Dodaj do ulubionych

Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.06.02, 23:01
Pseudo- intelektualiści i "wybitni" dziennikarze zajmują się na forum zaiste
Wybiórczej Gazety jedynie szkalowaniem Polaków i wszystkim co sie z nimi łączy.
Mam nadzieje że każdy myślący człowiek zastanowi się najpierw nad tym co mu by
chciała wpoić GW i w końcu zda sobie sprawę że wszystkie obelgi są po prostu
nielogiczne i tchną jedynie wrogością. Bardzo szkoda- bo tak poczytna gazeta
mogła by przecież postarac sie przekazywać szlachetne treści (i prawdziwe).

Widać dziennikarze z GW mają ogromne kompleksy co do swojej narodowości i na
dodatek na siłę chcą je przekazać innym.
Żenada.
I wstyd.
Obserwuj wątek
    • Gość: mk Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: 2.4.STABLE* / 10.80.2.* 18.06.02, 23:06
      To jej qrwa nie czytaj. Kup sobie Hustlera, jest neutralny.
      • Gość: Anek Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 17:54
        Cóż za rynsztokowa elokwencja. Pogratulować.
        • Gość: K.J. Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: 144.138.227.* 19.06.02, 18:53
          Gość portalu: Anek napisał(a):

          > Cóż za rynsztokowa elokwencja. Pogratulować.

          Normalny poziom dyskusji na tym forum.

    • Gość: zyx Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.rdu.bellsouth.net 19.06.02, 00:06
      Gość portalu: Anek napisał(a):

      > Pseudo- intelektualiści i "wybitni" dziennikarze zajmują się na forum zaiste
      > Wybiórczej Gazety jedynie szkalowaniem Polaków i wszystkim co sie z nimi łączy.
      >
      > Mam nadzieje że każdy myślący człowiek zastanowi się najpierw nad tym co mu by
      > chciała wpoić GW i w końcu zda sobie sprawę że wszystkie obelgi są po prostu
      > nielogiczne i tchną jedynie wrogością. Bardzo szkoda- bo tak poczytna gazeta
      > mogła by przecież postarac sie przekazywać szlachetne treści (i prawdziwe).
      >
      > Widać dziennikarze z GW mają ogromne kompleksy co do swojej narodowości i na
      > dodatek na siłę chcą je przekazać innym.
      > Żenada.
      > I wstyd.

      • Gość: Anek Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 17:51
        Nic nie rozumiesz!!
        • Gość: Ania Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.upc.chello.be 19.06.02, 17:52
          No to wytlumacz o co Ci chodzi.
          • Gość: Anek Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 18:01
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > No to wytlumacz o co Ci chodzi.

            Otóż- wcale nie uważam że polski czy jakikolwiek inny czytelnik jest idiotą- to
            wczesniej napisałem bo wkurza mnie to iż trwa iście antypolska nagonka na łamach
            przecież ogólnie niezłej gazety- nigdy nie pozwole na to żeby głoszono z taka
            zaciekłością nieprawdę- i żeby szufladkowano Polaków jako antysemitów- dlaczego
            nie moge sie bronić- każdy naród broni swego imienia- a tylko gdy w Polsce sie
            zacznie ktoś odzywać to już zostaje antysemitą.
            To jest bardzo niezdrowe.
            Psychoza.
            A coraz więcej osób zaczyna w to wierzyć- we wszystko co napiszą w GW.
            Z poważaniem
            A.
            • Gość: Ania Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.upc.chello.be 19.06.02, 18:03
              Gość portalu: Anek napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > No to wytlumacz o co Ci chodzi.
              >
              > Otóż- wcale nie uważam że polski czy jakikolwiek inny czytelnik jest idiotą- to
              >
              > wczesniej napisałem bo wkurza mnie to iż trwa iście antypolska nagonka na łamac
              > h
              > przecież ogólnie niezłej gazety- nigdy nie pozwole na to żeby głoszono z taka
              > zaciekłością nieprawdę- i żeby szufladkowano Polaków jako antysemitów- dlaczego
              >
              > nie moge sie bronić- każdy naród broni swego imienia- a tylko gdy w Polsce sie
              > zacznie ktoś odzywać to już zostaje antysemitą.
              > To jest bardzo niezdrowe.
              > Psychoza.
              > A coraz więcej osób zaczyna w to wierzyć- we wszystko co napiszą w GW.
              > Z poważaniem
              > A.



              A gdzie ta zmasowana nagonka?Podaj jakies przyklady artykulow ,bo moze czytam
              jakas inna gazete niz Ty.
              • Gość: Anek Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 18:09
                Na przykład artykuł: Szok w Jedwabnem.
                Artykuły red. Michnika
                Wszystkie artykuły o Jedwabnem.
                Mam ich setki- wszystkie wysmiewające patriotyzm i osoby które sie z nim łączą-
                Akowców, Herberta- czyt. atr.P. Beynara
                • Gość: ktos Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.pl 19.06.02, 18:26

                  Jestes eurokimstam?
                  • Gość: anek Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 18:46
                    Gość portalu: ktos napisał(a):

                    >
                    > Jestes eurokimstam?

                    Eurosceptykiem?
                    Powiedzmy.;)
                    • Gość: ktos Re: Polski czytelnik idiota wg ciebie?Gratuluje narodu IP: *.pl 19.06.02, 20:16

                      > Eurosceptykiem?
                      > Powiedzmy.;)

                      A juz sie balem, ze eurozwolennikiem. Pozdrawiam.
    • bimi Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada 19.06.02, 17:56
      Gość portalu: Anek napisał(a):

      > Pseudo- intelektualiści i "wybitni" dziennikarze zajmują się na forum zaiste
      > Wybiórczej Gazety jedynie szkalowaniem Polaków i wszystkim co sie z nimi łączy.
      > Mam nadzieje że każdy myślący człowiek zastanowi się najpierw nad tym co mu by
      > chciała wpoić GW i w końcu zda sobie sprawę że wszystkie obelgi są po prostu
      > nielogiczne i tchną jedynie wrogością. Bardzo szkoda- bo tak poczytna gazeta
      > mogła by przecież postarac sie przekazywać szlachetne treści (i prawdziwe).
      >
      > Widać dziennikarze z GW mają ogromne kompleksy co do swojej narodowości i na
      > dodatek na siłę chcą je przekazać innym.
      > Żenada.
      > I wstyd.

      Nie rozumiem. Piszesz o gazecie, czy o forum? Bo nie wiem czy wiesz, ale forum
      jest "otwarte" - każdy może sobie coś napisać.
      A może myślisz, że wszyscy na ty forum, prócz Ciebie pracują dla GW?
      • Gość: Anek Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 18:04
        Chodzi mi nie o forum internetowe- ale o łamy gazety- jej treść codzienną.
        Szanuje każde zdanie.
        Ale kłamstwa nie znoszę.
        A.
    • Gość: Dr.KrisK A skąd ta pewność.. IP: *.eng.fsu.edu 19.06.02, 18:04
      A ja to wszystko widzę inaczej. Jak myślisz, że brudy i problemy lepiej wmiatać
      pod dywan to twoja sprawa, twój pogląd.
      Czytaj dalej "Misia", to unikniesz "żenady" (co to w ogóle za koszmarny
      słowotwór, pewnie krewny innego potwora-nowotwora: "jestem zbulwersowany"...).
      KrisK
      • Gość: Anek Re: A skąd ta pewność.. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 18:14
        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

        > A ja to wszystko widzę inaczej. Jak myślisz, że brudy i problemy lepiej wmiatać
        >
        > pod dywan to twoja sprawa, twój pogląd.
        > Czytaj dalej "Misia", to unikniesz "żenady" (co to w ogóle za koszmarny
        > słowotwór, pewnie krewny innego potwora-nowotwora: "jestem zbulwersowany"...).
        > KrisK


        Pewnie- najlepiej siąść cichutko jak myszka i słuchać bluzgów z pokorą.
        Pogratulować.
        A.
        • Gość: ALK Re: A skąd ta pewność.. IP: *.chello.pl 19.06.02, 18:23
          1. Nie ma obowiązku czytania.
          2. Jak się czyta, warto myśleć.
          3. Czy naprawdę sądzisz, że wszycy czytelnicy GW to idioci, którym się udaje
          bez wysiłku wcisnąć antypolski kit?
          4. W GW nie tylko się pisze o Jedwabnem a nawet Michnikowi zdarza się poruszać
          inne tematy (choć trudno w to uwierzyć, prawda?).
        • Gość: Dr.KrisK Bluzgi.. IP: *.eng.fsu.edu 19.06.02, 18:30
          Wybacz, ale to raczej specjalność przeciwników GW. Ty też piszesz o "pseudo-
          intelektualistach". Jak jakiś intelektualista nie odpowiada twojej opcji to od
          razu zostaje "pseudo"... Ładnie... Oczywiście, jesteś jednocześnie za wielością
          poglądów, itp, itd...

          Pseudo-KrisK
          • Gość: Anek Re: Bluzgi.. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 18:45
            Wybacz, ale jeśli ktoś uważa się za inteligenta ( a za takich uważają się
            dziennikarze GW - jeśli masz wątpliwości to poczytaj troche historii po 1945)
            to nigdy nie wysuwa pochopnych i kłamliwych wniosków - czyt. artyk. np. O
            Jedwabnym, ale opiera się rzetelnej wiedzy.
            I potrafi przyznać sie do błedu.
            Z poważaniem
            A.
    • Gość: Piotr_M Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.stacje.agora.pl 19.06.02, 18:19
      Gość portalu: Anek napisał(a):

      > Pseudo- intelektualiści i "wybitni" dziennikarze zajmują się na forum zaiste
      > Wybiórczej Gazety jedynie szkalowaniem Polaków i wszystkim co sie z nimi łączy.
      > Mam nadzieje że każdy myślący człowiek zastanowi się najpierw nad tym co mu by
      > chciała wpoić GW i w końcu zda sobie sprawę że wszystkie obelgi są po prostu
      > nielogiczne i tchną jedynie wrogością. Bardzo szkoda- bo tak poczytna gazeta
      > mogła by przecież postarac sie przekazywać szlachetne treści (i prawdziwe).
      > Widać dziennikarze z GW mają ogromne kompleksy co do swojej narodowości i na
      > dodatek na siłę chcą je przekazać innym.
      > Żenada.
      > I wstyd.

      Tak dlugo jak dlugo ludzie Tobie podobni beda mieli "watpliwosci", tak dlugo
      bedzie istniala potrzeba pisania o wzajemnych stosunkach Polakow i innych nacji
      zamieszkujacych ten kraj. Jezeli GW jest gazeta poczytna to tym bardziej nadaje
      sie do tego, by przekazywac takie tresci. Jezeli wywoluje to zywe reakcje to
      dobrze, bardzo dobrze. Ciesze sie z tego i jednoczesnie mysle, ze publikacje
      Gazety nie sa antypolskie. Daj przyklad, ze jest inaczej.
      • Gość: anek Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 18:37
        Proszę bardzo: Atrykuł- Szok w Jedwabnem- ten głównie mnie wkurzył.
        Jest jeszcze pełno innych wstawek w zupełnie innych tekstach.Nie mam teraz przy
        sobie tych które składam specjalnie- ale bynajmniej nie wyssałem tego z palca-
        prosze zwrócic uwagę na to w jakim świetle sie przedstawia patriotów, kwestie
        cmentarza Orląt Lwowskich, krzyży w Oświęcimiu..., katolików, Radia Maryja...
        Te sprawy są ośmieszane i bagatelizowane.

        I artykuł o książce "Heroina".......Porażka moim zdaniem.
        • jastrzebiec Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada 19.06.02, 18:47
          To juz pewien postep. Ale niedostateczny. Zamiast ogolnikowo krytykowac Gazete
          za "caloksztalt" albo nie mniej ogolnikowo krytykowac "jakies' artykuly lub
          tematyke, doradzam wziac na tapete konkretny artykol i przeprowadzic szczegolowa
          krytyke.

          Osobiscie, czytuje Gazete w miare regularnie i oprocz krytycyzmu dotyczacego
          niektorych zjawisk, wydarzen albo procesow (spolecznych) w Polsce nie dopatruje
          sie tam zadnej generalnej antypolskosci. Krytyczny stosunek to nie wrogosc. A, ze
          przypomne, prawdziwa cnota krytyki sie nie boi.

          • Gość: Anek zobaczymy.... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:03
            Nie wiedziałem że moje zdanie wywoła takie poruszenie.
            Co do tego że GW jst tylko krytyczna do pewnych zjawisk (związanych z Polakami)
            to chciałem zauważyć że jest tylko i wyłącznie krytyczna.
            nie zauważa żadnych dobrych stron

            Ja doceniam np. część edukacyjną GW.

            Jeszcze raz powtórzę- mam prawo do obrony mojej narodowości (przy czym bardzo
            szanuje pozostałe)
            • Gość: Dr.KrisK No pięknie.. IP: *.eng.fsu.edu 19.06.02, 19:08
              A jakiego to narodu broni (wg. ciebie) Adam Michnik?
              A dla jakiego narodu przesiedział się w więzieniu za PRL-u?
              Więc proszę grzeczniej i ostrożniej z tym twoim łatwym patriotyzmem dla ludu.
              Teraz to jest łatwe i nic nie kosztuje - wtedy można było zapłacić najwyższą
              cenę.

              KrisK
              • Gość: Anek Re: No pięknie.. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:21
                Oczywiście że siedział za wolność Polski - nikt mu tego nie umniejsza- otrzymał
                odpowiednie nagrody i wyróżnienia.
                Ludzie to docenili.
                Poczytaj jeszcze głębiej- a się dowiesz że mimo iż był w opozycji- to zgadzał
                się na wprowadzenie wojsk radz. do Polski 1981 i osobiście tłumaczył
                Jaruzelskiego na spotkaniu Solidarności.
                A.
                • jastrzebiec Michnik, Jaruzelski 19.06.02, 19:31
                  Gość portalu: Anek napisał(a):

                  > ...Poczytaj jeszcze głębiej - a się dowiesz, że mimo iż był w opozycji to
                  > zgadzał się na wprowadzenie wojsk radz. do Polski 1981 i osobiście tłumaczył
                  > Jaruzelskiego na spotkaniu Solidarności.

                  To chyba bylo troche inaczej.
                  Michnik, zdaje sie, tlumaczy INTENCJE Jaruzelskiego i jego MOTYWACJE. Zdaje sie
                  uznawac, ze Jaruzelski wprowadzajac stan wojenny pragnal uniknac interwencji
                  wojsk sowieckich (Ukladu Warszawskiego) w Polsce. Nie wierze natomiast aby
                  zgadzal sie na wprowadzenie w 1981 do Polski tychze wojsk.

                  Czy do interwencji by doszlo w przypadku niewprowadzenia stanu wojennego to inna
                  rzecz. Zagrozenie jednak bylo calkiem realne, naciski rowniez.
              • Gość: K.J. Re: No pięknie.. IP: 144.138.227.* 19.06.02, 19:50
                Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

                > A jakiego to narodu broni (wg. ciebie) Adam Michnik?
                > A dla jakiego narodu przesiedział się w więzieniu za PRL-u?
                > Więc proszę grzeczniej i ostrożniej z tym twoim łatwym patriotyzmem dla ludu.
                > Teraz to jest łatwe i nic nie kosztuje - wtedy można było zapłacić najwyższą
                > cenę.
                >
                > KrisK

                Byc moze nie bronil on zadnego narodu? Byc moze byla to, jezeli nie walka
                wewnatrz partyjna, to przynajmniej walka o wladze pomiedzy ugrupowaniami o
                zblizonym profilu?

                Zbigniew Herbert:
                "Michnik jest manipulatorem. To czlowiek zlej woli, klamca, oszust
                intelektualny".

                Kiszczak:
                "Michnik, i Kuron odegrali bardzo konstruktywna role przy Okraglym Stole". Owoce
                tego okraglego stolu wlasnie dzisiaj ogladamy.

                Michnik:

                "...nie bede ukrywal, ze cos mielismy wspolnego z Trockim - wspomina Michnik -
                ale z syjonizmem nic. Co mielismy wspolnego z trockizmem ? ...mielismy kontakty
                z trockistami. Przyjezdzali do Polski mlodzi ludzie z SCR (Liga Trockistowska),
                ktorzy mowili, ze sa zbuntowanymi marksistami przeciwko stalinowskiej ortodoksji
                we francuskiej partii. Co bylo dla nas atrakcyjne w ich mysleniu ? To, ze dzieki
                trockizmowi mozna bylo byc zbuntowanym, antysowieckim, a jednoczesnie byc
                komunista-marksista. "

                Michnik szybko stal sie liderem jednej z grup studenckich zlozonej m.in. Jana
                Litynskiego, Seweryna Blumsztajna, Jana Grossa, Ireny Lasoty, Roberta
                Mroziewicza, Barbary Torunczyk, Aleksandra Perskiego, Wiktora Nagorskiego,
                Andrzeja Duracza.

                Kiedy w marcu 1965 r. aresztowano Kuronia i Modzelewskiego, zatrzymani zostali
                takze zwiazani z nimi studenci m.in. Blumsztajn, Michnik, Nagorski, Kofman.
                Michnika zwolniono po dwoch miesiacach. Wysyla wtedy na Zachod kopie "Listu
                otwartego do Partii", jeden do "Kultury", drugi do Ligi Trockistowskiej.

                W dziesiata rocznice Pazdziernika komandosi organizuja spotkanie z Leszkiem
                Kolakowskim i Krzysztofem Pomianem. Komisja Ideologiczna KC zobowiazala
                Ministerstwo Szkolnictwa Wyzszego do usuniecia najaktywnieszych uczestnikow
                spotkania z uczelni. Wobec Michnika, jako glownego organizatora, wladze uczelni
                znowu wszely postepowanie dyscyplinarne. Zarzucono mu rowniez niestosowne
                zachowanie na spotkaniu z Mieczyslawem Rakowskim, jednak redaktor
                naczelny "Polityki" stanal w jego obronie i zaprzeczyl temu zarzutowi. W marcu
                1967 r. Michnik ponownie zostal zawieszony na rok w prawach studenta.
                Po wyjsciu z wiezienia Modzelewskiego i Kuronia komandosi aktywizuja
                dzialalnosc. W pazdzierniku 1967 r. Michnik razem z innymi komandosami
                kolportuja na uniwersytecie "ulotke wietnamska": Bojownicy wietnamscy walcza o
                sprawe, ktora jest takze nasza sprawa: o prawo do rewolucji znoszacej niewole
                spoleczna i jej nastepstwo niewole narodowa; o wolnosc od wyzysku dyktatury
                wewnetrznej i od dyktatu wielkich mocarstw nad malymi narodami. "W tej sytuacji
                my, polska lewica, nie mozemy milczec "- pisali mlodzi rewizjonisci.

                W lutym 1969 r. skazano go na trzy lata. Po latach tak ocenial swoje odczucia z
                okresu Marca: "...sam sobie bez sensu mowilem, ze "jestem komunista" i w imie
                swoiscie rozumianego marksizmu odrzucilem swiat "komunizmu realnego" ... z
                naturalna sympatia reagowalem na krytyke komunizmu z lewa interesowal mnie
                Lukacs i Gramsci, trocki i Roza Luksemburg. Takze Sartre i Marcuse. "

                Andrzej Zybertowicz w ksiazce "W uscisku tajnych sluzb" pisze: "...Prawdopodobne
                wydaje sie, iz od ktoregos momentu komunistyczne wladze rozmyslnie budowaly
                Michnikowi legende, naglasniajac jego osobe poprzez publiczne ataki... "

                Nie bez powodu J.Urban w ksiazce "Ja jako byly" stwierdzil: "Przy Okraglym Stole
                obie strony doznaly pewnej psychologicznej iluminacji, tzn. ten wczesniej
                demonizowany przeciwnik okazal sie rozsadny i nie tak odlegly w dazeniach i
                sposobie myslenia."


            • jastrzebiec Re: zobaczymy.... 19.06.02, 19:11
              Gość portalu: Anek napisał(a):

              > Co do tego że GW jst tylko krytyczna do pewnych zjawisk (związanych z Polakami)
              > to chciałem zauważyć że jest tylko i wyłącznie krytyczna. nie zauważa żadnych
              > dobrych stron

              Sam juz krytycyzm jest dobra strona. Pozwala eliminowac to co zle.


              > Jeszcze raz powtórzę- mam prawo do obrony mojej narodowości (przy czym bardzo
              > szanuje pozostałe)
              • Gość: anek Re: zobaczymy.... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:41
                Nikt tu nie mówi o pisaniu laurek- najlepszy dowód książka SZczypiorskiego.
                Ale o niepisanie takich rzeczy typu " antysemityzm w Polsce przekazywany jest
                rodzinnie" art. Szok w Jedwabnem. Chyba się pan z tym nie zgodzi?
                Watpię czy istnieje coś takiego. A może niedługo napiszą że jest przekazywany w
                genach?;)

                "Samochody to nie Ruscy kradną ale robią to właśnie Polacy"- to jest moim
                zdaniem może nie totalna obraza ale kpina z narodu ( to jest oczywiście
                naśmiewanie sie z takiego poglądu Kazika :))

                Krytyka jest słuszna gdy jest prawdą a nie gdy zadaje kłam.

                Ale szanuje pańskie zdanie.
                A.
                • jastrzebiec Re: zobaczymy.... 19.06.02, 20:00
                  Gość portalu: anek napisał(a):

                  > Ale o niepisanie takich rzeczy typu " antysemityzm w Polsce przekazywany jest
                  > rodzinnie" art. Szok w Jedwabnem. Chyba się pan z tym nie zgodzi?

                  A w jaki sposob jest przekazywany antysemityzm?
                  Rodzina, co raczej przyzna kazdy socjolog, jest najwazniejszym srodowiskiem
                  przekazu kulturowego, wszystko jedno czy pozytywnego, czy negatywnego. Nie
                  jedynym, ale raczej pierwszym, podstawowym i najwazniejszym.

                  Tyle, ze ow rodzinny przekaz antysemityzmu nie jest charakterystyczny tylko dla
                  Polski, to cecha generalna.

                  Przekaz rodzinny jest tym intensywniejszy, im mniejsza i im bardziej izolowana
                  jest dana spolecznosc. Obecnie mozna z wieksza doza racji mowic o zanikaniu, albo
                  ograniczaniu, roli rodziny w przekazie kulturowym (np. wychowanie), bo
                  niepomiernie wzrosla, i nadal wzrasta, rola tzw. mediow, ale w takim Jedwabnem w
                  1940? Ktoz tam czytal gazety na taka skale jak dzis, telewizji w ogole nie bylo,
                  radio w ograniczonym stopniu; przekaz wartosci, opinii dokonywal sie glownie za
                  posrednictwem wlasnie rodziny, takze sasiadow i... kosciola, i jeszcze lokalnych
                  wladz w bardziej ograniczonym stopniu.


                  > "Samochody to nie Ruscy kradną ale robią to właśnie Polacy"- to jest moim
                  > zdaniem może nie totalna obraza ale kpina z narodu ( to jest oczywiście
                  > naśmiewanie sie z takiego poglądu Kazika :))

                  A to z czego?
                  Ja slyszalem kawal, ze Rosjanie to kradna rowery, a samochody to juz Polacy. Kogo
                  ten "kawal" bardziej obraza?


                  > Krytyka jest słuszna gdy jest prawdą a nie gdy zadaje kłam.

                  Tu cos nie tak. Prawdziwa krytyka wlasnie zadaje klam - pod warunkiem, ze to co
                  krytykuje opiera sie na nieprawdzie.
                  • Gość: Jureek Re: zobaczymy.... IP: 62.8.156.* 19.06.02, 20:18
                    jastrzebiec napisał(a):

                    > > "Samochody to nie Ruscy kradną ale robią to właśnie Polacy"- to jest moim
                    > > zdaniem może nie totalna obraza ale kpina z narodu ( to jest oczywiście
                    > > naśmiewanie sie z takiego poglądu Kazika :))
                    >
                    > A to z czego?

                    Na płycie "Melasa" jest taka pisenka Kazika "Cztery pokoje". Stamtąd jest ten
                    cytat.
                    J.
        • Gość: Piotr_M Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.stacje.agora.pl 19.06.02, 18:52
          Gość portalu: anek napisał(a):

          > Proszę bardzo: Atrykuł- Szok w Jedwabnem- ten głównie mnie wkurzył.
          > Jest jeszcze pełno innych wstawek w zupełnie innych tekstach.Nie mam teraz przy
          > sobie tych które składam specjalnie- ale bynajmniej nie wyssałem tego z palca-
          > prosze zwrócic uwagę na to w jakim świetle sie przedstawia patriotów, kwestie
          > cmentarza Orląt Lwowskich, krzyży w Oświęcimiu..., katolików, Radia Maryja...
          > Te sprawy są ośmieszane i bagatelizowane.
          >
          > I artykuł o książce "Heroina".......Porażka moim zdaniem.

