taki.sobie.znikad
05.06.05, 15:07
W pięćdziesiątą pierwszą rocznicę wybuchu powstania styczniowego w lutym 1914
roku, w Paryżu, w sali Towarzystwa Geograficznego przy Boulevard St. Germain
pod numerem 184 odbywała się uroczystość uczczenia polskiej walki
niepodległościowej. Józef Piłsudski wystąpił z obszerną wypowiedzią. Obecny
na sali działacz rosyjskiej Partii Socjal-Rewolucjonistów Wiktor Czernow
zanotował w swoich wspomnieniach (Pieried buriej), że Piłsudski mówił dość
długo na temat szans sprawy polskiej w czasie zbliżające się wyraźnie wojny
światowej.
Stwierdził, że w czasie tego konfliktu do związanej przymierzem z Rosją
Francji przyłączyć się będzie musiała Anglia., a jeżeli „połączone siły
Anglii i Francji będą niedostateczne [wobec Niemiec i Austrii], wciągnięta
będzie prędzej czy później po ich stronie Ameryka
Piłsudski przewidywał taki oto obrót wydarzeń: „Rosja będzie pobita przez
Austrię i Niemcy, a te z kolei będą pobite przez siły anglo-francuskie (lub
anglo-amerykańsko-francuskie). Europa Wschodnia będzie pobita przez Europę
Środkową, a Środkowa przez Zachodnią. To wskazuje Polakom kierunek ich
działań. W czasie dyskusji z Czernowem już po swoim wystąpieniu, Piłsudski,
pytany przez rosyjskiego rewolucjonistę o sugerowane Polakom zachowanie się w
czasie wojny, wyjaśnił: ,,Pierwsza faza wojny — jesteśmy z Niemcami przeciw
Rosji. Druga, końcowa faza wojny — jesteśmy z Anglią i Francją przeciw
Niemcom". Piłsudski początkowo nie brał pod uwagę możliwości rewolucji w
Rosji; rozumiał jednak, że klęska wojenna Rosji musi sparaliżować jej siły,
dając tym samym szansę Polsce; a znając znaczną przewagę potencjału imperiów
francuskiego i brytyjskiego nad Niemcami, potencjału trudnego do
uruchomienia, ale praktycznie niewyczerpalnego, nie mógł też wątpić w
ostateczne zwycięstwo Zachodu nad państwami centralnymi.
Ta koncepcja Piłsudskiego należy do najtrafniejszych prognoz politycznych w
całej nowożytnej historii świata; sprawdziła się całkowicie. Oparł na nich
Piłsudski swoje działanie polityczne w czasie wojny: będzie szedł z Niemcami
i Austrią przez pierwsze dwa lata, w roku 1917 odmówi dalszej współpracy,
wywoła konflikt, internowanie Legionów — i wejście sprawy polskiej w orbitę
zainteresowania aliantów, jednocześnie choć niezależnie od działań Romana
Dmowskiego. Pan Roman dość późno zmieni swoją orientację — dopiero gdy
rewolucja rosyjska rozbije jego dawną koncepcję. Albowiem u progu
wojny ,,realistyczna" koncepcja endecji wyglądała następująco: klęską dla
sprawy polskiej byłoby zwycięstwo Niemiec i Austrii nad Rosją, szansą —
zwycięstwo rosyjskie. Jeśli Rosja zwycięży, można liczyć na zjednoczenie
wszystkich ziem polskich pod panowaniem carów i władzą Petersburga. Rosja
będzie wtedy musiała – mając w swoich granicach ponad 20 milionów Polaków –
dać królestwu poszerzonemu o Galicję i może nawet zabór pruski, jakąś realną
autonomię. Sprzymierzony z Rosją Zachód może się o Polskę upomni. W każdym
razie zjednoczona Polska w unii z Rosją , ciesząca się pewną autonomia,
będzie mogła w przyszłości sięgnąć po więcej. Po co realnie, o tym w pismach
i wypowiedziach Dmowskiego przed rokiem 1918 mowy nie było.Dmowski był w
przekonaniu swoich współczesnych chłodnym realistą, Piłsudski niepoprawnym
marzycielem i fantastą. W pięć lat później miało się okazać, kto lepiej
oceniał szanse i przyszłość sprawy polskiej.