zwykly2
09.11.05, 16:47
Podaję treść mego postu z dnia 26.10.05, 23:57
Przerażenie Tuska wypływa z faktu że zdał sobie sprawę, iż PiS utworzy rząd
miejszościowy nie wchdząc w koalicję z So, LPR i PSL. Bo i po co.
Przecież program koalicji POPiS został już praktycznie uzgodniony. Więc
potrzebne w Sejmie głosowania aktów potrzebnych do realizacji tego programu
uzyskają akceptację PO. Przynajmiej tak powinno być jesli PO nie chce stracić
twarzy, inaczej to jest koniec PO, Tuska, Rokity, itd. Pozostałe akty
uzyskają
akceptacje pozostałych partii. Jest problemem zmiana konstytucji ale tu
potrzeba znacznie więcej niż koalicja POPiS. Dotarło więc do niego że
przegrali
już sprawę. Tym bardziej, że nawet gdyby weszli do kalicji nie otrzymają
resortu MSW, at o jest dla nich grożne, bo jak powiedział Rolicki, w PO
znajdzie się spora grupka ludzi którzy mają się czego obawiać. Myślę więc że
zdał sobie sprawę z beznadziejności swoich poczynań.
Nie rozumiem, ja to widziałem a oni nie?