          Widze, ze problem lezy gdzie indziej - w rozumieniu terminow. Czym innym jest
          Twoj patriotyzm, czy tez katolicyzm, a czym innym ich "gazetowe" (liberalne?,
          lewicowe?, swieckie?) odpowiedniki. Majac gotowe tezy, gleboko zakorzeniona wizje
          historii i jasny obraz jej wplywu na wspolczesnosc trudno otworzyc sie na inny
          (na przyklad ten prezentowany na lamach GW) punkt widzenia. A przeciez Gazeta nie
          nalezy do pism konserwatywnych. Czytajac ja trzeba sie liczyc z tym, ze to i owo
          moze zburzyc spokoj myslenia i wywolac oburzenie. Dla mnie to zaleta, nie wada. I
          dlatego nie przeklinam i nie wyzywam kiedy slysze cos, z czym sie nie zgadzam.
          • Gość: Anek Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:16
            Nic podobnego- nie mam jasno wytyczonej wizji historii i problemów.
            Kiedys byłem punkiem tzw. brudasem- i nosiłem naszywki z napisami : niszcz
            nazizm, i people against rasism (ludzie przeciw rasizmowi). Gonili mnie skini
            po ulicach za pacyfkę.
            I byłem dumny że piszą o nas (subkulturach) w GW. Nie krytykują nas jak inni-
            wychodzą nam naprzeciw- piszą że to normalne, fajne, robią wywiady z muzykami
            których uwielbialiśmy.
            przy tym wciąż piszą o szerzącym się naziźmie i o tym że łysych popierają
            księża (np. w Częstochowie gdzie mieszkam).
            My mieliśmy w GW swoich "opiekunów"

            Aż kiedyś był zjazd 14. 04. łysych- miała być rozruba - wszyscy tak mówili-
            była o tym wzmianka w GW
            Nic nie było- nikogo nie pobili- w spokoju przyjechali i odjechali.
            A w GW co? Napisano że neonaziści przyjechali i pobili paru młodych punków i
            metali.
            To było 3 lata temu.
            I wszystko.
            I skończyło się.
            Bylismy tylko pożywką w propagandzie.

            A.
        • Gość: Jaceq Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.szeptel.net.pl 19.06.02, 19:21
          Gość portalu: anek napisał(a):

          > Proszę bardzo: Atrykuł- Szok w Jedwabnem- ten głównie mnie wkurzył.
          > Jest jeszcze pełno innych wstawek w zupełnie innych tekstach.Nie mam teraz przy
          > sobie tych które składam specjalnie- ale bynajmniej nie wyssałem tego z palca-
          > prosze zwrócic uwagę na to w jakim świetle sie przedstawia patriotów,

          Światopogląd, światopogląd. G. wiesz o Jedwabnem, jak widać.

          > kwestie cmentarza Orląt Lwowskich,

          Ciekawym, co Cię tak w tym temacie wkurzyło w GW

          > krzyży w Oświęcimiu...,

          Że ze Świtonia zrobiono świra? A co, nie jest nim?

          katolików, Radia Maryja...
          > Te sprawy są ośmieszane i bagatelizowane.

          I słusznie, i słusznie. Nie zauważyłem "ośmieszania i bagatelizowania" katolików.

          > I artykuł o książce "Heroina".......Porażka moim zdaniem.

          A mnie zmobilizował do zdobycia tej książki.
          A w tym samym DF dwie inne recenzje mnie wkurzyły: o książce wnuczki Broz-Tity i te mętne wywody
          o literaturze iberoam.
          • Gość: Anek nie dość pan czyta IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:30
            Światopogląd, światopogląd. G. wiesz o Jedwabnem, jak widać.

            Tak? To prosze przeczytać książkę i felietony niem. historyka dr. J. Hermanna.
            On zebrał dowody - i jasno przedstawił że to hitlerowcy wymordowali Zydów.
            Ponadto jak pan wie(?) jeszcze Sąd nie rozstrzygnął tej sprawy.
            A już w GW jest wyrok.
            A
            • jastrzebiec Re: nie dość pan czyta 19.06.02, 19:41
              Malo kto (przy zdrowych zmyslach) kwestionuje, ze to hitlerowcy wymordowali Zydow.
              Jedwabne niczego tu w tej sprawie nie zmienia. Jedwabne jedynie pokazuje, ze byly
              indywidualne przypadki masowych mordow na Zydach dokonywane przez (niektorych)
              Polakow w ich wlasnej inicjatywy. Od uznania polskiego sprawstwa mordu w
              Jedwabnem do odpowiedzialnosci, lub wspol-odpowiedzialnosci, Polakow za Holokaust
              droga jeszcze dosc daleka.

              Nawiasem mowiac, dziwie sie, ze kogokolwiek w Polsce dziwi, ze mogli znalezc sie
              w Polsce rodzimi zbrodniarze zdolni do bezdyskryminacyjnego zabijania zydowskich
              dzieci, kobiet, starcow tylko dlatego, ze byli Zydami i dlatego, ze jacys
              (niektorzy) inni Zydzi byli komunistami wspolpracujacymi z NKWD. Tak jakby Polacy
              byli z innej gliny ulepieni niz wszystkie inne narody swiata i jakby w Polsce
              nigdy nie bylo zadnego antysemityzmu. Ot cnotki.
              • Gość: Anek Re: nie dość pan czyta IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:51
                Bez przesady- przykład- książka Szczypiorskiego-pokazuje przeróżne postawy.
                Ale z oceną tragedii w Jedwabnym jeszcze proszę poczekać.
                Wtedy zobaczymy.

                A wie pan co wypisywali Żydzi w zagranicznych pimach po wojnie? NP. w NEW York
                Times- że to Polacy wymordowali Zydów a nie hitlerowcy.
                Moja śp.ciocia uratowała w swoim mieszkaniu paru Żydów - i oni jej nawet potem
                nie mówili dzień dobry.
                Ale mimo tego ona nie krytykowała ich- ani jednego złego słowa nie dała
                powiedzieć na nich- nikomu.
                Tylko im współczuła i modliła się za nich.
                Całej naszej rodzinie dała przykłąd jak tzreba postępować.
                Dlatego u nas sie nie głosi antysemickich poglądów.
                I dlatego ja też tego bym chciał w stosunku do mnie.
                A
                • jastrzebiec Re: nie dość pan czyta 19.06.02, 21:41
                  1. Co do Jedwabnego to spor obecnie koncentruje sie na takich kwestiach jak
                  dokladna liczba zabitych, motywy sprawcow i ich rola dla oceny zbrodni oraz na
                  roli Niemcow. Broniac "niewinnosci" Polakow najczesciej podnosi sie takie wlasnie
                  kwestie, ze ofiar bylo nie wiecej niz 300 a nie, jak pierwotnie podano, 1,600, ze
                  Polacy mieli powody aby pozabijac Zydow bo ci to byli komunisci, zdrajcy i
                  wspolpracowali z bolszewikami i NKWD, ze wreszcie to przeciez Niemcy podzegali,
                  prowokowali i sami nawet uczestniczyli.

                  Prawda, nie ma ostatecznego werdyktu, ale jest fakt zbrodni (corpus delicti),
                  jest motyw (zdrada wspolpracy niektorych Zydow z bolszewikami). Sa tez
                  okolicznosci sprzyjajace - wolno bylo mordowac bo Niemcy na to pozwolili, moze
                  nawet naklaniali, moze nawet nadzorowali i bezposrednio uczestniczyli. Byl tez w
                  Polsce antysemityzm, jakze panoszacy sie po Polsce w drugiej polowie lat 30-tych.
                  Sa tez wreszcie liczne dowody, zeznania naocznych swiadkow, dowody rzeczowe.

                  I jest jeszcze jedna okolicznosc, ktora czyni prawdopodobienstwo polskiego
                  sprawdstwa tym bardziej przekonywujacym: nie ma na swiecie narodu, kraju, ktoremu
                  nie "przytrafilo" sie popelnic jakas zbrodnie. Niemcy, Rosjanie, Ukraincy,
                  Litwini, Wegrzy, Francuzi, Hiszpanie, nawet Amerykanie. Nikt nie ma "czystych"
                  rak. Wiare, przekonanie, ze Polacy jakims cudem unikneli chocby jednego "grzechu"
                  masowej zbrodni na innej narodowosci uwazam za - wlasnie wiare w cuda.

                  Ale tez nie uwazam, ze Jedwabne w jakis szczegolny sposob czyni Polakow gorszymi
                  od innych narodow. Nic podobnego. Po prostu, nie zgrywajmy niewiniatek.

                  2. Co wypisywali Zydzi w zagranicznych pismach po wojnie tego nie wiem. To bylo
                  wtedy. Wtedy, przede wszystkim, z trudem komukolwiek miescilo sie w glowie, ze
                  moglo dojsc do czegos podobnego jak wlasnie Holokaust. Ale wiadomo, ze Holokaust
                  mial miejsce na ziemiach polskich, ze w Polsce tez(!) istnial anty-semityzm,
                  znane byly przypadki polskich atakow na Zydow, szmalcownictwo, kapownictwo, byl
                  tez pogrom w Kielcach... Wiec, wcale nie trudno bylo w tych okolicznosciach aby
                  komus przyszlo do glowy oskarzac o Holokaust - wlasnie Polakow.

                  Ba, jesli pogrom kielecki byl ubecko-NKWD-owska prowokacja, to ciekawe w jakim by
                  to mialo byc zrobione celu? No wlasnie, aby przedstawic Polakow w opinii swiata
                  zachodniego jako antysemitow i tym sposobem pozbawic Polske, wlasnie zagarniana
                  przez Sowietow, poparcia i sympatii w oczach tegoz Zachodu. Interes Sowietow
                  dziwnie wydaje mi sie tu przejzysty. Ze wielu na Zachodzie dalo sie na
                  to "zlapac"? No coz, Zachod dawal sie "zlapac" na wiele chwytow propagandy
                  sowieckiej, i nie tylko.

                  Tylko, ze to bylo wtedy, teraz jest jednak "troche" inaczej. Wsrod niektorych
                  srodowisk zydowskich czy to w USA, czy w Izraelu, niewatpliwie nadal pokutuje
                  przeswiadczenie a polskim antysemityzmie "wyssanym z mlekiem matki", ale nie sa
                  to przekonania dominujace, nawet wsrod samych Zydow. W opinii publicznej Zachodu
                  dominuje poglad, ze Polacy sa i tacy i tacy, byli i sa wsrod nich antysemici, ale
                  i ludzie "normalni". Tylko czemu tym Polakow na ogol sie wydaje, ze sa tacy znowu
                  sprawiedliwi i nienaganni? To raczej my Polacy jestesmy "nieco" przewrazliwieni
                  na wszelkie przejawy krytyki z zewnatrz.

                  3. Co do ksiazki Szczypiorskiego to nie wiem o co tu chodzi? O jakiej ksiazce
                  mowa i co to ma do omawianej kwestii? Samego Szczypiorskiego bardzo natomiast
                  cenie, to i owo trafilo mi sie przeczytac, ku nadzwyczajnej mojej satysfakcji.

                  Pzdr.


                  Gość portalu: Anek napisał(a):

                  > Bez przesady- przykład- książka Szczypiorskiego-pokazuje przeróżne postawy.
                  > Ale z oceną tragedii w Jedwabnym jeszcze proszę poczekać.
                  > Wtedy zobaczymy.
                  >
                  > A wie pan co wypisywali Żydzi w zagranicznych pimach po wojnie? NP. w NEW York
                  > Times- że to Polacy wymordowali Zydów a nie hitlerowcy.
                  > Moja śp.ciocia uratowała w swoim mieszkaniu paru Żydów - i oni jej nawet potem
                  > nie mówili dzień dobry.
                  > Ale mimo tego ona nie krytykowała ich- ani jednego złego słowa nie dała
                  > powiedzieć na nich- nikomu.
                  > Tylko im współczuła i modliła się za nich.
                  > Całej naszej rodzinie dała przykłąd jak tzreba postępować.
                  > Dlatego u nas sie nie głosi antysemickich poglądów.
                  > I dlatego ja też tego bym chciał w stosunku do mnie.
                  > A

              • Gość: K.J. Re: nie dość pan czyta IP: 144.138.227.* 19.06.02, 19:59
                jastrzebiec napisał(a):

                > Malo kto (przy zdrowych zmyslach) kwestionuje, ze to hitlerowcy wymordowali Zyd
                > ow.
                > Jedwabne niczego tu w tej sprawie nie zmienia. Jedwabne jedynie pokazuje, ze by
                > ly
                > indywidualne przypadki masowych mordow na Zydach dokonywane przez (niektorych)
                > Polakow w ich wlasnej inicjatywy. Od uznania polskiego sprawstwa mordu w
                > Jedwabnem do odpowiedzialnosci, lub wspol-odpowiedzialnosci, Polakow za Holokau
                > st
                > droga jeszcze dosc daleka.
                >
                > Nawiasem mowiac, dziwie sie, ze kogokolwiek w Polsce dziwi, ze mogli znalezc si
                > e
                > w Polsce rodzimi zbrodniarze zdolni do bezdyskryminacyjnego zabijania zydowskic
                > h
                > dzieci, kobiet, starcow tylko dlatego, ze byli Zydami i dlatego, ze jacys
                > (niektorzy) inni Zydzi byli komunistami wspolpracujacymi z NKWD. Tak jakby Pola
                > cy
                > byli z innej gliny ulepieni niz wszystkie inne narody swiata i jakby w Polsce
                > nigdy nie bylo zadnego antysemityzmu. Ot cnotki.

                Wyglaszajac tak madre maksymy, na czym p. sie opiera w sprawie Jedwabnego? Czy
                jest mozliwe zapoznanie sie z faktami na ktorych opiera sie p. zajmujac tak
                zdecydowane w tej sprawie stanowisko?

                • jastrzebiec Wiara w mity 19.06.02, 22:03
                  Gość portalu: K.J. napisał(a):

                  > Wyglaszajac tak madre maksymy, na czym p. sie opiera w sprawie Jedwabnego? Czy
                  > jest mozliwe zapoznanie sie z faktami na ktorych opiera sie p. zajmujac tak
                  > zdecydowane w tej sprawie stanowisko?

                  Odsylam do mojej odpowiedzi dla "Aneka", powyzej.
                  Opieram sie na faktach ogolnie dostepnych w prasie itp.
                  I na regulach prawdopodobienstwa.
                  Powiedzmy, ze glosze "teorie" nie do konca zweryfikowana w praktyce. Ostatecznego
                  werdyktu jeszcze w tej sprawie nie ma, prawda. Ale - jezeli faktem jest, ze mordu
                  dokonano, ze mieszkancy Jedwabnego mieli motyw (zdrada i kolaboracja Zydow z
                  Sowietami), ze istnial anty-semityzm i, ze wolno bylo mordowac (Niemcy zezwolili,
                  byc moze nawet zachecali, naklaniali, podzegali, a polskie wladze nie istnialy),
                  ze wreszcie sa dowody (zeznania, dowody rzeczowe) - nawet jezeli nie wszystko
                  jest z cala pewnoscia rozstrzygniete, nawet jezeli pewne rzeczy moga "nie trzymac
                  sie kupy", itp. - konia z rzedem temu kto udowodni, ze Polacy nie mieli z tym nic
                  wspolnego.

                  Nawet jesli nie Jedwabne, znajdzie sie co innego (kandydatow nie brak).

                  Zgoda - to jest moja opinia, subiektywna. Jej fundamentem jest przekonanie, ze
                  Polacy nie sa zadnym wyjatkowym narodem (maja szczegolna historie, ale to nie
                  czyni samych Polakow jakos wyjatkowo szczegolnymi), przeciwnie sa w zasadzie tacy
                  sami jak wszystkie inne narody, a w szczegolnosci - nie sa ani gorsi ale tez ani
                  bardziej cnotliwi od innych. Taka lub jej podobna zbrodnia musiala sie gdzies
                  wydarzyc bo byly po temu powody i sprzyjajace okolicznosci. Przekonanie o
                  nieskazitelnosci Polakow to nic innego jak wiara w mity.

                  • Gość: K.J. Re: Wiara w mity IP: 144.138.225.* 20.06.02, 18:50
                    jastrzebiec napisał(a):

                    ) Odsylam do mojej odpowiedzi dla "Aneka", powyzej.
                    ) Opieram sie na faktach ogolnie dostepnych w prasie itp.
                    ) I na regulach prawdopodobienstwa.

                    Niestety, nie mysle zeby prasa lub reguly prawdopodobienstwa byly wystarczajace
                    jako zrodla historyczne.

                    ) Powiedzmy, ze glosze "teorie" nie do konca zweryfikowana w praktyce.

                    Jezeli te teorie nie sa do konca zweryfikowane w praktyce, to czy nie byloby
                    wskazanym najpierw je zweryfikowac, a potem wyglaszac?

                    Ostateczne
                    ) go
                    ) werdyktu jeszcze w tej sprawie nie ma, prawda.

                    Tak jest, werdyktu nie ma, ale mozna przewidziec jaki on bedzie. Oczywiscie z
                    mojej strony jest to typowe "wrozenie z fusow", poniewaz dotyczy to przyszlosci
                    ktorej nie potrafie przewidywac. Bedzie to werdykt, ktory bedzie staral sie
                    zadowolic obie strony, tj. zarowno tych, ktorzy twierdza ze to Polacy mordowali
                    a Niemcy jedynie fotografowali, jak i tych, ktorzy twierdza odwrotnie. IPN zdaje
                    sobie swietnie sprawe z tego, ze wyniki jego sledztwa zostana poddane
                    drobiazgowemu badaniu, czyli ze sa ludzie, ktorzy uwaznie patrza im na rece. Np.
                    tali dr. historii, Marek Chodakiewicz, ktory wyklada historie na uniwersytecie
                    bodajze w Columbii (nie chce mi sie teraz szukac szczegolow, nie sa one istotne)
                    i ktory bardzo ostro krytykowal ksazke Grossa, juz pisze prace pt. "Massacre in
                    Jedwabne, July 10, 1941, before, during and after". Rowniez inni znani i uznani
                    historycy patrza im na rece. Wiec dowody beda musieli miec raczej niezbite.

                    - konia z rzedem temu kto udowodni, ze Polacy nie mieli z tym n
                    ) ic
                    ) wspolnego.

                    Prosze p. nikt nigdy nie twierdzil ze zaden Polak nie bral w tym udzialu. Z
                    pewnoscia znalazlo sie kilku metow spolecznych, kilku mscicieli, wiekszosc
                    spedzona (na co wskazuja zeznania swiadkow) pod przymusem, tego to Niemiec
                    uderzyl kolba, tego Gestapowiec kopnal, temu dal piescia w pysk i kazal isc
                    wyganiac tych Zydow. Ale daleko temu od "jedna polowa miasteczka wymordowala
                    druga", jak chce tego Gross. Sa przypadki podobnych zajsc, np. w Tykocinie, o
                    ktore rowniez Zydzi oskarzali Polakow wedlug starej, dobrej zasady, "Goje
                    mordowali". Jednakze po wnikliwym sledztwie okazalo sie, ze to niezupelnie tak.
                    Oto wypowiedz na ten temat Adama Dobronskiego, profesora historii na
                    uniwersytecie bialostockim:

                    "Co do tej pomocy, to niestety nie znam bliżej sprawy Jedwabnego, ale znam
                    dobrze wydarzenia w Tykocinie, które dotychczas uchodziły za najbardziej
                    drastyczny na Białostocczyźnie przykład udziału polskiego w zagładzie Żydów. Z
                    relacji żydowskich wynikało, że to właściwie Polacy zorganizowali pogrom:
                    zbrojni w kije wywlekli z kryjówek Żydów, a potem popędzili ich do Łopuchowa.
                    Ale po szerszej penetracji źródeł, rozmiar polskiego udziału został wyraźnie
                    pomniejszony, i obecnie mówi się, że owszem, pewna liczba Polaków w tym
                    uczestniczyła, ale na takiej zasadzie, że wcześniej Niemcy zrobili łapankę wśród
                    Polaków, niektórych wezwali imiennie, resztę wzięli z ulicy. I oni rzeczywiście,
                    trzeba to niestety przyznać, rozkazy spełnili, ale nie była to w żadnym razie
                    ich własna inicjatywa ani nie byli pierwszymi sprawcami zbrodni. Wypełnili pod
                    przymusem tę, skądinąd haniebną, rolę."

                    )
                    ) Nawet jesli nie Jedwabne, znajdzie sie co innego (kandydatow nie brak).

                    W mysl zasady, ze jak sie chce psa uderzyc, to kij sie zawsze znajdzie?

                    )
                    ) Zgoda - to jest moja opinia, subiektywna. Jej fundamentem jest przekonanie, ze
                    ) Polacy nie sa zadnym wyjatkowym narodem (maja szczegolna historie, ale to nie
                    ) czyni samych Polakow jakos wyjatkowo szczegolnymi), przeciwnie sa w zasadzie ta
                    ) cy
                    ) sami jak wszystkie inne narody, a w szczegolnosci - nie sa ani gorsi ale tez an
                    ) i
                    ) bardziej cnotliwi od innych. Taka lub jej podobna zbrodnia musiala sie gdzies
                    ) wydarzyc bo byly po temu powody i sprzyjajace okolicznosci. Przekonanie o
                    ) nieskazitelnosci Polakow to nic innego jak wiara w mity.

                    Z tym sie zgadzam. Polacy nie sa ani lepsi, ani gorsi od innych. Ale jeszcze nie
                    tym razem. Na zakonczenie podaje moja wypowiedz na temat ksiazki Grossa, ktora
                    wprawdzie byla odpowiedzia na post innego uczestnika tego forum, ale jest "na
                    temat".
                    )

                    W porzadku, spojrzmy na to punkt po punkcie:

                    ) Nie wiem jakie jeszcze fakty mozna tu przedstawiac. Byla ksiazka Grossa, byly
                    ) badania IPN, byly badania prokuratorskie...

                    A wiec ksiazka Grossa. Prosze bardzo:

                    Po pierwsze liczba ofiar. W swojej ksiazce Gross podaje 1600 ofiar.

                    Wedlug sowieckiego spisu ludnosci z 1941 r. wszystkich Zydow, mieszkajacych w
                    regionie jedwabienskim, bylo zaledwie 1400. Mieszkali oni jednak nie tylko w
                    Jedwabnem, ale takze w innych miejscowosciach: w Radzilowie i Wiznie. W samym
                    Jedwabnem, wedlug polskich spisow ludnosci, mialo ich byc niespelna 570 osob. Z
                    tego czesc uciekla z Sowietami 22 czerwca 1941r. r.

                    No i ta sprawa niedokonczonej (na zadanie strony zydowskiej) ekshumacji. Okolo
                    300 zwlok. Wiec mamy tu raczej powazna niescislosc w ustaleniu liczby ofiar.
                    Wedlug tzw. "naocznych" swiadkow cytowanych przez Grossa - 1600 osob. Wedlug
                    badan historycznych - okolo 300.

                    Ciekawa sprawa pojawia sie w zwiazku z jednym z tych rzekomo naocznych swiadkow,
                    Monachemem Finkelszteinem, Zydem z Radzillowa. Na str. 42,43 swojej powiesci,
                    Gross, opierajac sie na zeznaniach tego swiadka pisze:
                    "(...)Menachem Finkelsztajn podaje, ze 7 lipca 1941 roku zamordowano w jego
                    rodzinnym miasteczku 1500 osob. 5 lipca w Wasoczu Grajewskim zabito, wedlug jego
                    swiadectwa, 1200 osob. Piszac o mordzie jedwabienskim informuje, ze zginelo tam
                    3300 ofiar podczas trzydniowego pogromu. Autorami tych mordow z przyzwolenia
                    Niemcow, byli - jak pisze Finkelsztajn - "chuligani miejscowi(...)

                    I wszystko to w zwyklych, nalezacych do malorolnych chlopow stodolach.
                    Oczywiscie Gross wspanialomyslnie podaje, ze liczby ofiar podane przez
                    Finkelsteina "nalezy chyba dzielic na polowe". No i taki to wiarygodny, naoczny,
                    swiadek.

                    Jezeli juz jestem przy tych "naocznych" swiadkach.

                    Glowna role w ksiazce Grossa odegraly zlozone w czasie sledztwa zeznania dwoch
                    swiadkow: Eljasza Gradowskiego i Abrama Boruszczaka. Obydwaj mieli byc naocznymi
                    swiadkami wydarzen, ktorym udalo sie jakos uratowac zycie. Ich fantastyczne
                    opowiesci o wyczynach Polakow, stanowiace jedno z podstawowych zrodel narracji
                    fantastyczno-naukowej Grossa, sa doprawdy wstrzasajace. Eljasz Gradowski
                    stwierdzil na przyklad: "Czeslaw Mierzejewski najprzod zgwalcil a potem
                    zamordowal Judes Ibram".
                    Drugi ze wspomnianych swiadkow, Abram Boruszczak, opisal zbrodnie, jakiej mieli
                    sie dopuscic Polacy na terenie zydowskiego cmentarza: "Wybrali zdrowszych
                    mezczyzn i zagnali na cmentarz i kazali im wykopac row, po wykopaniu rowu przez
                    zydkow (te "zydki" to nie ja, to "swiadek") wzieli ich pozabijali bili kto czym
                    (tak w tekscie) kto zelazem, kto nozem, kto kijem".
                    Obydwaj mocno podkreslali, ze to Polacy mordowali Zydow, a Niemcy jedynie
                    patrzyli z boku i fotografowali.
                    I tu pojawia sie jeden z najwazniejszych problemow z ksiazka Grossa. Otoz z akt
                    sprawy jednoznacznie wynika, ze obydwaj w ogole nie byli swiadkami tragedii w
                    Jedwabnem. Eljasz Gradowski zostal wyrokiem sadu sowieckiego skazany na kare
                    wiezienia w 1940r i wywieziony w glab Rosji i powrocil dopiero po wyzwoleniu.
                    Natomiast Adam Boruszczak nigdy nie mieszkal w Jedwabnem, wiec podczas masakry
                    tez go tam nie bylo. Hmmm...

                    Natomiast na str. 52,53, powolujac sie na innego "swiadka", Nielawieckiego,
                    oczernia biskupa lomzynskiego, Stanislawa Lukomskiego, ktory w zamian za
                    korzysci materialne obiecal Zydom powstrzymanie pogromu. Rozwodzi sie Gross nad
                    ta przewrotna natura biskupa, oj rozwodzi. Jednakze problem jest taki, ze
                    biskup od Zydow haraczu raczej nie wzial. Nie tylko ze wzgledow etycznych, ale
                    czysto technicznych. Po prostu go w Lomzy nie bylo, poniewaz juz od pazdziern
                    • Gość: K.J. Druga czesc odpowiedzi IP: 144.138.225.* 20.06.02, 18:55
                      Natomiast na str. 52,53, powolujac sie na innego "swiadka", Nielawieckiego,
                      oczernia biskupa lomzynskiego, Stanislawa Lukomskiego, ktory w zamian za
                      korzysci materialne obiecal Zydom powstrzymanie pogromu. Rozwodzi sie Gross
                      nad
                      ta przewrotna natura biskupa, oj rozwodzi. Jednakze problem jest taki, ze
                      biskup od Zydow haraczu raczej nie wzial. Nie tylko ze wzgledow etycznych, ale
                      czysto technicznych. Po prostu go w Lomzy nie bylo, poniewaz juz od
                      pazdziernika
                      1939 (ukrywal sie przed Sowietami, wiec jest to wrecz niemozliwym aby Zydzi
                      znali miejsce jego ukrycia, poza tym, Gross podaje ze delegacja Zydow
                      Jedwabienskich, na czele z wujkiem Nielawickiego, udala sie do Lomzy)i
                      powrocil
                      do Lomzy w sierpniu 1941r, a wiec juz po fakcie. Z tej to prostej przyczyny ta
                      oslawiona, niosaca srebrne lichtarze delegacja nie mogla miec miejsca,
                      podobnie
                      jak wiele opisanych w Sasiadach wydarzen.

                      "Naoczni" swiadkowie zarzucajacy Polakom rabunek zwlok (Leon Dziedzic).
                      Pobiezna
                      ekshumacja pozwolila takze stwierdzic, ze ofiary nie byly obrabowane:
                      znalezione
                      w grobach zlote monety, pierscionki itp. wskazuja, ze bylo calkiem inaczej niz
                      twierdzili zydowscy i polscy "swiadkowie" - rabunek zwlok w ogole nie mial
                      miejsca. Pragne tu zwrocic uwage, ze podczas tej niedokonczonej ekshumacji
                      znaleziono nie tak jak p. to podaje jedna luske, a okolo 100. Musiala tam byc
                      niezla strzelanina, zeby w obrebie jednej stodoly znalazlo sie az tyle lusek.

                      "Naoczni" swiadkowie twierdza, ze Zydzi niosacy ow oslawiony leb Lenina
                      zostali w najokrutniejszy sposob zamordowani przez Polakow na kirkucie. A tu
                      jak na zlosc, ow leb, wraz z zamordowanymi ofiarami znalazl sie w grobie
                      wewnatrz stodoly. Hmmm...

                      Takze stwierdzenie zamieszczone w tej ksiazce, ze od kilku dni cale miasteczko
                      mialo wiedziec, ze wszyscy Zydzi beda spaleni (i Zydzi tez o tym mieli
                      wiedziec), skoro wstepna ekshumacja wykazala, ze ofiary zabieraly ze soba
                      podreczny dobytek: tobolki, sprzety osobistego uzytku (noze, widelce, lyzki),
                      a
                      takze narzedzia pracy (przybory szewskie itp.). Te ustalenia potwierdzaja
                      przeciez zeznania naocznych swiadkow, ze Niemcy rozegrali calkowicie inaczej
                      wymarsz Zydow z miasta - mieli oni byc wysiedleni z Jedwabnego do pracy.
                      Dlatego
                      brali ze soba to, co w takim przypadku jest niezbedne.

                      Ksiazke Grossa i zawarte w niej materialy podwazaja znani i uznani historycy,
                      tacy jak dr. Bogdan Musial, dr. Marek Chodakiewicz, Piotr Gontarczyk, prof.
                      Strzembosz, prof. Pogonowski, oczywiscie znienawidzony przez was prof. Nowak,
                      a
                      z zagranicznych historykow prof. Richard Lukas i N. Davies.

                      Ba, nawet szabesgojowski "Tygodnik Powszechny" zamiescil 17.IV. taka wypowiedz
                      prof. Tomasza Szaroty:

                      "(..)Ekshumacja, choc niepelna ze wzgledu na protest rabinów, pozwolila na
                      zredukowanie liczby ofiar do maksimum 400, choc w aspekcie moralnym nie o
                      liczbe
                      tu chodzi, bo w pogromie kieleckim zginely 42 osoby, a wydarzenie to weszlo do
                      encyklopedii. Nieprawdopodobne jest, aby tak wielki pozar stodoly (swiadkowie
                      widzieli wybuch i slup ognia) mozna bylo wywolac przy pomocy 8 litrów nafty
                      czy
                      ropy. To musiala byc benzyna, a te prawdopodobnie dostarczyli Niemcy.(...)
                      Gross uwaza, ze napisal powazne dzielo naukowe, a moim zdaniem nie ma
                      fachowego przygotowania do napisania pracy historycznej, spelniajacej
                      wymagania
                      warsztatowe tej dyscypliny. On jest socjologiem i nigdy nie nauczyl sie
                      warsztatu historyka: poszukiwania zródel, ich oceny. Tymczasem nasze, tzn.
                      historyków, zarzuty i uwagi krytyczne odczytuje jako przejaw zakorzenionego w
                      Polakach antysemityzmu. Gross nie moze zrozumiec, dlaczego nikt wczesniej nie
                      zajal sie Jedwabnem, przeciez, mówi, wystarczylo tam pojechac, pójsc do knajpy
                      i porozmawiac z ludzmi. Na to odpowiadam: nie pisze sie historii, jezdzac po
                      barach. To jest wlasnie kwestia warsztatu.(...)"

                      No i tyle jest warta ta ksiazka jako opracowanie historyczne.
                      • Gość: jastrzebiec Jeszcze o Jedwabnem (do K.J.) IP: *.jajones.com 24.06.02, 18:14
                        Drogi K.J:

                        Spory na temat Jedwabnego, jako indywidualnego, konkretnego przypadku zbrodni
                        ludobojstwa nie rozstrzygniemy; mozemy sie jedynie licytowac w przerzucaniu mniej
                        lub bardziej prawdopodobnymi, lub logicznymi, opiniami na ten temat. Zarowno w
                        moim, jak i w Twoim przypadku "wiara" w prawdziwosc danej teorii jest nie mniej
                        wazna jak wiedza na ten temat. Ogolna zas wiedza na temat historycznych,
                        spolecznych, politycznych i kulturowych okolicznosci konkretnego zdarzenia jest
                        nie mniej istotna anizeli konkretna informacja na temat faktycznych oklicznosci
                        miejsca i czasu zdarzenia. Ja daje wiare oskarzeniom bo w calym kon6tekscie
                        historyczno-spolecznym wydaja mi sie bardziej prawdopodobne niz argumenty
                        przeciwko; Tobie na odwrot.

                        Opinie na temat Jedwabnego wyrobilem sobie bardziej wiec na podstawie ogolnej
                        wiedzy o historii Polski, o mechanizmach rzadzacych zachowaniami w grupach
                        spolecznych i o psychologii czlowieka anizeli na podstawie konkretnych faktow
                        dotyczacych samego "incydentu" w Jedwabnem. W konsekwencji Jedwabne to dla mnie
                        bardziej symbol anizeli "casus".

                        Byl w Polsce, jeszcze przed wojna nacjonalizm w ogole i antysemityzm w
                        szczegolnosci. Byl w Polsce na terenach okupowanych konflikt pomiedzy
                        spolecznosciami polska i zydowska, gdzie wielu Polakow oskarzalo Zydow o masowa
                        kolaboracje z okupantem sowieckim. Byly na terenach okupowanych spolecznosci
                        lokalne, typu wies Jedwabne, gdzie nastapil rozklad lokalnych autorytetow a
                        system prawa panstwowego w ogole przestal funkcjonowac. Byly weszcie takie
                        miejsca gdzie wolno bylo mordowac, czy to z zachety nowych wladz okupacyjnych czy
                        z inicjatywy lokalnych "przywodcow". Byly miejsca gdzie istniala chec zemsty za
                        przesladowania, calkiem zreszta realne, np. partyzantow AK.

                        Wziawszy pod uwage te wszystkie ogolniejszej natury okolicznosci, po prostu
                        uwazam, ze gdzies, w jakims miejscu musialo dojsc do tragedii. Niekoniecznie
                        akurat w Jedwabnem, jesli nie tam to w innym, lecz podobnym okolicznosciami,
                        miejscu.

                        Bo w kazdej spolecznosci znajduja sie jakies "mety spoleczne", bo tu lub gdzie
                        indziej doszlo do konfliktu spolecznego, bo ktos rzekomo, albo faktycznie,
                        wspolpracowal z okupantem, a "moj brat" zostal rozstrzelany przez NKWD, albo
                        wywieziony na Syberie, padlo haslo "ukarac zydowskich kolaborantow, mordercow", a
                        potem dziala juz psychoza tlumu, nagle okazuje sie, ze tych "metow" jest wiecej
                        niz przyslowiowe "kilka", kilkanascie, a moze nawet kilkadziesiat. I jest
                        zacheta, a nawet nacisk, podzeganie.

                        Wiekszosc udaje, ze nic sie nie dzieje, zamyka sie po domach, nieliczni odwazni
                        sami sa atakowani. A "mety" w naglym poczuciu bezkarnosci wylaza na ulice.

                        Dajmy sobie spokoj z owym mitem o rzekomej polskiej szlachetnosci i niewinnosci,
                        jakiejs moralnej wyzszosci nad innymi. Jak w kazdym innym narodzie, kazdej
                        spolecznosci, wiekszosc to milczacy tlum, ktory nasladuje przywodcow, zachowuje
                        sie jak "wiatr zawieje". Sa nieliczni bohaterowie, ktorych stac na heroizm, ale
                        na kazdego herosa znajdzie sie przynajmniej jeden bydlak.

                        W konkretnej sprawie Jedwabnego mozemy jeszcze sie niejednego w przyszlosci
                        dowiedzec; byc moze okaze sie ostatecznie, ze cala zbrodnia byla zorganizowana i
                        nadzorowana przez hitlerowcow, ze udzial polski byl drugorzedny. Ale tez trudno
                        bedzie nadal podwazac, ze jezeli Niemcy sami podzegali Polakow do zbrodni to
                        widocznie tez co najmniej wierzyli, ze te ich podzegania gdzies trafia na podatny
                        grunt.

                        Osobiscie wydaje mi sie, ze los oszczedzil Polsce tych najbardziej tragicznych z
                        moralnego punktu widzenia doswiadczen; oszczedzil nam takich przywodcow
                        jacy "trafili sie" wlasnie Niemcom albo Rosjanom. Kto wie co by bylo gdyby
                        zamiast Pilsudzkiego albo nawet Dmowskiego trafil nam sie jakis fanatyk pokroju
                        Hitlera, a Polska, jakims szczesciem byla nieco bardziej rozwinieta gospodarczo i
                        w stanie zagrozic Europie tak jak to byli w stanie zrobic Niemcy.

                        Dlatego tez, poki co, bede obstawal przy swoim przekonaniu, ze anismy lepsi ani
                        gorsi od innych (lacznie z Niemcami i Rosjanami) i co moglo zdarzyc sie gdzie
                        indziej, moglo rowniez miec miejsce u nas i wsrod nas samych. I zapewne, a nawet
                        z cala pewnoscia, tak sie do pewnego stopnia stalo.

                        Nie jest tez prawda, ze zawsze i koniecznie nalezy czekac az dana teoria zostanie
                        w praktyce zweryfikowana. Dobra teoria przewiduje rzeczywistosc. I tak jak rozwoj
                        astronomii nakazal przyjac, ze istnieja planety (lacznie z obliczeniami dokladnie
                        gdzie) w innych poza slonecznym ukladach, co obserwacja jedynie potwierdza, tak i
                        rozwoj nauk spolecznych nakazuje przyjac, ze tam gdzie dochodzi do konfliktu
                        spolecznego a mechanizmy wladzy ulegaja rozpadowi, predzej czy pozniej musi (a
                        juz napewno moze) dojsc do tragedii.
            • Gość: Dr.KrisK Sąd i wyrok. IP: *.eng.fsu.edu 19.06.02, 19:49
              Oczywiście domyślam się, że jeżeli wyrok sądu pokryje się z domniemywaniami GW
              (a swoją drogą mylisz wymiar sprawiedliwości z dziennikarstwem), to tu na tym
              forum przyznasz się do błędnej oceny, prawda?
              Wybacz, ale zupełnie nie rozumiem twojego pokrętnego poczucia patriotyzmu.
              Raczej jest ono charakterystyczne dla Bałkanów, niż dla racjonalnej Europy.

              KrisK
              • Gość: Anek Re: Sąd i wyrok. IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 19:59
                Oczywiście że przyznam rację- wtedy będzie mi wstyd.
                Czy poczujesz satysfakcję?
                Przekonam sie że GW nie kłamie. I odetchne z ulgą- bo tylko jako znikomy
                procent społeczności żyłem w iluzji.
                Reszta realnie patrzy na świat.
                Jak dla mnie bomba.
                ;)
                A.
                • Gość: Dr.KrisK Satysfakcja IP: *.eng.fsu.edu 19.06.02, 20:15
                  Gość portalu: Anek napisał(a):

                  > Oczywiście że przyznam rację- wtedy będzie mi wstyd.
                  To ładnie z twojej strony.

                  > Czy poczujesz satysfakcję?
                  Oczywiście, że tak.

                  > Przekonam sie że GW nie kłamie. I odetchne z ulgą- bo tylko jako znikomy
                  > procent społeczności żyłem w iluzji.
                  > Reszta realnie patrzy na świat.
                  > Jak dla mnie bomba.
                  Ja też to lubię - dlatego nienawidzę życia w iluzji. Może to wygodniejsze, ale
                  nieprawdziwe.


                  • Gość: anek troche poczucia humoru ;) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 20:23
                    To był sarkazm z mojej strony.
                    Pozdrawiam
                    A.
                    • Gość: Dr.KrisK Re: troche poczucia humoru ;) IP: *.eng.fsu.edu 19.06.02, 20:25
                      Z mojej też :)
                      Też pozdrawiam.
                      KrisK
            • Gość: Jaceq Re: nie dość pan czyta IP: *.szeptel.net.pl 19.06.02, 20:00
              Gość portalu: Anek napisał(a):

              > Tak? To prosze przeczytać książkę i felietony niem. historyka dr. J. Hermanna.
              > On zebrał dowody - i jasno przedstawił że to hitlerowcy wymordowali Zydów.
              > Ponadto jak pan wie(?) jeszcze Sąd nie rozstrzygnął tej sprawy.

              Ani IPN, ani sąd, a Hermann już wie?

              > A już w GW jest wyrok.

              Nie widziałem tego wyroku w GW.
    • Gość: Ania Re:Anek poczytaj sobie Nowaka IP: *.upc.chello.be 19.06.02, 19:45
      Gość portalu: Anek napisał(a):

      > Pseudo- intelektualiści i "wybitni" dziennikarze zajmują się na forum zaiste
      > Wybiórczej Gazety jedynie szkalowaniem Polaków i wszystkim co sie z nimi łączy.
      >
      > Mam nadzieje że każdy myślący człowiek zastanowi się najpierw nad tym co mu by
      > chciała wpoić GW i w końcu zda sobie sprawę że wszystkie obelgi są po prostu
      > nielogiczne i tchną jedynie wrogością. Bardzo szkoda- bo tak poczytna gazeta
      > mogła by przecież postarac sie przekazywać szlachetne treści (i prawdziwe).
      >
      Moge cie zapewnic ,ze jako myslacy czlowiek nie widze ani obelg ani szkalowania
      ani obrazaniia Polakow.A jestem Polka .To,ze gazeta przekazuje tresci
      obiektywne ,ktore Ci sie nie podobaja to juz Twoja sprawa.Gazeta nie bedzie pisac
      na Twoje specjalne zamowienie.Zdaje sie,ze jest tyle gazet na rynku,ze mozesz
      czytac cos innego nie ma przymusu.


      > Widać dziennikarze z GW mają ogromne kompleksy co do swojej narodowości i na
      > dodatek na siłę chcą je przekazać innym.
      > Żenada.
      > I wstyd.


      Ja mysle,ze to Ty jestes zakompleksiony i przyszedles na to forum by nas o tym
      poinformowac.Jak ci wstyd i czujesz sie zazenowany to czytaj sobie dziela pana
      Nowaka i Ratajczaka to w sam raz dla ciebie lektura.Od razu poczujesz sie lepiej.
      A ja bez zazenowania bede czytala gazete.
      Zegnam
      • Gość: K.J. Re:Anek poczytaj sobie Nowaka IP: 144.138.227.* 19.06.02, 20:01
        A ten Nowak to klamie, czy tez mowi prawde? Jezeli klamie, to poprosze o
        przyklady tych klamstw.
        • Gość: Ania Re:Anek poczytaj sobie Nowaka IP: *.upc.chello.be 19.06.02, 20:05
          Gość portalu: K.J. napisał(a):

          > A ten Nowak to klamie, czy tez mowi prawde? Jezeli klamie, to poprosze o
          > przyklady tych klamstw.

          Jak twierdzi o.Rydzyk to tylko i wylacznie prawde .Ja nie czytam to sie nie
          wypowiadam.Ale poniewaz Anek lubi Radio Maryja z czystym sumieniem moge polecic
          pana Nowaka,Ratajczaka i pana Pajaka jeszcze dorzuce.
        • indris Manipulacje J. R. Nowaka - jeden przykład 19.06.02, 20:16
          Jeden przykład (z "czarnej legendy dziejów Polski"): Nowak polemizując z tezą,
          że tolerancja religijna w Rzeczypospolitej Obojga Narodów zmniejszała się z
          biegiem czasu pisze, że Sejm Rzeczypospolitej przywrócił prawa dysydentom w
          1767 roku. Ale NIC nie wspomina o tym, że to przywrócenie dokonało sie pod
          brutalną presją zagranicy i że niezadowoleni z tego faktu wywołali Konfederację
          Barską - najdłuższy zbrojny ruch w dziejach dawnej Polski (4 lata). Tak więc
          bez jawnego kłamstwa sugeruje mniej obeznanym z historią czytelnikom fałszywy
          obraz historii. A to jest właśnie klasyczna definicja manipulacji.
          • ksliwa Re: Manipulacje J. R. Nowaka - jeden przykład 20.06.02, 05:15
            Panowie,
            cala ta dyskusja to nieswiadoma (chyba) manipulacja. To znany chwyt sieganie do
            historycznych watkow, sugerujacych, ze problem juz w zasadzie nie istnieje. Ja
            Wam dorzuce cos bardziej wspolczesnego, w nadziei, ze uslysze rozsadne
            wytlumaczenie opisanych zdarzen, a takze, ze poradzicie mi, co mam robic.
            Jestem ojcem opisanych perypetii chlopcow i zastanawiam sie nad powrotem do
            Kraju....

            Grudzień 1999 r. – Andrzej (9) i Janusz (7) idą z matką ulicami Nowego Sącza.
            Przechodząca para rzuca z troską “Przyjdzie czas wieszania takich brudasow jak
            wy, czarnuchy”.

            Grudzień 1999 r. – Andrzej i Janusz jadą z ojcem windą zarezerwowaną dla
            pracowników Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego. Obecne w
            windzie panie sekretarki komentują ze śmiechem “Patrz, kurwa, jakie cygany. A
            kto je tu wpuścil?”. Gdy dzieci pytają się ojca – po angielsku – o powód
            wesołości pań, te wymieniają uwagi – “Bezczelne takie…Nie wstydzą się, kurwa,
            szwargotać po rumuńsku”.

            Czerwiec 2002 r. – Andrzej (12) i Janusz (10) są na wakacjach we Wrocławiu.
            Wielu rowieśników usiłuje wyganiać ich z boiska koszykówki, głownie po to, aby
            się wykąpali – bo śmierdzą. Inni koniecznie chcą się dowiedzieć, czy wszyscy w
            Teksasie (gdzie chłopcy mieszkają) są tacy czarni… Jeszcze inni usiłują
            fizycznie udowodnić swoją rasową wyższość.

            Czerwiec 2002 r. – Andrzej i Janusz spacerują ulicą na przedmieściu Wrocławia.
            Jadący naprzeciw BMW zatrzymuje się i wysiadają z niego dwie młode, dobrze
            ubrane panie. Długo przygladają się braciom pokazując ich palcami, komentując
            coś między sobą. Wreszcie starsza z nich mówi – “A coście wy tacy czarni? Nie
            mogliście wybrać innych rodziców? Ha, ha, ha…”

            Czerwiec 2002 r. – Andrzej i Janusz są w nowo otwartym sklepie na tymże
            przedmieściu Wrocławia. Pan za ladą (i właściciel) krzyczy natychmiast jak
            przekraczają próg sklepu “Hej, wy, kurwa, czarnuchy. Nie ważcie się tylko coś
            tu ukraść, bo powyrywam z dupy nogi”. W czasie późniejszej interwencji babci
            Andrzeja i Janusza, pan się usprawiedliwia – “Wie pani, myslałem że to Rumuny”.

            Andrzej i Janusz sa synami ojca Polaka i matki Meksykanki i mieszkają na stałe
            w Teksasie, w USA – kraju, gdzie współżycie różnych kultur, ras i religii jest
            czymś naturalnym. Chłopcy mają po matce nieco ciemniejszą skórę, z czego nie
            zdawali sobie do tej pory sprawy – wszak nigdy nie stanowiło to problemu.
            Bardzo chcieli spędzić wakacje w Polsce, aby poznać kraj swojego ojca i część
            swojego kulturowego dziedzictwa. Ale teraz juz nie chcą… Ciekawe, jak
            przedstawią Polske w swoich szkołach po powrocie…

            Witajcie w Europie, Rodacy!
            • Gość: K.J. Re: Manipulacje J. R. Nowaka - jeden przykład IP: 144.138.225.* 20.06.02, 17:28
              A w ktorej to Europie mamy witac? Czy w tej w ktorej pali sie hostele
              emigrantow wraz z emigrantami, a od czasu do czasu maszeruja neonazi, czy tez
              w tej ktora od czasu do czasu (raczej dosc czesto) jest wstrzasna rozruchami
              na tle rasowym?
              • mpsps Re: Manipulacje J. R. Nowaka - jeden przykład 20.06.02, 17:30
                o tej europie gdzie ci co pala azyle sa scigani, lapani i osadzani (bynajmniej
                nie w zawiasach). w odroznieniu od priwislanii gdzie jest 100% inaczej.
                • Gość: K.J. Re: Manipulacje J. R. Nowaka - jeden przykład IP: 144.138.225.* 20.06.02, 18:14
                  mpsps napisał(a):

                  > o tej europie gdzie ci co pala azyle sa scigani, lapani i osadzani (bynajmniej
                  > nie w zawiasach). w odroznieniu od priwislanii gdzie jest 100% inaczej.

                  Pozwole sobie nie zgodzic sie z powyzszym. O ile jest mi wiadomym, organy
                  scigania zajmuja sie tego typu sprawami. Wprawdzie zadne konkretne przyklady nie
                  przychodza mi w tej chwili do glowy, musialbym chyba cos na ten temat poszukac.
                  Chodzilo mi po prostu o to, ze polskie spoleczenstwo wcale tak bardzo nie rozni
                  sie od innych.
          • Gość: K.J. Re: Manipulacje J. R. Nowaka - jeden przykład IP: 144.138.225.* 20.06.02, 17:19
            indris napisał(a):

            > Jeden przykład (z "czarnej legendy dziejów Polski"): Nowak polemizując z tezą,
            > że tolerancja religijna w Rzeczypospolitej Obojga Narodów zmniejszała się z
            > biegiem czasu pisze, że Sejm Rzeczypospolitej przywrócił prawa dysydentom w
            > 1767 roku. Ale NIC nie wspomina o tym, że to przywrócenie dokonało sie pod
            > brutalną presją zagranicy i że niezadowoleni z tego faktu wywołali Konfederację
            >
            > Barską - najdłuższy zbrojny ruch w dziejach dawnej Polski (4 lata). Tak więc
            > bez jawnego kłamstwa sugeruje mniej obeznanym z historią czytelnikom fałszywy
            > obraz historii. A to jest właśnie klasyczna definicja manipulacji.

            Pomimo pobieznego, musze przyznac, przeczytania tej pracy Nowaka, nie moglem
            znalezc fragmentu o ktorym p. pisze. Nie wazne.

            Jakiz jest to przyklad na klamstwo Nowaka? W swojej pracy polemizuje on z
            kilkoma osobami, pokrywajac na kilku, lub kilkunastu stronicach okres od wojen
            krzyzackich az wieku XIX. Nie jest to opracowanie historyczne w pelnym tego
            slowa znaczeniu, dotyczace np. dziejow Polski w wieku XVIII, a wiec Nowak uzywa
            argumentow ktore sa bezposrednia odpowiedzia na zarzuty jego oponentow.

            Zarzucanie mu wiec klamstwa lub manipulacji z tego powodu ze nie omowil
            szczegolowo okresu przedrozbiorowego Polski jest nieco naciagane, w mysl zasady
            kija i psa.

            Pragne rowniez zwrocic p. uwage na drobny fakt, ze Nowak wcale nie polemizuje z
            teza ze tolerancja religijna w Rzeczypospolitej sie zmniejszala. Po prostu
            odpowiadajac na takowe zarzuty J.A. Majcherka, ktory stawia za wzor stosunki
            panujace w Europie Zachodniej, stara sie udowodnic ze sytuacja na zachodzie
            Europy byla pod tym wzgledem rownie niedoskonala, a w niektorych przypadkach,
            nawet o wiele gorsza niz w Polsce.

            Po prostu twierdzi on ze Majcherek klamie, uzywajac przykladow z historii takich
            krajow jak Francja lub Anglia.

            Przywrocenie praw dysydentom dokonalo sie pod presja zagranicy? Wszak zagranica
            wywierala presje na Polske w zupelnie innym celu niz przywrocenie praw
            innowiercom.

            Polityka prowadzona przez mocarstwa zaborcze w stosunku do Polski u schylku jej
            niepodleglosci nacechowana byla wielkim nasileniem intryg politycznych.
            W tym to celu jazdy pretekst byl dobry. Jezeli wylaniala sie mozliwosc mieszania
            sie w wewnetrzne sprawy Polski pod pretekstem brania w obrone prawdziwych lub
            domniemanych krzywd innowiercow, byl on tak dobry (a nawet lepszy) niz kazdy
            inny.

            Prawda jest, ze poczawszy mniej wiecej od roku 1717 Kosciol, pomimo dlugotrwalej
            tradycji tolerancji, zaczal odmawiac pelnych praw politycznych mniejszoscim
            religijnym.

            Jednakze praktyka ta w niczym nie odbiegala od przyjetych owczesnie norm.

            Wystarczy tylko wspomniec sytuacje w Anglii, Francji, Holandii czy nawet w samej
            Rosji, ktorej armie podczas czestych wowczas wypraw do Polski sila zmuszaly
            mieszkajacych tam unitow do nawracania sie na prawoslawie.

            Ten drobny fakt wcale nie przeszkadzal Moskalom w pozowaniu na obroncow
            uciemiezonych.

            Oto co mial do powiedzenia na ten temat Fryderyk Wielki:
            "Coz powiedzialby [minister rosyjski], gdyby Francja zamierzala najechac
            Holandie po to, aby zmusic Estates-General do dopuszczania papistow do wysokich
            urzedow publicznych? Czyzby nie rzeklby, iz Francja jest agresorem? Zastosujmy
            to jednak do obecnej sytuacji w Polsce. Tu agresorami sa Rosjanie."

            Chyba Fryderyka trudno jest posadzic o jakas specjalna milosc do Polakow.

            Natomiast p. wytlumaczenie co do powodow zawiazania Konfederacji Barskiej,
            ktore usiluje p. wytlumaczyc jako plynace z niezadowolenia konfederatow
            wynikami obrad sejmu w 1767r, prawdopodobnie chodzi tu o sejm w roku 1766,
            przyznajacymi prawa innowiercom, jest to tlumaczenie wysoce naciagane, ktorego
            potwierdzenia nie znalazlem w zrodlach historycznych.

            Wprawdzie na tym to sejmie Rosja i Prusy, wsparte przez Anglie i Szwecje,
            zglosily zadanie praw politycznychdla dydydentow, godzac sie jednak na to ze
            katolicyzm pozostanie religia panujaca, a senatorami i hetmenami mogli byc nadal
            jedynie katolicy. W sumie domagano sie mniej niz sama Rzeczpospolita dawala
            innowiercom jeszcze na poczatku wieku XVII.

            W 1767r, za pieniadze carskiego ambasadora Repina, powstaly dwie konfederacje
            dysydenckie, polska w Toruniu a litewska w Slucku. Glownym celem zawiazania tych
            konfederacji bylo, zgodnie z polityka carycy, rozpalenie fanatyzmu lacinnikow i
            tym samym spowodowanie napiecia wewnatrz kraju. Jak juz powiedzialem, bula to
            jedna wielka intryga polityczna, majaca na celu maksymalne oslabienie Polski.

            W pazdzierniku tego samego roku, Repin aresztowal i zakutych w kajdany, wyslal
            do Kalugi biskupow Kajetana Soltyka i Jozefa Zaluskiego, oraz hetmana Waclawa
            Rzewuskiego i jego syna Seweryna. Nie ma ich co specjalnie zalowac.

            W 1768r brutalnosc Rosjan wobec Rzeczypospolitej przybrala na sile, co 29 lutego
            zaowocowalo zawiazaniem konfederacji barskiej.

            Sama konfederacja jest roznie oceniana przez historykow, jednakze nawet prof.
            Norman Davies, ktorego chyba nie mozna posadzic o ten "wredny, polski
            nacjonalizm", nie przypisuje jej podloza religijnego. Oczywiscie nie mozna
            calkowicie wykluczyc jakichs watkow religijnych, jednakze musimy zdac sobie
            sprawe z tego, ze w zyciu ludzi wieku XVIII odgrywala ona troche inna role niz
            wieku XXI.

            Takze ocenianie postepkow ludzi wowczas zyjacych, z perspektywy XXIw jest
            niezbyt fair. Po prostu ich swiatopoglad byl nieco inny od naszego. Istnieja
            nawet roznice pomiedzy poszczegolnymi pokoleniami, wiec coz dopiero mozna
            powiedziec o roznicach pomiedzy nami, zyjacymi w XXI w a ludzmi zyjacymi 100 lub
            200 lat wczesniej.

            O bezstronnosci, a przynajmniej braku slepego zacietrzewienia ze strony Nowaka,
            moze swiadczyc np. ten fragment jego pracy:

            "Występowanie przeciw antypowstańczym egzorcyzmom nie może w żadnym razie
            oznaczać bezkrytycznej idealizacji historii naszych ruchów niepodległościowych,
            przymykania oczu na tak liczne błędy w toku przygotowywania powstań, ich
            organizacji i przebiegu. Jako naród zapłaciliśmy zbyt dużą cenę za jakże liczne
            przejawy bezsensownej spiskomanii, nie liczącej się z żadnymi realiami, a
            częstokroć prowadzonej tylko dla zaspokojenia własnych wygórowanych ambicji."

            • Gość: Ania Re:I jeszcze jedno******************************** IP: *.upc.chello.be 20.06.02, 17:23
              Ja nie latam na forum LPR po to by poskarzyc sie na Nasz Dziennik czy Radio
              Maryja.A gdyby nawet przyszloby mi to do glowy nikt pewnie nie dopuscil by mnie
              tam do glosu.Wiec dlaczego wykorzystujecie sytuacjei tu nas czytelnikow GW i
              uczestnikow tego forum wyzywacie od idiotow?
              • mpsps Re:I jeszcze jedno******************************** 20.06.02, 17:27
                Aniu nie bronie ich ale chce zauwazyc ze w odroznieniu od podanych przez ciebie
                forow tutaj panuje wieksza swob´da wypowiedzi, wiec przychodza jak pszczoly do
                miodu. i dobrze, bez nich byloby b. nudno, wszyscy by sie ze soba zgadzali i
                bylaby "herbatka u cioci"
                :)))))))))))))))))))))))))
                • Gość: Ania Re:I jeszcze jedno******************************** IP: *.upc.chello.be 20.06.02, 17:29
                  mpsps napisał(a):

                  > Aniu nie bronie ich ale chce zauwazyc ze w odroznieniu od podanych przez ciebie
                  >
                  > forow tutaj panuje wieksza swob´da wypowiedzi, wiec przychodza jak pszczoly do
                  > miodu. i dobrze, bez nich byloby b. nudno, wszyscy by sie ze soba zgadzali i
                  > bylaby "herbatka u cioci"
                  > :)))))))))))))))))))))))))


                  Pewnie ,ze masz racje ale ktos musi im to uzmyslowic,ze my u nich nie mozemy.

                  • mpsps Re:I jeszcze jedno******************************** 20.06.02, 17:32
                    racja!!!!!
                  • Gość: K.J. Re:I jeszcze jedno******************************** IP: 144.138.225.* 20.06.02, 17:48
                    Gość portalu: Ania napisał(a):
                    >
                    >
                    > Pewnie ,ze masz racje ale ktos musi im to uzmyslowic,ze my u nich nie mozemy.
                    >

                    Osoby takie jak pipin-2, czy cos w tym rodzaju i Kraken bylyby natychmiastowo
                    wyrzucone z kazdego kontrolowanego forum, nie tylko LPR. Dlugo pisalem na
                    angielskojezycznym forum EIN, chyba przez 2 lata, z takim zachowaniem jak tych 2
                    sie nie spotkalem.

                    Swoja droga chwali sie p. lojalnosc w stosunku do jej ulubionej gazety, jednakze
                    nie przypominam sobie aby podczas mojego pobytu na tym forum, wystapila p. z
                    rownie zdecydowana obrona Polski lub Polakow. Nawet kiedy rzucajacy oszczerstwa
                    ewidentnie rozmijali sie z prawda.
                    • Gość: Ania Re:I jeszcze jedno******************************** IP: *.upc.chello.be 20.06.02, 17:52
                      Gość portalu: K.J. napisał(a):

                      > Gość portalu: Ania napisał(a):
                      > >
                      > >
                      > > Pewnie ,ze masz racje ale ktos musi im to uzmyslowic,ze my u nich nie moze
                      > my.
                      > >
                      >
                      > Osoby takie jak pipin-2, czy cos w tym rodzaju i Kraken bylyby natychmiastowo
                      > wyrzucone z kazdego kontrolowanego forum, nie tylko LPR. Dlugo pisalem na
                      > angielskojezycznym forum EIN, chyba przez 2 lata, z takim zachowaniem jak tych
                      > 2
                      > sie nie spotkalem.
                      >
                      > Swoja droga chwali sie p. lojalnosc w stosunku do jej ulubionej gazety, jednakz
                      > e
                      > nie przypominam sobie aby podczas mojego pobytu na tym forum, wystapila p. z
                      > rownie zdecydowana obrona Polski lub Polakow. Nawet kiedy rzucajacy oszczerstwa
                      >
                      > ewidentnie rozmijali sie z prawda.

                      Nie przypominam sobie oszczerstw.Albo sytuacji,w ktorej musialabym bronic
                      Polski.Chociaz tak.Byl taki tekst Mysterika "Polacy to nawet chodnika nie umieja
                      rowno polozyc" Wtedy bronilam.I jeszcze w jednym watku"Polska brud syf i nedza"
                      tez bronilam.Jak chcesz to Ci moge te watki wyszukac.
                      • Gość: K.J. Re:I jeszcze jedno******************************** IP: 144.138.225.* 20.06.02, 18:08
                        Nie potrzeba, wierze na slowo, przeciez nie jestem tu az tak dlugo, przedtem
                        wpadalem jedynie od czasu do czasu, puscic cos na temat UE. Ot, po prostu
                        czasem mi sie, za przeproszeniem bebechy przewracaja kiedy czytam niektore
                        wypociny. Tyle nienawisci i jadu. Byc moze maja ku temu jakies powody.
                        Podobnie jest na sciepie, chociaz musze przyznac ze tam oszczercy podejmuja
                        polemike. Oh, well, takie jest zycie.
              • Gość: K.J. Re:I jeszcze jedno******************************** IP: 144.138.225.* 20.06.02, 17:38
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Ja nie latam na forum LPR po to by poskarzyc sie na Nasz Dziennik czy Radio
                > Maryja.A gdyby nawet przyszloby mi to do glowy nikt pewnie nie dopuscil by mnie
                >
                > tam do glosu.Wiec dlaczego wykorzystujecie sytuacjei tu nas czytelnikow GW i
                > uczestnikow tego forum wyzywacie od idiotow?

                Przepraszam, jezeli to do mnie, to prosze przytoczyc jeden moj post gdzie skarze
                sie na GW? Byc moze nie zgadzam sie z jej profilem politycznym, ale przeciez to
                sie nazywa forum dyskusyjne, a wiec jest po to aby na nim dyskutowac.

                Rowniez nie przypominam sobie wyzywania kogokolwiek od idiotow, p. z pewnoscia
                nie. Jedynie zareagowalem nieco ostrzej w stosunku do jedngo z uczestnikow po
                tym jak po probach podjecia przeze mnie rzeczowej dyskusji, zamiast
                kontrargumentow zwyzywal mnie od ch..., sk..., szmat i stwierdzil ze szczy mi na
                pysk. Mysle ze nazwanie go idiota to raczej male piwo.

                • mpsps Re:I jeszcze jedno******************************** 20.06.02, 17:40
                  Gość portalu: K.J. napisał(a):

                  Jedynie zareagowalem nieco ostrzej w stosunku do jedngo z uczestnikow po
                  > tym jak po probach podjecia przeze mnie rzeczowej dyskusji, zamiast
                  > kontrargumentow zwyzywal mnie od ch..., sk..., szmat i stwierdzil ze szczy mi n
                  > a
                  > pysk. Mysle ze nazwanie go idiota to raczej male piwo.


                  zgadnijmy kto to byl. hmhmhm...hmhmhmmmmmm.
                  mam!!!!!
                  Pipin-2
                  zgadlem?
                  • Gość: K.J. Re:I jeszcze jedno******************************** IP: 144.138.225.* 20.06.02, 17:52
                    mpsps napisał(a):

                    > zgadnijmy kto to byl. hmhmhm...hmhmhmmmmmm.
                    > mam!!!!!
                    > Pipin-2
                    > zgadlem?

                    W dziesiatke :)
                • Gość: Ania Re:I jeszcze jedno******************************** IP: *.upc.chello.be 20.06.02, 17:41
                  Gość portalu: K.J. napisał(a):

                  > Gość portalu: Ania napisał(a):
                  >
                  > > Ja nie latam na forum LPR po to by poskarzyc sie na Nasz Dziennik czy Radi
                  > o
                  > > Maryja.A gdyby nawet przyszloby mi to do glowy nikt pewnie nie dopuscil by
                  > mnie
                  > >
                  > > tam do glosu.Wiec dlaczego wykorzystujecie sytuacjei tu nas czytelnikow GW
                  > i
                  > > uczestnikow tego forum wyzywacie od idiotow?
                  >
                  > Przepraszam, jezeli to do mnie, to prosze przytoczyc jeden moj post gdzie skarz
                  > e
                  > sie na GW? Byc moze nie zgadzam sie z jej profilem politycznym, ale przeciez to
                  >
                  > sie nazywa forum dyskusyjne, a wiec jest po to aby na nim dyskutowac.
                  >
                  > Rowniez nie przypominam sobie wyzywania kogokolwiek od idiotow, p. z pewnoscia
                  > nie. Jedynie zareagowalem nieco ostrzej w stosunku do jedngo z uczestnikow po
                  > tym jak po probach podjecia przeze mnie rzeczowej dyskusji, zamiast
                  > kontrargumentow zwyzywal mnie od ch..., sk..., szmat i stwierdzil ze szczy mi n
                  > a
                  > pysk. Mysle ze nazwanie go idiota to raczej male piwo.

                  To nie bylo do pana tylko do autora tego watku.
                  Zgadzam sie,ze sa i tacy mnie sie tez oberwalo nie raz.Nie moge jednak za
                  wszystkich odpowiadac.Zgadza sie pan chyba,ze z moimi pogladami na forum LPR
                  szanse mam raczej male?
                  Pozdrawiam.
                  >

                  • Gość: K.J. Re:I jeszcze jedno******************************** IP: 144.138.225.* 20.06.02, 18:01
                    Tak, zgpdze sie z p. Sam pare razy protestowalem do moderatora tamtego forum
                    przeciwko zbytniej cenzurze. Co innego wulgaryzmy, a co innego odmienne
                    poglady polityczne czy religijne, specjalnie kiedy sa wygloszone w rzeczowy i
                    wmiare kulturalny sposob, w ramach dyskusji.

                    Jednakze, po zapoznaniu sie z tym forum (wypowiedziami niektorych jego
                    uczestnikow) musze czesciowo przyznac moderatorowi forum LPR racje. Prosze
                    pani, ja nigdy w zyciu nie nabluzgalem tak zadnemu narodowi, jak tutaj
                    niektorzy bluzgaja Polakom. Pare razy probowalem podjac rzeczowa, oparta na
                    faktach dyskusje, bez sukcesu. Wyglada na to, ze celem ogromnej czesci postow
                    jest ublizanie Polakom, a nie podjecie dyskusji.
    • Gość: Krzys Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: 195.64.16.* 21.06.02, 12:48
      Przeczytalem wszystkie wypowiedzi co do GW, polskiego patriotyzmu itd.i doszlem
      do wniosku, ze sa w Polsce ludzie, ktorzy uwazaja za patriotyzm, gdy sie broni
      mordercow innej narodowosci. Jesli Polak zabije katolickiego Polaka, to jest on
      zbrodniazem i nalezy mus sie kara. Jak zabija dzieci, kobiety, starcow innej
      narodowsci, to jako patriota polski czuje sie urazony, ze to sie tez jako
      zbrodnie w GW opisuje.
      Wszystkie wypowiedzi tego " patrioty" , ktory oczywiscie nie widzi, ze w Polsce
      sa rodziny, ktore przekazuja z generacji na generacje antagonizm do Zydow
      (nie che uzyc juz tego slowa,ktore tu ciegle kursuje), pokazuja tylko, ze on
      jest prawdziwym pseudo-intelektualista i najlepszym wzorem polskiego antysemity.
      Jako prawdziwy chczescijanin powinien sie wstydzic za swoich rodakow, ktorzy
      mordowali bezbronnych saiadow, i to powinno byc dla niego zenujace, a nie to,
      ze o tym GW pisze!!!Panowie: troche wiecej czlowieczenstwa, a mniej tego
      pseudo-patriotyzmu!!!!
      • mpsps Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada 21.06.02, 13:36
        Gość portalu: Krzys napisał(a):

        Panowie: troche wiecej czlowieczenstwa, a mniej tego
        > pseudo-patriotyzmu!!!!


        i oto swietny przyklad tzw. wolania na puszczy!!!!

        • Gość: K.J. Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: 144.139.191.* 21.06.02, 17:38
          mpsps napisał(a):

          > Gość portalu: Krzys napisał(a):
          >
          > Panowie: troche wiecej czlowieczenstwa, a mniej tego
          > > pseudo-patriotyzmu!!!!
          >
          >
          > i oto swietny przyklad tzw. wolania na puszczy!!!!
          >

          I pozostanie on wolaniem na puszczy tak dlugo, jak dlugo nawolywania do
          tego "czlowieczenstwa" i falszywe rozczulania sie nad rzekomym pseudo-
          patriotyzmem nie zostana oparte na faktach. Nie mozna klamac i jednoczesnie
          domagac sie wspolczucia, poniewaz obnazone klamstwo zawsze wroci rykoszetem, a
          bezpodstawne zarzuty jedynie budza gorycz i zapiekla nienawisc. Ktos kto rzuca
          kamieniami w drugiego, musi uwazac na to, czy przypadkiem sam nie mieszka w
          oszklonym domu, poniewaz moze sam sobie, przez siebie samego rzuconym kamieniem
          okna powybijac. Pozujacy na ofiary historii, oskarzajac innych, sami musza
          najpierw sprawdzic czy ich rece sa czyste, poniewaz jezeli nie sa, ktos
          wczesniej czy pozniej to zauwazy i odpowie oskarzeniem na oskarzenie. Wtedy
          rzekome ofiary historii staja sie rowniez jej aktorami, a nie tylko ofiarami. I
          nie pomoze wtedy ukrywanie sie pod plaszczykiem politycznej poprawnosci,
          poniewaz faktom trudno jest zaprzeczac.
          • mpsps Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada 21.06.02, 17:41
            zawile to bardzo, zawile. moze jasniej?. krotsze zdania. i bez uniesien. na
            zimno!
            poprosze jeszcze raz ale spokojniej. O.K.?
            • Gość: K.J. Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: 144.139.191.* 22.06.02, 14:30
              mpsps napisał(a):

              > zawile to bardzo, zawile. moze jasniej?. krotsze zdania. i bez uniesien. na
              > zimno!
              > poprosze jeszcze raz ale spokojniej. O.K.?

              PISANE BYLO SPOKOJNIE. BEZ UNIESIEN. TAKI STYL PISANIA. NIC NA TO NIE PORADZE.
              PRZEWAZNIE PISZE NA ZIMNO. JEDNO ZDANIE. ZA DLUGIE. STARALEM SIE WYJASNIC MYSL.
              SKROTOWO. NIE RZUCAJ KAMIENIAMI W SZKLARNI. JASNIEJ SIE NIE DA. PISZE DUZYMI
              LITERAMI. ZDANIA MAKSYMALNIE SKROCONE. MOZE TO ULATWI. JEZELI NIE. PROSZE UDAC
              SIE PO POMOC. NAJLEPIEJ DO KOGOS KTO ROZUMIE PROSTE MYSLI, NAPISANE PO POLSKU.
              JEZELI TO NIE POMOZE. NA SPECJALNA PROSBE MOGE PRZETLUMACZYC. NA ANGIELSKI.
              ROSYJSKIEGO ZAPOMNIALEM. ZA MOICH CZASOW UZYWALO SIE POWIEDZENIA. PRZYJDZ Z
              TATA. NIECH ON CI TLUMACZY.

              • mpsps Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada 22.06.02, 18:46
                no chyba jednak nie tak bardzo "na zimno", co? w kazdym razie dzieki za
                rozjasnienie tematu, teraz dotarlo.
                jednak wydaje mi sie, ze widzisz swiat w czarno - bialej tonacji. to co sie
                stalo to sie stalo i nie ma sensu zaprzeczac ani spierac sie o liczby. a za to
                ze jakas grupa, sadze ze procentowo nieliczna, probuje na nieszczesciach robic
                majatek nie mozna osadzac negatywnie calej spolecznosci. pozwole sobie
                zauwazyc, ze na SPRZEDAWANIU sensacji opiera sie caly TVbiznes.
                pozdro.
                mpsps
                • Gość: K.J. Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: 144.139.191.* 23.06.02, 10:24
                  mpsps napisał(a):

                  > no chyba jednak nie tak bardzo "na zimno", co? w kazdym razie dzieki za
                  > rozjasnienie tematu, teraz dotarlo.
                  > jednak wydaje mi sie, ze widzisz swiat w czarno - bialej tonacji.

                  Swiat widze roznie, przewaznie tak jak on mnie widzi, czyli, odplacam pieknym za
                  nadobne.

                  to co sie
                  > stalo to sie stalo i nie ma sensu zaprzeczac ani spierac sie o liczby.

                  Zawsze, zawsze jest sens zaprzeczac klamstwom. Nie ma znaczenia liczba jako
                  taka. Jednakze kiedy liczby przytaczane przez swiadkow nie zgadzaja sie z
                  dowodami rzeczowymi, podwaza to wiarygodnosc swiadkow. Jezeli swiadkowie klamia
                  w sprawie liczb, nie sa swiadkami wiarygodnymi. Rowniez inne dowody zaprzeczaja
                  opisowi wypadkow przedstawionym przez rzekomo naocznych swiadkow. A wiec
                  swiadkowie klamia. Natomiast kiedy wogole nie znajduja sie na miejscu wypadkow,
                  nie moga byc okreslani mianem swiadkow. Jezeli swiadkowie klamia, ksiazka oparta
                  na ich zeznaniach nie jest zadnym zrodlem historycznym, a zwykla powiescia. Jako
                  oparta na klamliwych zeznaniach swiadkow, nie moze byc traktowana jako praca
                  historyczna, a nabiera cech wrogiej memu narodowi propagandy.

                  a za to
                  > ze jakas grupa, sadze ze procentowo nieliczna, probuje na nieszczesciach robic
                  > majatek nie mozna osadzac negatywnie calej spolecznosci.

                  Nie znam procentowego stosunku tej grupy do calosci. Jednakze grupa ta jest
                  wystarczajaco liczna i zasobna, aby rozpetac przeciwko Polsce i Polakom wojne
                  propagandowa, oparta na ksiazce. Nie wiem czy p. zna angielski i czy czyta prase
                  zagraniczna.

                  > zauwazyc, ze na SPRZEDAWANIU sensacji opiera sie caly TVbiznes.

                  Na nieszczescie ofiara tej sensacji padamy my.

                  Pozdrowienia
                  K.J.
                  > pozdro.
                  > mpsps

    • Gość: Maja Re: Gazeta Wyborcza to jednym słowem żenada IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 15:34
      Skoro Ci się nie podoba to po co ją czytasz. Powiem Ci dlaczego. Bo nie ma
      lepszej codziennej gazety w Polsce. No i teraz już wiesz. Lepiej Ci?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka