Dodaj do ulubionych

Ludwik Dorn odsłonił karty

13.11.05, 13:17
Przez ostatnie dwa tygodnie zwolennicy i wolontariusze PiS na tym forum
przekonywali, że nie istnieje nie tylko rządowa, ale nawet parlamentarna
koalicja PiS z Lepperem, Giertychem i Pawlakiem (marszałkostwo Andrzeja, 4-
letnia Spec-Komisja dla Giertycha i hołubienie klubu PSL miały być
tylko "przypadkiem") - oczywiście w przeciwieństwie do tajnego sojuszu Tuska
i Olejniczaka.

Wątpliwości miłośników PiS rozwiał Dorn w wypowiedzi dla GW:

" (Dorn) podkreślił, że "w tej chwili nie ma koalicji rządzącej PiS z
Samoobroną, JEST KOALICJA PARLAMENTARNA". "Ale mówienie jakiejkolwiek partii
politycznej, że - niezależnie od tego, jak będzie się zachowywała, jaki
poziom będą prezentowali jej parlamentarzyści, jak będzie głosowała -
stuprocentowo będzie pozostawać poza jakąkolwiek koalicją, byłoby deklaracją
bezsensowną" - powiedział Dorn dziennikarzom.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3012246.html
Pozdrawiam i życzę miłego kaca moralnego :)
Obserwuj wątek
    • freemason Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 14:35
      I co, nie ma chętnbych do wypowiadania się na temat koalicji PiS? Nie dalej jak
      dwa dni temu forum zarzucone było wątkami na temat współpracy SLD i PO.
      Rozumiem, że zwolenników braci Kaczyńśkich wypowiedź Dorna zatkała?
      • typiak Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 14:37
        Gosiu nie za duzo wymagasz?;)
      • pralinka.pralinka Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 14:45
        freemason napisał:

        > I co, nie ma chętnbych do wypowiadania się na temat koalicji PiS? Nie dalej jak
        >
        > dwa dni temu forum zarzucone było wątkami na temat współpracy SLD i PO.
        > Rozumiem, że zwolenników braci Kaczyńśkich wypowiedź Dorna zatkała?

        Nic nie zatkało. Jak się nie ma co sie lubi, to się lubi co się ma. Jest rząd,
        który potrzebuje wsparcia w sejmie, aby cokolwiek zrobić. Skroro nie można
        liczyc na Platformę, to trzeba szukać poparcia gdzie indziej. Chyba nie
        oczekujesz, że PiS obrazi się tak jak PO na Polskę. Po prostu nie ma w tej
        chwili innej możliwości. Wszytkie inne rozwiązania do niczego by nie prowadziły.
        Jestem ciekawa, co Twoim zdaniem powinno się wydarzyć - nowe wybory? Czy może
        tak jam mówił Pawlak - PiS powinien przeprosić PO za wygrane wybory i ustąpić
        Platformie władzę. Dogadanie się obu partii w tej chwili jest nierealne.
        • freemason Pralinka naucza Realpolitik? 13.11.05, 14:57
          pralinka.pralinka napisała:
          > Nic nie zatkało. Jak się nie ma co sie lubi, to się lubi co się ma. Jest rząd,
          > który potrzebuje wsparcia w sejmie, aby cokolwiek zrobić. Skroro nie można
          > liczyc na Platformę, to trzeba szukać poparcia gdzie indziej.

          Czyli nie masz żadnych estetycznych albo moralnych oporów przez kumaniem się z
          Lepperem i Pawlakiem? Nie dalej jak miesiąc temu członkowie PiS nazywali PSL
          komunistami (mimo że współpraca PC i PSL już kiedyś kwitła w najlepsze), a
          Leppera przestępcą, będącym na usługach SLD i mafii. Co się od tego czasu
          zmieniło?

          I jeszcze jedna uwaga - uważasz, ze istnieje coś takiego jak władza za wszelką
          cenę? Zakładam, że skoro nie doszło do współpracy z PO (moim zdaniem z winy
          PiS) powinny były się odbyć nowe wybory - trudno, tak też w demokracjach bywa
          (vide Holandia 2002/03), względnie Marcinkiewicz mógł "iść na żywioł", by
          zostać zatwierdzonym głosami LPR, PSL i Samoobrony, ale NIE ZA CENĘ uprzednich
          targów sejmowych (gigantyczne rozszerzenie prezydiów, Giertych 4 lata w
          komisji, Lepper wicemarszałkiem itp.)

          Chyba nie
          > oczekujesz, że PiS obrazi się tak jak PO na Polskę.

          PO nie obraziło się na Polskę. Póki co żadna partia nie ma obowiązku wchodzenia
          do rządu, w szczególności gdy przegrała wybory.

          Po prostu nie ma w tej
          > chwili innej możliwości.

          A z SLD też byście poszli, gdyby "nie było innej możliwości"?

          >Wszytkie inne rozwiązania do niczego by nie prowadziły

          Polecam ci przypadek z 1993 roku. Suchocka WIEDZIAŁA, że jej rząd ma wszelkie
          szanse by upaść w głosowaniu, ale nie poszła po poparcie do SLD (mimo że
          proponowali całkiem rozsąne i przyzwoite warunki), PSL i KPN - bo to byłoby w
          sprzeczności z poglądami wyznawanymi przez UD i KLD (oczywiście Kaczyńscy zaraz
          by darli mordy, że UD współpracuje z komuną). I to jest różnica klasy między
          Suchocką a Kaczyńskimi...
          > .
          > Jestem ciekawa, co Twoim zdaniem powinno się wydarzyć - nowe wybory? Czy może
          > tak jam mówił Pawlak - PiS powinien przeprosić PO za wygrane wybory i ustąpić
          > Platformie władzę. Dogadanie się obu partii w tej chwili jest nierealne.

          Więc najlepiej spółkować w najlepsze z Lepperem. Mam nadzieję, że nie będzie z
          tego poronionej ciąży...
          • pralinka.pralinka Re: Pralinka naucza Realpolitik? 13.11.05, 15:24
            freemason napisał:
            > Czyli nie masz żadnych estetycznych albo moralnych oporów przez kumaniem się z
            > Lepperem i Pawlakiem? Nie dalej jak miesiąc temu członkowie PiS nazywali PSL
            > komunistami (mimo że współpraca PC i PSL już kiedyś kwitła w najlepsze), a
            > Leppera przestępcą, będącym na usługach SLD i mafii. Co się od tego czasu
            > zmieniło?

            Mam opory, ale czy jest jakieś inne wyjście z sytuacji?

            > I jeszcze jedna uwaga - uważasz, ze istnieje coś takiego jak władza za wszelką
            > cenę?
            Jest jeszcze cos takiego jak odpowiedzialność i próba naprawy państwa
            rzeczywiście za wszelką cenę!

            Zakładam, że skoro nie doszło do współpracy z PO (moim zdaniem z winy
            > PiS) powinny były się odbyć nowe wybory - trudno, tak też w demokracjach bywa
            > (vide Holandia 2002/03), względnie Marcinkiewicz mógł "iść na żywioł", by
            > zostać zatwierdzonym głosami LPR, PSL i Samoobrony, ale NIE ZA CENĘ uprzednich
            > targów sejmowych (gigantyczne rozszerzenie prezydiów, Giertych 4 lata w
            > komisji, Lepper wicemarszałkiem itp.)

            A co przyniosłyby dziś nowe wybory? Na Twoim miejscu uważałabym, że dobrze jest
            dać trochę czasu PiS-owi na "skompromitowanie się" na co przcinicy PiS-u mają
            nadzieję. Nowe wybory dziś dałyby tylko troszke większą przewagę PiS-owi, ale
            sytuacja nadal byłaby patowa.

            > Chyba nie
            > > oczekujesz, że PiS obrazi się tak jak PO na Polskę.
            >
            > PO nie obraziło się na Polskę. Póki co żadna partia nie ma obowiązku
            wchodzenia do rządu, w szczególności gdy przegrała wybory.

            To akurat potrafię zrozumieć. Dlatego uważam, że nie ma sensu już namawiać PO do
            rządzenia skoro nie chce.

            A z SLD też byście poszli, gdyby "nie było innej możliwości"?

            Myślę, że SLD jest bardziej nie po drodze. Choć nikt się nie obrazi jeśli czasem
            posłowie z tej partii zagłosują za jakąś ustawą proponowaną przez nowy rząd.
            Mimo wszystko SLD więcej szkody narobiło Polsce niż SO czy LPR. Źle się stało,
            że ludzie z wyrokami znaleźli się w sejmie, ale to na pewno nie wina PiS.
            Niestety w tym sejmie jest mało prawdopodobne, aby udało się zmienić w tym
            zakresie konstytucję i prawo wyborcze.

            > Polecam ci przypadek z 1993 roku. Suchocka WIEDZIAŁA, że jej rząd ma wszelkie
            > szanse by upaść w głosowaniu, ale nie poszła po poparcie do SLD (mimo że
            > proponowali całkiem rozsąne i przyzwoite warunki), PSL i KPN - bo to byłoby w
            > sprzeczności z poglądami wyznawanymi przez UD i KLD (oczywiście Kaczyńscy
            zaraz by darli mordy, że UD współpracuje z komuną). I to jest różnica klasy
            między Suchocką a Kaczyńskimi...
            Tak widzę tę różnicę klasy... darcie mordy. Ale cokolwiek by nei darli, mieliby
            rację i bez tego upadku - bo to dzięki UD komuna się wzmocniła.

            > Więc najlepiej spółkować w najlepsze z Lepperem. Mam nadzieję, że nie będzie z
            > tego poronionej ciąży...

            A jakie jest inne wyjście? Wybory przecież niczego by teraz nie zmieniły. Może
            niższa byłaby frekwencja.
            Ty proponujesz nowe wybory - czyli rozwiązanie patowe. Gratuluję!
            • freemason Do Pralinki 13.11.05, 15:36
              pralinka.pralinka napisała:

              > Mam opory, ale czy jest jakieś inne wyjście z sytuacji?

              Być może nie ma (oczywiście poza nowymi wyborami albo poważnym
              potraktowaniem "przyjaciół" z PO) - ale już wyobrażam sobie co PiS
              powiedziałby, gdyby w ten sam sposób postąpiła UW - wchodząc w sojusz z SLD z
              braku "innego wyjścia z sytuacji". Zaraz byłoby mówione o układzie z
              Magdalenki, różowych, grubej kresce etc. Bo UW albo PO wchodzić w sojusze z SLD
              prawa nie ma - prawo do bratania się z postkomunistami przysługuje tylko
              braciom Kaczyńskim.

              Czy czasem nie lepszym rozwiązaniem jest rezygnacja z władzy niż sojusz z
              ludźmi wątpliwego autoramentu? Tak właśnie postąpiła Suchocka w 1993 roku...

              > Jest jeszcze cos takiego jak odpowiedzialność i próba naprawy państwa
              > rzeczywiście za wszelką cenę!

              Ale jak można naprawiać państwo w koalicji z Lepperem - rzekomo jednym z
              filarów układu esbeckiego w Polsce? Albo z LPR - "partią ruskich agentów" ?
              Odrobina wiarygodności w polityce potrzebna jest WŁAŚNIE WTEDY gdy naprawia się
              państwo.

              > A co przyniosłyby dziś nowe wybory? Na Twoim miejscu uważałabym, że dobrze
              jest
              > dać trochę czasu PiS-owi na "skompromitowanie się"

              W międzyczasie skompromituje się Polska...

              na co przcinicy PiS-u mają
              > nadzieję. Nowe wybory dziś dałyby tylko troszke większą przewagę PiS-owi, ale
              > sytuacja nadal byłaby patowa.

              Można byłoby w międzyczasie uchwalić nową ordynację - większościową, która z
              pewnością dałaby większość PiS. I wtedy nastąpiłoby wyjśćie z tego pata. Chcieć
              to móc:)

              > Myślę, że SLD jest bardziej nie po drodze.

              No ale jakby wyjścia nie było? Z Samoobroną i LPR też było nie po drodze, a
              jednak sojusz nastąpił?

              Źle się stało,
              > że ludzie z wyrokami znaleźli się w sejmie, ale to na pewno nie wina PiS.

              A pan poseł z Elbląga?

              > Tak widzę tę różnicę klasy... darcie mordy.

              Dla ścisłości - to nie cytat z Suchockiej.

              >dzięki UD komuna się wzmocniła.

              Jak to udowodnisz?
              • t1s Re: Do Pralinki 13.11.05, 15:42
                Tak właśnie postąpiła Suchocka w 1993 roku...

                Miała większość, miała, nie przewidziała tylko, że jej się większość w toalecie
                zapodzieje, hagiografie fałszywy:)
                • freemason Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 16:12
                  t1s napisał:

                  ... wiadomo powszechnie, że rząd Suchockiej był rządem mniejszościowym:

                  UD - 57 PPL - 52 ZChN - 46 KP - 27 PL - 19

                  czyli razem 201 posłów (poza tym Porozumienie Ludowe w kwietniu 1993 roku
                  wyszło z koalicji - czyli za rządem Suchockiej głosowało ok. 180 posłów).
                  • t1s Re: Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 16:18
                    Mówię o większości potrzebnej do odrzucenia wotum nieufności.
                    • freemason Re: Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 16:20
                      t1s napisał:

                      > Mówię o większości potrzebnej do odrzucenia wotum nieufności.

                      Nie wiem o czym piszesz - skoro rząd Suchockiej upadł, oznacza to tylko tyle,
                      że NIE MIAŁA odpwiedniej większości w sejmie by zapewnić gabinetowi trwanie...
                      • t1s Re: Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 16:23
                        freemason napisał:

                        > t1s napisał:
                        >
                        > > Mówię o większości potrzebnej do odrzucenia wotum nieufności.
                        >
                        > Nie wiem o czym piszesz - skoro rząd Suchockiej upadł, oznacza to tylko tyle,
                        > że NIE MIAŁA odpwiedniej większości w sejmie by zapewnić gabinetowi trwanie...
                        >

                        Owszem, miała, brakło tylko pulpitów do głosowania. W kiblu!
                        • freemason Re: Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 16:28
                          t1s napisał:

                          > Owszem, miała, brakło tylko pulpitów do głosowania.

                          Suchocka nie miała odpowiedniej większości - gdyby ją posiadała (powtarzam)
                          rząd nie zostałby odwołany. Kapewu?

                          W kiblu!

                          Z tego co wiem w kiblu zatrzasnął się jedynie poseł Dyka (a Bobie nie pozwoliło
                          poprzeć sumienie). W porównaniu z paroma nieobecnościami w szeregach SLD i PSL
                          to mało. Rząd po prostu - wczesniej czy później - musiał upaść. Dlatego też
                          były przez cały czas prowadzone negocjacje z PSL i PC nad poszerzeniem koalicji.
                          • elfhelm Nieobecni głosowaliby przeciw 13.11.05, 16:37
                            rząd upadł 1 głosem
                            Kilkunastu posłów było nieobecnych - większość przeciwników rządu (w tym chyba
                            z 4 posłow b. koalicjanta PL, łącznie z 5 osób z KPN, SLD i PSL, poseł Boba z
                            ZChN i kilku niezrzeszonych niechętnych rządowi).
                            Nie było też 2 posłów "S", którzy nie chcieli głosować wbrew klubowi, ale nie
                            odważyli się poprzeć rządu.
                            • freemason Re: Nieobecni głosowaliby przeciw 13.11.05, 16:39
                              elfhelm napisał:

                              > rząd upadł 1 głosem
                              > Kilkunastu posłów było nieobecnych - większość przeciwników rządu (w tym
                              chyba
                              > z 4 posłow b. koalicjanta PL,

                              No tak z tymże PL głosowało (de facto) za rządem.

                              Pzdr.
                              • elfhelm Re: Nieobecni głosowaliby przeciw 13.11.05, 16:43
                                z 19 posłów 14 się wstrzymało i 2 za (a więc wszyscy tak jakby "ZA"), 2
                                nieobecnych i 1 przeciw (wyleciał za to tego samego dnia z klubu).
                                Wstrzymało się jeszcze 4 posłów UP (2 dalszych głosowało przeciw), 4 z "S" i
                                chyba 2 niezrzeszonych.
                          • t1s Re: Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 16:52
                            Może i rzeczywiście coś mi się pomyliło...
                            W każdym razie gdy mowa o Suchockiej to nie świętość lecz przekonanie, że rząd
                            jakoś przetrwa.
                            • freemason Re: Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 17:02
                              t1s napisał:

                              > Może i rzeczywiście coś mi się pomyliło...
                              > W każdym razie gdy mowa o Suchockiej to nie świętość lecz przekonanie, że
                              rząd
                              > jakoś przetrwa.

                              Nie oni liczyli się w każdej chwili z możliwością upadku - przecież do każdej
                              ważnej ustawy musieli osobno szukać sprzymierzeńców...

                              Dużo też osób w UD i KLD uważało, że przyspieszone wybory (po uchwaleniu
                              ordynacji) doprowadzą do sukcesu środowisk liberalnych. Jak wiemy tak się nie
                              stało...
                  • freemason Re: Towarzysz ma sklerozę 13.11.05, 16:18
                    Opozycja dysponowała w tym sejmie większością:

                    SLD - 58 PSL - 50 KPN - 46 PC - 24 RdR - 17 UP - 6 ChD - 5 UPR - 3 (209 głosów)

                    Głosowania rząd wygrywał głównie albo dzięki stanowisku Solidarności (języczek
                    u wagi), albo układom z SLD (tj. w wypadku PPP) lub z PC.
                  • elfhelm Skleroza częściowa 13.11.05, 16:23
                    Na dzień głosowania nad wotum sytuacja wyglądała mniej więcej tak:

                    ZA rządem:
                    UD - 57, PPL - 48, ZChN - 43 (przy czym Boba była i tak przeciw rządowi), KP -
                    28. PL - 19 wyszło z koalicji.
                    Za było też 7 posłów Mniejszości, 3 z koła Nadzieja (Ibisz), 2 z 6 posłów
                    Chadecji z Federacji Polskiej Przedsiębiorczości, ponad połowa niezależnych
                    (około 8)
                    Za lub na wstrzymanie była część klubu "S" (nie jestem pewien, ale Borusewicz
                    chyba paradoksalnie głosował za odwołaniem). Z 26 posłów wniosku o wotum nie
                    podpisało chyba 8 lub 9 w tym Rulewski, Arkuszewski i Węglarz.

                    Ogólnie rząd Suchockiej upadł dość pechowo:
                    - 1 z posłów "S" (chyba Borusewicz) głosował za odwołaniem wbrew sobie lecz
                    zgodnie z wolą klubu
                    - poseł Dyka się spóźnił
                    - z 2 miesiące wcześniej mandat złożył Maciej Zalewski (tak tak ten MZ). Był on
                    w klubie PPL, a jego miejsce zajął Andrzej Tyszkiewicz wierny Kaczyńskim

                    Ale z drugiej strony zabrakło na głosowaniu kilku posłów antyrządowych z KPN,
                    PSL, SLD (łącznie 5).

                    Więc rzeczywistej większości nie mieli.
          • kataryna.kataryna Re: Pralinka naucza Realpolitik? 13.11.05, 18:03
            freemason napisał:

            > Polecam ci przypadek z 1993 roku. Suchocka WIEDZIAŁA, że jej rząd ma wszelkie
            > szanse by upaść w głosowaniu, ale nie poszła po poparcie do SLD (mimo że
            > proponowali całkiem rozsąne i przyzwoite warunki), PSL i KPN - bo to byłoby w
            > sprzeczności z poglądami wyznawanymi przez UD i KLD (oczywiście Kaczyńscy
            zaraz
            >
            > by darli mordy, że UD współpracuje z komuną). I to jest różnica klasy między
            > Suchocką a Kaczyńskimi...
            > > .




            Klasa rządu Suchockiej była najlepiej widoczna w sprawie inwigilacji prawicy,
            kiedy służby specjalne zostały wykorzystane do "zatapiania" (jak to się dzisiaj
            ładnie mówi) przeciwników politycznych. Rzeczywiście, jest z kogo brać
            przykład.
            • freemason Do Kataryny 13.11.05, 21:37
              kataryna.kataryna napisała:
              > Klasa rządu Suchockiej była najlepiej widoczna w sprawie inwigilacji prawicy,
              > kiedy służby specjalne zostały wykorzystane do "zatapiania" (jak to się
              dzisiaj
              >
              > ładnie mówi) przeciwników politycznych. Rzeczywiście, jest z kogo brać
              > przykład.

              Jest bardzo wątpliwe, czy Suchocka wiedziała (a na pewno nie ona wydała taki
              rozkaz) o inwigilacji prawicy - pamiętaj, że MSW było (wedle zapisów małej
              konstytucji z 1992 roku) tzw. resortem prezydenckim. Andrzej Milczanowski nie
              był kandydatem UD na stanowisko ministra (oni proponowali Artura Balazsa),
              tylko Lecha Wałęsy. A to Wałęsie najbardziej zagrażali Kaczyńscy - czesto
              krytykując go w chamski i prostacki sposób (samo posądzenie urzędującego
              prezydenta o agenturalność nadaje się już do kryminału).

              Wyjaśnij mi proszę po co Suchocka miałaby inwigilować prawicę, skoro:

              a) przez cały czas trwania gabinetu toczyły się rozmowy na temat wejścia partii
              Kaczyńskich do rządu - głupio rozmawiać na temat wejścia do koalicji i kogoś
              szpiegować (tym bardziej, że w Polsce takie rzeczy szybko wychodzą na światło
              dzienne).
              b) PC i RdR miały wówczas społeczne poparcie rzędu 2-3% obywateli, podczas gdy
              SLD i PSL osiągały w sondażach wyniki rzędu 12-15% - i to one były
              najgroźniejszą opozycją dla rządu. Po co walczyć z kimś, kto politycznie nie
              istnieje?
              • kataryna.kataryna Re: Do Kataryny 13.11.05, 21:56
                freemason napisał:

                > Jest bardzo wątpliwe, czy Suchocka wiedziała (a na pewno nie ona wydała taki
                > rozkaz) o inwigilacji prawicy


                Pisałam o odpowiedzialności rządu Suchockiej a nie jej samej. No ale jak już o
                niej mówimy to była szefem rządu, którego ministrem był Milczanowski. Jeśli o
                niczym nie wiedziała to fatalnie to kiepski z niej premier. Niestety, nie
                dowiemy się jak było bo potem kiedy była ministrem sprawiedliwości śledztwo
                zostało odebrane prowadzącemu je prokuratorowi i przekazane innemu z poleceniem
                umorzenia.

                Żadnym wzorem premiera Suchocka nie jest dopóki jej rola w tym skandalu nie
                jest jendoznacznie wyjaśniona. A nie jest wyjaśniona i nie wiadomo czy i ile
                wiedziała. A jeśli robili to bez jej wiedzy i zgody to jest czysta ale jako
                premier nieudolna. Nie ma co zatem jej stawiać za wzór Marcinkiewiczowi.




                > Wyjaśnij mi proszę po co Suchocka miałaby inwigilować prawicę



                Nie napisałam, że Suchocka inwigilowała ale że robił to minister jej rządu -
                nie wiadomo czy za jej wiedzą czy nie. I mało mnie obchodzi dlaczego.
                • freemason Re: Do Kataryny 13.11.05, 22:28
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Pisałam o odpowiedzialności rządu Suchockiej a nie jej samej. No ale jak już
                  o
                  > niej mówimy to była szefem rządu, którego ministrem był Milczanowski.

                  Tak, ale ministra w ówczesnych warunkach wyznaczał prezydenta i to ludzie
                  kancelarii kontrolowali wówczas resort.

                  Jeśli o
                  > niczym nie wiedziała to fatalnie to kiepski z niej premier.

                  Nie, Suchocka nie była kiepskim premierem. Na wielu polach sprawdziła się
                  znakomicie (gospodarka, polityka międzynarodowa) - a że odstąpiła Wałęsie MSW?
                  Może to i błąd, ale jaka była wówczas alternatywa? Czy koalicja (nie mając
                  większości w sejmie) miała wówczas iść na otwarty konflikt z autokratycznym
                  Wałęsą? Jak by to się skończyło? Rząd Olszewskiego pokazał do czego doprowadzić
                  może walka z Wałęsą...

                  Niestety, nie
                  > dowiemy się jak było bo potem kiedy była ministrem sprawiedliwości śledztwo
                  > zostało odebrane prowadzącemu je prokuratorowi i przekazane innemu z
                  poleceniem
                  >
                  > umorzenia.

                  To trzeba jeszcze udowodnić.
                  >
                  > Żadnym wzorem premiera Suchocka nie jest dopóki jej rola w tym skandalu nie
                  > jest jendoznacznie wyjaśniona.

                  Ja nie napisałem, że Suchocka jest wzorem (nie wkładaj mi proszę w usta takich
                  wypowiedzi). Chodziło mi jedynie o to, że w 1993 roku zachowała się
                  pryncypialnie i za to ją szanuję, choć gdyby poszła na warunki SLD rząd mógłby
                  działać jeszcze trochę i wprowadzić np. reformę zdrowia lub ubezpieczeń. I
                  wyborów w 1994 roku wcale nie musiało wygrać SLD, bo już wtedy zaczynał się
                  znaczny wzrost gospodarczy. Ale to już gdybanie.

                  A nie jest wyjaśniona i nie wiadomo czy i ile
                  > wiedziała. A jeśli robili to bez jej wiedzy i zgody to jest czysta ale jako
                  > premier nieudolna.

                  Nie była nieudolna. Takie były wówczas zasady konstytucji, że prezydent miał
                  wiele do powiedzenia w MSW - gdyby Suchocka wpakowała się w konflikt z Wałęsą
                  zostałoby po niej tyle co po Olszewskim... Pamiętaj, że prezydentem był wówczas
                  nieokrzesany Wałęsa, a nie przestrzegający konstytucji Kwaśniewski.

                  >Nie ma co zatem jej stawiać za wzór Marcinkiewiczowi.

                  No tak, Marcinkiewicz nie potrzebuje wzorów:)
        • dr.szfajcner Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 16:19
          pralinka.pralinka napisała:

          > Czy może
          > tak jam mówił Pawlak - PiS powinien przeprosić PO za wygrane wybory i ustąpić
          > Platformie władzę. Dogadanie się obu partii w tej chwili jest nierealne.

          Dlaczego nie?

          Skoro Kaczynski moze przeprosic Leppera,
          za to ze Lepper notorycznie lamal prawo i ma kilka wyrokow,
          to dlaczego nie mialby przeprosic Platformy, ze uzyl
          przciw niej podlych metod, by wygrac wybory?
      • rakunica Polski chlop 13.11.05, 15:16
        reemason napisał:

        > I co, nie ma chętnbych do wypowiadania się na temat koalicji PiS? Nie dalej jak
        >
        > dwa dni temu forum zarzucone było wątkami na temat współpracy SLD i PO.
        > Rozumiem, że zwolenników braci Kaczyńśkich wypowiedź Dorna zatkała?

        Jako zwolenniczka PiSu w okresie przedwyborczym dostawalam mdlosci czytajac o
        obowiazkowym koalicjancie PO. W koncu PO bylo probalcerowiczowskie probiznesowe
        i w duzej mierze internacjonalistyczne. Bylo ostatnia deska ratunku wszystkich
        komuchow z roznych partii.

        Nie dostaje mdlosci z powodu Samoobrony. Reprezentuja polskich chlopow a chlop
        polski to chlop polski. Jest twardy i kocha swoja ziemie. Kiedy nalezalo bic
        sie o nia - robil to. Na wsi zyje znaczny procent ludzi. Musza miec swoich we
        wladzach. Lepper nie musi sie podobac - ma byc skuteczny w spelnianiu obietnic
        swoim wyborcom. I bedzie. Takiemu koalicjantowi wierze bez zastrzezen.

        Brawo Samoobroncy!

        Anna Kozlowska
        • jaa_ga Re: Polski chlop 13.11.05, 15:45
          Czy Pani wie, pani Anno, że
          = w Klubie poselskim Samoobrony jest najwięcej milionerów?
          - w Klubie Samoobrony było i jest najwięcej przestępców?
          O jakich twardych, polskich chłopach Pani mówi ???
          Wyrazy współczucia...
          • pralinka.pralinka Re: Polski chlop 13.11.05, 15:55
            jaa_ga napisała:

            > Czy Pani wie, pani Anno, że
            > = w Klubie poselskim Samoobrony jest najwięcej milionerów?
            > - w Klubie Samoobrony było i jest najwięcej przestępców?
            > O jakich twardych, polskich chłopach Pani mówi ???
            > Wyrazy współczucia...

            Czy Pani wie Pani jaa-go że ci na wsi żyją także uczciwi ludzie i może nawet
            jest ich dużo więcej niż w miastach? A przestępcy przestępcom nierówni - są
            drobni - jak w samoobronie, przyłapani i osądzeni (rzeczywiście nie powinni
            znaleźć się w sejmie, ale do tej pory rządzącym chyba to było na rękę dlatego
            nie wprowadzano odpowiednich zmian w prawie) i przestępcy większego kalibru,
            których nawet nie było komu łapać za rękę, a jeśli już przyłapano to z
            osądzeniem były i są problemy.
            Nie ma co biadolić na Leppera - lepiej się zastanowić, dlaczego zyskuje on
            poparcie sporej jednak liczby wyborców. Tylko proszę nie mówić o populiźmie, bo
            w wyborach wszyscy są populistami, choćby nie wiem jak się od tego odżegnywali.
            • jaa_ga Re: Polski chlop 13.11.05, 16:08
              Nie mieszajmy do tego chłopów więc...a co z milionerami z Samoobrony?
            • ppppp7 Re: Polski chlop 13.11.05, 16:33
              No pralinka, co za relatywizm moralny.
              Sfałszowanie 5 tysięcy podpisów w wyborach (Beger) czy kradzież 11000 ton (!)
              zboża (Bonda) to nie są przestepstwa większego kalibru? Fakt, nikogo nie
              zamordowali, chociaż próbę linczu Lepper na swoim koncie ma
        • freemason Re: Polski chlop 13.11.05, 23:51
          rakunica napisała:
          > Jako zwolenniczka PiSu w okresie przedwyborczym dostawalam mdlosci czytajac o
          > obowiazkowym koalicjancie PO. W koncu PO bylo probalcerowiczowskie

          No widzimy te sprawy inaczej, bo mnie się akurat nie podobał wybieg Tuska z
          Balcerowiczem (zapowiedzenie, że nie zostanie na 2 kadencję szefem Banku). Nie
          zauważyłem też jego nachalnego propagowania w trakcie kampanii - za to nagonki
          (ze strony PiS) w Radiu Maryja - owszem.

          probiznesow
          > e
          > i w duzej mierze internacjonalistyczne.

          Co Ty piszesz?

          Bylo ostatnia deska ratunku wszystkich
          > komuchow z roznych partii.

          W Twojej partii (Samoobronie) jest najwięcej komuchów. Właśnie taki jeden (szef
          Polskiej Izby Handlowej) występował dziś w programie Młodzież Kontra na WOT.
          Było oglądać!
          >
          > Nie dostaje mdlosci z powodu Samoobrony. Reprezentuja polskich chlopow

          Głównie jednak biznesmenów podejrzanego autoramentu...

          a chlop
          > polski to chlop polski.

          Odkrywcze!

          Jest twardy i kocha swoja ziemie. Kiedy nalezalo bic
          > sie o nia - robil to. Na wsi zyje znaczny procent ludzi. Musza miec swoich we
          > wladzach. Lepper nie musi sie podobac - ma byc skuteczny w spelnianiu obietnic
          > swoim wyborcom. I bedzie. Takiemu koalicjantowi wierze bez zastrzezen.
          >
          > Brawo Samoobroncy!

          O czym Ty mówisz? Czy postradałaś zmysły?
          • marianna.rokita Kropekuk i Freemason, Panowie 14.11.05, 00:25
            1. Kropekuk :))))) Jest poniedzialek. 14 listopada 2005. Upalny
            dzien.Temeratura dochodzi do 40 st. w cieniu. Ach zeby juz byla 6,00 rano...
            ;)Kropekuk bedziesz mi robic oklady prawda?Zebym nie splonela.

            2.Freemason oczywiscie,ze nie inwigilowala prawicy. Kaczorek, co najwyzej sie
            inwigilowal sam, sledzac swe polaczenia miedzy sieciami wypaczonych neuronow w
            mozgu wykazujacym lekkie objawy encefalopatii. Zaznaczam,ze to obserwacja
            kliniczna nie poparta tomografia i EEG.

            3. Na ten temat proponuje spytac niejakiej np. Julii Pitery, ktora kolezanka
            niejakiej Suchockiej zdaje sie,ze nie jest.

            4.Teraz to sie zacznie inwigilacja.A ze jest poniedzialek,to chyba podwojna.
            Nie Kropekuk? Moje Ty Angielskie Slonko Mgla Nie Zasnute;)Moj Ty oficerze,
            pracujacy na chwale Krolowej? ( masz maila, zaraz znow zmienie krzinke )

            5.To Suchocka byla inwigilowana w latach 90.Zdaje sie,ze w tym okresie,gdy w
            Polscebyla powodz.

            6.Nie bronie Suchockiej, bo narobila cudeniek z Kosciolem Katolickim.Coz takie
            odebrala wychowanie i tak ma.A poza tym skoro jedna z najblizszych jej
            kolezanek jest niejaka Hanna Gronkiewicz Waltz?
            Ale o kilka klas, one obie, przewyzszaja Kaczki.




            I to by bylo na tyle.


    • t1s Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 14:39
      Przecież trzeba jakoś Leppera dowartościować.
    • kropekuk Powtorzyl za Jarkiem - Lepper NADAL na "zwolnieniu 13.11.05, 14:41
      warunkowym": zobaczymy jak nam zaglosujesz, Andrew. Niemniej, ja bym sie bal
      grac z lepprem (chyba ze Lutek juz znalazl jakies haki w WSI).
    • buraque Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 14:53
      freemason napisał:

      > " (Dorn) podkreślił, że "w tej chwili nie ma koalicji rządzącej PiS z
      > Samoobroną, JEST KOALICJA PARLAMENTARNA". "Ale mówienie jakiejkolwiek partii
      > politycznej, że - niezależnie od tego, jak będzie się zachowywała, jaki
      > poziom będą prezentowali jej parlamentarzyści, jak będzie głosowała -
      > stuprocentowo będzie pozostawać poza jakąkolwiek koalicją, byłoby deklaracją
      > bezsensowną" - powiedział Dorn dziennikarzom.

      ato niespodzianka, jacy ci zwolennicy są naiwni... :)
      • typiak Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 14:54
        Wiesz to wszystko ma robic wrazenie ze to z koniecznosci tak sie dzieje:)
        • buraque Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 15:03
          typiak napisał:

          > Wiesz to wszystko ma robic wrazenie ze to z koniecznosci tak sie dzieje:)

          a ten kto w to wierzy ten trąba :) dobrze że zamiary Jarosława zostały juz
          przejżane
    • rekontra fakty prasowe freemasona 13.11.05, 14:58


      freemason czyli kłamca na forum
      • typiak Re: fakty prasowe freemasona 13.11.05, 14:59
        Oj PiSuar sie odezwal:)
      • kropekuk To WYKAZ to klamstwo: podaj linki do "prawdziwych" 13.11.05, 15:00
        wypowiedzi Dorna:)
        • rekontra Re: To WYKAZ to klamstwo: podaj linki do "prawdzi 13.11.05, 15:05
          kropekuk napisał:

          > wypowiedzi Dorna:)


          kolejny raz zarzucam kłamstwo freemasonowi (co najmniej trzeci).
          Nigdy nie przyznał się do kłamstwa, pomimo bezspornych faktów.
          Możecie być rzecznikami freemasona, ale poczekajmy na jego odpowiedź.
          • ppppp7 Re: To WYKAZ to klamstwo: podaj linki do "prawdzi 13.11.05, 15:50
            Na czym polega to kłamstwo? Dorn POWIEDZIAŁ, że JEST koalicja parlamentarna PIS
            i Samoobrony. To fakt.
            To już druga taka rewelacja PIS. 3 dni temu Kaczyński powiedział, że WYBRAŁ tę
            koalicję (z Samoobroną, a nie z PO) bo mu ODPOWIADAŁA ze względów taktycznych
            (kontrola sił skrajnych i obawa, że PO będzie przeszkadzało).
            Musicie więc PISowcy przyjąć, że:
            1. To PIS celowo zerwało koalicję z PO
            2. To PIS oficjalnie wszedł w układy z Lepperem i Samoobroną
            Co zresztą już zaczyna być widać na forum, bo zwolennicy PISu ze wstydu w
            wiekszości pochowali się po kątach
            • roro68 Re: To WYKAZ to klamstwo: podaj linki do "prawdzi 13.11.05, 16:04
              Chyba wzrok Cię zawodzi. Zwolennicy PiS w ogóle nie wstydzą się kontaktów z
              Samoobroną. To wy obrażacie ciągle współobywateli, którzy nie poparli PO
              epitetami. Z LPR jest podobnie. PSL to "dobro inwentarza". Człowieku, przyjmij
              raz na zawsze do wiadomości, że PiS nie obraża się na Polskę. Taka postawa
              cechuje niedojrzałych, sfrustrowanych gnojków.
              • ppppp7 Re: To WYKAZ to klamstwo: podaj linki do "prawdzi 13.11.05, 16:22
                A to ciekawe. Bo ja mam niestety dobrą pamięć:
                --------------------------------------------
                Marzec 2005 rok / antena RMF FM
                RMF FM : Czy w przyszłej kadencji Sejmu będzie możliwa sytuacja kiedy partia
                poprze ludzi mających kłopoty z prawem ?
                Lech Kaczyński : Nie ma takiej możliwości. PIS jest partią ludzi
                praworządnych, którzy dążą do rozliczeń krzywd. Nie poprzemy nikogo z
                wyrokiem sądu lub przeciwko komu toczą się sprawy sądowe. To jest
                sprzeczne z ideałami PIS.
                RMF FM : Czyli poparcie dla takiego polityka jak na przykład Andrzej Lepper
                gdyby starał się o fotel marszałka jest niemożliwe?
                Lech Kaczyński : Nie ma takiej możliwości. Najwyższe funkcje w państwie muszą
                sprawować ludzie czyści jak łza. Andrzej Lepper udowodnił, że ma za nic prawo
                i jest politycznym awanturnikiem. Poparcie PISu dla tego
                polityka w jakiejkolwiek sytuacji jest nierealne.
                -----------------------------------------------------
                Lepper: kilka wyroków, kilkaset nieobecności na rozprawach, kpina z prawa jako
                podstawa działalności. Do tego kłopoty z prawem Beger, Hojarskiej, czy
                ewidentne kradzieże np Bondy.
                Co PIS chce robić z Samoobroną: Odnowę moralną państwa?
                Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha
              • cimoszenka [...] 13.11.05, 17:56
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • roro68 [...] 14.11.05, 02:02
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • cimoszenka [...] 14.11.05, 02:20
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kaczkadany Re: To WYKAZ to klamstwo: podaj linki do "prawdzi 13.11.05, 22:05

                Jak sie mozna obrazac na cos co sie dyma?


                Mamy Kota ...!
          • elfhelm co do Bubla przyznał rację 13.11.05, 16:46
            chociaż była to pierdołowata sprawa

            Jeżeli zarzucasz kłamstwo, podaj gdzie...
            • rekontra milczące przyznawanie racji 13.11.05, 17:50
              elfhelm napisał:

              > chociaż była to pierdołowata sprawa

              być może pierdołowata, ale to nie ja strzelałem z armaty. Jeżeli ktoś pisze o
              bezczelności, o kłamstwie, nieukach grasujących na forum, a potem się okazuje,
              że to ON co najmniej dwukrotnie się "myli" w temacie bubla to jest coś na
              rzeczy? Nie muszę być miłosierny wobec kogoś kto tak agresywnie pisze.

              Możesz wskazać mi miejsce, gdzie mi przyznał rację w sprawie Bubla? Może
              milcząco przyznał, nie odpowieadjąc na list.

              > Jeżeli zarzucasz kłamstwo, podaj gdzie...

              tutaj jest przykład kolejnego kłamstwa i manipulacji:

              "Warto rozmawiać" w stylistyce Leni Riefenstal?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31630107&a=31630107
              fremason pisze o "Warto rozmawiać" Pospieszalskiego:

              "Nie zaproszono ani jednego przedstawiciela lewicy (nie przepadam za tą
              formacją, ale chyba jeszcze nie zniknęli z powierzchni ziemi, by ich
              pomijać). "


              a kimże jak nie lewakiem jest Szostkiewicz, nie mówiąc już o Makowskim z
              Krytyki Politycznej ?
              dalej freemason pisze:

              "Na trzech zwolenników PiS w studio (Ziemkiewicz, Żukowski,
              Sakiewicz) nie przypadł ani jeden admirator Platformy"

              Ziemkiewicz głosował na PO, nie na PiS. Czy w związku z tym, że krytukuje PO,
              należy uznać że jest zwolennikiem PiSu ? Żukowski nie ujawnił na kogo głosował.
              Jest bardziej niezależnym ekspertem niż Krzeminski, Bobińska, Grabowska czy
              Wnuk Liopiński (zwolennik PO) .
              Tylko o Sakiewicz był bezsptrzecznie zwolennikiem PiSu. ITD, itp i Dworak z PO
              w tle, ograniczający czas programu.


              Kolejne jegho kłamstwa są związane z tym co pisze o koalicjantach postkomuny.
              Nie zamierzam punkt po punkcie zbijać jego argumentów i wykazywać kłamstw,
              skoro jhest to forumowicz który napisze największą bzdurę.....
              • elfhelm Re: milczące przyznawanie racji 14.11.05, 11:32
                Wątek przepraszam rekontrę:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31146493&a=31146493
                Szostkiewicz jest publicystą katolickim. Trudno mu przypisywać jakieś lewicowe
                sympatie. Co najwyżej UW.

                Żukowski? Doktor Ż. jest od dawna zdeklarowanym fanem prawicy. Bodajże był w
                kom. hon. Mariana K. w wyborach 2000 r.

                Ziemkiewicz? Może i głosował na PO, może nie. Wybory są tajne. Ja odnoszę
                wrażenie, że blisko mu do wielu idei PiSu.
                • rekontra Ziemkiewicz wprost o tym napisał 14.11.05, 11:43
                  elfhelm napisał:

                  > Wątek przepraszam rekontrę:

                  dziękuję, dopiero teraz zauważyłem i odpowiedziałem Freemasonowi.

                  > Szostkiewicz jest publicystą katolickim. Trudno mu przypisywać jakieś
                  > lewicowe sympatie. Co najwyżej UW.

                  a skąd się wzięło powiedzenie o katolewicy :))

                  > Żukowski? Doktor Ż. jest od dawna zdeklarowanym fanem prawicy. Bodajże był w
                  > kom. hon. Mariana K. w wyborach 2000 r.

                  Czyli równo daleko jest mu do PO jak i do PiSu. Rzeczywiście w programie więcej
                  racji w sporze przyznawqał PiSowi.

                  > Ziemkiewicz? Może i głosował na PO, może nie. Wybory są tajne. Ja odnoszę
                  > wrażenie, że blisko mu do wielu idei PiSu.

                  wprost o tym napisał :))
                  czy mam odszukać dosłowny cytat :))
                  możesz mi wierzyć
                  • elfhelm Re: Ziemkiewicz wprost o tym napisał 14.11.05, 20:23
                    1. katolewica to PiS

                    2. Marian Krzaklewski też w sumie już jest PiSowcem

                    3. wiem, że RAZ tak napisał. I co z tego. Wybory są tajne
    • nefil Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 13.11.05, 16:02
      Oto rewolucja moralna. Made by PiS. Buahahaha
      Chociaż bolszewic przed rewolucją wchodzili w koalicje z eserami i mieńszewikami.
      Może tutaj leży klucz w postrzeganiu spraw politycznych w kierownictwie Partii
      Sprawiedliwych.
    • kropekuk Cos mi sie zdaje, ze ZARAZ LUTEK BEDZIE ODSLONIETY 13.11.05, 16:45
      Buhahaha!!! Poczekajcie do poniedialku...
      • freemason Re: Cos mi sie zdaje, ze ZARAZ LUTEK BEDZIE ODSLO 13.11.05, 16:46
        kropekuk napisał:

        > Buhahaha!!! Poczekajcie do poniedialku...

        Co ma być w poniedziałek?
        • kropekuk Zobaczysz - troche cierpliwosci;) 13.11.05, 16:55

    • przyladek.dobrej.nadziei Tragedia 13.11.05, 17:43
      PiSowi jest obojętne z kim będą rządzić. Odnowę moralną gotowi są wporwadzić z
      samym diabłem. Hipokryzja do kwadratu. PiSkorze precz!
      • echo_o Re: Tragedia 13.11.05, 23:58
        przyladek.dobrej.nadziei napisał:

        > {...} PiSkorze precz!
        ````

        No cicho, cicho...Przecież PiSkorski już na 'banicję' wysłany przez PO - do
        Eurparlamentu...
    • wlodzimierz.ilicz No i co z tego? Czy PO to jedyna partia w sejmie? 13.11.05, 23:56
      Jest ich jeszcze kilka i z każdą można z formalnego punktu widzenia wejśc w
      koalicję.
      Największy problem PO to mania wielkości. Ta choroba pozostała jeszcze po
      przodku UW.
      Nazwa francuska choroby: La folie des grandeurs.
      Leczyć się, aksamitne kapelusze, leczyć.
    • czur-czur-ra Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 14.11.05, 11:34
      No, z tym kacem moralnym to przesadziles. W pewnych kregach wystepuje tylko kac
      zwyczajny, postalkoholowy.
      • niezlomny.prawicowiec Re: Ludwik Dorn odsłonił karty 14.11.05, 11:52
        Masoński rząd światowy !
        Bogacze z całego świata nakłaniani są, aby pod przywództwem Stanów
        Zjednoczonych założyli "święte przymierze", którego racją bytu, a jednocześnie
        celem byłoby powstrzymanie przyrostu ludności biednej. "Miliarderzy wszystkich
        krajów - łączcie się!"
        - ks. prof. Michel Schooyans o Komisji Trójstronnej. * Brzeziński, Soros,
        Kissinger, Rockefeller i inni - pełna lista członków Komisji Trójstronnej * Kto
        ich wybiera i w jakim celu * Dlaczego masoneria wychodzi z ukrycia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka