.
              • bush_w_wodzie Re: Poprawki historyczne 15.03.05, 19:06
                indris napisał:

                > 1. Królestwo Polskie (1815-1830) miało własne granice, armię, walutę i
                > konstytucję.
                > Z Rosją łączyła je tylko unia personalna, car rosyjski był królem polskim. Tak
                > wyglądało to od strony formalnej. Faktycznie wpływy Rosji były większe i
                > dlatego np. w. ks. Konstanty objął komendę nad polską armią.

                czyli uwazasz ze na poczatku xix wieku mielismy suwerenne panstwo polskie ktore
                nazywalo sie krolestwo polskie?

                tak czy inaczej z jednym moge sie zgodzic. powyzszy opis niezle pasuje do prl

                >
                > 2. "w swojej doktrynie wojennej zapisane że `a razie czego' pas między Wisłą a
                > Odrą zostanie zamieniony na radioaktywny popiół", to mieli zapisane AMERYKANIE
                > !
                > Wynikało to z dużej dysproporcji sił konwencjonalnych NATO w Europie i Armii
                > Czerwonej. Uklad Warszawski (czyli ZSRR) miał w planach wojennych szybkie
                > zajęcie Europy Zachodniej (wojsko polskie miało zajmować Danię). "Strefa
                > śmierci w Polsce miala odciąć Armię Czerwoną od Zachodu.
                >

                jak sam zgrabnie dowiodles polska miala stac sie kupa radioaktywnych zgliszczy w
                wyniku agresywnych dzialan zsrr.
    • qwardian Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 15.03.05, 08:23
      Sowieci nie musieli wyzwalać Polski. Mogli stanąć na brzegu rzeki Bug i
      obserwować rozwój wypadków. Linię Curzona zapewnili sobie wcześniej. Polska nie
      zdołałaby się wyzwolić sama o czym świadczy finał Powstania Warszawskiego.
      Niemcy będąc doskonale ufortyfikowani podpisaliby pokój z Amerykanami i Polska
      na zachodzie nie otrzymałaby NIC! Pamiętajmy, że nasz sojusz z zachodnimi
      aliantami był jednostronny i nigdy nie zaangażował drugiej strony w nasze
      sprawy. Wprost przeciwnie. W Poczdamie interesów Niemiec bronił Churchil.
      Polska nadal musiała domagać się prawnego uregulowania statusu ziem
      odzyskanych. No więc my żadnych sojuszników nie mieliśmy, a teraz nawet nie
      wiemy czy mamy. Następna wojna o tym zadecyduje.
      • xanatos1 Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 15.03.05, 11:38
        Patton doszedłby i tu. Ruskie nie były nam potrzebne. Ameryka nic by z Hitlerem
        nie podpisywała.
        • indris Patton doszedłby i tu... 15.03.05, 15:33
          ...ale za Bug by na wojnę z Armią Czerwoną nie poszedł. Wyzwolona przez
          Amerykanów Polska miałaby więc wschodnie granice na Bugu, a zachodnie i
          północne ? Chyba z r. 1938.
          • mirmat1 Patton nie znal slowa odpoczynek 16.03.05, 23:41
            A to niby dlaczego Patton mkalby zatrzymac sie na Bugu. Sczegolnie jak mialby
            pod soba Dywizje Pancerna generala Maczka. Pattona mogliby zatrzymac
            tylko "demokraci" ale i to nie bardzo pewne. Jak by dojechal do ropy na
            kaukazie to przywital by sie z Japonczykami.
      • jack20 Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 15.03.05, 15:58
        To sa raczej domysly, ale wiele nie odbiegajace ewentualnemu przebiegu wydarzen.
        Polacy malo i jednostronnie znaja historie tamtego czasu.
        Rosjanie WYPELNIALI wtedy swoje sojusznicze zobowiazania, wlacznie ze zdobyciem
        Berlina, ktory alianci im "odpuscili" obawiajac sie olbrzymich swoich strat w
        Berlinie i ewentualnie czekajacych ich tam pulapek.
        A juz przyznanie Polsce (tzn. rosyjskiej strefie okupacyjnej Niemiec) Szczecina
        bylo wylaczna zasluga Stalina.
        • ossey Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 15.03.05, 21:20
          Kto cie historii uczył?
          • jack20 Re: W Moskwie OBECNI sie nie licza 17.03.05, 00:42
            Wiesz, moze z innych zrodel swa wiedze czerpalismy?
    • ossey Re: Rosja , ktora jest współodpowiedzialna za 15.03.05, 18:34
      wywołanie II wojny swiatowej swietuje jej zakończenie jako zwyciezca i ofiara!!!
      Polski prezydent jedzie do Moskwy aby swietowac wspolnie z najezdzca i okupntem
      jego victorie. Prezydenci Litwy , Łotwy zrozumieli znaczenie tego "swieta" nasz
      prezydent widocznie ma inne zdanie o tamtych wydarzeniach.
      Rosja przystepujac do wojny 17.09.1939 r miała jeden cel - podbic Europe i
      wprowadzic jeden słuszny ustrój -socjalizm.
      • indris Nie da się jednak zaprzeczyć... 15.03.05, 18:57
        ...że ZSRR był i zwycięzcą II wojny swiatowej i ofiarą (20 milionów ofiar). A i
        temu, że po czerwcu 1941 był sojusznikiem Polski, a potem "sojusznikiem jej
        sojuszników". I temu, że armie polskie walczyły wspólnie z Armią Czerwoną
        choćby na Wale Pomorskim. I temu wreszcie, że to naciskowi ZSRR zawdzięcza
        Polska obecne granice. To jest taka sama prawda jak to, że 9 maja 1945
        przywódcy Polski Podziemnej siedzieli akurat w radzieckim więzieniu. O obu tych
        prawdach nalezy pamiętać. Za czasów PRL przypominano tylko tę pierwszą, a
        obecnie niektórzy chcieliby przypominać tylko tę drugą.
        Sytuacja Litwy i Estonii była calkowicie inna.
        • ossey Re: Nie da się jednak zaprzeczyć... 15.03.05, 21:06
          ZSRR nie byl ofiara II wojny swiatowej! Jak mozna byc ofiara jezeli samemu sie
          ja wywolalo? Polska nic nie zawdziecza Rosji a tym bardziej granic. Granice
          zostały ustalone w taki sposób aby Polska była pernamentnie w konflikcie z
          Niemacami(dzisiejsz sprawa wysiedleń, majatków i odszkodowań jest tego
          przykładem)Churchill zdawał sobie z tego sprawe i dlatego był przeciwny takim
          zmianom bo to mogło byc zarzewiem nowego konfliktu w Europie.Geneza wybuchu II
          wojny swiatowej jest tego przykładem , która korzenie ma w Traktacie Wersalskim
          . Granice te mały byc tez gwarantem ze PRL zawsze bedzie "sojusznikiem" Rosji.
          Wanda Wasilewska była goraco zwoleniczko , ze na terenach Polski powstanie
          kolejna republika radziecka, Stalin jednak zrezygnował z tych planów i Wandzia w
          proteście nigdy do Polski nie przyjechała.
          Róznica miedzy Litwa Łotwa i Estonia a PRL jest taka ze nam pozwolono miec barwy
          narodowe i dano nam wrone zamiast orła inne sprawy bez zmian wywózki,
          skrytobojcze morderstwa ,procesy . W poczatkowy okresie PRL cała władza
          skupiona była w rekach agentów NKWD lub ludzi całkowicie zaleznych od Stalina.
          Tak postepuje sojusznik? Zreszta konstytucyje władze polskie przebywały w
          Londynie z ktorymi Stalin zerwał stosunki dyplomat. pod pretekstem współpracy z
          Hitlerem.
          • mirmat1 Naszym najmocniejszym argumentem jest LEGALIZM 16.03.05, 21:13
            ossey napisał:
            Róznica miedzy Litwa Łotwa i Estonia a PRL jest taka ze nam pozwolono miec barwy
            narodowe i dano nam wrone zamiast orła inne sprawy bez zmian wywózki,
            skrytobojcze morderstwa ,procesy . W poczatkowy okresie PRL cała władza
            skupiona była w rekach agentów NKWD lub ludzi całkowicie zaleznych od Stalina.
            Tak postepuje sojusznik? Zreszta konstytucyje władze polskie przebywały w
            Londynie z ktorymi Stalin zerwał stosunki dyplomat. pod pretekstem współpracy z
            Hitlerem.
            Mirmat: W Waszygtonie przez caly czas istnialy ambasady krajow baltyckich a ich
            przedstwawiciele byli zapraszani regularnie na oficjalne przyjecia. W tym
            czasie wydawalo to sie smiesznym zwyczajem ale dzis waga tego symbolu nie moze
            byc przeceniona. Polska od 1917 roku zawsze miala legalny rzad. Po pierwszych
            demokratycznych wyborach, kiedy wybrany zostal Walesa, ostani Prezydent II
            Rzeczypospolitej przekazal insygnia suwernnej Polski na rece pierwszego
            Prezydenta III RP. Taka jest piekna historia naszego legalizmu. I dlatego
            Kwasniewski MUSI sie stosowac do wyzszych standartow niz dyktuje jemu jego PRL-
            owska mentalnosc.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka