Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz: rząd powstanie do końca paździer...

05.10.05, 14:21
26 dni na ustalenie kilkunastoosobowego gabinetu.
Obserwuj wątek
    • bloczek4 Przyszłego roku? 05.10.05, 14:28
      • js23 PO do logopoedy ! mam dość tego seplenienia 05.10.05, 18:37
        jak ta G-W mówi czy ten jak mu tam ... Tusk
        • almagus Re:Ja natomiast czekam jak Marcienkiewicz zaśpiewa 05.10.05, 18:50
          Ja natomiast czekam jak Marcinkiewicz zaśpiewa "to ostatnia niedziela jutro
          sie rozstajemy" wraca Kaczyński.
          Prof. Zbigniewa Religę popierał ZChN, Religa poparł Tuska, to o co temu
          Marcienkiewiczowi chodzi, Markom Jurkom , Piłce, Lidickiemu i Kaczyńskim?
          O imperium wiary i karę śmierci?

          "Przeciez ZCHN to teraz tylko
          Kropiwnicki i Niesiolowski (ktory o dziwo zaczal myslec rozsadnie) ale to za
          malo, aby zyskac poparcie powyzej 5 %. . Reszte "aktywistow" ZCHN "wcielo" .
          KOBRA Goryszewski zginal z horyzontu politycznego, Niewiarowski siedzi (lub
          siedzial), " Rysio - Pysio " Czarnecki zwial do Leppera, Marcinkiewicz do
          Kaczorow , Kapere wylali. Zostala pustka."
        • symbian1 Re: PO do logopoedy ! mam dość tego seplenienia 06.10.05, 02:35
          Jan Małja Łokita też nie lepiej. W kołcu maku się dobłali
      • xbitch lustracja majątku osób publicznych 06.10.05, 01:45
        Mam nadzieje ze niespełźnie na pustych obietnicach w tym kierunku
    • populizm.i.socjalizm Ambitny termin! 05.10.05, 14:39
      Dotrzymanie tak napiętego harmonogramu tworzenia rządu może się nie udać.
    • kwiecien45 "Ostatnia niedziela"... 05.10.05, 14:46
      Wybór pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim to żaden wybór, to jest brak wyboru.
      Jeden jest wpradzie uczciwy ale, niczym talib, ekstremalny i nawiedzony a drugi
      ma dziwne powiązania biznesowo-specsłużbowe i uczciwej ekipy pod jego rzadami
      to raczej nie będzie.
      Kaczyński rządząc 3 lata Warszawą zmarnował nam te 3 lata, a mógł przecież
      dobrym sprawowaniem władzy zrobić sobie trampolinę do prezydentury RP.
      Nie zrobił dla miasta prwktycznie nic, więc nie dziwota że jego urzędnicy nie
      kradli.
      Otoczył się ludźmi nieudolnymi i niekompententnymi.
      Oni szykują się aktualnie do kierowania Polską...
      Skończyło się, niczym za Gomułki, na patiomkinowskich wioskach - pokazusze-
      otwieraniu na niby muzeuów, których nie zdołano w planowanym w terminie
      wykończyć.
      Ktoś na tym forum słusznie zauważył, że poprzednia warszawska ekipa PO-SLD
      wprawdzie umoczyła się w różne przekręty ale jednak coś dla miasta robiła.
      Ekipa Kaczyńskiego nie zdołała zrobić NIC.
      Moi znajomi, pracujący blisko obecnego prezydenta Warszawy, twierdzą zgodnie,
      ze jego ludzie są wyjątkowo nieudolni a on sam apodyktyczny i niedostępny.
      Kieruje pracownikami niczym murzyński kacyk.
      Ale Tusk także nie wykazał się dotąd niczym oprócz wielkich zdolności w
      zakresie wygryzania swoich rywali do włazy w KLD a potem w PO.
      Przez 16 lat pobierał poselskie i samorządowe diety i nic więcej.
      Nie wykazał się niczym twórczym.
      Nawet jako wicemarszałek Sejmu RP.
      Natomiast politycy z PO są przeważnie tak samo łasi na kasę jak ich byli
      sojusznicy z SLD.
      Tam gdzie rządzą dochodzi często do różnych przekrętów i nie ma mowy o
      uczciwej władzy.
      PiS nie zdoławszy spełnić obietnic socjalnych, bo sa one nie do spełnienia,
      wybierze po wyborach drogę "Rewolucji Kulturalnej".
      Tworzenie "IV Rzeczepospolitej" przyniesie polowania na "nieuczciwych
      biznesmenów" (powołanie polskiej edycji CZEKA zapowiadane przez
      Marcinikewicza), postkomunistów, ubeków itd.
      Masa zwykłych ludzi ucierpi na tym, jak zwykle, a prawdziwe gnidy pozostaną
      bezkarne. Jako sponsorzy wyborów - sojusznicy PO, komunistyczni i obecni agenci
      nie podlegajacy lustracji itd. itd. itp.
      Rozegrają się wielkie igrzyska a biedniejacy naród będzie się z nich cieszył
      ponieważ szczerze nienawidzi klasy nowobogackich (czyli tych którym się udało a
      większości nie) i ludzi z dawnej komuny.
      Tylko, naiwni ludzie nie zauważą, że bezrobocie nadal rośnie, złoty spada i
      załamuje się, studia są już płatne i nikogo z nich na nie nie stać a
      najgłośniej "łapać złodzieja" krzyczy ten kto sam najwięcej kradnie.

      Szykuje się piękna, słoneczna niedziela.
      Warto więc spędzić ten dzień z rodziną na wypoczynku za miastem.
      Przynajmniej za - rok dwa nie będziemy mieli wyrzutów sumienia.
      • rosenkrantz666 Re: "Ostatnia niedziela"... 05.10.05, 15:10
        > Wybór pomiędzy Tuskiem a Kaczyńskim to żaden wybór, to jest brak wyboru.
        Wybór jest - może nie jest to wybór wymarzonego kandydata, ale jednak się różnią.

        > Kaczyński rządząc 3 lata Warszawą zmarnował nam te 3 lata
        Nie nie całkiem - okazuje się, że strategię opracował (niestety, do realizacji
        przez kogoś innego)...

        > Ale Tusk także nie wykazał się dotąd niczym (...)
        > Nie wykazał się niczym twórczym.
        Może nie jest to najlepsza rekomendacja, ale.... Chyba takiego wolę.

        Wg mnie urząd Prezydenta RP w obecjnej postaci jest prawie zbędny. I nie wymaga
        wielkiego pracusia.

        Prezydent powinien:

        1) nadawać się do reprezentowania publicznego pańśtwa polskiego - Tusk jest
        umiarkowanie wyględny, głupot nie gada, i w ogóle unika gadania bez namysłu,
        wstydu na arenie międzynarodowej więc chyba nie zrobi; szkoda, że nie parla, ani
        nie szprecha, ani nie spika w żadnym obcym języku, ale od czego są tłumacze

        2) czasem zawetować co głupsze ustawy - i to nie jest wielka robota, a czasem
        pomoże opanować parlamentarną tfu-rczość; nawet Kwaśniewski (którego naprawdę
        mało poważam) parę dobrych uczynków tego rodzaju zrobił

        3) nie kosztować za dużo (bo za dużo do roboty nie ma) - a to Tusk obiecuje,
        więc można go będzie przy nastepnej kadencji spytać, czy obciął te horrendalne
        wydatki kancelarii prezydenta i ew. wykopać z posady, jak nie obetnie.

        Z tych punktów widzenia wolę Tuska od Kaczyńskiego, albo Borowskiego. Kaczyński
        nie będzie mógł zapobiec co głupszym pomysłom kolegów z PiS (bo mu nie będzie
        wypadało), zaś Borowski jest zbyt lewicowy jak na nieuniknienie przykre reformy
        finansowo - gospodarczo - socjalne, które muszą po prostu się wydarzyć w
        najbliższych latach, jeśli Polska nie ma stać się slumsem środkowej Europy.

        Gdyby nie t alewicowość, pewnie wolałbym Borowskiego, bo to drugi - moim zdaniem
        - człowiek na poziomie w tej kampanii. Trzeciego, niestety, nie widzę.
        • taziuta Re: "Ostatnia niedziela"... 05.10.05, 15:22
          No, jednak poziom Borowskiego jest trochę (o niebo!) wyższy od Tuska.
          A to, że będzie ewentualnie wetował konieczne reformy? Wątpię - popatrz kto był
          w kontraktowym sejmie - większość postkomuchów, i tamten właśnie sejm
          przeprowadził najważniejsze reformy ustrojowe.
          To może jednak Borowski? :-)

          rosenkrantz666 napisał:

          > Gdyby nie ta lewicowość, pewnie wolałbym Borowskiego, bo to drugi - moim
          zdaniem - człowiek na poziomie w tej kampanii. Trzeciego, niestety, nie widzę.
      • twardy25 Re: "Ostatnia niedziela"... 05.10.05, 23:16

        > Tylko, naiwni ludzie nie zauważą, że bezrobocie nadal rośnie, złoty spada i
        > załamuje się


        Tylko jedna uwaga.Zarowno zloty jak i akcje trzymaja sie b.dobrze.Nie jestem w
        stanie ocenic czy zloty jest tani czy drogi,ale w ostatnich kilkunastu
        miesiacach ostro rosnie jego wartosc.
        Jesli chodzi o akcje watpliwosci nie mam.Sa tragicznie przewartosciowane.
        Generalnie zgadzam sie z twa ocena sytuacji.W zwiazku z tym logiczne by bylo by
        i zloty i akcje spadaly.Jest odwrotnie!
      • symbian1 Re: "Ostatnia niedziela"... 06.10.05, 02:39
        > Tylko, naiwni ludzie nie zauważą, że bezrobocie nadal rośnie, złoty spada

        A co w tym złego że złoty spada? Przynajmniej wreszcie bardziej opłaca się
        POLSKIM PRODUCENTOM-EKSPORTEROM, a nie supermarketom-importerom. Myśl zanim
        piszesz.
    • trojanska "Chwilowy" kandydat 05.10.05, 14:51
      I co liberałowie i komuchy zatkało was. A jeszcze niedawno pluliście, że on
      jest tyko zasłoną i chwilowym kandydatem na premiera. Wy po prostu boicie się
      Kaczyńskich bo dobiorą się wam do tyłków.
      • rosenkrantz666 Re: "Chwilowy" kandydat 05.10.05, 15:15
        > I co liberałowie i komuchy zatkało was. A jeszcze niedawno pluliście, że on
        > jest tyko zasłoną i chwilowym kandydatem na premiera.

        On nadal jest chwilowym kandydatem. Może będzie nawet nazywać się premierem. Ale
        PiS to partia wodzowska (jak LPR lub Samoobrona, tyko dwugłowa, jednojajowa, a
        nie odwrotnie). A co za tym idzie decyzję i tak będą podejmować bracia. W tym i
        ten (wg swego brata) "niezaangażowany w życie partii", "państwowiec", prawie
        ponadpartyjny Leszek....

        > Wy po prostu boicie się
        > Kaczyńskich bo dobiorą się wam do tyłków.

        Kaczyńscy mają jakiś problem ze swoją seksualnością - i Marcinkiewicz jakby też.
        Lechu bał się parady równości. Marcinkiewicz mówi, że homoseksualizm to grzech i
        sprzeczność z naturą. Jarosław tez miał jakieś epizody w tym rodzaju. Co ich tak
        bardzo obchodzi co inni, dorośli, za wzajemną zgoda robią w łóżku? Czy chcieliby
        poptrzeć, tylko nie mogą?
        • symbian1 Re: "Chwilowy" kandydat 06.10.05, 02:47
          > tyko dwugłowa, jednojajowa,

          A może popiszesz się odrobiną WŁASNEJ elokwencji zamiast tępo powtarzać głodne
          i chamskie kawałki za Millerem, który raczej do wartych cytowania klasyków nie
          należy? Bo na razie to można powiedzieć jedynie: nauczyć gó..arza to chodzi i
          powtarza.

          > bardzo obchodzi co inni, dorośli, za wzajemną zgoda robią w łóżku? Czy
          chcieliby poptrzeć, tylko nie mogą?

          Problem w tym, że oni nie poruszają sami tego tematu. "Co Pan myśli o
          homoseksualistach" to DYŻURNY i ULUBIONY temat i powtarzane w kółko do
          znudzenia pytanie pro-tuskowych dziennikarzy na konferencjach PiS. No ale ty
          pewnie wiesz lepiej, Rosenzweig.
          • rosenkrantz666 Re: "Chwilowy" kandydat 06.10.05, 12:37
            > A może popiszesz się odrobiną WŁASNEJ elokwencji (...)

            Jak nie potrafisz odnieść się do meritum (czyli marionetkowości kandydata na
            premiera), to chociaż sobie troche obelg porzucasz.... Jakież to szlachetne. (Do
            twojej wiadomości: nie wiem nic o tym, by Miller coś podobnego mówił - ale może
            dlatego, że nie czytuje jego dzieł zebranych po nocach).

            > Problem w tym, że oni nie poruszają sami tego tematu. "Co Pan myśli o
            > homoseksualistach" to DYŻURNY i ULUBIONY temat i powtarzane w kółko do
            > znudzenia pytanie pro-tuskowych dziennikarzy na konferencjach PiS.

            Tak, oczywiście. I ci dziennikarze tak długo o to pytali, to Lech po prostu
            musiał zakazać parady równości. Podpuścili go, dranie. A Marcinkiewicz też tylko
            tak na złość tym dziennikarzom powiedział, że homoseksualizm jest nienaturaly.
            Bo tak na codzień, to jest zdrowy psychicznie i nie wierzy, że homoseksualiści
            są produkowani przez liberałów w fabrykach zepsucia....

            > No ale ty
            > pewnie wiesz lepiej, Rosenzweig.

            Jak tam idzie odrolnienie gruntu pod Twój własny obóz koncentracyjny? A jak
            urzędnicy będą za długo kazali czekać na pozwolenie, to może chociaż sobie małą
            komorę gazową w garażu postawisz....

            Jakbyś zaś był ciekaw kto to jest Rosenkrantz - to zajrzyj do "Hamleta". Ale to
            pewnie za trudne.
    • rosenkrantz666 Zbieżność? 05.10.05, 14:58
      <<Marcinkiewicz (...) "istnieje między obydwoma partiami duża zbieżność".>>

      A już się wydawało, że to nie zbieżność, tylko kurs kolizyjny. Trzeba przyznać,
      że Rokita nie jest w ciemię bity. Zaproponował komunikację na piśmie - i dzięki
      temu PiS nie będzie mógł wciskać ciemnoty, tłumacząc wyborcom swoimi słowami, co
      Rokita powiedział. A i sam PiS nie odważy się na piśmie głupot zbytnich
      umieszczać, bo takie głupoty natychmiasty by mogły do prasy wyciec.... Jakoś tak
      jest, że głupoty mówione uchodzą łatwiej, niż pisane (i podpisane).

      Bardzo sprytne - a jednocześnie może pomóc w jakimś tam robieniu postępów w
      pracach nad rządem podczas kampanii. Bez tego była tylko pyskówka....
    • jed67 Ale czy z Marcinkiewiczem? 05.10.05, 15:16
      Rząd może i powstanie, ale kto będzie premierem? Kaczyński obiecywał, że
      Marcinkiewicz jest i będzie jedynym kandydatem na Premiera. Osobiście w to nie
      wierzę. Nie obiecywał nigdy,że będzie premierem. A co będzie jak coś się zmieni
      w okolicznościach towarzyszących? Do tej pory jedyną zmienną były wybory
      prezydenckie.A jak się pojawiają nowe zmienne?
      • konelia Re: Ale czy z Marcinkiewiczem? 05.10.05, 15:40
        Ano wlasnie, kandydatem jest i bedzie, tutaj Kaczynski danego slowa nei zlamie.
        A czy bedzie premierem ? a moze caly szum kolo niemoznosci utworzeni agabinetu
        jest wlasnei po to, zeby w razie przegranej Lecha, powiedziec, ze KM nie
        potrafi rzadu utworzyc i trzeba kogos innego na premiera ? tylko ze w takim
        przypadku, owszek JK dostanie stolek, niestety jednak rownoczesnie calkiem sie
        zblamuje ... i straci resztki wiarygodnosci, jakie byc moze jeszcze posiada.
        Nel
    • bedeker Eeee, tak dlugo to nie pociagniecie.... 05.10.05, 16:26
      Mozgownice sie strategom koalicji zagotuja:D
    • kozaczek3 Marcinkiewicz oszukiwał przy oświadczeniach majątk 05.10.05, 22:47
      owych!!!!!!!!!!!
      Ale jemu wolno on nie jest z SLD.
      To dobry kandydat na premiera.
      Wybuduje nam trzy miliony mieszkań, jak prezio.
      Już się cieszę.
      Hura, huja, będziemy mieli trzy miliony mieszkań.
      • symbian1 Re: Marcinkiewicz oszukiwał przy oświadczeniach m 06.10.05, 02:58
        Różnice między nim a Cimoszewiczem są takie, że:
        1) nie jest prawnikiem tylko fizykiem
        2) nie zgrywa GENIALNEGO, DOSKONAŁEGO i WSZECHWIEDZĄCEGO prawnika jak WC
        3) pouczony o błędzie w oświadczeniu poprawił go w przeciwieństwie do WC, który
        odpowiedział szefowi komisji, żeby go nie pouczał bo wie lepiej i nie będzie
        nic poprawiać (i nie poprawił)
        4) pomylił się raz i w jednej rzeczy (wynagrodzenie), a WC kilka razy i w kilku
        sprawach (akcje Orlenu, akcje Agory, dom/mieszkanie i inne)
        5) że już o tym, że chodziło o kilkanaście tys. zł a nie o setki tys. dolarów
        jak u WC nie wspominając
        Całkiem dużo tych różnic, bądź więc łaskaw nie wrzucać obu panów do jednego
        wora jak kartofle. Pomyłkę taką jak Marcinkiewicz (ale NIE taką jak WC) ma na
        koncie 80% posłów tej kadencji, więc Marcinkiewicz nie wydaje się tu być godnym
        wyróżnienia przez takich kryształowych obywateli bez skazy jak ty.
    • kozaczek3 PrzepraszamTam gdzie j miało być r a może i dobrze 05.10.05, 22:50


    • mrlusiek ten to ma aparycję Frankensteina 06.10.05, 07:48
      ten to ma aparycję Frankensteina
    • waldon Re: Marcinkiewicz: rząd powstanie do końca paździ 06.10.05, 08:23

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka