Dodaj do ulubionych

czy wam odbiło?

13.06.05, 14:22
Większość głosujących na portalu Gazeta pl. uważa, że decyzja Lecha
Kaczyńskiego o odmowie zorganizowania Parady Równości była słuszna oraz że
policja nie miała prawa ochraniać jej uczestników.
Czyli policja powinna przyglądać się biernie jak skinheadzi kopią uczestników
pokojowego zgromadzenia, bo jakiś tam Kaczyński w imię wyznawanej ideologii
wykorzystał w bolszewickim stylu obowiązujące prawo.
Obserwuj wątek
    • ubekkubek Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powinno. 13.06.05, 14:25
      piotr7777 napisał:

      > Większość głosujących na portalu Gazeta pl. uważa, że decyzja Lecha
      > Kaczyńskiego o odmowie zorganizowania Parady Równości była słuszna oraz że
      > policja nie miała prawa ochraniać jej uczestników.
      > Czyli policja powinna przyglądać się biernie jak skinheadzi kopią uczestników
      > pokojowego zgromadzenia, bo jakiś tam Kaczyński w imię wyznawanej ideologii
      > wykorzystał w bolszewickim stylu obowiązujące prawo.
      • abe.abe Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 14:28
        Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej stanowi:

        Rozdział II,
        Art. 54
        "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i
        rozpowszechniania informacji."
        Art. 57
        "Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i
        uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa."

        • janbezziemi Ukarac L.Kaczyńskiego! 13.06.05, 14:30
          Lecha Kaczyńskiego należałoby ukarac za próbę złamania Konstytucji RP! A LPR
          głupieje coraz bardziej! To jednak problem sam w sobie.
        • atak.spavvacza Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 14:56
          "Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i
          > uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa."
          >
          Dokladnie tak. Szczegoly okreslaja akty nizszego rzedu, czyli ustawa, dalej
          rozporzadzenie itp. I w swietle prawa demonstracja byla nielegalna. koniec.
        • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 15:33
          "Art. 31.ust.2
          Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. Nikogo nie wolno
          zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje."

          Dlaczego geje zmuszają innych do oglądania i słuchania peanów na temat swoich
          seksualnych preferencji?
          • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 15:36
            Polecam jeszcze te przepisy:

            "Art. 52.
            1. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej
            Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu."

            z polskiego na nasze - jak się nie podoba Wawa pod rządami Kaczyńskiego, proszę
            się wyprowadzić do Krakowa pod rządami Majchrowskiego...

            "2. Każdy może swobodnie opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej."

            idąc dalej, jak się komuś tu w ogóle nie podoba, to może wy.... jechać za
            granicę. Np. do Amsterdamu czy Berlina. Te miasta są gay-friendly.
            • abe.abe Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 15:50
              xioncpb napisał:

              > Polecam jeszcze te przepisy:
              >
              > "Art. 52.
              > 1. Każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej
              > Polskiej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu."
              >
              > z polskiego na nasze - jak się nie podoba Wawa pod rządami Kaczyńskiego,
              proszę
              >
              > się wyprowadzić do Krakowa pod rządami Majchrowskiego...
              >
              > "2. Każdy może swobodnie opuścić terytorium Rzeczypospolitej Polskiej."
              >
              > idąc dalej, jak się komuś tu w ogóle nie podoba, to może wy.... jechać za
              > granicę. Np. do Amsterdamu czy Berlina. Te miasta są gay-friendly.


              Idąc takim tropem rozumowania, powinnam była opuścić Polskę za komuny.
              To mój kraj, a do tego mam tyle lat, że zdążyłam przyłozyć i swojej ręki
              do powstania w nim demokratycznego ustroju, mimo że rownież wymagało to
              uczestniczenia w "nielegalnych" zgromadzeniach.
              Władzę szanuję o tyle, o ile władza szanuje demokratyczne prawa.

              Dalszej dyskusji ze spostrzeżeniami podobnymi do zaprezentowanych
              w Twoich obu postach, nie przewiduję.

              Pozdrawiam

              Abe

              • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 17:31
                > Dalszej dyskusji ze spostrzeżeniami podobnymi do zaprezentowanych
                > w Twoich obu postach, nie przewiduję.

                No i właśnie to jest ogólny skutek powoływania się na Konstytucję, która jest
                li-tylko zbiorem ogólnych deklaracji i wyrazem dążenia państwa do pewnego
                ideału. Konstytucja odwołuje się do szczegółowych ustaw i rozporządzeń a także
                indywidualnych rozstrzygnięć władzy publicznej (np. decyzji administracyjnych),
                które też są źródłem prawa.

                Rozumiem, że Kaczyński zakazał gej-parady powołując się na przepis ustawy o
                zgromadzeniach:
                "Organ gminy zakazuje zgromadzenia publicznego, jeżeli:
                1/ jego cel lub odbycie sprzeciwiają się niniejszej ustawie lub naruszają
                przepisy ustaw karnych,
                2/ odbycie zgromadzenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w
                znacznych rozmiarach"

                Nie było naruszenia prawa karnego? Pozwól, że wymienię dwa:
                Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie
                przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania
                obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                pozbawienia wolności do lat 2. - obrażano Kościół katolicki

                Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej
                nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
                podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. - obrażano Kaczyńskiego,
                Urbańskiego i Rokitę

                W związku z naruszeniem prawa wymienionego w tych przepisach decyzja
                Kaczyńskiego była słuszna.

                Druga rzecz o której chciałbym podyskutować to twoja wypowiedź:
                > To mój kraj, a do tego mam tyle lat, że zdążyłam przyłozyć i swojej ręki
                > do powstania w nim demokratycznego ustroju, mimo że rownież wymagało to
                > uczestniczenia w "nielegalnych" zgromadzeniach.

                Głupio piszesz porównując komunę przyniesioną i bronioną sowieckimi bagnetami z
                wybraną w wolnych wyborach władzą. Jakby tego nie tłumaczyć to demokracja jest
                ustrojem polegającym na rzadach przedstawicieli większości z poszanowaniem praw
                mniejszości. Zauważ, ze prawa mniejszości są na drugim miejscu. Nie może być
                tak, ze pod płaszczykiem demokracji wprowadza się dyktaturę mniejszości, jej
                poglądy na piedestał wbrew temu co głosowało więcej niż 50% biorących udział w
                akcie wyborczym. To nieuchronnie prowadzi do anarchii. A tak być nie może...

                Ja nie jestem przeciw gejom. Jeśli ktoś został pobity za to że jest gejem, to
                sprawca musi ponieść karę. Jeśli pracownik został zwolniony za preferencje
                seksualną, która nie miała związku z wykonywaną pracą, to pracodawca musi
                zapłacić odszkodowania. Ale udzielanie homoseksualistą przywilejów
                zastrzeżonych dla par heteroseksualnych w związku z ich zdolnością do
                prokreacji czy dla rodziny jako podstawowej jednostki społecznej to jest gruba
                przesada.

                I na koniec niech mi ktoś wytłumaczy tą wenwnętrzną sprzeczność. Z jednej
                strony geje mówią jesteśmy tacy jak inni. Z drugiej manifestują otwarcie swoją
                inność. No to co - albo są tacy sami i wtedy bez sensu jest manifestowanie,
                albo są inni.

                Wreszcie - czy manifestowanie pociągu seksualnego do przedstawicieli tej samej
                płci jest jakimkolwiek "stanowiskiem"? Czy nie można tego robić w domu, w
                klubie, w burdelu, tylko trzeba na ulicy wciągając w to wszystko konstytucję?
                • piotr7777 Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 17:36
                  xioncpb napisał:

                  > > Dalszej dyskusji ze spostrzeżeniami podobnymi do zaprezentowanych
                  > > w Twoich obu postach, nie przewiduję.
                  >
                  > No i właśnie to jest ogólny skutek powoływania się na Konstytucję, która jest
                  > li-tylko zbiorem ogólnych deklaracji i wyrazem dążenia państwa do pewnego
                  > ideału. Konstytucja odwołuje się do szczegółowych ustaw i rozporządzeń a
                  także
                  > indywidualnych rozstrzygnięć władzy publicznej (np. decyzji
                  administracyjnych),
                  >
                  > które też są źródłem prawa.
                  >
                  > Rozumiem, że Kaczyński zakazał gej-parady powołując się na przepis ustawy o
                  > zgromadzeniach:
                  > "Organ gminy zakazuje zgromadzenia publicznego, jeżeli:
                  > 1/ jego cel lub odbycie sprzeciwiają się niniejszej ustawie lub naruszają
                  > przepisy ustaw karnych,
                  > 2/ odbycie zgromadzenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w
                  > znacznych rozmiarach"
                  >
                  > Nie było naruszenia prawa karnego? Pozwól, że wymienię dwa:
                  > Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie
                  > przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania
                  > obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                  > pozbawienia wolności do lat 2. - obrażano Kościół katolicki
                  >
                  > Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej
                  > nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej
                  dotarła,
                  > podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. - obrażano Kaczyńskiego,
                  > Urbańskiego i Rokitę
                  >
                  > W związku z naruszeniem prawa wymienionego w tych przepisach decyzja
                  > Kaczyńskiego była słuszna.
                  Kaczyński przewidział, że będą go znieważać? No, rzeczywiście porządek
                  publiczny nie pozwala aby krytykować tak znamienite osoby jak Kaczyński.
                  Takie ciekawe uzasadnienie - "nie zgadzam się bo naruszycie prawo obrażając
                  mnie". Na to chyba nawet on sam by nie wpadł.
                  Gdybyś przeczytał dokładnie wiedziałbyś, że zniewagę ściga się z oskarżenia
                  prywatnego. A gdzie była obraza uczuć religijnych to jako żywo nie wiem.
                  Było tak - Kaczuch powiedział, że niezależnie od wszystkiego on się nie zgodzi
                  na "promocję homoseksualizmu" jak to subtelnie ujął a potem jego urzędnicy na
                  siłę znaleźli przepisy, które miały stworzyć podstawę prawną dla fobii
                  pryncypała. Tak właśnie robili komuniści względem np. rekolekcji oazowych.
                  Wraca nowe w innym wydaniu.
                  • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 17:59
                    > Kaczyński przewidział, że będą go znieważać? No, rzeczywiście porządek
                    > publiczny nie pozwala aby krytykować tak znamienite osoby jak Kaczyński.

                    Prawo zakazuje znieważać kogokolwiek. Prawo karne - jeśli zachodzi podejrzenie
                    jego naruszenia, zgromadzenie może być zakazane. Przepis jest. Koniec i kropka.
                    Przepis się nie podoba? Proszę go zaskarżyć. A decyzja była i parada była
                    nielegalna.

                    > Tak właśnie robili komuniści względem np. rekolekcji oazowych.
                    > Wraca nowe w innym wydaniu

                    Tak robią wszyscy prawnicy. Jak świat światem. We Włoszech na ten przykład
                    zakazano publicznego śpiewania kolęd w szkole, bo może to obrażać uczucia
                    religijne Mahometan. Prawnik to dziwne stworzonko wszystko uzasadni. Ale to
                    mało istotne.
                    Ważniejsze są kwestie na ktorą nie odpowiedziałeś:
                    - skoro geje są tacy sami - to dlaczego są inni.
                    - dlaczego przy rządach większości mamy się godzić na wprowadzanie w życie
                    postulatów mniejszości, które są niezgodne z tym czego chce większość (poprzez
                    swoich przedstawicieli)?
                    - dlaczego i od kiedy to kto mnie pociąga seksualnie a kto nie jest poglądem
                    politycznym, a nie kwestią prywatną?

                    Dziwi mnie, że geje, lewaki i im podobni unikają odpowiedzi na te pytania jak
                    diabeł wody święconej.
                    • piotr7777 Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 19:10
                      > Prawo zakazuje znieważać kogokolwiek. Prawo karne - jeśli zachodzi
                      podejrzenie
                      > jego naruszenia, zgromadzenie może być zakazane. Przepis jest. Koniec i
                      kropka.
                      Sprowadzasz rzecz do abusurdu - w lutym na ten przykład odbył się wiec w
                      obronie niejakiego Wildsteina gdzie znieważano m.in. Adama Michnika. Nikt nie
                      mówił o naruszeniu prawa karnego.
                      > - skoro geje są tacy sami - to dlaczego są inni.
                      Tak samo godni szacunku ajko ludzie - inni ze względu na orientację seksualną
                      (która nieszczególnie mi się zresztą podoba).
                      > - dlaczego przy rządach większości mamy się godzić na wprowadzanie w życie
                      > postulatów mniejszości, które są niezgodne z tym czego chce większość
                      (poprzez
                      > swoich przedstawicieli)?
                      A czy większość ma prawo zabraniać mniejszości formułowania tychże postulatów?
                      > - dlaczego i od kiedy to kto mnie pociąga seksualnie a kto nie jest poglądem
                      > politycznym, a nie kwestią prywatną?
                      Przecież to nie jest dyskusja między homo a hetero, kto ma rację. Chodzi o
                      granice konstytucyjnych wolności i uprawnień władzy publicznej.
                      • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 21:36
                        Przecież to nie jest dyskusja między homo a hetero, kto ma rację. Chodzi o
                        > granice konstytucyjnych wolności i uprawnień władzy publicznej.

                        Wolność i prawa jednych kończa się tam gdzie zaczynają się wolność i prawa
                        drugich. Oni naruszyli wolność tych, którzy mają poglądy takie jak Kaczyński i
                        na niego głosowali. A - przypominam - tych w ostatnich wyborach było więcej niż
                        tych od Jarugi, Szyszkowskiej i Nałęcza...
                • abe.abe Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 19:00
                  xioncpb napisał:

                  > No i właśnie to jest ogólny skutek powoływania się na Konstytucję, która jest
                  > li-tylko zbiorem ogólnych deklaracji i wyrazem dążenia państwa do pewnego
                  > ideału. Konstytucja odwołuje się do szczegółowych ustaw i rozporządzeń a
                  > także indywidualnych rozstrzygnięć władzy publicznej (np. decyzji
                  >administracyjnych), które też są źródłem prawa.

                  Masz niewątpliwą rację. Ja natomiast mam pytanie czy jesteś pewny tego, co
                  napisałeś poniżej, czy też raczej chcesz w to po prostu głęboko wierzyć?
                  Śledziłeś zapewne wypowiedzi Kaczyńskiego przed wydaniem tej decyzji?
                  Wiesz z pewnością, ze zaangażowani przez niego prawnicy szukali jakiegoś
                  kruczka prawnego, by zakazać manifestacji zgodnie z literą prawa.
                  No i pewnie wiesz także na co powołał się Kaczyński wydając zakaz.
                  Nie przypominam sobie, by uzasadniał to tak, jak próbujesz to uzasadniać Ty.
                  Dlaczego? Skoro to takie proste i oczywiste?

                  > Rozumiem, że Kaczyński zakazał gej-parady powołując się na przepis ustawy o
                  > zgromadzeniach:
                  > "Organ gminy zakazuje zgromadzenia publicznego, jeżeli:
                  > 1/ jego cel lub odbycie sprzeciwiają się niniejszej ustawie lub naruszają
                  > przepisy ustaw karnych,
                  > 2/ odbycie zgromadzenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo mieniu w
                  > znacznych rozmiarach"

                  Pytasz dalej czy nie było naruszenia prawa KK.
                  PRZED całym wydarzeniem na pewno być go nie mogło.
                  SKĄD wiesz, że naruszenie prawa zaszłoby, gdyby nie wydano tego zakazu?
                  Jesteś jasnowidzem? Żadne prawo nie karze nawet za zamiar przestępstwa.

                  > Głupio piszesz porównując komunę przyniesioną i bronioną sowieckimi bagnetami
                  > z wybraną w wolnych wyborach władzą.

                  Myślę że jest to uprawniona analogia, choć oczywiscie nieco naciągana.
                  Krytykujesz parlament, posłów czy też dzierżących władzę polityków
                  czy moze autorytet ich chwilowej wladzy zamyka Ci skutecznie usta?
                  Potrafisz sobie wyobrazić na miejscu Kaczyńskiego kogoś innego,
                  kto podobnie naduzywa prawa? Kogoś, kogo nie cenisz aż tak bardzo?
                  Nalezysz do tych, którzy zawsze podporządkowują się istniejącej wladzy
                  i każdą jej decyzję uważają za uprawnioną, czy tylko Kaczyński ma u Ciebie
                  ten szczególny przywilej?

                  > Zauważ, ze prawa mniejszości są na drugim miejscu. Nie może być
                  > tak, ze pod płaszczykiem demokracji wprowadza się dyktaturę mniejszości,

                  Zauwazam, ale nie zauważam tej dyktatury mniejszości.

                  > Ja nie jestem przeciw gejom. Jeśli ktoś został pobity za to że jest gejem, to
                  > sprawca musi ponieść karę. Jeśli pracownik został zwolniony za preferencje
                  > seksualną, która nie miała związku z wykonywaną pracą, to pracodawca musi
                  > zapłacić odszkodowania.

                  No to jest szansa na porozumienie :)
                  Uważam podobnie.

                  >Ale udzielanie homoseksualistą przywilejów
                  > zastrzeżonych dla par heteroseksualnych w związku z ich zdolnością do
                  > prokreacji czy dla rodziny jako podstawowej jednostki społecznej to jest
                  >gruba przesada.

                  A jesteś pewny, ze tego miała dotyczyć demonstracja?
                  To chyba temat na jakiś zupełnie osobny wątek.
                  Mnie się wydaje, że miała jedynie zwrócić uwagę na fakt istnienia
                  w społeczeństwie ok 10% mniejszości. Problem nie przestaje istnieć,
                  gdy się udaje, że go nie ma.

                  > I na koniec niech mi ktoś wytłumaczy tą wenwnętrzną sprzeczność. Z jednej
                  > strony geje mówią jesteśmy tacy jak inni. Z drugiej manifestują otwarcie
                  >swoją inność. No to co - albo są tacy sami i wtedy bez sensu jest
                  >manifestowanie, albo są inni.

                  Nie potrafię Ci odpowiedzieć na to pytanie. Zapytaj gejów.

                  > Wreszcie - czy manifestowanie pociągu seksualnego do przedstawicieli tej
                  >samej płci jest jakimkolwiek "stanowiskiem"? Czy nie można tego robić w domu,
                  >w klubie, w burdelu, tylko trzeba na ulicy wciągając w to wszystko konstytucję?

                  Mam wrażenie, że błąd w rozumowaniu polega na przyjmowaniu, iz oni chcą
                  zamanifestować swoje preferencje seksualne. Wydaje mi się, że chcą jedynie
                  przypomnieć spoleczeństwu, że istnieją i ze na co dzień natrafiają na akty
                  nietolerancji. Także i te, o ktorych sam napisałeś wyżej. Chyba takze chcą
                  zwrócić uwagę, że niesłusznie utożsamia sie ich z pedofilami i innymi
                  przestępcami seksualnymi.

                  I na koniec. Mnie homoseksualisci ani ziębią, ani też grzeją do czasu,
                  gdy nie zechcą organizować tak wyglądających parad, jak niektóre na Zachodzie.
                  Nie interesują mnie ich przebrania ani makijaże, jeśli w ślad za tym nie pójdą
                  obsceniczne zachowania. Jednak nie mam też zamiaru bawić się we wrózbitę.
                  Jeśli do obsceniów dojdzie, to ich autorzy i organizatorzy powinni zostac
                  przykladnie ukarani - z zakazem następnych parad włącznie.

                  Abe
                  • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 21:32
                    > Masz niewątpliwą rację. Ja natomiast mam pytanie czy jesteś pewny tego, co
                    > napisałeś poniżej, czy też raczej chcesz w to po prostu głęboko wierzyć?
                    > Śledziłeś zapewne wypowiedzi Kaczyńskiego przed wydaniem tej decyzji?
                    > Wiesz z pewnością, ze zaangażowani przez niego prawnicy szukali jakiegoś
                    > kruczka prawnego, by zakazać manifestacji zgodnie z literą prawa.
                    > No i pewnie wiesz także na co powołał się Kaczyński wydając zakaz.
                    > Nie przypominam sobie, by uzasadniał to tak, jak próbujesz to uzasadniać Ty.
                    > Dlaczego? Skoro to takie proste i oczywiste?

                    Bo miał gorszych prawników niż ja? A na poważnie, tak wierzę w to co piszę,
                    inaczej bym tego nie pisał. To jest moja wykładnia prawa powszechnie
                    obowiązującego. Mam do tego prawo. A że dochodzę do tego samego wniosku co
                    kaczyński? 4 rowna się zarówno 2*2 jak i 1+3...


                    > Pytasz dalej czy nie było naruszenia prawa KK.
                    > PRZED całym wydarzeniem na pewno być go nie mogło.

                    Przeczytaj jeszcze raz przepis. Zawiera on tzw. domniemanie tzw. upoważnia
                    organ prawo stosujący do przyjęcia pewnego stanu za pewnik (np. w prawie
                    cywilnym jest domniemanie, że osoba, która zaginęła w katastrofie, nie żyje).
                    Ja uważam, że Kaczyński, który dostał już od gejów tortem, który na portalach
                    gejowskich opluwany i obrzucany blotem jest na każdym kroku, mógł obawiać się,
                    że stanie się (on, jego brat, jego partia) obiektem niewybrednych ataków. Można
                    się było spodziewać po ubiegłotygodniowych wydarzeniach we Francji, corocznych
                    paradach w Berlinie czy Amsterdamie naruszenia dobrych obyczajów, obrzy
                    moralności, uczuć religijnych itp. Wyobraź sobie, BTW, że to są też wartości
                    chronione KOnstytucją, a parada mogła je naruszać. Domniemanie = stosowanie
                    prawa poprzez zakazanie parady.

                    > Mam wrażenie, że błąd w rozumowaniu polega na przyjmowaniu, iz oni chcą
                    > zamanifestować swoje preferencje seksualne.

                    Ależ oni chcą zamanifestować swoją preferencję seksualną! Oni promują pewien
                    styl bycia związany z tą preferencją. Piszesz: "Mnie homoseksualisci ani
                    ziębią, ani też grzeją do czasu, gdy nie zechcą organizować tak wyglądających
                    parad, jak niektóre na Zachodzie." Ale tak jak sobotnia wyglądały manifestacje
                    gejów kilkanaście lat temu Europie Zach i USA. Dostali palec, a chapnęli całą
                    dłoń. Zgadzam się z Kaczyńskim, że nie ma owodu by dawać im palec w Polsce.
                    Zaczynamy od rzekomej dyskryminacji, potem walczymy o gejowski konkubinat, aż
                    dochodzimy do adopcji dzieci.

                    Poza tym jak każdy konserwatysta jestem przeciwny załatwianiu spraw na ulicy.
                    Mam w d.pie gorników walczących kamieniami w Al. Ujazdowskich o emerytury z
                    moich podatków; rolników walczących o to, żeby kiełbasa chleb kosztował 3 złote
                    a nie 0,75 groszy; i gejów, którzy wychodzą na ulicę nie wiadomo dlaczego. Tu
                    nie chodzi o wolność, tylko o rządzenie duszami. A z dyskryminacją można
                    walczyć w sądzie, parlamencie, organach administracji publicznej. Wszystko inne
                    to hucpa pod publiczkę.

                    > Wydaje mi się, że chcą jedynie
                    > przypomnieć spoleczeństwu, że istnieją i ze na co dzień natrafiają na akty
                    > nietolerancji. Także i te, o ktorych sam napisałeś wyżej. Chyba takze chcą
                    > zwrócić uwagę, że niesłusznie utożsamia sie ich z pedofilami i innymi
                    > przestępcami seksualnymi.

                    Ale ja wiem, że oni są! I duża część społeczeństwa też wie. I zarówno ja, jak i
                    pewnie kilku osób jeszcze ma gdzieś, co pan Biedroń czy Niemiec robi w
                    sypialni. A nietolerancja to nie tyklo domena homofobów - dzisiaj we Wprost w
                    dowcipny sposób zacytowane zostały wypowiedzi z jednego portali gejowskich.
                    Uwierz mi, że "gwałcenie Kaczora" t tylko jedna z lżejszych propozycji odwetu
                    za zakaz parady... BTW, wszedłem sobie na tę stronę i wierz co jest tam jeszcze
                    częstsze niż bluzgi na Kaczyńskiego? Nadzieja - "może i u nas będą warunki do
                    zabawy jak w Berlinie"...
                    • abe.abe Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 22:39
                      xioncpb napisał:

                      >Nadzieja - "może i u nas będą warunki do
                      > zabawy jak w Berlinie"...


                      Ok.Ok. Poddaję się :)
                      Chcę jedynie zwrócić uwagę na jedno.
                      Skoro homoseksualistów oceniamy na podstawie ich stron internetowych,
                      to ja sięgnę po analogiczne strony heteroseksualistów.
                      Nie - wcale nie pornograficzne.
                      Obejrzyj sobie ten link do supełnie "normalnej" strony zupełnie
                      "normalnych" heteroseksualnych ludzi, wymieniających kulturalne
                      - zgodnie z nagłówkiem - uwagi o seksie na zupełnie normalnym forum,
                      którzy być może odczuwają straszne obrzydzenie do "pedałow, pedryli,
                      homosiow" - jednym słowem do "zboczeńców i degeneratow":

                      forum.o2.pl/forum.php?id_f=23


                      Abe

                      • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 22:59
                        > Nie - wcale nie pornograficzne

                        gejowo.pl to z założenia nie jest strona pornograficzna, ale strona gejowskich
                        środowisk opiniotwórczych...

                        > Obejrzyj sobie ten link do supełnie "normalnej" strony zupełnie
                        > "normalnych" heteroseksualnych ludzi, wymieniających kulturalne

                        Wiesz, to jest obrzydliwe. Ale na tych stronach (forum gw) również jest dużo
                        szmba - i to nie odnoszącego się o seksie. Widzę jednak, ze kultura dyskusji na
                        twoim poziomie to nie jest rzadkość i nawet o tak trudnych i bulwersujących
                        sprawach można porozmawiać kuturalnie i merytorycznie. mam nadzieję, że po
                        bliższym poznaniu ja tez nie jestem takis trasznu jak się na początku
                        wydawało... :-)
                        • abe.abe Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 23:19
                          xioncpb napisał:

                          > mam nadzieję, że po
                          > bliższym poznaniu ja tez nie jestem takis trasznu jak się na początku
                          > wydawało... :-)

                          Nie wydawało się :)
                          Zresztą mnie nie jest łatwo wystraszyć - pałętam się po portalu juz ponad
                          4 lata, niemal od samego początku jego istnienia.

                          Pozdrawiam Cię :)


                          Abe :)



                      • xioncpb Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 23:04
                        A ta sonda to już przegięcie:
                        Co najbardziej lubisz w kaczce?
                        szyjkę
                        udko
                        skrzydełka
                        kuperek
                        korpus
                        błonę między palcami

                        Po prostu niesmaczne. I kto tu mówi o tolerancji, ba dobrym wychowaniu?
      • piotr7777 Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 14:29
        Uczestnicy nawet "nielegalnych" zgromadzeń (choć ja nie mam wątpliwości, że
        widzimisię pana K. nie tworzy prawa) podlegają tak samo ochronie prawnej jak
        reszta obywateli. Jeśli policjant widzi, że taka manifestacja jest zagrożona ma
        prawo do reakcji.
      • bejzbol Re: Piszesz o zgromadzeniu, którego byc nie powin 13.06.05, 14:34
        Być nie powinno, ale jednak do niego doszło. I to wcale nie oznacza, że
        faszyści rodem z LPR i PiS mogą dokonać rzezi na jego uczestnikach, do czego z
        pewnością doszłoby gdyby nie reakcja Policji.
        Przynajmniej tam znalazł się ktoś myślący zdroworozsądkowo, a nie zaślepiony
        nienawiścią jak ta zasrana kacza dupa...
        Dopiero mielibyśmy chaos gdyby doszło do zamieszek i krwawych rozrób. Brawo
        Policja.
    • gargamel.z.rm prawiczki przez cala noc nabijaly licznik 13.06.05, 14:29
      GW ma do kitu urzadzenia sondazowe. Sam nabilem kilka razy bez jakichkolwiek
      przeszkod.
    • malaszaramysz Jak ktoś kogoś kopie to policja zamyka kopiącego 13.06.05, 14:31
      Od tego jest:-))))
      • ubekkubek Pierwsze efekty nagonki na PiS. 13.06.05, 14:42
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2764081.html
        To dopiero początek.
        • malaszaramysz A co ta ma do rzeczy? :-)) 13.06.05, 14:47
          Gdyby Ciebie ktoś kopał na ulicy? Policja, zamykające kopiącego by była dobra
          czy zła?
    • bladatwarz Kto lamie prawo, musi liczyc sie z tym, ze jego pr 13.06.05, 14:42
      prawa tez beda lamane.
      Dziwie sie, ze policja za nasze pieniadze interweniowala.
      Demonstracja byla nielegalna.
      • janbezziemi Sladem PZPR 13.06.05, 14:53

        Kaczyńscy głoszą rewolucję moralną. Taka rzeczywista rewolucja moralna raz już
        była – po 1945 r. Głosiła ona m.in., że ma być gorzej tym, którym przed wojną
        było lepiej, i ma być lepiej tym, którym wcześniej było gorzej. Obie obietnice
        spełniono, choć niekonsekwentnie i nie na dłuższą metę. Inną nowość moralną
        stanowiło zaszczepienie przekonania, że niemoralnie jest żyć z cudzej pracy.
        Kaczyńscy nie proponują zaś żadnych nowych reguł moralnych. Co najwyżej,
        odwracają zasadę zapożyczoną od dawnej lewicy, a teraz brzmiącą: komu w PRL
        było dobrze, temu pod ich władzą ma się pogorszyć. Gdzie tu rewolucja, skoro
        nie dotyka ona założeń moralnych?

        Nawracanie do przeszłości obejmuje też praktykę polityczną. Lech Kaczyński
        dostał kawałek władzy jako prezydent Warszawy i wykorzystał ją np. do zakazania
        pochodu na rzecz tolerancji wobec homoseksualizmu. Uzasadnił to tym, że takie
        demonstracje sprzeczne są z jego przekonaniami.

        Wzorem dla niego jest postępowanie ludzi rządzących w PRL – tych samych,
        których potępia i zamierza prześladować. Lech Kaczyński zasłużył więc na
        godność honorowego członka PZPR. Partia ta respektowała bowiem wolność
        ulubieńców władzy i tak jak Kaczyński obiecywała rozprawić się z jej
        przeciwnikami. Ufać należy, że PiS odziedziczy również nieudolność PZPR.

        Uwięzienie współczesności w przeszłości już się dokonuje. W PRL parlament był
        fikcją i PiS chce wrócić do tego ideału. Poza tym, że Sejm zastępuje
        prokuraturę, zajmuje się on rzadko skutecznym uchwaleniem ustaw, często zaś
        działalnością dekoracyjną, czyli grą pozorów. Sejm bawi się bowiem w uchwalanie
        uchwał. Przyjął ich kilkadziesiąt: o Mikołaju Reju, że się kiedyś urodził,
        o „zaślubinach Polski z morzem”, chociaż bardziej udane jest małżeństwo herbaty
        z cukrem. Uchwalono, że w 1939 r. wybuchła wojna, a także, iż kompozytor
        Lutosławski umarł. Sejm uchwalił, że w czasie II wojny byłoby lepiej, gdyby na
        Wołyniu nacjonaliści ukraińscy nie wyrzynali Polaków i że poeta Gałczyński
        umarł był, ale sam z siebie. Że zaś rządząca nami historia zawsze jest
        zakłamana, Wysoka Izba nie wspomniała, iż organizm Konstantego Ildefonsa nie
        wytrzymał nadmiaru alkoholu. Z żadnej z tych uchwał nic nie wynika. Ani jeden
        człowiek pod wpływem Sejmu nie zaczął słuchać Lutosławskiego, Mikołaj Rej nie
        zmartwychwstał ani nie zaczęto go czytać. Nawet agresji Niemiec na Polskę nie
        udało się wstecz zatrzymać.

        Prawo i Sprawiedliwość osłabi prawo i sprawiedliwość wskazując na tych, którzy
        przed PiS-em rządzili, czyli SLD, jako na aferzystów i złodziei z natury
        rzeczy. Gorliwe szukanie przeszłych przekrętów, które dałoby się przypisać
        komuchom, zapewni otóż poczucie bezkarności prawicowcom, którzy przejęli
        władzę. Do złodziejstwa zachęci ich zbiorowe przekonanie PiS, że oni są
        powołani przez los do sprzątania Polski, którą tylko i wyłącznie konkurencja
        brudzi.

        Prawica po wygraniu wyborów w ogóle nie musi powoływać rządu. W każdym razie
        PiS-owi wystarczyłby IPN jako władza wykonawcza. Plus nadzwyczajne sejmowe
        komisje śledcze mające na celu bezładne szarpanie i poniżanie politycznych
        konkurentów przed telewizyjną widownią.

        Przyznać jednak trzeba, że poddaństwo obywateli wobec władzy zapewnione
        zostanie nowoczesnymi już środkami. Wysokie bezrobocie gwarantuje niewolniczy
        status pracownika wobec pracodawcy.

        W PRL ludzie byli wolni w pracy, a mniej wolni po pracy. W III RP przeciwnie. W
        kraju wysokiego bezrobocia tylko bezrobotni są ludźmi wolnymi przez całą dobę.
        Paradoks polega zaś na tym, że im więcej jest takich ludzi wolnych, tym mniej
        wolnymi stają się pozostali.============= Tak jest, Redaktorze U.!!!






        • ubekkubek Re: Sladem PZPR 13.06.05, 15:02
          janbezziemi napisał:
          >
          >
          > Przyznać jednak trzeba, że poddaństwo obywateli wobec władzy zapewnione
          > zostanie nowoczesnymi już środkami. Wysokie bezrobocie gwarantuje niewolniczy
          > status pracownika wobec pracodawcy.
          >
          > W PRL ludzie byli wolni w pracy, a mniej wolni po pracy. W III RP przeciwnie.
          W
          >
          > kraju wysokiego bezrobocia tylko bezrobotni są ludźmi wolnymi przez całą
          dobę.
          > Paradoks polega zaś na tym, że im więcej jest takich ludzi wolnych, tym mniej
          > wolnymi stają się pozostali.============= Tak jest, Redaktorze U.!!!

          Gdyby takie parady odbywały sie codziennie spadłoby bezrobocie wśród
          mniejszosci seksualnych.
          • janbezziemi Re: Sladem PZPR 13.06.05, 15:22
            "ubekkubku" - nie ukrywam,ze zacytowalem w skrocie mysli wspaniałego Jerzego
            Urbana! Po końcowce każdy, kto felietonow Urbana nie czyta, mógł sie latwo
            domyslec.
    • grogreg Re: czy wam odbiło? 13.06.05, 14:46
      Policja zachowala sie wzorowo.
      • ubekkubek Policja jest poprawna politycznie niczym ZOMO 13.06.05, 14:53
        za PRLu. Rozpędzała wszelkie zgromadzenia z wyjątkiem pochodów pierwszomajowych
        i zjazdów PZPR. Dziś miejsce pochodów zajmują parady. Nawet uczestnicy w
        znacznej części ci sami.
    • ksiezyc.w.pelni Re: czy wam odbiło? 13.06.05, 15:01
      Mamy 2005 rok czy ktos widzial jakiegos geja/lesbijke trzymajacych sie w
      parach na ulicy ?
      Polska to nie jest kraj w ktorym jest mozliwy rozwoj takiej obyczajowosci, po
      prostu mamy silnie zakorzenione poczucie wartosci rodzina,paradoksalnie nawet
      jezeli jest to toksyczne (maz bijacy zone) to jednak jest to opoka.I dobrze ze
      tak jest.
      Gdyby pozwolic przejsc tym przebierancom,bylby spokoj,natomiast zabranianie
      takich manifestacji powoduje ze ludzie bede protestowac nie w obronie
      mniejszosci seksualnych ale w obronie wolnosci slowa,wolnosci pogladow.
      Nie dopuscmy do tego zeby byc skansenem w Europie,gdzie parada gejow czy
      bicie seksualnego rekordu swiata bedzie urastalo do rangi swieta narodowego.

    • ubekkubek Czy konstytucja zabrania jeżdzić 188 km/h 13.06.05, 17:46
      w terenie zabudowanym? Może domorośli "konstytucjonalisci europejscy" mnie
      oswiecą.
      • malaszaramysz Nie, kodeks drogowy zabrania:-)))) n/t 13.06.05, 17:47
        • xioncpb Re: Nie, kodeks drogowy zabrania:-)))) n/t 13.06.05, 18:01
          No to ten kodeks jest niezgodny z Art. 52.1. KOnstytucji "Każdemu zapewnia się
          wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyboru
          miejsca zamieszkania i pobytu."

          Idziemy protestować?
          • malaszaramysz Konstytucja mówi,że wolno Ci się poruszać 13.06.05, 18:47
            po terytorium RP bez ograniczeń tzn. bez zezwolenia np.kaczora możesz
            przyjechać do myszy na kawę:-))) Możesz też przyjść piechotą albo konno albo
            przylecieć samolotem:-))) Od prędkości jest kodeks drogowy. Konstytucja nie
            mówi,że nie możesz kraść.Od tego jest kodeks karny:-)))
            • xioncpb Re: Konstytucja mówi,że wolno Ci się poruszać 13.06.05, 21:09
              No właśnie...
              Konstytucja mówi też, że wolno się "zgromadzać". Ale jesli chodzi o wyjątki to
              od tego ustawa o zgromadzeniach jest. Uważam, że w tym przypadku wyjątki
              nastąpiły i Kaczyński miał rację.
              • malaszaramysz Re: Konstytucja mówi,że wolno Ci się poruszać 13.06.05, 21:39
                Ale nie tędy droga. Kodeks drogowy to zły przykład.To jest ustawa a nie decyzja
                administracyjna:-)))))))))))))
        • alex.4 Re: Nie, kodeks drogowy zabrania:-)))) n/t 13.06.05, 18:02
          Policja zachowała się słusznie. Obraniała pokojową demonstracje sprzeciwu
          obywatelskiego a występowała przeciwko bandytom i awanturnikom. Kaczyński
          ośmieszył się zakazując demonstracji. Wystąpił przeciwko demokracji. Zapewne
          Kaczyński zdobędzie trochę punktów wyborczych, ale Polska straci w Europie, a z
          prezydentem Kaczyńskim nikt nie będzie się chciał liczyć
          • ubekkubek Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:05
            Bardzo żle to zostanie odebrane w Europie.
            • alex.4 Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:07
              to zostało bardzo źle odebrane w polityce. kaczyńśki wypchnie nas z głónego
              nurtu UE. PiS nalezy do marginesu polityczengo w PE eurosceptyków. Starcimy na
              znaczeniu w UE...
              • ubekkubek Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:29
                alex.4 napisał:

                > to zostało bardzo źle odebrane w polityce. kaczyńśki wypchnie nas z głónego
                > nurtu UE. PiS nalezy do marginesu polityczengo w PE eurosceptyków. Starcimy
                na
                > znaczeniu w UE...

                Czy ty nie pomyliłeś Kaczyńskiego z Kaliszem? (Kalisz to ten grubszy).
                Kaczyński - pisze się tak. Reszta to bełkot roden z Trybuny Ludu.
                • alex.4 Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:31
                  Kaczyński nie będzie poważany w UE. Na tym straci Polska. W końcu kto będzie
                  chcxiał rozmawiać z homofobem...
                  PiS w parlamencie Europejskim nalezy do małej grupy o marginesowym znaczeniu.
                  Polska pod przywództwem kaczora straci w Europie
                  • ubekkubek Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:37
                    alex.4 napisał:

                    > Kaczyński nie będzie poważany w UE. Na tym straci Polska. W końcu kto będzie
                    > chcxiał rozmawiać z homofobem...
                    > PiS w parlamencie Europejskim nalezy do małej grupy o marginesowym znaczeniu.
                    > Polska pod przywództwem kaczora straci w Europie

                    Wszystko będzie dobrze. Byle tylko nie uległ kontuzji golenii. Natomiast
                    reputacja naszego parlamentu jest juz tak niska, że widok marszałka łamiącego
                    prawo już mu nie zaszkodzi.
                  • ppppp7 Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:37
                    Pozycja Polski w UE zależy od silnej gospodarki, a nie od tego czy ktoś jest
                    heterofilem czy homofobem. To interesuje garść polityków , media i zielonych.
                    • alex.4 Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:44
                      Kiedy w Austroii haider doszedł do władzy ogłoszono wrecz bojkot Austrii.
                      Pozycja Italii w UE jest teraz słąba, bo na zcele rządu Italii stoi Berlusconi.
                      To z jakiej grupy w paralmencie europejskim wywodzxą się rządzący danym krajem
                      ma swoje znaczenie
                      • ubekkubek Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:51
                        alex.4 napisał:

                        > Kiedy w Austroii haider doszedł do władzy ogłoszono wrecz bojkot Austrii.
                        > Pozycja Italii w UE jest teraz słąba, bo na zcele rządu Italii stoi
                        Berlusconi.
                        >
                        > To z jakiej grupy w paralmencie europejskim wywodzxą się rządzący danym
                        krajem

                        > ma swoje znaczenie

                        Czy ty jesteś oszołomem z Trybuny Ludu.
              • x2468 Re: Kodeks drogowy jest niezgodny z konstytucją! 13.06.05, 18:36
                Policjanci najzwyczajniej w swiecie sie pomylili.Kiedy zobaczyli gromady
                polaczonych w milosnym uscisku lysoli,wzieli ich za zbokow.Nie od dzis wiadomo
                ze prawdziwy pedofil goli leb na lyso.Powinni im jeszcze dowalic za sianie
                zgorszenia w miejscu publiczny.Kto to widzial sciskac sie na oczach tlumu
                przechodniow?Tfu.Pewnie byli wsrod lysych rowniez zoofile i nekrofile.
                • piotr7777 Re: każdy przynajmniej raz w życiu 13.06.05, 21:43
                  ...popełnił przestępstwo zniewagi, np. nazywając kogoś idiotą, kretynem, świnią
                  itp.
                  W czasie manifestacji o politycznym charakterze to jest po prostu norma.
                  To do dyskutanta podpisanego jako xionc.
                  Przestępstwo to tylko dlatego ścigane jest z oskarżenia prywatnego, że
                  ustawodawca liczy na rozsądek pokrzywdzonych.
                  • xioncpb Re: każdy przynajmniej raz w życiu 13.06.05, 21:50
                    > W czasie manifestacji o politycznym charakterze to jest po prostu norma.

                    Taka norma jak homoseksualizm w zachowaniach seksualnych.
                    O tempora, o mores...

                    Ad rem - Przypominam, że w przepisie jest domniemanie, iż jeżeli demonstracja
                    może odbywać sie z naruszeniem prawa karnego (bez rozróżnienia jakie
                    przestępstwa publiczno- czy prywatnoskargowe mogą być popełnione) to MOŻNA jej
                    zakazać...
    • hrabia.m.c Re: czy wam odbiło? 13.06.05, 23:06
      Nic nie odbilo.
      tylko osły ktore z neostrady kożystaja po kilkadziesiąt razy sie logowaly.
      netowe glosowania można o kant..potluc.
      Kożystajac z neostrady ,wystarczy ,że za każdym razem ciasteczko usuniesz i
      glosow możesz ile chcesz wyslać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka