Dodaj do ulubionych

AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezydenta

19.07.05, 18:53
Dla Amerykanów każdy kto nie należy do jakiegoś Kościoła jest podejrzany.
Bywa wtedy posądzany o sprzyjanie komunistom.
Nie było i nigdy nie będzie amerykańskiego prezydenta, który nie byłby
związany z jakimś Kościołem. Żaden polityk ateista nie ma nawet co marzyć o
politycznej karierze.
A u nas ?
Obserwuj wątek
    • buffalo_bill A u nas też nie... 19.07.05, 18:55
      Cudowne Nawrócenie Włodzimierza Marianowicza:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=26664111
    • poncjusz.pilat Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 18:58
      też popieram amerykanów za to,że często wybierają na prezydentów masonów,
    • humbak Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 19:01
      W jakimś czasopiśmie przeczytałem że amerykańskie uniwerystety to chyba ostatnie miejsce, gdzie można spotkać autentycznych marksistów, a zdecydowana większość kadry naukowej ma poglądy lewicowe. Chcesz ich naśladować?
      • vicemichnik God bless America. 19.07.05, 19:06
        Ale prezydent reprezentuje jednak naród, a nie uniwersytety.
        • humbak Re: God bless America. 19.07.05, 19:21
          Tia... na pohybel elitom!
          • vicemichnik Jakie elity ? 19.07.05, 19:29
            Elity to ci co rządzą (esteblishment). Im bogatszy, im bardziej pracowity, tym
            większy konserwatysta. A uniwersyteckie lewactwo jest na przekór, często
            lewackie. TAk jak nasze Michniki, tylko o wiele bardziej soft. Odcinają się
            tylko na tle amerykańskiego, konserwatywnego społeczeńswa. Ale to tylko moda.
            Bakcyl "europejskości".
            • rpq Re: Jakie elity ? 19.07.05, 19:33
              >Im bogatszy, im bardziej pracowity, tym większy konserwatysta. A
              >uniwersyteckie lewactwo jest na przekór, często lewackie.

              Co kurde ?!
              rotfl * tysiunc pińcet
              Jak żeś do tego dzoszł?
            • humbak Re: Jakie elity ? 19.07.05, 19:34
              Elity jak dla mnie to inteligencja. Establishment to establishment.
              A teraz tak:
              1 Czy sugerujesz że pracownicy uniswersytetcy nie są pracowici? Jeśli tak, to skąd te wszystkie osiągnięcia.
              2 lewackie są u nich także duże miasta.
              3. nie podoba mi się ta ich lewackość, ale coś mi tu nie pasi więc drążę:)
              • vicemichnik Elita w takim pojęciu jak ty to rozumiesz 19.07.05, 19:53
                istnieje tylko u Michnika. "Inteligencja" to nie jest żadana jednolita warstwa
                społeczna. Pojęcie tzw. "inteligencji", jako grupy mędrców z misją społeczną, w
                innych krajach nie istnieje.
                • humbak Re: Elita w takim pojęciu jak ty to rozumiesz 19.07.05, 19:55
                  To ciekawe... zdaje się że to powszechnie używane pojęcie, ale niech Ci będzie. W takim razie powiedzmy warstwa wyżej wykształcona i generalnie intelignetniejsza.
                  • grom3 Re: Elita w takim pojęciu jak ty to rozumiesz 19.07.05, 19:57
                    vice michnik co z teg ze Regan urodzil sie protestantem jak pozniej juz do
                    kosciola nie chodzil i mial zaopatrywania ateistyczne.
                    • vicemichnik Ale do Kościoła należał. 19.07.05, 20:00
                      .
                      • humbak AAAAAAAAAAAAa :DDDDDD /bt 19.07.05, 20:02


                  • vicemichnik Eurolewica może rzeczywiście kit wciska 19.07.05, 20:04
                    że najinteligentniejsi to są uczeni, profesorowie i Andrzej Wajda.
                    A prawda jest taka, że najinteligentniejsi to są ci, którzy najlepiej potrafią
                    się w życiu ustawić i szczęśliwie żyć bez kompleksów.
                    Uniwersytecki mędrkowanie często nie ma wioele wspólnego z życiem
                    • humbak Re: Eurolewica może rzeczywiście kit wciska 19.07.05, 20:06
                      Jessssuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Rozwalsz mnie koleś:) Więc masz: najintelignetniejszym Polakiem jest Kulczyk.
                      • vicemichnik Re: Eurolewica może rzeczywiście kit wciska 19.07.05, 20:12
                        Na pewno Kulczyk jest bardzo, bardzo inteligentny. Jednak to nie jest
                        amerykański typ self-made mana. To co osiągnął to dzięki służbom specjalnym i
                        kolesiostwu. Chociaż do tego też trzeba mieć łeb nie od parady.
                        Kilku profesorów zwerbował o. Rydzyk. Oni jednak dla Michnika "się nie liczą".
                        "Inteligencja" tak, ale nasza.
                        • rpq Re: Eurolewica może rzeczywiście kit wciska 19.07.05, 20:18
                          No dobra. A taki Chodorkowski to inteligentny jest, czy tępy. Czy może był
                          inteligentny, ale stępiał, albo był tępy cały czas tylko miewał prześwity.
                          I zastanów się dobrze, bo to co napiszesz trafi do mojej sygnaturki.
                        • humbak Re: Eurolewica może rzeczywiście kit wciska 19.07.05, 20:34
                          Profesorowie Rydzyka o ile się nie mylę są profesorami na jego uczelni;) A co do tej inteligencji to już mi sie gadać nie chce.
                          • vicemichnik Mylisz się 19.07.05, 20:37
                            Wykładają na tych samych uczelniach, co Niepodważalne Autorytety Moralne
                            Michnika, eurolewicy i Wielkiego Wschodu.
                            • humbak Re: Mylisz się 19.07.05, 20:44
                              Dobra, dawaj listę.:)
                    • pusty.smiech Re: Eurolewica może rzeczywiście kit wciska 19.07.05, 20:54
                      vicemichnik napisał:

                      > Eurolewica może rzeczywiście kit wciska
                      > że najinteligentniejsi to są uczeni, profesorowie i Andrzej Wajda.
                      > A prawda jest taka, że najinteligentniejsi to są ci, którzy najlepiej potrafią
                      > się w życiu ustawić i szczęśliwie żyć bez kompleksów.
                      > Uniwersytecki mędrkowanie często nie ma wioele wspólnego z życiem

                      Wypisz, wymaluj - Ferdek Kiepski!!!
                      A Ty vice... czy Ty czasem nie jego (Ferdka) pierworodny??? Waldiś???
            • karbat Re: Jakie elity ? 22.07.05, 16:50
              vicemichnik napisał:

              > Elity to ci co rządzą (esteblishment). Im bogatszy, im bardziej pracowity,
              tym
              > większy konserwatysta. A uniwersyteckie lewactwo jest na przekór, często
              > lewackie.


              stary to ty w bajecki wierzysz ? w tym wieku??

              nawet po Bushu widac jaki facet byl pracowity ,puscil kilka firm torbami
              poniej chlal na umor .....bo mial za co.
              a w
              • vicemichnik Co do zasady KONSERWATYSTA jest... 22.07.05, 17:18
                pracowity, inteligentny, odważny, niezależny finansowo, samodzielny, rodzinny,
                kreatywny, etyczny, przestrzegający zasad moralnych i obyczajowych.
                Lewicowiec jest co do zasady jego zaprzeczeniem.
                Wyjątki potwierdzają regułę.
                • lolek1313 Re: Co do zasady KONSERWATYSTA jest... 22.07.05, 19:14
                  Cały Roman;-))))))))))))))))))))))))
      • silesius.funkulo Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 19:53
        Co wynika z odwiecznego kompleksu niższości tamtejszych intelektualistów wobec
        najbogatszych, bo to właśnie ci drudzy uważani są w Stanach za elitę (tzw.
        society). Ponadto, w przeciwieństwie do sytuacji, jaka ma miejsce na salonach
        europejskich, skutecznie się od tych pierwszych izolują, co ów kompleks jeszcze
        pogłębia. Do tego dochodzi fakt, że przeciętny naukowiec czy intelektualista
        nie należy w USA do grupy specjalnie przywilejowanych finansowo. Dlatego też
        wśród tamtejszej kadry naukowej, nawet wśród profesorów ekonomii, tylu
        komunistów i socjalistów.

        PS. Onegdaj trafną analizę tej sytuacji dał von Mises w "Mentalności
        antykapitalistycznej".
        • vicemichnik SILESIUSIE genialnie to ująłeś. 19.07.05, 19:58
          silesius.funkulo napisał:

          > Co wynika z odwiecznego kompleksu niższości tamtejszych intelektualistów
          wobec
          > najbogatszych, bo to właśnie ci drudzy uważani są w Stanach za elitę (tzw.
          > society). Ponadto, w przeciwieństwie do sytuacji, jaka ma miejsce na salonach
          > europejskich, skutecznie się od tych pierwszych izolują, co ów kompleks
          jeszcze
          >
          > pogłębia. Do tego dochodzi fakt, że przeciętny naukowiec czy intelektualista
          > nie należy w USA do grupy specjalnie przywilejowanych finansowo. Dlatego też
          > wśród tamtejszej kadry naukowej, nawet wśród profesorów ekonomii, tylu
          > komunistów i socjalistów.
          >
          > PS. Onegdaj trafną analizę tej sytuacji dał von Mises w "Mentalności
          > antykapitalistycznej".
          >
          • humbak Re: SILESIUSIE genialnie to ująłeś. 19.07.05, 20:00
            Silesius... zdobyłeś właśnie wielbiciela:) Ciekawie można to uzasadnić, co nie?:)
          • silesius.funkulo Genialnie to ujął von Mises... 19.07.05, 20:28
            ...ja tylko staram się twórczo rozwijać jego tezy :)
        • humbak Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 19:58
          Ehem... a gdzie naukowiec należy do grupy uprzywilejowanej finansowo? Może Ci co w przemysle pracują;)
          Czytałem nieco inne wyjaśnienie. Zdaję sobie zdanie z tego że owa lewicowość ma przyczyny nieco pozaintelektualne, ale dziwi mnie to podawanie USA za wzór. Stany są krajem bardzo specyficznym, tak jak ich społecznieństwo nie jest podobne do europejskich.
          • silesius.funkulo Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 20:32
            humbak napisał:

            > Ehem... a gdzie naukowiec należy do grupy uprzywilejowanej finansowo?

            Chodzi o to, że tamtejsi naukowcy, pisarze, publicyści etc. poddani są
            sprawiedliwym prawom rynku, a z samym faktem wybrania przezeń takiego a nie
            innego zawodu nie wiążą się żadne dodatkowe przywileje czy subsydia, jak to
            czasem bywa w Europie.

            Może Ci c
            > o w przemysle pracują;)
            > Czytałem nieco inne wyjaśnienie. Zdaję sobie zdanie z tego że owa lewicowość
            ma
            > przyczyny nieco pozaintelektualne, ale dziwi mnie to podawanie USA za wzór. St
            > any są krajem bardzo specyficznym, tak jak ich społecznieństwo nie jest
            podobne
            > do europejskich.
            >

            W mej skromnej ocenie Stany, mimo wielu mankamentów (vide postępujący tamże rak
            politpoprawności czy moralnego relatywizmu), to ciągle jedna z
            najnormalniejszych d...kracji na świecie i podług niej oceniam inne d...kracje.
            A główną różnicą między społeczeństwem amerykańskim a zachodnioeuropejskim,
            jest to, iż to pierwsze daleko słabiej podatne jest na zgrabne, acz przeważnie
            utopijne teoryje różnej maści samozwańczych intelektualistów, inżynierów
            społecznych i uzdrawiaczy mas (czyt. socjalistów:)
            • humbak Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 20:42
              > Chodzi o to, że tamtejsi naukowcy, pisarze, publicyści etc. poddani są
              > sprawiedliwym prawom rynku, a z samym faktem wybrania przezeń takiego a nie
              > innego zawodu nie wiążą się żadne dodatkowe przywileje czy subsydia, jak to
              > czasem bywa w Europie.

              Zdaje się że pod tym względem to my jesteśmy najbardziej w plecy... choć z tego akurat się cieszę, bo mam okazję trafić na paru dobrych wykładowców... w takiej Anglii na trafienie na nich na dobrych uniwerkach kasy by mi nie starczyło:/

              > W mej skromnej ocenie Stany, mimo wielu mankamentów (vide postępujący tamże rak
              > politpoprawności czy moralnego relatywizmu), to ciągle jedna z
              > najnormalniejszych d...kracji na świecie i podług niej oceniam inne d...kracje.
              > A główną różnicą między społeczeństwem amerykańskim a zachodnioeuropejskim,
              > jest to, iż to pierwsze daleko słabiej podatne jest na zgrabne, acz przeważnie
              > utopijne teoryje różnej maści samozwańczych intelektualistów, inżynierów
              > społecznych i uzdrawiaczy mas (czyt. socjalistów:)

              Socjalizm jest tam chyba jednak niepopularny między innymi za sprawą zimnej wojny i imperium zła. Ma to swoje plusy oczywiście;)Trudno uznać za plus brak różnorodności ideologicznej wśród wspomnianej inteligencji uniwersyteckiej.
              Słyszałem też że znowu mają problemy z secesjonistami:)
              A poza tym, to co my tak naprawdę wiemy o ich problemach?
            • rpq Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 21:57
              Noam Chomsky napisał kiedyś: "Gdyby zastosować uczciwie kryteria odnośnie
              zbrodni przeciw ludzkosci z procesu norymberskiego, wszyscy prezydenci USA po
              wojnie zostaliby skazani za ludobójstwo"
              Ciekawe czy to samo powiedziałby o jakimkolwiek kraju europejskim ?
              USA spełniają praktycznie wszelkie przesłanki by uznać je za państwo
              faszystowskie.
              • silesius.funkulo Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 19.07.05, 23:46
                Żydów, to nieuleczalny lewak. Doskonały przykład intelektualisty, o których
                wyżej była mowa. Takim z dziecinną łatwością przychodzi nazywanie wszystkiego,
                co kłóci się z ich odmarksistowską wizją świata faszyzmem, ciemnotą itd.

                Macie tam w odwodzie jeszcze jakichś światłych myślicieli, Towarzyszu?
                • rpq Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 19.07.05, 23:55
                  Jak staję na przeciwko wściekłego psa .... :)
                  Wczoraj tobie socjalizm z faszyzmem się mieszał :P
                  • mmkkll Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 19.07.05, 23:57
                    1) Wyjaśnij rzekomą prawicowość faszyzmu.
                    2) Do silesiusa: Tacy lewacy, jak Chomsky, czy Finkelstein mają swoje plusy.
                    • silesius.funkulo Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 20.07.05, 00:04
                      > 2) Do silesiusa: Tacy lewacy, jak Chomsky, czy Finkelstein mają swoje plusy.

                      Racja, dorobek naukowy Chomskiego jest imponujący, takoż publicystyka trockisty
                      Finkelsteina (nb. uważającego Reagana za nazistę) na temat holochucpiarzy jest
                      nie do przecenienia :)
                      • mmkkll Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 20.07.05, 00:09
                        Otóż to. Poglądy mają oni dość głupkowate, ale przynajmniej czynnie stają w
                        obronie wolności słowa(np. Chomsky w obronie Faurissona, tego rewizjonisty,
                        pamiętasz?), a ich antyestablishmentowa postawa przekłada się na określone
                        korzyści nawet dla Polski(dodatkowe argumenty).
                        Z tym dorobkiem Chomskiego to chyba w ostatnich latach nie było najlepiej(choć
                        niby pozostaje profesorem na MIT). Teraz pewnie mógłby napisać jedynie coś w
                        stylu "Global warming, corporate America & cognitive psychology" ;).
                        • silesius.funkulo Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 20.07.05, 00:41
                          mmkkll napisał:

                          > Otóż to. Poglądy mają oni dość głupkowate, ale przynajmniej czynnie stają w
                          > obronie wolności słowa(np. Chomsky w obronie Faurissona, tego rewizjonisty,
                          > pamiętasz?), a ich antyestablishmentowa postawa przekłada się na określone
                          > korzyści nawet dla Polski(dodatkowe argumenty).

                          Racja, gotowości do stawania w obronie wolności słowa odmówić im nie można.
                          Aktualnie sam Finkelstein ma spore kłopoty z wydaniem swej nowej pozycji.
                          Trza jednak przyznać, że amerykańska lewica sama walnie przyczyniła się do
                          kręcenia tego politpoprawnego bata:)

                          > Z tym dorobkiem Chomskiego to chyba w ostatnich latach nie było najlepiej(choć
                          > niby pozostaje profesorem na MIT). Teraz pewnie mógłby napisać jedynie coś w
                          > stylu "Global warming, corporate America & cognitive psychology" ;).
                          • mmkkll Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 20.07.05, 00:51
                            że amerykańska lewica sama walnie przyczyniła się do
                            > kręcenia tego politpoprawnego bata:)

                            To raczej robota Partii Demokratycznej, a od strony intelektualnej wskazałbym Szkołę Frankfurcką(m.in. Fromm, Marcuse, czy też Adorno).

                            Za to nie podoba mi się, że Chomsky próbuje rozszerzać na lewo termin "libertarianizm", choć może i należy mu się ;).
                            • silesius.funkulo Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 20.07.05, 10:29
                              mmkkll napisał:

                              > że amerykańska lewica sama walnie przyczyniła się do
                              > > kręcenia tego politpoprawnego bata:)
                              >
                              > To raczej robota Partii Demokratycznej, a od strony intelektualnej wskazałbym
                              S
                              > zkołę Frankfurcką(m.in. Fromm, Marcuse, czy też Adorno).

                              Dla takiej konserwy jak ja Demokraci to jak najbardziej siła lewicowa :) Poza
                              tym Chomsky - choć pewnie z braku laku i racji swej nienawiści do Busza, ale -
                              poparł Kerry'ego.

                              > Za to nie podoba mi się, że Chomsky próbuje rozszerzać na lewo
                              termin "libertar
                              > ianizm", choć może i należy mu się ;).

                              To chyba nic nowego. Co do libertarian, jakkolwiek mieliby oni zdrowe poglądy
                              na gospodarkę czy państwo, podchodzę zawsze ostrożnie, a to z racji tego, iż
                              zadziwiająco łatwo przychodzi im przechodzenie na pozycje jawnie libertyńskie,
                              a leseferyzm w ichnim pojęciu często przybiera formę, jak ktoś to kiedyś
                              trafnie określił, lesserevilismu :) Kilka lat temu wpadł mi w
                              łapska "Libertarian Manifesto" Rothbarda. To co tam ten skądinąd zacny
                              ekonomista miejscami, szczególnie w kwestiach moralnych, wypisuje jeży włos na
                              głowie.
                              • mmkkll Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 20.07.05, 16:59
                                > To chyba nic nowego. Co do libertarian, jakkolwiek mieliby oni zdrowe poglądy
                                > na gospodarkę czy państwo, podchodzę zawsze ostrożnie, a to z racji tego, iż
                                > zadziwiająco łatwo przychodzi im przechodzenie na pozycje jawnie libertyńskie,
                                > a leseferyzm w ichnim pojęciu często przybiera formę, jak ktoś to kiedyś
                                > trafnie określił, lesserevilismu :) Kilka lat temu wpadł mi w
                                > łapska "Libertarian Manifesto" Rothbarda. To co tam ten skądinąd zacny
                                > ekonomista miejscami, szczególnie w kwestiach moralnych, wypisuje jeży włos na
                                > głowie.

                                1) Lesser Evilism? Coś się takie określenie kojarzy bardziej z Ayn Rand ;), ale
                                to raczej kwestia radykalizmu i żarliwości.
                                2)Friedman pisał podobne rzeczy, co Rothbard, poszukaj jakichś jego publikacji.
                                A przecież jest to ekonomista o ogromnym wpływie na to, co się działo i dzieje.
                                Tak w ogóle, to warto przejrzeć sobie:
                                www.mises.org/
                                Naprawdę sporo ciekawych zasobów.
                                • silesius.funkulo Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 21.07.05, 13:05
                                  > 2)Friedman pisał podobne rzeczy, co Rothbard, poszukaj jakichś jego
                                  publikacji.

                                  Bez przesady - z tego co wiem Friedmann nie twierdził nigdy np., iż
                                  nienarodzony człowiek ma status pasożyta w ciele kobiety i wyłącznie do jej
                                  gestii należy co z tym "fantem" uczyni.

                                  > A przecież jest to ekonomista o ogromnym wpływie na to, co się działo i
                                  dzieje.

                                  Temu nie przeczyłem.

                                  > Tak w ogóle, to warto przejrzeć sobie:
                                  > www.mises.org/
                                  > Naprawdę sporo ciekawych zasobów.

                                  Znam i co jakiś czas zaglądam :)
                                  • mmkkll Re: Chomsky, jak zresztą większość amerykańskich 21.07.05, 13:21
                                    > Bez przesady - z tego co wiem Friedmann nie twierdził nigdy np., iż
                                    > nienarodzony człowiek ma status pasożyta w ciele kobiety i wyłącznie do jej
                                    > gestii należy co z tym "fantem" uczyni.

                                    Będę musiał sprawdzić(najlepiej w "Free to choose") jego poglądy w tej sprawie.
                                    Coś mi się zdaje, że był on jednak zwolennikiem legalności aborcji.
                  • silesius.funkulo Ech... 20.07.05, 00:45
                    Twoja nieprzemakalność na fakty jest zatrważająca. Może tu Ci pomogą:

                    www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=1332
                    • rpq Re: Ech... 20.07.05, 00:49
                      Zabrakło by mi czasu na podawanie linków, bowłaśnie idę spać. Aaa dalej marnuj
                      życie na tych chłopków roztropków, bo innym się chyba nie chce. A po co mieliby
                      pisać sobie a muzom.
                      • silesius.funkulo Re: Ech... 20.07.05, 10:32
                        Człeku, daję Ci link do chłodnej i rzeczowej analizy, popartej jak najbardziej
                        faktami, statystykami, liczbami. Czegóż Ty więcej oczekujesz?
                        • rpq Re: Ech... 20.07.05, 10:43
                          Niezależna opinia na stronie upr.
                          Masz stronę niezależnych opinii, na każdy temat. Napisz mi co o niej sądzisz.
                          Jak skończysz pisać, to po prostu przeczytaj to sobie jeszcze raz i potraktuj
                          jako moją odpowiedź na twoją stronę
                          antykapitalizm.toplista.pl/?we=socjalizm&kod=394623
                          • silesius.funkulo To może konkretnie, mały test 20.07.05, 11:43
                            1) Czy odżydzanie sektora prywatnego i konfiskowanie mienia Żydom to cecha:
                            a) kapitalistów ceniących sobie własność prywatną ponad wszystko
                            b) zamordystycznego socjalizmu

                            2) Czy izolacjonizm, interwencjonizm państwowy, nacjonalizacja przemysłu,
                            monopolizacja i nagminne subsydiowanie rodzimych firm i gospodarstw, które to
                            uprawiał tow. Hitler to cecha:
                            a) kapitalizmu hołdującego prawom wolnego rynku
                            b) socjalizmu, który prawa te tłamsi niejako ex definitione

                            3) Czy rozbudowany aparat socjalny III Rzeszy to cecha:
                            a) kapitalizmu, który sprawy socjalu zostawia prywatnym darczyńcom i
                            instytucjom charytatywnym
                            b) socjalizmu, który, w imię źle pojętej troski o lud, uprawia rozdawnictwo,
                            miast promowania przedsiębiorczości

                            4) Czy nadmierny fiskalizm panujący tamże to cecha:
                            a) kapitalizmu, który z racji poszanowania dla własności prywatnej, dąży do
                            tego aby podatki były jak najmniejsze i przeznaczane głównie na ochronę tejże
                            własności
                            b) państwa socjalistycznego, które aby sfinansować swoje społeczne i
                            gospodarcze projekty podatki te podwyższa

                            Takich pytań mógłbym Ci zadać jeszcze trochę, ale z racji twej niechęci do
                            tekstów przekraczających objętością rozmiar agitek rozdawanych podczas
                            pierwszomajowych wieców, którą to niechęć zdążyłem już u ciebie zauważyć,
                            poprzestanę.

                            Jeśli na wszystkie pytania, w co wątpię, udzieliłeś odpowiedzi (a), to w końcu
                            pojąłeś jakim to państwem była III Rzesza. Jeżeli było inaczej, spieszę cię
                            zawiadomić, że nie wiesz na czym polega istota nie tylko kapitalizmu, ale także
                            socjalizmu. Zaryzykuję tezę, iż nawet nie pokusiłeś się o przeczytanie dzieła
                            twojego idola, tj. "Kapitału". Tow. Hitler przeciwnie, przeczytał - i mimo
                            nienawiści jaką pałał do Marksa jako Żyda, bardzo sobie cenił idee i
                            rozwiązania proponowane tamże. W końcu połowa "Mein Kampf" to lewackie brednie.
                            • rpq Re: To może konkretnie, mały test 20.07.05, 12:06
                              Słuchaj, mogę Ci zrobić podobny test dowodzący podobieństw mniędzy USA, a
                              faszystowskimi Niemcami. Zadziwiwające jest w nim, jak wiele jest analogii.
                              Tyle tylko, że takie testy są tendencyjnie dobranymi, sugerującymi odpowiedź
                              pytaniami z tezą, nie mającymi nic wspólnego z neutralną oceną. Dużo w nich
                              zaślepienia i demagogii. Nie mów mi więc, że to ja mam problem z czytaniem,
                              skoro w nie wierzysz i traktujesz na serio.
                              To ty chcesz tutaj przyszpilić w imię źle pojętej obrony swojego stanowiska.
                              Socjalizm ma tyle wspólnego z narodowym socjalizmem, co krzesło z krzesłem
                              elektrycznym. Część nazwy. Nie mam ochoty rozmawiać o gimnastyce pana JKM, bo
                              znam lepszych od niego sofistów i efekciarzy. Ale prawdy w tym, co mówią jest
                              niewiele.
                              Doskonale wiesz, że w dzisiejszych czasach między socjalistami, a liberałami
                              różnica jest nikła. Zaciera się do zera w momencie uzyskania władzy. Bo ani
                              liberał nie odważy się obciąć socjalu do zera, ani socjalista nie podniesie
                              podatków za wysoko. A teoretyzowanie to było dobre, gdy świat walczył z
                              kapitalistycznym bandytyzmem 19 wieku. Teraz nie ma znaczenia. Liczą się
                              szczegóły, akcenty i niuanse.
                              • silesius.funkulo (a) czy (b)? /nt 20.07.05, 12:10
                                • rpq Masz kłopoty z czytaniem krótkich tekstów ? 20.07.05, 12:15
                                  Ani a ani b, bo to są źle postawione pytania. W ten sposób można by znaleźć
                                  analogię między słoniem a rakietą kosmiczną.
                                  • silesius.funkulo Zapytałem o kwestie fundamentalne dla oceny 20.07.05, 12:22
                                    każdej gospodarki, nie zaś jakies niuanse! Brnąc dalej tylko się pogrążasz.

                                    To jak: (a) czy (b)?

                                    • rpq Chciałeś? - masz 20.07.05, 12:45
                                      Stary, ty nie potrafisz na chwilę zrezygnować z tej swojej demagogii, prawda?
                                      Nienawiść jest zbyt duża? Nie szkodzi że dajesz przy okazji pokaz jak
                                      skutecznie wyprany masz mózg.
                                      Ale prosisz masz:
                                      1.Czy posiadanie obozów koncentracyjnych, gdzie łamane masowo łamane są prawa
                                      człowieka z prawem do życia na czele zbliża kapitalistyczne USA bardziej do:
                                      a. faszystowskich Niemiec na wojnie
                                      b. socjalistycznych Niemiec po wojnie
                                      2. Czy „usuwanie” za pomocą służb specjalnych niewygodnych dla rządu ludzi:
                                      a. upodabnia CIA do oddziałów SS faszystowskich Niemiec
                                      b. grup komandosów w demokratycznych Niemczech, wyzwalających żydowskich
                                      sportowców na olimpiadzie w Monachium.

                                      Takich pytań można zadać 1000. Widzisz jakie to głupie. Świat nie jest czarno-
                                      biały.
                                      • silesius.funkulo Re: Chciałeś? - masz 20.07.05, 13:38
                                        rpq napisał:

                                        > Stary, ty nie potrafisz na chwilę zrezygnować z tej swojej demagogii, prawda?
                                        > Nienawiść jest zbyt duża? Nie szkodzi że dajesz przy okazji pokaz jak
                                        > skutecznie wyprany masz mózg.

                                        Nienawiść do lewactwa? Nie określiłbym tego tak drastycznie. A niechaj sobie
                                        egzystują, najlepiej w jakichś odosobnionych komunach. Byleby tylko nie brali
                                        się za uszczęśliwianie innych , bo to, jeżeli nie kończy się tak jak w III
                                        Rzeszy czy ZSRS, zawsze sprowadza się do pozbawiania elementarnych praw
                                        jednostek i okradania tychże z ich prywatnego kapitału.

                                        > Ale prosisz masz:
                                        > 1.Czy posiadanie obozów koncentracyjnych, gdzie łamane masowo łamane są prawa
                                        > człowieka z prawem do życia na czele zbliża kapitalistyczne USA bardziej do:
                                        > a. faszystowskich Niemiec na wojnie
                                        > b. socjalistycznych Niemiec po wojnie
                                        > 2. Czy „usuwanie” za pomocą służb specjalnych niewygodnych dla rząd
                                        > u ludzi:
                                        > a. upodabnia CIA do oddziałów SS faszystowskich Niemiec
                                        > b. grup komandosów w demokratycznych Niemczech, wyzwalających żydowskich
                                        > sportowców na olimpiadzie w Monachium.
                                        >
                                        > Takich pytań można zadać 1000. Widzisz jakie to głupie. Świat nie jest czarno-
                                        > biały.

                                        Racja, te twoje są wyjątkowo głupie. Abstrahując już od twojej chorobliwej
                                        antyamerykańskości, wytłumacz jak one mają się do istoty kapitalizmu czy nawet
                                        socjalizmu?

                                        Chyba jednak najwyższy czas się ze znaczeniami tychże zapoznać:

                                        pl.wikipedia.org/wiki/Kapitalizm
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Socjalizm
                                        Teraz już znasz odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania. I masz rację, bo
                                        III Rzesza to był rzeczywiście twór wybitnie socjalistyczny.
                                        • rpq Re: Chciałeś? - masz 20.07.05, 16:25
                                          to było do przewidzenia, nie wiem czemu się łudziłem.
                                          Stary twój test jest równie głupi jak mój, tyle że ktoś się bardziej postarał.
                                          Ale to raczej do ciebie nie dotrze.
                                          EOT
                                          • vicemichnik RPQ nie odpowiadasz na NIEZBITE argumenty SILESIUS 20.07.05, 22:32
                                            I. Dlaczego niby korzystanie z przemocy (fizycznej) rezerwujesz dla prawicy ?
                                            I dlaczego za prawicowe uważasz wszystko co amerykańskie ?

                                            II. Narodowy-socjalizm widział zbawienie w korporacjonizmie - tak to się wtedy
                                            nazywało. Socjalizm w wersji hard nie pozostawia tzw. siłom rynkowym w ogóle
                                            pola działania. Socjalizm rozmiękczony w wersji jaką serwuje nam eurolewica to
                                            wypisz wymaluj hitlerowy korporacjonizm, gdzie obok POPYTU decyduje LICENCJA I
                                            KONCESJA.
                                            • rpq Re: RPQ nie odpowiadasz na NIEZBITE argumenty SIL 20.07.05, 23:07
                                              1. Nie rezerwuję przemocy dla nikogo. Nie uważam też, że wszystko co
                                              amerykańskie jest prawicowe. W ogóle, co do zasady, nic nie twierdzę pod dużymi
                                              kwantyfikatorami. Każde uogólnienie uważam za błąd w dyskusji. Jeżeli posługuję
                                              się uogólnieniem, to tylko w celu obnażenia jego absurdu. Stąd pojawił się w
                                              rozmowie mój rzekomy antyamerykanizm i lewactwo. Mam poglądy lewicowe, bo
                                              lewicowość uważam za humanizm. Ale jest to lewicowość bardzo umiarkowana.

                                              2. Narodowy socjalizm ma tyle wspólnego z socjalizmem, że Hitler wstąpił do
                                              partii socjalistycznej aby uzyskać poparcie społeczne. Czyli był to zwyczajnie
                                              jego nośnik. W dzisiejszej Polsce podobnie działa A.Lepper, który najpierw był
                                              warchołem, bo wyborcy kupowali anarchię, a gdy ta się skompromitowała, został
                                              socjalistą. Prawda jest jednak taka, że ni pies to, ni wydra. Po prostu chce
                                              rządzić.
                                              Dalej - znowu wybierasz jakiś wyrwany z kontekstu pogląd z socjalistycznego
                                              wachlarza i twierdzisz, że to on jest korzeniem, z którego bierze się całe zło.
                                              A to oczywiście nieprawda. Faszyzm to degeneracja władzy jako takiej, a nie tej
                                              czy innej teorii politycznej czy ekonomicznej. Przykład podałem. Krzesło i
                                              krzesło elektryczne mają jedną cechę wspólną - obu używa się w pozycji
                                              siedzącej. I tylko tego poziomu analogię można zbudować miedzę socjalizmem a
                                              narodowym socjalizmem.
                                              Bardzo długo można by się spierać również o to, czy komunizm można obarczać
                                              grzechami stalinizmu i późniejszych degeneracji tej filozofii. Jestem pewien,
                                              że długo bym się bronił.
                                              • vicemichnik Re: RPQ nie odpowiadasz na NIEZBITE argumenty SIL 21.07.05, 12:01
                                                rpq napisał:

                                                > 1. Nie rezerwuję przemocy dla nikogo. Nie uważam też, że wszystko co
                                                > amerykańskie jest prawicowe. W ogóle, co do zasady, nic nie twierdzę pod
                                                dużymi
                                                >
                                                > kwantyfikatorami. Każde uogólnienie uważam za błąd w dyskusji. Jeżeli
                                                posługuję
                                                >
                                                > się uogólnieniem, to tylko w celu obnażenia jego absurdu. Stąd pojawił się w
                                                > rozmowie mój rzekomy antyamerykanizm i lewactwo. Mam poglądy lewicowe, bo
                                                > lewicowość uważam za humanizm. Ale jest to lewicowość bardzo umiarkowana.
                                                >
                                                > 2. Narodowy socjalizm ma tyle wspólnego z socjalizmem, że Hitler wstąpił do
                                                > partii socjalistycznej aby uzyskać poparcie społeczne. Czyli był to
                                                zwyczajnie
                                                > jego nośnik. W dzisiejszej Polsce podobnie działa A.Lepper, który najpierw
                                                był
                                                > warchołem, bo wyborcy kupowali anarchię, a gdy ta się skompromitowała, został
                                                > socjalistą. Prawda jest jednak taka, że ni pies to, ni wydra. Po prostu chce
                                                > rządzić.
                                                > Dalej - znowu wybierasz jakiś wyrwany z kontekstu pogląd z socjalistycznego
                                                > wachlarza i twierdzisz, że to on jest korzeniem, z którego bierze się całe
                                                zło.
                                                >
                                                > A to oczywiście nieprawda. Faszyzm to degeneracja władzy jako takiej, a nie
                                                tej
                                                >
                                                > czy innej teorii politycznej czy ekonomicznej. Przykład podałem. Krzesło i
                                                > krzesło elektryczne mają jedną cechę wspólną - obu używa się w pozycji
                                                > siedzącej. I tylko tego poziomu analogię można zbudować miedzę socjalizmem a
                                                > narodowym socjalizmem.
                                                > Bardzo długo można by się spierać również o to, czy komunizm można obarczać
                                                > grzechami stalinizmu i późniejszych degeneracji tej filozofii. Jestem pewien,
                                                > że długo bym się bronił.


                                                Nie dostrzegasz podstawowej różnicy, która różni liberalizm (z dodatkami) od
                                                socjalizmu (też w różnej postaci).
                                                Liberalizm chroni podmiotowość jednostki, jej prawo do decydowania o sobie.
                                                Nawet gdyby liberalizm społeczny był mniej "wydajny" ekonomicznie niż socjalizm
                                                (choć jest oczywiście odwrotnie) , to należałoby go poprzeć, bo jest
                                                sprawiedliwy, bo daje każdemu kto na to zasłużył prawo do decydowania o sobie i
                                                swoim dorobku.
                                                Socjalizm , także w wersji nazistowskiej - to INŻYNIERIA SPOŁECZNA - nachalne
                                                tworzenie "nowego człowieka", w zależności od "widzimisię" tego, kto aktualnie
                                                rządzi.
                                                Socjaliści nie widzą, że oszczędność = inwestycja. Milioner nie idzie zakopać
                                                zarobionych pieniędzy w ogródku żeby zgniły, tylko je wydaje,
                                                nawet gromadząc w banku. Jeśli ma kaprys wybudować pałac, to do roboty przy nim
                                                zatrudni biednieszych, którzy po wykonaniu pracy sami staną się "panami"
                                                zarobionych pieniędzy. Rozwój cywilizacyjny, z którego owoców korzystają
                                                wszyscy, powstaje dzięki szybkiemu obrotowi pieniądza na rynku. To oczywiste
                                                dla ekonomistów. Gdyby socjaliści byli uczciwi powiedzieliby: chcemy BIEDNIE,
                                                ale RÓWNO. Bolączką socjalisty tak naprawdę jest ZAZDROŚĆ.
                                                • rpq Re: RPQ nie odpowiadasz na NIEZBITE argumenty SIL 21.07.05, 12:09
                                                  W odniesieniu do małego biznesu, jestem w stanie przyznać ci rację. Wszelkie
                                                  przeszkody stawiane przed drobną przedsiębiorczością są szkodliwe. Problem w
                                                  tym, że w dzisiejszych czasach liberalizm chroni nie tych najmniejszych ale
                                                  tych, co tej ochrony nie potrzebują - mianowicie wielkie firmy, dysponujące
                                                  majątkiem większym niż niejedno państwo. Te firmy, mają głęboko w poważaniu
                                                  piękne chasła Milla, Smitha i innych o podmiotowości i wolności jednostki, pod
                                                  którymi się podpisujesz.
                                                  • rpq Re: RPQ nie odpowiadasz na NIEZBITE argumenty SIL 21.07.05, 12:10
                                                    hasła oczywiście
                                                  • silesius.funkulo Bredzicie, Towarzyszu 21.07.05, 12:53
                                                    W zdrowej gospodarce wolnorynkowej nie ma przywilejowania małego i średniego
                                                    biznesu z jednej strony czy międzynarodowych korporacji z drugiej, bo i dla
                                                    jednych i drugich miejsce na rynku zawsze się znajdzie, co więcej - jedne
                                                    zyskuja na obecności drugich i odwrotnie. Głównym czynnikiem powodzenia
                                                    podmiotu rynkowego nie jest jego wielkość, tylko konkurencyjność. Poczytajcie
                                                    sobie Towarzyszu raporty ONZ czy Banku Światowego, z których jednoznacznie
                                                    wynika, iż korporacje i wielki biznes, które Towarzysz w swym bezrozumnym
                                                    zacietrzewieniu by najchętniej wszystkie pozamykał czy poobkładał 70-
                                                    procentowymi podatkami, są kluczowymi czynnikami poprawy dobrobytu w krajach
                                                    rozwijających się na przestrzeni ostatniego półwiecza. A jak Towarzyszowi ów
                                                    stan nie odpowiada, to proszę skonfrontować swoje prawdy z poglądem szeregowych
                                                    pracowników tychże - już oni raz na zawsze wybiją z główki Towarzysza te
                                                    marksistowskie rojenia.
                                                  • rpq Re: Bredzicie, Towarzyszu 21.07.05, 13:01
                                                    Tak powiedz to sklepikarzom, powiedz to mojemu bratu, który w hurtowni kupuje
                                                    sprzęt komputerowy po cenach spotykanych w supermarkecie jak nie wyższych itd.
                                                    Powiedz to pracownikom Opla w Niemczech i innych rozsianych po całym świecie.
                                                    Pogadaj z pracownikami biedronki, liderpraisa i innych badziewi.
                                                    Pogadaj o cenach za usługi z przedstawicielami tpsa. Idź do banku i powiedz, że
                                                    opłata w wysokości 1 procenta tego co wpłacasz to granda. Itd itp
                                                  • mmkkll Re: Bredzicie, Towarzyszu 21.07.05, 13:10
                                                    > Tak powiedz to sklepikarzom, powiedz to mojemu bratu, który w hurtowni kupuje
                                                    > sprzęt komputerowy po cenach spotykanych w supermarkecie jak nie wyższych itd.

                                                    Podziękuj lewicy, dzięki której supermarkety, o których piszesz zostały
                                                    pozwalniane z podatków. Jest to właśnie zachwianie zasad wolnej konkurencji. Po
                                                    prostu kapitalizm państwowy.

                                                    > Pogadaj z pracownikami biedronki, liderpraisa i innych badziewi.
                                                    > Pogadaj o cenach za usługi z przedstawicielami tpsa. Idź do banku i powiedz, że
                                                    > opłata w wysokości 1 procenta tego co wpłacasz to granda. Itd itp

                                                    W kwestii tpsa. - podziękuj lewicy, tym razem tej "pobożnej" za prywatyzację nie
                                                    połączoną z demonopolizacją.
                                                    W kwestii rozmaitych "biedronek" - podziękuj wszelkiej polskiej lewicy za brak
                                                    właściwych reform w dziedzinie podatków i ubezpieczeń społ. Obecna sytuacja po
                                                    prostu nie sprzyja tworzeniu miejsc pracy, a bezrobocie, z którym nic się nie
                                                    robi tworzy właśnie takie patologie. Ale "lewicowa wrażliwość" wymaga pewnie
                                                    bardziej podniesienia zasiłku o kilkadziesiąt zł. niż walki z bezrobociem.
                                                  • rpq Re: Bredzicie, Towarzyszu 21.07.05, 13:18
                                                    A komu podziękować za 1929 ?
                                                  • silesius.funkulo Rządowi USA /nt 21.07.05, 13:23
                                                  • mmkkll Re: Bredzicie, Towarzyszu 21.07.05, 13:25
                                                    polidea.pl/Articles/10063,0,Wielki%20Krach%201929
                                                    Tu masz ciekawy artykuł. Osobiście nie jestem aż takim radykałem, lecz sądzę, że
                                                    Keynes w dłuższej perspektywie bardziej zaszkodził, niż pomógł.

                                                    I odnieś się do tego, co wcześniej napisałem, zamiast odpowiadać pytaniem, na
                                                    dodatek niezbyt związanym z tematyką tego, o czym mówimy. Nie zmieniaj tematu.
                                                  • silesius.funkulo Otóż to... 21.07.05, 13:22
                                                    Dodam jeno, że korporacji międzynarodowych jest na świecie jakieś 60-70
                                                    tysięcy. To, że jeżeli już jakiś margines łamie prawo, tudzież korzysta z
                                                    furtek zostawianych mu przez prawo złe lub skorumpowane, nie jest żadnym
                                                    powodem do obarczania reszty za całe zło tego świata, o czym nieubłaganie
                                                    świadczą wskaźniki rozwoju krajów rozwijających się.
                                                  • mmkkll Re: Otóż to... 21.07.05, 13:28
                                                    To, że jeżeli już jakiś margines łamie prawo, tudzież korzysta z
                                                    > furtek zostawianych mu przez prawo złe lub skorumpowane, nie jest żadnym
                                                    > powodem do obarczania reszty za całe zło tego świata, o czym nieubłaganie
                                                    > świadczą wskaźniki rozwoju krajów rozwijających się.

                                                    Może chodzi o jego prawdopodobnego idola, niejakiego Sörösa, nazywanego przez
                                                    niektórych filantropem i wybitnym krytykiem tradycyjnego kapitalizmu ;)?
                                                  • silesius.funkulo Pewnikiem to jakiś stypendysta F. Batorego :) /nt 21.07.05, 13:39
                                                  • rpq Re: Bredzicie, Towarzyszu 21.07.05, 23:09
                                                    Ok odnoszę się do Twoich argumentów, choć mam wrażenie, że jako jedyny w tej
                                                    dyskusji. Wy wolicie odpowiadać na wybrane fragmenty, ewentualnie podsyłacie mi
                                                    linki do stron, które za autorytety uznajecie chyba tylko wy sami.
                                                    Jeżeli każesz mi dziękować socjalistom za to, że zwolnili z podatku duże
                                                    supermarkety i twierdzisz, że to jest przyczyną ich dominującej pozycji na
                                                    rynku, to odpowiadam Ci, że podatek dochodowy płacimy od zysków, a nie od
                                                    obrotu. Na poziomie korporacji, jaką jest np. Carrefour unikanie podatku
                                                    dochodowego, jest zabawą dziecinnie prostą dla każdego w miarę rozsądnego
                                                    księgowego. Wystawianie faktur między sklepami, zakup usług konsultingowych,
                                                    know-how, znaków towarowych, licencji i innych duperszmitów pozwala każdej
                                                    firmie, która tego chce unikać podatku w nieskończoność. Jeżeli na świecie
                                                    korporacje płacą podatki dochodowe, to wynika to tylko i wyłącznie ze strachu
                                                    przed opinią rynku o ich praktykach.
                                                    Duże sklepy mogą dyktować swoim kontrahentom warunki bo mają pozycję
                                                    dominującą. Ich jest niewiele, a dostawców nieskończoność. Tylko duże, dobrze
                                                    rozreklamowane firmy stać na luksus szantażu wobec sklepów – zagrożenia
                                                    zerwaniem dostaw. Mali, anonimowi dostawcy mogą sobie popłakać w mankiet. CIT
                                                    nie ma nic do rzeczy.

                                                    Co do tpsa to mogę Ci powiedzieć tyle, że opowiadasz jakieś absurdy. Pokaż mi
                                                    państwo w którym istnieje wolny w Twoim rozumieniu rynek. Podstaw pod tpsa
                                                    Microsoft i co będzie powodem jego dominującej pozycji?
                                                  • mmkkll Re: Bredzicie, Towarzyszu 22.07.05, 03:26

                                                    W pierwszej kwestii. Do zwolnień z podatków dochodzi teź kwestia tolerowania rozmaitych przekrętów(np. VAT).Gdyby nasłać na jakiś hipermarket policję skarbową, efekty mogłyby być ciekawe(pod warunkiem uczciwości skarbówki). Kwestia lokalizacji i dopuszczenia do niej też jest ważna.
                                                    Niech będzie. Wal Mart ma zwykle skłonność do wykańczania konkurencji w okolicy, a niegługo ma podobno wejść do Polski. Niestety jest to chyba przyszłość w tym względzie.


                                                    > Co do tpsa to mogę Ci powiedzieć tyle, że opowiadasz jakieś absurdy. Pokaż mi
                                                    > państwo w którym istnieje wolny w Twoim rozumieniu rynek. Podstaw pod tpsa
                                                    > Microsoft i co będzie powodem jego dominującej pozycji

                                                    O ile dobrze mi wiadomo, to w przypadku prywatyzacji Deutsche Telekom udało się doprowadzić do rynkowej konkurencji. Sprzedaż tp państwowemu przedsiębiorstwu francuskiemu i Kulczykowi wynikała pewnie z innych przyczyn.

                                                    Co do Microsoftu, to nie wiem, o czym piszesz, bo używam linuksa, a przyszłością gier są konsole. Zobaczymy, co będzie w tej kwestii za parę lat. Jeśli nie używasz komputera do naprawdę specjalistycznych celów, zamienniki open source naprawdę wystarczą.
                                                • rpq Re: RPQ nie odpowiadasz na NIEZBITE argumenty SIL 21.07.05, 12:26
                                                  Natomiast w odniesieniu do twoich rojeń dotyczących motywacji sochjalistów, to
                                                  mogę Ci tylko powiedzieć, że to argument nielogiczny i nieuprawniony. Nie masz
                                                  żadnego wglądu w duszę socjalisty, więc gadanie o zazdrości jest tylko twoją
                                                  emocjonalną wydzieliną.
                                              • silesius.funkulo I jeszcze jedno - Towarzysz permanentnie myli 21.07.05, 12:59
                                                faszyzm z nazizmem, co jeno potwierdza moją diagnozę na temat zatrważającego
                                                nieuctwa Towarzysza.
                                                • mmkkll Re: I jeszcze jedno - Towarzysz permanentnie myli 21.07.05, 13:04
                                                  Powinieneś był napisać: "z narodowym socjalizmem". Nie każdy rozumie(lub chce
                                                  rozumieć) skróty myślowe.
                                                • rpq Kolega myli nazizm z socjalizmem 21.07.05, 13:08
                                                  też permanentnie. Ale ta dyskusja jest dla mnie jak walenie głową w ścianę. Tak
                                                  więc przyjmuję krytykę i ustępuje pola.
                                            • silesius.funkulo Nie warto, VM. Komucha nie wyedukujesz /nt 21.07.05, 12:55
                                              • rpq i komunizm z socjalizmem 21.07.05, 13:10
                                                ale belka malutka więc jej prawie nie widać. EOAT
    • pies_na_czarnych Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 19:24
      vicemichnik napisał:

      > Dla Amerykanów każdy kto nie należy do jakiegoś Kościoła jest podejrzany.

      Skoncz wasc, 19 na zegarze, a ty juz w takim stanie:(
      • vicemichnik Antyklerykały wolą mity od faktów. 19.07.05, 19:31
    • grom3 Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 19:37
      vicemichnik wypisujesz bzdury Regan byl ateista a zostal wybrany prezydentem
      Stanow Zjednoczonych.
      • pies_na_czarnych Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 19.07.05, 19:40
        grom3 napisał:

        > vicemichnik wypisujesz bzdury Regan byl ateista a zostal wybrany prezydentem
        > Stanow Zjednoczonych.

        To taki nowy Oszolom na wakacyjnym zastepstwie. Nie przejmuj sie nim.
      • vicemichnik Ronald Reagan był protestantem 19.07.05, 19:48
        Z życiorysu: " Ronald Reagan was raised a Protestant and his brother a
        Catholic."
        • mmkkll Re: Ronald Reagan był protestantem 19.07.05, 20:35
          Zdaje się, że jego syn jest ateistą, stąd ten błąd.
          Ale w USA jest też parę innych dziwnych rzeczy. Np. sprawa z Clintonem i powodem, dla którego chciano go odwołać. Nie wydaje mi się, by w Europie przyszło to komuś do głowy. Nawet w Polsce.
          • vicemichnik Masz rację. 19.07.05, 20:40
            W rozdziadowanej Polsce i równie rozdziadowanej Europie za kłamstwo przeważnie
            nie płaci się żadnej ceny, nawet politycznej.
            Vide: Kwaśniewski magister i wyrok SN.
            • mmkkll Re: Masz rację. 19.07.05, 20:48
              No niezupełnie o to mi chodzi. Kłamstwo na temat swojego życia prywatnego nie jest raczej rzeczą, którą powinien zająć się sąd i wydać w tej sprawie wyrok. Z Kwaśniewskim jest za to inaczej.

              Ja nie mam zamiaru interesować się życiem prywatnym przyszłego prezydenta. Zapomniałeś poza tym przytoczyć inny punkt sondażu, o którym piszesz(o ile to właśnie ten). Mianowicie ten, że ponad połowa Amerykanów nie sprzeciwiałaby się temu, by prezydentem został homoseksualista.
          • humbak Re: Ronald Reagan był protestantem 19.07.05, 20:46
            Może odwołanie to przesada, ale kłamstwo w takich okolicznościach to chyba poważne przewinienie.
    • palnick I dlatego wybrali bezwolnego ćwierćmózga o pysku 20.07.05, 00:19
      makaka :)))) Idioci.
      • karbat Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezydent 20.07.05, 00:36
        vicemichnik 19.07.2005 18:53 + odpowiedz
        Dla Amerykanów każdy kto nie należy do jakiegoś Kościoła jest podejrzany.
        Bywa wtedy posądzany o sprzyjanie komunistom.
        Nie było i nigdy nie będzie amerykańskiego prezydenta, który nie byłby
        związany z jakimś Kościołem. Żaden polityk ateista nie ma nawet co marzyć o
        politycznej karierze.
        A u nas ?


        Nie wazne czy madry czy glupi byle religijny

        u nas podobnie jak w USA
        nie wazne czy biedny czy bogaty byle katolik

        • vicemichnik Bredzisz bzdury. ILE % ATEISTÓW U WŁADZY... 20.07.05, 22:05
          60 % posłów, 75% senatorów, 90% rządu i prezydent to ATEIŚCI.
          "Katolik" często głosuje na ateistów.
          • karbat Re: Bredzisz bzdury. ILE % katolikow U WŁADZY... 21.07.05, 09:12
            vicemichnik napisał:

            > 60 % posłów, 75% senatorów, 90% rządu i prezydent to ATEIŚCI.
            > "Katolik" często głosuje na ateistów.

            placa ci ateisci podatek na kosciol ? placa ,wiec to sa katoliki,
            • vicemichnik Jaki niby podatek na Kościół płacą ateiści ? 21.07.05, 12:04
              karbat napisał:

              > vicemichnik napisał:
              >
              > > 60 % posłów, 75% senatorów, 90% rządu i prezydent to ATEIŚCI.
              > > "Katolik" często głosuje na ateistów.
              >
              > placa ci ateisci podatek na kosciol ? placa ,wiec to sa katoliki,
              >

              Coś ci się porąbało chłopie.
              • karbat Re: vicemichnik to nie o afryce 21.07.05, 12:24
                vicemichnik napisał:

                > Coś ci się porąbało chłopie.

                ;) oni tak samo placa jak i ty.
                Jesli ty nie placisz to prosze powiedz mi jak sie mozna w Polsce wypisac z
                kosciola.
                Ida dotacje na kosciol z kasy panstwowej a ja nie chce w nich partycypowac i
                tyle ale musze .



    • bdx65 Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 20.07.05, 17:05
      vicemichnik napisał:

      > Dla Amerykanów każdy kto nie należy do jakiegoś Kościoła jest podejrzany.
      > Bywa wtedy posądzany o sprzyjanie komunistom.
      > Nie było i nigdy nie będzie amerykańskiego prezydenta, który nie byłby
      > związany z jakimś Kościołem. Żaden polityk ateista nie ma nawet co marzyć o
      > politycznej karierze.
      > A u nas ?
      A co mnie Amerykanie obchodzą. Pilnujmy, żeby nad Wisłą nie wygrał znów komuch
      czy inny oszołom z "prawicy". Mamy kogoś takiego, komu można wierzyć? Kto
      będzie stał ponad podziałami, będzie mądry i umiejący rozmawiać z wrogami na
      Wschodzie i przyjaciółmi na Zachodzie?
      • hrabia.m.c Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 20.07.05, 22:14
        Z wrogami na wschodzie,to tylko MACIEJ:)))))))
        • humbak Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 20.07.05, 22:16
          Zwłaszcza dalekim.
    • nelsonek Podobnie jak nie wybraliby MURZYNA 21.07.05, 12:06


      • rpq Re: Podobnie jak nie wybraliby MURZYNA 21.07.05, 12:14
        1. Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej. :)

        Bezsenność w Tokio ?
        • nelsonek Re: Podobnie jak nie wybraliby MURZYNA 24.07.05, 09:56
          > > 1. Wszystko płynie jak powiedział Pan Tarej. :)

          > Bezsenność w Tokio ?

          Nie. stary rodzinny dowcip:)
          • rpq Re: Podobnie jak nie wybraliby MURZYNA 24.07.05, 10:44
            Che che, a ja naiwny przypisywałem autorstwo Bruczkowskiemu :)
            • nelsonek Re: Podobnie jak nie wybraliby MURZYNA 24.07.05, 17:24
              nie twierdze, ze to ktos z mojej rodziny pierwszy wymyslil to powiedzenie. twierdze natomiast, ze nigdzie jeszcze nie slyszalem by ktos znal go. powiem wiecej: bardzo wielu ludzi nie wie, ze to dowcip:)
              • rpq Re: Podobnie jak nie wybraliby MURZYNA 24.07.05, 17:27
                Ja nie wiem kto wymyślił. Pierwszy raz się z nim spotkałem w wyżej wymienionej
                książce. Tzw. narrator wypowiedział te słowa jak własne i stąd moje
                zdziwienie.
    • basia.basia W Anglii... 21.07.05, 23:15
      Słyszałam dzisiaj w TVN24 jak jakiś wysoki rangą oficer angielski zwrócił się
      do społeczeństwa o zachowanie spokoju itp. oraz poprosił duszpaszterzy, by
      odprawiając nabożeństwa w różnych kościołach zwracali w tych dniach w kazaniach
      większą uwagę na rolę wartości moralnych w społeczeństwie.

      Już widzę jak Kwach albo Cimoszewicz w sytuacji kryzysowej odwołują się do
      wartości moralnych!

      • karbat Re: W Anglii... 22.07.05, 19:13
        basia.basia napisała:

        > Słyszałam dzisiaj w TVN24 jak jakiś wysoki rangą oficer angielski zwrócił się
        > do społeczeństwa o zachowanie spokoju itp. oraz poprosił duszpaszterzy, by
        > odprawiając nabożeństwa w różnych kościołach zwracali w tych dniach w
        kazaniach
        > większą uwagę na rolę wartości moralnych w społeczeństwie.


        ??????? ale jaja..... do zidiocenia jeden krok

        -ten wysokiej rangi oficer zaklada ,ze zamachowcy chodza do kosciola
        -ten wysokiej rangi oficer zaklada ze londynczycy sa niemoralni i Bog ich karze?
        -ten wysokiej rangi oficer zaklada ,ze Bog ochroni Londyn przed zamachami ???


    • piotr7777 Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 22.07.05, 01:48
      vicemichnik napisał:

      > Dla Amerykanów każdy kto nie należy do jakiegoś Kościoła jest podejrzany.
      > Bywa wtedy posądzany o sprzyjanie komunistom.
      > Nie było i nigdy nie będzie amerykańskiego prezydenta, który nie byłby
      > związany z jakimś Kościołem.
      Mylisz się - Thomas Jefferson był niewierzący a Abraham Lincoln był
      bezwyznaniowcem.
      • vicemichnik Do piotra7777. 22.07.05, 17:30
        Abraham Lincoln: "I believe the Bible is the best gift God has ever given to man."
    • vicemichnik Najlepszym wyróżnikiem poskomunistów jest 24.07.05, 23:23
      chwiejność zasad i brak poczucia honoru. Jak wszystko jest mniej więcej to jest
      O.K. Polacy lubią prowizorkę, dlatego wybrali Kwaśniewskiego. Dlatego
      Cimoszewicz tak się podoba. Polak wybiera prezydenta, któy jest do niego
      podobny. Trochę oportunistę, trochę cwaniaka, dla którego łamanie zasad prawa
      jest na porządku dziennym. Załatwianie wszystkiego "po znajomości" jest
      zupełnie naturalne.
      Cimoszewicz to może dobry dyplomata, ale człowiek bez kręgosłupa.
      • vicemichnik Cimoszewicz i Borowski 25.07.05, 23:14
        wychowani zostali w podobnych domach. Po śmierci Stalina rodzice zapewne płakali.
        Niech nikt nie twierdzi, że nie mają sensu informacje o najbliższej rodzinie
        kandydatów, ich rodzicach i domu. To dużo mówi o człowieku.
        Tusk dla odmiany wywodzi się z prostej rodziny z zasadami - ja w nim widzę o wiele
        mniej cynizmu.
    • hansgrubber Re: AMERYKANIE nie wybraliby ATEISTY na prezyden 25.07.05, 23:18
      A co mnie Amerykanie obchodzą?
    • dokowski Dożyjemy tego z pewnością, bo to wolny kraj 26.07.05, 12:33
    • niepoprawny1 Najbardziej amerykański jest w Polsce TUSK. 04.08.05, 11:31
      Katolik, umiarkowany, kulturalny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka