adalberto3
19.08.05, 23:35
Zapewnienia o niewinności nie wystarczą. Jeżeli już doszło do przesłuchania,
to nasz kandydat postarał się o wyjątkowo długie. Z prokuratury wychodził
wprawdzie tylnym wyjściem, ale w glorii męczennika - przez całe 9 godzin
niewinny towarzysz W.C. "odpowiadał na pytania". Coś mi się zdaje, że trudno
znaleźć kryminalistę, który by mu dorównał. W każdym razie żaden z innych
kandydatów nie załatwi sobie dłuższego przesłuchania.
O tzw. suchym pysku chyba tam nie siedział. Był czas na kilka kawek, pewnie i
na obiadek z prokuratorem. Nie wiem co jedli. Osobiście życzyłbym sobie
gotowanego pstrąga z jarzynami, do tego dobre wino, np. Chablis Grand Cru AC
Dauvissat ( minimum 5 lat leżakowania ).