xystos
26.12.05, 16:19
W Nowym Sączu nie będzie sylwestrowej publicznej zabawy. W miejscu
reprezentacyjnym, na rynku, gdzie dotychczas sylwestra hucznie i wesoło
obchodzono, stanął pomnik J.P. 2. Stąd szlaban, bo J.P. 2 został już w Polsce
uznany za świętego, co sprawia, że teren wokół jego wizerunku też święty
jest. Alkoholowa zabawa wokół świętego byłaby nieprzyzwoita – uznali
miejscowi prawicowi radni. Toteż żadnych śpiewów, tańców i wnoszenia toastów,
jeśli już, to tylko bezalkoholowa zaduma.
W kraju mamy już setki pomników J.P. 2. Po oficjalnej beatyfikacji czyn
pomnikowy nabierze tempa. Staną w najbardziej reprezentacyjnych, urokliwych
miejscach. Jeśli u was J.P. 2 jeszcze blisko nie stoi, bawcie się. Może to
być wasz ostatni sylwester plenerowy. W Warszawie też odwołali plenerowego
sylwestra, ale pod pozorem zagrożenia terrorystycznego. Jak nie J.P. 2, to al
Kaida.
W Nysie jest 13 kościołów. Katolickich, rzecz jasna. Skoro tyle tam domów
Bożych, to nie może być zgorszenia moralnego. Inspirowani przez burmistrza i
miejskich rajców nyscy strażnicy miejscy fotografują ukrytymi kamerami
stragany z bielizną damską. Bo damskie cyckonosze i majtki budzą zgorszenie
moralne. Majtki powiewające przed kościołem to przesada, zauważyła radna
Danuta Wąsowicz-Hołota i zażądała likwidacji publicznych straganów z
bielizną. Handel stringami w Nysie zejść musi do podziemia. Na razie
nysowianki szykujące się na sylwestra kupują na zapas. Trza być w stringach
na sylwestra, wzdychają, ciesząc oczy ostatnimi dniami wolnego handlu w ich
mieście. Ciekawe, że powiewające przed kościołami na straganach kalesony
męskie nie budzą takiego sprzeciwu jak damskie figi. Czy dlatego, że papież
chodził w kalesonach i cuda w nich czynił?
Rajcowie miejscy – prawicowi, rzecz jasna – zaczynają ostatnio pełnić funkcję
policji obyczajowo-moralnej. Oni decydują, co może być sprzedawane na
jarmarkach, kiedy i gdzie można się bawić. To oni wprowadzają prohibicje
alkoholowe i artystyczne. To radni przejmują funkcje cenzorskie. Doświadczył
tego właśnie teatr Wierszalin Piotra Tomaszuka. Radny sejmiku podlaskiego,
radny z LPR, najpierw zagroził, że bezbożny teatr kijami rozpędzić każe. Bo
zbezcześcili Najświętszą Panienkę. Za obietnice kijów teatr powinien być
wdzięczny, powinien cieszyć się z tak wspaniałej akcji reklamowej. Teraz
wielu pobiegnie na spektakl, żeby zobaczyć, jak ci bezbożnicy bezczeszczą,
zatrząść się z oburzenia. Ale radny oprócz kijów obiecał, że pozbawi teatr
półmilionowej dotacji z samorządowego budżetu. Bez tej marchewki twórcy trzy
razy zastanowią się, zanim zechcą coś prowokacyjnego zrobić. Na tle policji
państwowej radny policjant obyczajowy to gość, ma cały magazynek dotkliwych,
finansowych sankcji.
Radni ci – prawicowi, rzecz jasna – rosną teraz w siłę. Dariusz Olszówka z
krakowskiego PiS odmówił udziału w lokalnym programie „Studio otwarte”, bo
nie uhonorowano go fotelem w centralnym miejscu studia. „Jestem z partii
rządzącej” – przypomniał i opuścił niegościnną telewizję. Pozostawiając
zdumionych redaktorów. Biedactwa, nie wiedzą jeszcze, w jakim kraju żyć będą.
Dlatego chylę kapelusz przed panem ambasadorem Królestwa Szwecji Tomasem
Bertelmanem. Uczestnicząc w akademii na cześć 350. rocznicy obrony Jasnej
Góry czujnie przeprosił za szwedzki potop. Długo czekaliśmy na słowa pana
ambasadora. Ubolewanie przyjmujemy do wiadomości – oświadczył rzecznik
prasowy Jasnej Góry ojciec Tomoń. A częstochowscy prawicowi radni w podzięce
nie wezwali do bojkotu bezbożnych, bo lutrowskich, mebli z Ikei, Volvo i
Saabów.