Dodaj do ulubionych

mafijne sagi

10.07.05, 22:53
Oglądałem właśnie "Ojca chrzestnego II" Francisa Forda Coppoli i nasunęła mi
się następująca refleksja. To co dzieje się teraz w naszych Sejmowych
Komisjach Śledczych, nie różni się chyba niczym od dochodzeń prowadzonych
przez komisje Kongresu USA, które na przełomie lat 50. i 60. wypowiedziały
wojnę mafii. W filmie Coppoli Michael Corleone (Al Pacino) zeznaje przed
taką komisją i to, w jaki sposób to robi, daje wiele do myślenia. Jest jak
gdyby pierwowzorem Kwaśniewskiej, Kwiatkowskiego, Millera, Rywina,
Jakubowskiej, a ostatnio Cimoszewicza. Przede wszystkim nie ma żadnych
zahamowań, jeśli chodzi o składanie fałszywych zeznań. Jest cynikiem. Póki
wie, że nic nie można mu udowodnić, łże z najniewinniejszą miną. Zamiast
udzielać odpowiedzi na niewygodne pytania prezentuje się jako ofiara nagonki
i obywatel bez skazy. Czyni to z zimną krwią i idzie w zaparte do końca.
Nie przeszkadza mu że i tak każde dziecko wie, że z jego polecenia wykonywano
wyroki śmierci i że jest szefem mafii. Udaje mu się nakłonić świadka
oskarżenia do odwołania swoich zeznań i wychodzi z przesłuchania w glorii
męczennika. Mało tego, jego adwokat domaga się donośnym głosem od
przewodniczącego komisji oficjalnych przeprosin.

Skąd my to znamy? Czyżby Grupa Trzymająca Władzę nauki pobierała u mistrza
Francisa Forda Coppoli? A swoją drogą ciekawe, czy już narodził się jakiś
nasz Coppola, który za kilkadziesiąt lat nakręci podobną sagę mafijną o
Jakubowskiej, Kwaśniewskiej, Millerze i Kulczyku?
Obserwuj wątek
    • homosovieticus spod komży ogonek wystaje 11.07.05, 06:27
      nie sądzisz, że sam, a czasem z Bratkiem, wielokrotnie, na forumie,
      przykładaliście ręki, do upowszechniania cynizmu i to tej jego "durnowatej",
      bo wumlowskiej odmiany?
      • kropekuk [...] 11.07.05, 06:29
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka