Gość: Oszołom z RM
IP: *.ha.pwr.wroc.pl
27.09.02, 17:24
Proboszcz parafii prawosławnej pw. św. Jana Chrzciciela w Hajnówce wyznaczył
w ostatniej chwili na ojca chrzestnego dziecka parafian... swojego wikarego.
Choć wszystko było wcześniej uzgodnione, tuż przed rozpoczęciem ceremonii
chrztu proboszcz zastąpił zaproszonego przez rodziców kuma parafialnym
księdzem. Swoją decyzją tak wszystkich zaszokował, że rodzice nie zdążyli
nawet zareagować. Nagłą przeszkodą okazało się bowiem inne wyznanie kandydata
na chrzestnego, choć proboszcz był o tym wcześniej poinformowany i wyraził
zgodę na katolickiego kuma. Jedynym warunkiem miało być dostarczenie
zaświadczenia o spowiedzi i komunii. Mimo wypełnienia poleceń, ksiądz odmówił
ochrzczenia dziecka. Co było robić - żalili się prasie rodzice
- goście czekają, małe dziecko na rękach, fotograf zamówiony... Szantaż
proboszczowi się udał, tylko ludzie byli zbulwersowani. Tym bardziej że
proboszcz wysłał wikarego na... rodzinne przyjęcie z okazji uroczystości. Jak
kum, to kum