Dodaj do ulubionych

Prezent od "starego" rzadu

24.10.05, 21:10
emerytury.onet.pl/1184632,wiadomosci.html
Tyle, ze PiS teraz do problemu bedzie musialo podejsc jeszcze raz, tym razem
ze strony rzadu a PO im na pewno nie pomoze,

T.
Obserwuj wątek
    • marysia75 Re: Prezent od "starego" rzadu 24.10.05, 21:46
      trevik napisał:

      > emerytury.onet.pl/1184632,wiadomosci.html
      > Tyle, ze PiS teraz do problemu bedzie musialo podejsc jeszcze raz, tym razem
      > ze strony rzadu a PO im na pewno nie pomoze,
      >
      > T.

      I o co ci chodzi treviku. Pracowalbys na przodku wiecej niz 25 lat? Chyba nie
      bo by ci pylica szybciej plucka zzarla. A moze podoba ci sie bywsza polityka
      socjalna niejakiej Zelaznej Damy, co to kopalnie kazala zalac (oprocz zalania
      kopalni utopila tez kompletnie angielski system swiadczen zdrowotnych, ktory to
      polskie wadze tak wiernie chca kalkowac, tylko Anglicy go juz troche
      zreformowali)i wywalajac gornikow na bruk zmusila do spania pod mostami, tam,
      gdzie takowe bylwaly. Tyle na razie.

      Marysia
      • trevik Re: Prezent od "starego" rzadu 24.10.05, 22:35
        Nie trzeba pracowac na przodku 25 lat. To mogloby byc tak rozwiazane, ze wiek
        emerytalny jest wyzszy, za to czesc pracy jest wykonywana na powierzchni a limit
        na prace pod ziemia wynosi np. 10-15 lat. Ale po co to rozgraniczac, skoro
        wystarczy pracowac 10 lat pod ziemia i 15 na powierzchni aby byc zaliczonym do
        uprawnionych wczesnej emerytury a mozna sie uzwiaskowionemu gornictwu narazic?
        Lepiej zaslonic sie pracujacym 25 lat gornikiem pracujacym pod ziemia _bez
        maski_ (co jest standardem w Polsce i czyms niewyobrazalnym np. w Niemczech) i
        dac przywileje wszystkim jak leci.

        Przypomne, ze rozmawiamy o emeryturze w wieku lat 43 w wiekszosci przypadkow i
        nie niskiej: takie 2500 brutto to zadne rewelacje.

        Pyrsk, T.
        • marysia75 Re: Prezent od "starego" rzadu 24.10.05, 23:30
          W krajach o tradycja przemyslu gorniczego, (Belgia, Francja, Niemcy) juz na
          poczatku tego wieku lokalni gornicy nie chcieli pracowac w takich warunkach z
          przyczyn bardzo prostych- ojcowie nie chcieli, zeby taki zawod przechodzil na
          synow (ja tez nie chcialabym zeby moj syn byl gornikiem poniewaz jest to zawod
          niebezpieczny i mozna mlodo umrzec z powodu wypadku, pylicy, odmy i roznego
          innego swinstwa padajacego na pluca i nie tylko) i dlatego *zapraszali*
          cudzoziemcow: najpierw Polakow, Wlochow Hiszpanow a potem, po wojnie, Arabow i
          Turkow. Byly tez okreslone przywileje: miedzy innymi, deputat weglowy, co nie
          bylo bez znaczenia.W latach 70 kopalnie okazaly sie nierentowne i je zamknieto.
          Slusznie czy nieslusznie - nie jestem ekspertem od gornictwa.

          W Polsce rozwinela sie innego typu kultura gornicza ale czlowiek , czyli istota
          ludzka, jest wszedzie taki sam, skadkolwiek by nie pochodzil ma takie same
          pluca i jest to fizycznie niemozliwe, zeby owa abstrakcyjna istota ludzka
          zniosla tego typu prace dluzej niz 25 lat. Zyjemy w XXI wieku i nie mozna z
          punku widzenia humanitarnego, w cywilizowanym swiecie, trzymac pod ziemia
          czlowieka do legalnego wieku emerytalnego, do czego doszli roznego typu spece
          m.in. w OMS.
          Im sie po prostu ta wczesniejsza emerytura nalezy jak psu zupa.
          Czy znasz wielu gornikow, ktorzy zyja wiecej niz 6o-65 lat? To jezeli telata
          pracy efektywnej pracy licza sie podwojnie to chyba moze pracodawca sobie na
          ten luksus pozwolic.
          Czy zdarzylo ci sie kiedys zwiedzic kopalnie wegla?


          To naprawde w skrocie

          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka