Dodaj do ulubionych

W sprawie wolności zgromadzeń

    • mlodygniewny1 Brawo.Uznanie.Szacunek.dla Profesora Safjana! 23.11.05, 23:29
      serdeczne podziękowania dla profesora Safjana za ten publiczny GŁOS.
      niech sobie premier/ministrowie i kto tam jeszcze z rządzących występują w
      radiach ojców,czy telewizjach trwam itp,niech się nawet modlą co godzina...
      niech tylko nie przenoszą swoich fanatyzmów religijnych na decyzje państwowe.
      Homosekualizm/Biseksualizm kobiet i mężczyzn nikomu sam z siebie nie czyni
      krzywdy...a osoby homoseksualne/biseksualne to są nasze dzieci,dzieci naszych
      dzieci...nasze rodzone siostry,bracia,nasi bliscy,którym nalezy okazywać na
      każdym kroku nasze poparcie,naszą miłość,bo...większość tych osób i tak ukrywa
      przed otoczeniem swoją seksualność/w Polsce jest 5-10mln.osób homoseksualnych i
      znacznie więcej osób biseksualnych=niektórzy z nich do końca swoich dni nie
      będą odważnie żyć w zgodzie ze sobą...Wielu polityków,artystów,dziennikarzy...
      bardzo znanych nie ma odwagi tego publicznie powiedzieć,chociaż "warszawka"
      "krakówek" i inne salony o tym wiedzą.To wielka siła naszych odważnych rodaków
      z manifestacji poznańskiej i...daje nadzieję,że i w tym temacie będzie z każdym
      rokiem lepiej.Najgorsza jest hipokryzja i zakłamanie osób zwalczających jawnie
      homoseksualistów/biseksualistów...ale czas pokaże ich prawdziwe oblicze.
      • carlitos35 Re: Brawo.Uznanie.Szacunek.dla Profesora Safjana! 24.11.05, 08:50
        Bis !!!
    • bonasforza Re: W sprawie wolności zgromadzeń 23.11.05, 23:36
      Dziękuję za te slowa Panu Safjanowi... Są mądrzy ludzie w tym kraju...
    • organ01 Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 00:33
      W tej konkretnej sprawie "dać im palec wezmą całą rękę" zaczną pikietować o
      adopcje dzieci, chcą się pokazać niech wykupią czas antenowy w komercyjnej telewizji
    • leszab Precz z prezydenyem Poznania z PO i wojewodą z SLD 24.11.05, 00:47
      Precz!!!!!!!!!!!!!!!!! z prezydenyem Poznania z PO i wojewodą z SLD
      • tomxp slonce warszawy 24.11.05, 00:50
        dopomoz nam...
    • mysz_polna5 Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 01:21
      maruda.r napisał:

      >
      > Zastanawiam się, w którym miejscu ewolucji społeczeństw zatrzymali się
      > Grobelny, Giertych, Kaczyński i ich pupile wrzeszczący "pedały do gazu!".



      Nie wiem, czy juz to bylo?
      Bo po raz pierwszy zajrzalam na te liste. Ale, skoro pytasz, to najuczciwiej
      jak tylko potrafie / no czasami uczciwie sie tez bawie/, odpowiem.

      Byc moze, wymienieni przez ciebie panowie, zatrzymali sie na rowerze z napedem
      PEDALOWYM.

      Czy masz cos przeciw, czy tez cos wprost? / choc, domyslam sie ~
      co :)))))))))))))/ Hop hop!

      PROSZE o WYRAZNA ODPOWIEDZ.
      • kum.z.antalowki Myszko, nie stresuj się 24.11.05, 04:36
        mysz_polna5 napisała:

        > maruda.r napisał:
        >
        > >
        > > Zastanawiam się, w którym miejscu ewolucji społeczeństw zatrzymali się
        > > Grobelny, Giertych, Kaczyński i ich pupile wrzeszczący "pedały do gazu!".
        >
        >
        >
        > Nie wiem, czy juz to bylo?
        > Bo po raz pierwszy zajrzalam na te liste. Ale, skoro pytasz, to najuczciwiej
        > jak tylko potrafie / no czasami uczciwie sie tez bawie/, odpowiem.
        >
        > Byc moze, wymienieni przez ciebie panowie, zatrzymali sie na rowerze z
        napedem
        > PEDALOWYM.
        >
        > Czy masz cos przeciw, czy tez cos wprost? / choc, domyslam sie ~
        > co :)))))))))))))/ Hop hop!
        >
        > PROSZE o WYRAZNA ODPOWIEDZ.


        Otóz - to nie musi byc rower pedałowy.
        Tak jak w przypadku myszki5 "odstresowujacej" - jesli palec jest męski, to
        znaczy
        Myszka "bawi sie uczciwie",
        A jeśli damski? To co? Myszkowata p e r w e r s y j k a ?
        www.fun.from.hell.pl/2004-03-01/nowy-odstresowujacy-model-myszki.gif
    • jacezu Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 02:19
      Dlaczego dopiero teraz widze w Gazecie tekst, ktory wskazuje na na to iz dwie
      oficjalne decyzje urzednikow panstwowych byly nieuzasadnione? Dlaczego jest to
      tylko jeden tekst? Dlaczego jest on tak lapidarny. Szanowni Redaktorzy
      Naczelni, czy nie mozna zamowic pozadnego tekstu, ktory glebiej analizowal by
      cala sytuacje od strony prawnej, obyczajowej, socjologicznej i ktory wskazal by
      na zagrozenia dla demokracji i spoleczenstwa obywatelskiego, ktore takie
      decyzje stwarzaja? Politycy pochowali glowy w piasek. Wstyd mi zwlaszcza za
      ludzi z PO. Koniunkturalizm nie pozwala im sie odezwac. Boja sie o wyniki na
      wykresach popularnosci. Dziennikarze! Czy Wy tez boicie sie? A moze Zarzad
      Agory boi sie o wyniki sprzedarzy?
      Sliczna inicjatywa z Apelem do Prezydenta Bialorusi. Ale czy decyzje urzednicze
      bezzasadnie odbierajace obywatelom prawa obywatelskie w Polsce nie domagaja sie
      wiekszej reakcji? Czy przemoc i grozby horrendalnych kar dla mlodych ludzi,
      ktorzy wierza ze warto walczyc o standardy prawdziwie demokratycznego i
      obywatelskiego spoleczenstwa, nie sa niepokojace i nie zasluguja na donosny
      glos Gazety?
      A tak na marginesie i w zwiazku z Apelem do Prezydenta Bialorusi: Podpisalem
      apel i wyslalem. Po czym, po to zeby moc czytac Gazete kilkanasie razy
      kliknalem, ze "nie obchodzi mnie". Co mialem zrobic? Wyslac kilkanascie apeli z
      tym samym podpisem, czy moze za kazdym razem podpisywac sie inaczej? Glupawo
      sie czulem z tym "nie obchodzi mnie". Nie mozna bylo dodaj obok
      opcje "podpisalem apel, wchodze na strone"?
      No to sie nagadalem
      Gazeta
      Wiele ludzi na Ciebie liczy. Jestes gaazeta tych, ktorzy maja "wybor" tak?
      Stoisz na strazy prawa do wyborow, tak? No to rusz sie.
      Z wyrazami szczerego, glebokiego szacunku, z powazaniem i z nadzieja
      Jacek Zuzanski
      • carlitos35 TAK ! Gazeto rusz się ! PO rusz się ! 24.11.05, 09:06
        Opowiedzcie się w tym temacie za prawami demokracji ! Tłumaczcie - od podstaw -
        że homoseksualiści to nie czarownice zatruwające wodę i odbierające mleko
        krowom. Że nie należy ich się bać i nie potrzeba ich oskarżać. Że ich
        aktualne wołanie jest wynikiem tłumionych odruchów przez całe generacje. -

        ----------------------------
        Reflektorem w mrok !
        T. Boy Żeleński
    • dolenicz Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 04:00
      >jacezu napisał:
      >Politycy pochowali glowy w piasek. Wstyd mi zwlaszcza za
      >ludzi z PO. Koniunkturalizm nie pozwala im sie odezwac. Boja sie o wyniki na
      >wykresach popularnosci. Dziennikarze! Czy Wy tez boicie sie? A moze Zarzad
      >Agory boi sie o wyniki sprzedazy?

      Prosze bez histerii. Naklanianie do politycznego samobojstwa?. Przypadek pani
      Szyszkowskiej oraz Frasyniuka i jego formacji nie jest zachecajacy. W Pozananiu
      zdaje sie nawet SLD nie poparlo. Wszystko wszystkim, ale durniami to oni nie sa.
    • waletv Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 07:12
      Poglądy gejów i lesbijek są mi obojętne. Ale nie jest mi obojętne gdy wmawia
      się ludziom ,ze to oni łamią prawo.Precz z zakłamaniem!
      P.Majchrowski zezwolił na Paradę Równości ale nie On ma zezwalać-zezwala
      Konstytucja-On ma chronić.
      Ci w moherowych beretach,to ludzie starsi ,mają mądrość życiową,należy się im
      szcunek,ale to nie oni są przyszłością tego Narodu.
      Precz z moherowym Prawem ! Precz z moherowym Państwem! Precz z
      moherowym „ja”!
    • australopitecus Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 08:15
      Jezeli autor artykulu ma racje (a nie jestem o tym przekonany) to dlaczego
      istnieje w kazdym portalu instytucja moderatorow. Wlasnie tutaj ludzie
      demonstruja swoje poglady nawet wbrew opini wiekszosci. Jezeli zas moderatorzy
      sa koniecznoscia to autor artykulu cos pomieszal. Mysle tez ze przytaczanie
      primitywnych hasel zbacza te dyskusje na boczne tory. Wedlug mnie problem
      tolerancji wobec homoseksualizmu nie powinien podlegac dyskusji - to oczywiste.
      Problemem jest wartosc jaka przypisujemy homoseksualizmowi. Normalne
      spoleczenstwo powinno uznac, ze homoseksualizm jest stanem patologicznym,
      rownoczesnie gwarantujac pelna tolerancje. Okrzyki "pedaly do gazu" sa rowniez
      patologia z ta roznica ze tolerowane byc nie powinny. Kilkakrotnie obserwowalem
      w telewizji demonstracje homoseksualistow w Sydney. Bylo to wyjatkowo
      nietolerancyjne, prowokujace i obrzydliwe widowisko.
    • bdbasdsbs Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 09:13
      najzabawniejsi z tu piszacych sa ci "obroncy naturalnego porzadku", niektorzy z
      nich twierdza nawet, ze gdyby dopuscic do zwiazkow innych niz kobiety i
      mezczyzny to instytucja malzenstwa zniknelaby w ciagu kilkudziesieciu lat.. a
      to "ukryte" cioty przebrzydle ktore wylewaja tu swoj strach, ze same moglyby
      byc takie jak "chomiki". nie wyobrazam sobie jaki nacisk czy chocby widoczek
      calujacych sie facetow mialby mnie "zaanimowac" do rezygnacji z kobiecych
      wypuklosci, okraglych bioder i wilgotnej dziurki na rzecz plaskiego i
      kwadratowego faceta.. a ci "obroncy" sie tego wlasnie boja, wiec
      ten "naturalny" porzadek u nich nie tak calkiem naturalny.. jeszcze raz sobie
      ulze, przebrzydle, ukryte cioty! wole zadeklarowanego "chomika" od nich, bo
      wiem czego sie po nim spodziewac, a taka ukryta ciota?? a jak ja pod publicznym
      prysznicem najdzie "zmiana orientacji" to nadzieje mnie jak amen w paciezu a ja
      bede nieprzygotowany. tym wszystkim "obroncom" zalecilbym obejzenie
      filmu "american beauty" a nastepnie udanie sie do najblizszego psychiatry na
      badania jak to jest naprawde z ta ich orientacja. ktos tu napisal "prawdziwy
      facet cioty sie nie boi", ja bym jeszcze dodal "a ciota ukryta jest dla takiego
      najgorsza bo w dodatku zaklamana". a wywody pana profesora cokolwiek
      rzeczywiscie teoretyczne, bo o czym tu dyskutowac, wiekszosc czerpie sile z
      tego ze jest wiekszoscia i mniejszosci nie powinny byc dla niej zagrozeniem. a
      jezeli jest, to ta wiekszos to wiekszosc "ukrytych" i nieswiadomych
      siebie "chomikow". jeszcze raz: obrzydliwcy!
      • carlitos35 Homoseksualne wibracje u tak zwanych... 24.11.05, 09:49
        ... normalnych mężczyzn. Mam sporo wiedzy na ten temat, i to głównie z
        osobistych doświadczeń. Może jak bedę miał wiecej czasu to ten temat rozwinę.
        Teraz - najogólniej: im większa niechęć, zapalczywość i negatywne, "męskie" ,
        emocje w stosunku do homoseksualisty, tym większy emocjonalny i seksualny u
        nieporządek u podmiotu. A możliwosci ekspresji - cała gama, jak zresztą widać
        od kilku dni przy tego rodzaju dyskusjach w tut. gospodarstwie. Od wyzwisk o
        chrakterze anatomiczno-fizjologicznym do wyszukanej erudycji, która ma
        dyskutanta przyciągnąć po to, by w końcu okazać mu albo pogarde albo
        protekcjonalny usmieszek.-
        Och ci bardzo męscy mężczyźni !
        • bdbasdsbs Re: Homoseksualne wibracje u tak zwanych... 24.11.05, 10:14
          o tak, rozwin ten temat, to jest naprawde bardzo interesujace. we wspomnianym
          przeze mnie filmie zostalo to bardzo wyraznie zarysowane, tak, ze juz trudno to
          zjawisko przeoczyc. wsrod moich bliskich znajomych bylo 2 "chomikow" (lubie to
          slowo, choc moze protekcjonalne.. ;-) ), nie moge sobie przypomniec, by
          kiedykolwiek mnie to irytowalo nie mowiac o "obrazalo" czy godzilo
          w "porzadek". bywalem w knajpach dla gejow (to slowo mniej mi sie podoba, choc
          jest powszechne), jedyne co spostrzeglem, to w przypadku pomylki, wyjasnienie
          ze nie jestem "podmiotem" godnym uwagi zalatwialo sprawe natychmiast, bez
          zadnego bolu. kiedys trafilem do takiej knajpy przypdakiem, w obcym miescie
          chcialem cos zjesc.. do dzisiaj wspominam z rozbawieniem, jak powolutku
          docieralo do mnie gdzie sie znajduja i jak to moje zdziwienie, ze sie w takim
          miejscu znajduje doprowadzilo mnie do serdecznego smiechu ze mnie samego, bo
          spotrzezenie wyjatkowosci tego miejsca bylo bardzo.. nie na miejscu;-). innym
          razem bylem na imprezie urodzinowej pewnej lesbijki w towarzystwie kobiety,
          ktora lesbijka nie byla. opuscilismy te impreze szybko ze wzgledu na rosnace
          zdenerwowanie i zle samopoczucie tej pani.. wiec po tej drugiej stronie tez sie
          zdarza.. kompletnie nie moge zrozumiec co facet moze miec przeciw lesbijkom..
          hmm.. tylko ja mowie o "normalnych" facetach.. tz. sadze, ze istnieje
          ta "normalnosc", normalni sa najzwyklejsi w swiecie hetero, ktorzy z homo nie
          beda nigdy mieli zadnego "wspolnego" punktu oraz... "homiki" wlasnie, bo oni
          tez wiedza, czego chca :-) i tez nie maja zadnego problemu patrzac na hetero
          calujacego sie z kobieta... no, chyba, ze tam tez nie tak do konca wszystko
          jasne, a zdarzaja sie takie przypadki.. pozdrawiam
          • carlitos35 Re: Homoseksualne wibracje u tak zwanych... 24.11.05, 11:07
            ...normalnych mężczyzn.
            ------------------------------

            "kompletnie nie mogę zrozumiec co facet moze miec przeciw lesbijkom".

            I rzadko ma. Twój przypadek był chyba jakimś wyjątkiem. Albo mutacją
            przypadków (przecież tu też nie tylko czarne i białe...). A chyba jest
            przeciwnie. Pobudzeni erotycznie... mężczyźni, właśnie dla lesbijek mają nawet
            cos więcej niz taryfę ulgową: ten seks jest szczególnie podniecający (dwa w
            jednym !), ma posmak "egzotycznej przyprawy", więc - i wybacza się i toleruje.
            Natomiast, jesli chodzi o stosunek tych b. męskich mężczyzn, o ! - to nie
            przelewki. Syna mogą wypędzić z domu, wyrzec się, zatruć mu życie. Wyrzyć się
            na sto sposobów na podwładnym lub koledze w pracy. "Umilić" obcowanie
            sąsiadowi. Cała gama. A energia - ciągle świeża.
            Kobieta i matka (moze dlatego, że matka) ma zdecydowanie łagodniejszy i
            stosunek i pogląd na taki przypadek. Ta jednak, mimo wszystko, przygarnie.-

            Pracowałem swego czasu w kraju arabskim na paroletnim kontrakcie, mozna rzec na
            ogrodzonym placu budowy. Kilkuset polskich pracowników, w wiekszości
            bez "sprowadzonych" żon. To właśnie tam byłem obiektem tej homoseksualnej
            ambiwalencji męskiej. Gdy pan (!) zorientował się jakie są moje preferencje
            (nie w jego kierunku) uczynil ze mnie obiekt swoich ataków. Charakter tych
            ataków zmieniał się jednakowoż. Zależał od tego ile sobie wlał do czuba wódy
            (pedzonej - kraj arabski - po kryjomu). Z prawdziwym zakłopotaniem patrzyłem
            się wowczas na te jego awanse w moim kierunku, przeplatane odruchami agresji.
            Stąd tez się wziął tytuł tej mojej tut. wypowiedzi.

            Wczoraj zaledwie, na sąsiednim "arkuszu" tematycznym tut. forum poczyniłem
            podobne spostrzezenia, o czym może osobno.

            Dobre życzenia na dobry dzień !

            • carlitos35 Re: Homoseksualne wibracje u tak zwanych... 24.11.05, 11:16
              carlitos35 napisał:

              > ...normalnych mężczyzn. Z poprawką !
              > ------------------------------

              "kompletnie nie mogę zrozumiec co facet moze miec przeciw lesbijkom".

              I rzadko ma. Twój przypadek był chyba jakimś wyjątkiem. Albo mutacją
              przypadków (przecież tu też nie tylko czarne i białe...). A chyba jest
              przeciwnie. Pobudzeni erotycznie... mężczyźni, właśnie dla lesbijek mają nawet
              cos więcej niz taryfę ulgową: ten seks jest szczególnie podniecający (dwa w
              jednym !), ma posmak "egzotycznej przyprawy", więc - i wybacza się i toleruje.

              Natomiast, jesli chodzi o stosunek tych b. męskich mężczyzn do gejów mężczyzn ,
              o ! - to nie przelewki. Syna mogą wypędzić z domu, wyrzec się, zatruć mu
              życie. Wyżyć się na sto sposobów na podwładnym lub koledze w pracy. "Umilić"
              obcowanie sąsiadowi. Cała gama. A energia - ciągle świeża.
              Kobieta i matka (moze dlatego, że matka) ma zdecydowanie łagodniejszy i
              stosunek i pogląd na taki przypadek. Ta jednak, mimo wszystko, przygarnie.-

              Pracowałem swego czasu w kraju arabskim na paroletnim kontrakcie, mozna rzec na
              placu budowy, bez "sprowadzonych" żon. To właśnie tam byłem obiektem tej
              homoseksualnej ambiwalencji męskiej. Gdy pan (!) zorientował się jakie są moje
              preferencje (nie w jego kierunku) uczynil ze mnie obiekt swoich ataków.
              Charakter tych ataków zmieniał się jednakowoż. Zależał od tego ile sobie wlał
              do czuba wódy (pedzonej - kraj arabski - po kryjomu). Z prawdziwym
              zakłopotaniem patrzyłem się wowczas na te jego awanse w moim kierunku,
              przeplatane odruchami agresji. Stąd tez się wziął tytuł tej mojej tut.
              wypowiedzi.

              Wczoraj zaledwie, na sąsiednim "arkuszu" tematycznym tut. forum poczyniłem
              podobne spostrzezenia, o czym może osobno.

              > Dobre życzenia na dobry dzień !
              >
              • bdbasdsbs Re: Homoseksualne wibracje u tak zwanych... 24.11.05, 13:20
                dziekuje za te uwagi. jeszcze chce cos wyjasnic, moj tekst nie byl w tym
                miejscu zbyt precyzyjny: to ta pani, ktorej ja towarzyszylem byla wrogo
                nastawiona do obecnych na imprezie par lesbijskich. a uwaga o facecie, ktory ma
                cos przeciwko byla troche wyrwana z kontekstu. uzupelniajaco: kiedys z pewnym
                kolega (wydawalo mi sie wtedy ze on "chomik", ale znajomosc nie trwala zbyt
                dlugo - z przyczyn innych niz towarzyskie - i nie zdolalem do konca ustalic)
                zastanawilismy sie nad tym fenomenem "lesbijskim" i doszlismy do wniosku, ze
                jest to doskonaly test na "meskosc", w jaki sposob taka para jest odbierana..
                no, ale to tak na marginesie a tak w ogole to sa bardzo interesujace sprawy,
                szkoda, ze przez "zatory" w mozgach co poniektorych nie mozna do nich podejsc
                spokojnie.

                jeszcze raz pozdrawiam
    • geoekolog Demokracja w Nowym (lepszym) wydaniu 24.11.05, 09:26
      Szanowny Pan Profesor bardzo składnie odniósł się do problemu, jakim jest
      wolność zgromadzeń. Problemu, jak twierdzę, jako że zagadnienie to, w świetle
      obecnie panujących w Polsce realiów, jest stricte akademickie.
      Nie oszukujmy się; w Polsce mamy demotrację TKM(Teraz K....a My). Tylko to co
      robi ekipa rządząca jest prawe i słuszne. Podczas kampanii wyborczych wsączany
      jest jad nienawiści do różnych mniejszości (w ostatnim wypadku, nie wiedzieć
      czemu, media sprowadziły wszystko znów do wątku mniejszości seksualnych), który
      nawet ze spokojnych ludzi o w miarę liberalnych poglądach może zrobić ekstremistów.
      I teraz w imię przekonań, przecież zawsze słusznych, będą tępić wszystkie
      zachowania i stany odmienne, bo przecież jak wyglądają "normalni" ludzie - każdy
      widzi. Ba, co więcej, zrobią to w imię Boga, który przecież jest miłosierny.
      A demokracja zapewne pożyczyła opaskę na oczy od Temidy, by nie widzień, jak Jej
      dobrym imieniem ktoś sobie wyciera buty. W imię Boga, Honoru i Ojczyzny.
      Uchowaj mnie Boże od tych wartości w takim wydaniu...
      • australopitecus Re: Demokracja w Nowym (lepszym) wydaniu 24.11.05, 09:55
        To nie jest takie oczywiste ze poglady pana profesora sa poprawne. Dzieki
        wlasnie takim pogladom wysypywano cudze zboze z wagonow, dzieki tym pogladom
        wlasnie polska scena polityczna ma zaszczyt goscic pana Leppera. Co powiedziec
        o demonstrujacych na drogach rolnikach, i co myslec o blokujacych drogi
        kierowcach. Poglady te mozna doprowadzic do absurdu. Mysle ze dobre panstwo to
        takie gdzie szanuje sie prawo, a demokracja jest po to aby w parlamencie
        to "zle" prawo zmienic, lub do sadu zla decyzje urzednika zaskarzyc. Obserwujac
        natomiast zycie w Polsce, mysle, ze cierpiac na postkomunistyczna chorobe
        uwazacie, ze kazdy kto demonstruje zawsze ma racje. Jak czytam choroba nikogo
        nie omija.
    • pkc Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 09:57
      Dziękuję Panie Profesorze. Cieszę się, że wreszcie ktoś odważył się przedstawić
      na spokojnie racjonalne argumenty dotyczące wolności zgromadzeń.
    • slonka1 Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 10:33
      Wydaje mi się że niedługo bedziemy w Polsce musieli bronić nie tylko wolności
      zgromadzeń, ale i wolności słowa a także podstawowych swobód obywatelskich.
      Nasz nowy prezydent zadaje się \ma wielki apetyt na wszystkie powyżej
      wymienione rzeczy. Czy ktoś to postrzyma? (pytanie retoryczne)
    • kamajkore prawda 24.11.05, 10:51
      przeklejam post ocean_12, bo zgadzam się ze wszystkim co tu napisano, a mi się
      tylwe nie chce pisać :))) :

      'To ważne, że taką opinię wyraża przedstawiciel najwyższych organów władzy
      sądowniczej w Polsce. Oby był to sygnał, ze sędziowie niższego szczebla też
      będą umieli przeciwstawić się naciskom prawicy i Kościoła, żywo przypominającym
      działania PZPR w PRL-u. Gdański sędzia Socha zapłacił stanowiskiem za odwagę
      aresztowania księdza - gangstera, zamieszanego w aferę Stella Maris. Większość
      nie była tak odważna i orzekała tak jak pewna pani asesor, która uznała prawo
      do zrównywania homoseksualizmu, pedofilii i zoofilii "bo taka jest powszechna
      opinia społeczna". Cieszę się, że dzięki takim dzielnym młodym ludziom, jak ci
      poznańscy manifestanci, cała Europa i nie tylko Europa mogła się naocznie
      przekonać, jak olbrzymia przepaść moralna, i cywilizacyjna dzieli Polskę od
      Zachodu. Rosnące poparcie dla PiS-u kojarzy mi się z sytuacją w Niemczech w
      pierwszej połowie lat 30-tych. Na szczęście drugi Hitler nam nie grozi, ale to
      nie dlatego, że nie zyskałby społecznego poparcia, tylko nacisk międzynarodowy
      byłby zbyt wielki. Najwyraźniej nasze społeczeństwo zostało ogarnięte jakimś
      szaleństwem. Nie jesteśmy w stanie sami sobie pomóc, więc reszta świata musi
      zrobić to za nas. Tylko stanowczy sprzeciw społeczności międzynarodowej wobec
      rosnącego u nas w siłę katofaszyzmu, poparty sankcjami ekonomicznymi i
      dyplomatyczną izolacją, może otrzeźwić "elity" i zmusić je do powrotu na
      ścieżkę cywilizacji i demokracji. W USA już dochodzi do pikiet protestacyjnych
      przeciwko polityce naszego rządu. Na pewno nie pomoże to panu K. w czasie
      pierwszej, wazeliniarskiej wizyty u Busha. Kolejne posunięcia panów K. i M.
      spowodują zapewne, że zaczną oni być powoli traktowani na podobieństwo
      Łukaszenki. To będzie terapia wstrząsowa, ale chyba niezbędna. Oby poskutkowała.'
    • invento Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 11:02
      Czyżby nasz kraj zmierzał do faszyzmu? Tyle nienawiści i braku tolerancji od dawna nie było! Boję się dyktatury Braci Kaczyńskich (i im podobnych). Najgorsze jest to, że mówią to katolicy. Ale czy rzeczywiście? Może tylko dla publiki. Ja też jestem katolikiem ale czegoś podobnego nie mogę ścierpieć. To stawia nas Polaków w złym świetle na tle innych demokratycznych krajów. A zbliża np. do Korei Płn czy Iranu. Totalitaryzm...
      • ave.duce Re: W sprawie wolności zgromadzeń 24.11.05, 11:03
        Dziękuję za Twój post.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka