Dodaj do ulubionych

Testament papieża już jest znany.

07.04.05, 14:09
Oczekiwany przez wszystkich testament papieża został opublikowany.

Jak się spodziewano jest to testament duchowy. Zawiera on dużo przemyśleń i rozważań papieża. Papież nie określił w nim żadnych wskazówek dotyczących miejsca pochówku, z wyjątkiem tej, iż życzy sobie pochówku w grobie ziemnym bez sarkofagu.
Obserwuj wątek
    • terraincognita Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 14:27
      Tak. Jedno ciekawe- pogrzeb... Najpierw w uzgodnieniu z polskim episkopatem, a
      nastepnie po latach - ze to niekonieczne. Nie bede streszczac.
      • kropekuk Nie mial prawa zmienic pogladow? Dojrzal do roli 07.04.05, 15:28
        "papieza nad papiezami". I zasady pochowku Biskupa Rzymskiego ustalil w pismie,
        stokroc bardziej istotnym w kanonie KK nizli jego testament: w swej KONSTYTUCJI
        APOSTOLSKIEJ Z 1996 ROKU.
    • doradca1 Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 14:28
      Nie do końca podajesz to co tam sie znalazło.
      O miejscu pochówku ma zdecydować Kolegium Kardynalskie i Rodacy ( metropolita
      krakowski i Rada Głowna Episkopatu Polski). Kolegium Kardynalskie nie musi i
      nie ma obowiązku pytać się o zdanie "Rodaków".
      Prawdopodobnie słuchałeś relacji Jacka Pałasińskiego z TVN 24 bo on
      kilkakrotnie zmieniał to co czytał, ale teraz już jest wiadomo.
      • terraincognita Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 14:53
        Ja to po lekturze widze mniejwiecej tak jak wyzej.
      • warka_strong Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 19:34
        doradca1 napisał:

        > Nie do końca podajesz to co tam sie znalazło.
        > O miejscu pochówku ma zdecydować Kolegium Kardynalskie i Rodacy ( metropolita
        > krakowski i Rada Głowna Episkopatu Polski). Kolegium Kardynalskie nie musi i
        > nie ma obowiązku pytać się o zdanie "Rodaków".
        =====
        Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Testament papieża nie zawiera informacji na
        temat miejsca pochówku, w sensie wskazania lokalizacji grobu.
    • doradca1 Testament papieża. 07.04.05, 14:44
      Testament Jana Pawła II
      2005-04-07 14:20

      Poniżej zamieszczamy pełen tekst testamentu Jana Pawła II.
      dalej


      W Imię Trójcy Przenajświętszej. Amen.

      «Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie » (por. Mt 24, 42) - te
      słowa przypominają mi ostateczne wezwanie, które nastąpi wówczas, kiedy Pan
      zechce. Pragnę za nim podążyć i pragnę, aby wszystko, co składa się na moje
      ziemskie życie, przygotowało mnie do tej chwili. Nie wiem, kiedy ona nastąpi,
      ale tak jak wszystko, również i tę chwilę oddają w ręce Matki mojego Mistrza:
      totus Tuus.W tych samych rękach matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z
      którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych Rękach zostawiam nade
      wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość. Wszystkim dziękuję.
      Wszystkich proszę o przebaczenie. Proszę także o modlitwę, aby Miłosierdzie
      Boże okazało się większe od mojej słabości i niegodności.

      W czasie rekolekcji przeczytałem raz jeszcze testament Ojca Świętego Pawła VI.
      Lektura ta skłoniła mnie do napisania niniejszego testamentu.

      Nie pozostawiam po sobie własności, którą należałoby zadysponować. Rzeczy
      codziennego użytku, którymi się posługiwałem, proszę rozdać wedle uznania.
      Notatki osobiste spalić. Proszę, ażeby nad tymi sprawami czuwał Ks. Stanisław,
      któremu dziękuję za tyloletnią wyrozumiałą współpracę i pomoc. Wszystkie zaś
      inne podziękowania zostawiam w sercu przed Bogiem Samym, bo trudno je tu
      wyrazić.

      Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł
      VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O
      miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy.

      «Apud Dominum Misericordia et copiosa apud Eum redemptio »

      Jan Paweł pp. II

      Rzym, 6.III.1979.

      Po śmierci proszę o Msze Święte i modlitwy.

      5.III.1990.

      ***

      Wyrażam najgłębszą ufność, że przy całej mojej słabości Pan udzieli mi każdej
      łaski potrzebnej, aby sprostać wedle Jego Woli wszelkim zadaniom,
      doświadczeniom i cierpieniom, jakich zechce zażądać od swego sługi w ciągu
      życia. Ufam też, że nie dopuści, abym kiedykolwiek przez jakieś swoje
      postępowanie: słowa, działanie lub zaniedbanie działań, mógł sprzeniewierzyć
      się moim obowiązkom na tej świętej Piotrowej Stolicy.

      ***

      24.II. - 1. III.1980.

      Również w ciągu tych rekolekcji rozważałem prawdę o Chrystusowym kapłaństwie w
      perspektywie owego Przejścia, jakim dla każdego z nas jest chwila jego śmierci.
      Rozstania się z tym światem - aby narodzić się dla innego, dla świata
      przyszłego, którego znakiem decydującym, wymownym jest dla nas Zmartwychwstanie
      Chrystusa.

      Odczytałem więc zeszłoroczny zapis mojego testamentu, dokonany również w czasie
      rekolekcji - porównałem go z testamentem mojego wielkiego Poprzednika i Ojca
      Pawła VI, z tym wspaniałym świadectwem o śmierci chrześcijanina i papieża -
      oraz odnowiłem w sobie świadomość spraw, do których sporządzony przeze mnie (w
      sposób raczej prowizoryczny) ów zapis z 6.III.1979 się odnosi.

      Dzisiaj pragnę do niego dodać tylko tyle, że z możliwością śmierci każdy zawsze
      musi się liczyć. I zawsze musi być przygotowany do tego, że stanie przed Panem
      i Sędzią - a zarazem Odkupicielem i Ojcem. Więc i ja liczę się z tym
      nieustannie, powierzając ów decydujący moment Matce Chrystusa i Kościoła -
      Matce mojej nadziei.

      Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i
      nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą - stała się droga Kościoła, zarówno
      Wiernych jak i Pasterzy. W niektórych krajach, (jak np. w tym, o którym
      czytałem w czasie rekolekcji), Kościół znajduje się w okresie takiego
      prześladowania, które w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom, raczej je
      przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści. Sanguis Martyrum - semen
      Christianorum. A prócz tego - tylu ludzi ginie niewinnie, choćby i w tym kraju,
      w którym żyjemy...

      Pragnę raz jeszcze całkowicie zdać się na Wolę Pana. On Sam zdecyduje, kiedy i
      jak mam zakończyć moje ziemskie życie i pasterzowanie. W życiu i śmierci Totus
      Tuus przez Niepokalaną. Przyjmując już teraz tę śmierć, ufam, że Chrystus da mi
      łaskę owego ostatniego Przejścia czyli Paschy. Ufam też, że uczyni ją
      pożyteczną dla tej największej sprawy, której staram się służyć: dla zbawienia
      ludzi, dla ocalenia rodziny ludzkiej, a w niej wszystkich narodów i ludów
      (wśród nich serce w szczególny sposób się zwraca do mojej ziemskiej Ojczyzny),
      dla osób, które szczególnie mi powierzył - dla sprawy Kościoła, dla chwały Boga
      Samego.

      Niczego więcej nie pragnę dopisać do tego, co napisałem przed rokiem - tylko
      wyrazić ową gotowość i ufność zarazem, do jakiej niniejsze rekolekcje ponownie
      mnie usposobiły.

      Jan Paweł pp. II

      **

      5.III.1982

      W ciągu tegorocznych rekolekcji przeczytałem (kilkakrotnie) tekst testamentu z
      6.III.1979. Chociaż nadal uważam go za prowizoryczny (nie ostateczny),
      pozostawiam go w tej formie, w jakiej istnieje. Niczego (na razie) nie
      zmieniam, ani też niczego nie dodaję, gdy chodzi o dyspozycje w nim zawarte.

      Zamach na moje życie z 13.V.1981 w pewien sposób potwierdził słuszność słów
      zapisanych w czasie rekolekcji z 1980 r. (24.II - 1.III).

      Tym głębiej czuję, że znajduję się całkowicie w Bożych Rękach - i pozostaję
      nadal do dyspozycji mojego Pana, powierzając się Mu w Jego Niepokalanej Matce
      (Totus Tuus).

      Jan Paweł pp. II

      ***

      5.III.1982.

      Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu
      m.inn.pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy » - wyjaśniam,
      że mam na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski -
      Kolegium Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności
      uczynili zadość.

      ***

      1.III.1985 (w czasie rekolekcji):

      Jeszcze - co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy »: «Kolegium
      Kardynalskie » nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków », może
      jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.

      JPII

      Rekolekcje jubileuszowego roku 2000

      (12.-18.III.)

      (do testamentu)

      1. Kiedy w dniu 16.października 1978 konklawe kardynałów wybrało Jana Pawła II,
      Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński powiedział do mnie: «zadaniem nowego
      papieża będzie wprowadzić Kościół w Trzecie Tysiąclecie ». Nie wiem, czy
      przytaczam to zdanie dosłownie, ale taki z pewnością był sens tego, co wówczas
      usłyszałem. Wypowiedział je zaś Człowiek, który przeszedł do historii jako
      Prymas Tysiąclecia. Wielki Prymas. Byłem świadkiem Jego posłannictwa, Jego
      heroicznego zawierzenia. Jego zmagań i Jego zwycięstwa. «Zwycięstwo, kiedy
      przyjdzie, będzie to zwycięstwo przez Maryję » - zwykł był powtarzać Prymas
      Tysiąclecia słowa swego Poprzednika kard. Augusta Hlonda.

      W ten sposób zostałem poniekąd przygotowany do zadania, które w dniu 16.
      października 1978 r. stanęło przede mną. W chwili, kiedy piszę te słowa
      jubileuszowy Rok 2000 stał się już rzeczywistością, która trwa. W nocy 24
      grudnia 1999 r. została otwarta symboliczna Brama Wielkiego Jubileuszu w
      Bazylice św. Piotra, z kolei u św. Jana na Lateranie, u Matki Bożej Większej
      (S.Maria Maggiore) - w Nowy Rok, a w dniu 19 stycznia Brama Bazyliki św.
      Pawła «za murami ». To ostatnie wydarzenie ze względu na swój ekumeniczny
      charakter szczególnie zapisało się w pamięci.

      2. W miarę jak Rok Jubileuszowy 2000 posuwa się naprzód, z dnia na dzień i z
      miesiąca na miesiąc, zamyka się za nami dwudziesty wiek, a otwiera wiek
      dwudziesty pierwszy. Z wyroków Opatrzności dane mi było żyć w tym trudnym
      stuleciu, które odchodzi do przeszłości, a w roku, w którym wiek mego życia
      dosięga lat osiemdziesięciu ( «octogesima adveniens »), należy pytać, czy nie
      czas powtórzyć za biblijnym Symeonem «Nuncdimittis »?

      W dniu 13. maj
    • giwi Testament 07.04.05, 14:53
      Całośc jest w linku
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34280,2642961.html
    • onatutrwa Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 15:03
      Nie mam zaufania do Gazety bowiem tyle napisala nierzetelnego ze warto
      sprawdzic w innych zrodlach. A tak nawiasem mowiac ile jeszcze Polacy beda
      tolerowac AntyPolskosc Gazety ?
      • terraincognita Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 15:23
        "onatutrwa" zachowuje sie jak kretynka. Nie ma pojecia o zawartosci "Gazety
        Wyborczej" w ostatnich zwlaszcza dniach i klamie na potege. Po co ? Jak trwa to
        niech leci do TV TRWAM. Tam wczoraj pokazywali godzinami pochody przed zwlokami
        Jana Pawla II. To juz stalo sie niesmaczne. Masochochizm? Gdzie "onatutrwa"
        widzi antypolskosc "GW"? Chora z nienawisci. Albo podpuszczona. Przez RM?
        Umiera Wielki Polak, Wielki Czlowiek a ona swoje,po prostu zieje...
      • kropekuk Jak dlugo beda pamietac SLOWA PAPIEZA. Nie 07.04.05, 15:30
        podoba sie?
      • neceser [...] 08.04.05, 03:37
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • mati_lecha Papież prosi o modlitwę. 07.04.05, 15:03
      Dlaczego wszyscy ujadają o miejscu pochówku?
      Jan Paweł II prosi wyraźnie o Msze Św i modlitwy po swojej śmierci ! ! !
      • kropekuk Bo im o wlasna PROZNOSC , nie zas SPOKOJ DUSZY 07.04.05, 15:31
        Jana Pawla chodzi...Podle, male i niskie...
      • mouse_m Re: Papież prosi o modlitwę. 07.04.05, 15:32
        Testamen jest nadzwyczaj skromny jak na humanistę, tej klasy co JP II. Ale nie
        mnie osądzać ostatnią wolę Zmarłego.
        Natomiast obawiam się, że ujawniony testament będzie podstawą do różnych awatur
        o "serce na Wawelu" czy inne relikwie, choć JPII wyrażnie zaznaczył, że
        Watykan nie musi się w końcu o nic pytać rodaków.
        Ale im bardziej będzie narastał w Polsce kult JP II równy świętemu z
        równoczesnym brakiem akceptacji nowego papieża, np. Murzyna, Niemca czy
        kardynała z Ameryki Łacińskiej - tym częściej będzie ten testament wałkowany,
        nicowany zdanie po zdaniu i na różne sposoby interpretowany.
        Kardynałowie watykanscy będą mieli niebawem wcale nie mały problem z tym
        testamentem.
        • kropekuk Nie. Jan Pawel II przed taka sytuacja sie sam 07.04.05, 17:19
          zabezpieczyl:
          "32. Jeśli zmarły Papież rozporządził w testamencie swoimi rzeczami,
          zostawiając listy i dokumenty prywatne, oraz wyznaczył wykonawcę swego
          testamentu, to na nim spoczywa ustalenie i wypełnienie, według zlecenia
          otrzymanego od testatora, tego, co dotyczy dóbr prywatnych i pism zmarłego
          Papieża. Taki wykonawca zda sprawę z tego, co uczynił, jedynie nowemu
          Papieżowi..."

          www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/konstytucje/universi_dominici_22021996.html
          • vice_versa Tak,są pytania na które lepiej nie szukać odpowied 09.04.05, 03:57
            A dajmy na to, że przyszły Papież miał inne zdanie niż ustanowiony wykonawca...

            To, co proponujesz kropekuk tylko z pozoru jest spójne. Litera prawa to jedno,
            fakty tworzą ludzie wg swojego uznania, nawet jeśli postępują wbrew zasadom
            prawa. Jeśli wykonawcą testamentu był Stasio Dziwisz, kardynał Macharski miał
            decydować, a kard. Ratzinger się sprzeciwil to co? A jeśli w ogóle wpisu z 5
            marca 1985 r. nie było? Co oznaczają słowa w nawiasie: "podczas rekolekcji"?
            Powiedział? Napisał? Podano w komunikacie? Jest jakiś tekst jednolity i
            sfotografowany, czy tylko znamy komunikat Watykanu? Czemu w ogłoszonym tekscie
            papież sam sobie zaprzecza, raz wyznaczając Metropolitę Krakowskiego i Radę
            Episkopatu Polski a raz powracając do wersji w której to Kolegium Kardynalskie
            ma decydujący głos? Czemu Navarro Valls kłamał, że w testamencie nie ma nic o
            miejscu pochówku? Ile czasu tłumaczono Testament? Czemu nie opublikowano go od
            razu w wersji polskiej?
            Za każdym przepisem, kropekuk, stoją konkretni ludzie.
            Czasem tylko nie ma sensu i możliwości wypełnienia woli testatora... Tak się
            stało w dniach ogólnonarodowej żałoby. I dobrze.
    • kropekuk Bo zasady pochowku Biskupa Rzymskiego Jan Pawel 07.04.05, 15:26
      okreslil juz w swej Konstytucji Apostolskiej z 1996 roku.
      • pies_na_czarnych Czy polskie srodki masowego przekazu 07.04.05, 15:54
        Czy polskie srodki masowego przekazu podaja, ze papiez chcial ustapic w roku
        2000? Nigdzie tego nie zauwazylem. Boja sie przyznac racje Urbanowi? Komu
        zalezalo, aby jego ostatnie dni byly jednym cierpieniem? Jego smierc mogla
        wygladac inaczej.
        • pies_na_czarnych Re: Czy polskie srodki masowego przekazu 07.04.05, 16:31
          pies_na_czarnych napisała:

          > Czy polskie srodki masowego przekazu podaja, ze papiez chcial ustapic w roku
          > 2000? Nigdzie tego nie zauwazylem. Boja sie przyznac racje Urbanowi? Komu
          > zalezalo, aby jego ostatnie dni byly jednym cierpieniem? Jego smierc mogla
          > wygladac inaczej.

          www.slownik-online.pl/kopalinski/4523783698A2D4EEC12565A000665C6C.php
        • piotr7777 Re: Czy polskie srodki masowego przekazu 07.04.05, 17:14
          > Czy polskie srodki masowego przekazu podaja, ze papiez chcial ustapic w roku
          > 2000? Nigdzie tego nie zauwazylem. Boja sie przyznac racje Urbanowi? Komu
          > zalezalo, aby jego ostatnie dni byly jednym cierpieniem? Jego smierc mogla
          > wygladac inaczej.
          Jeżeli nic nie zrozumiałeś ze śmierci papieża - trudno.
          • kropekuk To go NAUCZ - jest grzechem zatajanie przed 07.04.05, 17:20
            bladzacymi PRAWDY.
            • piotr7777 Re: To nie jest kwestia wiedzy 07.04.05, 17:29
              • kropekuk Nie grzesz PYCHA i PROZNOSCIA. O co zaklad, 08.04.05, 03:36
                ze Duch Sw. na ciebie nie zstapil?
    • zytkapitka Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 15:56
      Amen!
    • maya_rr Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 16:08
      Czy myślicie, że JPII wiedział kiedy umrze? Co jest zastanawiające to jego
      notatki zawsze w marcu...
      • chilum Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 16:18
        > Czy myślicie, że JPII wiedział kiedy umrze? Co jest zastanawiające to jego
        > notatki zawsze w marcu...

        Rekolekcje Wielkopostne.
        Ot i cała tajemnica wiedzy na temat: " Czy myślicie, że JPII wiedział kiedy umrze?"
        • antidotumm Re: Testament papieża już jest znany. 07.04.05, 18:33
          A poprzednie klamstwa (publiczne) Navarro-V. ze nie ma zadnego testamentu? A
          krecenie, opoznianie odczytania?
          • kropekuk A KTO ci to powiedzial? W BBC mowiono o tym 08.04.05, 03:52
            juz dzien po smierci Jana Pawla:nawet wyjasniano cala procedure (tu testament
            nie jest wazny, to sprawa PRYWATNA papieza...). Dziwne, ze nie uczyniono tego w
            mediach polskich.
        • kropekuk Nie ma jak "prawdziwi Polacy i katolicy". Ich 08.04.05, 03:50
          wiedza religijna naprawde PRZERAZA...
    • onatutrwa Duch Papieża wskrzesił Ducha Narodu Polskiego 08.04.05, 00:57
      Duch Papieża wskrzesił Ducha Narodu Polskiego ....

      Żyjemy sobie spokojnie, doświadczając realnego, otaczającego świata, rzadko
      stykając się z cudami. I nagle umiera NASZ Papież. Śmierć, zjawisko
      nierozerwalnie związane z życiem. I chociaż codziennie wmawiali nam, że cudów
      nie ma, następuje oto ciąg dziwnych zdarzeń.
      Nasze telewizje mogą działać i sprawnie działają bez "ramówki". Wiadomości
      nadawane są w czasie realnym, na żywo. Łatwiej znosimy rozstanie z Karolem
      Wojtyłą, Janem Pawłem II, tylko dzięki odmienionym mediom, które przekazują
      bezpośredni obraz z Rzymu, i odtwarzają Jego homilie, wypowiedzi.

      Cała Polska, cały chrześcijański świat, staje się wyciszonym domem
      umierającego, a potem wielkim domem żałoby.

      W tej atmosferze wypowiedzi naszych małych tzw. "przywódców" o wielkości
      Papieża brzmią jak fałszywa muzyka.

      Pogrzeb Papieża wypada dokładnie w dniu dużo wcześniej zaplanowanego ślubu
      następcy tronu brytyjskiego Karola z Camilą; jakby niebiosa same przeprowadziły
      śledztwo w sprawie śmierci Diany i oto ogłaszają wyrok.

      Nastąpiło zmartwychwstanie narodowej tożsamości Polaków. Jeśli ci wszyscy
      ludzie przejęci głęboko utratą Papieża, pójdą do wyborów, to już nigdy osobnicy
      z gatunku Kwaśniewskich nie będą rządzić Polską.

      Znikli politycy, komisje śledcze

      Znikły telewizyjne osobowości o "wysokiej inteligencji" (do wysokości okolic
      pasa)

      Cały świat młody i stary "założył mohairowe berety" i o dziwo pokazują to
      wszystkie telewizje i nie kpią! (dla niezorientowanych - w telewizji "Trwam"
      często pokazywane są nabożeństwa i modlący się wierni, wśród których jest wiele
      starszych kobiet, które biedne, mają wełniane czapki, zamiast specjalnie
      zaprojektowanych kapeluszy. I to te starsze panie były nagminnie wykpiwane
      przez żydowskie media, jako armia Rydzyka. Zawsze z nutą wielkiej pogardy).

      Wszyscy mamy serca przepełnione wielkim żalem.

      Płoną miliony zniczy w oknach, na ulicach, wszędzie tam gdzie był Papież.

      W czasie największych polskich uroczystości panuje pogoda jak w Rzymie - jest
      ciepło, bezwietrznie, miliony Polaków modlą się za duszę Papieża bezpośrednio
      do nieba ....

      Polska młodzież sama porzuciła dyskoteki, a szalikowcy oblegają kościoły.
      Jedno tylko w mediach powraca - podkładanie pod rdzennie polskie wydarzenia
      elementów nienasyconego judaizmu, podczepianie się tych samych wątpliwych
      autorytetów.
      I nie padło w publicznych mediach najważniejsze stwierdzenie, że Papież zawsze
      w swoim pracowitym życiu był WIELKIM POLSKIM PATRIOTĄ, co można wyczytać we
      wszystkich jego tekstach i usłyszeć w homiliach. Był ogniwem Państwa
      Polskiego, synem niepodległego narodu, rówieśnikiem "Kolumbów rocznik 20". Może
      gdyby nasza historia nie była tak tragiczna byłby królem Polski, a nie
      papieżem?
      Był arką, dzięki której idea niepodległego Pastwa Polskiego przepłynęła przez
      potop hitlerowski i komunistyczne tsunami, dotarła do naszych czasów i trafiła
      do młodzieży. A młodzież powoli zdaje sobie sprawę, że tsunami wcale nie
      odpłynęło w 1989 roku. Co teraz?

      To co się teraz dzieje w całej Polsce pozwala żywić nadzieję na wielką odmianę.

      Ojcze Święty w niebiosach! Opiekuj się Twoją Ukochaną Polską!

      • warka_strong Re: Duch Papieża... 08.04.05, 01:04
        onatutrwa napisała:
        >
        > To co się teraz dzieje w całej Polsce pozwala żywić nadzieję na wielką odmianę.
        >
        =====
        Która potrwa niewiele dłużej niż okres żałoby...
      • neceser [...] 08.04.05, 03:34
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • neceser [...] 08.04.05, 03:35
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • kropekuk Zydzi to juz nudna spiewka tych ludzi, ale Di mnie 08.04.05, 03:45
          naprawde rozsmieszyl ;) Ichnia niby-madonna czy co?

          Goodbye, Lady Di,
          Thought you were a...
          Anorexic bimbo glitterati slut,
          As useless as they come.
          Never gave a damn,
          Who you were cavorting with this week,
          Or what you had to say,
          You were just PC scum.


          And it seems to me,
          You lived your life
          Like a faggot breaking wind,
          Superficial and annoying,
          With a shit-faced grin,
          And I'm glad I never knew you.
          When I was just a kid,
          I'd really had enough of you,
          The tabloids never did...
        • hatra Re: antysemityzm to czesc religii rydzykantow? 08.04.05, 05:42
          neceser napisał:

          > jakie to sda "zydowskie media", smieciu rydzyku?

          neceser, dobrze byloby, gdybys sie uspokoil. Kiedy inne kraje w Europie
          przeganialy Zydow, Polska ich goscinnie przyjela. Zyli spokojnie, bezpiecznie
          przez 800 lat. Holokaust byl dzielem..... Przepraszam, juz o tym do ciebie
          pisalam i zostalo skasowane. Czy przeczytales Hannah Arendt "Eichman w
          Jerozolimie" ? Od 45 roku do dzis Polska trzesa Zydzi, raz komunisci, teraz
          globalisci. Boisz sie faktow ? Nadal Zydzi moga w Polsce nie modlic sie lub
          modlic w synagogach. Nikt na ich religie nie napada. W dniach zaloby po smierci
          Papieza Jana Pawla II, kiedy Zydzi amerykanscy, rabini wypowiadaja sie o Nim z
          szacunkiem, twoje wpisy na tym forum swiadcza o tobie jak najgorzej.
          Wyobraz sobie sytuacje, ze to Polacy jada rzadzic do Izraela i zabraniaja
          mieszkancom modlic sie. Nakazuja, ze nie wolno im myslec, tak jak uwazaja
          zgodnie z ich prawdziwa historia i tradycja. Ograbiaja ten kraj i jeszcze
          uwazaja, ze mieszkancy powinni byc im za to wdzieczni. Czy potrafisz ???
      • kropekuk Ales mnie ubawil...Ty chyba nie wiesz o KIM tu 08.04.05, 03:41
        mowisz:
        "Pogrzeb Papieża wypada dokładnie w dniu dużo wcześniej zaplanowanego ślubu
        następcy tronu brytyjskiego Karola z Camilą; jakby niebiosa same przeprowadziły
        śledztwo w sprawie śmierci Diany i oto ogłaszają wyrok."

        Zdaje sie, zes ty z "Hameryki", angielski panimajesz, to poczytaj sobie o tej
        Di - piesn ludowa ludu angielskiego: jesli kogos miala dotknac kara Boza, to te
        slut ...

        Goodbye, Lady Di,
        Thought you were a...
        Anorexic bimbo glitterati slut,
        As useless as they come.
        Never gave a damn,
        Who you were cavorting with this week,
        Or what you had to say,
        You were just PC scum.


        And it seems to me,
        You lived your life
        Like a faggot breaking wind,
        Superficial and annoying,
        With a shit-faced grin,
        And I'm glad I never knew you.
        When I was just a kid,
        I'd really had enough of you,
        The tabloids never did.


        Goodbye Lady Di,
        No more champagne suppers
        At the Ritz with DooDoo What's-his-name,
        And no more Dior gowns.
        No more Concorde flights,
        No more photo-ops for every trendy lefty
        Cause in town,
        No matter how inane.


        And it seems to me
        You lived your life
        Like a faggot breaking wind,
        Lousy wife and lousy mother,
        PC heroine.
        I'm just sorry for that chump you wed,
        And for your kids,
        The whole world saw much more of you,
        Than your children ever did.


        Goodbye Lady Di,
        No more piccanins with AIDS
        To hug before the camera crews,
        And self-promote your name.
        Even when you died,
        The way you died was just as pointless as
        The way you'd lived your life,
        In interracial shame.


        And it seems to me,
        You've lived your life,
        Like a faggot breaking wind,
        When the most important thing of all
        Was the media spin,
        And when that drunken chauffeur
        Went into his skid,
        The candle splattered on concrete,
        And damned high time it did!

        --
        Kocham Arabow w Arabii.
      • onatutrwa Ojcze Święty w niebiosach! 09.04.05, 03:28
        Ojcze Święty w niebiosach! Opiekuj się Twoją Ukochaną Polską! Tak jak przez
        twoj wybor na stolica Piotrowal obaliles komunizm tak przez twoja smierc obal
        te zlo co plemi sie w Polskim Narodzie!!!
        • neceser logika rydzyka? 09.04.05, 06:29
          Bog dobrze zrobil ze pomogl obalic komune. ale teraz toen wynik rydzykantom nie
          odpowiada , wiec chca obalic poprzednie dzielo Boga? moze obalicie jabola?
          • hatra [...] 09.04.05, 18:04
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • warka_strong Re: Ojcze Święty w niebiosach! 10.04.05, 02:11
          W tym celu musiałby chyba zmartwychwstać.
    • onatutrwa O tempora, o mores !!! 10.04.05, 02:01
      Oto znak naszych czasów: Na pogrzeb największego Polaka w historii, wspaniałego
      patrioty i wzoru dla nas na długie lata, polski rząd nie był w stanie wystawić
      oficjalnej delegacji, wśród której znalazłby się choć jeden uczciwy i prawy
      Polak patriota! Oto skład oficjalnej delegacji:

      Prezydent Kwaśniewski z małżonką, premier Marek Belka, marszałek Sejmu -
      Włodzimierz Cimoszewicz i marszałek Senatu - Longin Pastusiak...

      Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki i Wiesław Chrzanowski, A tu prasa byla
      zachwycona że Bolek i kwas (ups zapomnialam Kwach SB imię) podali sobie ręce
      śmiechu to wszystko warte!!!

      I gdyby jeszcze te typki wciągnęły na siebie włosiennice i podrałowały do Rzymu
      na piechotę...

      Ale nie! Niektórzy w swojej bezczelności domagali się z jakichś
      powodów "najlepszych miejsc siedzących na Placu Św. Piotra"!!!!

    • hatra [...] 10.04.05, 03:13
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka